Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dla wielu osób pierwszy kontakt z wiedzą o filmie następował dzięki publikacjom Jerzego Płażewskiego. O dziejach kina uczyliśmy się z jego Historii filmu dla każdego (jej tytuł zmieniał się w kolejnych wydaniach), dzięki wcześniejszej książce poznawaliśmy Język filmu. Tysiące obejrzanych filmów, nieprawdopodobna wręcz liczba tekstów (publikował przez prawie 70 lat!): książek, recenzji, korespondencji z międzynarodowych festiwali, których był stałym bywalcem, artykułów narzucających niekiedy sposób myślenia o kinie, prowadzenie Kina Dobrych Filmów Wiedza w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki, wreszcie wieloletnie członkostwo w Filmowej Radzie Repertuarowej przy Centrali Wynajmu Filmów wszystko to miało niewątpliwy wpływ na świadomość filmową kilku pokoleń polskich kinomanów. Bycie krytykiem nie oznaczało dla niego jedynie określenia dotyczącego zawodu, który wykonywał. Stanowiło sposób życia, które przepełniała ciekawość kina oraz przekonanie o jego doniosłej roli jako sztuki. Kolejne tomy serii dotyczyć będą innych ważnych dla polskiej krytyki filmowej postaci, m.in. Krzysztofa Teodora Toeplitza, Bolesława Michałka, Zygmunta Kałużyńskiego. Zamiarem redaktorów jest naszkicowanie obrazu krytyki oraz zrekonstruowanie roli, jaką niegdyś odgrywała. Być może okaże się to pomocne dla podjęcia dyskusji o specyfice, funkcji, a nawet zasadności istnienia krytyki filmowej w dzisiejszej rzeczywistości. Barbara Giza i Piotr Zwierzchowski W tomie publikują: Andrzej Bukowiecki , Barbara Giza, Marta Hauschild, Barbara Hollender, Karol Jachymek, Krzysztof Kornacki, Arkadiusz Lewicki, Tadeusz Lubelski, Piotr Pławuszewski, Barbara Szczekała, Adam Wyżyński, Krzysztof Zanussi, Piotr Zwierzchowski.
Najnowsza książka Malcolma Gladwella - autora bestsellerów Jak rozmawiać z nieznajomymi, Błysk! i Punkt przełomowyW tej fascynującej książce Gladwell splata ze sobą losy holenderskiego geniusza i jego komputera domowej roboty, brytyjskiego psychopaty oraz chemików-piromanów z piwnicznych laboratoriów na Harvardzie. Przede wszystkim opowiada jednak o grupie strategów, która postawiła sobie idealistyczny cel: zamiast niszczyć całe miasta i zabijać tysiące ludzi, chcą uderzać precyzyjnie i ograniczyć liczbę ofiar. Analizując jedno z największych moralnych wyzwań w amerykańskiej historii, autor pokazuje zderzenie innowacji z rzeczywistością, które otworzyło drogę do najkrwawszego ataku II wojny światowej."Mafia bombowa to studium przypadku o rozwiewaniu się marzeń. I o tym, jak nowe, lśniące pomysły spadają z nieba, lecz wcale nie lądują nam miękko na kolanach. Lądują twardo na ziemi i rozpadają się w pył. Historia, którą zamierzam opowiedzieć, tak naprawdę nie jest historią wojenną, chociaż przeważnie rozgrywa się podczas wojny".Malcolm Gladwell udziela odpowiedzi na pytanie o to, co się dzieje, gdy dobre intencje i technologiczne innowacje zderzają się z bezwzględną rzeczywistością.Jaka jest prawdziwa cena postępu?Powyższy opis pochodzi od wydawcy
O Nowym Jorku nakręcono setki filmów, napisano tysiące książek, opublikowano dziesiątki tysięcy artykułów. Niemal wszystko, co było tam do odkrycia zostało już odkryte. Na Nowy Jork można jednak spojrzeć w oryginalny, intrygujący i niecodzienny sposób – tak jak zrobiła to Magdalena Żelazowska w napisanej z polotem i lekkością książce „Nowy Jork: Opowieści o mieście”. Choć sam byłem w Nowym Jorku dziesiątki razy, dzięki jej lekturze na nowo odkryłem to niezwykłe miasto. Marek Wałkuski dziennikarz radiowej Trójki, wieloletni korespondent Polskiego Radia w USA Nowy Jork oczami Żelazowskiej jest trochę jak szklana kula śnieżna, ale taka którą potrząsam i za każdym razem pośród wirujących płatków widzę inną historię, inne miasto, innego człowieka. Dzięki swojemu perfekcjonizmowi, szczegółowym opisom i prywatnym wyznaniom, Magda potrafi nie tylko zabrać czytelnika na ulice Nowego Jorku, ale i go tam zatrzymać. Ja zamykam oczy i znów tam jestem. Dzięki Magda! Ilona Raczyńska, Wirtualna Polska Z książką "Nowy Jork. Historie o mieście" jest jak z raspberry kiss w Molly's Cupcakes. Jak już posmakujesz, to nie możesz przestać. Pozwala poczuć klimat tego miasta, sprzedaje wiele smaczków. I jak wspomniana babeczka - zostawia niedosyt! Pozycji książkowych o Wielkim Jabłku jest mnóstwo, ale ta jest moim faworytem. A jako była nowojorczanka wiem, co mówię. Mariola Cyra redaktor zarządzająca portalu Polki na Obczyźnie
Gdyby nie sprawa Rolanda Doe, nie powstałby najgłośniejszy horror wszech czasów Egzorcysta.Najsłynniejszy przypadek opętania w historii Ameryki miał miejsce w st. Louis w 1949 roku I do dziś owiany jest tajemnicą.Stworzona na kanwie wydarzeń w St. Louis powieść Williama Petera Blatty'ego i jej ekranizacja były fikcją. Natomiast Taylor wchodzi w głąb prawdy o tym, co wydarzyło się w 1949 roku. Śledzi kolejne kroki podejmowane przez rodzinę Robbiego zmagającą się z demonem. Opisuje trudną podróż do St. Louis, niesamowite zjawiska towarzyszące opętaniu i ostateczną walkę stoczoną przez egzorcystę.Badając tę sprawę przez ponad dekadę, autor wnikliwie przeanalizował dostępne informacje i dokumenty, odwiedził miejsca zdarzeń, dotarł i rozmawiał z wciąż żyjącymi, ostatnimi świadkami. Opisując ją, nie narzuca własnej interpretacji faktów i pozostawia czytelnikowi swobodę oceny. Sam nie wątpi jednak, że te przerażające zdarzenia wywarły niezatarte piętno na osobowości wszystkich ich uczestników. Zapewne pozostawią także ślad w świadomości każdego, kto przeczyta tę książkę.Troy Taylor urodził się, wychował i mieszka w Illinois. Jest badaczem tematyki zbrodni i zjawisk paranormalnych oraz autorem wielu książek na temat przestępczości, nawiedzeń oraz rozmaitych niewyjaśnionych, często budzących grozę zdarzeń pojawiających się zarówno w amerykańskich legendach, jak i w rzeczywistości. Jest również założycielem American Hauntings firmy specjalizującej się we wspomnianej tematyce, publikującej książki i organizującej w całym kraju wycieczki oraz rozmaite wydarzenia z nią związane.
Po zmianie granic w Polsce Ludowej zostało siedemset tysięcy Ukraińców. Nie pasowali do nowej wizji państwa, dlatego wiosną 1947 roku władze postanowiły „rozwiązać ostatecznie problem ukraiński”. Rozpoczęto deportacje, które objęły wszystkich „podejrzanych o ukraińskość”, włączając Łemków i mieszane rodziny polsko-ukraińskie. Zmasowana akcja trwała trzy miesiące. Niektórzy badacze przyjmują, że zakończyła się na przełomie września i października 1947 roku, ale mniej systematyczne wywózki ciągnęły się jeszcze przez wiele lat. W sumie wywieziono około 140–150 tysięcy osób. W wielu wsiach w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, na Lubelszczyźnie i Chełmszczyźnie zapadła cisza. Wysiedleni zamieszkali kilkaset kilometrów dalej, w okolicach Olsztyna, Morąga, Giżycka, Węgorzewa, w Zielonogórskiem, na Dolnym Śląsku i Pomorzu Zachodnim. Odtąd towarzyszył im strach, przekazywany z pokolenia na pokolenie. „Każdy naród ma w swojej przeszłości takie wydarzenia, o których woli nie pamiętać. W historii narodu ukraińskiego – to pamiętny dla Polaków Wołyń. W historii Polaków – to pamiętna dla narodu ukraińskiego akcja „Wisła”. O tej akcji i jej przebiegu przez dziesięciolecia milczano lub opowiadano w sposób propagandowo kłamliwy. Paweł Smoleński – podążając drogą odważnych i uczciwych historyków – kreśli obraz akcji piórem delikatnym i bezkompromisowym. To przerażający obraz gehenny Ukraińców i Łemków, obywateli państwa polskiego, na których wyrok wydała totalitarna dyktatura, a wsparł tę zbrodnię ciemny polski szowinizm. I oto powstało doniosłe świadectwo polskiego pisarza, który pojmuje swój polski patriotyzm jako obowiązek mówienia prawdy w oczy własnemu narodowi. To znak, że potrafimy być uczciwi wobec siebie. Przejmująca lektura.” Adam Michnik
Tajemnice Rodziny Giertychów. Wspomnienia nestora rodu. To autobiografia prof. Macieja Giertycha, z której można dowiedzieć się o bogatych w ludzkie doświadczenia losach Rodziny Giertychów. Urodzony w Warszawie przed II wojną światową autor spędził lata wojny wraz z matką i siostrami żyjąc w niezwykle trudnych warunkach okupacji i czekając na powrót ojca z niemieckich obozów. Tragedia Powstania Warszawskiego, spalenie domu, wypędzenie, uchodźctwo, życie na emigracji to tylko niektóre z istotnych okresów życia autora. Edukacja, studia na Oxfordzie, doktorat w Kanadzie, praca naukowa i zaangażowanie polityczne to kolejne ważne elementy historii człowieka, który pozostawił po sobie owoce wysiłku, z których korzysta wiele osób. Barwne opowieści z życia rodzinnego dodają koloru i humoru. Pozycja ciekawa dla każdego miłośnika biografii.
2 czerwca 1886 roku do księgi metrykalnej wpisane zostaje „niemowlęcie płci żeńskiej” urodzone w Warszawie 26 maja. „Opóźnienie sporządzenia aktu nastąpiło wskutek niedbalstwa rodziców”. Już ustalenie jej pochodzenia okazało się ogromnym wyzwaniem. W historii jej rodziny więcej jest znaków zapytania niż faktów. Nie wiadomo nawet, od kiedy rodzina zaczęła używać nazwiska Wilczyńscy. Jej warszawskie adresy: Świętojerska 16, Franciszkańska 2, Krochmalna 92 – niby istnieją, ale ulice biegną inaczej, a domy już dawno zniknęły. Wychowankowie zapamiętali, że była bezszelestna, pojawiała się nieoczekiwanie i tak samo znikała. I być może z tego samego powodu o niej zapomniano – zniknęła w cieniu Janusza Korczaka. Emmanuel Ringelblum zapisał: „Współpracowali ze sobą przez całe życie. Nawet śmierć ich nie rozłączyła. Poszli razem na śmierć. Wszystko, co związane jest z osobą Korczaka – internat, propagowanie miłości do dzieci – wszystko jest wspólnym dorobkiem obojga”. W książce Magdaleny Kicińskiej Stefania Wilczyńska wraca na swoje miejsce. „Aż trudno uwierzyć, że przez tyle lat rolę Stefanii Wilczyńskiej sprowadzano do funkcji pomocnicy Janusza Korczaka. Jakie to niesprawiedliwe wobec kobiety, bez której warszawski Dom Sierot przy Krochmalnej na pewno nie mógłby istnieć. I jak dobrze, że Magdalena Kicińska wyciąga panią Stefę z cienia, przywraca jej godność i równorzędne miejsce obok pana Doktora.” Magdalena Grzebałkowska „Nie znam nikogo innego, kto z podobną uwagą i wrażliwością potrafiłby utkać tę opowieść. Spojrzeć na wszystko z dystansem, innym razem rozmienić na drobne. Ale tylko po to, żeby zobaczyć jeszcze dokładniej. „Dziękuję, że o niej piszesz” – powiedział Magdalenie Kicińskiej Gerszon Mandelblat, były wychowanek Domu Sierot w Warszawie. I my powinniśmy być wdzięczni.” Angelika Kuźniak
Bohater tej książki był kiedyś znany światu. Specjaliści wiedzą sporo o jego poezji. Jerzy Zagórski był stosunkowo dobrze znanym poetą, a przed wojną należał do czołówki. Jego sława jednak minęła względnie szybko. Literaturoznawcy opisali jego dzieło poetyckie i zinterpretowali je wnikliwie. Poezja Zagórskiego znalazła swojego monografistę, interesowali się nią i pisali o niej ważni badacze. Napisano o niej dość. Nie chcę niczego powtarzać. Nie będę opowiadał o poezji opowiem o jej utracie.Jerzy Zagórski był interesującym poetą, sprawnym pisarzem (eseistą, prozaikiem), wziętym tłumaczem, śmiałym publicystą, ambitnym dramaturgiem. O tym jednak przekonywał nie będę. Był Jerzy Zagórski przede wszystkim jak to inaczej powiedzieć? odważnym człowiekiem. I wierzę, że o tym warto mówić. Odwaga ma bowiem wiele odcieni i rzadko jest jednoznaczna. Tylko pozór każe nam myśleć o niej patetycznie.[fragment książki]
Nastąpiła już erupcja piekła
Czy wszystko jest już w rękach masonerii?
Największa pułapka diabła, w którą wpadł Kościół
Trzeba płakać nad Polakami
I w Polsce też będą sprzedawane kościoły
Powstaje drugi Kościół – „katolicki” – prawdziwych katolików usuwa się z Kościoła
Okradli nas z największego skarbu
Nowa msza to nowotwór
Wszyscy kapłani powinni odprawiać Mszę Świętą trydencką
Bergoglio przygotowuje świat na przyjście antychrysta
Trzeba być posłusznym bardziej Jezusowi Chrystusowi, niż namiestnikowi, który głosi błędy
Katakumby już mają miejsce
A Chrystus i tak przyjdzie jako Pan nieba i ziemi
I to masoństwo kościelne, tworzone przez biskupów, przez kardynałów i przez tego Bergoglio i jego sektę, które rozpowszechnia herezję na świecie, to jest gorsze, niż to masoństwo zewnętrzne.
A oni w swojej pysze na tyle pewni siebie, że im się wydaje, że wszystko mogą. I dlatego ludziom wydaje się, że diabeł już wszystko opanował. Nic podobnego. Zbliża się jego koniec, czym więcej wydaje się mu, że on opanował świat, tym bliżej jego koniec, on w agonii.
A my chcemy Boga, dlatego nas nazywają faszystami, kiedy idziemy i chcemy Boga. Oni to są faszyści, nie my. Oni są ciemnogrodem, bo oni nie widzą wieczności, bo oni nie wiedzą, po co są stworzeni, żyją gorzej od bydła, a im się wydaje, że są pępkiem ziemi. Tak, drżyjcie masoni kościelni i masoni światowi, bo Chrystus jest blisko. Wtargnie, kiedy wam się wydaje, że już pobudowaliście wieżę Babel na tyle, że już nikt wam tam nie przeszkodzi.
Chrystus przyjdzie i zmieni to wszystko.
Jak rządzą nami „filantropii”?
Fundacje jako narzędzia neokolonializmu
Jak fundacje Rockefellera i Carnegiego finansowały programy eugeniczne
Jak Fundacja Forda promowała ideologię feminizmu
Fundacje Forda i Rockefellera wysterylizowały miliony mężczyzn
Ciemne powiązania fundacji Clintonów
Jak Bill Gates wspiera GMO
Jak Bill Gates prywatyzuje służbę zdrowia i edukację na świecie
Jak George Soros finansował Black Lives Matter
Jak George Soros zinfiltrował Węgry
Jak Soros próbował powstrzymać Brexit
Ciemne strony Amnesty International
Groźna „monopolizacja” III sektora w Polsce
Fundacje i wielkie pieniądze, czyli III sektor w Polsce bez retuszu
O. Rydzyk kontra Watchdog. Kto ma rację?
Ile środków i na co otrzymał o. Rydzyk od PiS-u?
Fundacja Pro Civili, czyli drenaż i infiltracja państwa polskiego
Czy Polska Fundacja Narodowa trwoni pieniądze polskich podatników?
Ks. Jacek Stryczek – nowy Jerzy Owsiak?
Czy Fundacja św. Józefa posłuży progresistom do przejęcia kontroli nad polskimi biskupami?
Narodowy Instytut Wolności – pieniądze dla swoich?
Jak fundacje chroniące zwierzęta szkodzą ludziom
Jak niemiecka fundacja Adenauera ingeruje w polskie sprawy
Fundacje i stowarzyszenia tworzące tzw. III sektor, czyli organizacje pozarządowe, są obecnie państwem w państwie. Kontrola nad nimi jest często iluzoryczna, a wszelkie próby zmiany tej sytuacji są odbierane jako zamach na społeczeństwo obywatelskie. Jednocześnie przedstawicielom tych organizacji nie przeszkadza sięganie głęboko do kieszeni podatników i staranie się o wielkie dotacje ze strony rządzących. Z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego najpilniejsze jest zajęcie się finansowaniem fundacji i stowarzyszeń przez źródła zagraniczne. Dla każdego myślącego człowieka powinno być jasne, że istnieje tutaj groźba, że dana fundacja realizuje wytyczne innego państwa, reprezentuje jakąś agenturę, bądź inne lobby.
Grunt jest książką mającą zarówno cechy powieści historycznej, jak i dokumentalnej. Czytelnik będzie śledzić dzieje chłopskiego rodu Rothów od jego początków niemal do jego zaniku. Choć ważną część Gruntu stanowi opis historii rolnictwa na ziemi hulczyńskiej w XX wieku, nie jest to literatura faktu – pojawiają się w książce także sceny pełne niedopowiedzeń i tajemnic, a nawet elementy horroru.
Niektóre rozdziały książki inspirowane są świadectwami uczestników opisywanych wydarzeń historycznych, między innymi brutalnej kolektywizacji w latach 50. i 60. XX wieku. Wielu chłopów straciło wówczas życie, dom, dobrze prosperujące gospodarstwa. Zniszczono odwieczną więź z ziemią, a kolejne pokolenia nie były już zainteresowane rolą. Chłopi zapłacili więc ideologii komunistycznej wysoką daninę, zapłaciła ją też ziemia.
Książka sięga również do współczesności, której metaforą jest zabetonowanie dawnych pól i dalsze uszczuplanie i tak już mało urodzajnej ziemi. Czytelnik może więc zadać sobie pytanie, czy powieściowe przekleństwo rzucone na chłopski grunt trwa do dziś, skoro szacunek do ziemi jako żywicielki prawie zupełnie zniknął ze świadomości konsumpcyjnego społeczeństwa.
Anna Malchárková (1950) poetka i pisarka, zajmująca się w swojej twórczości tematyką życia wiejskiego na Śląsku, w szczególności na Ziemi Hulczyńskiej, skąd pochodzi i gdzie żyje. Debiutowała jako poetka ze zbiorem pisanym w hulczyńskim dialekcie śląskiego (Vidime to po našemu, 2004). Największe uznanie zdobyło jej opowiadanie Grunt (2011). Wśród ważniejszych dzieł należy wymienić także Modrá barva duhy (2009), Vyhnalovec (2014) i Záhada kamenného svědka (2016).
Kontynuacja trzeciego tomu monumentalnego dzieła o początkach polskiej państwowości. Powieść historyczna z czasów Mieszka I i początków panowania Bolesława Chrobrego.Potężna i niezwyciężona armia Henryka II prze na wschód, już stoi nad Odrą. Bolesław jeden tylko rozkaz wydaje - nie przepuścić! Jednakowoż za wielkie i za silne to parcie na Bolesławowe Księstwo. Giną tarczownicy, drużyny posieczone w lasach, spalone domostwa, mordy, rabunek i gwałty. Ciżba ludzka, głodna i przerażona gna ku grodom, które trzeba zamknąćCo robić, jak przetrwać ten marsz tysięcy saskich wojów w szłomach. Jaka będzie tego cena? Czy Księstwo się zbuntuje przeciw władcy?Antoni Gołubiew we wspaniałej powieści, pełnej historycznych wydarzeń i historycznych postaci portretuje wszystkie warstwy społeczne - od pospolitego raba, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Splata losy bohaterów, tak jak splatała się polska państwowość, wytrwale, cierpliwie, w boju i politycznych rozgrywkach.
Nikt nie pisze o Leśmianie i jego poezji tak, jak poeta, Jarosław MarekRymkiewicz, autor słynnego Zachodu słońca w Milanówku.Nowe wydanieklasycznej, a przy tym łamiącej konwencję biografii. Rymkiewicz wprowadził doliteratury nowatorską formę, pozwalającą w oryginalny sposób ująć życie itwórczość poetów (pisał też o Mickiewiczu, Słowackim, Fredrze). Encyklopedia,składająca się z alfabetycznie uporządkowanych haseł fragmentów, wydaje sięobejmować całość, takie jest dążenie autora. A przecież jak sam wielokrotnieprzyznawał z przeszłości i z czyjegoś życia zostają tylko ułamki, fragmenty,tropy, które czasem pozwalają się domyślać brakujących części, a czasem prowadząna manowce.Ze wstępu: Kto chciałby dowiedzieć się czegoś o Leśmianie, jego życiu ipoezji (i jeszcze czegoś o życiu literackim w jego czasach), nie będziezawiedziony. W książce jest całość naszej obecnej wiedzy o najważniejszychwydarzeniach w życiu Leśmiana całość, jak zawsze w takich wypadkach, niecała,ale akurat tak niecała, jak niecała jest nasza wiedza o życiu każdego człowiekai jak niecałe (nieskończone i nieogarnione) jest zawsze i wszędzie każde życie.W książce, pod formą encyklopedyczną, kryją się bowiem również poza wielomainformacjami rzeczowymi domysły, przypuszczenia, a nawet ryzykowne hipotezy, awięc różne rzeczy, których w encyklopediach raczej się nie spotyka.Można tęksiążkę czytać na wyrywki, można po kolei, można dla przyjemności, można dlapożytku, można zacząć od końca i można od środka czyli jak kto chce i jak ktolubi czytać.
Stale słyszałem strzały. Zmienił magazynek w pistolecie. Był bardzo dobrze przygotowany. Chodził spokojnie po korytarzach.Jukka Forsberg o masowym morderstwie w Kauhajoki w Finlandii we wtorek 23 września 2008 rokuChristopher Berry-Dee, brytyjski kryminolog, autor bestsellerów o seryjnych zabójcach i psychopatach, analizuje psychikę, motywy i metody działania masowych morderców, sprawców głośnych strzelanin, w których zginęło wiele ofiar.Omawiane przypadki takich zbrodni to m.in. masakra na kampusie Uniwersytetu Teksańskiego w Austin czy strzelaniny w szkołach w Sandy Hook i Dunblane.Doświadczenia kryminologiczne i wojskowe autora pozwalają mu spojrzeć na te tragiczne wydarzenia z nowej perspektywy.
Dlaczego warto przeczytać książkę ""Matti Nyknen. Życie tobal"":- szczera do bólu biografia Latającego Fina;- książka zawierawiele nieznanych dotąd faktów z życia Mattiego Nyknena;- publikacja,która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego szanującego się kibica skokównarciarskich.Obszerna i wzruszająca książka o człowieku, który zadziwił całyświat. Tragiczny krajobraz jego duszy potrafili zrozumieć tylko nieliczni.Sam Adam Małysz mówił o Mattim Nyknenie, że to skoczek wszech czasów.Na szczycie sportowego sukcesu czekały na niego złote medale mistrzostw światai igrzysk olimpijskich oraz niezliczone rekordy. W dramatycznym życiulegendarnego Fina wydarzyło się jednak wiele rzeczy, o których nie wiedziałaopinia publiczna.Książka po raz pierwszy rysuje czytelnikom szczery obraz fińskiegoskoczka - znakomitego sportowca, któremu towarzyszyły ADHD, problemy psychicznei uzależnienie od alkoholu. Dla którego sława okazała się okrutnąkochanką.Życie to bal opiera się na obszernym materiale archiwalnym, wiedzy idoświadczeniu autorów oraz dużej liczbie wywiadów z krewnymi, przyjaciółmi ikonkurentami Nyknena.
Wódka to nieodłączny element polskiej kultury, składnik naszej narodowej tożsamości. Bez względu na to, czy po nią sięgamy, czy nie, jest niezbywalnym elementem mozaiki tworzącej, zakorzeniony w nas głęboko, obraz polskości.Łukasz Gołębiewski dziennikarz, prozaik, enolog, jeden z najwybitniejszych znawców mocnych trunków prowadzi nas przez wielowymiarową historię polskiej wódki, ukazując niebagatelny wpływ przemysłu spirytusowego na kształtowanie się naszej codzienności. Autor nie tylko przedstawia dzieje wódki, ale także pokazuje aktualne miejsce tego trunku w ustawodawstwie polskim i europejskim.Cennym dodatkiem jest obszerny, ilustrowany przegląd polskich wódek niezastąpione kompendium wiedzy o markach, smakach i aromatach.
Bieszczady to nie tylko pełne tłumów i tandety deptaki w Solinie albo Polańczyku, pensjonaty i hotele, zatłoczone latem parkingi, schody na szlakach w parku narodowym, wypełnione architektoniczną pstrokacizną wsie-letniska. Bieszczady to góry (wciąż niezadeptane, niezdewastowane), Bieszczady to ludzie, Bieszczady to życie, którego bieg nie ogranicza się do sezonu, trwającego od wiosny do jesieni.Reportaże, pisane w latach 19862019, opowiadają o takich właśnie Bieszczadach prawdziwych, tych poza najliczniej uczęszczanymi miejscowościami i szlakami. O Bieszczadach dzikich, pustych, pełnych swobody, a potem zagospodarowywanych, zbliżanych do nowoczesnego świata, tracących ciągłość tradycji, by następnie z zapałem ją odzyskiwać. Zamieszkanych przez ludzi z oryginalnymi biografiami, pełnych miejsc, w których toczyło się i toczy zaskakująco bogate życie, będących sceną wydarzeń, niekoniecznie takich samych jak te, co dzieją się w innych zakątkach Polski.To mieszanka postaci, zdarzeń i tematów. Czy jednak dla każdego znajdzie się w niej coś interesującego to już Czytelnik osądzi.Autor przynajmniej się starał
Pamiętnik najbliższej przyjaciółki Marii Rodziewiczówny zdeponowany w Bibliotece Jagiellońskiej a spisany z nadzieją, że kiedyś będzie mógł dotrzeć do rąk czytelników autorki.
Poznały się w czasie rodzinnych wizyt. Praca społeczna, wspólne zebrania i wycieczki zaowocowały stale pogłębiającą się przyjaźnią, na której charakter niewątpliwy wpływ miał podziw, by nie powiedzieć uwielbienie Jadwigi dla starszej o jedenaście lat Marii. Z czasem więzy przyjaźni zadzierzgnęły się jeszcze mocniej. W 1919 obie zamieszkały razem. Jadwiga stała się prawą ręką właścicielki Hruszowej, pomagała jej w prowadzeniu domu i ogrodu. Stała się dobrym i po trosze opiekuńczym duchem powieściopisarki, starającym się odsunąć od niej wszystko, co mogłoby stanowić przeszkodę w twórczej pracy. Dla siebie wybrała świadomie miejsce na drugim planie. Wszyscy zapamiętali ją jako osobę uśmiech¬niętą, pogodną...
Towarzyszyła pisarce podczas wojen i pokoju, zarówno w Warszawie, jak i w Hruszowej. Była z nią aż do chwili śmierci.
Wspomnienia spisane w niniejszej książce to zapis przepięknej przyjaźni, czy wręcz miłości dwóch niezwykłych kobiet, ale też zapis życia w wyjątkowych czasach i w wyjątkowych miejscach, które tak bardzo obie ukochały – Warszawie i Kresach.
A może potrzebujesz adrenaliny i zakręcisz rosyjską ruletką z Bułhakowem i reżimową władzą? Pamiętaj: po takich zabawach kijowskie mieszkanie pisarza będzie poddane rewizji, a rękopisy skonfiskowane! Jeśli interesują Cię gry miłosne, koniecznie zajrzyj do krymskiej alkowy Mickiewicza. Możliwe, że już go tam nie ma, bo piękna Karolina nie mogła dłużej wytrzymać i o trzeciej nad ranem wyprosiła go z łóżka! Tymczasem cztery brezentowe namioty rozbite na krymskiej ziemi łodzianina Biedermanna rozpoczynają historię pionierskiego obozu Artek i zapraszają na niepowtarzalną letnią przygodę! W przypadku słonecznego niedosytu porywamy Cię do Zaleszczyk, gdzie kuszą sady morelowe, miodowe grusze i soczyste brzoskwinie, a wśród nich Melchior Wańkowicz z maszyną do pisania na głowie przeskakuje na kolejne strony.Uważaj! Od Symferopola do Ałuszty i od Ałuszty do Jałty pędzi trolejbus! Z drogi uciekają: kibice Dynama Kijów, szeptuchy, wróżki i rowerzyści mknący na Ukrainie! Nagle bum! Płonie elektrownia w Czarnobylu. Wybuch jest tak silny, że wrzuca wszystkie Twoje gry i sekrety do jednej książki. Nie czekaj! Drugiej takiej okazji nie będzie!
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, dokąd prowadzą nas najnowsze trendy światopoglądowe? Postnowocześni ideologowie, pseudonaukowcy oraz zgenderyzowani politycy chwycili w swoje ręce stery w wielu krajach i wiodą ludzkość w tragiczną otchłań. Zgodnie z jeszcze oświeceniowymi, a potem z marksistowskimi, leninowskimi i nazistowskimi zaleceniami także dzisiejsi utopiści godzą się z tym, że na drodze do świata bez skazy muszą być ofiary. Jeśli wielomilionowe, to tym lepiej, bo nasza planeta jest ponoć przeludniona.Co ma zapewnić nam wieczną szczęśliwość? Przede wszystkim odrzucenie Boga w każdej dziedzinie życia. Z tym zaś wiąże się akceptacja dla anormalnych i antynaturalnych poczynań postnowoczesnych demiurgów. Mamy bowiem godzić się na wszelkiego rodzaju zboczenia, akceptować kilkadziesiąt płci, seksualizację dzieci, tzw. małżeństwa jednopłciowe i co tam diabeł jeszcze wymyśli. A wymyślił na przykład prawo do zabijania, ukrywając je pod uczenie brzmiącymi terminami aborcja i eutanazja. Wiele tzw. cywilizowanych krajów już takie prawo wprowadziło. Otacza i osacza nas kultura śmierci. Deprawacja, zohydzanie patriotyzmu i bohaterstwa, wynaradawianie całych społeczeństw łączy się z niepohamowanym konsumpcjonizmem.Czy mamy świadomość tego, dokąd naprawdę zmierza obecny świat? autor książki stawia Czytelnikom fundamentalne pytanie. Nie mając świadomości katastrofalnych zmian, które zachodzą, staniemy się, nie wiedząc kiedy, kolejnymi ofiarami na drodze do krainy wiecznej szczęśliwości.Janusz Szewczak wpisuje się kolejny raz w nurt obrony zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji cywilizacji życia, nie śmierci. Apeluje w sposób nieraz przejmujący do naszych sumień i do naszej świadomości. Wykazuje, jak małym staje się człowiek i jak mało wie w konfrontacji z niewidzialnym wirusem. I jest to ten sam człowiek, któremu wydaje się, że osiągnął szczyty wiedzy i że może zastąpić samego Boga. Znacznie jednak wcześniej przed covidem do rozmiarów pandemicznych rozprzestrzenił się grzech; chronić się przed tą zarazą i walczyć z nią jest naszym chrześcijańskim obowiązkiem i zadaniem. Po przeczytaniu tej arcyciekawej i dramatycznej książki zyskujemy wiele argumentów przydatnych w obronie cywilizacji życia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?