Jakie jest serce w dotyku?
Dosyć spoiste, tak bym to określił. Jędrne, czuć w dotyku taki silny mięsień.
Śliskie?
Trochę śliskie, ale nie bardzo.
Jakie to uczucie trzymać bijące serce w dłoni?
Teraz chyba zwykłe, bo prawie codziennie mi się to zdarza. Nie potrafię tego określić.
A gdyby się pan postarał: jest niczym trzepoczący w dłoni ptak czy jak kot wyrywający się z uścisku?
Hmmm… Może bardziej ptak? W każdym razie czasem jest z nim problem, zwłaszcza że we współczesnej chirurgii dużą część operacji robi się bez zatrzymywania akcji serca, na bijącym, w związku z czym czasami jest tak, że ono się wyrywa i nam ucieka. Ale w większości przypadków umiemy tak do niego podejść, że ono się dobrze układa w dłoni.
Uciekło panu kiedyś?
Wielokrotnie.
I co wtedy?
Łapałem. I ponownie brałem do ręki. Ale na szczęście nigdy nie uciekło mi na podłogę.
Obawiam się, że dla czytelników nasza rozmowa będzie rozczarowaniem. Bo może wyobrażali sobie, że rodzina wielkiego profesora Religi musi być nadzwyczajna, jak z kolorowych czasopism lub filmów familijnych. A ona była najzupełniej zwyczajna. Nie było między nami jakiegoś wylewnego okazywania uczuć, takiego tiu, tiu, tiu. Dla mnie najważniejsze jest jednak to, że wszyscy się lubili i szanowali, dbali o siebie.
Grzegorz Religa
Chirurg i kardiochirurg, syn prof. Zbigniewa Religi, najsłynniejszego polskiego kardiochirurga, i Anny Wajszczuk-Religi, pracownika naukowego w Zakładzie Fizjologii WUM. Urodził się 18 grudnia 1967 roku w Warsza- wie. Jest doktorem nauk medycznych, obronił rozprawę o sztucznych komorach serca. Żonaty, ma trójkę dzieci. Obecnie pracuje w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. dr Władysława Biegańskiego w Łodzi – jest tam ordynatorem oddziału kardiochirurgicznego, który na czas epidemii został przekształcony w COVID-owy OIOM.
Żeby wygrać, trzeba grać to poruszający zapis osobistych zmagań z rakiem piersi. To także potężna dawka wiedzy na temat choroby nowotworowej. Autorka przeprowadza czytelniczkę przez cały proces: od diagnozy do wyzdrowienia. Profilaktyka, styl życia, prawidłowa dieta, aktywność fizyczna. Dowiedz się, co zrobić, by zmniejszyć ryzyko raka piersi. A jeśli już się pojawi jak, nie tracąc nadziei, wygrać grę o najwyższą stawkę.Książka porusza emocjonalnie, ale też motywuje do działania. Napisana w trosce o kobiece ciało, wystawione na ciężką próbę choroby nowotworowej. Autorka z werwą i, co ważne w odniesieniu zarówno do doświadczeń osobistych, jak i najnowszej wiedzy naukowej, zachęca do podjęcia wyzwania, jakim jest profilaktyka i leczenie raka piersi. Całość można potraktować jako rodzaj przewodnika, a raczej przewodniczki, która trzymając mocno za rękę, otwiera kolejne drzwi w trudnym procesie leczenia.DR DOROTA WISZEJKO-WIERZBICKApsycholożka, seksuolożka i psychoterapeutka, prowadzi zajęcia na SWPSTa książka to szczera i pobudzająca kobiecą czujność historia zderzenia się z diagnozą nowotworową dotychczas zdrowej i pełnej życia młodej kobiety. To także merytoryczny przewodnik po raku piersi napisany przez Autorkę tak, by często skomplikowana wiedza medyczna na temat choroby była zrozumiała i dla pacjentek, i dla osób im bliskich. Bardzo wartościowa i potrzebna lektura, która przekazuje wiedzę i daje wiele nadziei. Polecam!DR N. MED. ELŻBIETA RADZIKOWSKA-BCHNERkierownik Oddziału Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Szczękowej Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, założycielka Fundacji dr RadzikowskiejAldona Sosnowska-SzczukaDziennikarka, redaktor naczelna serwisu dla kobiet mooveme.pl. Absolwentka Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie. Pracowała jako zastępczyni redaktor naczelnej dwutygodnika Gala, wcześniej związana m.in. z magazynami InStyle, Joy i Pani. Przeprowadziła kilkadziesiąt wywiadów z artystami, sportowcami i politykami. Autorka artykułów i książek na temat zdrowego stylu życia.
Poeta, pasterz, król Izraela – oto Dawid, postać, która od wieków inspiruje artystów, pisarzy, filmowców, historyków i polityków. To także bohater powieści Krystyny Jarockiej, przenoszącej nas do czasów biblijnych – okrutnych, pełnych pasji, gniewu, namiętności i miłości; czasów zdrad, intryg, walk pałacowych między herosami i uzurpatorami, wojownikami i tchórzami. Dzięki autorce biblijne opowieści ożywają, by fascynować swoją barwnością i egzotycznością. Ale za sprawą „Dawida” mamy okazję zagłębić się nie tylko w historię, znaną nam za sprawą Biblii, ale i poznać skomplikowane meandry ludzkiej natury. To także książka o starości, samotności i śmierci, której nieuchronność zmusza króla Dawida do gorzkiego rachunku sumienia i do zawierzenia siebie poezji, gaszącej przeraźliwy egzystencjalny ból umierania.
Mają ksywy takie jak Barmy Bernie, Daft Donald i Steamin' Sammy. Lubią żłopać lagery (w ogromnych ilościach), atakować policję, wdawać się w bójki, sławić królową i kluby piłkarskie (zwłaszcza Manchester United). Są angielskimi kibolami. Kochają siebie i nienawidzą wszystkich innych, czemu dają wyraz wzniecając zamieszki i terroryzując miasta odwiedzane podczas „wyjazdów”. Bill Buford, dziennikarz prestiżowego czasopisma „Granta”, chce ich poznać i zrozumieć. Wkrada się do hermetycznego świata chuliganów i – z zaangażowaniem przywodzącym na myśl Huntera S. Thompsona – opisuje zarówno ich barbarzyństwo, jak i złowrogi urok.
Groteskowe, przerażające, odpychające. „Clockwork Orange” na faktach.
John Gregory Dunne
Ten wciągający reportaż Buforda o przemocy kibiców ukazuje nacjonalistyczną furię w przerażającym zbliżeniu. To doniosła książka o tym, jaki kierunek obiera świat.
Don DeLillo
Ważna, może nawet profetyczna książka. Naraz ekscytująca i smutna. Buford jest niezwykle utalentowanym reporterem.
„The New York Times Book Review”
Genialna… jedna z najbardziej niepokojących książek, jakie kiedykolwiek przeczytacie.
„Newsweek”
Bóg może każdą historię uczynić świętąPogmatwane życiorysy, skrzętnie skrywane rodzinne tajemnice, przemilczane historie. Ilu z nas to zna? Jednocześnie pragniemy osiągnąć sukces, dążymy do doskonałości i zwykle tego samego oczekujemy od naszych bliskich. Coraz częściej odcinamy się od tego, co dla nas niewygodne i źle wpływa na nasz wizerunek, bo wydaje nam się, że trudna przeszłość rodziny to zbędny balast. Kiedy jednak przyjrzymy się rodowodowi świętego Józefa, zauważymy, że mało w nim kryształowych postaci. Odkryjemy rodzinne skandale i liczne powody do wstydu.Pismo Święte przypomina nam o znaczeniu naszych korzeni nie po to, by nas zawstydzać, ale żeby pokazać, że w tych zawiłych życiorysach przemawia do nas Bóg. Musimy jedynie wsłuchać się w Jego słowa. Józef potrafił. Doskonale wiedział, że błędy przodków nie determinują jego życia, a ich historie są mu dane, by mógł wyciągnąć z nich lekcję dla siebie i dostąpić zaszczytu bycia ojcem dla Bożego Syna.Nie na darmo ewangeliści, chcąc nam przedstawić Jezusa, sięgają do rodowodu, przywołują Jego nawet bardzo odległą rodzinę. Dzięki temu możemy Go lepiej zrozumieć. Ośmielę się zaryzykować pogląd, że Józef z Nazaretu pozostaje w wielu przypadkach niezrozumiany, bo zupełnie nie interesują nas jego korzenie, jego nie-święta rodzinaUsłysz Boże wezwanie i wróć do korzeniMaria Miduch dr teologii, mgr studiów bliskowschodnich, wykładowca języka hebrajskiego i Starego Testamentu. Członek Stowarzyszenia Biblistów Polskich, zaangażowana w inicjatywę TJCII Polska. Zakochana w podróżach szczególnie tych do Ziemi Świętej.
„Musimy bronić naszych tradycyjnych wartości!”
Czy górnolotnie brzmiące hasła są narzędziem cynicznej gry polityków? Czy chrześcijańskie slogany zniekształcają niewygodne przesłanie Ewangelii?
Iacopo Scaramuzzi, włoski watykanista, zabiera czytelnika w fascynującą i przerażającą podróż do świata polityki, pełnego chrześcijańskich symboli i sprzecznego z ich duchem przesłania. Włoscy nacjonaliści, węgierscy eurosceptycy, rosyjscy imperialiści i amerykańscy konserwatyści. Ilu z nich naprawdę zależy na tym, co głoszą? Jak rozpoznać przystrojonych w piórka pobożności manipulantów? Co grozi Kościołowi, który stanie się narzędziem politycznych rozgrywek?
Populiści odkryli chrześcijaństwo w pustce, która powstała po upadku wielkich ideologii, wobec braku nowych idei, wskutek epokowego kryzysu gospodarczego i dzikiej globalizacji. Świat stał się dla nich zamieszkaną przez upiory islamu pustynią, po której hula wiatr zeświecczenia. Ich powrót do religii jest pozbawiony wiary.
Tęsknił, uwodził, porzucał. Czy geniusz potrafi kochać?Fryderyk Chopin blady, chudy, z charakterystycznym nosem, ale ma w sobie coś, co sprawia, że kobiety nie mogą mu się oprzeć. Skandalizująca George Sand, uwodzicielska Maria Wodzińska, młodziutka śpiewaczka Konstancja Gładkowska i bogata Jane Stirling. Każda szaleńczo w nim zakochana. Każda oddałaby za niego serce.To dla niego sprzątałam i prałam, chodziłam na pola po kwiaty ślazu i macierzankę, to dla niego przygotowywałam napary i poiłam go nimi, znosząc jego narzekania i wymówki.George SandKocham go za te ułomności i słabości, za upadki, za niezręczności, za rzadką, ale jednak nieczułość.Jane StirlingTaką samą wstążkę jemu dałam, kiedy wyjeżdżał. Ale o tej wstążce mniej się opowiada niż o listach od innej. Z tamtą miał się żenić.Konstancja GładkowskaWyszłam za hrabiego. A Fryderyk? On się jedynie oświadczył, tęsknił, został odrzucony i cierpiał. Wstyd przyznać, ale nawet mi się trochę śmiać chciało.Maria WodzińskaPasjonująca powieść o poplątanych ścieżkach miłości, płomiennych namiętnościach, salonowych plotkach i uczuciach, które nie dają o sobie zapomnieć.Cztery niezwykłe kobiety i jeden mężczyzna, Fryderyk Chopin. Za co go kochały? A on kogo kochał naprawdę?W listach, które zostawił Chopin, czuć błyskotliwość, wrażliwość i namiętność.Zainspirowana tym powieść porusza nasze czułe struny.NATALIA KUKULSKA
Jerzy Łojek należy do najwybitniejszych polskich historyków XX wieku. Żył krótko, bo zaledwie 54 lata. Nie doczekał wolnej Polski, zmarł w 1986 r., ale odegrał bardzo istotną rolę w budowaniu świadomości niepodległościowej. Jego znaczące książki jak „Szanse powstania listopadowego” (1966 r.), „Upadek Konstytucji 3 Maja” (1976 r.), „Agresja 17 września” (1978 r.) i „Dzieje sprawy Katynia” (1980 r. – te dwie ostatnie wydane w drugim obiegu) zapisały się trwale w naszej historiografii. Był wybitnym badaczem historii, ale też jej popularyzatorem mającym niepowtarzalny talent pisarski, czego najlepszym dowodem jest sukces czytelniczy jego głośnej książki „Dzieje pięknej Bitynki” (1970 r.).
„Historyk na tropie zdrady” jest szczególną monografią Jerzego Łojka. Skupia się na jego życiu i twórczości w oparciu o prywatne archiwum badacza. Jerzy Łojek żył historią polskiej niepodległości. Analizował przyczyny jej utraty i szanse odzyskania. Uważał, że od jakości elit zależał byt państwa polskiego. I o tym aspekcie twórczości Jerzego Łojka jest książka Jerzego Kłosińskiego.
Nasza epoka naznaczona jest wyraźnie spuścizną XX wieku, który był stuleciem manipulacji i kłamstwa. Piętnem tym odcisnęła się przede wszystkim wojenna funkcja kłamstwa. W czasie dwu wielkich wojen światowych kłamstwo było orężem podstawowym.
Inspirująca i motywująca historia ojca, który jeszcze przed narodzeniem swoich córek Venus i Sereny przygotował dla nich odważny plan na życie, który realizowany systematycznie i konsekwentnie, zaowocował jednym z największych sukcesów w historii zawodowego tenisa.Zwycięska rodzina to fascynujące i szczegółowe wspomnienia Richarda Williamsa, biznesmena, trenera tenisa, a przede wszystkim ojca.Jak udało mu się pogodzić rolę trenera z rolą ojca, skąd się wzięła jego odkrywcza wizja i w jaki sposób ją realizował tego przez długi czas nie wyjawiał.Dopiero na kartach tej inspirującej książki przedstawił historię sukcesu swojego i córek, osiągniętego dzięki walce, determinacji, ciężkiej pracy i rodzinie. Williams w ujmujący sposób opisuje życie rodzinne oparte na najważniejszych dla niego zasadach: odwadze, pewności siebie, poświęceniu, wierze, a przede wszystkim miłości.Od najmłodszych lat zmuszony walczyć z przeciwnościami losu stworzył kochającą się rodzinę i wychował dwie wspaniałe gwiazdy tenisa.Na podstawie niesamowitej historii życia Richarda Williamsa nakręcono kinowy film King Richard z Willem Smithem w tytułowej roli!Moje dzieci trenować zaczęły wcześnie, nie tylko na kortach tenisowych. Zabierałem je ze sobą do pracy, żeby już od najmłodszych lat uczyły się, jak ważne jest planowanie, odpowiedzialność i pracowitość. - Richard Williams
Wychowany w wierze, że Zachód to ostoja wolności i demokracji, w najbardziej pijanym widzie nie wyobraziłbym sobie, że ledwie trzydzieści lat po tym, jak komunistyczna zaraza haniebnie wygasła w swym kacapskim mateczniku, opanuje ona umysły Zachodu wolnego świata, jak nazywało się go za moich czasów.
Nie sztuka czuć, że świat się psuje czy wariuje, nie sztuka zauważyć, że nadchodzi koniec świata, sztuka ten koniec świata przeżyć, zrozumieć i w świecie kolejnym znaleźć to, co będzie dobre, co da się wykorzystać i co trzeba rozwijać.
W zalewie informacji o rewolucyjnych zmianach, pandemicznych restrykcjach, politycznych przewrotach, ulicznych zamieszkach, obalaniu pomników i stawianiu nowych, potępianiu tego, co do niedawna było święte i uznawaniu za świętości tego, co do niedawna otaczano pogardą albo lekceważeniem ustalić, co jest skutkiem, a co przyczyną.
Rewolucji, udanych i nie, mieliśmy w dziejach jeszcze więcej, niż końców świata. Wydaje się więc, że z takim materiałem porównawczym intelektualiści powinni tę dzisiejszą rozebrać na czynniki pierwsze i objaśnić bez żadnego problemu, błyskawicznie. A jednak jakoś nie potrafią.
Moi zdaniem dlatego, że tym razem mamy do czynienia z rewolucją, mimo wszelkich pozorów, zupełnie inną, bezprecedensową.
Strollowaną.
JEDNA Z NAJBARDZIEJ INSPIRUJĄCYCH ŚWIATOWYCH LIDEREK.WICEPREZYDENTKA USA W SZCZEREJ OPOWIEŚCI O SWOIM ŻYCIU, WAŻNYCH DLA NIEJ WARTOŚCIACH I MOTYWACJI DO DZIAŁANIAJako córka imigrantów i aktywistów, Kamala Harris od najmłodszych lat obserwowała walkę o sprawiedliwość. Jej pierwsze wspomnienie z dzieciństwa to tłum ludzi, na który patrzyła z wózka pchanego przez rodziców podczas protestu w obronie praw obywatelskich. Społeczność, w której się wychowywała, nauczyła ją przeciwstawiania się wszelkim nierównościom i wiary we własne przekonania. Dlatego tak ważne było dla niej stać się głosem tych, którzy zostali go pozbawieni. Wzrastając wśród takich wartości, została jedną z głównych politycznych liderek naszych czasów.W swojej autobiografii odważnie mówi o wielkich wyzwaniach, z którymi wszyscy się dziś mierzymy. Czerpie z mądrości inspirujących ją osób, nie zapomina o ciężkiej pracy włożonej w osiągnięcie swoich celów. Przekazuje wizję wspólnej walki, którą należy podjąć w obronie podstawowych wartości. To pierwszy tak ważny kobiecy głos będący impulsem do zmian i nadzieją, której wszyscy potrzebujemy.Za wiele lat nasze dzieci i wnuki podniosą głowy, spojrzą nam w oczy i zapytają, gdzie byliśmy, kiedy gra toczyła się o najwyższą stawkę. I jak to wyglądało. Nie chcę, żebyśmy mogli opowiedzieć jedynie o tym, co wtedy czuliśmy. Chcę, żebyśmy im powiedzieli, co zrobiliśmy.- Kamala Harris
Jan Englert mówi o sobie, że jest złożony z wielu Englertów. Jest romantyczny i analityczny, niegodziwy i szlachetny, bezwzględny i empatyczny, a jednocześnie pozbawiony wydawałoby się niezbędnego w wypadku aktorstwa szaleństwa.Ponad pięćdziesiąt lat na scenie i piastowanie ważnych funkcji pozwoliło mu poznać dobrze własną naturę, nabrać dystansu do rzeczywistości i z ironią spojrzeć na siebie sprzed lat.Do tej pory pisali o nim inni. Kamili Dreckiej jako pierwszej udało się nakłonić go do szczerej rozmowy. Jakiego Jana Englerta poznamy z ich dialogu?
Mówią, że mężczyźni nie płaczą, a kapłani szybko oswajają się z cierpieniem i śmiercią. Czy to prawda? Być może w wielu przypadkach tak, ale moje doświadczenia są zgoła odmienne. Jestem mężczyzną i kapłanem, który nie oswaja się z cierpieniem. Choć widywałem je codziennie, nie potrafiłem się do niego przyzwyczaić. o. Marek DonajProboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie, kapelan krakowskiego hospicjum, lecz przede wszystkim człowiek o wielkim sercu. Augustianin o. Marek Donaj w przejmującym wyznaniu opisuje swoją pracę w szpitalu i pokazuje, że każde cierpienie ma konkretne imię.To opowieść o utracie, pamięci, a w pierwszej kolejności spotkaniach z drugim człowiekiem, które stają się przestrzenią obecności Boga. O. Marek wspomina początki swojego kapłaństwa oraz szpitalne rozmowy z ks. Józefem Tischnerem, prof. Andrzejem Szczeklikiem czy Czesławem Miłoszem. Pogodne anegdoty z tych spotkań przenikają się z medytacjami o wierze, bólu i największej chorobie człowieka miłości.Ta książka udowadnia, że pożegnanie nie jest końcem, a człowieczeństwo nie podlega śmierci choćby wszystko inne umarło.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Czym była okupacja i jakie emocje mogła przekazać nam jedna z najlepszych pisarek XX wieku, pozostając w samym centrum epokowego, tragicznego przeżycia? Sięgnijcie po świadectwo chwili, ubrane w najwyższej klasy prozę. Sprawdźcie reakcję Zofii Kossak na rzeczywistość, na którą nie wyraziła zgody w sercu. Poznajcie konspirację jako jedną z metod walki o prawdę.Tutaj słowo i czyn stoją blisko siebie. A niezłomność rysuje się jako integralna postawa autorki. Jej autentyczność w umiłowaniu Polski, wolności i wartości chrześcijańskich - zachwyca.""Konspiracyjna 'Weronika'"", czyli Zofia Kossak - w różnorodnym gatunkowo tomie pozwoli Wam poprzez liczne opowiadania, dialogi, portrety, artykuły i broszury - znaleźć się w sytuacji niewyobrażalnej, ale wciąż jeszcze pełnej nadziei i piękna. To wezwanie do odwagi.Słowa Zofii Kossak pośród zastanych ruin ojczystego kraju okazały się trwałe i co zdumiewające - niezwykle prorocze i dziś już wiemy - niosące uniwersalne przesłanie.
Po wyjściu z Egiptu, po czterdziestu latach tułaczki na pustyni, kiedy odeszło na tamten świat pokolenie malkontentów i niedowiarków, Pan kazał Mojżeszowi wejść na górę z łańcucha Abarim i pokazał mu kraj, który wybrał dla swojego ludu. Mojżesz był już stary, niedołężny i miał nigdy nie postawić stopy na ziemi Izraela. Ale zanim umarł, poprosił Boga, by wskazał jego następcę, który wprowadzi naród wybrany do Ziemi Obiecanej. Weź Jozuego, syna Nuna odpowiedział mu Pan.Na Zachodnim Brzegu biblijne opowieści sprzed tysięcy lat znaczą tyle samo, co doniesienia prasowe, są równie realne i aktualne. Dla coraz liczniejszych żydowskich osadników słowa Księgi są podstawą roszczeń do tej ziemi. Ale co począć z arabskimi sąsiadami? Uwikłani w historię Izraelczycy i Palestyńczycy tkwią w pułapce nienawiści, od której nie ma ucieczki.Paweł Smoleński po raz kolejny imponuje bezstronnością i wnikliwością spostrzeżeń. Patrzy, słucha, zadaje pytania i próbuje opisać świat wymykający się łatwym ocenom.
Jak to możliwe, że walizkę na kółkach wynaleziono później, niż wysłano człowieka w kosmos? Dlaczego samochody elektryczne były przeznaczone dla kobiet? I co sprawiło, że dzierganie pończoch przeistoczyło się z ważnego męskiego zajęcia w niskopłatną pracę dla kobiet, a programowanie awansowało z nieistotnego kobiecego zadania w najważniejszą męską profesję w Dolinie Krzemowej?Historia techniki z definicji jest historią męskich wynalazków. Źródłem problemów z nowymi technologiami jest nasze wyobrażenie o płci i podziale na umysł i ciało: ten pierwszy - męski, to drugie - kobiece. Czas to zmienić.Szwedzka dziennikarka Katrine Marçal błyskotliwie i ze swadą rozkłada na czynniki pierwsze stulecia ignorowania kobiet w dziedzinie technologii i udowadnia, że przyszłość techniki należy właśnie do nich. Bo przecież kiedy funkcjonuje się w świecie skonstruowanym dla kogoś innego, dużo bardziej prawdopodobne, że wpadnie się na pomysł, jak go ulepszyć.W końcu potrzeba jest matką wynalazku. Tą potrzebą jest kobieta.
Powieści Dostojewskiego to historie męskich tragedii, dla których kobiety stanowią jedynie tło. W jego życiu było odwrotnie to one stały na pierwszym planie, to bez nich nie potrafił istnieć ani tworzyć. A więc ukochana matka, znosząca humory zazdrosnego męża; pierwsza żona Maria, cierpiąca na gruźlicę i skrajne stany emocjonalne; Polina, uwieczniona w Graczu kontrowersyjna kochanka; no i Ania, druga żona, oddana towarzyszka godząca się na wszelkie upokorzenia i nałóg hazardowy wybitnego męża. To te najważniejsze. Ale kobiet w życiu Dostojewskiego było więcej. I niemal każda dała cząstkę siebie którejś z jego bohaterek. Geniusz i znawca duszy ludzkiej od kobiet oczekiwał poświęcenia i współczucia, w zamian oferując emocjonalne piekło. Anna Korwin-Krukowska, której pisarz się oświadczył, szybko to zrozumiała: Jego żona powinna zupełnie, całkowicie poświęcić się jemu, oddać mu całe swoje życie, myśleć tylko o nim. A ja tak nie mogę, ja sama chcę żyć!.""Nasz biedny Fiedia"" to gorzka i pasjonująca opowieść o kobietach w życiu geniusza i klucz do nowego odczytania jego twórczości. To także opowieść o pierwszych rosyjskich emancypantkach, które należały do bliskiego kręgu przyjaciół Dostojewskiego.
Bach - muzyk jest zdumiewającym geniuszem. Bach - człowiek jest rozczarowująco zwyczajny, pełen trywialnych wad, a w wielu aspektach wciąż dla nas niewidoczny. W istocie o jego prywatnym życiu wiemy mniej niż w przypadku jakiegokolwiek innego znaczącego kompozytora z minionych 400 lat. Nie pozostawił po sobie żadnej intymnej korespondencji z rodziną i niewiele faktów poza kilkoma anegdotami ocalało do naszych czasów, by pomóc nam w namalowaniu bardziej ludzkiego, wielowymiarowego portretu kompozytora: w dostrzeżeniu w nim choć przez chwilę syna, kochanka, męża, ojca. Być może istniał w nim samym jakiś organiczny opór przed odsłonięciem kurtyny i ujawnieniem się; w przeciwieństwie do większości swoich współczesnych, nie korzystał z okazji, gdy takowa się nadarzyła, by pozostawić po sobie spisane świadectwo swojego życia i drogi twórczej. A mimo to Gardiner w niezmiernie wciągający sposób ukazuje Bacha jako kompozytora i człowieka. Cztery najważniejsze rozdziały książki: o kantatach, Pasji wg św. Jana, Pasji wg św. Mateusza oraz Mszy h-moll, stanowią prawdziwą kopalnię osobistych spostrzeżeń i detali faktograficznych z życia tego kompozytora. Światowy bestseller, pierwszy raz w polskiej wersji językowej.
Człowiek, który został Prymasem Tysiąclecia
Czy można spotkać Prymasa z czasów, gdy był jeszcze zwykłym księdzem, uczniem, dzieckiem? Co łączyło go z Janem Pawłem II, a co z Bolesławem Bierutem? Wspomnienia, luźne myśli, zapamiętane przez innych znaczące lub żartobliwe zdarzenia, a nawet proroczy sen – wszystkie obrazy układają się w portret Stefana Wyszyńskiego, tak męża stanu i kardynała, jak przyjaciela i człowieka. Zaskakujące, ile prawdy o człowieku mieści się w małych okruchach życia.
Kim był Prymas? On sam odpowiadał tak: „Nie zastanawiałem się nad tym, jaki nadadzą mi przydomek. Ale pragnąłbym, abyście przynajmniej to dostrzegli. Gdy byłem ostatnio za granicą, ktoś postawił mi pytanie:
- Dlaczego Prymas Polski ma u nas tak fatalną opinię?
Odpowiedziałem:
- Mój bracie, nie wiem, jaką mam opinię, nie zastanawiałem się nad tym.
Inny pytał:
- Czy to prawda, że Prymas nie jest intelektualistą?
- Ja jestem przede wszystkim człowiekiem – odpowiedziałem. – Intelektualista, to dla mnie za mało, za wąsko. Jestem człowiekiem i staram się być pełnym człowiekiem”.
Pewien młody ksiądz pogardliwie wypowiadał się o kobiecie z instytutu świeckiego.
- Proszę księdza, to jest zakonnica po ślubach – przypomniał Prymas.
- Taka zakonnica! W krótkiej sukience?! – szydził ksiądz.
- Czemu to ksiądz widzi bardziej krótką sukienkę niż duszę? – odparował Wyszyński.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?