Painter, sculptor, writer, and filmmaker, Salvador Dali (1904-1989) was one of the century's greatest exhibitionists and eccentrics-and was rewarded with fierce controversy wherever he went. He was one of the first to apply the insights of Sigmund Freud and psychoanalysis to the art of painting, approaching the subconscious with extraordinary sensitivity and imagination.
Marian Chodacki nie miał złudzeń co do losu Polski po konferencji jałtańskiej. Uważał, że tylko kwestią czasu jest powstanie rządu zdominowanego przez komunistów. I nie pomylił się, bo właśnie taki był koalicyjny Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Jako kierownik Samodzielnej Placówki Wywiadowczej „Estezet” w Nowym Jorku Chodacki zdawał sobie sprawę, że na niego i jego pracowników czyha niebezpieczeństwo. Dlatego już w marcu 1945 roku zaczął ukrywać archiwa „Estezet” w klasztorze Sióstr Nazaretanek w Torresdale w Pensylwanii. W testamencie sporządzonym w 1949 roku napisał, że po jego śmierci zbiory odzyska tylko ten, kto będzie znał miejsce ich przechowywania, hasło słowne i przedstawi upoważnienie odbioru. Wskazówki te rozproszył wśród znajomych. Ale już w 1959 roku za pośrednictwem zaufanych ludzi potajemnie wydobył archiwum i ukrył je w nowojorskim Instytucie Józefa Piłsudskiego w Ameryce. Tam pozostało ono niezidentyfikowane aż do jego śmierci w 1975 roku. Archiwum „Estezet” stanowi najpełniejszą, tym samym bezcenną, zwartą kolekcję dokumentów polskiego wywiadu II Rzeczypospolitej.
Gdy Pandelis Prevelakis opuszcza Rethimno, nie przypuszcza, że to kreteńskie miasteczko zacznie się wkrótce chylić ku upadkowi. Po kilku latach autor wraca w rodzinne strony, by przekonać się, że czasy dawnej świetności nieodwołalnie minęły. Miejsce, które znał jako młodzieniec, istnieje już tylko w jego pamięci.
Dzięki wspomnieniom miasto jednak odżywa i pojawia się w pełni swego blasku. Anegdoty mieszają się tu z obrazami, wspomnieniami i zapachami. Bardziej niż faktyczną kronikę historia ta przypomina miłosną elegię, w której Prevelakis z gorzką melancholią i nostalgią przywołuje wizje minionego piękna.
Liryczną opowieść o Rethimno dopełniają dwa wizerunki miasteczka – tego z lat siedemdziesiątych, opisanego przez Janusza Strasburgera, tłumacza Kroniki pewnego miasta oraz tego współczesnego, widzianego oczami Bartosza Barszczewskiego, autora posłowia. Wbrew obawom Prevelakisa nie jest to jednak miejsce ani puste, ani stracone. Rethimno nie tylko nie zniknęło z map świata, ale cieszy się każdym nowym dniem.
Wołyń. Świadkowie mówią to zbiór wywiadów z ludźmi, którzy przeżyli mordy ludności polskiej na Kresach Wschodnich. Autor ? Miłosz Socha ? po latach zadał starszym osobom pozornie proste pytanie: Czy może Pan/Pani opowiedzieć mi historię swojego życia? Ta prośba zabierała jednak spokój z twarzy rozmówców. Powracały dramatyczne wspomnienia, kiedy to uciekając przed śmiercią, często musieli pozostawić najbliższych członków rodziny. Dziś nie wiadomo nawet, gdzie ? i czy w ogóle ? zostali oni pochowani zgodnie z należytym szacunkiem.Obowiązkiem pokoleń wychowanych w czasach pokoju jest pamięć o przodkach i ich losach w okresach największej próby. Próby zachowania resztek człowieczeństwa w pułapce wojny, w czasach eskalacji nienawiści i zbiorowej paranoi, pozwalającej z zimną krwią zabijać, palić i rabować, mając za nic życie tych, których uznano za wrogów. Pokój nie jest człowiekowi dany raz na zawsze, a biografie tych, którzy tak boleśnie musieli się o tym przekonać, niech będą ostrzeżeniem dla następnych pokoleń.
Byliśmy społeczeństwem tłumiącym uczucia. Trwaliśmy przy naszych uczuciach, nad całym naszym życiem panował i kształtował je zator uczuć. Byliśmy otoczeni emocjonalnym murem, takim, jak mur berliński otaczający nasz kraj. Tak pisał słynny psychiatra Hans-Joachim Maaz w bestsellerowej książce Zator uczuć, która ukazała się w 1990 roku.Dwadzieścia lat później jego analiza pozostaje nadal aktualna. Przeszłość przemija wolniej niż można było się spodziewać. Mur, w rzeczywistości od dawna zburzony, istnieje nadal, nie tylko w umysłach, jak sądzi wielu, ale przede wszystkim w uczuciach. Presja psychiczna, a w jej następstwie wyraźny zespół niedoboru, mogą powstać nie tylko w warunkach autorytarnego systemu podporządkowania, jak w NRD. Także społeczeństwo pozornie otwarte, oparte wyłącznie na wzroście gospodarczym i konsumpcji oraz na egoistycznym interesie, a przy tym zaprzeczające ograniczeniom, jakim poddane jest życie obywateli, zmierza do zbudowania podstawowych blokad emocjonalnych. Wskazywanie tych blokad, analizowanie ich i przyczynianie się do ich rozwiązania jest i pozostanie życiowym celem Hansa-Joachima Maaza.
Kolejna wydawana w PIW biografia znanego francuskiego mediewisty. Pierre Aube we właściwym sobie stylu odmalowuje sylwetkę świętego niezwykle barwnie. Na zarysowanym z rozmachem tle politycznym i życia umysłowego oraz prądów duchowości wieku XII, autor kreśli fascynującą sylwetkę przyszłego świętego i szczegółowo opowiada o dziejach jego największego dzieła zakonie Cystersów. Poznajemy rozwój myśli wielkiego reformatora średniowiecznego monastycyzmu i obserwujemy rozkwit owoców jego wysiłków organizacyjnych i dokonań teologicznych, ich wpływ na kształt średniowiecznej Europy trwający do dzisiaj. Jednocześnie naukowe dzieło czyta się jak literaturę z najlepszej półki.
Agnieszka Witkowska-Krych napisała książkę ważną, poświęconą codziennemu życiu dzieci Domu Sierot Janusza Korczaka w ostatnich latach jego funkcjonowania. Autorce udało się dotrzeć do wielu świadectw, dokumentów i wzmianek prasowych, które opisują walkę Korczaka, Stefanii Wilczyńskiej oraz reszty personelu o przetrwanie w możliwie ludzkich warunkach, z zachowaniem zasad pochodzących z dawnego regulaminu, wypracowanego jeszcze w macierzystej siedzibie przy ul. Krochmalnej 92. A walka ta sprowadzała się do najprostszej rzeczy, czyli zapewnienia dzieciom minimalnych chociażby warunków do życia, ale również do uchronienia ich przed straszliwym strachem przed śmiercią. Stąd ucieczka Korczaka w marzenia, stąd przedstawienie teatralne „Poczty”, wystawione na kilka dni przed wyprowadzeniem dzieci na Umschlagplatz w sierpniu 1942 r. Ten opis przejścia przez getto jest chyba najbardziej wstrząsającym fragmentem książki. Dla mnie osobiście dodatkowo przejmującą rzeczą było to, że wielu świadków oraz bohaterów tego przemarszu znałem osobiście. Dzięki Autorce mogłem Im towarzyszyć do ostatniej chwili. Jarosław Abramow-Newerly
Agnieszka Witkowska-Krych – z wykształcenia kulturoznawczyni, hebraistka i socjolożka, z zamiłowania badaczka życia i działalności Janusza Korczaka, przez ostatnie lata związana z Korczakianum (pracownią naukową Muzeum Warszawy), obecnie doktorantka w Instytucie Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka tekstów naukowych i popularnonaukowych dotyczących historii i kultury Żydów.
"Dziennik Reni" jest poruszającym zapisem historii - zarówno w jej wydaniu lokalnym i jednostkowym, jak i ogólnym. Na tle rodzinnej opowieści o próbach przetrwania na przekór trudom wojennej rzeczywistości, pojawia się delikatnie wprowadzona tematyka losów ludzi i narodów, które ci ludzie tworzą. To nie tylko historia uciemiężonej polskiej rodziny, ale i historia jej koegzystowania w świecie różnorodnym etnicznie, kulturowo i moralnie. Nie jest to wbrew pozorom dziecinna przypowieść o dobru pokonującym zło ani o miłości przezwyciężającej nienawiść. Jest to testament codzienności nastolatki z czasów II wojny światowej, która bez uprzedzenia zostaje powołana do odpowiedzialności życiowej przed swoim młodszym rodzeństwem, przed okupantem, przed samą sobą.Historia wojny, opowiedziana bez wizji batalistycznych, codzienność, która w domyśle ukrywa hitlerowski terror i nieświadomość nadchodzącego stalinizmu czynią z "Dziennika Reni" pozycję wyjątkową.
- No, jak to było z tym dziadkiem? No, nie wiesz?- A powinienem?- Chyba powinieneś... - A po chwili zastanowienia: - Oczywiście, żepowinieneś! No, jak to było?- No, jak to było?- Jeśli można opowiedzieć jakąś historię, to warto to zrobić. Ale żeby jąopowiedzieć, trzeba ją najpierw poznać, trzeba pytać, póki jest kogo, bo tonajlepsze źródło poznania.z Prologu"Z Tadeuszem poznaliśmy się pod koniec lat sześćdziesiątych, oczywiście w Olecku, przy okazji organizacji jakiejś imprezy muzycznej. On nie urodził się w tym mieście - ja też nie. Jego i mnie przywieziono tutaj, gdy byliśmy dziećmi. Nasze lata młodzieńcze upłynęły nad Legą i nad Jeziorem Oleckim, chodziliśmy na ryby i ciągnęło nas do śpiewania; kiedyś chyba nawet coś zaśpiewaliśmy razem. Przyszedł moment, że obaj opuściliśmy Olecko i rozpoczęliśmy dorosłe życie z dala od naszego miasta. Ale obaj je kochamy, bo w nim zostawiliśmy po kawałku siebie; obaj też lubimy wspomnienia.Słyszałem kilka razy, jak opowiadał - aż wreszcie zdecydował się zrobić sobie prezent urodzinowy i zebrał wspomnienia o swoich przodkach, o ich życiu na tle historycznych wydarzeń, które miały miejsce w naszej ojczyźnie w ciągu ostatnich stu, stu dwudziestu lat. Jak to było... to opowieści historyczno - genealogiczne opowiedziane lekkim językiem, ale z szacunkiem do dat i szczegółów historycznych.Tadeuszu! Życzę Ci z okazji Twojego Jubileuszu wielu fajnych chwil spędzonych z ludźmi, którzy zechcą porozmawiać z Tobą o tych wspomnieniach zawartych w tej publikacji."Janusz Panasewicz
Tym razem znany historyk wyszedł z archiwów i opisał to, co widział na własne oczy jako student, a potem naukowiec w San Francisco, Los Angeles i Waszyngtonie, czyli jak cywilizacja śmierci przejęła Stany Zjednoczone.Napisałem tę książkę, bo ważne jest, by Polacy wiedzieli, co ich czeka, jeśli się nie przeciwstawią cywilizacji śmierci mówi prof. Chodakiewicz. A ja widziałem na własne oczy jak LGBT, gender, feminizm wyszły z podziemi i stopniowo przejęły politykę amerykańską, wprowadzając nową odmianę marksizmu, którą ja nazywam marksizmem-lesbianizmem. Jeszcze nie jest za późno, by tę plagę w Polsce zatrzymać. Ale by ją zatrzymać trzeba wiedzieć, z czym ma się do czynienia. Ja tę wiedzę przedstawiam.
W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że nie chcę, żeby pamiętano mnie tylko z tego badania. W dodatku ze swoją czarną kozią bródką wyglądam jak diabeł. Oto facet, który stworzył zło. Umiałem wyjaśnić swoje podejście naprawdę tworzyłem zło, bo badałem zło, wydobywając je na powierzchnię. (...) Wtedy przyszło mi do głowy, że to z tego zostanę zapamiętany. Możliwe, że ktoś nawet zapytał: czy na twoim nagrobku wyryją napis Był dyrektorem Więzienia Stanfordzkiego?Wychował się w sycylijsko-amerykańskiej rodzinie w czasach wielkiego kryzysu. Od dzieciństwa zmagał się z biedą, poważnie chorował. Ze względu na pochodzenie szkolni koledzy uznali go za członka sycylijskiej mafii i wykluczyli z grupy. Podobnych historii przeżył jeszcze kilka.Pierwszy kurs psychologii, którego był słuchaczem, śmiertelnie go znudził. Wyciągnął wnioski i we własnej pracy ze studentami był daleki od przyjętych konwencji akademickiego wykładu. Zaplanował i przeprowadził jedno z najbardziej kontrowersyjnych badań w historii psychologii i choć badał także zagadnienia nieśmiałości, perspektywy czasowej, bohaterstwa, kryzysu męskości i PTSD, to wydarzenia z piwnicy Stanforda wciąż budzą najsilniejsze emocje.Ta książka to zilustrowany fotografiami z prywatnego archiwum zapis siedmiu rozmów przeprowadzonych w ramach projektu historii mówionej Uniwersytetu Stanforda. Zimbardo opowiada w nim o swoim dzieciństwie, karierze akademickiej i społecznej działalności. Z osobistych wspomnień wyłania się także obraz samej psychologii społecznej i głębokich przemian, jakie od lat 70. XX wieku zaszły w sposobie uprawiania tej dyscypliny.
- Dlaczego kluby nie mogły płacić piłkarzom? - Ile kosztowało "ustawienie" meczu w II RP? - Jak wyglądał trening przedwojennej drużyny? - Dlaczego rabin przerwał mecz? "Na stadionie sportowym 20 000 ludzi wrzeszczy, denerwuje się, rzuca czapkami, demonstruje Ze wszystkich stron Polski nerwowe telefony: wygrali czy skapitulowali?"Książka przybliża barwny świat przedwojennego futbolu. Świat pełen sprzeczności, w którym po boiskach biegali robotnicy i inteligenci, a choć żaden z nich nie mógł na piłce zarabiać, na boku dorabiało na niej wielu. To wtedy działacze świecili przykładem a po cichu część z nich snuła misterne intrygi; gwiazdy rozbudzały wyobraźnię tłumów, by po chwili okładać się pięściami po głowach, a eleganccy dżentelmeni w kapeluszach rozprawiali na trybunach o sztuce i lżyli do utraty tchu sędziego-kalosza. To w końcu świat idealistów, romantyków i niepokornych pionierów. Pełen pasji, humoru. Dziwny i intrygujący. Autor opowiada nam historię o tym, co jedli przedwojenni piłkarze, jak podróżowali, co im spędzało sen z powiek. Wspomina o największych skandalach, zajadłych polemikach, klubowych animozjach, osobliwych przesądach, piłkarskich zwyczajach, nadziejach, radościach i rozczarowaniach. Odkrywa słodko-gorzkie realia tego, czym był futbol w II RP, a czym niekiedy bywał i czy nadal coś nas z nim łączy.
Krzysztof Mętrak był cudownym dzieckiem swojej epoki. Najmłodszy członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, którym został w wieku zaledwie 21 lat, nie tylko pisał wiele, lecz także na wiele tematów. Był bardzo wrażliwym, może nawet nadwrażliwym, obserwatorem rzeczywistości społecznej, politycznej i kulturalnej swoich czasów. Spojrzenie na Mętraka jako krytyka, który stworzył własną definicję tej profesji i konsekwentnie działał w jej ramach, jako erudytę, poetę, miłośnika sportu i kultury popularnej, uczestnika oraz aktywnego członka warszawskiej elity intelektualnej okresu PRL i wczesnych lat dziewięćdziesiątych, daje portret skomplikowany, wymykający się niejednoznacznym ocenom, ale z pewnością uświadamia znaczenie tej twórczości w kształtowaniu krytyki filmowej jako domeny intelektu najwyższej próby. Kolejne tomy serii dotyczyć będą innych ważnych dla polskiej krytyki filmowej postaci, m. in. Marii Kornatowskiej, Jerzego Płażewskiego, Bolesława Michałka, Krzysztofa Teodora Toeplitza, Zygmunta Kałużyńskiego.Zamiarem redaktorów jest naszkicowanie obrazu krytyki oraz zrekonstruowanie roli, jaką niegdyś odgrywała. Być może okaże się to pomocne dla podjęcia dyskusji o specyfice, funkcji, a nawet zasadności istnienia krytyki filmowej w dzisiejszej rzeczywistości.Barbara Giza i Piotr Zwierzchowski W tomie publikują:Mariusz Czubaj, Barbara Giza, Karol Jachymek, Monika Jacygrad, Rafał Koschany, Marcin Maron, Robert Mielhorski, Adam Wyżyński, Janusz Zaorski, Piotr Zwierzchowski.
Autorki prezentowanych w książce tekstów pokazują wybrane problemy nierówności i dyskryminacji ze względu na płeć w polskim szkolnictwie wyższym na tle globalnym. W ciekawy sposób analizują m.in.: niski udział kobiet w naukach technicznych i inżynieryjnych w krajach europejskich, mechanizmy marginalizujące kobiety w zawodzie chirurga, niewielki udział kobiet w kadrze uczelni plastycznych, a także przebieg studiów doktoranckich oraz dostęp do grantów badawczych przyznawanych kobietom i mężczyznom przez polskie instytucje. Omawiane aspekty przedstawiają też w perspektywie historycznej oraz dociekają przyczyn zastanego stanu rzeczy.Przytoczone w książce dane dotyczące sytuacji kobiet w świecie akademickim świadczą o zadziwiającym wręcz utrzymywaniu się od lat pewnych prawidłowości, takich jak wolniejsze kariery mimo relatywnie długiego stażu pracy naukowej oraz nikła obecność na wyższych pozycjach w hierarchii akademickiej.
A Room of One's Own (1929) has become a classic feminist essay and perhaps Virginia Woolf's best known work; The Voyage Out (1915) is highly significant as her first novel. Both focus on the place of women within the power structures of modern society.
The essay lays bare the woman artist's struggle for a voice, since throughout history she has been denied the social and economic independence assumed by men. Woolf's prescription is clear: if a woman is to find creative expression equal to a man's, she must have an independent income, and a room of her own. This is both an acute analysis and a spirited rallying cry; it remains surprisingly resonant and relevant in the 21st century.
The novel explores these issues more personally, through the character of Rachel Vinrace, a young woman whose ‘voyage out’ to South America opens up powerful encounters with her fellow-travellers, men and women. As she begins to understand her place in the world, she finds the happiness of love, but also sees its brute power. Woolf has a sharp eye for the comedy of English manners in a foreign milieu; but the final undertow of the novel is tragic as, in some of her finest writing, she calls up the essential isolation of the human spirit.
Charles Darwin's travels around the world as an independent naturalist on HMS Beagle between 1831 and 1836 impressed upon him a sense of the natural world's beauty and sublimity which language could barely capture. Words, he said, were inadequate to convey to those who have not visited the inter-tropical regions, the sensation of delight which the mind experiences'.
Yet in a travel journal which takes the reader from the coasts and interiors of South America to South Sea Islands, Darwin's descriptive powers are constantly challenged, but never once overcome. In addition, The Voyage of the Beagle displays Darwin's powerful, speculative mind at work, posing searching questions about the complex relation between the Earth's structure, animal forms, anthropology and the origins of life itself.
The three works in this collection, all dating from Nietzsche's last lucid months, show him at his most stimulating and controversial: the portentous utterances of the prophet (together with the ill-defined figure of the Übermensch) are forsaken, as wit, exuberance and dazzling insights predominate, forcing the reader to face unpalatable insights and to rethink every commonly accepted 'truth'. Thinking with Nietzsche, in Jaspers' words, means holding one's own against him, and we are indeed refreshed and challenged by the vortex of his thoughts, by concepts which test and probe.
In The Twilight of the Idols, The Antichrist, and Ecce Homo Nietzsche writes at breakneck speed of his provenance, his adversaries and his hopes for mankind; the books are largely epigrammatic and aphoristic, allowing this poet-philosopher to bewilder and fascinate us with their strangeness and their daring. He who fights with monsters, Nietzsche once told us, should look to it that he himself does not become one, and when you gaze long into an abyss, the abyss also gazes into you. Reader, beware.
Translated by J.J. Graham, revised by F.N. Maude Abridged and with an Introduction by Louise Willmot.
On War is perhaps the greatest book ever written about war. Carl von Clausewitz, a Prussian soldier, had witnessed at first hand the immense destructive power of the French Revolutionary armies which swept across Europe between 1792 and 1815. His response was to write a comprehensive text covering every aspect of warfare.
On War is both a philosophical and practical work in which Clausewitz defines the essential nature of war, debates the qualities of the great commander, assesses the relative strengths of defensive and offensive warfare, and - in highly controversial passages - considers the relationship between war and politics. His arguments are illustrated with vivid examples drawn from the campaigns of Frederick the Great and Napoleon Bonaparte.
For the student of society as well as the military historian, On War remains a compelling and indispensable source.
London Labour and the London Poor is a masterpiece of personal inquiry and social observation. It is the classic account of life below the margins in the greatest Metropolis in the world and a compelling portrait of the habits, tastes, amusements, appearance, speech, humour, earnings and opinions of the labouring poor at the time of the Great Exhibition.
In scope, depth and detail it remains unrivalled. Mayhew takes us into the abyss, into a world without fixed employment where skills are declining and insecurity mounting, a world of criminality, pauperism and vice, of unorthodox personal relations and fluid families, a world from which regularity is absent and prosperity has departed. Making sense of this environment required curiosity, imagination and a novelist's eye for detail, and Henry Mayhew possessed all three.
No previous writer had succeeded in presenting the poor through their own stories and in their own words, and in this undertaking Mayhew rivals his contemporary Dickens. 'To pass from one to the other', writes one authority,' is to cross sides of the same street'.
Human, All Too Human (1878) marks the point where Nietzsche abandons German romanticism for the French Enlightenment. At a moment of crisis in his life (no longer a friend of Richard Wagner, forced to leave academic life through ill health), he sets out his views in a scintillating and bewildering series of aphorisms which contain the seeds of his later philosophy (e.g. the will to power, the need to transcend conventional Christian morality). The result is one of the cornerstones of his life's work. It well deserves its subtitle ‘A Book for Free Spirits’, and its original dedication to Voltaire, whose project of radical enlightenment here finds a new champion.
Beyond Good and Evil (1886) is a scathing and powerful critique of philosophy, religion and science. Here Nietzsche presents us with problems and challenges that are as troubling as they are inspiring, while at the same time outlining the virtues, ideas, and practices which will characterise the philosophy of the future. Relentless, energetic, tirelessly probing, he both determines that philosophy's agenda and is himself the embodiment of the type of thought he wants to foster.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?