Autobiograficzne świadectwo Jole Stanišicia (1929-2017), czarnogórskiego i jugosłowiańskiego komunisty, wyniesione z Nagiej Wyspy, jugosłowiańskiego gułagu, jest wstrząsającym dokumentem terroru. List do komunistów wszystkich krajów powstał w 1959 roku i nigdy dotąd nie został opublikowany. Autor, konsekwentny zwolennik tej ideologii z intencją oskarżycielską wysyłał swoje świadectwo przywódcom światowego ruchu komunistycznego, przestrzegając przed podobnymi wynaturzeniami systemu, a jego adresatami byli Nikita Chruszczow (ZSRR), Mao Zedong (Chiny) i in. Jole Stanišić opowiedział się w młodości za stalinowską wersją komunizmu i został poddany terrorowi ze strony titowskich stalinowskich antystalinistów. Ten okrutny paradoks historii uwikłał autora Listu do komunistów wszystkich krajów w pułapki, które z powodzeniem stara się rozwikłać autor przekładu, obszernego wstępu i objaśnień – prof. Bogusław Zieliński, prezentując nie tylko literackie walory świadectwa, ale także odsłaniając okoliczności powstawania państwa jugosłowiańskiego, genezy Nagiej Wyspy oraz specyfiki jej barbarzyńskiego funkcjonowania.
Dramatyczny krzyk Stanišicia nad losem ofiar titoizmu nie pozbawia jego Listu wiarygodności, autentyczności i szczerości. Sprawia, że to właśnie Czytelnik, podziwiając potęgę słowa i głębię humanistycznego zaangażowania, musi odpowiedzieć na pytanie, które Jole Stanišić pozostawia bez odpowiedzi, a mianowicie jak można zrozumieć fenomen tego pisarza, osoby tak boleśnie doświadczonej przez totalitaryzm, a jednocześnie wiernej tej ideologii? Głos Jole Stanišicia to przesłanie wydobywające się z gardła ocalonego, a jednocześnie z czeluści zagłady, z miejsca przeklętego, ale i świętego, bo okupionego śmiercią i cierpieniem.
Sądzisz, że świadomie kierujesz swoim życiem, podejmujesz racjonalne decyzje i z rozwagą kształtujesz swoje relacje z innymi? Jeśli tak, jesteś w błędzie. Dzięki zaawansowanym badaniom mózgu wiemy dziś z całą pewnością, że nasze wszystkie doświadczenia, sposób, w jaki poznajemy rzeczywistość, a także zachowania są w ogromnym stopniu zdeterminowane przez procesy przebiegające poza granicami naszej świadomości. Słynny naukowiec, Leonard Mlodinow odkrywa przed czytelnikami zaskakujące i egzotyczne siły działające pod powierzchnią naszych umysłów oraz pokazuje, jak działają instynkty powstałe w nieświadomości, które zazwyczaj mamy za w pełni świadome i racjonalne przyczyny zachowań. Wyjaśnia, że jeśli chcemy naprawdę zrozumieć świat, a także pokonać przeszkody, które uniemożliwiają nam cieszenie się pełnią życia, musimy zrozumieć, jaki wpływ ma na nasze działania ten skryty przed naszymi oczyma, podprogowy świat. Leonard Mlodinow nigdy nie traci okazji, by uczynić naukę nie tylko przystępną, ale i rozrywkową. Stephen Hawking Leonard Mlodinow uzyskał doktorat z fizyki teoretycznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, był stypendystą Fundacji Humboldta w Instytucie Maxa Plancka, pracował w California Institute of Technology. Autor i współautor (ze Stephenem Hawkingiem) książek popularnonaukowych, m.in. "Krótkiej historii rozumu".
Akcja ""Wisła"" to wciąż niezamknięty rozdział polskiej historii. Bolesny, drażliwy, niewygodny. Kwestią przymusowych wysiedleń Ukraińców z południowo-wschodniej Polski zajmowali się i wciąż zajmują uczeni, publicyści i politycy. Dlaczego zastosowano zbiorową odpowiedzialność wobec blisko stu pięćdziesięciu tysięcy obywateli polskich narodowości ukraińskiej? Nazwano ich bandytami, wrogami Polski Ludowej. Nawet tych, którzy mieli zaledwie kilka lat lub byli stojącymi nad grobem starcami.Reportaż Krzysztofa Potaczały ukazuje różne odcienie zbrojnego konfliktu ukraińsko-polskiego na rubieżach Rzeczypospolitej. Autor dotarł nie tylko do intrygujących dokumentów, lecz przede wszystkim do uczestników wydarzeń. Polacy i Ukraińcy - krewni i dawni sąsiedzi - byli milicjanci, funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa i żołnierze opowiadają, jak wyglądało wówczas ich życie i przed jakimi stawali wyborami. Te relacje stanowią niezwykłe świadectwo czasów bratobójczej wojny, pokazują, że żadna ze zwaśnionych stron nie miała czystych rąk.Operacja ""Wisła"" nie zakończyła się wraz z wypędzeniem na Ziemie Odzyskane Ukraińców i mieszanych rodzin ukraińsko-polskich - trwa w przekazywanej z pokolenia na pokolenie pamięci. To wspólna pamięć Polaków i Ukraińców, choć w dużej mierze rozumiana i odczuwana inaczej; nacechowana nieufnością, pretensją i niechęcią do wybaczenia win.
Prawdziwa historia wnuczki jednego z największych zbrodniarzy hitlerowskich.To jedno zdarzenie zachwiało całym jej życiem: Jennifer Teege, mając 38 lat, dowiedziała się, kim jest naprawdę. Przez przypadek znalazła w bibliotece książkę o swojej matce i dziadku Amonie Göcie. Miliony ludzi znają historię Götha. W „Liście Schindlera” Stevena Spielberga jest brutalnym komendantem obozu koncentracyjnego oraz kompanem „od kieliszka” i rywalem wybawcy Żydów Oskara Schindlera. Göth był odpowiedzialny za śmierć tysięcy osób i został powieszony w 1946 roku. Jego życiowa towarzyszka i ukochana babcia Jennifer Teege, Ruth Irene, w 1983 roku popełniła samobójstwo. Jennifer jest córką Niemki i Nigeryjczyka. Wychowywała się w rodzinie zastępczej, studiowała w Izraelu. Po swoim odkryciu musiała stawić czoło historii rodzinnej, od której już nigdy nie zdoła uciec. Jak jeszcze kiedyś ma spojrzeć w oczy swoim żydowskim przyjaciołom? Co powinna powiedzieć własnym dzieciom? Jennifer Teege postanawia zmierzyć się z przeszłością. Spotyka się z matką, której nie widziała od wielu lat, razem z dziennikarką Nikolą Sellmair bada historię swojej rodziny, odwiedza miejsca związane z tą przeszłością: wyjeżdża do Polski i raz jeszcze do Izraela. Krok po kroku, z przerażenia mrocznymi losami rodziny, tworzy historię własnego wyzwolenia. Jennifer Teege (ur. 1970) – jest córką Niemki i Nigeryjczyka. Gdy miała cztery tygodnie, została oddana do domu dziecka, a w wieku siedmiu lat adoptowana. Przez cztery lata mieszkała i studiowała w Izraelu. Od 1999 roku pracuje jako copywriterka w branży reklamowej. Mieszka w Hamburgu. Nikola Sellmair (ur. 1971) – absolwentka szkoły dziennikarskiej DJS (Deutsche Journalistenschule). Studiowała ekonomię, nauki polityczne oraz komunikację społeczną na Uniwersytecie Ludwiga Maximiliana w Monachium. Od roku 2000 redaktorka tygodnika „Stern”. Nagrodzona wieloma wyróżnieniami przyznawanymi dziennikarzom, w tym Polsko-Niemiecką Nagrodą Dziennikarską 2013 za artykuł „Mój dziadek by mnie zastrzelił”.
Ta książka nie jest podobna do innych, bo zazwyczaj o takich intymnych relacjach między duszą a Nadprzyrodzonością niechętnie publicznie się mówi. I najczęściej dopiero po śmierci widzących odkrywamy te niezwykłe wydarzenia ich życia, dowiadujemy się o nich. Tu mamy do czynienia z czymś przeciwnym, niejako z głośnym wołaniem: „Nie mam nic do ukrywania!”, więcej nawet: „Chcę, muszę się podzielić czymś, co sam nie wiedząc dlaczego, otrzymałem!”.
Abp Józef Michalik Przez cztery kolejne lata, dokładnie o 2.10 w nocy ks. Józef Niżnik spotykał tajemniczą postać. Sparaliżowany strachem nie pytał, kim jest jego gość. Znacznie później usłyszał: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Wiedział już, że to, co go spotkało, nie było przypadkowe. Od wielu lat ks. Niżnik dzieli się z wiernymi swoim duchowym doświadczeniem, rozwija kult św. Andrzeja i przypomina, dlaczego to on jest niezłomnym Patronem Polski, obrońcą naszych granic i orędownikiem pokoju. Czego dokładnie oczekuje od nas św. Andrzej Bobola? Jakie słowa przekazał, objawiając się ks. Niżnikowi? I co my, Polacy, możemy zrobić, żeby spełnić prośby kierowane do nas przez Świętego?
Ta wyjątkowa książka, napisana przez proboszcza i kustosza sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie, nie jest zwykłą biografią Świętego – jest wezwaniem do totalnego zawierzenia Bogu i oddania się w opiekę św. Andrzejowi Boboli. A przede wszystkim – odkrywa przed nami niezwykle ważne słowa, które święty Patron Polski kieruje do Polaków w czasie kryzysu w kraju i wojny tuż za naszą granicą.
...Wszystko, co nastąpi, jest zapisem aktualnej pamięci. Nie prowadziłem nigdy żadnego dziennika, nie korzystałem też pisząc te wspomnienia z jakichkolwiek robionych na bieżąco zapisków, bom ich też nigdy nie robił; ledwie parę tekstów niegdyś użytkowych mi się zachowało i teraz mogłem je tutaj wykorzystać; i dwa spisane ex post przemówienia. Nie próbowałem nawet korzystać z zachowanych listów. To z takiego niedostatku pisanych źródeł wynikały niepewności i wahania, którym czasem daję wyraz, a na pewno też jakaś liczba mimowiednych pomyłek. Mogłem je skompensować tylko największą, na jaką mnie było stać, tej aktualnej pamięci szczerością. We współpracy z Instytutem Historii Nauki Polskiej Akademii Nauk.
Ziemia, woda, powietrze. Trzy decydujące żywioły. Bez choćby jednego życie zamiera. Mimo że każdy z nich to odrębny świat, wszystkie się przenikają i razem stanowią tajemnicę, którą przybliża Simona Kossak. Zwierzęta mają swoje zwyczaje. Nawet znajome wróble, wilgi, jerzyki czy zimorodki potrafią niejednym zaskoczyć. Cóż ciekawego może wydarzyć się w życiu karpia i szczupaka? Jakie są architektoniczne zwyczaje bobra? Czym wyróżnia się wydra lub ośmiornica? Dlaczego wilk budzi lęk, majestatyczne żubry podziw, a jelenie wywołują zachwyt? Jak groźny jest niedźwiedź i czy mrówka potrafi być od niego groźniejsza? Simona Kossak opowiada jak mało kto. To efekt ogromnej wiedzy i umiejętności przekazywania informacji w sposób prosty, zrozumiały i interesujący. Ale to nie wszystko: z jej gawęd bije olbrzymie zaangażowanie. Odzwierciedlają jej stosunek do przyrody i całego świata. Nie ma w nich fałszu – jest za to pasja, która towarzyszyła jej całe życie i którą zarażała, a do tego znakomite poczucie humoru. Jest w jej gawędach również prawda naocznego świadka: Simona Kossak osiedliła się w samym sercu pierwotnego lasu i na co dzień obcowała z naturą. Całe życie szukam ludzi, którzy podważą mój świat. Z nimi okazuje się, że padłe drzewo wcale nie jest martwe, wilcza wataha jest jak rodzina – nie dyktatura, a las to nie plantacja desek. Tacy ludzie wietrzą mi głowę, a Simona Kossak jest klasykiem w tym temacie. Jej Trzy żywioły to świetny start do spotkania z przyrodą bez ideologii. Łukasz Długowski, Mikrowyprawy Simona Kossak (1943–2007): biolożka, leśniczka, profesorka, popularyzatorka nauki. Znana z bezkompromisowych poglądów i działań na rzecz ochrony przyrody, zwłaszcza Puszczy Białowieskiej, gdzie w starej leśniczówce Dziedzinka mieszkała ponad 30 lat. Urodziła się w artystycznej rodzinie Kossaków, była prawnuczką Juliusza Kossaka i wnuczką Wojciecha Kossaka. Skończyła studia na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 2000 otrzymała tytuł profesora nauk leśnych. Pracowała w Zakładzie Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży oraz w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Zakładzie Lasów Naturalnych, gdzie od stycznia 2003 zajmowała stanowisko kierownika. Była pomysłodawczynią unikatowego na skalę światową urządzenia ostrzegającego dzikie zwierzęta przed przejazdem pociągów. Jej dorobek twórczy obejmuje ogółem kilkaset opracowań naukowych, niepublikowanych dokumentacji naukowych, artykułów popularnonaukowych i filmów przyrodniczych. W wydawnictwie Marginesy ukazały się: Saga Puszczy Białowieskiej (2016), O ziołach i zwierzętach (2017) i Serce i pazur (2019).
Życie pisze najbardziej nieoczekiwane scenariusze i nikt nie wie, kiedy stanie przed próbą charakteru i czy odnajdzie siły do walki o własne zdrowie. Autorka opowiada, dlaczego musiała się poddać operacji kręgosłupa szyjnego, jak się do niej przygotowywała i jak walczyła po zabiegu chirurgicznym o swoją sprawność w czasach, kiedy koronawirus uniemożliwił korzystanie z wszelkiej pomocy rehabilitacyjnej. Osoba zdrowa, wysportowana, nieustannie pracująca nad kondycją fizyczną nagle straciła kontrolę nad swoją sprawnością. Z człowieka niezależnego, aktywnego stała się zależna od innych, niesprawna, zmienił się jej sposób myślenia. Jedzenie stało się przykrą koniecznością, a mówienie sprawiało trudności. Nie poddała się jednak i wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie jako fizjoterapeutka, w każdej chwili, każdego dnia walczyła ze skutkami wypadku i operacji. Codziennie wytyczała sobie bardzo różne cele, jedne malutkie i błahe, inne długoterminowe i poważne, ale zawsze dążyła do poprawy sprawności fizycznej i samopoczucia. Bezustannie wykonywała ćwiczenia wzmacniające i usprawniające pracę mięśni i całe ciało. Dzięki olbrzymiej determinacji jest obecnie w dobrej formie fizycznej, pozwalającej na powrót do aktywnego życia.
Islandia – wyspa aktywnych wulkanów i olbrzymich lodowców, gorących źródeł i tysięcy wodospadów. Miejsce, o którym marzą turyści z całego świata. Obszar równy jednej trzeciej powierzchni Polski zamieszkany przez niespełna czterysta tysięcy osób. Odkąd Berenika i Piotr, twórcy IceStory.pl, osiedlili się na Islandii, starają się poznać prawdziwe życie w kraju, który kusi i zachwyca surowym pięknem, ale też wiele wymaga od swoich mieszkańców. Przemierzają wyspę w poszukiwaniu opuszczonych miejsc. Odwiedzili Djúpavík leżący na Fiordach Zachodnich – znajdowała się tam jedna z największych na świecie przetwórni rybnych;dziś mieszka tam garstka osób. Udali się na archipelag Vestmannaeyjar – w 1973 roku wybuch wulkanu Eldfell niemal rozpołowił jedną z jego wysp i zmusił mieszkańców do ewakuacji. Przyglądali się niezamieszkałym od lat terenom na wschodzie wyspy, jeździli tam, gdzie kończą się drogi. „Szepty kamieni” ukazują nieznane, nieopisywane w przewodnikach oblicze Islandii. Niczego nie ujmując jej urokowi, dopowiadają niedopowiedziane. Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak napisali wspólnie dwa reportaże o Islandii: Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii oraz Zostanie tylko wiatr. Fiordy zachodniej Islandii. W 2021 roku ukazała się również książka Piotra NOrWAY. Półdzienniki z emigracji. Obydwoje są zawodowo związani z branżą turystyczną na wyspie. Berenika stworzyła polską wersję językową strony Guide to Iceland, a obecnie pracuje jako head of localization dla firmy Travelshift. Piotr od 2019 roku prowadzi firmę turystyczną IceStory, oferującą wyjazdy na północ Europy. Mieszkają w Keflavíku. Islandia – kraj wulkanów, gejzerów, wodospadów. Kraj, w którym – jeżeli mówimy o przyrodzie – jest wszystko. A co jest tam, gdzie nie ma nic? W miejscach, do których nie skierują cię popularne przewodniki. Bo czego szukać w nieczynnej amerykańskiej bazie wojskowej czy dawnej norweskiej stacji wielorybniczej. Autorzy opisują czwórkę amerykańskich turystów, którzy pojawili się w jednym z miejsc, w których więcej nie ma, niż jest, i zapytali: „Czy tu w ogóle jest coś ciekawego do zobaczenia?”. Znakomite pytanie, na które w jakiś sposób ta książka odpowiada. Kto wylizuje miski i męczy owce? Co jest między pośladkami trolla? A co jest tam, gdzie nie ma nic? Autorzy chętnie zabierają nas właśnie tam, gdzie nie ma nic. Albo jest bardzo niewiele. „To kraj kompletnie inny niż wszystkie, dający złudzenie, że niemożliwe jest na wyciągnięcie ręki”, piszą Berenika i Piotr. Chcesz poznać inną Islandię niż większość? Przeczytaj inną książkę o Islandii niż większość. Taka moja rada. Teraz pojadę do tego kraju z zupełnie innym nastawieniem. Tomek Gorazdowski, Radio 357 W nutach zaklęty krajobraz Islandii Słuchacze audycji Ciemna Strona Mocy w Trójce, którą przygotowuję i prowadzę od ponad 14 lat, dobrze wiedzą o mojej miłości do islandzkiej muzyki. Wiele utworów potrafi oddać klimat miejsca, w którym powstały, ale chyba żadnych nie da się porównać do tych stworzonych w krainie lodu i ognia. Przyznam, że kiedy pierwszy raz odwiedziłam Islandię, było dla mnie prawdziwym odkryciem, z jaką precyzją można przełożyć dziką naturę na język muzyki. Dogłębnie i do końca zrozumiałam kompozycje Jóhanna Jóhannssona, Björk, Ólafura Arnaldsa, zespołów Sigur Rós czy Múm dopiero wtedy, kiedy wybrałam się samochodem na samotną wyprawę przez Islandię, a moim jedynym towarzyszem podróży była muzyka.
Życie według trzech P – pracować, płacić, przeżyć. Litry wódki z przemytu, słoiki z musztardą, w których lądują niedopałki papierosów wypalanych jeden za drugim przez Króla Mirasa. Zmęczeni emigranci walczący o norweskie korony. Na ulicach Oslo szczury i bezdomni, krążący po zaułkach pachnącej trawą dzielnicy Grünerlokka. Gdzieś miedzy tym wszystkim cytowanie Franka Herberta, nadwrażliwość i nauczanie religii. To też Norwegia, choć próżno szukać takich obrazów pod hasztagiem #norway. Ta książka nie jest reportażem ani zapiskami z osobliwych zarobkowych „wakacji”. Nie jest też próbą odmalowania portretu polskiego emigranta w Norwegii.
To opowieści o tych, dla których kraina fiordów miała być lekiem na całe zło, gwarantem dobrobytu. Zapis obserwacji kogoś, kto – aby przetrwać – musiał zacząć marzyć na nowo, przytłumić wrażliwość, rozszerzyć zasoby ironii i spojrzeć na wszystko z dystansem.
„NOrWAY. Półdzienniki z emigracji” to wspomnienia z trzyletniego pobytu w jednym z najszczęśliwszych państw świata. To opowieść o zmaganiach z depresją, długami i samotnością. O pobycie w miejscu, które może łatwo zdusić i połknąć. O doświadczaniu raju – ale tylko przez tych, którzy będą w stanie go dostrzec i zrozumieć.
"To nie jest ksiązka o mnie i dla mnie. Poprzez wspomnienia bliskich mi ludzi chciałem pokazać fragment historii naszego kraju. Na ile mi się to udało, niech osądzą czytelnicy".
Fragment wstępu
"Niedokończone polityki" to książka przenikliwa w rozpoznaniach, boleśnie uczciwa, wizjonerska. Jest w niej troska o przyszłość demokracji, jest też zaproszenie do poważnej rozmowy o dzisiejszej Polsce i o współczesnym świecie, o jego politycznym i etycznym wymiarze. Mówi rzeczy ważne o naszej trudnej drodze do wolności i o tym, co wciąż mocno trzyma nas za kark - o uścisku populizmu i autokracji.
Leszek Koczanowicz jest wytrawnym myślicielem i świetnym pisarzem. Nazywa rzeczy po imieniu, nie gubi niuansów. Zmąconą realność współczesności potrafi widzieć dogłębnie i ostro. Celnie rozpoznaje polityczną osnowę otaczającego nas świata, dostrzega wplecione w nią szanse i zagrożenia. I umie o tym opowiedzieć w sposób sugestywny, dający do myślenie, inspirujący.
Paweł Próchniak
Debiutancka książka polskiej pisarki i malarki zawiera zbiór abstrakcyjnych obrazów, barwnych kompozycji do nowoczesnych wnętrz. Kolory można zestawiać ze sobą na wiele różnych sposobów, a najpopularniejszymi elementami dekoracyjnymi są kontrast i podobieństwo. W utworze między dzieła malarki wplecione zostały rymowane wiersze.
Przejmujące losy „białych niewolnic”, kobiet z najniższego szczebla hierarchii służby domowej. Tych, których w przedwojennej Polsce było najwięcej. Zatrudniane przez mieszczaństwo wiejskie dziewczęta zaczynały służbę mając często 15 lat. Nie miały prawa do urlopu i wypoczynku, pracowały od świtu do nocy za grosze. Joanna Kuciel-Frydryszak zagląda do ich maleńkich pokoików w eleganckich kamienicach, przypatruje się, co robią, gdy mają wychodne, obserwuje je przy kuchennej pracy, współczuje, gdy muszą oddać swoje często nieślubne dzieci. Ale praca służącej to mimo wszystko awans i dotknięcie lepszego świata. Dla niektórych służba stanie się przygodą życia. Inne w rodzinie chlebodawców znajdą przyjaciół i opiekunów. W galerii służących pojawiają się zarówno te, które zapisały się w historii: Anna Kaźmierczak, prababcia kanclerz Angeli Merkel, Teosia Pytkówna, żona Stanisława Wyspiańskiego, Aniela „Ciemna”, która wymyśliła końcówkę Ferdydurke, komunistka Etla Bomsztyk, jak i te bezimienne. Zobaczymy je także podczas drugiej wojny światowej, gdy heroicznie będą pomagać swoim chlebodawcom. Służące do wszystkiego to także opowieść o stosunkach klasowych oraz o potrzebie dominacji lepiej urodzonych nad biedakami. To momentami zabawna, a czasem gorzka lektura. Na pewno zaś ważna. „Wspaniała! Tak wiele mówi o korzeniach naszego społeczeństwa, o wyzysku, uległości kobiet akceptujących swój niewolniczy los, ale i o sile ludzkich uczuć, zdolnych przekroczyć klasowe podziały. Dla mnie szczególnie wzruszająca, bo moja niania, która mogłaby być bohaterką tej książki, była jedną z najważniejszych osób mego dzieciństwa. Autorka wykonała ogromną pracę, dziękuję”! Agnieszka Holland „Z reguły nie mają nazwisk, często nawet imion. A przecież to one wyprasowały te białe koszule sławnych mężczyzn, których zdjęcia pamiętamy ze szkolnych podręczników. Służące. Nic dziś o nich nie wiemy, a one kiedyś wiedziały wszystko. Kuciel-Frydryszak pozwala nam zajrzeć do miejsca, które historycy dotąd omijali: do „służbówki”. Świetna lektura, otwiera oczy”! Wojciech Orliński Joanna Kuciel-Frydryszak – absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, dziennikarka. Autorka biografii Słonimski. Heretyk na ambonie, nominowanej w najważniejszych konkursach na Historyczną Książkę Roku – im. K. Moczarskiego i O. Haleckiego, oraz bestsellerowej biografii Kazimiery Iłłakowiczówny Iłła (Marginesy 2017), nominowanej do Nagrody im. Józefa Łukaszewicza.
Muminki to nie całkiem bajka... Tove Jansson, młoda fińska pisarka szwedzkojęzyczna, obiecująca malarka, ilustratorka książek dla dzieci i uznana rysowniczka politycznych karykatur. Jej ojciec Viktor Jansson był rzeźbiarzem, a matka, Signe – projektantką. Jej bracia również byli artystami. Mieszkała w Helsinkach, ale większość czasu spędzała z dala od swojego atelier, na wyspie Klovharu w Zatoce Fińskiej, która stała się tłem dla jej książek. Życie Tove zmieniło się, gdy w 1945 roku wydała pierwszą powieść o małych trollach, które pokochali dorośli i dzieci. Stworzyła Dolinę Muminków – szczęśliwą krainę, o której marzyła podczas wojennych nalotów – pełną ciepła, przyjaźni i koloru, choć niewolną od mroku i problemów. Przez czterdzieści lat, aż do śmierci, żyła ze swoją partnerką, graficzką Tuulikki Pietilä, pierwowzorem Too-tiki. Ich podróże oraz pobyt na wyspie zostały utrwalone na taśmach filmowych, które stały się podstawą kilku filmów o ich życiu. Intymne dzienniki z niemal całego życia, tysiące listów i szpargałów, ale przede wszystkim wieloletnia zażyłość z Tove pozwoliły Boel Westin, profesorce ze Sztokholmu, napisać fascynującą opowieść o twardo stąpającej po ziemi artystce i fenomenie jej Muminków. Wkrótce na ekranach film biograficzny Tove w reżyserii Zaidy Bergroth. Boel Westin jest szwedzką literaturoznawczynią i wykładowczynią na uniwersytecie w Sztokholmie. Jej doktorat był nowatorskim i wnikliwym studium Familjen I dalen (The Family in the Valley), poświęconym fenomenowi Doliny Muminków. Podczas tych prac weszła w bliską zażyłość z Tove Jansson, dzięki temu uzyskała dostęp do bardzo prywatnych, wręcz intymnych materiałów – dzienników, jakie Tove systematycznie pisała, i do jej korespondencji. Wiele razy odwiedziła Polskę, promując swą książkę i spotykając się z czytelnikami i miłośnikami twórczości Tove Jansson.
Energia jest warunkiem wszystkiego. Energia ukształtowała Ziemię przez ruchy płyt tektonicznych i doprowadziła do bujnego rozwoju niezliczonych form życia. Wszystkie te ekosystemy i układy troficzne zależały od przepływu energii i ona modyfikowała je w ograniczonym stopniu. Ten prastary układ został zmieniony przez człowieka: jedyną istotę, która, używając intelektu, systematycznie ujarzmiała i wykorzystywała różne formy energii. Epokowe odkrycia niemal zawsze miały związek z energią i konsekwentnie wpływały na rolnictwo, przemysł, wojny, ekonomię, urbanizację, sposób życia, politykę czy środowisko.
W tej książce - monumentalnym dziele wybitnego myśliciela - znajdziemy dogłębne, szczegółowe i równocześnie panoramiczne wyjaśnienie znaczenia ludzkich zdolności przetwarzania energii w odniesieniu do działania mechanizmów kulturowego i cywilizacyjnego postępu w ciągu ostatnich 10 tysięcy lat. Przedstawiono tutaj szeroką gamę metod, których użyła ludzkość, aby zmusić energię do napędzania rozwoju, i zarazem konsekwencje tych procesów: wpływ rosnących możliwości wykorzystania coraz większych ilości energii na życie człowieka. Publikacja ta w oryginalny, a przy tym mądry sposób poszerza horyzonty i pozwala spojrzeć na historię ludzkiej cywilizacji z zupełnie innej perspektywy.
W książce:
rozwój wiedzy o pozyskiwaniu, przekształcaniu i wykorzystywaniu energii
kontrola zasobów i przepływów energii a kontrola społeczeństw
różne drogi intensyfikacji produkcji energii na przestrzeni cywilizacji
innowacje w pozyskiwaniu energii a konsekwencje społeczne, polityczne i środowiskowe
ery i transformacje energetyczne w historii świata
Energia i cywilizacja: poznaj fascynującą historię świata!
O autorze
Prof. Vaclav Smil prowadzi interdyscyplinarne badania w dziedzinie zmian środowiskowych, produkcji żywności, innowacji technicznych, oceny ryzyka i polityki publicznej. Napisał 40 książek i prawie 500 artykułów. Jest emerytowanym profesorem University of Manitoba oraz członkiem Royal Society of Canada. Uważany za jednego ze 100 najbardziej znaczących światowych myślicieli, pracował jako konsultant dla instytucji międzynarodowych, wykładał też na wielu uczelniach na całym świecie.
Gdy posadzono mnie na tronie przeznaczonym dla panny młodej, zaczęły kolejno podchodzić do mnie cudzoziemki. Tuliły moje dłonie i podawały bukiety róż albo kładły je wzruszone u moich stóp. Nie rozumiałam wówczas, że ich uczucia płynęły z sympatii dla dziecka, które w tak młodym wieku wydawano za mąż.
Na dźwięk bębnów kobiety wyszły. Pojawił się za to aga, obwieszczając przybycie pana młodego. Ten wszedł, wykonał dwa pokłony, wstał, podszedł do mnie, odsunął z mojej twarzy zasłonę i pocałował mnie w czoło. Wziął mnie za rękę i zaprowadził do tronu. Zasiadł obok i powiedział coś, czego nie zrozumiałam. Potem, zgodnie z tradycją, przyniesiono dwa kielichy z czerwonym napojem. Mnie podał jeden, sam wziął drugi.
Gdy następnego dnia rano wyjrzałam przez okno mojego pokoju, namiotu weselnego przyozdobionego pięknymi dywanami, meblami i jaskrawymi światłami – które tak mnie oczarowały podczas ostatnich nocy – już nie było.
Wzdrygnęłam się, gdy zobaczyłam, jak go zniszczono. Ziemie w ogrodzie, gdzie rozłożono namiot, także spustoszono. Nie było na niej żadnego z tych drzew, które tak lubiłam i z którymi miałam tyle wspomnień. Drzew, na które się wspinałam i na których huśtałam się w dzieciństwie, które posadził, pielęgnował i kochał mój ojciec. Zniknęły w zamian za te jedną noc, o której myślałam, że będzie trwała wiecznie w swoim blasku i majestacie – a które minęła jak piękny sen.
Opłakiwałam moje drzewa i dzieciństwo. Ujrzałam w tym wymarłym ogrodzie swoje życie. Miałam je przeżyć odcięta od wszystkiego, co mnie cieszyło i sprawiało przyjemność. Odeszłam od okna z ciężkim sercem i unikałam go przez długi czas, by bolesne wspomnienia nie powróciły.
To jedna z tych książek, które naprawdę powinien przeczytać każdy. Ta wyjątkowa historia Stanów Zjednoczonych opowiedziana jest z perspektywy jej ofiar: rdzennych amerykanów, czarnych, robotników, kobiet, imigrantów i biednych.Howard Zinn ze skrupulatnością i swadą opisał wszystko to, o czym Amerykanie czasem woleliby nie pamiętać, ale o czym zapomnieć nie powinniśmy nigdy. Ludową historię Stanów Zjednoczonych czyta się jak kryminał.Ponad dwa miliony sprzedanych egzemplarzy!Jedna z ulubionych książek Davida Bowiego i Matta Damona.Książka została poprzedzona wstępem Artura Domosławskiego.
Filip Orlik (1672–1742) – hetman kozacki, następca Iwana Mazepy, którego był najbliższym współpracownikiem, pełnił funkcję pisarza generalnego wojska zaporoskiego. W 1709 r., po klęsce Szwedów i sprzymierzonych z nimi wojsk kozackich w bitwie pod Połtawą, obaj schronili się w Imperium Osmańskim. Po śmierci Mazepy, 16 kwietnia 1710 r. Orlik został wybrany na hetmana przez starszyznę kozacką i wojsko. Przyjęto wówczas wspólnie Konstytucję Praw i Wolności Wojska Zaporoskiego, w której określono granice państwa ukraińskiego, terytorium, pojęcie narodu, finanse, sądownictwo i religię. Podczas wojny rosyjsko-tureckiej 1710–1711 Orlik walczył ponownie na Ukrainie, ostatecznie jednak zmuszony był wycofać się na terytorium osmańskie. Wiązał spore nadzieje z Polską, zwłaszcza po zawarciu związku małżeńskiego córki Stanisława Leszczyńskiego z królem Francji Ludwikiem XV. Do końca życia zabiegał w europejskich stolicach o poparcie dla sprawy niepodległości Ukrainy. Zmarł w Jassach w 1742 r.
Oryginał Diariusza Filipa Orlika z lat 1720–1732 znajduje się w Archiwum Dyplomatycznym Ministerstwa Europy i Spraw Zagranicznych Francji. Podstawę niniejszego wydania stanowi fragment rękopisu obejmujący lata 1725–1726. Jest to pierwsza polska edycja tego interesującego źródła historycznego.
Dzięki jego lekturze możemy obserwować krąg kulturowy hetmana, podążać jego drogami w staraniach o wolność Ukrainy, dla której jest wielkim bohaterem narodowym. Dla współczesnych Polaków Filip Orlik jest z kolei niezwykłym pod wieloma względami przedstawicielem elity I Rzeczypospolitej.
******
Pylyp Orlyk (1672–1742) and His Diary
The original of Pylyp Orlyk’s Diary, written in 1720–1732, is deposited in the Diplomatic Archives of the French Ministry for Europe and Foreign Affairs. The present edition, based on the part of the manuscript encompassing the years 1725 and 1726, is the first Polish presentation of this interesting historical source.
Readers of the diary can observe the culture in which the Hetman operated and follow the paths he took in his fight for the freedom of Ukraine, where he is revered as a great national hero. For modern Poles, in turn, Pylyp Orlyk is an in many ways exceptional representative of the First Republic elite.
W lipcu 2005 roku PINK FLOYD wystąpili na scenie w Hyde Parku. Pierwszy raz od 24 lat zagrali w pełnym składzie. Niecały rok później umarł jeden z założycieli grupy, Syd Barrett, a śmierć klawiszowca Richarda Wrighta (2008) definitywnie położyła kres występom jednego z największych zespołów w historii muzyki.Mark Blake w pierwszej pełnej biografii grupy opowiada, jak szkolni kumple z Cambridge zawojowali świat albumami Dark Side of the Moon i The Wall oraz w jaki sposób stworzyli jedne z najbardziej widowiskowych spektakli wszech czasów.Oparta m.in. na ponad stu najnowszych wywiadach Prędzej świnie zaczną latać podąża za Floydami całą drogę od psychodelicznych nocy w klubie UFO w połowie lat 60. aż do ery gorzkich konfliktów, które położyły kres istnieniu zespołu w połowie lat 80. Mark Blake drobiazgowo opisuje także solowe kariery każdego z członków grupy. Skrupulatna, pracochłonna i ambitna, jak każdy album Pink Floyd, książka Prędzej świnie zaczną latać jest ostatecznym sprawozdaniem z działalności najbardziej angielskiego zespołu rockowego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?