Poeta, pasterz, król Izraela – oto Dawid, postać, która od wieków inspiruje artystów, pisarzy, filmowców, historyków i polityków. To także bohater powieści Krystyny Jarockiej, przenoszącej nas do czasów biblijnych – okrutnych, pełnych pasji, gniewu, namiętności i miłości; czasów zdrad, intryg, walk pałacowych między herosami i uzurpatorami, wojownikami i tchórzami. Dzięki autorce biblijne opowieści ożywają, by fascynować swoją barwnością i egzotycznością. Ale za sprawą „Dawida” mamy okazję zagłębić się nie tylko w historię, znaną nam za sprawą Biblii, ale i poznać skomplikowane meandry ludzkiej natury. To także książka o starości, samotności i śmierci, której nieuchronność zmusza króla Dawida do gorzkiego rachunku sumienia i do zawierzenia siebie poezji, gaszącej przeraźliwy egzystencjalny ból umierania.
Mają ksywy takie jak Barmy Bernie, Daft Donald i Steamin' Sammy. Lubią żłopać lagery (w ogromnych ilościach), atakować policję, wdawać się w bójki, sławić królową i kluby piłkarskie (zwłaszcza Manchester United). Są angielskimi kibolami. Kochają siebie i nienawidzą wszystkich innych, czemu dają wyraz wzniecając zamieszki i terroryzując miasta odwiedzane podczas „wyjazdów”. Bill Buford, dziennikarz prestiżowego czasopisma „Granta”, chce ich poznać i zrozumieć. Wkrada się do hermetycznego świata chuliganów i – z zaangażowaniem przywodzącym na myśl Huntera S. Thompsona – opisuje zarówno ich barbarzyństwo, jak i złowrogi urok.
Groteskowe, przerażające, odpychające. „Clockwork Orange” na faktach.
John Gregory Dunne
Ten wciągający reportaż Buforda o przemocy kibiców ukazuje nacjonalistyczną furię w przerażającym zbliżeniu. To doniosła książka o tym, jaki kierunek obiera świat.
Don DeLillo
Ważna, może nawet profetyczna książka. Naraz ekscytująca i smutna. Buford jest niezwykle utalentowanym reporterem.
„The New York Times Book Review”
Genialna… jedna z najbardziej niepokojących książek, jakie kiedykolwiek przeczytacie.
„Newsweek”
Bóg może każdą historię uczynić świętąPogmatwane życiorysy, skrzętnie skrywane rodzinne tajemnice, przemilczane historie. Ilu z nas to zna? Jednocześnie pragniemy osiągnąć sukces, dążymy do doskonałości i zwykle tego samego oczekujemy od naszych bliskich. Coraz częściej odcinamy się od tego, co dla nas niewygodne i źle wpływa na nasz wizerunek, bo wydaje nam się, że trudna przeszłość rodziny to zbędny balast. Kiedy jednak przyjrzymy się rodowodowi świętego Józefa, zauważymy, że mało w nim kryształowych postaci. Odkryjemy rodzinne skandale i liczne powody do wstydu.Pismo Święte przypomina nam o znaczeniu naszych korzeni nie po to, by nas zawstydzać, ale żeby pokazać, że w tych zawiłych życiorysach przemawia do nas Bóg. Musimy jedynie wsłuchać się w Jego słowa. Józef potrafił. Doskonale wiedział, że błędy przodków nie determinują jego życia, a ich historie są mu dane, by mógł wyciągnąć z nich lekcję dla siebie i dostąpić zaszczytu bycia ojcem dla Bożego Syna.Nie na darmo ewangeliści, chcąc nam przedstawić Jezusa, sięgają do rodowodu, przywołują Jego nawet bardzo odległą rodzinę. Dzięki temu możemy Go lepiej zrozumieć. Ośmielę się zaryzykować pogląd, że Józef z Nazaretu pozostaje w wielu przypadkach niezrozumiany, bo zupełnie nie interesują nas jego korzenie, jego nie-święta rodzinaUsłysz Boże wezwanie i wróć do korzeniMaria Miduch dr teologii, mgr studiów bliskowschodnich, wykładowca języka hebrajskiego i Starego Testamentu. Członek Stowarzyszenia Biblistów Polskich, zaangażowana w inicjatywę TJCII Polska. Zakochana w podróżach szczególnie tych do Ziemi Świętej.
„Musimy bronić naszych tradycyjnych wartości!”
Czy górnolotnie brzmiące hasła są narzędziem cynicznej gry polityków? Czy chrześcijańskie slogany zniekształcają niewygodne przesłanie Ewangelii?
Iacopo Scaramuzzi, włoski watykanista, zabiera czytelnika w fascynującą i przerażającą podróż do świata polityki, pełnego chrześcijańskich symboli i sprzecznego z ich duchem przesłania. Włoscy nacjonaliści, węgierscy eurosceptycy, rosyjscy imperialiści i amerykańscy konserwatyści. Ilu z nich naprawdę zależy na tym, co głoszą? Jak rozpoznać przystrojonych w piórka pobożności manipulantów? Co grozi Kościołowi, który stanie się narzędziem politycznych rozgrywek?
Populiści odkryli chrześcijaństwo w pustce, która powstała po upadku wielkich ideologii, wobec braku nowych idei, wskutek epokowego kryzysu gospodarczego i dzikiej globalizacji. Świat stał się dla nich zamieszkaną przez upiory islamu pustynią, po której hula wiatr zeświecczenia. Ich powrót do religii jest pozbawiony wiary.
Tęsknił, uwodził, porzucał. Czy geniusz potrafi kochać?Fryderyk Chopin blady, chudy, z charakterystycznym nosem, ale ma w sobie coś, co sprawia, że kobiety nie mogą mu się oprzeć. Skandalizująca George Sand, uwodzicielska Maria Wodzińska, młodziutka śpiewaczka Konstancja Gładkowska i bogata Jane Stirling. Każda szaleńczo w nim zakochana. Każda oddałaby za niego serce.To dla niego sprzątałam i prałam, chodziłam na pola po kwiaty ślazu i macierzankę, to dla niego przygotowywałam napary i poiłam go nimi, znosząc jego narzekania i wymówki.George SandKocham go za te ułomności i słabości, za upadki, za niezręczności, za rzadką, ale jednak nieczułość.Jane StirlingTaką samą wstążkę jemu dałam, kiedy wyjeżdżał. Ale o tej wstążce mniej się opowiada niż o listach od innej. Z tamtą miał się żenić.Konstancja GładkowskaWyszłam za hrabiego. A Fryderyk? On się jedynie oświadczył, tęsknił, został odrzucony i cierpiał. Wstyd przyznać, ale nawet mi się trochę śmiać chciało.Maria WodzińskaPasjonująca powieść o poplątanych ścieżkach miłości, płomiennych namiętnościach, salonowych plotkach i uczuciach, które nie dają o sobie zapomnieć.Cztery niezwykłe kobiety i jeden mężczyzna, Fryderyk Chopin. Za co go kochały? A on kogo kochał naprawdę?W listach, które zostawił Chopin, czuć błyskotliwość, wrażliwość i namiętność.Zainspirowana tym powieść porusza nasze czułe struny.NATALIA KUKULSKA
Jerzy Łojek należy do najwybitniejszych polskich historyków XX wieku. Żył krótko, bo zaledwie 54 lata. Nie doczekał wolnej Polski, zmarł w 1986 r., ale odegrał bardzo istotną rolę w budowaniu świadomości niepodległościowej. Jego znaczące książki jak „Szanse powstania listopadowego” (1966 r.), „Upadek Konstytucji 3 Maja” (1976 r.), „Agresja 17 września” (1978 r.) i „Dzieje sprawy Katynia” (1980 r. – te dwie ostatnie wydane w drugim obiegu) zapisały się trwale w naszej historiografii. Był wybitnym badaczem historii, ale też jej popularyzatorem mającym niepowtarzalny talent pisarski, czego najlepszym dowodem jest sukces czytelniczy jego głośnej książki „Dzieje pięknej Bitynki” (1970 r.).
„Historyk na tropie zdrady” jest szczególną monografią Jerzego Łojka. Skupia się na jego życiu i twórczości w oparciu o prywatne archiwum badacza. Jerzy Łojek żył historią polskiej niepodległości. Analizował przyczyny jej utraty i szanse odzyskania. Uważał, że od jakości elit zależał byt państwa polskiego. I o tym aspekcie twórczości Jerzego Łojka jest książka Jerzego Kłosińskiego.
Nasza epoka naznaczona jest wyraźnie spuścizną XX wieku, który był stuleciem manipulacji i kłamstwa. Piętnem tym odcisnęła się przede wszystkim wojenna funkcja kłamstwa. W czasie dwu wielkich wojen światowych kłamstwo było orężem podstawowym.
Inspirująca i motywująca historia ojca, który jeszcze przed narodzeniem swoich córek Venus i Sereny przygotował dla nich odważny plan na życie, który realizowany systematycznie i konsekwentnie, zaowocował jednym z największych sukcesów w historii zawodowego tenisa.Zwycięska rodzina to fascynujące i szczegółowe wspomnienia Richarda Williamsa, biznesmena, trenera tenisa, a przede wszystkim ojca.Jak udało mu się pogodzić rolę trenera z rolą ojca, skąd się wzięła jego odkrywcza wizja i w jaki sposób ją realizował tego przez długi czas nie wyjawiał.Dopiero na kartach tej inspirującej książki przedstawił historię sukcesu swojego i córek, osiągniętego dzięki walce, determinacji, ciężkiej pracy i rodzinie. Williams w ujmujący sposób opisuje życie rodzinne oparte na najważniejszych dla niego zasadach: odwadze, pewności siebie, poświęceniu, wierze, a przede wszystkim miłości.Od najmłodszych lat zmuszony walczyć z przeciwnościami losu stworzył kochającą się rodzinę i wychował dwie wspaniałe gwiazdy tenisa.Na podstawie niesamowitej historii życia Richarda Williamsa nakręcono kinowy film King Richard z Willem Smithem w tytułowej roli!Moje dzieci trenować zaczęły wcześnie, nie tylko na kortach tenisowych. Zabierałem je ze sobą do pracy, żeby już od najmłodszych lat uczyły się, jak ważne jest planowanie, odpowiedzialność i pracowitość. - Richard Williams
Wychowany w wierze, że Zachód to ostoja wolności i demokracji, w najbardziej pijanym widzie nie wyobraziłbym sobie, że ledwie trzydzieści lat po tym, jak komunistyczna zaraza haniebnie wygasła w swym kacapskim mateczniku, opanuje ona umysły Zachodu wolnego świata, jak nazywało się go za moich czasów.
Nie sztuka czuć, że świat się psuje czy wariuje, nie sztuka zauważyć, że nadchodzi koniec świata, sztuka ten koniec świata przeżyć, zrozumieć i w świecie kolejnym znaleźć to, co będzie dobre, co da się wykorzystać i co trzeba rozwijać.
W zalewie informacji o rewolucyjnych zmianach, pandemicznych restrykcjach, politycznych przewrotach, ulicznych zamieszkach, obalaniu pomników i stawianiu nowych, potępianiu tego, co do niedawna było święte i uznawaniu za świętości tego, co do niedawna otaczano pogardą albo lekceważeniem ustalić, co jest skutkiem, a co przyczyną.
Rewolucji, udanych i nie, mieliśmy w dziejach jeszcze więcej, niż końców świata. Wydaje się więc, że z takim materiałem porównawczym intelektualiści powinni tę dzisiejszą rozebrać na czynniki pierwsze i objaśnić bez żadnego problemu, błyskawicznie. A jednak jakoś nie potrafią.
Moi zdaniem dlatego, że tym razem mamy do czynienia z rewolucją, mimo wszelkich pozorów, zupełnie inną, bezprecedensową.
Strollowaną.
Jan Englert mówi o sobie, że jest złożony z wielu Englertów. Jest romantyczny i analityczny, niegodziwy i szlachetny, bezwzględny i empatyczny, a jednocześnie pozbawiony wydawałoby się niezbędnego w wypadku aktorstwa szaleństwa.Ponad pięćdziesiąt lat na scenie i piastowanie ważnych funkcji pozwoliło mu poznać dobrze własną naturę, nabrać dystansu do rzeczywistości i z ironią spojrzeć na siebie sprzed lat.Do tej pory pisali o nim inni. Kamili Dreckiej jako pierwszej udało się nakłonić go do szczerej rozmowy. Jakiego Jana Englerta poznamy z ich dialogu?
Mówią, że mężczyźni nie płaczą, a kapłani szybko oswajają się z cierpieniem i śmiercią. Czy to prawda? Być może w wielu przypadkach tak, ale moje doświadczenia są zgoła odmienne. Jestem mężczyzną i kapłanem, który nie oswaja się z cierpieniem. Choć widywałem je codziennie, nie potrafiłem się do niego przyzwyczaić. o. Marek DonajProboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie, kapelan krakowskiego hospicjum, lecz przede wszystkim człowiek o wielkim sercu. Augustianin o. Marek Donaj w przejmującym wyznaniu opisuje swoją pracę w szpitalu i pokazuje, że każde cierpienie ma konkretne imię.To opowieść o utracie, pamięci, a w pierwszej kolejności spotkaniach z drugim człowiekiem, które stają się przestrzenią obecności Boga. O. Marek wspomina początki swojego kapłaństwa oraz szpitalne rozmowy z ks. Józefem Tischnerem, prof. Andrzejem Szczeklikiem czy Czesławem Miłoszem. Pogodne anegdoty z tych spotkań przenikają się z medytacjami o wierze, bólu i największej chorobie człowieka miłości.Ta książka udowadnia, że pożegnanie nie jest końcem, a człowieczeństwo nie podlega śmierci choćby wszystko inne umarło.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Czym była okupacja i jakie emocje mogła przekazać nam jedna z najlepszych pisarek XX wieku, pozostając w samym centrum epokowego, tragicznego przeżycia? Sięgnijcie po świadectwo chwili, ubrane w najwyższej klasy prozę. Sprawdźcie reakcję Zofii Kossak na rzeczywistość, na którą nie wyraziła zgody w sercu. Poznajcie konspirację jako jedną z metod walki o prawdę.Tutaj słowo i czyn stoją blisko siebie. A niezłomność rysuje się jako integralna postawa autorki. Jej autentyczność w umiłowaniu Polski, wolności i wartości chrześcijańskich - zachwyca.""Konspiracyjna 'Weronika'"", czyli Zofia Kossak - w różnorodnym gatunkowo tomie pozwoli Wam poprzez liczne opowiadania, dialogi, portrety, artykuły i broszury - znaleźć się w sytuacji niewyobrażalnej, ale wciąż jeszcze pełnej nadziei i piękna. To wezwanie do odwagi.Słowa Zofii Kossak pośród zastanych ruin ojczystego kraju okazały się trwałe i co zdumiewające - niezwykle prorocze i dziś już wiemy - niosące uniwersalne przesłanie.
Po wyjściu z Egiptu, po czterdziestu latach tułaczki na pustyni, kiedy odeszło na tamten świat pokolenie malkontentów i niedowiarków, Pan kazał Mojżeszowi wejść na górę z łańcucha Abarim i pokazał mu kraj, który wybrał dla swojego ludu. Mojżesz był już stary, niedołężny i miał nigdy nie postawić stopy na ziemi Izraela. Ale zanim umarł, poprosił Boga, by wskazał jego następcę, który wprowadzi naród wybrany do Ziemi Obiecanej. Weź Jozuego, syna Nuna odpowiedział mu Pan.Na Zachodnim Brzegu biblijne opowieści sprzed tysięcy lat znaczą tyle samo, co doniesienia prasowe, są równie realne i aktualne. Dla coraz liczniejszych żydowskich osadników słowa Księgi są podstawą roszczeń do tej ziemi. Ale co począć z arabskimi sąsiadami? Uwikłani w historię Izraelczycy i Palestyńczycy tkwią w pułapce nienawiści, od której nie ma ucieczki.Paweł Smoleński po raz kolejny imponuje bezstronnością i wnikliwością spostrzeżeń. Patrzy, słucha, zadaje pytania i próbuje opisać świat wymykający się łatwym ocenom.
Powieści Dostojewskiego to historie męskich tragedii, dla których kobiety stanowią jedynie tło. W jego życiu było odwrotnie to one stały na pierwszym planie, to bez nich nie potrafił istnieć ani tworzyć. A więc ukochana matka, znosząca humory zazdrosnego męża; pierwsza żona Maria, cierpiąca na gruźlicę i skrajne stany emocjonalne; Polina, uwieczniona w Graczu kontrowersyjna kochanka; no i Ania, druga żona, oddana towarzyszka godząca się na wszelkie upokorzenia i nałóg hazardowy wybitnego męża. To te najważniejsze. Ale kobiet w życiu Dostojewskiego było więcej. I niemal każda dała cząstkę siebie którejś z jego bohaterek. Geniusz i znawca duszy ludzkiej od kobiet oczekiwał poświęcenia i współczucia, w zamian oferując emocjonalne piekło. Anna Korwin-Krukowska, której pisarz się oświadczył, szybko to zrozumiała: Jego żona powinna zupełnie, całkowicie poświęcić się jemu, oddać mu całe swoje życie, myśleć tylko o nim. A ja tak nie mogę, ja sama chcę żyć!.""Nasz biedny Fiedia"" to gorzka i pasjonująca opowieść o kobietach w życiu geniusza i klucz do nowego odczytania jego twórczości. To także opowieść o pierwszych rosyjskich emancypantkach, które należały do bliskiego kręgu przyjaciół Dostojewskiego.
Bach - muzyk jest zdumiewającym geniuszem. Bach - człowiek jest rozczarowująco zwyczajny, pełen trywialnych wad, a w wielu aspektach wciąż dla nas niewidoczny. W istocie o jego prywatnym życiu wiemy mniej niż w przypadku jakiegokolwiek innego znaczącego kompozytora z minionych 400 lat. Nie pozostawił po sobie żadnej intymnej korespondencji z rodziną i niewiele faktów poza kilkoma anegdotami ocalało do naszych czasów, by pomóc nam w namalowaniu bardziej ludzkiego, wielowymiarowego portretu kompozytora: w dostrzeżeniu w nim choć przez chwilę syna, kochanka, męża, ojca. Być może istniał w nim samym jakiś organiczny opór przed odsłonięciem kurtyny i ujawnieniem się; w przeciwieństwie do większości swoich współczesnych, nie korzystał z okazji, gdy takowa się nadarzyła, by pozostawić po sobie spisane świadectwo swojego życia i drogi twórczej. A mimo to Gardiner w niezmiernie wciągający sposób ukazuje Bacha jako kompozytora i człowieka. Cztery najważniejsze rozdziały książki: o kantatach, Pasji wg św. Jana, Pasji wg św. Mateusza oraz Mszy h-moll, stanowią prawdziwą kopalnię osobistych spostrzeżeń i detali faktograficznych z życia tego kompozytora. Światowy bestseller, pierwszy raz w polskiej wersji językowej.
Pięć, cztery, może osiem lat czy właściwie miesięcy. 41, 37, 600, 13 kilo- gramów, procent, deko. Nie wiem. Poproszono, bym nie przywiązywała wagi do cyfr w moim życiu. Przywiązuję więc do słów. Stawiam je na szali. Książka, którą trzymasz w swoich dłoniach, przedstawia kilka miesięcy życia osoby chorej na zaburzenia odżywiania – na anoreksję. Chodź, wejdź na chwilę do tego świata. Rzeczywistości tysięcy ludzi na całym świecie. Tę chudą, ale przepełnioną miłością aż po końce każdego z żeber i sinych palców. Właśnie uchylam drzwi, by wpuścić do sieni pierwsze promienie. Moje położenie się zmienia. Niczym stany chorobowe, moje umiejscowienie, wraz z dziennikiem, kreślą nowe punkty na mapie, a dni i noce przynoszą ciąg myśli. Zaprzyjaźniam się z wiatrem. Chłodem, ciemnością, bo wierzę, że biel przychodzi z czasem.
Tak jak Malika Tomkiel nie zapomniała o tym, co przeżyła, tak ja nie potrafię teraz wyjść ze świata przedstawionego w książce. Biel kości czyta się jednym tchem. A prawda wypływająca z historii bohaterki walczącej z anoreksją aż boli.
Mówienie o sobie to ponoć najtrudniejsze zadanie. Zgłaszam obecność. Żyję, piszę, redaguję książki i uczę piękna zawartego w jodze. Czasem się zastanawiam, czy żyję z pisania, czy piszę, by żyć. W kawiarni szeptali, że od wielu lat jestem dziennikarką związaną z kulturą i społeczeństwem, która nie boi się poruszać tematów związanych ze świadomością.
Dzięki temu życiowe ścieżki przeniosły mnie na karty magazynów „Freshmag”, „Slow”, „Vege”, „Epea” czy „Lśnienie”, a okazjonalnie moje słowa przybierają radiowy charakter. Zakładam, że w afekcie oparów kawy, tej świeżo mielonej, stałam się założycielką ogólnopolskiego wydawnictwa prasowego, a tym samym redaktorką naczelną magazynu „Kraft”. I o. Kto wie, dokąd zaprowadzi mnie ważenie słów? Bycie cyfrową maszynistką i życiową joginką? Trzeba iść, gdy wołają.
Magdalena Bury, dziennikarka medyczna, pedagożka i ekspertka ds. żywienia
Człowiek, który został Prymasem Tysiąclecia
Czy można spotkać Prymasa z czasów, gdy był jeszcze zwykłym księdzem, uczniem, dzieckiem? Co łączyło go z Janem Pawłem II, a co z Bolesławem Bierutem? Wspomnienia, luźne myśli, zapamiętane przez innych znaczące lub żartobliwe zdarzenia, a nawet proroczy sen – wszystkie obrazy układają się w portret Stefana Wyszyńskiego, tak męża stanu i kardynała, jak przyjaciela i człowieka. Zaskakujące, ile prawdy o człowieku mieści się w małych okruchach życia.
Kim był Prymas? On sam odpowiadał tak: „Nie zastanawiałem się nad tym, jaki nadadzą mi przydomek. Ale pragnąłbym, abyście przynajmniej to dostrzegli. Gdy byłem ostatnio za granicą, ktoś postawił mi pytanie:
- Dlaczego Prymas Polski ma u nas tak fatalną opinię?
Odpowiedziałem:
- Mój bracie, nie wiem, jaką mam opinię, nie zastanawiałem się nad tym.
Inny pytał:
- Czy to prawda, że Prymas nie jest intelektualistą?
- Ja jestem przede wszystkim człowiekiem – odpowiedziałem. – Intelektualista, to dla mnie za mało, za wąsko. Jestem człowiekiem i staram się być pełnym człowiekiem”.
Pewien młody ksiądz pogardliwie wypowiadał się o kobiecie z instytutu świeckiego.
- Proszę księdza, to jest zakonnica po ślubach – przypomniał Prymas.
- Taka zakonnica! W krótkiej sukience?! – szydził ksiądz.
- Czemu to ksiądz widzi bardziej krótką sukienkę niż duszę? – odparował Wyszyński.
Kotan Superstar. Poruszający, mocny i pierwszy tak wielowymiarowy portret Marka Kotańskiego człowieka, który poświęcił wszystko dla tych, których nikt inny nie dostrzegał.Przełom lat 60 i 70 XX wieku. Oficjalnie problem narkotykowy w PRL-u nie istnieje. W rzeczywistości coraz więcej młodych ludzi sięga po morfinę, czy pierwszą polską amfetaminę, odurza się, biorąc leki i wąchając kleje. Początkujący psycholog, Marek Kotański, problem zauważa i zaczyna działać. Odważnie, z uporem i bez kompromisów. Traktowany przez swoje pacjentki i pacjentów jak ojciec, a potem bóg, dzięki empatii, pasji i niezrównanej intuicji pozwala im powrócić do normalnego życia. Wielu krytykuje jego metody i mówi o nim kontrowersyjny, dla innych to genialny terapeuta. Z potencjałem do bycia gwiazdą, będzie porywać tłumy w ogólnopolskich akcjach. Pełen sprzeczności, domagający się od innych nieustającej uwagi, uwielbienia i akceptacji. Otrzymujący mnóstwo dowodów miłości i pogrążony w samotności.Kotański. Bóg Ojciec. Konfrontacja to pierwsza biografia pióra Anny Kamińskiej poświęcona mężczyźnie. Barwna, wstrząsająca i dociekliwa. Przedstawiająca nie tylko powstawanie legendy Marka Kotańskiego oczami jego pierwszych pacjentów, współpracowników czy rodziny, ale też historię Monaru, polskiej służby zdrowia i (nie)radzenia sobie przez państwo z osobami dotkniętymi problemem narkotykowym, alkoholizmem czy bezdomnością.Książka ukazująca jak wiele jeszcze mamy do przepracowania, by stać się społeczeństwem wolnym od dyskryminacji, hipokryzji czy nietolerancji. I znieczulicy.
Astronom, lekarz, prawnik, polityk, ekonomista, matematyk, geograf, tłumacz, historyk, filozof. Żył w czasach granicznych, w okresie wielkich przemian ideowych, społecznych i politycznych, między polskim średniowieczem a renesansem, gdy astronomia przenikała się z astrologią. Astrologiczna Ryba. Ów znak zodiakalny symbolizuje zniszczenie i odrodzenie oraz intelektualną iluminację. Taki też był żywot Kopernika, rozdarty między rozlicznymi obowiązkami a pasją, której oddawał się w samotności, kładąc podwaliny pod nowoczesną naukę. Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię nie krzykiem i autoreklamą, tylko zgodnie z naturą Ryb wytrwałością i siłą spokoju.
Dzielne. Mądre. Waleczne. Zakochane w BoguŻyjące za klauzurą mniszki i światowej sławy opatki. Zamknięte w pustelniach rekluzy i pielgrzymujące po całej Europie mistyczki. Zamożne, świetnie wykształcone królowe i ubogie analfabetki. Dziewice zachowujące czystość nawet po ślubie i kobiety, które wybrały życie żon oraz matek. Prorokinie w lśniących zbrojach i pokutnice w szorstkich włosienicach. Święte kobiety wieków średnich miały różne oblicza, ale łączyło je jedno: silna i nieugięta wiara w Boga. To one zmieniały bieg historii i oblicze Kościoła.Scholastyka, Brygida z Kildare, Joanna d'Arc, Hildegarda z Bingen, Dorota z Mątów, Katarzyna ze Sieny, Olga Kijowska, Jadwiga Andegaweńska i wiele innych trzydzieści kobiet, trzydzieści historii, jeden Bóg.Nie ma znaczenia, czy jesteś wielodzietną matką z charyzmatem ogarniania rzeczywistości, czy żyjącą w czystości dziewicą, która mimo bycia analfabetką staje się poczytną autorką jeśli Chrystusowi tak się podoba, może cię posłać, byś głosiła słowo. I nie ma znaczenia, że jesteś osobą świecką też możesz stać się narzędziem reformy Kościoła.Elżbieta Wiater doktor teologii, historyk, publicystka. Zafascynowana duchowościami dominikańską i bendyktyńską.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?