Tytułowa Diavolina, posługaczka, a potem lekarka przez lata służąca Gorkiemu, jego żonom, kochankom i otaczającemu go tłumowi literatów, donosicieli, naukowców, rewolucjonistów, wydawców, czekistów, artystów, którzy miesiącami i latami żyli na koszt pisarza, pod koniec życia stała się jego ostatnią miłością. Zapiski Olimpiady Czertkowej, bo tak naprawdę nazywała się Diavolina, to fascynująca opowieść o zmaganiach wielkiego twórcy z autorytarną władzą. Choć sam pamiętnik jest fikcyjny, wszystkie pojawiające się w nim postaci i wydarzenia są autentyczne.Historia Gorkiego odsłania przerażającą rzeczywistość rewolucji wszechobecność potwornego terroru, nienawiść, strach i ogromną liczbę ofiar bezlitosnych inżynierów dusz. Opowieść stawia też odwieczne pytanie o cenę, jaką artysta płaci za funkcjonowanie, a czasem wręcz przeżycie w zbrodniczym systemie.Erudycja i precyzja Spiró w opisywaniu i analizowaniu procesów społeczno-politycznych prowadzi do dramatycznego wniosku: bolszewizm trwa i nadal zbiera krwawe żniwo. Zdaniem autora Diavoliny ideologia rewolucyjna nie była wyjątkiem, ale regułą dyktatury XX wieku, a jej wariacje można dostrzec we współczesnych totalitaryzmach.
Incydentologia to propozycja namysłu nad nową sytuacją, w jakiej toczy się dziś nasze życie. Tworzy ją ogromna złożoność świata, skutkująca dużą skalą i intensywnością przez nikogo nieplanowanych zdarzeń, sprzężeń zwrotnych, incydentów oraz katastrof, wszechobecnością emergencji i zbiorowych zachowań o trudnym do kontrolowania przebiegu. Ta zasadnicza zmiana podważa przekonanie człowieka o własnej wszechwładzy i rodzi pytanie o strategie życia w nowym, wyłaniającym się na naszych oczach świecie. Każe zastanowić się też nad zagrożeniami, jakie on z sobą niesie, oraz niebezpieczeństwami, które pociągają za sobą niepewność i strach.
Partner wydania: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem
Magii Tatr ulegnie każdy, kto spojrzy na górskie szczyty, ale żeby znaleźć się w gronie prawdziwie wtajemniczonych, trzeba umieć patrzeć tak jak autor tej książki. Wtedy można zobaczyć pluszcza korduska, pomurnika, płochacza, krzyżodzioba, orła szybującego nad granią, świstaki i kozice. Usłyszeć głuszca czy jelenia na rykowisku. A u podnóża skalistych szczytów, tam gdzie rozciągają się lasy, trafić do matecznika, w którym żyje niedźwiedź. Przekonać się, że nie taki wilk straszny, za to człowiek owszem. Bo Tatry, wieczne i wielkie, raj dla tych, co rozumieją i szanują piękno przyrody, są bardzo poważnie zagrożone. Dlatego w granicach Parku Narodowego utworzono liczne obszary rezerwatów ścisłych, do których wstęp mają tylko nieliczni. Wśród nich jest Lechosław Herz, a co widział tam, gdzie zwykły śmiertelnik wejść nie ma prawa, opisał w tej książce. I jeszcze, jak to drzewiej w Tatrach bywało i jak jest teraz. I jak kłusownik stał się obrońcą tatrzańskiej przyrody. I jakie cuda dzieją się na oczach turystów, nawet gdy tego nie widzą.
Życie Mahometa to wyjątkowa opowieść. To historia człowieka, który z sieroty dorastającej w biedzie, wyrósł na najpotężniejszego władcę całej Arabii. Stworzył nową religię, nowe metody wojenne i nowy system polityczny i prawny zwany szariatem.
Mahomet był największym wojownikiem w historii. Dlaczego? Dziś nikt już nie toczy wojen w imię Juliusza Cezara, Aleksandra Wielkiego czy Napoleona. Tymczasem każdego roku mnóstwo ludzi ginie w imię Mahometa. Po 1400 latach islam jest dużo potężniejszy niż kiedykolwiek. Mahomet powiedział kiedyś, że pewnego dnia cały świat znajdzie się pod rządami prawa islamskiego.
Żeby zrozumieć islam, należy poznać biografię Mahometa. Każdy muzułmanin powinien wieść takie życie, jak jego prorok. Każde słowo, które wypowiedział, i wszystkie czyny, których dokonał, stanowią wzór do naśladowania dla muzułmanina. Każdy muzułmanin jest mahometaninem. W religii islamu nie chodzi o oddawanie czci Allahowi; chodzi o to, żeby oddawać mu cześć dokładnie w taki sposób, jaki robił to Mahomet.
Książka ta jest wyjątkowa, zwięzła i jednocześnie zgodna z opinią autorytetów. Ponadto zawarte w niej odsyłacze do źródeł pozwalają na samodzielne sprawdzenie wszystkich podanych informacji.
„Święty i błazen” - to niepowtarzalna w swej szczerości rozmowa z ojcem Janem Górą przeprowadzona przez Jana Grzegorczyka, autora bestsellerowego cyklu o przypadkach księdza Grosera. Spowiedź dominikańskiego wizjonera przerywana jest wypowiedziami świadków jego życia. Człowiek, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy młodzieży dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników.
Góra był żywiołem, który budując swój wielki teatr, ranił i sam był. Jego „nielegalne” metody działania wykańczały biskupów i przełożonych. „Zostawcie go, to co robi, jest Boże!”, usprawiedliwiali go obrońcy. Czy rzeczywiście chronił go „niebiański immunitet”?
Góra miał potężne wsparcie w Janie Pawle II. Po śmierci Papieża postawiono mu zarzut, że się wypalił i nie potrafi żyć w epoce po „21:37” . Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: „Jeden taki musi być”.
„Święty i błazen - Amen” to książka sprzed trzech lat, do której Jan Grzegorczyk dołożył kilkadziesiąt stron opisujących ostatnie miesiące życia oraz śmierć legendarnego dominikanina. Pozycja bogato ilustrowana, zawiera także nowe nieznane fotografie.
Lot nad kukułczym miastem
Ta książka to spacer dróżkami miasta-ogrodu. Jego bramy są otwarte dla każdego, kto staje do walki ze swoją psychiką.
Sto lat temu otwarto szpital psychiatryczny zaprojektowany według najmodniejszych wzorców. Do dziś przybywają do niego chorzy, aby szukać pomocy i odzyskiwać równowagę w cieniu wiekowych drzew.
Reporterka Krystyna Rożnowska po raz pierwszy odwiedziła szpital w Kobierzynie trzydzieści lat temu. Rozmawiała wtedy z pacjentami stłoczonymi w szarych salach. Zapamiętała ich wylęknione oczy i zniszczone piżamy, ale również ciężką pracę lekarzy i pielęgniarek. Później wielokrotnie wracała, aby obserwować zdumiewające przeobrażenia. W dzisiejszym zdyszanym świecie to miejsce jest dla wielu azylem, o którym wolą nie mówić, gdy wracają do codziennych zajęć.
Szpital w Kobierzynie to żywy organizm, który od wieku zmienia swoje oblicze. Jego historia to fascynująca biografia nas wszystkich, bardziej lub mniej zagubionych w meandrach ludzkiej psychiki. Poznaj samego siebie.
Stuletnia historia szpitala przedstawiona przez Krystynę Rożnowską to wielobarwna mozaika, niepozbawiona barw ostrych, mrocznych, ale też jasnych i frapujących.
prof. Bogdan de Barbaro
Marina Cwietajewa to poetka wyklęta, zbuntowana, przekraczająca normy społeczne i poszukująca nowych dróg w poezji XX wieku. Przyjaciółka wielkich poetów swoich czasów, Borysa Pasternaka i Rainera Marii Rilkego, pozostawiła po tych niespełnionych miłościach wiersze i listy. Mogłaby być rosyjską Wirginią Woolf, gdyby nie Historia. Ta rzuciła ją najpierw na emigrację, potem pozwoliła powrócić do stalinowskiej Rosji w czasach Wielkiego Terroru, aż w końcu założyć pętlę na szyję w zapomnianym przez Boga i ludzi tatarskim miasteczku Jełabudze. Nad losem Cwietajewej zamyśla się poetka Anna Piwkowska, autorka niedawno wydanego eseju biograficznego o innej legendarnej poetce Rosji, Annie Achmatowej.
Wolność i pisanie to książka poświęcona polskiej postkolonialności oraz teorii i praktyce lektury postkolonialnej. Autorka proponuje oryginalną definicję polskiej postkolonialności, odnosząc ją do takich pojęć i zjawisk, jak idea przedmurza cywilizacji, polskie poczucie gorszości, mit kresowy, kwestia żydowska, pamięć o wypędzeniach, pozycja w zglobalizowanym świecie, wewnętrzna kolonizacja oraz idea kolonialna i wiążące się z nią (post)kolonialne imaginarium.Praktycznym celem pracy jest przeanalizowanie, jak te wyznaczniki funkcjonują w utworach Doroty Masłowskiej i Andrzeja Stasiuka. Autorka interpretuje kolejne ich dzieła jako drogę między dążeniem do wolności rozumianej jako wycofanie się do domeny pisarskiego absolutu a taką konfiguracją rzeczywistości, w której pisarską podmiotowość wykuwa się w walce. Tak rozumiana lektura postkolonialna stanowi punkt wyjścia, który należy poddać krytycznemu namysłowi, a następnie go przekroczyć.Zagadnienie postkolonialnego statusu polskiej kultury dotyka niezliczonych kwestii drażliwych, narusza liczne samooceny narodowe i wymaga od analityczki ogromnego taktu. Claudia Snochowska-Gonzalez takim taktem wykazuje się na każdym poziomie badanego tematu, pozostając zarazem bezkompromisową badaczką i wnikliwą krytyczką.[Grażyna Woroniecka]Wolność i pisanie jest czymś więcej niż rozważaniem książek ważnych polskich autorów na podstawie szerokiej bazy tekstów teoretyków postkolonializmu. Jest także wskazaniem drogi, jaką badania postkolonialne czy też, jak autorka postuluje, antykolonialne mogą się posuwać.[Irena Grudzińska-Gross]Claudia Snochowska-Gonzalez kulturoznawczyni i socjolożka. Zajmuje się socjologią literatury, teorią postkolonialną i badaniem polskiej kultury volkistowskiej.
Książka ""W cieniu Katynia"" jest relacją ocalałego oficera - świadka zbrodni, który znalazł się bardzo blisko lasu katyńskiego. ""Po dziesiątkach lat - pisze C. Miłosz (""O podróżach w czasie"") - kiedy rządy krajów zachodnich udawały, że zbrodnię w Katyniu popełnili Niemcy, żeby nie drażnić Moskwy, nie znalazła się żadna wielka firma wydawnicza na Zachodzie, żeby wydać dzieło, tak ważne dla zrozumienia historii XX wieku, i choć w ten sposób powiadomić opinię publiczną o wielkim kłamstwie podtrzymywanym latami przez rząd i mass media. Choćby pamięć o jednej z wielkich zbrodni XX wieku była jedynie wewnętrzną sprawą Polaków, a naprawdę przejmowała tylko rodzinę najbardziej wiarygodnego świadka?""Książka na płycie CD, czyta: Maciej Kowalik.Czas trwania: 16 godzin 6 minut
Jan Radożycki (1911–2003), filolog klasyczny, tłumacz dzieł starożytnych (m.in. Józefa Flawiusza) i współczesnych, uhonorowany nagrodami Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich oraz Polskiego PEN Clubu.
W niniejszych wspomnieniach opowiada o swoim życiu, które w dużej części przypadło na jeden z najbardziej tragicznych okresów w historii Polski. Swój udział w Kampanii Wrześniowej 1939 r. opłacił utratą oka, a uczestnictwo w ruchu oporu skazało go na wieloletnią tułaczkę i nieustającą ucieczkę przed gestapo. Po wojnie, podobnie jak wielu polskich patriotów, nie zaprzestał działalności konspiracyjnej i w efekcie dostał się w ręce UB. Niezwykły hart ducha i dar pokonywania trudności, a także Boża opieka pozwoliły mu przetrwać najbardziej dramatyczne i ciężkie chwile.
Po sześciu latach wojennej tułaczki i dziewięciu więziennej udręki potrafił powrócić do pracy filologicznej, tak że pod koniec życia mógł poszczycić się sporym dorobkiem naukowo-literackim. Dzieje autora stanowią doskonały przykład, jak wielką rolę w życiu człowieka może odegrać siła charakteru oraz optymistyczne i pełne wiary usposobienie.
Opowieść o własnych losach stała się dla autora okazją, aby zapoznać Czytelnika z wybitnymi uczestnikami polskiej walki o niepodległość. Niektórzy oddali swe życie w bezpośrednich zmaganiach z okupantami, inni pomarli w więzieniach, a części udało się przetrwać. O wielu się już dzisiaj nie pamięta, a byli to ludzie, którzy często wykazywali się nadzwyczajnym bohaterstwem.
Dobre czyny świętych na zawsze wpisują się w historię społeczeństw i narodów. Codziennie chrześcijanie na całym świecie świętują wspomnienie jednej z 26 tysięcy osób wyniesionych na ołtarze. Dziękują za ich niezwykłe świadectwo wiary, dokonane dzieła i przykład życia.
Niniejsza Ekumeniczna encyklopedia świętych i wielkich postaci chrześcijaństwa – uporządkowana według roku kalendarzowego – zawiera portrety ponad 500 świątobliwych osób czczonych przez różne Kościoły. Są to nie tylko główni święci i błogosławieni pojawiający się w Ogólnym Kalendarzu Rzymskim, Lekcjonarzu Kościoła Anglii czy Kalendarzu Liturgicznym dla Diecezji Stanów Zjednoczonych, ale także osoby lokalnie uznawane za święte oraz należące do innych wyznań. Przybliża ich życie, charyzmaty i dokonania dla Bożej chwały i szczęścia bliźnich, a także uzupełnia o informacje dotyczące ikonografii i patronatów. Tej intrygującej opowieści o świętości, do której wszyscy jesteśmy powołani, towarzyszy rozbudowana warstwa ilustracyjna, na którą składają się m.in. reprodukcje ok. 600 dzieł sztuki współczesnej i dawnych wieków.
Odbiorcy:
- wszyscy pragnący wzbogacić swoją wiedzę na temat świętych czczonych przez różne Kościoły
- czciciele świętych patronów, szukający ich opieki i wstawiennictwa
- duszpasterze i katecheci utrwalający kult świętych wśród wiernych
Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
- przedstawia sylwetki ponad 500 chrześcijańskich świętych z całego świata, a także osób,
które wniosły wkład w przemiany społeczno-religijne swoich czasów
- prezentuje wspaniałe dzieła sztuki sakralnej dawnych i współczesnych mistrzów
- zawiera komentarze przygotowane przez międzynarodowych ekspertów
- przynosi zaskakujące informacje o znanych i mniej znanych świadkach Chrystusa
- zawiera wykazy symboli, atrybutów i patronatów oraz słownik wybranych terminów.
Zanurzeni w zabieganej codzienności mijamy je niemal nieświadomie. Warszawskie pałace. Stały element krajobrazu, budynki jak wiele innych. Dziś są siedzibami urzędów, muzeów czy uczelni. Obiektami użyteczności publicznej. Dziejowe burze i powojenna urawniłowka zmiotły nie tylko fizyczną tkankę miasta. Znikł barwny świat ich dawnych właścicieli - magnatów, hrabiów oraz znienawidzonej przez miniony system burżuazji. Wraz z arystokracją pałace opuściło nie tylko przebogate wyposażenie, ale przede wszystkim ożywiający je duch…
Odeszły w niepamięć rodowe tradycje, obyczaje i uprzedzenia. Nikt już nie snuje przy kominku opowieści o dokonaniach i chwale przodków, koligacjach, mezaliansach i rodzinnych tragediach. Pozostała, często rekonstruowana, bezosobowa architektura. A przecież milczące dziś mury były świadkami wiekopomnych i chwalebnych wydarzeń. Porażających rodzinnych dramatów. Czynów głupich czy wręcz haniebnych. Romantycznych historii, które i dziś z niejednego oka wycisnęłyby łzę wzruszenia. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w opowieści starych murów…
Zbeletryzowane wspomnienia Stefana Wasilewskiego Droga przez piekło obejmują losy jego rodziny w latach 1939-1942. Krótkie dzieciństwo autora we wsi Złotowo nad Szczarą, niedaleko Słonimia na Grodzieńszczyźnie, szybko minęło w towarzystwie dwóch braci i dwóch sióstr. Ojciec, żołnierz Wojska Polskiego i weteran wojny polsko-sowieckiej 1920 roku, nie wrócił do domu po zakończeniu kampanii wrześniowej 1939 roku (autor zobaczył go dopiero po powrocie do Polski w 1948 roku). Matka, wychowująca piątkę dzieci, musiała sama prowadzić duże gospodarstwo rolne, obejmujące 25 ha ziemi ornej i 10 ha łąk. Wasilewscy hodowali kilkadziesiąt krów, konie i trzodę chlewną.Po agresji Związku Sowieckiego na Polskę 17 IX 1939 roku Złotowo znalazło się pod okupacją imperium Stalina. Autor wiele uwagi poświęca opisowi polityki władz bolszewickich wobec miejscowej ludności. Jej celem było skłócenie zamieszkujących Kresy Wschodnie II RP Białorusinów, Ukraińców, Żydów z Polakami i wywołanie waśni narodowościowych.Rodzina Wasilewskich, zaliczana przez władze do wrogów ustroju sowieckiego, padła ofiarą pierwszej fali deportacji w lutym 1940 roku. Po trwającej kilka tygodni podróży pociągiem została wywieziona na Daleką Północ, do sowchozu Szunt Oziero w obwodzie archangielskim. Polaków zapędzono tam do ciężkiej pracy przy wyrębie lasu. Matka autora zajmowała się wywozem drewna nad rzekę Dźwinę, którą latem było ono spławiane do Kotłasu.Po zawarciu w lipcu 1941 roku układu między ZSRR i rządem polskim w Londynie rodzinie Wasilewskich udało się wyjechać z zesłania za kręgiem polarnym na południe, w poszukiwaniu Wojska Polskiego dowodzonego przez gen. W. Andersa. Po prawie rocznej podróży obfitującej w dramatyczne wydarzenia, niemal w ostatniej chwili, latem 1942 roku Wasilewskim udało się ewakuować do Persji.Dalsze losu autora i jego bliskich są tematem drugiego tomu wspomnień pt. Ocaleni z piekła (Warszawa 2015).
Bywają ludzie, którzy są świadkami historii. Bywają tacy, którzy się kreują na jej twórców. I są w końcu ci nieliczni, którzy historię tworzą, sami pozostając w cieniu. Edward Raczyński, dyplomata, prezydent na uchodźstwie, poeta i wizjoner należał do tej ostatniej, tak rzadkiej grupy ludzi. Jego długie, ponad stuletnie życie mogłoby posłużyć za scenariusz do niejednego filmu o polskiej historii. Spadkobierca wspaniałego rodu, syn wyjątkowej kobiety, współtwórca polityki zagranicznej Polski międzywojennej. Podczas II wojny światowej ambasador w Londynie i kierownik uchodźczego MSZ. Człowiek, który przekazał światu świadectwo Jana Karskiego i jako pierwszy wysłuchał sprawozdania Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Przyjaciel Churchilla, bywalec brytyjskiego pałacu królewskiego. Po wojnie głos wolnej Polski na Zachodzie i jeden z prekursorów idei zjednoczonej Europy. Polak i Europejczyk w każdym calu. Arystokrata najlepszej próby i demokrata do szpiku kości. Poeta, który bronił się przed polityką, a którego największa światowa polityka dopadała przez całe życie. Kochanek, mąż, ojciec, którego szczęście zawsze musiało ustępować wyższej konieczności. Autor oficjalnego dziennika i nigdy nieopublikowanych prywatnych zapisków, które w tej książce po raz pierwszy ujrzą światło dzienne.
Hans Rudolf Bosshard, wybitny szwajcarski typograf, autor książki Der Typografishe Raster/The Typographic Grid, w której rozwinął podstawy teoretyczne i opisał różne metody projektowania na siatkach. Jego książka Reguła i intuicja jest próbą wyjaśnienia wzajemnych powiązań reguł i intuicji oraz funkcji, jakie pełnią one w procesie projektowania typograficznego.
Długo wyczekiwany finał jednej z najlepszych współczesnych serii komiksowych! Paper Girls wyruszają w ostatnią, emocjonującą podróż. Tego nie można przegapić!
Listy św. Franciszka Salezego są wielkim skarbem duchowym, cennym źródłem wiary, odwagi, nadziei. Trafnie komentują Wprowadzenie do życia pobożnego i Traktat o miłości Bożej, a czytelnik odnajduje w nich swojski urok tak dobrze znany z Rozmów duchowych. Dobrze je mieć stale pod ręką jako światło i umocnienie swojej codziennej drogi.Z obszernej (liczącej dziewięćset stron) edycji wybrane zostały tylko najbardziej osobiste listy Franciszka Salezego, pisane do adresatów, z którymi łączyła go przyjaźń głęboko wrośnięta w serce (jak to ładnie ujął w liście do Antoniego Favre) i których przypadki dały mu sposobność do wyłożenia zasad swojego kierownictwa duchowego. W tym zbiorze jest to, co dla św. Franciszka Salezego było najistotniejsze i najgłębsze.Wszystkie listy skierowane do danego odbiorcy są ułożone w porządku chronologicznym. Pozwala to nam odtworzyć swoistą biografię duchową danej postaci; o kolejności wprowadzenia każdego z adresatów do niniejszego zbioru decyduje data jego pierwszego spotkania z Franciszkiem. Jest to jedyne wydanie listów św. Franciszka w języku polskim.
Fryderyk Nietzsche (1844-1900) uznawany jest za jednego z najważniejszych niemieckich filozofów, a był także poetą i filologiem. Jego poglądy znacząco wpłynęły na całe późniejsze myślenie o kulturze, cywilizacji, człowieku, religii. Nietzsche głosił upadek cywilizacji zachodniej, opartej na myśli greckiej, sokratejskiej, a zatem z gruntu apollińskiej (połączonej dodatkowo z chrześcijańską etyką). Tej postawie przeciwstawiał postawę dionizyjską, witalną (połączoną dodatkowo z pojęciami woli mocy i pojęciem nadczłowieka. Jak pisze Władysław Tatarkiewicz Podstawowym przekonaniem Nietzschego było, że życie cielesne fakt biologiczny jest osnową ludzkiej egzystencji, a życie duchowejest tylko jego odroślą. Z przekonania tego wypłynął jego naturalizm i relatwizm epstemologiczny i etyczny. Ale także wypłynęła koncepcja nowej moralności, przewartościowanie wszystkich wartości, wyjście poza dobro i zło, przeciwstawienie panów i niewolników, Dionizosa i Apollina... Same zaś tytułowe Dytyramby czyli pieśni pochwalne, panegiryki o hołd oddany dionizyjskiej postawie, dytyramby to pieśni, które Zaratustra wyśpiewywał sam sobie by znieść swą samotność. Te pieśni to: Trefniś jeno! Jeno poeta!
Pośród cór pusyni
ostatnia wola
pośród drapieżnych ptaków
Znak ognisty
Zachodzi słońce
Żale Aryadny
Sława i wieczność
O ubóstwie najbogatszego
Blais Pascal (1623-62) - francuski filozof, etyk, teolog, ale także wybitny matematyk i fizyk. Prowincjałki są obok Myśli najważniejszym z filozoficznych dokonań Pascala. Napisane z pobudek religijnych dzieło ma formę 18 listów, w których przedstawia racje jansenistów w ich sporze z jezuitami. Jak pisze Leszek Kołakowski W sporze Pascala z jezuitami uderza paradoksalny charakter obu stanowisk. Chodzi w tym sporze o to samo, o ch chodzi we wszystkich sporach ideologicznych na obszarze całej historii chrześcijaństwa - o stosunek między skończonym światem doświadczenia, a światem nadprzyrodzonym (...)Czy naturalny nasz rozum potrafi przekroczyć granice swojego świata i zdobyś sam wiedzęo sprawach boskich, czy też ma zamilknąć w pokornym bezruchu i ukorzyć się przed tym, co mu się musi jawić jako niemożliwe, a zarazem ponad wszelką wątpliwość pewne? Ale Pascal atakuje także jezuitów z powodów etycznych, jako tych którzy na zbyt wiele pozwalają grzesznikom. Ta krytyka jezuitów uderzała w pewnym sensie w samą instytucję Kościola, nic dziwnego, że w 1660 roku Prowincjałki zostały zakazane. Ważne jest także w Prowincjałkach rozróżnienie na łaskę skuteczną i wystarczającą, wokól którego to rozróżnienia toczył się poważny spór pomiędzy jansenistami, a jezuitami.
Jeden z najwybitniejszych XX-wiecznych filozofów niemieckich Ernst Cassirer (1874–1945) przeszedł do historii jako teoretyk „form symbolicznych”. Jego monumentalna Philosophie der symbolischen Formen (Filozofia form symbolicznych, 1923–1929) nie została (i zapewne już nie zostanie) przełożona na język polski, ale Esej o człowieku stanowi poniekąd skrót tamtego dzieła i jego uaktualnienie napisane w innym czasie (1944), w innym języku i w innym miejscu (w USA, Cassirer bowiem, żydowskiego pochodzenia wrocławianin, w 1933 roku wyemigrował z Niemiec). Autor, zaliczany do neokantystów, postrzega formy symboliczne jako swoistą sieć narzuconą na rzeczywistość i pośredniczącą w jej postrzeganiu. Człowiek nie żyje już w świecie fizycznym, lecz w symbolicznym: w świecie języka, mitu, religii, sztuki, nauki… Nie odnosi się bezpośrednio do rzeczywistości, nie stoi wobec niej „twarzą w twarz”. Ta sieć to echo Kantowskich form naoczności i kategorii intelektu „nakładanych” na „rzecz w sobie”, a zarazem umożliwiających w ogóle jakiekolwiek poznanie. Cassirer uprawia jednak raczej antropologię niż metafizykę. Bardziej niż wyjaśnianie tego odwrócenia „naturalnego porządku” zajmuje go działalność ludzkiego animal symbolicum wewnątrz „sieci”. Najwyżej sytuując w kulturze naukę, jest świadkiem i komentatorem jej gwałtownego rozwoju w pierwszych dekadach XX wieku, ale stara się ją ujrzeć w całokształcie „form symbolicznych”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?