Marcin Kaczyński w wyniku wypadku samochodowego jest sparaliżowany poniżej szyi i nie porusza kończynami – na tym właśnie polega tytułowa tetraplegia. W książce opisuje różne aspekty swojego obecnego życia, te bardziej i te mniej przyjemne. Bez owijania w bawełnę przedstawia także przystosowanie Wrocławia, w którym mieszka, do potrzeb osób takich jak on. Książka nie jest ani poradnikiem medycznym, ani mową motywacyjną, to raczej pamiętnik. Kolejne rozdziały stanowiły dla autora pewnego rodzaju terapię, gdyż mógł podzielić się swoimi przemyśleniami, między innymi z okresu, kiedy w wyniku sepsy na jakiś czas utracił całkowicie zdolność mówienia... Tytułowy zwrot „ruszam głową” ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze, głowa jest w zasadzie jedyną częścią ciała, którą Marcin porusza w sposób w pełni kontrolowany. To jej ruchy służyły mu do pokazywania różnych rzeczy przez wiele miesięcy po wypadku, kiedy nie umiał mówić. Drugi sens jest metaforyczny. Choć ciało jest sparaliżowane, to umysł nadal funkcjonuje – autor zachował wszystkie wspomnienia, wiedzę i umiejętności intelektualne sprzed wypadku, a nawet nabył nowe.
Niełatwego wybrałem sobie bohatera! Syn prostego kowala zdawałoby się, a proszę – przodkowie z Helwecji, choćby i żaden dokument rodzinny ni słowa o tym nie wspominał. Furda dokumenty! Najważniejsza jest intuicja, wyobraźnia nikomu innemu nie dana, a raczej – nie pobrana, bo i nikt jej nie chciał, woląc akademicką stratę czasu, talentu. By się samozgubić! No i ten Czwarty Rozbiór Polski, jakby mało było caratu, komunizmu czy socjalizmu narodowego. On, Stach z Sarmatów, tych przybyłych wprost z Zermatt, osady u stóp Matterhornu ułożonej, coby ziemię rodną znaleźć, patriota tej lechickiej ziemi, od wieków niewolonej przez Watykan… Uff! Jak pogodzić tyle niekonsekwencji z geniuszem…?! Geniuszem artysty, tu bodaj najkonkretniej ukazującym się poprzez manowce, w które się zagrzebał osaczony Historią, ale – po pierwsze – zniewolony swym ubóstwem, nie pozwalającym stać się Rzeźbiarzem pełną gębą. Tylko projekty, projekty – jedynie miniatury widzianych przez niego monumentów… Klęskę Szukalskiego zwalić na czas, nazwać go na przykład niesprzyjającym artystom...? Za łatwe, a poza tym nie chodzi o nazwanie. Nazwanie niczego nie wyjaśnia, jest tylko nazwaniem. Niełatwy bohater opisywany w czasach tak samo trudnych jak czasy, w których żył bohater ów, do którego się oto przymierzam. Stach z Warty. Ze Wstępu
„Kuria” – opowieść o miejscu, w którym kończy się Kościół, a zaczyna pełen przepychu dwór. Artur Nowak zabiera nas w podróż po diecezjach, gdzie biskupi nie mieszkają – oni rezydują. Gdzie zakon nie służy Bogu, tylko dyscyplinie, wpływom i mamonie. Tu są doradcy medialni, włoscy sekretarze i kaplice lepiej wyposażone niż szpitale. Są kardynałowie i arcybiskupi, którzy suną po marmurach, a nie chodzą pośród ludzi. I są też ci, którzy zbudowali sobie prywatne wersje Watykanu – z ogromnymi ogrodami, imponującymi bibliotekami, kosztującymi miliony kaplicami i sztabem wysoko wykwalifikowanej służby, która ma zadbać o piękne i luksusowe życie, jakiego zwykli księża mogą tylko pozazdrościć. Jakie tajemnice kryją miejsca, z których Kościół zarządza Polską? Artur Nowak (ur. 1974) – adwokat, publicysta i pisarz, m.in. współautor wraz z profesorem Stanisławem Obirkiem bestsellerowych reportaży: „Babilon. Kryminalna historia Kościoła”, „Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele”, „Skandaliści w sutannach”, „Antysemickie chrześcijaństwo” oraz „Gehenna. Kościelna okupacja Polski”. Z filozofem Ireneuszem Ziemińskim opublikował książkę „Chrześcijaństwo. Amoralna religia”, a z filozofem Tadeuszem Bartosiem „Bóg odszedł z poczuciem winy”. Napisał też „Kroniki opętanej” – powieść, w której przedstawił opartą na faktach historię nastolatki molestowanej przez egzorcystów. Jest również autorem reportażu „Adwokaci. Zraniony zapał”. Współautor podcastu „Kryminalna historia Kościoła”, nagrodzonego Bestsellerem Empiku za 2022 rok. Kolejny sezon tego podcastu otrzymał w roku 2023 nagrodę Best Audio. Od 2021 roku na kanale Sekielski Brothers Studio prowadzi autorski podcast „Wysłuchanie”.
„Bestialska historia świata” to zbiór makabrycznych i wstrząsających opowieści o prawdziwych zbrodniach. W trakcie czytania zachwiana zostanie wasza wiara w dobro. W tym zawierającym 19 historii studium zła odwiedzicie mroczne piwnice, obskurne zaułki oraz wypełnione wyciem katowanych pustostany, gdzie dochodziło do niewysłowionych aktów przemocy. Przeczytacie o najobrzydliwszych, najbardziej wynaturzonych i odzierających z godności torturach, jakie jest w stanie zgotować człowiek. Udacie się do położonego w kanadyjskich górach domku, gdzie szalony lider kultu Ant Hill Kids dokonywał makabrycznych zabiegów chirurgicznych na swoich wyznawcach. Wsłuchacie się w krzyk chińskiego tiktokera, który w opuszczonym budynku odkrył basen wypełniony spuchniętymi, deformowanymi przez rozkład noworodkami. Spojrzycie w oczy kobiety, która przez wiele lat powoli umierała w swoim domu, a jej pełne bólu i rozpaczy jęki wysłuchiwane były jedynie przez tłuste larwy, które zalęgły się w jej ciele. Zajrzycie także do zatęchłego szpitalnego prosektorium, gdzie odziany w lateksową maskę nekrosadysta, znany jako Dr. Gloves, ćwiartował noworodki, czyniąc z nich modele do swoich przerażających sesji zdjęciowych. Usłyszycie, w jaki sposób sicarios z meksykańskich karteli narkotykowych zdejmują skórę z twarzy swoich wrogów. Poznacie kuchnie kanibali, łoża nekrofilów oraz niechlujne laboratoria, w których potwory w kitlach dokonywały eksperymentów na ludziach. A to tylko niektóre z przystanków w tej podróży do samego jądra ciemności. Michał Waleszczyński-Lis – zawodowy lektor i aktor, twórca dwóch podcastów true crime: „Dark Net” i „Radio Kostnica”, które w krótkim czasie zdobyły ogromną popularność na polskim rynku. Jego charakterystyczny głos i bardzo brutalny styl narracji sprawiają, że opowiadane historie angażują, ciekawią, ale też wywołują dreszcz na plecach. Poza pracą w mediach jest ring announcerem i tłumaczem wydarzeń sportowych na żywo. Prywatnie pasjonat gier komputerowych i ciężkiej muzyki.
Butcher's Crossing"Butcher's Crossing" to pierwsza znacząca proza Johna Williamsa, pisarza, który zasłynął pośmiertnie jako autor powieści "Stoner". W 2022 roku ten antywestern doczekał się ekranizacji z Nicolasem Cage'em w roli głównej.Jest rok 1873. William Andrews, syn pastora, rzuca studia na Harvardzie i jedzie na pogranicze Dzikiego Zachodu. Pragnie doświadczyć prawdziwego życia, wrócić na łono natury, o której jako dobrze wychowany bostoński chłopak słyszał przede wszystkim na wykładach profesora Emersona. Trafia do miasteczka Butcher's Crossing w stanie Kansas. Osadę zamieszkują głównie niespełnieni mężczyźni szukający zarówno szansy na zarobek, jak i sposobów na jego zmarnotrawienie. Wkrótce Andrews zaprzyjaźnia się z myśliwym, który opowiada mu o ogromnych stadach bizonów ukrytych w pięknej kotlinie pośród Gór Skalistych. Chłopak dołącza do wyprawy w poszukiwaniu zwierząt. Życie w dziczy i kaprysy losu wystawią jego ciało i umysł na graniczną próbę. Po powrocie zarówno on, jak i świat, w którym żyje, zmienią się nieodwracalnie. Operując charakterystycznym dla siebie kunsztownym, a zarazem powściągliwym stylem, Williams zapuszcza się w tej powieści w otchłań najmroczniejszych ludzkich namiętności.Wkrótce Andrews zaprzyjaźnia się z myśliwym, który opowiada mu o ogromnych stadach bizonów ukrytych w pięknej kotlinie pośród Gór Skalistych. Chłopak dołącza do wyprawy w poszukiwaniu zwierząt. Życie w dziczy i kaprysy losu wystawią jego ciało i umysł na graniczną próbę. Po powrocie zarówno on, jak i świat, w którym żyje, zmienią się nieodwracalnie. Operując charakterystycznym dla siebie kunsztownym, a zarazem powściągliwym stylem, Williams zapuszcza się w tej powieści w otchłań najmroczniejszych ludzkich namiętności.
Pisał T.S. Eliot: "bez ciągłego przykładania miary klasycznej, którą zawdzięczamy Wirgiliuszowi bardziej niż któremukolwiek poecie, stajemy się umysłową prowincją. Formułę tę można rozciągnąć na całość kultury starożytnej: greckiej, rzymskiej, żydowskiej, zawłaszcza że w kręgu każdego języka (literatury) wzory te mogą się różnie układać, zawsze będą jednak pochodził z tego samego źródła. Sięganie do tej tradycji, niezależnie od przemian współczesnej kultury (nie tylko literackiej), jest zatem jednym z najważniejszych aktów porządkujących i stabilizujących współczesność, dających także podstawy do nadziei, że tak widziana (i w taki sposób kształtowana) kultura nadal będzie stanowiła realny punkt odniesienia.Tom ułożony prze Katarzynę Kuczyńską-Koschany i Wiesława Ratajczaka zbiera szkice znakomitych autorów zogniskowane wokół problemu "kultura śródziemnomorska jako źródło" i stanowi ważny głos w dyskusjach o współczesności - przede wszystkim polskiej, ale wpisanej też w całość tego uniwersum, które wywodzi się z szeroko rozumianych tradycji starożytnych...
„Zawsze się spieszył i wiecznie spóźniał. Prowadził bardzo nerwowy i nieregularny tryb życia, który w czasie »[Solidarności]« doprowadził do krańcowości. W domu prawie nie bywał, stale na zebraniach lub w rozjazdach. Gdy się zjawiał, to ciągnęła za nim gromada ludzi, którzy chcieli coś pilnego napisać lub nad czymś się naradzić. Wypalał przy tym mnóstwo bardzo mocnych papierosów. Toteż coraz częściej zapadał na żołądek, ale zaciskał zęby i ruszał do pracy i spraw”. (fragm. wstępu)Nie jest to typowa biografia. Niczego nie interpretujemy i nie dopowiadamy – piszą we wstępie autorzy – oddajemy głos Andrzejowi Milczanowskiemu, jego bliskim, znajomym, czasem politycznym oponentom i urzędnikom różnych szczebli oraz instytucji. Książka składa się z trzech podstawowych części. Pierwsza to reporterskie ujęcie, powstałe na podstawie rozmów z Wandą Milczanowską, siostrą Andrzeja, oraz Anną Milczanowską, jego córką, których wspomnienia koncentrują się na prywatności, przywołują dom rodzinny Milczanowskich, czas dzieciństwa i młodości, ale też okres późniejszy. Sporo mówi się tu o smakach, codziennych upodobaniach i przyzwyczajeniach. Druga część, najobszerniejsza, tworzy autobiograficzny portret Andrzeja Milczanowskiego. Zebrane tu zostały jego wypowiedzi dotyczące kolejnych momentów jego życia oraz aktywności społecznej i zawodowej – wywiady prasowe, radiowe i telewizyjne, ale też dokumenty, listy i artykuły napisane przez Andrzeja Milczanowskiego, oraz jego wystąpienia publiczne, np. podczas procesu w Bydgoszczy, obrad Okrągłego Stołu czy w Sejmie, gdy zabierał głos jako minister spraw wewnętrznych. Oprócz wypowiedzi samego bohatera, są tu tez dokumenty i relacje osób, które wydały się autorom niezbędne dla zrozumienia kontekstu przywoływanych spraw. Trzecia część publikacji składa się ze wspomnień osób, które przyjaźniły się z Andrzejem Milczanowskim, znały go lub współpracowały z nim. Publikację uzupełnia kalendarium życia Andrzeja Milczanowskiego oraz spis źródeł, które zostały w pracy przywołane.
Sztuka współczesna w poszukiwaniu duchowości W zbiorze esejów Cisza i zgiełk obrazów Krystyna Czerni z pasją i erudycją prowadzi czytelnika przez świat sztuki XX i XXI wieku, kierując uwagę ku twórczości, w której różnorodny wyraz znajduje rzeczywistość duchowa. Ten wymiar wydobywa w subtelny sposób daleki od konfesyjnych uproszczeń i jednoznacznych etykiet w pracach artystów reprezentujących odmienne postawy i języki wizualne, jak Alina Szapocznikow, Leon Tarasewicz, Jarosław Modzelewski, Bettina Bereś, Jan Pamuła, Aldona Mickiewicz czy Krzysztof Sokolovski. Szeroką wiedzę i ugruntowane kompetencje badawcze autorka łączy z osobistym tonem, wynikającym z wieloletnich przyjaźni z artystami, rozmów w pracowniach i uważnego, pogłębionego kontemplowania ich dzieł. Wzbogacona o kolorowe reprodukcje, wolna od hermetycznego języka książka stanowi zaproszenie do namysłu nad metafizycznym wymiarem sztuki współczesnej, odsłaniającym się czasami nieoczekiwanie w tym, co z pozoru zupełnie przyziemne. Odznaczające się dużą komunikatywnością i profesjonalizmem teksty zebrane w tomie Cisza i zgiełk obrazów absorbują uwagę czytelnika, dając mu możliwość zaznajomienia się z rozmaitymi strategiami artystycznymi. Zaprzyjaźniona z wieloma twórcami, Krystyna Czerni odkrywa przed czytelnikami szczegóły z tak zwanej kuchni artystycznej i sekrety środowiska, co czyni książkę bardzo atrakcyjną.prof. dr hab. Joanna M. Sosnowska Imponujące zaplecze merytoryczne, osobiste relacje z twórcami oraz emocje towarzyszące kontemplowaniu i przeżywaniu doświadczanych w pracowniach dzieł pozwoliły Krystynie Czerni osiągnąć wysoki stopień przyległości, swego rodzaju zespolenia się z nimi, co nie pozostaje bez znaczenia dla podjętej refleksji krytycznej. Dzięki owej zażyłości w miejsce świadomości eksploatującej pojawić się mogła świadomość współodczuwająca, tak znamienna dla pisarstwa Czerni.dr hab. Renata Rogozińska, prof. UAP
"Moje miasto Łódź, tam wszystko się zaczęło" - mówi Leon Weintraub w cyklu rozmów z Magdą Jaros. Wychowywał się w czynszowej kamienicy przy ul. Kamiennej, tej samej, którą po latach rozsławiła w swojej piosence Osiecka. W 1939 roku miał pójść do gimnazjum, tymczasem musiał pożegnać się ze światem, jaki znał do tej pory i wraz z matką i siostrami przenieść się na ul. Jakuba w centrum getta. Praca, głód, percepcja ograniczona do znajdywania sposobów na przetrwanie, coraz mniej sił, aż wreszcie wywózka i gehenna obozowa. Czy można nadrobić stracony czas? Czy po takich doznaniach można znaleźć sobie miejsce wśród ludzi? "Wybaczenie, czy też usprawiedliwienie tych przekraczających ludzką wyobraźnię zbrodni nie jest dla mnie możliwe - przyznaje Leon Weintraub. - Pozostaje więc słowo POJEDNANIE. Oznacza ono zaprzestanie wysuwania wzajemnych zarzutów i zakończenie nakręcania spirali wrogości i zła. Tylko ten stan pozwala wspólnie tworzyć przyszłość".
Poznaj historię, która uderza mocniej niż niejeden cios. Tadeusz Pietrzykowski, więzień numer 77, drobny mężczyzna o sercu wojownika. Jak to możliwe, że w Auschwitz — miejscu bez nadziei — potrafił zwyciężać, podnosić na duchu innych i z każdym starciem przekraczać granice, których nikt nie miał odwagi naruszyć? Co sprawiło, że stał się legendą, choć każdy dzień mógł być jego ostatnim? Ta zbeletryzowana biografia odsłania kulisy walk, które były czymś więcej niż pojedynkami — były manifestem godności. To opowieść o sile ducha, o odwadze jednego człowieka i o tym, jak w najciemniejszym miejscu można stać się światłem. Odkryj niezwykłe losy człowieka, którego pozostał niezłomny.
Pod wiatr. O czerpaniu siły z przeciwności losuNISZCZONY, ALE NIEPOKONANYJedną jeśli nie jedyną pewną stałą w życiu Reinholda Messnera pozostaje przeciwny wiatr: podczas potężnych zamieci śnieżnych w trakcie wędrówek z bratem Hubertem czy przez lądolód Grenlandii albo samotnych wspinaczek na najbardziej strome skalne ściany. Jednak przede wszystkim po powrotach do cywilizacji, gdzie jego dokonania od zawsze budziły kontrowersje. Już jako ceniący sobie wolność uczeń doświadczał dyskredytowania. Raz po raz spotykał się z przejawami wrogości jako alpinista wizjoner i twórca muzeów, jako autor książkowych bestsellerów i indywidualista. Z perspektywy przeżytych ośmiu dekad snuje refleksje o przyjaźniach i intrygach, swoich największych sukcesach i porażkach. Dobitnie, z rozbrajającą szczerością i niezwykle obrazowo opowiada o tym, jak przeciwny wiatr dodaje skrzydeł. I jak również w podeszłym wieku spełniać marzenia.Dokonania Reinholda Messnera od zawsze fascynowały, ale też wywoływały krytykę. W młodości, gdy chętniej się wspinał, niż chodził do szkoły, nauczyciele poznali się na jego wielkim talencie do poruszania się w pionowym świecie i karali skłonność nastolatka do buntu. Kiedy zaczął zdobywać uznanie jako publicysta, rzucano mu kłody pod nogi. Nieustannie mierzył się z zarzutem poświęcenia brata w imię własnych ambicji. Jako młody gniewny, odrzucający nacjonalistyczne górskie bohaterstwo, jako twórca muzeów i nieprzejednany w swoich poglądach Południowy Tyrolczyk obok słów podziwu natrafiał na opór. Dotyczyło to w równym stopniu wyczynów na ośmiotysięcznikach, jak powyprawowych wypowiedzi na nizinach.O owej pewnej stałej w jego życiu jak go ukształtowała i ubogaciła pisze z samokrytycyzmem, jasno i bez upiększeń. Ponadto opowiada o medialnym rozgłosie i próbach zamknięcia mu ust; o tych, którzy próbowali ostudzić jego zapędy, i tych, którzy go wspierali, zachęcali do działania i dodawali mu otuchy.
Monografia autorstwa prof. Pipera to najbardziej szczegółowa publikacja poświęcona jednemu z głównych architektów nazistowskiej machiny wojennej. W 11 obszernych rozdziałach dokładnie opisano wszystkie etapy życia Alfreda Rosenberga – począwszy od narodzin aż po proces norymberski. Ernst Piper, posiłkując się najważniejszymi niemieckimi źródłami archiwalnymi, kreśli też szeroki kontekst historyczny, wyjaśniając mechanizmy polityczno-społeczne, które doprowadziły niemieckich nazistów do władzy.
Kim tak naprawdę był Rosenberg? Z pewnością kluczowym ideologiem III Rzeszy. Czy jednak był człowiekiem opętanym ideologią i ślepo jej wierzącym aż do śmierci, czy raczej cynicznym, choć charyzmatycznym manipulatorem, któremu zaufał Hitler? Tego do końca nie wiadomo. Profesor Piper dowodzi jednak ogromnej roli Rosenberga w machnie niemieckiego nazizmu – obok Himmlera, Goebbelsa czy Eichmanna był on jednym z głównych architektów narodowego socjalizmu.
Nie wszystkie rewolucje zaczynają się od krzyku. Niektóre rodzą się w ciszy akademickich gabinetów. Ziarno zostało zasiane dawno temu – dziś to już las. Ta książka to próba wyjaśnienia, jak pewne idee potrafią przetrwać klęskę, przegrupować się i wrócić silniejsze niż kiedykolwiek – już nie pod sztandarem sierpa i młota, lecz w tęczowych barwach nowoczesności. Opowiada o wojnie, której nie zauważysz, jeśli będziesz patrzeć tylko tam, gdzie każą Ci patrzeć media. To wojna o Twoje dziecko, Twoją wolność, Twoje sumienie – to wojna prowadzona z uśmiechem, z bajką Disneya i z hasłem „tolerancji” na ustach. Autor, twórca bestsellerowego Manifestu Antykomunistycznego, obnaża hipokryzję lewicowych ideologii, manipulacje mediów i instytucji oraz zagrożenia dla wolności słowa. Potępia mechanizmy i demaskuje tych, którzy wykorzystują szczytne hasła jako tarczę dla forsowania niebezpiecznych doktryn. Mierzy się z pytaniem: czy dzisiejsza wojna kulturowa to naprawdę walka o prawa jednostki – czy może cyniczna gra, której stawką jest totalna kontrola nad społeczeństwem? To wezwanie do oporu przeciwko rewolucji, która niszczy tradycyjne wartości, rodzinę i tożsamość narodową. To próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego w imię równości godzimy się na cenzurę, a w imię wolności – na tresurę.
Pasjonująca intelektualnie i podnosząca na duchu rozmowa Tomasza Kolanka z ks. prof. Piotrem Roszakiem o współczesnych herezjach, kondycji nauki i chrześcijańskiej nadziei... Choć z kościelnego języka na kazaniach czy katechezach znikł termin „herezja”, wskazujący etymologicznie na „podział”, oddzielenie od pnia wiary, to warto sobie uświadomić, aby nie być naiwnym, że zdarzają się takie sytuacje, wypaczenia wiary, manipulowanie nią. Nie wszyscy są tego samego ducha. Trzeba się uwrażliwić na herezje, nie bać się ich tak nazywać, bo choć dla niektórych cnotą jest wątpienie czy wymyślanie coraz to nowszych herezji, to jednak to nie rozwija wiary. Nie można tego gloryfikować jako przejawów wolności, której prawdziwym wyrazem jest pogłębianie wiary, a nie jej modyfikowanie.
Karol Jaroszyński w 1909 roku rozbił bank w kasynie w Monte Carlo. Jego wygrana w ruletkę stanowiła równowartość prawie ośmiuset kilogramów złota. Dzięki tej fortunie został finansistą i przedsiębiorcą, umiejętnie powiększając majątek, który w 1916 roku szacowano (w przeliczeniu na dzisiejszą walutę) na 200 miliardów złotych. Na drodze jego kariery stanęła rewolucja bolszewicka 1917 roku. Jako jeden z nielicznych próbował ocalić carską rodzinę. Także z przyczyn osobistych. Był bowiem w nieformalnym związku z córką cara. Ta opowieść to również, a może przede wszystkim, historia tragicznej miłości.
Najnowsza książka autora bestsellerów Steve Jobs i Innowatorzy pobudzający wyobraźnię literacki portret Leonarda da Vinci. Odwołując się do liczących tysiące stron notatników geniusza, a także do najnowszych odkryć związanych z jego życiem i dorobkiem, Walter Isaacson snuje porywającą opowieść i po mistrzowsku splata wątki twórczości artystycznej Leonarda z jego dokonaniami naukowymi. Spod pędzla Leonarda wyszły dwa najsłynniejsze obrazy w historii malarstwa: Ostatnia Wieczerza i Mona Lisa. On sam uważał się jednak nie tylko za malarza, ale też za naukowca i inżyniera. Z pasją graniczącą niekiedy z obsesją prowadził nowatorskie badania nad anatomią człowieka, skamieniałościami, ptakami, maszynami latającymi, botaniką, geologią i sztuką projektowania broni. Niezwykła umiejętność łączenia nauk humanistycznych i przyrodniczych której symbolem stał się Człowiek witruwiański uczyniła Leonarda jednym z najbardziej kreatywnych geniuszy w dziejach ludzkości. Łączenie różnorodnych pasji, tak jak z upodobaniem robił to Leonardo, wciąż pozostaje najlepszym sposobem na rozbudzenie w sobie twórczej inwencji. Życiorys Leonarda nieślubnego dziecka, homoseksualisty, mańkuta i wegetarianina, mającego problemy z koncentracją i ocierającego się czasem o herezję to także najlepszy dowód na to, że outsider nie musi stać na straconej pozycji. Jego historia uświadamia nam, jak ważne jest, by nieustannie podsycać głód wiedzy, być gotowym do podawania jej w wątpliwość i mieć odwagę myśleć inaczej.
To książka osobista, ale nie prywatna. Pisarka Aleksandra Ziółkowska-Boehm dzieli się swoimi wspomnieniami, przywołuje tęsknoty z dzieciństwa, z domu rodzinnego, a także Stany Zjednoczone, z którymi zapoznał ją mąż Amerykanin (mający duże zasługi w kampanii na rzecz przyjęcia Polski do NATO). Po przeszło 30 latach mieszkania za oceanem spogląda wstecz na swoje życie. Zastanawia się, jak dalece podjęte decyzje zmieniły losy jej i najbliższych. Przypomina ból i żal rodziców, że „wyjechała”. Chciałaby zaprosić choć na jeden dzień mamę, babcię, męża czy innych członków rodziny, którzy odeszli ze świata żywych. Żeby powiedzieli, o czym marzyli, czego oczekiwali, co się spełniło. O realiach, smutkach i bólach. Jak pisze, po „marzeniach można poznać ludzi”. Aleksandra Ziółkowska-Boehm (doktor nauk humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego) jest autorką ponad 20 książek wydanych w Polsce i po angielsku w Stanach Zjednoczonych. Wielu czytelników zna ją z publikacji na temat Melchiora Wańkowicza, którego była asystentką (pisarz zapisał jej swoje archiwum i zadedykował ostatnią książkę „Karafka La Fontaine’a”). Porusza także inne tematy: w „Kai od Radosława, czyli historii Hubalowego krzyża”, „Dworze w Kraśnicy” i „Lepszy dzień nie przyszedł już” - opisuje tragedie spowodowane wojną, dramaty rodzin, bohaterstwo żołnierzy. W „Ulicy Żółwiego Strumienia” przywołuje swoje dzieciństwo, lata wchodzenia w dojrzałość; w „Otwartej ranie Ameryki” - amerykańskich Indian; w „Ingrid Bergman prywatnie” - życie sławnej aktorki (kuzynki męża Normana), w „Podróżach z moją kotką” - o swoich kotach; w „Pisarskich delicjach” - o tym, jak książki po wydaniu żyją własnym życiem. We wrześniu 2025 roku została odznaczona przez prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za „upamiętnianie najnowszej historii Polski”.
Książka Krystyny Żywulskiej jest wstrząsającym świadectwem, przedstawiającym dzień po dniu pełne udręczenia życie w obozie zagłady. Mimo upływu lat, zapotrzebowanie czytelników na relację spisaną przez naocznego świadka i ofiarę holokaustu, jest wciąż ogromne. Autorka przeżyła miesiące głodu w warszawskim getcie, a następnie od roku 1943 pobyt kolejno w obozach Auschwitz i Birkenau aż po ucieczkę z marszu śmierci: w czasie likwidacji obozu. Pozostawiona przez nią osobę zajmującą się literaturą zawodowo relacja, jest nie tylko pierwszym (1946), ale i jednym z najbardziej przemawiających do wyobraźni świadectw czasu komór gazowych. Specjaliści Muzeum Oświęcimskiego dopomogli w przygotowaniu wielu przydatnych wyjaśnień, które pomagają lepiej zrozumieć funkcjonowanie obozu zagłady. Niniejsze, najnowsze wydanie książki jest pierwszym wolnym od cięć PRL-owskiej cenzury, a co więcej czytelnik znajdzie tam informacje o treści cenzorskich poprawek oryginału. Wydanie wzbogaca 45 zdjęć - pozyskanych z archiwów Muzeum Auschwitz-Birkenau, muzeum holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego - dokumentujących proces grabieży, udręczenia i zagłady, dokonywany przez nazistowską machinę na więźniach obozu. Jednocześnie z wydaniem w języku polskim, książka ukazuje się po angielsku, niemiecku, rosyjsku i francusku.
Co sprawia, że coraz więcej Hiszpanów wybiera Polskę jako miejsce do życia i pracy?Z Hiszpanii do Polski. Doświadczenia migracyjne i komunikacja międzykulturowa Aleksandry Matyi to studium o spotkaniu kultur, przełamywaniu stereotypów i budowaniu mostów między ludźmi. Dotyczy zjawiska, które jeszcze dekadę temu było marginalne, a dziś współtworzy nową jakość relacji polsko-hiszpańskich.Autorka, zarysowując kontekst historyczny, prowadzi czytelnika przez świat osobistych doświadczeń, zaskoczeń i nieporozumień, które stają się punktem wyjścia do analizy kulturowych różnic i podobieństw. To opowieść o zderzeniu oczekiwań z rzeczywistością. O tym, jak hiszpańscy migranci konfrontują się z polską codziennością: od temperaturyinterakcji i dystansu w relacjach, przez mowę ciała, spontaniczne rozmowy, po odmienne podejście do punktualności, hierarchii społecznych czy ról płciowych. Ukazuje, jak stereotypy i wyobrażenia kształtują pierwsze wrażenia oraz jak rzeczywiste doświadczenia pozwalają je weryfikować, przełamując utarte schematy myślenia. Książka łączy narrację badawczą z obfitym wyborem cytatów z wywiadów, oddając głos migrantom zaskoczonym z jednej strony polskim formalizmem, z drugiej siłą rodzinnych więzi, czasem rozbawionym, czasem skonsternowanym codziennymi rytuałami.To lektura dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak mi-gracje zmieniają oblicze współczesnych społeczeństw i jak w konsekwencji tych zmian rodzi się nowa jakość relacji międzyludzkich. Pokazując, że są nie tylko zmianą miejsca zamieszkania, lecz przede wszystkim spotkaniem z innym człowiekiem, autorka inspiruje do otwartości i zachęca do refleksji nad własnymi uprzedzeniami.
To osiemdziesiąt błysków myślowej energii. Taki jak głosi podtytuł Przewodnik niekonwencjonalny z fragmentami tekstów Ewy Lipskiej oraz fotokolażami Danuty Węgiel. Przewodnik poprzez poezję i biografię Ewy Lipskiej, najwybitniejszej współczesnej polskiej poetki. Wszystko ujęte w osiemdziesiąt cytatów-złotych myśli z jej tekstów i wypowiedzi. A w sumie: jeden portret migotliwy, ironiczny, pełen czułości. Ta książka to zaproszenie do świata Ewy Lipskiej poetki, która od pół wieku uczy nas, że poezja nie jest schronieniem przed rzeczywistością, lecz jej najczulszym zwierciadłem. Autor prowadzi czytelnika przez krakowskie początki, przez epokę PRL-u, salon literacki współczesności i rozmowy, w których człowiek i sztuczna inteligencja spierają się o sens człowieczeństwa. To przewodnik pełen humoru, ciepła i nieoczywistych olśnień polifoniczny dialog z poetką, której głos potrafi rozbroić śmiechem i poruszyć jednym szeptem. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda poezja w XXI wieku, gdy wciąż bije osiemdziesięcioma uderzeniami serca sięgnij po ten tytuł. Witold Bereś autor kilkudziesięciu książek, producent filmowy i telewizyjny, redaktor naczelny magazynu Kraków i Świat. Kocha kochać. Lubi błędy. Nie lubi fundamentalistów i szpinaku. Otrzymał kilka odznaczeń, z których najważniejsze to uśmiechy bliskich i najbliższych. Ewa Lipska poetka, felietonistka, autorka tekstów piosenek. Kocha ironię. Lubi ciszę i kawę. Nie lubi banału i nadmiaru słów. Otrzymała wiele nagród, ale najważniejsza to wciąż ciekawość świata.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?