Ale tajemnicy Königsberga/Kaliningradu nie wyraża osiemnastowieczny filozof Kant, lecz Hannah Arendt, kobieta dwudziestowieczna. Przyszła na świat dwa wieki później, w 1906 roku, jeszcze w „epoce bezpieczeństwa”, ale rychło wciągnął ją wir tego nieszczęsnego stulecia. Widziała zmierzch dnia, którego świt
oglądał Kant.
„Pierwsza eksplozja – pisze Hannah Arendt o 1 sierpnia 1914 roku – była jakby początkiem reakcji łańcuchowej, której do dziś nie można przerwać… Niczego, co wydarzyło się od I wojny światowej, nie udało się naprawić, żadnemu z nieszczęść, nawet II wojnie, nie umieliśmy zapobiec. Każde wydarzenie miało jakość katastrofy i każda z tych katastrof była ostateczna”.
Karl Schlögel
Od Hannah Arendt, poprzez Paula Celana i Györgya Lukácsa, aż po Siergieja Diagilewa czy Harry’ego Kesslera – Karl Schloegel odkrywa na nowo wspaniałą tradycję europejskiej kultury w dobie kryzysu współczesnego świata.
Pierwsza autobiografia legendy polskiego rapuCała rodzina mocno wierzyła, że zostanę skrzypkiem. Został ikoną polskiego rapu, a rymowane opowieści do zapętlonych bitów uczynił sposobem na życie. Od początku lat dziewięćdziesiątych konsekwentnie utrzymuje, że nie wyobraża sobie, by mógł robić coś innego.O.S.T.R., czyli Adam Ostrowski Rocznik osiemdziesiąty, bez Insta, Facebooka, smartfona nadal robi to z serca. Liczba zagranych koncertów i sprzedanych płyt są tego niezbitym dowodem. Ale Ostry umie bawić się słowem nie tylko przed mikrofonem.Brzydki, zły i szczery zaczyna się w mieszkaniu na trzecim piętrze bałuckiego wieżowca, w którym powstały pierwsze hip-hopowe kawałki. To napisana przejrzystym językiem opowieść o bohaterach z dzieciństwa, przyjaźniach, rodzinie, dniach spędzanych na boisku do kosza, kłopotach w szkole, muzycznych idolach i długich rozmowach o życiu.Jednak przede wszystkim to historia wielkiego idealisty, niezwykle zdeterminowanego i wytrwałego człowieka, który miał cel i konsekwentnie dążył do jego realizacji. Rapera, dla którego muzyka i trwające okrągły rok trasy koncertowe były całym światem.Aż do dramatycznego koncertu w Bielsku-Białej, kiedy ten świat się zatrzymał.Na szczęście zaczęło się Życie po śmierci.
Jak zachowywali się zabójcy w ostatnich godzinach i w ostatnich chwilach swojego życia, stojąc naszubienicy? Nikt nie znał odpowiedzi na to pytanie lepiej niż John Ellis, pełniący przez niemalćwierć wieku obowiązki pierwszego kata Wielkiej Brytanii. Z jego relacji czytelnik dowiaduje się,jak omdlewającą Edith Thompson niesiono na szubienicę, jak doktor Crippen z uśmiechemmaszerował na spotkanie stryczka, i jak William Palmer walczył zaciekle o życie w celi śmierci. Idlaczego młodociany Jack Griffiths popędził naprzeciw śmierci. Jedni ginęli jak bohaterowie, innizaś jak tchórze Kat John Ellis wykonał wyroki na dwustu trzech osobach i spisał kronikęostatnich gestów wielu spośród tych, którzy przeszli przez jego ręce na finałowej prostej swejpodróży ku wieczności.
Publikacja otwierająca nowy obszar interpretacji sztuki Natalii LL, odnosząca się do pomijanego dotąd późnego (po 1989 roku) okresu twórczości artystki, inspirowanego germańską mitologią i muzyką Richarda Wagnera. Bogato ilustrowana, pokazuje nowe konteksty ikonograficzne (po raz pierwszy publikowane zdjęcia z dzieciństwa z prywatnego archiwum Natalii LL). Zebrane w książce teksty proponują nowe perspektywy oglądu twórczości jednej z najwybitniejszych artystek tworzących historię polskiej sztuki współczesnej.
Zbiór trzydziestu pięciu historii, które tworzą ścieżkę dźwiękową filmowego projektu Anny Konik W tym samym mieście, pod tym samym niebem..., nagranych w reakcji na rosnącą niechęć wobec imigrantów oraz na tragedie, jakie towarzyszą ich drodze do Europy.Zebrane w książce opowieści imigrantek z Afganistanu, Syrii, Iraku, Birmy, Palestyny, Turcji, Kurdystanu, Kongo, Rumunii, Czeczenii, Inguszetii, Somalii, Nigerii, Kamerunu, Ekwadoru oraz kobiet romskich dokumentują ich losy. Książka składa się z pięciu części, a każda z nich z siedmiu historii. Wszystkie historie to autentyczne relacje kobiet poszukujących domu i warunków do życia z dala od wojny, terroryzmu, biedy, seksualnej opresji i przemocy jednego człowieka wobec drugiego. Mało która z nich ma szczęśliwe zakończenie, wiele z tych kobiet wciąż jest na etapie poszukiwania normalizacji i budowania nowego życia. Zarejestrowane świadectwa niosą słowa rozpaczy, lęku, zwątpienia, a zarazem oburzenia, upominania się o sprawiedliwość i zrozumienie.
Literacka opowieść o walce z boreliozą inspirowana przeżyciami reżyserki kultowego filmu Pręgi.Opowieść o walce z chorobą, której przyglądała się cała Polska. Historia inspirowana przeżyciami reżyserki Magdaleny Piekorz.W życiu uzdolnionej baletnicy wszystko zaczyna się układać. Dostaje upragnioną rolę, spotyka mężczyznę, przy którym wreszcie czuje się szczęśliwa i kochana. Kres idylli przychodzi niespodziewanie. Ciężka choroba przekreśla wszystkie plany, odbiera sprawność i wymarzoną pracę. Kolejni lekarze bezradnie rozkładają ręce. Życie młodej kobiety zamienia się w piekło. W końcu słyszy diagnozę: borelioza. Do tragedii doprowadza ukąszenie kleszcza sprzed 10 lat. Rozpaczliwa walka o życie nie uznaje kompromisów i wystawia na próbę miłość. Nie jest jednak silniejsza od chęci powrotu na scenę.Czytałem tę opowieść jednym tchem. O czym ona? O tragedii choroby, co niszczy życie, tak dobrze już ułożone. Najgorsze, że to choroba niby fatum. Niszczy wszystko osobowość, myślenie, uczucia, miłość, przyjaźń. Skąd przychodzi? Jakby ze złej baśni, od ukąszenia, którego nawet nie poczuliśmy. O tym a szczególnie o rozpadaniu się chorego psychicznie i fizycznie jest ta opowieść. Jest to także historia o braku zrozumienia dla tego, co się z chorym dzieje. Bo nie tylko medycyna nie może się w przeróżnych objawach rozeznać, ale i przyjaciele, znajomi, najbliżsi nie wytrzymują, nie rozumieją tej przemiany chorego. Ból rozwala wszystko. Ale jest to też opowieść o nadziei. Przetrwaniu. Byciu na nowo.Ernest Bryll
„Rok 1926 był dobrym momentem na wizytę w Związku Radzieckim – rozkwit NEP-u, czas poluzowania gospodarczego i w związku z tym rozbudzenie życia obywatelskiego po czasie wojny domowej, głodu i terroru. Jak wszyscy myślący młodzi ludzie wówczas w Europie, Roth był bardzo zaciekawiony sowieckim eksperymentem. Teorie i doktryny polityczne bolszewików mniej go interesowały wszelako niż konkret ludzkiego życia. Znał dobrze wszystkie hasła, ale żeby ocenić wiarygodność rewolucji, chciał zobaczyć jej codzienność. (…) Roth jest mistrzem krótkiej formy literackiej (…) Pisze w swoich korespondencjach z Rosji o sprawach, o których zwykle mówi się, patrząc z dystansu na kształtowanie się nowego świata w krainie rządzonej przez bolszewików – na przykład o rewolucji obyczajowej i emancypacji kobiet, ale też o tym, co można zobaczyć, patrząc tylko z bliska, będąc na miejscu – na przykład o muchach w Astrachaniu (pasjonująca lektura!). A każdy temat opowiedziany jest bez zbędnego słowa, bo ograniczona długość tekstu narzuca dyscyplinę. Tłumaczenie Małgorzaty Łukasiewicz wspaniale oddaje wymuszoną przez gazetową objętość felietonu muskularność prozy Rotha”.
(Jan T. Gross, „Rosyjska lokomotywa nie gwiżdże, ale wyje…”)
AUDIOBOOK W INTERPRETACJI MARCINA DOROCIŃSKIEGO I DANUTY STENKIŚwiat po ludobójstwie. Kambodża po Pol Pocie. Przez lata dręczyli i mordowali, swoi swoich, Khmerzy Khmerów. Ci, którym udało się przeżyć, zostali bez domów, bez bliskich, z traumą, chorobą, obłędem Bywa, że ich niewola trwa od dziesięcioleci. Samotność, ciemność i pustka. Udaje się dotrzeć tylko do nielicznych i rozpocząć leczenie. Dokoła widać bogactwo, które karmi się biedą i strachem. Nieopodal stoją świątynie Angkoru, odwiedzane przez miliony turystów z całego świataWojciech Tochman, z chłodną precyzją i ujmującą wrażliwością, opowiada o ludziach, których odwaga została na zawsze złamana. O bólu, którego nie dało się ukoić. O lęku, który nie odszedł i wciąż sprzyja przemocy. O nieufności, która zabija wspólnotę. Także o bezradności wobec uczuć i wobec choroby.W książce Tochmana dzisiejsza Kambodża to lustro, w którym odbija się cały świat.Na domowe więzienie skazani przez własne rodziny są ci chorzy, którzy kogoś zaatakowali, stale coś niszczyli, kradli sąsiadom. Strach przed agresją to powód uwięzienia. Niejedyny. Bo jest i drugi. Chodzi o kobiety. Niekoniecznie te groźne. Rodziny boją się, że chorej nie upilnują: odejdzie zbyt daleko od domu, zostanie zgwałcona. To raczej pewne tak twierdzą i lekarka, i psycholog, i bliscy chorych. Bywa, że gwałt nie wydaje się rodzinom tak straszny, jak to, co z gwałtu może wynikać. Dziecko, mówią, wydane na świat przez zgwałconą obłąkaną, będzie rosło z piętnem. Więc, by naznaczonego dziecka uniknąć, lepiej chorą zatrzasnąć w klatce, skuć łańcuchem, zamknąć w chlewie.(fragment książki)
Reportaż o Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego. To m.in. dzięki temu utworowi rozpowszechnił i utrwalił się mit majora Henryka Dobrzańskiego, ps. Hubal.W 1945 roku we Włoszech Melchior Wańkowicz spotkał jednego z hubalczyków, który opowiedział mu dzieje oddziału. Tym żołnierzem był Romuald Rodziewicz, ps. Roman. Jego relacja doczekała się kilku wydań. I jest na wagę złota obejmuje nie tylko działania jednego z pierwszych oddziałów partyzanckich i losy jego członków, ale też odkrywa niezrealizowane plany ich dowódcy.
Opowieść o barwnym życiu, rodzinie i przyjaciołach, a także pokoleniu, w którym Autor kształtował swój charakter. Znany aktor ze swadą wprowadza czytelnika w intersujący nieznany świat artystyczny. Czaruje talentem, sypie zabawnymi anegdotami, a co najważniejsze we wszystkich rolach: męża, ojca, dziadka i aktora pozostaje sobą.
Młodzi przedsiębiorcy powtarzali jak mantrę, że praca przyszłości nie będzie pracą na etacie. Na co komu etat? Nuda, sztywne zasady, posłuszeństwo. Świat nie potrzebował etatu potrzebował fuchy. () Fucha stała się hitem kapitału podwyższonego ryzyka, gorącym tematem na ustach wszystkich oraz gotową odpowiedzią na bolączki współczesnej gospodarki. Z czasem gdy do ogólnej świadomości zaczęły przebijać się historie o wyzysku pracowników () zapoczątkowano bardzo potrzebną dziś dyskusję na temat potrzeby ochrony pracowników w obliczu transformacji technologicznej. () Fuch-ekonomia dotknęła wielu ludzi: biednych, bogatych, mających władzę, jak i tych pozbawionych praw Każdą z tych grup na swój sposób.Z przedmowyGig economy to jeden z wielkich trendów przekształcających globalną gospodarkę, który z czasem będzie również coraz mocniej wpływał na polski rynek pracy. Jak na razie jednak w Polsce nie ma on nawet dobrej nazwy. Czasem można spotkać się z zupełnie nieadekwatnym określeniem rynek umów krótkoterminowych, czasem z pojęciem uberyzacja. Ten niedorozwój warsztatu pojęciowego pokazuje jak mocno jest zapóźniona polska debata nad sprawami gospodarczymi. Na świecie zaczął się proces, który może doprowadzić do największych zmian na rynku pracy od czasów rewolucji przemysłowej, a my nie wiemy nawet jak go prawidłowo nazwać. ()Książka opisuje ten trend z perspektyw osób, które biorą w nim udział. Autorka połączyła narrację dotyczącą konkretnych, ludzkich przypadków z twardymi danymi statystycznymi. Pokazuje zarówno dobre i złe strony nowego trendu na rynku pracy, nadzieje i rozczarowania, inspirujące przykłady oraz patologie. Uchwyciła wszystkie aspekty z tym związane: ekonomiczne, prawne, społeczne i polityczne. Książka może zainicjować w Polsce dyskusję o ważnym problemie ekonomicznym dyskusję, której brakowało.Hubert Kozieł, Rzeczpospolita
Świat NBA według Raya Allena. Poznaj historię rekordzisty w rzutach za trzy punkty!
Grając w NBA przez osiemnaście lat, zdobywał mistrzostwa w barwach Boston Celtics i Miami Heat. Dzięki swojej ciężkiej pracy i zmysłowi do trafiania z dystansu zdobył także coś znacznie cenniejszego – szacunek fanów koszykówki na całym świecie.
W swojej autobiografii Ray Allen pochyla się nad własnym życiem i karierą, opowiadając zakulisowe historie i dzieląc się przemyśleniami na temat gry, która pochłonęła go bez reszty. Z tej książki dowiesz się między innymi o jego złodziejskim wybryku, panicznym strachu trenera Bucks przed jednym z zawodników czy zachowaniu Kevina Garnetta wobec młodych zawodników.
Ray-Ray trafiał „trójki” z niespotykaną skutecznością. Jako autor Za trzy na pewno trafi też do ciebie.
Czy można być fantastycznym koszykarzem, który odnosi największe sukcesy w NBA i zarabia miliony, a jednocześnie nie zwariować i nie popaść w ciężką chorobę,, jaką jest sława i powszechne uwielbienie? Rayowi się to udało. Jest wielkim sportowcem i dobrym człowiekiem. Warto się dowiedzieć, jak się to robi.
Bartosz Węglarczyk, Redaktor naczelny Onet.pl
Podczas mojej gry w NBA miałem okazję podziwiać jego nieustępliwość i chłodną głowę, a także mądrość i niezwykły profesjonalizm. Jeden z najlepszych zawodników, którzy kiedykolwiek grali w koszykówkę. Ta książka pokazuje, jaki był naprawdę. Pozycja obowiązkowa!
Maciej Lampe
Ray Allen to zawodnik, przeciwko któremu miałem okazję grać podczas studiów w Providence College, a raczej on grał, a ja podziwiałem jego wielki talent, niezawodną rękę i mocną psychikę. Jako fan Boston Celtics bardzo cieszyłem się grą Raya w zielonej koszulce z numerem 20! Dzięki tej wspaniałej książce poznacie życie i karierę wielkiego gracza, a także lepiej zrozumiecie samą koszykówkę. Zdecydowanie polecam!
Maciej Zieliński
Ta książka przywołała masę wspaniałych wspomnień. Występuje w niej wielu zawodników, z którymi miałem przyjemność dzielić szatnię podczas swojej przygody w NBA. Z Rayem Allenem spotkałem się na parkiecie, gdy moja drużyna Phoenix Suns grała przeciwko jego Seattle SuperSonics. Sam mecz przegraliśmy, ale spotkanie z mistrzem rzutów za trzy punkty będę pamiętać do końca życia. Serdecznie polecam!
Cezary Trybański
„Życie i twórczość” człowieka, którego rzut był jedną z najdoskonalszych technicznie rzeczy, jakie pamięta historia koszykówki. Ray-Ray straszył przeciwników „trójkami”, kiedy jeszcze nie było to tak nagminne, jak w dzisiejszej NBA, i po dziś dzień jest liderem klasyfikacji wszech czasów, jeśli chodzi o liczbę celnych rzutów za trzy punkty. Ta książka to nie tylko opis drogi Allena do panteonu najlepszych snajperów w historii gry. To również przybliżenie jego życia poza parkietem, które często było nie mniej interesujące niż jego kariera w NBA!
Karol Śliwa i Michał Górny, Podcast Specjalny, blog Karol Mówi / blog Świat Koszykówki
Gdybyście kiedykolwiek spotkali Raya Allena, nie mówcie mu, że jego rzut jest darem od Boga. To zbyt duże uproszczenie. Ciężka praca, rutyna i perfekcjonizm. Oto ojcowie sukcesu dwukrotnego mistrza NBA i jednego z najbardziej skupionych i zimnokrwistych strzelców zza łuku w historii. Biografia przedstawia nie tylko przebieg jego kariery, ale i multum spostrzeżeń na temat koszykówki – oczywiście celnych.
Łukasz Szwonder, Keepthebeat
Po tym, jak Ray Allen oddał najważniejszy rzut w karierze i uratował Finały NBA dla Miami Heat, dziennikarze pytali go, o czym myślał. Allen nie myślał, on po prostu był gotowy. Przygotowywał się do tego rzutu przez całe życie. Wykazał się ogromną odwagą. Był gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność. O tym właśnie jest ta książka – o braniu odpowiedzialności i byciu gotowym, kiedy przychodzi życiowa szansa.
Michał Pacuda, PROBASKET
W całej udokumentowanej historii ludzkości nigdy nie zdołano ustanowić takiego porządku społecznego, który by nie prowadził do zinstytucjonalizowanego gwałcenia wolności, pokoju i sprawiedliwości - czyli takiego porządku, w którym człowiek mógłby w pełni realizować swoje możliwości. Brak powodzenia na tym polu jest konsekwencją faktu, że myśliciele nigdy nie pojęli wystarczająco jasno i wyraźnie trzech rzeczy, a mianowicie: 1 - jaka jest ludzka natura, 2 - jakiego społeczeństwa potrzebuje człowiek, by realizować w pełni swoje możliwości, 3 - w jaki sposób zbudować takie społeczeństwo i zapewnić mu trwanie.
Maria Jarema. Ona o sobie zawsze: Jarema. O niej najczęściej mówią: Jaremianka. Kobieta awangarda. Emancypantka, zaangażowana aktywistka i zapalona pracoholiczka – niekwestionowany autorytet. Znajdowała się w centrum życia kulturalno-towarzyskiego międzywojnia i lat powojennych, zawierała znajomości, które przetrwały lata, wiązała się z interesującymi mężczyznami i to ona decydowała, kiedy przekuć te związki w trwałe przyjaźnie.
Jedna z najzdolniejszych i najbardziej charyzmatycznych artystek XX wieku. Malarka, rzeźbiarka, graficzka, projektantka kostiumów teatralnych, lalek i pomników. Dziewczyna ze Starego Sambora na Kresach, która przyjechała do Krakowa, by „wymyślić sztukę na nowo”. Studiowała pod kierunkiem Xawerego Dunikowskiego, współtworzyła Grupę Krakowską i teatr Cricot, właśnie z nią najchętniej współpracował Tadeusz Kantor.
Ukochana żona Kornela Filipowicza, matka Aleksandra, siostra bliźniaczka Nuny, ceniona przyjaciółka m.in. Różewiczów, Sternów, Przybosiów. W ich wspomnieniach jawi się jako wcielenie ruchu, zmienna, zachwycająca postać, która pozostawiała po sobie wrażenie niedosytu. Gdy poznała diagnozę swojej choroby, pracowała w zapamiętaniu, by namalować każdy kolejny obraz – chociaż jeszcze jeden. Jej prace wciąż zdumiewają nowatorstwem pomysłów, inspirują i prowokują. „Nie umarła” – twierdzili zgodnie jej bliscy. Zatem jak rozumieć wydarzenia z 1958 roku? I jak czytać pozostałe ślady? Gdzie jest Maria?
„(…) Za stolikiem siedzi Maria i patrzy na mnie. Jej twarz wydaje się nieruchoma, ale to złudzenie, bo każde, nawet najdrobniejsze drgnienie, nieznaczne pochylenie głowy, prawie niewidoczny skręt szyi, rozchylenie warg, mrugnięcie powiek, sprawia, że Maria nie przestaje byś sobą, nieustannie się zmienia. (…) Ta zmienność, a jednocześnie tożsamość – jest właśnie życiem. Daje poczucie trwałości naszego istnienia i wieczności naszych uczuć.” Kornel Filipowicz, „Fizjologia”
Agnieszka Dauksza – laureatka Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej za najlepszą książkę 2017 roku („Klub Auschwitz i inne kluby”). Finalistka Nagrody Naukowej „Polityki” (2018). Autorka książek „Kobiety na drodze. Doświadczenie emancypacji”, „Afektywny modernizm”. Doktor literaturoznawstwa, pracuje na Wydziale Polonistyki UJ.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Z Paragwaju jadą karabiny i tony marihuany. Spod peruwiańskich Andów kokainowa pasta, a z dżungli Boliwii i Kolumbii czysta kokaina. Transporty lecą awionetkami, płyną łodziami i jadą w ciężarówkach, aby w końcu spotykać się w miejscu zwanym "cudownym miastem": w Rio de Janeiro.
Krótko po zakończeniu olimpiady w 2016 Rio osunęło się w chaos. Były gubernator trafił do więzienia za korupcję. Do spacyfikowanych faweli wróciły uzbrojone gangi. Każdego dnia jest ponad dziesięć strzelanin i pada około dwudziestu zabitych.
"Miasto gangów" to głos ukrytego Rio. Opowieści ludzi, których codzienne życie jest bezustanną walką - o przetrwanie i o zysk.
Prawdziwe Rio to zaułki faweli władane przez narkotykowe gangi, to zasady trafiku których trzymasz się aby przetrwać, to policjanci motywowani korupcją i brutalnością, politycy sterujący zakulisowymi układami, dzieci idące do szkoły kryjąc się przed kulami. A obok tego wszystkiego: karnawał, atmosfera zabawy, życie dniem. Szalony świat, labirynt utkany z alternatywnych rzeczywistości.
Podróż przez kraj czy przez krainę umysłu – co to ma za znaczenie? Notuj rzeczy, które widzisz i których nie widzisz. Puste miejsca wypełniaj możliwościami. Szukaj natchnienia w najdoskonalszym świecie wyobraźni, podejmuj pełną głębi grę wędrowca, filozofa i artysty, który żyje w każdym z nas. Ciesz się wyobrażeniem własnego wymyślonego miejsca. Naszkicuj krajobraz, florę i faunę, deklarację własnego najintymniejszego domowego ogniska. Wyczaruj przygody. Załóż dziennik snów. Otwórz się na nową hipotezę lub wiersz, na swój nowy wynalazek, nowy wspaniały pomysł. Niech to będzie coś niezwykłego, coś zaczarowanego, coś, w co się da uwierzyć, coś twojego. Wytycz drogę wstecz i drogę naprzód. A potem narysuj mapę, która pozwoli ci tę trasę zapamiętać. No bo do czego jest książka do pisania?
Można by powiedzieć, że to wywiad rzeka o sile determinacji i pragnieniu podążania zawsze własną drogą. Ale to tylko część prawdy. W dużej mierze jest to książka o tym, co w życiu najważniejsze. Z rozmów Jacka Marczyńskiego przeprowadzonych ze znakomitym bas-barytonem występującym w operach od Warszawy po Tokio i Nowy Jork, Tomaszem Koniecznym, wyłania się obraz artysty skromnego, otwartego i… bardzo rodzinnego, który w swoim kalendarzu wypełnionym po brzegi na parę lat do przodu zawsze znajdzie czas dla bliskich. Konieczny szczerze mówi, czym okupione jest przygotowanie się do roli, wspinanie się po kolejnych szczeblach kariery i jak ważne jest dbanie o zdrowe relacje z innymi ludźmi, choć wielki świat może łatwo uwieść. Zdradza także, dlaczego znani polscy śpiewacy operowi częściej występują za granicą niż w kraju. My, widzowie, zachwycamy się przedstawieniem operowym, ale nie zdajemy sobie sprawy, że efekt końcowy to wynik ciężkiej pracy całego sztabu ludzi – autorzy książki uchylają rąbka tajemnicy i w tej sprawie. Znany na całym świecie bas-baryton powraca także we wspomnieniach do swego dzieciństwa, do młodości, opowiada, jak z aktora przeistoczył się w śpiewaka operowego, kto pomógł mu zyskać świadomość artystyczną. Z pasją mówi o swoich ukochanych operach, a o ich bohaterach jak o ludziach z krwi i kości. Szczególne miejsce w jego sercu i dorobku artystycznym zajmują dzieła Richarda Wagnera, dlatego już w tytule książki odwołuje się do Wagnerowskiego Wotana. Konieczny podkreśla, że zawsze warto pozostać prawdziwym człowiekiem, nawet jeśli kuszą sława, blichtr i pieniądze.
Ryszard Betyn: w sierpniu 1980 r. brał czynny udział w strajku i tworzeniu struktur NSZZ „Solidarność”. Po 13 grudnia 1981 r. uczestniczył w organizowaniu ruchu sprzeciwu wobec wprowadzenia stanu wojennego. W styczniu 1982 r. zwerbowany przez konfidenta do organizacji pod nazwą Bydgoski Ogólnopolski Komitet Oporu. W lutym i marcu 1982 r. dwukrotnie aresztowany, oskarżony o działalność w zorganizowanej grupie oporu na ternie firmy FAMOR.
Po zakończeniu stanu wojennego działał w NSZZ „S” do czasu jego legalizacji, przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprzewodniczącego komisji zakładowej. Dwukrotnie wybrany delegatem na zjazd delegatów okręgu bydgoskiego. W roku 2010 r. opuścił szeregi związku na znak protestu przeciw brakowi zdecydowanych działań „Solidarności” w obronie Lecha Wałęsy.
W tomie 2 Pism Karola Szymanowskiego zgromadzone zostały i podane po raz pierwszy do druku teksty powstałe z pobudek literackich.Obok 14 samoistnych tekstów znajduje się wiele luźnych szkiców, fragmentów, zapisków, myśli i aforyzmów. Cześć zasadniczą stanowią odnalezione obszerne fragmenty zaginionej powieści Efebos, obok nich wstęp do nie napisanego pamiętnika, diariusz pierwszej podróży do Afryki, fragmenty libretta i szkice sceniczne. Dopełnienie prozy literackiej stanowi ponad 30 wierszy.Zebrała i opracowała Teresa ChylińskaCo nam mówi Szymanowski-literat? Z czego się spowiada, o czym marzy?Aby te ułomki zrozumieć, musimy pamiętać o modernistycznym zmartwychwstaniu Dionizosa. Szymanowski nie jest szczególnie oryginalny, trzyma się motywów obiegowych. Mówi jednak czuć to od razu! o doświadczeniach najbardziej własnych. Zwłaszcza we fragmentach i brulionach wypowiada swe myśli, marzenia, przekonania najwyraźniej, najostrzej. Czy najpełniej, najprawdziwiej? Wolno wątpić, bo najpełniejsza, najprawdziwsza była muzyka.Pisma literackie Szymanowskiego są czymś, co on sam musiał sobie powiedzieć, ale czego nie mógł i nie chciał powiedzieć ludziom. Więcej: co nie mogło zostać artystycznie uchwycone w literaturze, ale musiało zostać sobie przez artystę uświadomione, aby wypowiedział się potem muzycznie.Ze wstępu Jana BłońskiegoWydanie II zostało przejrzane i uzupełnione
Tom 1 Pism Karola Szymanowskiego obejmuje 101 samoistnych tekstów Karola Szymanowskiego o tematyce muzycznej, zarówno ogłoszonych drukiem, jak i zachowanych tylko w rękopisie. Znajdują się pośród nich studia, artykuły problemowe i polemiczne, eweje na temat kompozytorów i muzyków, przemówienia i wykłady, korespondencje zagraniczne, wywiady i rozmowy, listy do redakcji.Zebrał i opracował Konrad Michałowski""...Należałem do pokolenia muzycznej, warszawskiej młodzieży, której dążenia, aspiracje i marzenia artystyczne nierozerwalnie złączyły się z wielką, sugestywną osobowością Karola Szymanowskiego... Fascynował nas młodych kalibrem swej osobowości, intensywnością i powagą w stosunku do muzyki, wszechstronnością uzdolnień, zainteresować oraz wiedzy... Jego walki o nową polską muzykę śledziliśmy z zapartym tchem. Nie znając Go nigdy osobiście, uległem urokowi zarówno muzyki jak i inteligencji... Dziś niejedno zmieniło się i przewartościowało w moim stosunku do Szymanowskiego, a jednak Jego najbardziej nas przed wojną frapujące wypowiedzi: o Chopinie, o muzyce narodowej i znaczeniu ludowości, o ""wychowawczej roli kultury muzycznej w społeczeństwie"", wreszcie dwa znakomite studia o muzyce góralskiej stanowią po dziś dzień fundament nowoczesnego polskiego myślenia o muzyce i jej roli ideowej, a także wspaniały przykład bogactwa myśli, ujętego w formę zdyscyplinowaną i wytrawną. Toć rasowy pisarz i publicysta! - chce się wykrzyknąć, zapominając, że był to płodny i pracowity kompozytor. ""Ze wstępu Stefana KisielewskiegoWydanie II zostało przejrzane i uzupełnione
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?