Autobiografia redaktora naczelnego magazynu „Elle”. Jean-Dominique Bauby w wyniku wylewu doznał paraliżu całego ciała. Jego oknem na świat stała się lewa powieka, którą wymrugał opowieść o cierpieniu, samotności, miłości i śmierci. Tworzenie książki stało się walką o istnienie. Poczucie humoru, ironia i dystans wobec otaczającego świata i własnych przeżyć spowodowały, że jego opowieść jest wzruszającą afirmacją życia.
Jean-Dominique Bauby zmarł nagle, trzy dni przed ukazaniem się „Skafandra i motyla”.
Książka rozeszła się we Francji w nakładzie 800 000 egzemplarzy, przełożono ją na kilkadziesiąt języków.
Biografia Maksymiliana Kolbego pióra André Frossarda odbiega od tradycyjnych publikacji tego typu, podobnie jak jej bohater nie mieści się w "klasycznych schematach świętości". Autor przedstawia Kolbego jako wielkiego mistyka, człowieka w sposób najbardziej radykalny i zaskakujący łączącego tajemnice wiary z całym swym życiem, ze wszystkimi działaniami: "...właśnie wtedy, gdy uważano, że zajmuje się mrzonkami, był największym realistą: po prostu jego rzeczywistość, która obejmowała i niebo, i ziemię, była bardziej rozległa i bogatsza niż nasza". Frossard rysuje konsekwentny, spójny portret szaleńca Bożego, szaleńca Maryi, dla którego "wszystko jest możliwe, zwłaszcza to, co niemożliwe", istoty, "której nic i nikt nie zatrzyma, nawet... ci, którzy ją zamykają w murach więziennych".
Autor, zafascynowany Kolbem, przedstawia nie papierową postać, ale prawdziwego człowieka, którego życie jest podporządkowane naczelnej idei miłości - miłości do Maryi, do Boga i do bliźnich. Miłości, dla której oddał życie.
Książka autorstwa Dominiki Jagielskiej oraz Janiny Kostkiewicz Pedagogika humanizmu społecznego Andrzeja Niesiołowskiego jest odkrywczym i z wielu względów ważnym studium historyczno-biograficznym. Wprowadza czytelnika w szczególny mikrokosmos idei i problemów. Na planie pierwszym plasuje się tutaj zagadnienie transcendencji i duchowości, ściśle związane z normą samorozwoju osobowego oraz uczestnictwa społecznego, a jedno i drugie jest źródłem wychowania katolickiego. Musiało upłynąć wiele lat, by życie i dzieło A. Niesiołowskiego, tak ważnego reprezentanta społeczno-pedagogicznej myśli katolickiej, zostało dostrzeżone, zaprezentowane i ocenione oraz wprowadzone do współczesnego obiegu naukowego. Pierwszeństwo w tej mierze należy do Janiny Kostkiewicz, która po raz pierwszy wydobyła na światło dzienne postać Niesiołowskiego w monografii Kierunki i koncepcje pedagogiki katolickiej w Polsce 1918–1939 (2013). Dużą zasługą Dominiki Jagielskiej oraz Janiny Kostkiewicz jest to, że pokonały granice milczenia i zapomnienia, że ukazały ideologiczne przyczyny dyskwalifikowania i marginalizacji myśli społecznej wyrosłej na gruncie prawd ewangelicznych i nauczania Kościoła. Pośrednio, ale w sposób wyraźny, dzięki przedstawianej książce można dostrzec »pole zaległości«, obszar braków badawczych i problemów, które należy podjąć i rozwiązać, by uzupełnić i wzbogacić dotychczasowy, dalece niepełny obraz polskiej myśli humanistyczno-społecznej XX wieku. Oby te ustalenia stały się impulsem do szerszej i systematycznej pracy badawczej nad myślą i praktyką katolickiej pedagogiki w naszym kraju.
Z recenzji prof. zw. dr. hab. Wiesława Theissa
Ironiczne, inteligentne, dające do myślenia. Bóg nazywany "Nieprzyjacielem", Jezus zwykłym "Cieślą", a papież "oberklechą"? Autor w przewrotny sposób opisuje rzeczywistość, nazywając Polskę "nadwiślańskim krajem wariatów". Mnóstwo satyry, karykatury i błyskotliwego dowcipu z piekła rodem. Znasz "Listy starego diabła do młodego" C.S. Lewisa? Jeśli tak, musisz sięgnąć także po "Felietony diabelskie". Jeśli nie, już teraz poznaj demona Krętacza i jego szatańskie pomysły bezczelnie drwiące z człowieka zwanego "pacjentem". Marek Zając - znany i ceniony dziennikarz, redaktor oraz prezenter telewizyjny. Pisał dla "Przekroju", "Polska. The Times" i "Tygodnika Powszechnego", z którym związany jest do dziś. W TVP prowadzi m.in. program "Między Ziemią a Niebem". Patronat: Tygodnik Powszechny
To barwne wspomnienia jednego z bardziej rozpoznawalnych animatorów życia kulturalnego w Polsce, aktora, reżysera i pedagoga, od wielu lat dyrektora Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Pasjonująca opowieść o niezwykłych losach jego rodziny, przeplatana dygresjami historycznymi i refleksjami na temat meandrów rozwoju współczesnej sztuki teatru. Suma doświadczeń i obserwacji ilustrowana blisko setką interesujących zdjęć, często unikatowych, pochodzących z początku minionego wieku.
Ludzie czasem patrzą na mnie jak na głupka. „On chyba nie jest zbyt inteligentny, skoro robi tyle błędów gramatycznych. Tak długo już tutaj mieszka, a nie potrafi się dobrze wysłowić po polsku. To na pewno debil”. Mam brzuszek, śmieszny akcent, łysieję, nie przypominam typowego polskiego faceta. Mylę się, przyznaję do błędów. Ale wiecie co? To jest magnes, który przyciąga kobiety. Nigdy nie wstydziłem się być sobą – małym gówniarzem z akordeonem. Dorastałem w Kopenhadze, ale nie czułem się Duńczykiem, nawet przez jeden dzień. Rodzice wychowali mnie na Polaka, tylko tak się akurat złożyło, że mieszkaliśmy w Danii. Dopiero kiedy przyjechałem do Polski, dowiedziałem się, że chyba nie jestem prawdziwym Polakiem, bo jakoś dziwnie mówię, dziwnie się zachowuję. Są ludzie, którzy samo moje istnienie odbierają jako prowokację. Źle się z tym czują. „Bo niby kim on jest? Artystą? Błaznem? Wytworem mediów?” Jestem po prostu sobą, choć to niełatwe zadanie.
Legendarny, charyzmatyczny duszpasterz hipisów barwnie opowiada o swoim życiu, o słynnych młodzieżowych pielgrzymkach i hipisowskich zlotach, o mistykach i narkomanach. O cudach i Bożej Opatrzności, ale i demonach, z którymi się zmagał. O czterdziestu latach wychodzenia z Egiptu i odnajdywania Ziemi Obiecanej wraz z młodszymi i starszymi
ludźmi, którym pomagał i doradzał, z którymi rozmawiał i dzielił się wiarą, których kochał i opłakiwał. Jeśli sięgniecie po tę książkę, przeczytacie m.in.: - jak pytanie pewnego kleryka zainspirowało go do zostania księdzem; jak stał się hipisem w sutannie; - jak obraz Jezusa Miłosiernego strzegł pól makowych; - jak służby bezpieczeństwa rozbijały hipisowskie zloty; - jak pewien ksiądz wyszedł zapłakany z konfesjonału; - jak narkotyki zastępuje zaćpanie Chrystusem; - jak msza może stać się elementem resocjalizacji; - jak kardynał Wyszyński witał hipisów w Częstochowie; - jak pewien narkoman stał się Rycerzem Maryi; - jak jedna z pielgrzymek odbyła się tylko dzięki pewnemu ateiście; - jak Pismo Święte może stać się rozjemcą w rodzinie; - jak powołanie czyni nas sakramentem dla innych ludzi; - jakie szczęście można odnaleźć w komunii świętej; - o demonach nałogów; - o zbawczych wydarzeniach, które odrywają ludzi od zła; - o świętym balowaniu; - o leczeniu miłością;
- i o tym, z czego będziemy rozliczani.
Jedna z największych współczesnych mistyczek Kościoła katolickiego opowiada o swoich niezwykłych objawieniach!
Myrna Nazzour to chrześcijańska mistyczka i stygmatyczka z Damaszku w Syrii. Doświadcza ona tajemniczych ekstaz, otrzymuje przesłania od Jezusa i Maryi, a na jej ciele pojawiają się stygmaty. Z jej rąk oraz z ikony, która znajduje się w jej domu, wydziela się w tajemniczy sposób oliwa. Podczas rekolekcji i konferencji, które głosi na całym świecie, przekazuje przesłanie miłości oraz jedności Kościoła i rodziny. W tej książce Myrna opowiada o swoim życiu, wierze, modlitwie, a przede wszystkim o znakach i objawieniach, których doświadcza.
Książka zawiera również pełne teksty wszystkich przesłań, które Myrna otrzymała od Jezusa i Maryi.
Policjanci kryminalni czasami przechodzą na drugą stronę barykady. Trafiają przez to do więzienia albo psychiatryka. W tej książce rozmawiam z nimi o tym, dlaczego ludzie przekraczają granice i jaką cenę za to płacą. Patryk Vega w kolejnym tomie serii „Złe psy” kontynuuje odkrywanie prawdy o polskiej policji. Tym razem rozmawia o sytuacjach, gdy człowiek przechodzi na ciemną stronę mocy. Oto wstrząsające historie policjantów, którzy nie wytrzymali presji w pracy, przeszli na drugą stronę barykady i trafili do więzienia albo wylądowali w szpitalu psychiatrycznym. Przerzucanie zwłok z dzielnicy do dzielnicy czy imprezy ze świadkami koronnymi zakończone grupowym seksem to ledwie punkt wyjścia do dramatów ujawnionych w rozmowach. Dlaczego niektórzy przechodzą na złą stronę? Czy komuś udało się stamtąd wrócić? Poznaj policję od środka. Twardo, po męsku, bez cenzury.
Gdy w 1553 roku zmarł młody król Edward VI, okazało się, że nie ma mężczyzny, który mógłby zażądać tronu Anglii. Po raz pierwszy w historii królestwa koronę miała przejąć królowa. Czy powinna nią zostać Maria, córka Katarzyny Aragońskiej, czy Elżbieta, córka Anny Boleyn, a może jedna z ich kuzynek – Jane Grey lub Maria, królowa Szkotów? Okazuje się, że nie po raz pierwszy w historii Anglii podniesiono problem władzy kobiet. Czterysta lat przed śmiercią Edwarda Matylda, córka Henryka I i wnuczka Wilhelma Zdobywcy, znalazła się niesłychanie blisko objęcia tronu i samodzielnego panowania. W okresie od XII do XV wieku trzy inne wyjątkowe kobiety – Eleonora Akwitańska, Izabela Francuska i Małgorzata Andegaweńska – dowiodły, że potrafią rządzić, o ile otwarcie nie kwestionują męskiego autorytetu. W uznaniu swych zasług każda z nich szybko zyskała pogardliwe miano „wilczycy”. Niniejsza książka prezentuje szczegółową historię każdej z tych kobiet, podkreślając istotę paradoksu, z jakim musiały się zmierzyć dziedziczki tronu Tudorów: skoro mężczyzna był przewodnikiem kobiety, a król przewodził całemu narodowi, jak zatem uzasadnić, że władza królewska znalazła się w kobiecych rękach? Dramatyczna i fascynująca opowieść o królowych, które odmieniły historię Anglii: Matyldzie, Eleonorze z Akwitanii, Izabeli Francuskiej, Małgorzacie Andegaweńskiej i Marii Tudor. O królowych, które równie odważnie walczyły z wrogimi frakcjami, co z własnymi mężami. To one wpłynęły na zmianę średniowiecznego pogląd na temat roli kobiety i jej udziału we władzy, a w konsekwencji utorowały drogę do tronu Elżbiecie I. Helen Castor analizuje wpływ nieprzeciętnych władczyń na politykę Anglii i stara się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób w czasach, kiedy kobieta podlegała mężczyźnie, a królowi podlegało całe społeczeństwo, na czele państwa mogła stanąć właśnie kobieta?
'Niepełna, niecałościowa informacja, czyli dezinformacja, czyli w rezultacie kłamstwo praktykowane na co dzień, wrasta nam w krew, staje się drugą naturą, ba, nieraz wręcz powinnością moralną czy narodową'
Stefan Kisielewski
Dezinformacja to ukochane narzędzie wszystkich reżimów świata. Kryje się w niej szczególne niebezpieczeństwo: ludzie pozbawieni dostępu do prawdziwych informacji stają się bardzo podatni na manipulację. Z łatwością można im wmówić każdą bzdurę i skierować ich gniew w dowolnym kierunku. Najlepszym przykładem potęgi dezinformacji jest wpływ, jaki na rządy i społeczeństwa wolnego świata wywierał ZSRR, gdzie do perfekcji opanowano jej zasady. Gigantyczny aparat zakłamywania historii, fabrykowania 'dowodów', oczerniania ważnych osób, grup etnicznych czy nawet całych krajów, podburzania przeciw innym i wywoływania nienawiści funkcjonował od czasu rewolucji październikowej aż po koniec zimnej wojny... A właściwie funkcjonuje nadal.
O tym aparacie, technikach i celach dezinformacji, a także o sposobach demaskowania kłamstw sowieckiej propagandy opowiada książka gen. Pacepy i prof. Rychlaka. Bez ogródek, wprost ze źródła: Ion Pacepa to były szef rumuńskiego wywiadu, a Ronald Rychlak to profesor prawa, a także specjalista od historii religii. Ten tandem poprowadzi Cię przez zawiłe labirynty międzynarodowych afer, pokaże, jaką partię szachów Sowieci rozgrywali z USA i co z tego wynikło, a także jak subtelne formy może przybierać dezinformacja i jak się przed nią obronić. Nie przegap i nie daj się zmanipulować!
Autor ukazuje papieża paradoksów – radykała, lecz nie liberała; osobę, która zachęca innych do działania i pozwala im działać, a równocześnie niewolną od autorytaryzmu; człowieka pewnego siebie, a równocześnie odczuwającego ciągłą potrzebę przebaczenia; duchownego, który łączy w sobie religijną pokorę ze zręcznością polityka. Jest to także opowieść o człowieku, który przeszedł głęboką wewnętrzną przemianę, która spowodowała trwałe zmiany w jego osobowości i w poglądach na świat.
Książka jest odpowiedzią na pomówienia dotyczące współpracy kard. Bergoglia z juntą argentyńską.
Paul Vallely – cieszący się międzynarodowym uznaniem komentator specjalizujący się w problematyce religijnej, społecznej i etycznej. Jako działacz społeczno-polityczny na rzecz międzynarodowego rozwoju w świecie współpracował z Bobem Geldofem i Bono; jest współautorem bestsellerowej autobiografii Boba Geldofa Is That It?
Publikuje teksty poświęcone polityce, kulturze i etyce w brytyjskich czasopismach takich jak „The Independent on Sunday”, „The Church Times”, „Third Way” i „The Tablet”. Pracował jako redaktor w „The Independent” i w dziale informacyjnym „The Sunday Times”. W 2006 roku został uhonorowany Orderem św. Michała i św. Jerzego „za zasługi dla dziennikarstwa i krajów rozwijających się”.
Redaktor „Gościa Niedzielnego”, autor kultowych felietonów opowiada o swojej wierze, powołaniu oraz doświadczeniach Bożego prowadzenia i objawiania się Jego mocy w swoim życiu. Pokazuje, co w świetle wiary znaczy być mężczyzną i jaką rolę odgrywają w tym walka i modlitwa. Przekonuje, że oddanie swojego życia Jezusowi to najlepsza inwestycja, jaką może poczynić myślący rozsądnie człowiek.
W książce „Bóg lubi tych, którzy walczą” przeczytacie m.in.: - jak autor odkrył, że jest łajdakiem; - za co wyrzucono go z ministrantów; - jak w pewne niedzielne popołudnie spadła na niego radość; - jak Bóg go rozpieszcza; - jaką polisę ubezpieczeniową dała swoim dzieciom jego mama; - o oświadczynach w Kaplicy Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach; - jak Bóg daje nam nasz chleb powszedni; - czy mężczyzna powinien być wojownikiem; - dlaczego chrześcijaninowi nie można niczego ukraść; - o uzdrowieniach wewnętrznych i zewnętrznych; - jak Bóg rozmnaża czas; - czym różnią się wiara mężczyzny i wiara kobiety; - dlaczego człowiek nie może pozwolić sobie na neutralność w sferze duchowej; - co jest jedyną bronią diabła; - dlaczego pieniądze są ważne dla chrześcijanina; - co kapusta ma wspólnego z dbaniem o własną duszę; - dlaczego każdy chrześcijanin powinien bronić się przed klerykalizacją; - co jest najważniejsze w seksie; - dlaczego być mężczyzną to przede wszystkim być ojcem; - czy Polacy są narodem wybranym; - o piorunujących skutkach modlitwy pewnego paulina; - co zrobić, aby się nie bać.
Maciej Stuhr szczerze i z dystansem o rodzinie, przyjaźniach i początkach kariery. O kulisach pracy na estradzie, w filmie i teatrze. O pułapkach popularności. O tym, ile Stuhra w Stuhrze. I dlaczego czasami chłopaki też płaczą. Wielu ludziom wydaje się, że go znają. Nic bardziej mylnego. Marianna Stuhr, siostra Maćka Jego ojciec chrzestny Jan Nowicki opowiadał mi, że był brzydkim dzieckiem. Z reakcji moich licznych koleżanek na Macieja dziś wysnuwam wniosek, że mu to przeszło. Kuba Wojewódzki Nie będę mówił, że jest fantastycznym kolegą. Ani że jest świetnym aktorem. Że jest dowcipny, inteligentny, że lubię się z nim spotykać, pracować, gadać. Nie będę mówił tego wszystkiego! Robert Więckiewicz Miał chyba kompleks taty i trochę ma go do dzisiaj, zupełnie niepotrzebnie. Magda Umer Możemy razem płakać, śmiać się, przeżywać chwile smutne i wspaniałe. Stąd nasz teatr. Krzysztof Warlikowski Jest mieszanką odpowiedzialnego mężczyzny i małego, wrażliwego chłopca. Maja Ostaszewska Nieraz z podziwem obserwowałem, jak zaspokaja głodną medialną bestię, uchodząc nie tylko z życiem, ale i z honorem, a nawet z rozumem. Jacek Żakowski
Książka narodziła się z pasji do podróży i fotografowania. To próba opisu wrażeń, miejsc, spotkań z ludźmi. Spacer po zakątkach Izraela i Jordanii. Uchwycenie chwili, kolorów Starej Jerozolimy, magii arabskiego suku, zapachu sziszy i widoku ascetycznego kamienia domu i bruku dzielnic żydowskich. Mieniącego się piasku Pustyni Wadi Rum, którego barwa była o każdej porze dnia i nocy inna. Kolorów Petry, magicznych skał w paski o przeróżnych barwach. Błękitu tafli Morza Martwego wśród jasnych piasków wszechogarniającego pustkowia. Gwaru targów i krzyków sprzedawców. Kolorowych, pysznych i dojrzałych owoców. Błysku szczęścia w oczach ulicznych sprzedawców, zawodzących muezinów, którzy co rano budzili miasto, wzywając muzułmanów do modlitwy. Jest to doświadczenie podróży. Zachwyt inną kulturą, innymi zwyczajami, ludźmi.
Gdy w mój pierwszy piątkowy wieczór w Jerozolimie siedziałam na wypolerowanych przez tysiące stóp schodach przed Bramą Damasceńską, patrzyłam, jak miasto się zmienia. Jak z ulic znikają stragany, a każdy idzie czcić swojego Boga. Obserwowałam Żydów pędzących pod Ścianę Płaczu, z unoszącymi się na wietrze pejsami i rozwianymi połami chałatów. Kilka godzin wcześniej widziałam muzułmanów, śpiesznie udających się na Wzgórze Świątynne, a wśród nich młodego chłopaka, który z czułością prowadził pod rękę swojego dziadka w kufii. Przypomniałam sobie, jak równo o godzinie piętnastej między ciasno upchanymi straganami na Via Dolorosa przeciskali się chrześcijanie, jeszcze raz przeżywając mękę Jezusa. Już wtedy wiedziałam, że to nie jest zwyczajne miejsce. Jerozolima to magia i tajemnica. Byłam pewna, że tu wrócę. Nie przeczuwałam jednak, że będę chciała wracać ciągle.
(fragment książki)
Książka Agaty Błachnio jest intymnym zapisem, w którym autorka zwierza się ze swoich emocji odczywanych w trakcie spotkań z obiektami kulturowymi i z miejscowymi ludźmi; ilustrowanym świetnymi, własnymi fotografiami. Emocje te nie zostały zarejestrowane w postaci "sweet foci", jak robią to miliony turystów, lecz są subtelnie zanalizowane (jak przystało na psychologa!) jako stany ducha i ciała autorki. Ona sama nie figuruje na żadnej fotografii; chowa się i przemawia do nas zza obiektywu językiem słów. Taka charakterystyka stanowi o oryginalności tego dzieła na rynku książek podróżniczych i przez to może znaleźć grono zainteresowanych czytelników, a nawet fanów.
prof. Paweł Boski, psycholog kulturowy
Ta książka jest jak album z fotografiami. Czytając, przed oczami przesuwają się postaci, miejsca, historie. Polecam tym, którzy już tu byli jak i tym, którzy chcieliby dopiero pojechać.
Piotr Trybalski, fotograf i podróżnik
Po przygodach w Azji, Australii i Oceanii oraz Ameryce Północnej, o których opowiadam w pierwszym tomie, przyszedł czas na eksplorację Ameryki Łacińskiej. Razem z Fabianem – moim kompanem podróży – lądujemy w Bogocie. Nocujemy na drzewie w Kolumbii, smakujemy ekwadorskiej czekolady, kupujemy dynamit w Boliwii i przemierzamy z plecakami na grzbietach Paragwaj i Urugwaj. Stamtąd płyniemy katamaranem do Argentyny, gdzie spędzamy piękne chwile w domu przyjaciół, delektując się argentyńskim winem i wyśmienitą wołowiną. Nasze drogi prowadzą potem do Chile i na Wyspę Wielkanocną. Z Ameryki Południowej przenosimy się do Środkowej, by zobaczyć statki przepływające przez Kanał Panamski i bogactwo natury w Kostaryce. Po szesnastu miesiącach w drodze wracamy wreszcie do domu.
Już czas.
Możesz zmienić to wszystko, czego nie lubisz w swoim życiu. Możesz wreszcie wstać z kolan i poczuć, że żyjesz.
Możesz być szczęśliwa i wolna.
Daję słowo honoru.
Wiem, że to jest możliwe.
Bo ja tak zrobiłam.
To jest trzecie, zmienione i rozszerzone wydanie tej książki.
Napisałam ją w połowie na nowo.
Dla Ciebie.
Beata Pawlikowska
Jest to pierwsza tego typu książka w Polsce. Autorzy podejmują w niej trudny temat polityki na ambonie. Temat ten dzieli polski Kościół. Jedni uważają, że księża nie powinni na ambonie zajmować się polityką, a inni są przeciwnego zdania. O tym, jak jest, a jak być powinno, można się dowiedzieć z lektury niniejszej książki. Pierwsza jej część zawiera teoretyczne rozważania o rozumieniu polityki i jej miejscu w Kościele, w drugiej znajdują się homilie polskich biskupów i ich analizy przeprowadzone przez specjalistów, a na trzecią składa się tekst debaty, w której jej uczestnicy zastanawiają się nad tym, jak mówić o kwestiach politycznych nie naruszając świętości ambony.
Na początku lat dziewięćdziesiątych szwedzki death metal zrewolucjonizował międzynarodową scenę metalową. Nagle okazało się, że Szwecja była na pierwszym froncie nowego, muzycznego ruchu, który odbił się echem na całym świecie, na czele z zespołami takimi jak Entombed, Dismember i At The Gates. Jednocześnie z rozwojem black metalu, muzyka stała się jeszcze bardziej ekstremalna. Blackmetalowe zespoły brzmiały ostrzej i mroczniej, i było widoczne, że wielbią śmierć. Wkrótce spłonęło kilka kościołów zarówno w Norwegii, jak i w Szwecji, ale nie trwało to długo, zanim satanistyczne przesłanie zaczęło być raczej łatwym sposobem na zwrócenie na siebie uwagi.
Ale jaki był początek tego wszystkiego? Dlaczego Szwecja stała się krajem wiodącym prym w agresywnej muzyce? I właściwie jakie osoby, grupy i zjawiska wpłynęły na rozwój tej sceny?
Krew Ogień Śmierć – Historia szwedzkiego metalu pokazuje ewolucję hard rocka od lat siedemdziesiątych, gdzie królowały olbrzymie kolumny wzmacniaczy, przez podpalenia kościołów w latach dziewięćdziesiątych, aż do ekstremalnych i paradoksalnych gatunków, które obecnie występują w tej muzyce.
„Wspaniały reportaż” ANDRES LOKKO
„Dużej klasy dziennikarstwo … co za odważna książka.” EXPRESSEN
„Kiedy boga nie ma” to książka o ateistach i ateizmie, a zatem również o religii, religiach, Kościele i relacjach z nim, systemach wartości i sposobach postrzegania świata. To książka o bogu, o jego bliżej niezidentyfikowanych obrazach i o mnogości jego wyobrażeń oraz o tym, jak człowiek potrafi sobie bez niego poradzić. Ta książka to nie tylko spis przemyśleń i sposobów recepcji idei boga, to historie ludzi, którzy w pewnym momencie swojego życia zdecydowali się obrać drogę, która z bogiem ma niewiele wspólnego.
Ten mały spis ludzkich historii pokazuje różnice między ateistami oraz ich cechy wspólne, różnie jednakże przez nich interpretowane. Pokazuje, jak bardzo różnią się między sobą ci, których często wrzuca się do jednego wora, myśląc jak o ludziach wykluczonych, pozbawionych podmiotowości w zatomizowanym społeczeństwie, w którym wszyscy w coś wierzymy. „Kiedy boga nie ma” to po prostu długie Polaków rozmowy, choć najmniej jest tu polityki i narzekania, najwięcej zaś ludzkiej materii i boga.
Czy to książka adresowana do ateistów? Cóż, jeśli chcą oni zrozumieć swój ateizm, to najpewniej nie. Z nim trzeba się przegryźć, czasem pokłócić, aby w końcu pogodzić lub toczyć nieustanny bój. Innymi słowy, to książka dla tych, którzy chcą zrozumieć to, czego inni ciągle nie rozumieją, bez względu na to, czy żegnają się od lewej do prawej, do modłów rozkładają dywan, chodzą z durszlakiem na głowie czy zwyczajnie nie wierzą w samą ideę istot boskich do tego stopnia, że nawet żarty z niej już ich nie bawią. Tak, to książka dla wszystkich, którzy mają problem z tymi, którzy żyją po swojemu, nie przejmując się tym, że komuś może być to nie w smak.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?