Czy wiesz, jak kochliwy był Tadeusz Kościuszko i jak nieszczęśliwie lokował swoje uczucia? Do czego posuwała się żona i muza Jana Matejki, by zmusić go do ulegania jej zadziwiającym zachciankom? Dlaczego w krakowskim klasztorze karmelitanek więziono nieszczęsną Barbarę Ubryk - rzecz, która mogłaby uchodzić za zwyczajną może w średniowieczu, lecz przecież nie w drugiej połowie XIX wieku! Upiorne problemy małżeńskie Henryka Sienkiewicza, głośny, paryski skandal z Marią Skłodowską - Curie w roli głównej i dziwna, a przecież urocza miłość Stanisława Wyspiańskiego do kobiety, którą jego przyjaciele nazywali straszną babą - wszystko to można znaleźć w najnowszej książce Andrzeja Zielińskiego. Szalone uczucia, nikczemne zdrady, skandale i prawdziwa miłość, tak dziwna, że budząca niedowierzanie, które towarzyszyły nam od zawsze, bywają szczególnie interesujące w przypadku ludzi nietuzinkowych. I takimi właśnie osobami zajął się autor w swojej najnowszej książce. Andrzej Zieliński - dziennikarz i historyk, autor licznych książek poświęconych zagadkowym i kontrowersyjnym epizodom historii Polski, w tym bestsellerów: "Skandaliści w koronach, Sarmaci, katolicy, zwycięzcy" oraz "Żony, kochanki, damy, intrygantki".
Oto historia życia kard. Stefana Wyszyńskiego, którego Polacy nazwali Prymasem Tysiąclecia. To on w najczarniejszej historii powojennej Polski odważnie przeciwstawił się zawładnięciu Kościoła przez zbrodniczy system komunistyczny. Zaryzykował własną wolność, zaryzykował życie i mimo uwięzienia nie poszedł na żadne kompromisy, nie ugiął się, ale swoją postawą podtrzymywał naród w trwaniu przy Chrystusie.
Oto historia o tym, jak ze zwykłego chłopca wyrósł duchowy przywódca narodu, którego wielkość potwierdza się nawet po jego śmierci i owocuje drogą ku beatyfikacji.
Pandemia COVID-19 jest najważniejszym zagrożeniem dla naszych czasów.Pisząc z Włoch w zamknięciu, fizyk i pisarz Paolo Giordano wyjaśnia, w jaki sposób choroba rozprzestrzenia się w świecie: dlaczego jest to ważne, jak to na nas wpływa, jak musimy zareagować. Giordano lokuje ten ogromny kryzys w kontekście ekologicznym, gospodarczym i społecznym oraz psychologicznym. To publikacja, która nie odstrasza nadmiarem statystyki, danych i czarnowidztwa, to tekst, który daje nadzieję, pokazuje, na czym się skupić w czasie powszechnej izolacji, a w końcu, jaką naukę wyciągnąć z tego wielkiego sprawdzianu dla ludzkości. Sprawdzianu z człowieczeństwa.
W 1903 roku Orville Wright wzbija się w powietrze maszyną napędzaną silnikiem spalinowym i na nowo definiuje wolność. W 1945 jej smak poznaje w Polsce sześć dziewcząt, dwie dekady później około dwudziestu. Z każdym rokiem jest ich więcej. Znają języki obce, są młode, piękne i bardzo dobrze wykształcone. Wyjeżdżają na Zachód, kupują modne ubrania, kawior popijają szampanem, podróżują z aktorami, pisarzami, sportowcami. Nocują w najlepszych hotelach, zarabiają w dolarach, chodzą na rauty w ambasadach. I to wszystko w godzinach pracy. Totalna wolność to daje w PRL-u zawód stewardesy. Zawód, a właściwie zajęcie, jak twierdzą setki zazdrosnych, polegający na tym, by ładnie wyglądać, przejść się po pokładzie i podać kanapki pasażerom.To wszystko prawda. Częściowa.Bo bycie stewardesą w PRL-u to także praca po dwanaście godzin na dobę przez niemal trzydzieści dni w miesiącu, konieczność radzenia sobie ze zmęczeniem, z trudnymi pasażerami, z służbami bezpieczeństwa i celnikami, którzy patrzą na ręce, z chorobami, ze strachem o życie swoje i koleżanek. To także codzienne wybory czy zapisać się do partii, czy dorobić, czyli przemycać, uciec z Polski, czy jednak zostać z rodziną?Stewardesy pracujące w Polskich Liniach Lotniczych LOT w czasach PRL-u przez lata milczały. Niedoceniane, często pomijane w historii polskiego lotnictwa opowiadają, jak naprawdę wyglądało ich życie. Mówią o marzeniach, wolności, samodzielności i o cenie, jaką musiały za nie zapłacić.Wydawać by się mogło, że sama przyjemność życie w podróży, i to jeszcze w czasach, gdy jeździł mało kto. Świetne zarobki pensja wprawdzie była niska, ale z Nowego Jorku można było przywieźć dżinsy, z Kairu buty, a z pokładu zwędzić kawior i jakoś wyjść na swoje. Wokół masa wpływowych ważniaków i miłe słowo od Micka Jaggera.Anna Sulińska nie dała się zwieść. Latanie to była nobilitacja, usłyszała setki razy, postanowiła więc sprawdzić owej nobilitacji cenę. Opisała upokorzenia, codzienne ryzyko i niecodzienne niebezpieczeństwa, porwania i katastrofy, wreszcie morderczo ciężką pracę.W lataniu opanowanie to połowa zwycięstwa, powtarzała charyzmatyczna szefowa stewardes w latach sześćdziesiątych. W pisaniu o stewardesach co najmniej połowa sukcesu to cierpliwość. Sulińska ma jej nieskończone, ""nomen omen"", pokłady. To pozwoliło jej dotrzeć do kobiet, które nawykły do życia w cieniu i wcale nie zamierzały z niego wychodzić, namówić je na opowieści, pokazanie dzienników i dokumentów. Odnalazła raporty donosicieli SB, niepublikowane relacje pilotów i kuriozalne porady z branżowej prasy. Ta utrzymywała lotniczy świat w przeświadczeniu, że zgrabna, ładna i uśmiechnięta stewardesa to gwarancja przyjemnej podróży, i doradzała, żeby zawsze pamiętały, by się ładnie umalować.Książka ""Wniebowzięte"" opowiada o tym, co kryło się pod makijażem.Aleksandra Boćkowska
Bestseller wg list “New York Timesa”
Ar-Ramadi, stracone miasto, piekło na ziemi. Jednostka specjalna komandosów SEALs pod wodzą Jocko Willinka i Leifa Babina stanęła przed misją zabezpieczenia jednego z najgroźniejszych rejonów świata. Dokonali niemożliwego, a ich historia pokazuje, że przywództwo jest najważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie lub porażce zespołu.
Wykorzystując swoje doświadczenie i wiedzę, Jocko Willink i Leif Babin szkolili kolejne pokolenia dowódców. Później założyli firmę doradczą, która naucza menedżerów wszystkich szczebli i kierowników grup projektowych.
Ekstremalne przywództwo pokazuje, w jaki sposób wykorzystać w dowolnym zespole, rodzinie czy organizacji sposób myślenia i reguły umożliwiające oddziałom SEALs realizację najtrudniejszych misji. Rewolucjonizuje zarządzanie w biznesie i wzywa liderów do osiągania najwyższego celu: przewodzenia i wygrywania.
Każda zasada ekstremalnego przywództwa została w książce zilustrowana relacją z pola walki w Ar-Ramadi, walki, która była przepełniona ponadludzkim heroizmem, tragicznymi stratami oraz okupionymi krwią i potem zwycięstwami, a także znakomitym i przede wszystkim autentycznym biznesowym przykładem.
To wszystko teraz w nowym wydaniu, z dodatkiem w postaci odpowiedzi autora na pytania zadawane przez słuchaczy prowadzonego przez niego podcastu Jocko Podcast.
Piękna, liryczna opowieść o tworzeniu swojego miejsca na Ziemi, dostrzeganiu tego, co w życiu ważne i czerpaniu radości z obcowania z Naturą.Alice Vincent dzieli się swoją ogrodniczą przygodą i pokazuje nam, którzy ponad połowę życia spędzamy w cyberprzestrzeni, rozmawiamy z przyjaciółmi za pomocą komunikatorów, rzadko chodzimy do lasu lub na łąkę, a za to codziennie wiele godzin spędzamy przed ekranem komputera, w jaki sposób sprowadzenie roślin do domu może pomóc zdrowo żyć. Książka jest jak powiew świeżego powietrza w centrum miasta. Jest to swoisty hołd dla Natury, której tak wiele zawdzięczamy.Kiedy życie Alice wywróciło się do góry nogami, kobieta odkryła, jak dużo radości i satysfakcji dostarcza jej uprawianie małego ogródka, który urządziła na balkonie. Obserwowanie kiełkujących roślin, kwiatów i pnących się winorośli sprawiało, że czuła spokój.Zafascynowana nowo odkrytym hobby zaczęła śledzić drogę, jaką przeszły niektóre gatunki roślin od mających stanowić namiastkę ojczyzny na obcej ziemi egzotycznych gatunków przemycanych w kieszeniach imigrantów, po pierwsze ogrody botaniczne i opracowania naukowe dotyczące roślin. Autorka zręcznie przeplata swoją osobistą historię z wiedzą botaniczną, podkreślając znaczenie, jakie w naszym życiu odgrywają rośliny.Zielona recepta na bogatsze, bardziej świadome życie. Piękna opowieść o nadziei. Mowa roślin"" odzwierciedla naszą potrzebę powrotu na łono natury, poczucia wolności z dala od zgiełku miasta.
Okrutne zbrodnie i błahe wykroczenia. Niewyobrażalne tragedie i bezgraniczna głupota. Chęć niesienia pomocy i wywołane rutyną zobojętnienie. Poświęcenie i bezduszność. Dobrzy i źli ludzie, chory, lecz mimo to jakoś funkcjonujący system.To wszystko, i dużo więcej, w książce będącej zapisem autentycznych doświadczeń funkcjonariusza prewencji. Policjanta. Psa.
Akuszerkami informatyki w Polsce były kobiety. Jeśli więc ktokolwiek podważa dziś ich kompetencje w tej dziedzinie, musi przyjąć do wiadomości, że historia nie potwierdza jego uprzedzeń. Wasielewskiej udało się dotrzeć do Polek, które w czasach PRLu konstruowały komputery i tworzyły języki programowania czy pierwsze aplikacje użytkowe, a później komputeryzowały między innymi publiczne instytucje i ministerstwa. Z ich opowieści wyłania się obraz czasów, w których za skok technologiczny odpowiedzialne były kobiety, a w karierze wspierali je partnerzy, którzy brali na siebie część obowiązków domowych. Cyfrodziewczyny to nie tylko fascynująca herstoria, ale i rekonstrukcja niedawnej przeszłości, która dotychczas pozostawała nieznana.
Kebab w Polsce to najpopularniejszy rodzaj tak zwanego fast-foodu – co najmniej jedna trzecia wszystkich restauracji w Polsce oferuje potrawy kebabopodobne. Jak wygląda świat polskiego kebaba? Krystian Nowak pojechał w Polskę się tego dowiedzieć. Bardzo smaczny reportaż nie tylko dla fanów ciętego mięsa w cienkiej picie.
Książka zilustrowana została zdjęciami Jakuba Szafrańskiego.
Finalista literackiej Nagrody im. E.O. Wilsona American PEN Center dla książek naukowych
Po prawie dekadzie, którą spędził jako reporter wojenny, uznany dziennikarz Dahr Jamail wraca na swoje ukochane górskie szlaki Ameryki. Jednak zamiast oddać się pasji do wspinaczki, musi
skonfrontować się z faktem, że stoki, na które kiedyś się wspinał, zostały nieodwracalnie zniszczone przez zmiany klimatu. W efekcie Jamail wyrusza w podróż na linię frontu tego kryzysu – od Alaski, przez Wielką Rafę Koralową, aż po amazoński las deszczowy – aby odkryć konsekwencje utraty lodu dla ludzi i przyrody.
W Końcu lodu podążamy za Jamailem, który wspina się na Denali, najwyższy szczyt Ameryki Północnej, nurkuje w ciepłych krystalicznych wodach Pacyfiku, aby znaleźć upiorne rafy
koralowe, i odkrywa w tundrze wyspę Saint Paul, której mieszkańcy nie mają już na co polować. W towarzystwie naukowców zajmujących się klimatem i ludzi, których przodkowie zamieszkują
te tereny od wieków, Jamail zaczyna akceptować fakt, że Ziemia najprawdopodobniej znajduje się w stanie agonalnym. Paradoksalnie pozwala mu to odnowić jego pasję do dzikiej przyrody i ostatnich miejsc planety, niezniszczonych jeszcze przez działalność człowieka.
Jak żadna inna książka, Koniec lodu jest osobistą i głęboką kroniką naszej katastroficznej rzeczywistości oraz wezwaniem do rozkoszowania się tą wrażliwą, kruchą planetą póki możemy.
Strajk dokerów w Nowym Porcie. 1946"" przedstawia wydarzenia, które rozegrały się w gdańskiej dzielnicy Nowy Port.Trudne warunki życia i pracy w podnoszącym się z wojennych zgliszczy mieście oraz rozpościerająca swe rządy nowa władza to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Z jednej strony ciężko pracujący za głodowe pensje dokerzy. Po drugiej stronie barykady funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa podejrzliwie spoglądający na przybyłych do pracy w porcie robotników.W dniu 10 sierpnia 1946 roku doszło do jednego z największych w powojennej Polsce starć między władzą a obywatelami. Robotnicy portowi w związku z pogarszającą się sytuacją materialną wyszli na ulicę, domagając się zmian. Zgromadzeni pod Urzędem Zatrudnienia przedstawili swoje postulaty. Jednak nie doszło do porozumienia, na przeszkodzie do rozwiązania sprawy stanęli funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, którzy przybyli na miejsce strajku. Początkowo, chociaż od razu zostali rozpoznani, nikt ich nie ruszał. Dopiero w chwili, gdy zaczęli zachowywać się prowokacyjnie, mówiąc kogo i w jakiej kolejności będą aresztować, zapadła decyzja o przegnaniu ich z placu. Zrobiono to grzecznie, jednak jeden z funkcjonariuszy nie wytrzymał napięcia, wyciągnął broń i oddał strzał, raniąc robotnika.Wydarzenie to rozwścieczyło tłum, który dał upust emocjom, ciężko raniąc dwóch ubeków, a jednego zabijając.Zajścia w Nowym Porcie miały daleko idące konsekwencje dla całej dzielnicy.Niniejsza praca odsłania kulisy tamtych wydarzeń, wydobywa z mroków zapomnienia fakty, które dla ówczesnej władzy były niewygodne i które miały być zapomniane. Krok po kroku odtwarza przebieg i następstwa strajku. Przedstawia prawdziwą wersję wydarzeń, odmienną od tej zaprezentowanej oficjalnie przez władze i utrzymującej się od 1946 aż do 1990 roku, kiedy zaczęto odkłamywać fakty o strajku. Do tego czasu jednak powstało też wiele mitów, które należało obalić, by wydobyć prawdę.Książka ""Strajk dokerów w Nowym Porcie. 1946"" to praca przywracająca dobre imię osobom dotkniętym następstwami strajku, a z których komunistyczna władza zrobiła przestępców.
Pod ziemią umieszczamy to, co cenne, co kochamy lub chcemy chronić; niekiedy ukrywamy to, co szkodliwe. Jednak to, co zostało kiedyś pogrzebane w ziemi, może w niej trwać dłużej od nas. I może nieoczekiwanie uderzyć z wielką siłą.
W Arktyce złoża metanu wyciekają przez szczeliny w topniejącej wiecznej zmarzlinie. Na Syberii gigantyczny krater pochłonął dziesiątki tysięcy drzew. Cofające się lodowce zwracają ciała śmiałków, którzy próbowali
zdobyć je lata temu. Natomiast w Grenlandii spod lodu wyłoniła się nieużywana baza rakietowa z czasów zimnej wojny, pełna odpadów chemicznych.
W epoce znaczącego wpływu człowieka na ekosystem i geologię naszej planety, w dobie permanentnego kryzysu, potrzeba zrozumienia krain podziemnych jest pilniejsza niż kiedykolwiek. Nie uciekniemy z niespokojnej
teraźniejszości. Robert Macfarlane namawia nas, byśmy na nowo przemyśleli zmiany, które dotyczą nas wszystkich – teraz i tutaj, a w „Podziemiach” pokazuje nam nową perspektywę. Właściwe pytanie zatem brzmi: Co zostawimy po sobie?
Czy jesteśmy dobrymi przodkami? To pytanie dudni w tej książce jak echo na dnie krasowego leja albo w paryskich katakumbach. Ale Macfarlane'owi nie chodzi wyłącznie o zaglądanie w ciemne dziury – to, co w nich znajduje, traktuje jako bodziec do namysłu nad długofalową spuścizną ludzkości. A więc głębokość nie jako określenie przestrzeni, ale czasu, i to zarówno w przód, jak i wstecz. Potrzebujemy dziś takich książek – i pytań – jak żadnych innych, żeby wymyślić cały ten nieszczęsny antropocen na nowo.
Adam Robiński
Czterokrotny olimpijczyk dzieli się doświadczeniami, które zdobył i przeżył w trakcie swojej niebywałej kariery maratończyka.Meb (Mebrahtom) Keflezighi, biegacz amerykański pochodzący z Erytrei, po odniesieniu wielu sukcesów w dystansie na 10 000 m postanowił spróbować swych sił w maratonach. I poszło mu dobrze zdobył m.in. srebrny medal olimpijski w Atenach, wygrał prestiżowe biegi w Nowym Jorku i Bostonie. Relacja o przygotowaniach oraz towarzyszących im rozważaniach o strategii kariery sportowej służy jako pretekst do formułowania ogólniejszych myśli o karierze maratończyka.Ostatni bieg maratoński w karierze Meba był zarazem jego 26. startem na tym dystansie; każdy z tych wyścigów dostarczył mu wielu niezapomnianych wyzwań, wrażeń oraz przeżyć i stał się prawdziwą lekcją życia oraz tematem fascynującej opowieści. Bo w tej książce bieganie staje się metaforą życia, które też wymaga wytrwałości, konsekwencji oraz taktyki na co dzień.Lektura ""26 maratonów"" daje wgląd w poważne przemyślenia Meba na temat rodziny, tożsamości i wiary, pozwala także poznać i przyswoić sobie cenne wskazówki dotyczące treningów oraz żywienia. Biegacze na wszystkich poziomach zaawansowania mogą zaczerpnąć z jego doświadczeń coś dla siebie. Ta książka stanowiąca zarówno źródło inspiracji, jak i zbiór praktycznych porad daje możliwość przyjrzenia się z bliska przeżyciom i dokonaniom jednego z najwybitniejszych żyjących biegaczy.
Dostałem wyrok na życie. Bez odwołania lub zawieszenia. Zjawiłeś się, ale masz wybór. Czy rzeczywiście? Tak. Możesz skrócić ucieczką. Chcesz jednak pełną odsiadkę? Wybrałem pełną, bo chyba można tak to nazwać, gdy kalendarz pokazuje mi, że to już osiemdziesiąty pierwszy rok wyroku. To był długi bieg...Tyle razy zadyszka nazwana zawałem. Ile razy? Było tego ze trzy. Ten ostatni tak się wnerwił, że rozciął mnie jak kurczaka i grzebał w sercu... Zlitował się i dołączył trzy nazwane przez mądrzejszych bajpasami? Co to dało? Być może tę książkę. Tylko dla kogo, no właśnie... Gdy komuś kalendarz pokazuje jakieś trzydzieści z czymś, jakieś pięćdziesiąt z czymś, już nie mówiąc o dwudziestu z czymś, to czy będzie czytał moje osiemdziesiąt z czymś? Skoro są ci, co wybrali pracę w prosektorium i ci, co naukowo rozbierają postacie żywe już tylko w ramach portretów na desce lub płótnie, to może zdecydują się rozebrać mnie po kawałku. Dlaczego jednak właśnie mnie? No właśnie...Nie mnie decydować o gustach. Czy jednak mogę zasłonić się powiedzonkiem mądrości powszechnej, że każda potwora znajdzie swego amatora? Mogę spróbować. Skoro mawia się również, że na każdą dupę znajdzie się krzesło, to chyba będę brnął dalej z moimi osiemdziesiąt z czymś...
Stéphane Mallarmé (1842–1898), klasyk francuskiego i światowego symbolizmu w poezji, mentor Paula Valéry’ego (zob. Paul Valéry, "Pan Teste inne pisma", Fundacja Aletheia, Warszawa 2019). Podobnie jak wybór pism tego ostatniego niniejszy tom obejmuje pisma „poetologiczne” Mallarmégo. Znacznie bardziej hermetyczne niż w przypadku jego „ucznia”, stanowią, podług określenia samego autora, raczej rodzaj „krytycznej poezji” niż eseistykę krytycznoliteracką. Główne teksty w tym wyborze pochodzą z tomu Dywagacje (1897). Mallarmé to twórca powściągliwy, autor niewielu utworów o charakterze poetyckim. Ich oddziaływaniu sprzyjała otaczająca go aura Mistrza wypowiadającego swoje myśli podczas elitarnych spotkań, na które pielgrzymowali do Paryża poeci z całej Europy, także polscy. Był bardzo żywo obecny w polskiej literaturze modernistycznej przełomu XIX i XX wieku. Zarazem poza jednym tomikiem wyboru jego poezji, wydanym w 1980 roku, i jednym poematem pozostaje zupełnie nieznany polskiemu czytelnikowi korzystającemu z przekładów. Tymczasem okazał się niezmiernie wpływowy w późniejszej historii literatury, od awangardy poczynając. Echa jego twórczości można znaleźć w dadaizmie, surrealizmie, w teoriach czystej formy, w poetyce Juliana Przybosia, w poezji lingwistycznej. Przekładany dla „Chimery” przez Zenona Przesmyckiego, był ważną postacią dla poetów Młodej Polski. Teksty dyskursywne natomiast, zapisane prozą, były dotąd w polskich przekładach prawie nieobecne.
PRAWDZIWA OPOWIEŚĆ DLA KAŻDEGO, KTO CHOĆ RAZ MARZYŁ, BY RZUCIĆ WSZYSTKO I WYJECHAĆ W BIESZCZADY
Po części poradnik, po części osobisty dziennik. Małe szczęście to uwodzicielska medytacja autorki – ekspertki od niewielkich domków i ryzykownych decyzji – na temat korzyści płynących ze zwolnienia tempa i docenienia tych naprawdę ważnych w życiu rzeczy. Dee Williams dzieli się z czytelnikiem lekcjami, które przemówią do każdego, kto podświadomie czuje, że „być” niekoniecznie znaczy „mieć”. Ta opowieść sprawi, że odważysz się zrobić pierwszy krok w stronę szczęścia!
NIEKTÓRE DECYZJE ZMIENIAJĄ WSZYSTKO NA… MNIEJSZE I LEPSZE
„Inspirująca historia Dee Williams trafi (…) do każdego, kto chce wreszcie odnaleźć swój dom”. – Janet Eastman, „The Oregonian”
Dee Williams jest nauczycielką i zwolenniczką zrównoważonego rozwoju. Prowadzi warsztaty dotyczące małych domów (tzw. ruch tiny house) i ekologicznego budownictwa. Jej historia była prezentowana w Good Morning America, NBC Nightly News, a także w programach pierwszoplanowych mediów, takich jak telewizja CNN.
Książka historyczna roku 2020! Książka Cham niezbuntowany"" została uznanaprzez internautów za najlepszą książkę historyczną minionego roku. Głosowanieodbyło się w ramach plebiscytu ""Historia Zebrana - największej tego typuinicjatywy w polskim Internecie, organizowanej corocznie przez redakcje portaliHistmag.org i Granice.pl.Cham niezbuntowany to traktat publicystyczny Rafała A. Ziemkiewicza.Książka, która ujawnia źródła i tłumaczy nasze narodowe działania, wybory,wewnętrzne konflikty. Tematy niezwykle istotne przedstawione w sposóbsubiektywny, lecz poparte argumentacją, z którą trudno polemizować. Problemywspółczesności mające korzenie w historii, która ciągnie się za naminieprzepracowana, hamując w nas poczucie wartości i wyjątkowości.""Książka, którą Państwu przedstawiam jest skutkiem mojego wieloletniegochorowania na Polskę, stałego zastanawiania się nad nią. Jest ona skutkiembardzo konkretnego impulsu, który kazał mi potraktować zebranie w jednymmiejscu przemyśleń nad polskim mentalem, jako sprawę szczególniepilną.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
PANDEMIA NADESZŁA SZYBCIEJ, NIŻ SIĘ SPODZIEWALIŚMY
Ludzie XXI wieku uważają, że nic nie jest w stanie ich zaskoczyć. Nowoczesne środki higieny i wysoko rozwinięta medycyna uśpiły naszą czujność. Ogłoszono wielki sukces współczesnego stylu życia. Przedwcześnie. Coraz więcej dzieci nie zostaje zaszczepionych, patogeny mutują, a antybiotyki wykazują mniejszą skuteczność… Zagrożenie rośnie, a my nie wiemy, jak z nim walczyć.
Światowa Organizacja Zdrowia kieruje się interesem prywatnych inwestorów. Rządy państw bardziej dbają o budżety niż o zdrowie swoich obywateli. Firmy farmaceutyczne i lekarze zapewniają sobie niekończące się źródło pieniędzy, zalecając chorym nieskuteczne sposoby leczenia. A pacjenci dalej chorują i przenoszą wirusy.
Epidemiolodzy twierdzą, że za kilkadziesiąt lat wybuchnie pandemia, która może zabić 165 milionów osób…
Tak było do grudnia 2019 roku. W chińskim Wuchan wybucha epidemia, która w ciągu kilku tygodni rozprzestrzenia się na cały świat. Jesteśmy w oku cyklonu i nie mamy lekarstwa. Koronawirus pokazał, jak bezbronni jesteśmy w obliczu takiego zagrożenia. Czy jesteśmy w stanie wygrać tę nierówną walkę?
Sonia Shah – urodziła się w 1969 roku w Nowym Jorku w rodzinie indyjskich imigrantów. Jest dziennikarką śledczą. Zajmuje się popularyzacją nauki, prawami człowieka i polityką międzynarodową. Wraz z synem została zarażona opornymi szczepami gronkowca i musiała się zmagać ze skutkami choroby. Jej poprzednia książka The Fever zachwyciła samego Billa Gatesa.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Książka zawiera szesnaście esejów. Prawie wszystkie poruszają wprost lub pośrednio temat doświadczenia. Doświadczenia doznawanego w życiu wewnętrznym oraz w relacjach międzyludzkich. Wyrażanego w twórczości artystycznej i naukowej, a także w życiu codziennym.
Doświadczenie, także jednostkowe, jest zawsze doświadczeniem kulturowym. Nie ma bowiem człowieka bez kultury, podobnie jak nie ma kultury bez człowieka. Aby doświadczenie mogło być przedmiotem badania filozofii kultury, musi być wyrażone, czyli upublicznione. Nie mamy bezpośredniego dostępu do wewnętrznego doświadczenia człowieka. I tylko wtedy, kiedy jest ono wyrażone — słowem, dźwiękiem czy gestem — stanowi dokument kulturowy. Poddany rozumieniu i interpretacji powiększa uniwersum ludzkiego dyskursu.
Publikowane eseje nie pretendują do episteme, nie proponują teorii, w której mogłaby się przeglądać niefilozoficzna praktyka. One jedynie rozjaśniają egzystencję przez to, że zwracają uwagę, że tzw. obszary pozakulturowe są zanurzone w kulturze, w „świecie życia” w taki sam sposób, jak są w nim zakorzenione uznawane potocznie dziedziny kultury.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?