Existe-t-il vraiment ce passage secret qui mene a la Banque d’Angleterre? Et la T.P.M.T.R., cette ligue de marins garantissant aux morts en mer un enterrement au pays natal? Et ce Saint inconnu, sacristain de la cathédrale de Santiago? Qu’importe…
Du Far West a l’Argentine, de Londres a la foret vierge, Blaise Cendrars nous invite dans ses sept «histoires vraies» a ouvrir les yeux sur les beautés du monde – et sa part de mystere.
Najnowsza książka Wojciecha J. Burszty ma charakter cokolwiek paradoksalny. Jest bowiem jednocześnie rodzajem antropologiczno-kulturoznawczego notatnika zbierającego rozmaite odautorskie impresje, refleksje i dygresje oraz (jakby wbrew tej formie) arcypoważną rozprawą o kryzysie kultury, meandrach zinstytucjonalizowanej i potocznej wiedzy i o uroszczeniach globalnej polityki. [...] Burszta stara się zrozumieć sens tego, co się dzieje w sferze mediów (przejście od alokucji do konwersacji), sposobów uczestnictwa w kulturze, zaniku podziału na kulturę wysoką i niską, atrofii autorytetów i procesu globalizacji"".Ze Wstępu Mirosława PęczakaKsiążka to rozpisany na kolejne odsłony esej o naszych zmaganiach z czasem i tożsamością, dla których pretekstem jest ogląd świata łączący doświadczenia bycia-w-świecie z nieustannie podejmowanymi próbami nadania mu narracyjnej postaci, co pozwala przemienić indywidualny los w formę bycia-w-kulturze. W ten sposób to, co jednostkowe przegląda się w lustrach wszystkich innych opowieści o świecie, pozwalając zrozumieć lepiej własne życie i życie innych. W tym sensie antropologia jest niekończącym się czytaniem kultury poprzez wpisywanie w jej ramy nas samych: rozglądających się wokół siebie, spoglądających wstecz, radujących się i smucących przemijaniem i trwaniem, ale nade wszystko starających się znaleźć sens w rozproszonych opowieściach. Myśl łaknie pretekstów, by przemienić je w kolejny pretekst do poszukiwań własnego miejsca w świecie, które zawsze mości się jednak wśród innych ludzi. Dlatego czytamy, oglądamy i słuchamy innych, tylko bowiem w taki sposób możemy lepiej zrozumieć siebie. Nasze życie jest zmaganiem wewnętrznej monokultury z zewnętrzną wielokulturowością.Autor książki proponuje wędrówkę po tych wszystkich opowieściach, które są dla niego ważne literackich, antropologicznych, kulturoznawczych, filmowych i artystycznych. Ważne dlatego, że osobiste doświadczenia i profesjonalne zainteresowania tworzą niezerwany splot są jedną opowieścią o człowieku, świecie i kulturze jednocześnie.Wojciech Józef Burszta - profesor zwyczajny w SWPS Uniwersytecie Humanistycznospołecznym i Instytucie Slawistyki PAN, antropolog nomada i kulturoznawca krytyczny, eseista, komentator i badacz intencjonalności ludzkiego świata, antynaturalista i miłośnik tajemnic wieloznaczności. Kosmopolita międzyzaborowy: z galicyjskimi korzeniami, wielkopolską akulturacją i mazowiecką nostalgią. Ciągle słucha rocka, ogląda piłkę nożną i czyta prozę współczesną. Promotor młodych, niekomercyjnie myślących badaczek i badaczy, z którymi przygotowuje monografię Antropologia neoliberalizmu.Publikacja dofinansowana z funduszy SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego
Ateiści uważają, że Bóg nie istnieje.
Agnostycy twierdzą, że owszem, istnieje, ale nie mówi do ludzi.
Wierzący są przekonani, że Bóg nigdy nie milknie.
Czasem jednak zdarza się, że ci, którzy przeczyli jego istnieniu, lub poddawali je w wątpliwość, zaczynają dostrzegać Go w nieskończonym języku galaktyk, w eleganckim kodzie genetyki, w przyprawiających o zawrót głowy cyfrach fizyki atomowej, w niewysłowionej mowie miłości, a nawet w zbijającym z tropu języku cierpienia.
Sądzę, że czytelnicy niniejszych stron ucieszą się wziętymi wprost z życia historiami dziesięciu słynnych podróżników, którzy wysiedli z autobusu ateizmu (autor).
Są nimi:
Francis Collins
Ernesto Sábato
Fiodor Dostojewski
Tatiana Goryczewa
Clive Staples Lewis
André Frossard
Edyta Stein
Vittorio Messori
Narciso Yepes
Gilbert Keith Chesterton
Historia nie jest nauką ścisłą. Jest jedynie mizerną próbą opisania świata, który minął i nigdy nie powróci. Historię zawsze piszą zwycięzcy, kształtują ją panujące systemy polityczne i koloryzują ci, którzy mają w tym określony interes. Żadna próba interpretacji wydarzeń z przeszłości nie jest trafna ani niezależna. Być może nigdy nie poznamy dokładnych szczegółów z życia niektórych ludzi, którzy zapisali się na kartach dziejów cywilizacji.
Bywa jednak, że nowe odkrycia archeologiczne czy archiwalne odsłaniają nam rąbka tajemnicy. Okazuje się wtedy, że nasze opinie o przeszłości, ukształtowane najczęściej w szkole i domu rodzinnym, były fałszywe. Historii nie tworzyli superbohaterowie, ale zwykli ludzie obdarzeni określonymi talentami, lękami i marzeniami.
Pisząc felietony zebrane w tej książce kierowałem się zasadą, że nic co ludzkie nie jest mi obce. W czasie kosmicznym dwa miliony lat istnienia naszego gatunku na tej planecie to zaledwie ułamek sekundy. A w ciągu tych dwóch milionów lat dzieje cywilizacji zajmują jedynie chwilę.
Żyjemy w przekonaniu, że nasze czasy są szczytowym osiągnięciem ludzkości jako gatunku. Tymczasem historia dowodzi, że niemal wszystkie procesy polityczne, społeczne i cywilizacyjne powtarzają się cyklicznie w niezmienionej formie.
Ta powtarzalność wydarzeń dotyczy szczególnie wojen, które niszczą i jednocześnie popychają ludzkość do przodu. I to właśnie wojna jako zjawisko historyczne najczęściej przewija się w moich felietonach przypominając o najbardziej pierwotnym przymiocie naszego gatunku.
Ze Wstępu
Audiobook "Bez granic! 50 inspirujących rozważań Nicka Vujcica" to zbiór pięćdziesięciu rozważań, w których Nick Vujicic dzieli się swoimi najcenniejszymi odkryciami i wskazówkami. Podpowiada, jak z odwagą i determinacją pokonywać życiowe przeszkody. Niezależnie od tego, czy zmagasz się z trudnościami w sferze wiary, relacji międzyludzkich lub pracy, czy może nie radzisz sobie z gniewem, masz problemy ze zdrowiem, doskwiera ci niskie poczucie własnej wartości lub brakuje ci odwagi, by realizować marzenia, przedstawione w tej książce rady oparte na zasadach biblijnych w połączeniu z pozytywną postawą Nicka pomogą ci zmienić swoje życie i przezwyciężyć ograniczenia – ponieważ Bóg kocha cię bez granic!
Co malować? to filozoficzna rozprawa o malarstwie autorstwa jednego z najbardziej znanych francuskich filozofów zeszłego stulecia, Jean-François’a Lyotarda – twórcy pojęcia „postmodernizm”. Lyotard przechodził od rozwijania koncepcji postmodernizmu w kulturze i filozofii do zainteresowania sztuką i estetyką. Co malować? jest poświęcone twórczości trzech artystów: grafika i kolorysty Valerio Adamiego, konceptualnego metafizyka Husaku Arakowy oraz „pragmatysty tego, co niewidzialne”, Daniela Burena. Wszystkim trzem protagonistom tej książki wspólne jest to, że zainteresowania sztuką nie pojmują jako prostego wyznaczania ramy odniesienia, lecz raczej jako łączenie niuansów, kolorów, tonów, jako wizualność, która jest jedynie przywoływana przez to, co widzialne i która prowokuje istotny dla doświadczenia estetycznego niepokój. Lyotard pyta – co malować? – i odpowiada: nie „świat”, lecz sam akt malowania. Jest to jedna z najważniejszych filozoficznych rozpraw o istocie malarstwa, napisana wyjątkowym, poetyckim stylem, wykraczająca poza wszelkie szablonowe koncepcje tego, czym jest dzieło sztuki i sam akt malowania.
Śledztwo w sprawie zamachu na Jana Pawła II jak żadne inne w historii zasługuje na miano "zakazanego śledztwa". Służby specjalne państw komunistycznych były zdeterminowane, aby zrobić wszystko, by prawda o międzynarodowym spisku na życie papieża - Polaka nigdy nie ujrzała światła dziennego. Dlatego rozpoczęły wielką operację zacierania śladów, używając dezinformacji, kłamstw, zabójstw, podwójnych agentów, uprowadzeń i "seryjnych samobójstw". Ta książka jest o tym jak z wielkim trudem dochodzono do prawdy. Ale i o tym jak z jeszcze większym trudem to dochodzenie torpedowano.
Gdyby ktoś nazwał tę książkę Felietonowa historia Polski 2008-2015, wcale nie mijałby się z prawdą. Ileż tu autentycznych postaci, wydarzeń, faktów – a wszystko opatrzone niebywale celnym, satyrycznym komentarzem. Felietony powstawały pod wpływem chwili (publikowane były najczęściej w „Tygodniku Solidarność”, ale i w „Dzienniku Polskim”, a ostatnio we „wSieci”). Mimo to inteligentne spostrzeżenia Autora nadal pozostają aktualne, a i dowcip, którym skrzą się poszczególne teksty, nie stracił na swej świeżości. Nie o sam dowcip, choćby najbłyskotliwszy, jednak tu chodzi, lecz o tak ukochaną przez Jana Pietrzaka Ojczyznę – o jej stan obecny i szanse na przyszłość. Pietrzak to niezwykle spostrzegawczy satyryk, który celnie potrafi wyśmiać, a nawet wyszydzić każde zło dotykające nasz kraj, każdego łotra sięgającego po władzę i publiczny grosz. Śmiech i złość to książka dla przedstawicieli różnych pokoleń. Starsi ze wzruszeniem wspomną Jana Pietrzaka, który w mniej lub bardziej ponurym okresie PRL budził swymi estradowymi występami i popularnymi przebojami serca Polaków i zarażał śmiechem. Średnie pokolenie powinno bacznie prześledzić znakomicie zanalizowane w tej książce mechanizmy mataczenia, politycznego zakłamania, mydlenia oczu, hipokryzji wśród tzw. elit władzy. Najmłodsi mogą natomiast skorzystać z olbrzymiego doświadczenia i wiedzy Jana Pietrzaka jako bardzo ważnego świadka najnowszej historii. Wiedzy, którą przyswaja się błyskawicznie dzięki emocjonalnemu zaangażowaniu w czytany tekst. Wszyscy bowiem, niezależnie od wieku, mogą zachwycić się tyleż lapidarnym, co kunsztownym stylem felietonów Jana Pietrzaka. Książka, uzupełniona niemal setką świetnie korespondujących ze słowem dowcipnych rysunków Andrzeja Krauzego oraz dokumentalnych fotografii, jest ponadto wybitnym dziełem edytorskim.
Prezydentura Józefa Niewiadomskiego w Łodzi przypadła na trudny czas. Zima stulecia, strajk studentów łódzkich uczelni, wprowadzenie stanu wojennego, wybuchy gazu na osiedlu Retkinia. Te wydarzenia bez wątpienia wpłynęły na ocenę rządów Niewiadomskiego. Ważne okazały się jednak również inwestycje przeprowadzone wówczas w mieście. To za kadencji prezydenta Niewiadomskiego powstał Pomnik-Szpital Centrum Zdrowia Matki Polki, została zbudowana Trasa W-Z, wzniesiono łódzkie osiedla: Retkinia, Widzew Wschód, a także Radogoszcz Wschód i Zachód.
Józef Niewiadomski opowiedział Annie Kulik o swoim życiu, rodzinie, edukacji, przyjaźniach, drodze politycznej. Ich rozmowy składają się na złożony obraz Łodzi lat 70. i 80. XX wieku, a przy okazji odsłaniają kulisy władzy czasów PRL.
Autor – dysponując niezwykłą, wielodyscyplinową i wielojęzyczną erudycją – dokonał wielu odkryć i przeprowadził samodzielnie (a konkurencja łatwa nie była, wszak Jabesa komentowali myśliciele i badacze wybitni) całościową lekturę zarówno dzieła Edmonda Jabesa, jak i, za jego pośrednictwem, na jego przykładzie, tak określonej przez siebie „żydowskiej filozofii nowoczesności”. Nie mówiąc już o ogromnej robocie tłumaczeniowej, bez której ta pierwsza po polsku i od razu tak ambitnie pomyślana monografia jednej z ważniejszych postaci nowoczesności byłaby nie do pomyślenia.
prof. dr hab. Krzysztof Kłosiński
(Uniwersytet Śląski)
Listopad 2014 roku. Za sześć tygodni miało dojść do zamachu islamistów w Paryżu, niewiele wcześniej w Internecie pojawił się kolejny filmik pokazujący, jak człowiek z zasłoniętą twarzą podcina bliźniemu, klęczącemu przed nim, gardło. Scena typowa. Ubrany na czarno mężczyzna chwyta swą ofiarę za włosy i przeciąga nożem po szyi. Nie widać dokładnie jak czerwień krwi łączy się z pomarańczowym kolorem dziwnego kombinezonu, stroju dla tych, którzy nie chcieli wyznać Allaha.
Ostatniego dnia tego miesiąca światowe media zajmowały się jednak czym innym. Nie opisywały strachu i przerażenia niewinnych, nie troszczyły się o los idących pod nóż. Skupiły się na wizycie głowy Kościoła katolickiego w Stambule. Postawmy się sytuacji tych wszystkich chrześcijan, którzy są prześladowani dla imienia Chrystusa. Zastanówmy się co czują. Jak zareagowaliby na słowa papieża, że mufti mu wszystko wyjaśnił i że w Koranie mówi się o Maryi i Janie Chrzcicielu. I że po tych słowach odczuł spontaniczną potrzebę modlitwy.
Czy poczuli, że zostali zdradzeni, porzuceni, wydani na pastwę prześladowców? Dlaczego mają ginąć obstając uparcie przy tym, by właśnie nie modlić się i nie czcić Allaha w meczetach, skoro Ojciec święty pokazał, że to naturalne i zwykłe? Wystarczyło, że wszystko wyjaśnił mu mufti.
Paweł Lisicki w kontrowersyjnej i bardzo mądrej analizie przyczyn zagrożenia ze strony Islamu, którego tak boi się cywilizacja zachodu. Czy to, że Europa uważa się za chrześcijańską uratuje ją czy pogrąży?
Każdy kto lęka się ekspansji Dżihadu albo ją lekceważy myśląc, że nas to nie dotyczy, powinien przeczytać tą książkę.
Niniejsza biografia jest podróżą przez całe życie Albina Lucianiego – Jana Pawła I, od dziecka do papieża, dopełnioną cennymi wspomnieniami bratanicy Pii Luciani oraz świadectwami rodzeństwa, brata Edoarda i siostry Antonii.
Już od początku kapłaństwa posługa Albina Lucianiego miała charakter ściśle ewangeliczny. Zawsze troszczył się o to, by Pan był znany i miłowany, i aby wszyscy przyjęli Ewangelię, chrześcijańską nadzieję, która należy do samej istoty człowieka. Z tą misyjną żarliwością kontynuował swoją posługę jako biskup, a potem jako papież. Swoją całkowitą ufność w Bogu wyraził takimi słowami: „Pewnych rzeczy Pan nie chce zapisać ani w brązie, ani w marmurze, ale pisze je wręcz w prochu, aby – jeśli pismo pozostaje niezniszczone, nierozproszone przez wiatr – było jasne, że wszystko jest dziełem i wszystko zasługą jedynie Pana”.
CRISTINA SICCARDI , ur. w 1966 roku w Turynie, mężatka, dwoje dzieci. Z wykształcenia historyczka, specjalizuje się w biografiach. Pisze do różnych dzienników, m.in. „L’Osservatore Romano”, oraz współpracuje z wieloma czasopismami kulturalnymi i religijnymi. Autorka ponad czterdziestu dzieł, w tym przetłumaczonej na język polski książki poświęconej Teresie z Kalkuty: Matka Teresa. Wszystko zaczęło się w mojej ziemi (2010).
Drugi tom błyskotliwych felietonów napisanych przez znakomitego muzykologa, teoretyka muzyki i krytyka Andrzeja Chłopeckiego. Teksty te były żywą reakcją na wydarzenia związane z muzyką nową. Chociaż powstały kilka, kilkanaście lat temu, to jednak nie straciły na swej wartości. Celne, nierzadko ostre, ironiczne uwagi nadal prowokują do refleksji, nawet tych, którzy nie są specjalistami. Kiedyś wielu czytelników "Gazety Wyborczej", "Tygodnika Powszechnego" czy "Ruchu Muzycznego" z niecierpliwością czekało na kolejne felietony Chłopeckiego. Niektórzy skrupulatnie gromadzili wycinki, by móc wracać do tych doskonałych objaśnień zjawisk ze świata muzyki. Niniejsza publikacja da taką możliwość szerszemu gronu odbiorców, którzy są ciekawi opinii np. na temat muzyki Wojciecha Kilara, Pawła Mykietyna, a nawet Piotra Rubika.
Stefan Szot
Opowieści sołtysa
– Ty pieronie cioski! Ty pieronie! Ty ancykrysie! – darła się Franusiowa na cały głos. – Ty pijoku! Ty łochlaptusie! – wrzeszczała tak, że słychać ją było daleko. Tak się zdenerwowała, że omal nie zaczęła swojego chłopa prać.
– Płokoz fularys! Płokoz! Gdzie mos piniodze? – darła się dalej. Franuś szklistymi oczami wpatrywał się w swoją żonę. Początkowo stał i nic nie mówił. Chwiał się lekko na boki, chociaż za wszelką cenę starał się utrzymać równowagę. (…)
– Babuś! – rzekł wreszcie Franuś. – Sprzedołem baranki, sprzedołem. I cosik wypiółem. Ale załatwiółem jedo sprawo, straśnie wozno sprawo! Łożoniółem Jasia! W świoty Michoł bedzie wesele! – podniesionym głosem oświadczył Franuś.
Gwarancją autentyzmu tych opowieści jest ciągłość zapisanej w języku pamięci kulturowej, jest znakomite posługiwanie się gwarą: w przytoczeniach cudzych wypowiedzi, charakterystykach ludzi starszego pokolenia, w słownych formułach wyrażających ludowe mądrości. Opowieści Stefana Szota, sołtysa Iwkowej, wywodzą się z tego nurtu praktyk kulturowych, w których sztuka opowiadania jest zarazem sztuką życia, gdyż śmiech jest siłą życiodajną, odnawia i kreuje świat.
Ze wstępu Rocha Sulimy
Z ciekawością właściwą dla kronikarza i ze spojrzeniem człowieka wiary Francesco Strazzari udał się do Fatimy, aby również przez wywiady i świadectwa zrozumieć coś, co Benedykt XVI zdefiniował jako „duchowe serce Portugalii”.
Jego książka jest relacją ze spotkań z biskupem diecezji Leiria-Fatima, Antonim dos Santos Marto, s. Anielą Coelho, postulatorką procesu kanonizacyjnego Franciszka i Hiacynty, o. Karolem Emanuelem Pedrosa Cabecinhas, rektorem Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej oraz z Markiem Danielem Duarte, dyrektorem muzeów na terenie sanktuarium.
Styl dialogu, przystępny język i dynamiczność opowiadania, wychodzącego z ust rozmówców, porywają czytelnika, pozwalają odczuć wyjątkowy klimat Fatimy i przejąć się orędziem, jakie Matka Boża tam zostawiła.
Książka została ubogacona kolorowymi zdjęciami ilustrującymi Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie.
FRANCESCO STRAZZARI jest specjalnym wysłannikiem czasopisma "Il Regno". W sercańskim wydawnictwie EDB opublikował ponad dziesięć książek dotyczących sytuacji Kościoła w różnych krajach świata. Wśród najnowszych publikacji należy wymienić: Racconti danubiani. Chiese dell’est comunista dalla persecuzione allo smarrimento (2009); Fragile croce sul Mekong. Chiese e popoli del sud-est asiatico (2009); Dalla terra dei due fiumi. Iraq ? Iran. Cristiani tra l’integralismo e la guerra (2010); Ucraina Caucaso Urali. Chiese dopo l’89 (2011); Fragmentos di America Latina. Martiri, profeti e Chiese a rischio (2012); In Argentina per conoscere Papa Bergoglio (2013); Pentecoste nella terra di Maometto. Vivere da cristiani nei Paesi del Golfo arabo (2014).
Zamieszczone w tym zbiorze eseje Jana Kurowickiego to poglądowy przykład prowokacji intelektualnej (nie mylić z tanią tabloidalną skandalistyką, z manierycznym obrazoburstwem). Autor rzuca wyzwanie utrwalonym - i mocno zakłamanym - standardom poprawności. Takiej poprawności, która wyrasta z umysłowego konformizmu lub oportunizmu, niegdyś nazywanego filisterstwem, a której wyrazem są nabożnie, rytualnie powtarzane banały, truizmy i w szczególności stereotypy podejrzanie zgodne z ideologiczną koniunkturą oraz propagandowe i indoktrynacyjne mistyfikacje.
Warszawa powstała według koncepcji i projektu wybitnej polskiej graficzki Grażki Lange. Książkę ilustrują fotografie wykonane przez artystkę. Wizja stolicy jaką snuje Lange przypomina misterną układankę wspomnień, snów, marzeń i okruchów codzienności. Efekt ten osiągnęła zapraszając do wspólnego projektu dwudziestu sześciu autorów, którzy napisali o życiu stolicy, współtworząc w ten sposób poetycką mozaikę ludzkich spraw. Wśród autorów tekstów znaleźli się pisarze, twórcy książek dla dzieci, a także reżyserzy, scenarzyści, dziennikarze i malarze. Publikację uzupełnia zestaw lekkich not biograficznych, w których zawarto informacje o związkach autorów z Warszawą.Forma Warszawy przywodzi na myśl szkatułę o wielu dnach, książkę-zabawkę, książkę-zagadkę dosłownie i w przenośni. Każda prawa strona albumu ma zamykane do wewnątrz skrzydełko, na którym widnieje fotografia zamkniętego pudła lub szkatułki. Obok znajduje się jedna z 28 literackich opowieści. Po rozłożeniu skrzydełka (otworzeniu pudełka), oczom czytelnika ukazuje się ukryta pod wiekiem zawartość, czyli fotograficzna niespodzianka w postaci: kolekcji kamyków, biletów, znaczków, kluczy, guzików...Warszawa jest niecodzienną książką ilustrowaną, w której młody czytelnik odnajdzie odzwierciedlenie swoich dziecięcych pasji kolekcjonerskich, a dojrzały zachwyci się konceptem labiryntu ludzkich spraw odnalezionych w gąszczu huczącej stolicy. Grażka Lange pokazuje alternatywny do wielkich problemów ekonomii, polityki i mediów świat drobnych rzeczy, należących do warszawian lub ludzi odwiedzających Warszawę, którzy odeszli, lub do tych, którzy na zawsze zostaną w cieniu. Tym samym artystka prowokuje czytelnika do refleksji i odpowiedzi na pytanie: a czym dla mnie jest Warszawa?
Podczas pierwszej wojny światowej, gdy mężczyźni walczyli na froncie, nie wszystkie kobiety czekały z utęsknieniem na ich powrót. Niektóre jako sanitariuszki opatrywały rannych i przynosiły ukojenie w bólu, inne pracowały w kuchniach polowych lub w inny sposób usiłowały pomóc mężczyznom. Były też takie, które codziennie narażały swoje życie, by dostarczyć tajne informacje swoim rządom. Zajmowały się one zawodowym szpiegostwem. Kobiety te trzymały się w cieniu, ale ich praca była niezwykle ważna dla krajów, którym służyły.
Michał Godlewski przypomina historie tych odważnych wywiadowczyń, które dzięki swoim niezwykłym talentom i działalności szpiegowskiej w znacznym stopniu wpłynęły na wygląd powojennej mapy Europy.?
Barwny opis kilkumiesięcznej śmiałej podróży przed siebie przez andyjskie kraje, bogato ilustrowany sugestywnymi zdjęciami autora. Cennym dodatkiem są wspomnienia Bieńka z czasów dzieciństwa i pracy w kopalni. To już czwarta książka tego autora, nawiązująca w swej formule do pierwszej książki "Hajer jedzie do Dalajalmy".
W książce tej wraz z autorem staraliśmy się zawrzeć opowieści o ważniejszych punktach na trasie, jakże ze sobą kontrastujących – jest zatem tętniące życiem wybrzeże karaibskie w Kolumbii, majestatyczne wulkany Ekwadoru, bogata w złoto ekwadorska Amazonia, jest trek w inspirujących swą dzikością górach Cordilliera Blanca, słynny kanion Colca oraz równie słynne pływające wyspy na jeziorze Titicaca, bajecznie kolorowe andyjskie stoki górskie w Boliwii i wyprawa do kopalni srebra w legendarnym Potosi. Swoim zwyczajem Hajer włącza się aktywnie w potok zdarzeń, jak choćby podczas szalonego karnawału w boliwijskiej Tupizie czy zażartej kampanii wyborczej w peruwiańskim Cuzco. Jak zwykle Hajer kroczy swoim własnym szlakiem i nawet odwiedziny Machu Picchu mają w jego wykonaniu niepowtarzalny charakter. Na deser autor zostawił nam coś niezwykłego, również dla wytrawnych globtroterów – opis uczestnictwa w szamańskim obrzędzie picia ayahuasca, sekretnego napoju Indian amazońskich.
"Bohaterowie, renegaci, zdrajcy…" to zbiór felietonów biograficznych autorstwa prof. Wieczorkiewicza, historyka znanego ze swych burzących utarte schematy poglądów. Wybrane przezeń postaci miały niebagatelny wpływ na bieg historii narodu i państwa polskiego, z rozmysłem czy nieświadomie chwiały jego podstawami lub wręcz przeciwnie – budowały byt, stawiając czasem na szali wartości dla jednostki najwyższe. Wielkie indywidualności i pozornie szare myszki, Polacy i cudzoziemcy, koronowane głowy i sługusy reżimu, prezydenci i dyktatorzy – od Zygmunta Augusta, ostatniego Jagiellona na polskim tronie, do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie ma jednak ludzi w stu procentach dobrych czy złych. Historia nie jest czarno-biała. Wieczorkiewicz zwraca uwagę na całą gamę jej odcieni, a felieton jako gatunek daje ku temu doskonałe możliwości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?