„Uda ci się, dasz radę” – szeptała Malwina, gdy Maciek zadawał matce kolejne ciosy nożem. Kochał dziewczynę, dlatego zrobił to, o co prosiła. Tylko że Malwina… nie istniała. Była głosem w jego głowie. Jan Gołębiowski, profiler kryminalny, otwiera przed czytelnikiem ciężkie, zamykane na elektromagnes drzwi oddziałów psychiatrii sądowej. To tutaj trafiają sprawcy, których do zbrodni motywowały urojenia: demoniczne polecenia słyszane w głowie, przekonania, że ktoś wszczepił im chipy przejmujące kontrolę nad ciałem, że grozi im atak „bronią psychotroniczną” albo że ich bliscy są robotami. Autor opowiada o wielu podopiecznych takich oddziałów – w tym o Mieszku R., który w 2025 roku na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego zabił siekierą kobietę i ranił mężczyznę. Jak często zdarzają się morderstwa na tle urojeniowym? Dlaczego tak bardzo nas przerażają? Jak wygląda praca śledczych i wymiaru sprawiedliwości w obliczu takich przestępstw? Czy sprawcę można pociągnąć do odpowiedzialności karnej? Poznaj kulisy najgłośniejszych zbrodni popełnionych w stanie psychozy. Jan Gołębiowski – najbardziej znany polski psycholog kryminalny i profiler, biegły sądowy, wykładowca Uniwersytetu SWPS oraz Centrum Nauk Sądowych Uniwersytetu Warszawskiego, autor wydanych przez Mando książek Kryminalne portrety. Notatki psychologa policyjnego, Urodzeni mordercy? Nieznane kulisy pracy profilera (wspólnie z Małgorzatą Fugiel-Kuźmińską) oraz Umysł przestępcy. Tajniki kryminalnego profilowania psychologicznego.
Pierwsza biografia Augusta Agbooli Browne’a, fordansera i perkusisty, prawdopodobnie jedynego czarnoskórego uczestnika powstania warszawskiego Opowieść, w której nietuzinkowe losy bohatera splatają się z muzyką i historią Polski. To zaproszenie do świata przedwojennego polskiego jazzu, do kawiarnianych wnętrz wypełnionych jego dźwiękami, gdzie przy stolikach i na parkiecie tworzyły się małe i wielkie historie. Puls tej muzyki towarzyszył zmianom społecznym i obyczajowym, inspirował. Nigeryjczyk, który świetnie władał gwarą warszawską, do Polski trafił w 1922 roku. Występował jako perkusista jazzowy i fordanser w restauracjach i kawiarniach w stolicy oraz w Krakowie, a jego ślub z Polką przyciągnął uwagę ówczesnych mediów i tłumy ciekawskich. Jak wyglądało jego życie? Dlaczego wojenną zawieruchę spędził w Warszawie, a na emigrację do Londynu zdecydował się dopiero w latach pięćdziesiątych? KRZYSZTOF KARPIŃSKI – autor biografii Mieczysława Kosza Tylko smutek jest piękny oraz tomu Był jazz. Krzyk jazz-bandu w międzywojennej Polsce – w Czarnoskórym fordanserze w Warszawie sięga do archiwalnych dokumentów i z detektywistyczną skrupulatnością rekonstruuje nieznane dotąd losy Augusta Agbooli Browne’a. Zawsze z zainteresowaniem czytam o czasach przedwojnia. Szukam oczywiście informacji o muzyce tamtego okresu. I jest kolejna książka Krzysztofa Karpińskiego o swingujących latach 30. ubiegłego wieku. Aż chce się zatańczyć z Augustem Browne’em! URSZULA DUDZIAK
Autorka przedstawia historie odważnych Polek, które łamały społeczne normy i współtworzyły rodzący się feminizm. Maria Konopnicka, autorka „Roty”, budziła kontrowersje postawą niezależnej twórczyni. Jadwiga Szczawińska-Dawidowa walczyła o dostęp kobiet do edukacji, Kazimiera Bujwidowa wspierała studentki, Narcyza Żmichowska zmieniała standardy obyczajowe, a Zofia Daszyńska-Golińska torowała drogę w nauce i polityce. To porywająca opowieść o kobietach, które odważyły się żyć na własnych zasadach i zmieniać świat.
„Gorączka życia” to wielowymiarowa opowieść o życiu i twórczości Meli Muter – wybitnej polskiej malarki związanej z kręgiem École de Paris. Artystka, obdarzona wyjątkową empatią i uważnością na drugiego człowieka, przyciągała swoją osobowością. Z wzajemnością darzyła uczuciem Leopolda Staffa, przyjaźniła się z Leopoldem Gottliebem czy Rainerem Maria Rilkem. Była także związana z socjalistycznym działaczem Raymondem Lefebvre’em. W jej biografii splatają się ze sobą uczuciowa namiętność i nieustanna praca. Doświadczona przez życie, które było naznaczone stratą, bólem oraz powojenną biedą i samotnością, nie przestawała tworzyć. Zapomniana po drugiej wojnie światowej, dziś jest odkrywana na nowo i powraca jako jedna z najbardziej fascynujących kobiet polskiej sztuki XX wieku. Drugie, rozszerzone o nowe rozdziały wydanie książki ma formę albumową i zostało uzupełnione o bogatą warstwę ilustracyjną. Liczne reprodukcje dzieł pozwalają zanurzyć się w malarskim świecie Muter, wniknąć w jej dorobek dorobek i wrażliwość – intensywną, momentami niepokojącą, ale przede wszystkim głęboko ludzką.
Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawneOstro zarysowany, przenikliwy portret!Kirkus ReviewsNajpierw był wizjonerem technologicznym. Później, jako założyciel Microsoftu, przeobraził się w wyrachowanego kapitalistę, by po latach powrócić na scenę jako globalny filantrop. Nazywano go genialnym, bajecznie bogatym, hojnym. Czczono niemal jak króla. Aż w końcu na tym idealnym wizerunku pojawiła się głęboka rysa. I to nie jedna.Otwierająca oczy... Pełna intrygujących szczegółów z życia Gatesa... To dziennikarskie śledztwo wnika głęboko w historię i strukturę naszego przyjaznego miliarderom systemu finansowego. Doskonale wpisuje się w czas, gdy miliarderzy z branży technologicznej coraz wyraźniej pokazują swoją władzę.The TimesStrona po stronie, warstwa po warstwie odkryjesz prawdę kryjącą się za publiczną fasadą. Ta biografia to nie cukierkowy portret wizjonera i jednego z najbogatszych ludzi na świecie. To wnikliwe spojrzenie - poparte informacjami z setek źródeł - na relacje rodzinne, kulisy małżeństwa z Melindą French Gates i kontrowersyjne znajomości, między innymi z Warrenem Buffettem i Jeffreyem Epsteinem. Z narracji wyłania się obraz świata, w którym plutokraci wywierają wpływ, kreują swój wizerunek, a filantropię, dzięki której stają się bohaterami, traktują instrumentalnie, jako narzędzie - nie tylko pomocy, ale i polityki.Gates to postać, na której jak w soczewce skupiają się moralne wyzwania naszych czasów.Wciągająca lektura o jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie.Rob Reich, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie StanfordaKsiążka pokazuje, jak Gates wpłynął na innych miliarderów.The Economist
Dobór moich rozmówców nie jest przypadkowy, to ludzie władzy z PRL i początków III RP lub sytuowani bardzo blisko niej. Wszyscy byli członkami PZPR, wielu z nich było prominentnymi jej funkcjonariuszami, członkami jej centralnych władz. Z jakiego więc powodu wśród rozmówców znalazła się profesor Łętowska? Uznałem, że warto poznać opinię kogoś, kto stał na czele nowo utworzonego urzędu, niezwykle znaczącego dla państwa, ale przede wszystkim jego obywateli, ich praw. Kogoś, kto de facto był ważnym elementem ówczesnej władzy, ale z racji swojego prawnego umocowania patrzył na nią z boku i był jej ogranicznikiem.
Pożegnanie z Polską Ludową nie jest publikacją odnoszącą się do całej historii PRL. Moi rozmówcy przedstawiają jedynie osobiste odczucia i przemyślenia na temat przyczyn upadku Polski Ludowej, poparte współuczestnictwem w ówczesnych wydarzeniach oraz swoje spojrzenie na czas transformacji.
ZE WSTĘPU PAWŁA DYBICZA
Wacław Sieroszewski trafił na Syberię w 1878 roku, a owocem jego wieloletniego zesłania było wybitne dzieło etnograficzne Dwanaście lat w kraju Jakutów. Edward Piekarski, zesłany dziesięć lat później, napisał słownik języka jakuckiego. Michał Książek pojechał do Jakucji z własnej woli. Podążając śladem swych wielkich poprzedników, przemierzył tę rozległą, białą krainę, zafascynowany zwyczajami i językiem jej mieszkańców. Jakucję, kraj o powierzchni dziewięć razy większej od Polski, zamieszkuje niespełna milion osób. Zima trwa przez większą część roku, więc określeń dla różnych rodzajów śniegu i mrozu jest bez liku, a chłód bywa tak dotkliwy, że w języku Jakutów sympatycznego Dziadka Mroza zastąpił Byk Zimy. Odmieniając jakuckie słowa przez polskie przypadki, Książek pisze swoistą gramatykę tych odległych, a przecież bliskich nam, śnieżnych przestrzeni. „Jestem przekonany, że Redaktor Giedroyc uradowałby się. Michał Książek zrealizował postulat z ostatnich „Notatek Redaktora”, odbywając fascynującą wędrówkę śladami syberyjskich opowieści Sieroszewskiego i odkrywając nam tego niesłusznie zapomnianego autora. Łącząc zapiski lingwistyczno-etnograficzne z reporterską relacją z doświadczeń własnego życia w Jakucku, Książek kontynuuje w nowoczesny sposób wyśmienitą tradycję polskich badań Syberii. Ba! – takich opisów zimna w literaturze polskiej jeszcze nie było. Szczerze podziwiam!” Mariusz Wilk „Wróble chowają się do przewodów ciepłowniczych, gołębie są za głupie, żeby przeżyć. Bezpańskie psy nie są głupie, a i tak nic im to nie pomoże. Bo miały pecha i żyć przyszło im w Jakucku. Mieście na skraju ekumeny. Brzmi dobrze, prawda? Pięćdziesięciostopniowe mrozy już gorzej, tak jak i ciemności, pluskwy, karaluchy, krowy kruszejące na balkonach, źrebaki na talerzach, smog, mgła i brak rozkładów jazdy. Mimo to autor zachowuje życiowy i stylistyczny spokój. Spokój wobec bieli, wobec grozy przestrzeni, wobec własnej ogromnej wiedzy o języku i stolicy Jakutów. Wiedzy, która zamiast z niego eksplodować jakimś porażającym gejzerem, jest dawkowana z umiarem. Nigdy nie wiedziałem, że Wacław Sieroszewski miał córkę Jakutkę i że do Polski z zesłania wrócił sam. A słyszeliście o skopcach? A o dwóch facetach stojących z opuszczonymi spodniami nad psem, któremu na ulicy język przymarzł do pomyj? Przeczytajcie, usłyszycie dużo więcej.” Andrzej Dybczak
Po zmianie granic w Polsce Ludowej zostało siedemset tysięcy Ukraińców. Nie pasowali do nowej wizji państwa, dlatego wiosną 1947 roku władze postanowiły „rozwiązać ostatecznie problem ukraiński”. Rozpoczęto deportacje, które objęły wszystkich „podejrzanych o ukraińskość”, włączając Łemków i mieszane rodziny polsko-ukraińskie. Zmasowana akcja trwała trzy miesiące. Niektórzy badacze przyjmują, że zakończyła się na przełomie września i października 1947 roku, ale mniej systematyczne wywózki ciągnęły się jeszcze przez wiele lat. W sumie wywieziono około 140–150 tysięcy osób. W wielu wsiach w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, na Lubelszczyźnie i Chełmszczyźnie zapadła cisza. Wysiedleni zamieszkali kilkaset kilometrów dalej, w okolicach Olsztyna, Morąga, Giżycka, Węgorzewa, w Zielonogórskiem, na Dolnym Śląsku i Pomorzu Zachodnim. Odtąd towarzyszył im strach, przekazywany z pokolenia na pokolenie. „Każdy naród ma w swojej przeszłości takie wydarzenia, o których woli nie pamiętać. W historii narodu ukraińskiego – to pamiętny dla Polaków Wołyń. W historii Polaków – to pamiętna dla narodu ukraińskiego akcja „Wisła”. O tej akcji i jej przebiegu przez dziesięciolecia milczano lub opowiadano w sposób propagandowo kłamliwy. Paweł Smoleński – podążając drogą odważnych i uczciwych historyków – kreśli obraz akcji piórem delikatnym i bezkompromisowym. To przerażający obraz gehenny Ukraińców i Łemków, obywateli państwa polskiego, na których wyrok wydała totalitarna dyktatura, a wsparł tę zbrodnię ciemny polski szowinizm. I oto powstało doniosłe świadectwo polskiego pisarza, który pojmuje swój polski patriotyzm jako obowiązek mówienia prawdy w oczy własnemu narodowi. To znak, że potrafimy być uczciwi wobec siebie. Przejmująca lektura.” Adam Michnik
Choć żyjemy w epoce „bycia sobą”, autentyczność zniknęła nam z pola widzenia. Tymczasem to właśnie ona może być odtrutką na etykietki, które przyklejamy sobie zanurzeni w kulturze terapii. Z jednej strony pragniemy znaleźć się w szufladce diagnozy, z drugiej – rozpaczliwie chcemy zachować odrębność, jednostkowość i wyjątkowość. A może warto przyjąć, że każdy z nas jest w jakiś sposób nie taki i nie da się go wyjaśnić ani wypowiedzieć do końca – i właśnie z tego powodu nikt z nas nie jest szczególnie wyjątkowy? Może dziwność jest czymś, co ze sobą dzielimy, a zgoda na nią sprawiłaby, że świat stałby się luźniejszym i radośniejszym miejscem? Aldona Kopkiewicz odpowiada na te pytania, opisując własne doświadczenie – czterdziestolatki, poetki, Polki, córki, wnuczki, partnerki. W autobiograficznym eseju zachęca nas, byśmy sami odpowiedzieli na pytanie, gdzie kończy się „ona” – maska, konstrukt społeczny, awatar realnej osoby, a zaczyna prawdziwe „ja”.
Biografia światowej sławy rzeźbiarza. Autorka śledzi losy osobiste i artystyczne najsłynniejszego polskiego rzeźbiarza, poczynając od narodzin w 1944 roku w niemieckim Oederan, dokąd jego matka została wywieziona na roboty przymusowe, przez dramatyczne dzieciństwo i lata młodzieńcze, w tym studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Tadeusza Kantora, czas spędzony w Paryżu, który okazał się przełomowy i wiązał się nie tylko z ciężką pracą, ale i przyniósł pierwsze wystawy i sukcesy, aż po włoski okres w życiu Mitoraja – w najważniejszym dla niego miejscu z wyboru, miasteczku Pietrasanta w Toskanii. Malowany przez Stabro obraz dopełnia wzruszający opis śmierci rzeźbiarza w roku 2014 w Prowansji. Agnieszka Stabro podążyła śladami Igora Mitoraja, by w miejscach, które były znaczące w jego życiu, szukać odpowiedzi na pytania o źródła rzeźbiarskiego geniuszu. Aby uzupełnić narrację, przeprowadziła rozmowy z osobami, które znały Igora nie tylko zawodowo, ale też prywatnie. Wyjątkowość tej biografii kryje się w podejściu autorki do jej bohatera – Stabro kreśli bardzo osobisty portret artysty: ważne dla niej jest nie tylko to, jak wielkim był twórcą, lecz i to, że za maską geniuszu krył się ciepły, dobry człowiek, którego łączyła bardzo bliska więź z matką i przyjaciółmi.
Krzysztof Daukszewicz od ponad dwudziestu lat zapisuje swoje spotkania ze smakoszami win regionalnych, które nigdy nie zdążą poleżakować. Koneserzy soczyście i bezpardonowo punktują naszą polską rzeczywistość. Czyż spostrzeżenia ludzi, którzy nigdy nie trzeźwieją, nie obnażają czasem w bezlitosny sposób także naszych wad i przyzwyczajeń, do których nawet przed sobą nie chcemy się przyznać? Drogi czytelniku, po ukazaniu się książki „Meneliki nowe, czyli wina Tuska i logika białoruska” na spotkaniach z czytelnikami proszono mnie o wznowienie wcześniejszych menelików. Tak też i czynię; starsze meneliki uzupełniają najnowsze, a także opowieści o murkowcach i epitafia, których sporo przybyło. Przyjemnego czytania. Krzysztof Daukszewicz Lekarz do pacjenta mocno sponiewieranego przez alkohol i życie: – Za dużo pan pije, a za mało je. – Cóż zrobić, na wszystko nie wystarcza. Czas płynie tak szybko, że ledwie człowiek wytrzeźwieje po Sylwestrze, już trzeba ubierać choinkę. Tu na Wawelu spoczywa Jarosław Kaczyński. Wspólnie z demokracją rozstał się z nami. Leży też z ochroniarzami. Wawel – obojętnie, czy upał czy też siarczyste mrozy – otoczony jest przez radiowozy. A tak naprawdę, nim wieści rozejść się zdążą, nie jest pochowany na Wawelu, tylko się schował pod Łomżą. Krzysztof Daukszewicz (ur. 1947) – satyryk, felietonista, poeta, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor. Działalność estradową rozpoczął w Szczytnie. Po przeprowadzeniu się do Warszawy bardzo szybko zdobył popularność. Z Januszem Gajosem współtworzył kabaret Hotel Nitz, od 1986 do 1990 roku występował w kabarecie Pod Egidą. Przez wiele lat realizował swoje programy satyryczne w telewizji. Od 2005 roku stały gość programu publicystyczno-satyrycznego „Szkło kontaktowe” w TVN24.
Co do mnie, widzisz, kocham wolność ponad wszystko na świecie, a zwłaszcza swobodę wybierania sobie miejsca pobytu. Thomas Mann, "Czarodziejska góra" (tłum. Józef Kramsztyk, Jan Łukowski) Letnia sielanka w Bawarii, 1918 rok. Rodzina Thomas Mann wynajmuje dom nad jeziorem Tegernsee. To miały być beztroskie miesiące – lecz świat zmienia się dramatycznie, a także sam pisarz wkrótce stanie się kimś innym. Dzieci pływają i łowią płotki, ojciec wiosłuje, spaceruje i po raz pierwszy zdobywa górę, matka opiekuje się nowo narodzonym dzieckiem, a pies Bauschan drzemie w cieniu. Sielanka – jednak pisarza dręczą troski. Niemiecka klęska w I wojnie światowej jest bliska, w powietrzu czuć rewolucję, a swoim antydemokratycznym manifestem „Rozważania człowieka niepolitycznego” Thomas Mann historycznie opowiada się po złej stronie. Z tego powodu poróżnił się z bratem Heinrichem, brakuje mu sił do pracy nad kolejnym wielkim dziełem – nad „Czarodziejską górą”. Kerstin Holzer pisze z wciągająco i humorem o wyjątkowym lecie w życiu laureata Nagrody Nobla, o jego lękach i tęsknotach. To opowieść o odwadze do zmian i o tym, jak rodzi się jedna z najważniejszych książek w historii literatury światowej.
Zanim zaufasz AI, poznaj jej ograniczenia Rewolucja w medycynie i niezawodne strategie biznesowe – rozwojowi sztucznej inteligencji towarzyszą liczne obietnice. Coraz częściej kluczowe decyzje banków, sądów czy instytucji pomocy społecznej oparte są na algorytmach. Czy słusznie? Autorzy – uznani eksperci w dziedzinie AI – sprawdzają, kiedy sztuczna inteligencja naprawdę działa, a kiedy jest tylko marketingowym chwytem. Predykcyjna AI ma za zadanie oszacować ryzyko recydywy czy przewidzieć wybuch pandemii, ale często okazuje się nieskuteczna i prowadzi do błędnych decyzji. Generatywna AI dostarcza pozornie atrakcyjnych treści w kilka sekund, lecz równie szybko może szerzyć dezinformację. Narzędzia moderujące wykorzystywane w mediach społecznościowych nie zawsze potrafią odróżnić realne zagrożenia od niewinnych postów. Problem nie leży wyłącznie w technologii. Polega on także na projektowaniu i wdrażaniu systemów przez firmy oraz publiczne instytucje często bez odpowiedniej kontroli społecznej. Skuteczne regulacje prawne i zrozumienie słabych punktów AI pozwolą unikać tych pułapek i racjonalnie wykorzystać jej potencjał. Czy wiesz, że: aby zwiększyć swoje szanse w procesie rekrutacji, kandydaci dopisują w CV białą czcionką nazwy prestiżowych uczelni niewidoczne dla ludzi, ale czytelne dla algorytmów? holenderskie narzędzie do wykrywania wyłudzeń zasiłków przyczyniło się do niesłusznego oskarżenia około 30 tysięcy rodzin? YouTube usunął nagrania partii szachów, bo algorytm odczytywał frazy w stylu „White is better” jako rasistowskie komentarze? W przeciwieństwie do wyznawców nieskończonej mocy AI, podsycających medialny szum wokół tej technologii, Arvind Narayanan i Sayash Kapoor nie wyolbrzymiają lęków przed sztuczną inteligencją. Trzeźwo rozprawiają się z szarlatanerią AI i z tymi, którzy chcą przekonać świat, że powinniśmy paść na kolana przed potęgą innowacji. Ta publikacja pozwala zdystansować się od strachu przed AI i nadmiernego entuzjazmu wobec niej. To pierwszy krok, by wymagać od twórców technologii rozwiązań naprawdę potrzebnych i rzeczywiście działających. Sylwia Czubkowska, autorka książki Bóg techy, współautorka podcastu TOK FM Techstorie W czasach gdy o sztucznej inteligencji mówi się niemal wyłącznie w kategoriach przełomu i nieuchronnej rewolucji, ta książka działa jak zimny prysznic. Pokazuje, że granica między realną innowacją a technologicznym kuglarstwem bywa cienka, a krytyczne myślenie jest dziś równie ważne jak kompetencje techniczne. Potrzebujemy więcej takich otrzeźwiających głosów. dr hab. Aleksandra Przegalińska, prof. ALK, prorektorka ds. innowacji i AI na ALK, Senior Research Associate, Harvard University Uczciwe spojrzenie na naturalne limity AI. Pozycja napisana przystępnym językiem przez kompetentnych naukowców, oparta na konkretnych przykładach. To lektura obowiązkowa w erze powszechnej fascynacji tymi technologiami. prof. dr hab. Piotr Jerzy Durka, durka.info ; Uniwersytet Warszawski, Wydział Fizyki Zrozumiały i praktyczny poradnik, napisany z tak potrzebną dozą sceptycyzmu, pomoże czytelnikom dostrzec największe zagrożenia przesłonięte przez całe zamieszanie wywołane przez AI. Kate Crawford, autorka książki Atlas sztucznej inteligencji. Władza, pieniądze i środowisko naturalne (Bo.wiem, 2024) Arvind Narayanan jest profesorem informatyki na Uniwersytecie Princeton oraz dyrektorem tamtejszego Center for Information Technology Policy (Ośrodka Regulacji Technik Informatycznych). Nadzorował również prowadzony na tym uniwersytecie Web Transparency and Accountability Project (Program Przejrzystości i Odpowiedzialności Internetowej), badający, w jaki sposób firmy gromadzą oraz wykorzystują dane osobowe. Jako jeden z pierwszych wykazał obecność stereotypów kulturowych w uczeniu maszynowym. Narayanan jest laureatem Presidential Early Career Award for Scientists and Engineers (PECASE). Sayash Kapoor jest doktorantem Center for Information Technology Policy (Ośrodka Regulacji Technik Informatycznych) Uniwersytetu Princeton, gdzie bada wpływ AI na społeczeństwo. Wcześniej zajmował się sztuczną inteligencją zarówno komercyjnie, jak i naukowo – w Facebooku, na Uniwersytecie Columbia oraz na Politechnice Federalnej w Lozannie. Jest laureatem nagrody ACM FAccT za najlepszy artykuł naukowy i zdobywcą specjalnego wyróżnienia na konferencji ACM CSCW.
Rozmowa, którą prowadzi Artur Nowak ze Stanisławem Obirkiem, łączy wątki autobiograficzne z głęboką refleksją nad tym, co dzieje się przez ostatnie lata z polskim Kościołem. Czytając tę książkę, miałam wielką przyjemność i radość z obcowania z tak otwartym, szerokim i wolnym umysłem. Bardzo ich nam potrzeba w tych niespokojnych i pełnych chaosu czasach. Olga Tokarczuk Stanisław Obirek, jeden z niepokornych polskiego Kościoła, w szczerej rozmowie o swoim życiu prywatnym, ale także chłodnej, rzeczowej i krytycznej analizie polskiego katolicyzmu. Były jezuita opowiada o molestowaniu, życiu zakonnym, pontyfikacie Jana Pawła II, instytucji Kościoła, poszukiwaniach i rozczarowaniach. Artur Nowak (ur. 1974) – adwokat, publicysta i pisarz, m.in. współautor wraz z profesorem Stanisławem Obirkiem bestsellerowych reportaży „Babilon. Kryminalna historia Kościoła”, „Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele”, „Skandaliści w sutannach” oraz „Antysemickie chrześcijaństwo”, a z filozofem Ireneuszem Ziemińskim książki „Chrześcijaństwo. Amoralna religia”. Napisał też „Kroniki opętanej” – powieść, w której przedstawił opartą na faktach historię nastolatki molestowanej przez egzorcystów. Jest również autorem reportażu „Adwokaci. Zraniony zapał”. Współautor podcastu „Kryminalna historia Kościoła”, nagrodzonego Bestsellerem Empiku za 2022 rok. Kolejny sezon tego podcastu otrzymał w roku 2023 nagrodę Best Audio. Od 2021 roku na kanale Sekielski Brothers Studio prowadzi autorski podcast „Wysłuchanie”. Stanisław Obirek (ur. 1956) – antropolog, teolog, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy Uniwersytetu Warszawskiego. Były jezuita – wyświęcony w 1983 roku, w 2005, po serii krytycznych ocen polskiego katolicyzmu i nałożeniu na niego nakazów milczenia, wystąpił ze stanu duchownego. Wydał m.in. „Polak katolik?” oraz „Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu”. Współautor z Arturem Nowakiem bestsellerowych reportaży: „Babilon. Kryminalna historia Kościoła”, „Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele”, „Skandaliści w sutannach” oraz „Antysemickie chrześcijaństwo”.
Dziesięcioletni chłopiec stoi na bałtyckiej plaży i pyta o horyzont. Czym jest? Czy można go dotknąć? Co się za nim kryje? Trzydzieści lat później jako dorosły wyprawia się za morze, by samemu odpowiedzieć na te pytania. Chce, by każde z dziewięciu państw nadbałtyckich – Litwa, Łotwa, Estonia, Rosja, Finlandia, Szwecja, Dania, Niemcy i Polska – opowiedziało mu o własnej perspektywie, z jakiej patrzy na najmłodsze morze świata. W rezultacie, wzorem poety Tomasa Tranströmera, opisuje nie jeden, lecz wiele Bałtyków. Widzi mozaikę siedlisk i krajobrazów: słonawych lagun, piaszczystych plaż, wydm, klifów oraz skalistych archipelagów. Podąża wzrokiem za kluczami migrujących ptaków, a potem zagląda pod wodę, do świata morświnów, a także większych waleni, które czasem zaglądają w te strony. Wędruje po zamarzniętej zatoce, wchodzi do latarni morskich i studiuje trasy słynnych wypraw. Wreszcie dociera tam, gdzie granice morza i lądu się zacierają – czy to za sprawą niepowstrzymanych sił geologii, czy wyłącznie ludzkiej fantazji. Każdy z narodów, które geografia zaślubiła z Bałtykiem, pozostaje w związku jedynie z jego fragmentem. Choć obsiedliśmy to jezioro niczym stado kruków rozdziobujące truchło sarny, każdy z nas interesuje się wyłącznie jedną kończyną, głową, tułowiem albo zadem. Prawdę mówiąc, nie ma wśród nas zgody nawet co do jego imienia. Niemcy mówią Ostsee, Morze Wschodnie. Według Estończyków zwie się Läänemeri, Morze Zachodnie. Jeszcze więcej zamieszania wprowadzają Finowie: nazwa Itämeri wskazuje na wschód, choć z perspektywy linii brzegowej Finlandii Bałtyk leży na północy, zachodzie i południu. Wszędzie, tylko nie na wschodzie. Polakom z kolei jednoznacznie kojarzy się z północą. Fragment książki
Lata pięćdziesiąte XX wieku, skąpana w słońcu Sycylia. Giuseppe Tomasi, ostatni książę Lampedusy, żyje w wytwornym ubóstwie wśród dekadenckiej arystokracji. Nie korzysta z samochodu, przechadza się po Palermo o lasce, tęgi i zgarbiony, ciałem dwadzieścia lat starszy, niż wskazuje metryka. Zwą go il mostro – potworem i pożeraczem. Wszystko z powodu książek – bo nie czyta ich, tylko je pochłania. Tę schyłkową melancholię w zniszczonych pałacowych wnętrzach zakłóca mu wiadomość o nieuleczalnej chorobie płuc. Pojmuje wtedy, czego w życiu żałuje najbardziej: że niczego po sobie nie pozostawi. Nie spłodził syna, nie doczekał się córki. Zawiódł swoich wielkich przodków. Rozmyślając o końcu książęcego rodu Lampedusów, postanawia napisać wielką powieść o zmierzchu epoki sycylijskich arystokratów i wielowiekowego piękna z czasów Zjednoczenia Włoch. I o łatwości, z jaką zrywa się ciągłość i trwanie. Książka ta ukaże się w 1958 roku, już po śmierci Giuseppego, a cały świat pozna ją pod tytułem Il Gattopardo. Steven Price, bazując na biograficznych szczegółach z życia Giuseppe Tomasiego di Lampedusy, daje czytelnikowi do rąk elegancką i nostalgiczną powieść o odchodzącym świecie. Odtwarzając ostatnie lata autora Geparda, tworzy poruszającą opowieść o kresie życia i o lęku przed odejściem w niepamięć. Książę Lampedusy to również hołd oddany literaturze i próba wniknięcia w umysł jednego z najwybitniejszych włoskich pisarzy XX wieku. „Price barwnie odmalowuje przejście Włoch od trudów powojnia do początków la dolce vita. Lśniące karoserie szybkich sportowych aut ukazuje na tle osypujących się fasad sycylijskich palazzi. Uczta dla italofilów.” „Publishers Weekly” „„Książę Lampedusy” opowiada o powstawaniu słynnego „Geparda”. We wspaniałych fragmentach opisujących proces twórczy przejmująco ukazują się nam ostatnie lata życia autora, który pisząc, żegna się ze światem. Mocny, ale czuły portret wielkiego pisarza. Giuseppe Tomasi di Lampedusa staje się równie fascynujący jak jego niezapomniana proza.” Wendy Smith, „The Washington Post” “Pomysłowa powieść oparta na faktach. Price składa hołd Lampedusie, lecz nie wpada w pułapkę hagiografii. W jego książce oglądamy człowieka, dla którego jesień życia nie jest czasem odpoczynku: on musi pisać, bo zostało mu niewiele czasu.” „Booklist” „Świetnie skrojona i dopracowana powieść. Gęsta, intensywna, błyskotliwa, czasami uderzająca w poetyckie tony. Godna swojego bohatera.” Joseph Luzzi, „The New York Times”
Baranie oko to wielowątkowa podróż do Kirgistanu, serca Azji Środkowej, gdzie mieszkańcy szukają tożsamości w cieniu pomników Lenina i bohatera narodowego eposu Manasa. Emilia Sułek prowadzi nas przez kraj podzielony na zrusyfikowaną północ i biedniejsze południe. Zagląda do opustoszałych ośrodków wydobycia uranu i na wysokie przełęcze, gdzie czas mierzy się rytmem życia w jurcie. W Sülüktü prawosławny ksiądz chce odbudować starą cerkiew i rywalizuje o wiernych ze wspólnotą adwentystów. W Otradnoje młode dziewczyny trenują hokej na kartoflisku. A sposobem na przetrwanie w zapomnianych przez świat wioskach jest produkcja haszyszu. Autorka przygląda się także temu, co sprawia, że Kirgistan był przez długie latanajbardziej demokratycznym krajem regionu. Mimo silnego patriarchatu i zwyczaju porywania młodych kobiet, to właśnie tu w 2010 roku prezydentką została Roza Otunbajewa, pierwsza kobieta na takim stanowisku w Azji Środkowej. Z reportażu Emilii Sułek wyłania się obraz Kirgistanu jako kraju ludzi wolnych, gościnnych, wciąż wiernych swoim koczowniczym korzeniom. Moi bohaterowie wierzą, że jako nomadzi wolność mają we krwi. Tyle że tak naprawdę nomadami już nie są, Związek Radziecki siłą przywiązał ich do ziemi. Czy przejście na osiadły tryb życia jest równoznaczne z kulturową amnezją? Czy osiadły nomada od razu staje się rolnikiem? Może gdzieś głęboko zachowały się ślady nomadyzmu? A jeśli tak, to gdzie? Ta książka szuka tych śladów. Autorka
Uwielbiana przez czytelników Seria Podróżnicza Wydawnictwa Poznańskiego w nowej szacie graficznej! Ta książka to idealna towarzyszka podróży. Czy to prawda, że w Rumunii uprowadzało się panny młode? Który światowej sławy projektant mody przywłaszczył sobie narodowy skarb, czyli rumuńską bluzkę? Kto wpadł na pomysł, by błękitem ożywić… nagrobki na Wesołym Cmentarzu? Rumunia kojarzy nam się głównie z Drakulą, który nie pijał wina – a szkoda, bo ten kraj słynie z wybornych trunków, i nie tylko. Urokliwe pogranicze kultur skryte pod niebem w kolorze albastru to bogactwo smaków, zapachów, dźwięków i obrazów… Rumunia zaskakuje każdym kęsem jak żółta i pożywna ciorbă de burtă. Niejednorodna, bez uniwersalnego przepisu, ale właśnie dzięki temu warta poznania. Agnieszka Krawczyk snuje opowieści o rumuńskich tradycjach i współczesności, mierzy się ze stereotypami i zabawia anegdotą. Czy jesteście gotowi, by wyruszyć w podróż, która pozwoli rozsmakować się w tym kraju?
Rzucić wszystko i zamieszkać w Prowansji, na Korfu albo w Toskanii; sięgać ręką za okno, żeby zerwać pomarańczę z drzewa, codziennie kąpać się w ciepłym morzu, kupować na targu pod domem langusty i ostrygi kto nie miał takich marzeń? Większość z nas zatrzymała się jednak na przeglądaniu ofert biur nieruchomości w trakcie wakacyjnych wyjazdów. Leszek Talko nie zrezygnował z marzenia, które zrodziło się w nim jeszcze w dzieciństwie, kiedy jego rodzice rozważali wyprowadzkę do Maroka. Nigdy nie rozpakował swojej walizki, którą wtedy przygotował. Krótko mówiąc: żeby spełnić marzenie o mieszkaniu na Południu, trzeba skoczyć na główkę do nieznanej wody, która co prawda kusi, ale nie wiadomo, czy jest głęboka, czy płytka, czy może dno jest najeżone skałami, albo czy roi się od piranii Słowem: wskoczyliśmy. Dlaczego dom z ogródkiem czasem ma ogródek w innej części miasta? Co jeśli wraz z budynkiem dostaje się niewzbudzającego zaufania lokatora? Czym jest dom z potencjałem? Czy lepiej kupić nieruchomość taniej w wyludnionej wiosce czy wśród ludzi, ale w sąsiedztwie fabryki? I dlaczego należy zaglądać do piwnicy? Talko opowiada z pewną dozą naiwności, ale i wielką swadą o swoich perypetiach z właścicielami nieruchomości oraz włoskimi agentami, a także o tym, jak sprzedawał dom w Warszawie, żeby za ten włoski dom zapłacić (uwaga spoiler: po transakcjach zostało mu na koncie sto euro). To książka przygodowo-poradnicza z happy endem i morałem. W końcu: nigdy nie jest za późno, żeby spełnić swoje marzenie!
ODKRYJ PARYŻ, WĘDRUJĄC ŚLADAMI POLEK I POLAKÓW
Gdzie malowały Boznańska, Muter, Bilińska?
Która z paryskich wysp jest uznawana za wyspę polskości?
Jak wyglądało miejsce pracy Skłodowskiej-Curie?
***
W stolicy Francji jest więcej polskich śladów, niż może się wydawać. To jedyne miejsce na mapie, w którym przecinają się drogi Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Norwida. Najdłuższy cień Wieży Eiffla kładzie się zaś dokładnie na Placu Warszawy.
Adam Chowański – wielbiciel i znawca tajemnic Paryża, autor popularnego profilu na Instagramie i nieoczywistych przewodników po stolicy Francji – zabierze cię w podróż:
śladem wielkomiejskich salonów, w których grywał Chopin,
szlakiem pracowni największych polskich malarek,
przez sale wykładowe Sorbony,
tropem polskich artefaktów w Luwrze.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?