Opowieść o pieszej pielgrzymce do Rzymu – Świętego Miasta. Pielgrzymka wyruszyła z Krakowa 18 lipca 1980 r. Jej trasa wiodła przez Wadowice – miejsce, w którym przecież „wszystko się zaczęło”, dalej przez Czechosłowację, Austrię z pięknymi zielonymi Alpami, Włochy z przecinającym je górskim pasmem Apenin, by dojść wreszcie po 54 dniach, 9 września do Rzymu – Wiecznego Miasta, by w końcu spotkać się z Tym, do którego pielgrzymowaliśmy – z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Nie czuło się wtedy ani trudu, ani zmęczenia. Serce radośnie śpiewało: „CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT”.
Kolejny wolumen ,,Pocztu wydawców książki polskiej 1473-1950", tym razem dotyczący czasów międzywojnia. Do niniejszego tomu autor wybrał najbardziej wartościowe i reprezentatywne, jego zdaniem, oficyny i księgarzy/wydawców, przy czym tylko te firmy i postaci, które rozpoczęły działalność od 1918 roku. Znajdziemy tu więc Bibliotekę Polską Władysława Kościelskiego, słynny T.E.M. Trzaski, Michalskiego i Everta, Wydawnictwo Polskie Rudolfa Wegnera, ale też mniej znane, jak Instytut Bałtycki czy Instytut Śląski. Wszystkie tworzyli ludzie z ambicjami, ale też przywarami, które często doprowadzały ich i ich firmy do skraju bankructwa, a nawet śmiertelnego końca. Historia wielu z nich to gotowy materiał na zajmujący film fabularny.?
Stygmatycy to niezwykli świadkowie Męki Chrystusa. Od czasu św. Franciszka z Asyżu, pierwszego człowieka naznaczonego znamionami ran Chrystusa, odnotowano blisko 400 przypadków stygmatyzacji. Wszystkie zostały wspomniane w tej książce, a najbardziej niezwykłe z nich zostały szczegółowo opisane – zwłaszcza w kontekście spotkań stygmatyków z aniołami, którzy, jak dowodzą autorzy, odgrywali w mistycznym życiu tych świętych szczególną rolę. Zostały tu opisane anielskie ingerencje w życiu wielu znanych świętych stygmatyków: św. Franciszka z Asyżu, św. Rity, św. Katarzyny z Genui, św. Teresy z Avila, św. Małgorzaty-Marii Alacoque, św. Weroniki Giuliani, bł. Anny Katarzyny Emmerich, św. Ojca Pio. Znajdziemy tu również niesamowite historie: Natuzzy Evolo, Teresy Neumann, Jadwigi Carboni czy Antonio Ruffiniego.
Opisy przeżyć mistycznych zamieszczone w tej książce zostały potwierdzone przez liczne badania naukowe, szczególnie z dziedziny medycyny, psychiatrii i psychologii.
Ta narracja biograficzna stanowi szczegółowy portret życia i kariery pierwszego chrześcijańskiego cesarza Konstantyna Wielkiego (273-337 po Chr.). Łącząc barwną narrację i historyczne analizy, Charles Odahl opowiada o błyskotliwej karierze Konstantyna w późnym rzymskim świecie pośród kryzysów tego okresu, o jego dramatycznym nawróceniu na chrześcijaństwo i publicznym patronacie nad nim oraz o jego programie budowy kościołów w Rzymie, Jerozolimie i Konstantynopolu, który przekształcił pogańskie państwo rzymskiej starożytności w chrześcijańskie Cesarstwo średniowiecznego Bizancjum. Wszechstronna znajomość źródeł literackich i rozległe badania autora dotyczące materialnych pozostałości tego okresu sprawiają, że praca ta przedstawia pełniejszy i dokładniejszy portret Konstantyna.
To poprawione II wydanie zawiera:
• rozszerzony i poprawiony rozdział końcowy
• nową genealogię i rozszerzoną chronologię
• nowe ilustracje
• poprawione i uaktualnione przypisy i bibliografię.
Ta przełomowa publikacja o rzymskiej historii okresu Cesarstwa, historii wczesnego chrześcijaństwa i Bizancjum – Konstantyn i chrześcijańskie Cesarstwo pozostanie standardową pracą o tych zagadnieniach przez wiele następnych lat.
CHARLES MATSON ODAHL długo pracował jako profesor starożytnej i średniowiecznej historii i łacińskiej literatury na Stanowym Uniwersytecie w Boise w stanie Idaho (1975-2011), a teraz jest profesorem wizytującym rzymskiej i bizantyjskiej historii na Stanowym Uniwersytecie w Corvallis w stanie Oregon. Jego główne zainteresowania badawcze dotyczą Cycerona i późnej republiki rzymskiej, wczesnego chrześcijaństwa oraz Konstantyna i wczesnego Cesarstwa Bizantyjskie-go. Podróżował po Europie i dookoła basenu Morza Śródziemnego, mieszkał na tym obszarze, tam studiował i nauczał. Zbadał wszystkie historyczne miejsca i monumenty z okresu cyceroniańskiego i konstantyńskiego. Wśród jego wcześniejszych publikacji są Early Christian Latin Literature (1993), Cicero and the Catilinarian Conspiracy (Routledge, 2010) oraz I i II wydanie Constantine and the Christian Empire (Routledge, 2004 i 2010).
Kandydat na prezydenta"" Janusza Płońskiego to publikacja stanowiąca znakomity zbiór wspomnień autora z istotnych wydarzeń jego życia, które wpłynęły na światopogląd polityczno-społeczny. Jednakże styl twórczości odbiega daleko od nasyconych słodką i błogą propagandą wyborczych frazesów i banałów. Wręcz przeciwnie, autor ma w sobie przeogromne pokłady dystansu do siebie i wydarzeń, pozytywnej autoironii. Prowadzi z czytelnikiem sympatyczną, okraszoną humorem, dyskusję wokół codzienności. Oto jeden z cytatów: ""Uwielbiam podziw dla siebie i tego, co robię. Jeśli podziwem tym obdarza mnie płeć przeciwna, o rzucających się w oczy walorach, tym lepiej. Wtedy czuję się w swoim żywiole. Zapominam o czasie, obowiązkach, tokuję, błyskam inteligencją, popisuję się wiedzą, która choć fragmentaryczna i dość płytka przy odpowiedniej selekcji pozwala na zręczne epatowanie słuchaczy i stworzenie fałszywego wrażenia, że wiem prawie wszystko.(...) Czasem się zastanawiam, jakim jestem człowiekiem? Dobrym czy złym? Uczciwym czy szachrajem? Moralnym czy łajdakiem? Codzienność pokazuje, że bezustannie poruszam się ""między"", trochę tak, trochę siak. Jakby niczego nie było w formie czystej i jasnej, same półwartości. A czy jest półuczciwość. półdobro, półmoralność?
W cywilizacji zachodniej trwa proces wypierania śmierci zarówno z życia społecznego, jak i jednostkowej świadomości. Umieranie i śmierć ulegają zbanalizowaniu, śmierć wydaje się obca i nieoswojona.
Śmierć jest raczej tabuizowana i uznaje się ją za niepożądaną, dlatego jest objęta zakazem manifestowania, który ma powstrzymać ludzi od nadmiernego okazywania smutku i żalu. Tabu dotyczy rzeczy wyjątkowych, nienormalnych, form pośrednich między dwoma stanami odpowiednio sklasyfikowanego przez człowieka Uniwersum, na przykład sacrum i profanum, nadprzyrodzonego i ziemskiego.
Śmierć Jana Pawła II zakwestionowała większość współczesnych przekonań i wyobrażeń dotyczących umierania oraz społecznej roli umierających. Odchodzenie polskiego papieża, poprzedzone wieloletnim zmaganiem się z chorobą i niedołęstwem, przypomniało świadkom tego aktu, że tradycja żegnania członka społeczności wymaga od nich spełnienia odpowiednich rytuałów i obrzędów.
Stało się tak w świecie, w którym towarzyszenie umierającemu jest zaniechaną praktyką, dawna sztuka dobrego umierania – ars bene moriendi – ulega zapomnieniu, a konającego człowieka umieszcza się w szpitalu, gdzie dochodzi do jego urzeczowienia i gdzie nie ma miejsca na długie pożegnanie w rodzinnym gronie.
Facebook w edukacjiFacebook na co dzieńFacebook w badaniachNie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego Facebook jest tak popularny w Polsce, ani pewności, że w dłuższej perspektywie czasowej tendencja ta się utrzyma. W 2013 roku wieszczono rychły upadek tego portalu społecznościowego, jednak prognozy się nie sprawdziły, a popularność Facebooka stale rośnie. [...] Polska zajmuje drugie miejsce na świecie, po Indiach, pod względem liczby rekrutowanych programistów przez Facebooka. Jednym z najważniejszych powodów popularności tego serwisu społecznościowego jest jego wielokontekstowa struktura pozwalająca na łączenie różnych funkcji i ról społecznych, w tym sfery prywatnej i publicznej.prof. Grażyna PenkowskaZespół autorów Fenomenu Facebooka pod red. G. Penkowskiej otwiera ważne pole problemowe dla pedagogiki. Autorki i Autorzy poszczególnych rozdziałów analizują fenomen Facebooka, unikając demonizowania tej przestrzeni, wskazując ważne obszary i konteksty domagające się pogłębionych eksploracji. Szkicują mapę problemów, których bazą są niewielkie przedsięwzięcia badawcze związane z tym portalem społecznościowym. Są to przedsięwzięcia udane, z dobrze opracowaną koncepcją badawczą, rzetelnymi analizami i bardzo ciekawymi wynikami.prof. Lucyna KopciewiczPublikacja dofinansowana z funduszy Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego.
Jakkolwiek od tej chwili, gdy Alvin Toffler opisał w Trzeciej fali nadciągające procesy prosumpcji, minęły ponad cztery dekady, to jednak pojęcie to znalazło się stosunkowo niedawno w sercu debat nad kształtem kultury współczesnej. Oto bowiem jak chcą jedni doczekaliśmy czasów swobodnego i spontanicznego przepływu ekspresji i oddolnie tworzonych dóbr kulturowych, które kwestionują istnienie tradycyjnych podziałów na producentów i konsumentów. Orędownicy prosumenckiej utopii wskazują na obszary kultury, w jakich owa idea oddolnej kreacji i partycypacji sprawdza się szczególnie, a więc na sferę kultury popularnej ukierunkowanej sieciowo (2.0) i fanowsko. Z kolei sceptycy patrzący z dystansem na zjawiska prosumpcji zwykli widzieć w niej jeszcze jedną chytrą neoliberalną sztuczkę, której istotą jest miękkie i odbywające się pod szczytnymi hasłami wprzęgnięcie konsumentów w procesy produkcji (najczęściej: na rzecz wielkich korporacji). Osobną sprawą, podnoszoną wszelako zarówno przez entuzjastów, jak i oponentów prosumpcji, jest wartość amatorskiej (czy aby zawsze?) produkcji dóbr kultury i konsekwencje jej hegemonii.Prosumpcja: między podejściem apokaliptycznym a emancypacyjnym jest książką wskazującą odmienne teoretyczne konteksty i usytuowania omawianych praktyk. To także tom niestroniący od studiów przypadków (dotyczących m.in. fanów gier RPG, prosumenckiej aktywności wokół Wiedźmina, przemian tradycyjnego fandomu science fiction). Niezmiernie cenne wydaje się także osadzenie problematyki prosumpcyjnej w kontekście prawodawstwa Unii Europejskiej.Nie mam też wątpliwości, że książka pod redakcją Piotra Siudy i Tomasza Żaglewskiego spotka się z dobrym i żywym przyjęciem przez wszystkich zainteresowanych problematyką kultury współczesnej.prof. Mariusz Czubaj
Tajemnica śmierci, zagadka odchodzenia, ciało i dusza...
Magdalena Rigamonti odsłania fizyczność i metafizykę śmierci w rozmowie z jedynym polskim balsamistą, przed którym ludzkie ciało nie ma żadnych tajemnic. Rozmawia o znakach, energii, zdarzeniach niewyjaśnionych i fizjologii człowieka, z którą mierzy się balsamista, przygotowując go do ostatniej drogi.
Na co dzień nie przyjaźnimy się ze śmiercią, nie chcemy oglądać wypadków, chorób, zmarłych… To wszystko zmienia się w chwili, kiedy odchodzą najbliżsi. Wtedy zaczynają się trudne rozmowy i decyzje. Bliscy przychodzą do prosektorium pełni bólu, żalu, w rozpaczy i z poczuciem straty.
A balsamista…? Ma ich zrozumieć, opanować emocje, przyjąć na siebie pierwsze uderzenie. Zapytać, czy mama chciałaby trzymać w rękach książeczkę do nabożeństwa, jakiego koloru ma być szminka, jakie rajstopy, jakie uczesanie.
Każdy z listów składających się na tę książkę, stanowi relację z pewnego etapu podróży autora i jego żony po Afryce. Mają oni okazję obserwować czarne plemiona, dziewiczą jeszcze wtedy przyrodę i mozolny postęp cywilizacyjny.
Warkocz pokoleń"" to wpisana w dzieje śląskiej rodziny opowieść o ludziach prawdziwych, nie ""malowanych"", o ich zaletach i przywarach, osiągnięciach i klęskach, o ich życiu codziennym, jakże surowym i nieraz gorzkim, a przecież niepozbawionym barwy i humoru. O ludzkich zmaganiach z losem wśród zawirowań historii i zwykłym dążeniu człowieka do swego miejsca wśród innych, własnego dachu nad głową; do szczęścia, bezpieczeństwa, miłości? Ta tocząca się na przestrzeni ponad stu lat rodzinna saga to także szmat historii Śląska, pokazanej ?od wewnątrz?, nie przez pryzmat kronik i dokumentów, lecz oczami świadków - bez zbytniego patosu i ""cierpiętnictwa"", raczej z filozoficzną powściągliwością prostego człowieka. Jest to wreszcie opowieść na wskroś autentyczna. Celem jej spisania było niejako oddać głos naszym ""starzikom"" i ""prababkom w jaklach"", możliwie jak najwierniej p r z e k a z a ć ich obraz, ich sposób myślenia, wyznawane wartości, a także dawną obyczajowość i tradycjonalny tok życia śląskich wsi i robotniczych miasteczek.
""Nie chcę, żeby ludzie mnie szanowali, mają się bać i nienawidzić"". - Euronymous z Mayhem""Zginął od jednego ciosu nożem w głowę... przeszedł na wylot. Musiałem mu go potem wyrwać z czaszki"".- Varg Vikernes po zabójstwie byłego kolegi, Euronymousa""Muszę trwać przy tym, co zrobiłem... Nie ma we mnie poczucia winy"".- Bard ""Faust"" Eithun, po zabiciu zupełnie obcej mu osoby ""Wraz z każdą przemijającą sekundą umiera jakiś człowiek, nie widzę więc potrzeby robienia wielkiego hałasu o tę jedną śmierć"".- Hendrik Möbus, po zamordowaniu kolegi ze szkoły""Z ciekawością obserwuję to, jak ludzie reagują, gdy zewsząd leje się moja krew..."".- ""Dead"", wokalista Mayhem, rok przed strzeleniem sobie w głowę""Niesamowita książka! Cholernie dobra lektura!""- Howard Stern ""Cenne studium... Odrzucając typowy sposób postrzegania metalowców jako bezmózgich ćpunów czy zaślepionych złem wandali, oraz dostarczając przykłady głębokiego myślenia grona wywrotowców, WŁADCY CHAOSU robią więcej dla ewolucji metalu niż którakolwiek z wydanych wcześniej książek"". - Atlanta Press ""Inteligentnie napisana, dobrze skonstruowana, nawet najbardziej postronny obserwator sceny z pasją wciągnięty zostanie w łańcuch zdarzeń opisanych w tej książce. Mocne"".- Metal Maniacs ""Ta książka jest niesamowita! Połączenie narracji, wnikliwych wywiadów, ale i ukazanie pewnej filozofii związanej z raczej krwawą rzeczywistością, stawia tę książkę ponad wszystko, co napisano dotąd o blackmetalowej scenie... Pozycja warta przeczytania przez ludzi ze sceny, by przyjrzeć się sobie z dystansu"". - Maniac, wokalista formacji Mayhem, legendy norweskiego black metaluZWYCIĘZCA - NAGRODA FIRECRACKER ZA NAJLEPSZĄ KSIĄŻKĘ O MUZYCE
Rozalia Celakówna zmarła w opinii świętości 13 września 1944 roku, a Pan Bóg nieustannie potwierdza jej wybraństwo, rozdając za jej przyczyną wiele łask. Ciało Rozalii spoczywa na Cmentuarzu Rakowickim w Krakowie (kwatera XLVIII zach., mogiła 9). Wieloletnie starania i rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego świętobliwej Rozalii doprowadziły do jego otwarcia przez Ks. Kardynała Franciszka Macharskiego, Metropolitę Krakowskiego 5 XI 1996 roku. Od tego dnia Rozalii Celakównie przysługuje tytuł Służebnicy Bożej. Dnia 17 IV 2007 r. w kaplicy Domu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się sesja publiczna zamykająca rozpoczęty 5 XI 1996 r. proces beatyfikacyjny Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny na szczeblu diecezjalnym. Zgodnie z dekretem Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego Stanisława Dziwisza z dnia 16 IV 2007 r. do występowania wobec Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w Rzymie w dalszym procesie Sługi Bożej Rozalii jest uprawniona Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego.
Czy książka uniwersyteckiego profesora poświęcona problemom politycznym, społecznym i gospodarczym może wciągać czytelnika bez reszty? Okazuje się, że tak - jeśli tyko pisze się o nich w sposób jasny i zrozumiały, wychodząc poza opłotki jednej dyscypliny. Jeśli używa się komunikatywnego języka. Jeśli erudycja i wiedza autora bierze się nie tylko z wielowątkowych studiów i skutecznego uprawiania polityki, lecz również z niekończącego się pasma podróży do najciekawszych zakątków Ziemi i z udziału w najważniejszych debatach toczonych we współczesnym świecie. A tak właśnie jest w przypadku tej książki.Ledwie dwa i pół roku temu ukazał się ""Wędrujący świat"", który stał się wielkim bestsellerem, a profesor Grzegorz W. Kołodko zaskakuje nas znowu. Tym razem opowieścią nie mniej barwną, napisaną z polemiczną pasją i wielką siłą przekonywania, z dbałością o logikę wywodu i trafność argumentów, a przede wszystkim z literacką werwą. Tamta książka, o której wciąż głośno w kraju i za granicą, na mnóstwo pytań odpowiedziała, ale do niejednego też sprowokowała. Zaszły ponadto nowe procesy, wydarzenia i zjawiska - kryzys finansowy, migracje ludności, problemy z euro, ocieplanie klimatu, potęga Chin, nowy globalny ład, zahamowanie wzrostu gospodarczego, patologie społeczne, odmienne wizje przyszłości - do których trzeba się odnieść. I stąd właśnie ""Świat na wyciągnięcie myśli"".Gdy profesor Kołodko zabiera głos, inni słuchają. Oglądają go miliony polskich telewidzów, ale zarazem komentują amerykańscy Nobliści. Wykłady profesora ściągają rzesze studentów, a na publicznych spotkaniach nigdy nie jest pusto. Przede wszystkim jednak jego prace czytają tysiące ludzi na całym świecie. Tak będzie i tym razem.
Znacie ten dowcip: Co trzeba zrobić, aby wybrać wolność? Wystarczy przeskoczyć przez ladę Pewexu
W Zielonej Górze takie "lady obfitości" czekały m.in. przy ulicy Chopina 21, gdzie zachodnie kryształy, kosmetyki, tkaniny, akcesoria samochodowe i magnetofony były na wyciągnięcie ręki. Po zakupach najlepiej odpoczywało się w "Topazie" - w dzień przy kawie i lodach, a wieczorami podczas pokazu czarnej magii. Dreszczyk emocji można było poczuć w trakcie Festiwalu Piosenki Radzieckiej, gdy SB uzyskała informację, że część cinkciarzy weźmie udział w koncercie Miłośnicy wygodnego noclegu i dobrej kuchni obowiązkowo zatrzymywali się w orbisowskim symbolu luksusu, czyli hotelu Polan. Każdy, kto dbał o zdrowie, korzystał z kąpieli powietrznych i kuracji winogronowej Ewalda Wolffa. Na pamiątkę kupowano dywan z Novity albo kurtkę na jesiennym jarmarku.
Zaczęliśmy żartem, kończymy wspomnieniem: w upalne wieczory lat 50. spragnieni ochłody mieszkańcy nalewali do kieliszków Maślcza - wino o słomkowym kolorze i miodowym smaku, uzyskanym dzięki odpowiedniemu dozowaniu kminku i kopru włoskiego. Przenieś się z nami do tego tajemniczego świata, który swoją historię odkrywa w ponad trzydziestu zaskakujących rozdziałach.
Skandalizują opowieść faktograficzna o ludziach znanych z ekranów telewizyjnych. Rzecz dotyczy przede wszystkim lat 70. i 80, chociaż nie tylko... Autor, który jest znanym dziennikarzem wojskowym, przez wiele lat pracował w Redakcji Programów Wojskowych TVP, doskonale poznał środowisko pracowników i... działaczy telewizyjnych. Jego opowieści, często żartobliwe, ale zwykle... smaczne, nie pozostawiają nikogo obojętnym także czytelników. Podobno gdy bohaterowie książki dowiedzieli się, że W. Rozbicki ich opisał, nieco się zdenerwowali. Wówczas trochę zdenerwował się także Autor i nie wykluczałbym tego, ze podwyższył wartość swojej polisy na życie...
Wysunięcie przez Autorkę tezy, że tylko porzucenie przez ludzkość jedzenia pokarmów mięsnych oraz przestawienie się na rolnictwo ekologiczne może być zasadniczym źródłem prawdziwego postępu społecznego, zarówno pod względami etycznymi i zdrowotnymi, jak i ekologiczno-ekonomicznymi, ma w świetle współczesnej wiedzy i wrażliwości etycznej głębokie uzasadnienie.
Autor wykazuje, że przesłanie o. de Mello jest wartościowe i ""prawomyślne"" nie tylko z punktu widzenia psychologii - również teologii chrześcijańskiej; że - co podkreśla sam tytuł - jest darem dla Zachodu, wykazującego zbyt ""przeintelektualizowane"" podejście do duchowości. Jest to nieoceniona pomoc dla chrześcijan przeżywających głębokie rozterki spowodowane sympatią do o. de Mello i wdzięcznością za pomoc w uzyskaniu świeżego i praktycznego spojrzenia na duchowość oraz za liczne odpowiedzi na dręczące ich pytania.
Popularny historyk amerykański i wydawca pism św. Franciszka z Asyżu proponuje nam nowe i niezwykle intrygujące spojrzenie na tego średniowiecznego świętego, którego głęboka wiara i niekonwencjonalna mądrość w ciągu zaledwie czternastu lat (1205-1219) tak bardzo odmieniła Kościół. Spojrzenie wolne od przesłodzonego obrazu Franciszka spędzającego czas w ogrodzie pośród kwiatów, koników polnych i rozśpiewanego ptactwa. Nie na tym bowiem polegała wielkość tego bezkompromisowego świadka Ewangelii i nie z tego wziął się jego wpływ, jaki odczuwamy do dziś, zwłaszcza w perspektywie obecnego pontyfikatu.
Zbiór miniesejów pisanych od końca lat dziewięćdziesiątych dla periodyków „Wiedza i Życie” oraz „Teleinfo”. W wydaniu zwartym nabierają dodatkowej mocy i pokazują szerokie horyzonty intelektualne ich autora, jednego z pionierów polskiej informatyki.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?