Każdy z nas, zanim stanie się dorosły, jest małym dzieckiem. Tak było również z Robertem Prevostem zanim został Leonem XIV! Fascynująca opowieść o małym Bobie, który pięknie śpiewał, wybrał zakonne życie, został misjonarzem, aż wreszcie... głową Kościoła katolickiego.
Biografia świętej Katarzyny ze Sieny w formie powieści. To książka, traktująca o kobiecie, która wbrew swoim czasom, wbrew temu, że nie miała wykształcenia ani dobrego pochodzenia osiągnęła w polityce szczyty. A przy tym nie o politykę a o dobro Kościoła jej chodziło.Opisane w tej publikacji życie świętej Katarzyny nie epatuje, jak inne biografie mistyczki bólem i krwią. Nie skupia się też na działalności wśród możnych tego świata.
Chodzi do szkoły z rycerskim sercem, pokorą zakonnika i... butami na ramieniu. Po seminarium jako prowincjonalny wikary głosi świetne kazanie w katedrze. Poświęca się jako proboszcz, kanonik, ojciec duchowy, wikariusz oraz biskup. Troszczy się o powołania i nauczanie religii. Będąc kardynałem walczy z rządem o... wiarę.
Zakłada szpitale i karmi głodnych. Dba o misje oraz o biednych i chorych.Zajmuje się pomocą sierotom i podrzutkom oraz... doradza na królewskim dworze.Walczy z bezlitosną herezją jansenizmu i negocjuje pokój w imieniu... buntowników.Ale to jeszcze nie wszystko. To tylko kilka epizodów życia jednego człowieka...Poznaj św. Wincentego a Paulo Apostoła miłosierdzia.
Osierocony we wczesnym dzieciństwie przez ojca chce się pilnie uczyć, by zostać księdzem. Podczas nauki w seminarium drogę życia wskazują mu Chrystus i Matka Boża. Jako ksiądz dostaje parafię ze swych snów... pełną przemocy, gwałtu i występku. Dla chłopców z ulicy tworzy oratorium dom modlitwy, nauki i... zabawy. Z coraz większą grupą wychowanków organizuje pomoc podczas epidemii cholery. Buduje kościół Maryi Wspomożycielki Wiernych oraz tworzy Stowarzyszenie Salezjańskie.
Jako dziecko pragnie życia pustelniczego lub... śmierci z rąk niewiernych Maurów. Pomimo zauroczenia życiem świeckim wstępuje do klasztoru i podupada na zdrowiu. Po wieloletniej chorobie zaczyna rozmawiać z... Jezusem Chrystusem. Tworzy dom zakonny, następnie gałąź karmelitańską o pierwotnej, surowej regule. Spotyka na swej drodze wielu świętych, a wiele jej działań spotyka się z... wrogością. Doprowadza do rozkwitu Karmel hiszpański. Po latach zostaje uznana za Doktora Kościoła
Będąc chłopcem podczas zabawy niechcący... chrzci swoich przyjaciół. Jako diakon bierze udział w obradach Soboru Nicejskiego potępiającego arianizm. Zostaje patriarchą egipskiej Aleksandrii, by wojować z pogaństwem i herezją. Fałszywie oskarżony, broni wiary przed cesarzem. Wygnany... powraca i walczy o prawdę.
Spoglądając na długi kalendarz świętych, patrząc z uwagą na długą listę szlachetnych mężczyzn i kobiet Kościoła katolickiego, których imiona wiele znaczyły w ich czasach, nie znajdziemy imienia opromienionego większą aureolą sławy i czci niż imię św. Rity, skromnej augustiańskiej zakonnicy z Cascii, dziś czczonej jako święta od spraw trudnych i beznadziejnych. Minęło już blisko pięćset siedemdziesiąt lat, odkąd św. Rita opuściła ten świat, by zjednoczyć się na zawsze ze swoim Panem i Oblubieńcem, Jezusem Chrystusem, a jej imię nadal jest błogosławione nie tylko pośród wiernych w jej włoskiej ojczyźnie, lecz także pośród wiernych w całej Europie, którzy konkurują z narodami Ameryki Południowej i Północnej w oddawaniu czci i uwielbienia tej znamienitej Świętej. Św. Rita góruje nad wszystkimi, a historia jej niezwykłego życia i wielu równie niezwykłych cudów, jakie miały miejsce za jej wstawiennictwem po jej śmierci, przekona Czytelnika, że Bóg jest naprawdę cudowny w swoich świętych i że św. Rita, augustiańska mniszka z Cascii, jest prawdziwie, jak nazywa ją pełen uwielbienia świat, świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
"Malowała powoli, z przejęciem, a portrety robiła wprost latami. Model się zestarzał, wyłysiał, ożenił, okocił, schudł [] musiał pozować, chciał czy nie chciał, chyba że umarł."- Zofia Stryjeńska o Oldze BoznańskiejOlga Boznańska. Najwybitniejsza malarka epoki. Obywatelka świata.Jej portrety intrygowały, niepokoiły, obnażały duszę malowanej osoby. Nie uznawała banalnego piękna. Charakter, emocje, uczucia były dla niej ważniejsze niż uroda modeli.Po Paryżu chodziła w sukni giupiurowej z trenem pełnym falban i plis. Wzbijał się za nią tuman kurzu. Na głowie miała olbrzymi, sinoczarny wał włosów wysoko w kok zaczesanych. Na nim "czarne gniazdo z dżetów i flaneli podpięte wysoko z tyłu kwiatami, spod którego spływały czarne strusie pióra". Wyglądała jak "posąg wyjęty na chwilę z ciemności piramidy".Przez trzydzieści lat malowała w pracowni przy Boulevard Montparnasse. Bywali tam m.in. Zofia Stryjeńska, Mela Muter, Wojciech Kossak, Artur Rubinstein. Pojawiała się Maja Berezowska "ze swoimi kochasiami".W tle kręcił się roller coaster historii: Budowa wieży Eiffla, pierwsza wojna światowa, kryzys gospodarczy, początek drugiej wojny.Mistrzyni biografii, reporterka Angelika Kuźniak przygląda się wybitnej artystce z dociekliwością śledczej. Efektem jest napisany przepięknym językiem przenikliwy, pełen poczucia humoru portret Olgi Boznańskiej. Kobiety genialnej, delikatnej, zmysłowej, świadomej swojego talentu. Niezależnej. Portret artystki, która dla sztuki była w stanie poświęcić wszystko: miłość, dobrą opinię i święty spokój.
Za każdym szokującym zdjęciem stoi człowiek, który widział wszystko na własne oczyZaczynał od kompaktowego Lumixa kupionego na kredyt. Z czasem aparat stał się przedłużeniem jego ręki.Michał Adamowski przez lata dokumentował niemal wszystko: od tragicznych wypadków i pożarów, aż po najbardziej spektakularne pokazy lotnicze. Po dwóch dekadach w zawodzie postanowił opowiedzieć, jak naprawdę wygląda życie reportera – pełne adrenaliny i trudnych wyborów.W swojej biografii wraca do pierwszych zleceń w lokalnej gazecie i przełomowych momentów kariery, ale dzieli się też wewnętrznymi rozterkami oraz ciężarem, jaki niesie śmierć oglądana z bliska.„Reporter” to nie tylko szczera relacja człowieka, który bez reszty oddał się misji fotografowania świata. To także refleksja nad odpowiedzialnością mediów, ceną, jaką płaci się za uchwycenie prawdy, i tym, co dziś znaczy bycie świadkiem wydarzeń.
Łzy na włoskim mundialu, magia na Wembley i demony codzienności. Oto prawdziwy Gazza.Pamiętasz mistrzostwa świata w 1990 roku? Jego płacz pod koniec półfinału poruszył cały piłkarski świat. Pamiętasz genialne uderzenie z woleja w meczu ze Szkocją na Euro 1996 i cieszynkę w "fotelu dentystycznym"? Paul Gascoigne - magik z piłką przy nodze i najbardziej utalentowany angielski gracz swojego pokolenia - to piłkarz, który uosabiał czystą radość czerpaną z futbolu. Jest żywą legendą, która rozkochała w sobie tłumy w Newcastle, Londynie, Rzymie i Glasgow.Ale za szerokim uśmiechem krył się czasem ogromny ból. Życie Gazzy to nie tylko blask fleszy, lecz również brutalny zjazd w przepaść. W tej książce Gascoigne przestaje się wreszcie kryć za maską wiecznego żartownisia. Boleśnie i szczerze pisze o demonach, które zepchnęły go na samo dno: wyniszczającym alkoholizmie, samotności, paranoi i lękach. A także o tym, jak najpierw stracił zaufanie najbliższych, a później nieomal życie.Szalona ósemka to podróż przez osiem skrajnych emocji, które ukształtowały życie Paula Gascoigne'a, od niepohamowanej radości po obezwładniający strach. To opowieść surowa, wzruszająca, a ostatecznie - bardzo inspirująca. Wejdź do głowy piłkarskiego geniusza. Poznaj człowieka, który oddał futbolowi całe swoje serce.Zobacz go takim, jakim nikt go jeszcze nie widział.
„Kroki” są zapisem literacko przetworzonych wspomnień, w których autorka przywołuje obrazy wojny przeżytej przez małą dziewczynkę w wileńskim domu jej dziadków, z rodzicami i liczną rodziną. Po zakończeniu wojny dziewczyna z rodzicami opuszczają Wilno, w którym pozostaje ukochana babcia, i repatriują się do Wołomina pod Warszawą. Wraz z dorastaniem narratorki zmienia się jej perspektywa widzenia i rozumienia otaczającego ją świata oraz dziejącej się na jej oczach historii. Doświadczenia dzieciństwa przeżytego pod dwiema kolejnymi okupacjami (radziecką i hitlerowską) w Wilnie, a następnie dorastania w stalinowskiej Polsce ukazane są w poetyce migawkowych retrospekcji, skupiających uwagę czytelnika na detalach i niuansach codzienności przeżywanej przez wrażliwe artystycznie i etycznie dziecko. W konstrukcji narracji autorka umiejętnie łączy wielką i ważną historię dorosłych z małymi, ale nie mniej ważnymi historiami i przeżyciami dziecka, z jego marzeniami, pragnieniami, nadziejami i niezgodą na zło; splata wątki dramatyczne i zabawne, tka gobelin nićmi pamięci i nadal żywych emocji. Wiedza, nauka, silna wola, prawość to niezbędne elementy życia wolnego i szczęśliwego – takim przesłaniem dla czytelników kończy swoje wspomnienia autorka.
Czasem trzeba przedrzeć się przez mroki zła, by ujrzeć światło prawdy.Bydgoszcz, połowa lat 60. W lesie na obrzeżach jednego z osiedli zostają znalezione zwłoki kobiety. Śledczy ruszają w teren, lecz im więcej pytań zadają, tym wyraźniej czują, że błądzą pozbawieni technik, które dziś wydają się oczywiste. Gdy dziewięć miesięcy później ginie kolejna kobieta, miasto zaczyna żyć jednym słowem: "Wampir".Rozpoczyna się nerwowe polowanie na sprawcę. Pojawiają się mylne tropy, sensacyjne zeznania i podejrzany, który zdaje się idealnie pasować do profilu mordercy. W tle krąży postać "Bogacza" - mężczyzny epatującego w lokalach plikiem banknotów, jakby szukał ofiary lub próbował coś udowodnić. Każdy dzień bez przełomu podsyca strach, szczególnie wśród kobiet. "Wampir z Osielska" to nie tylko historia zbrodni, lecz także obraz realiów śledztwa w PRL: presji, błędów i mozolnego zbierania okruchów prawdy z protokołów, wizji lokalnych oraz relacji świadków. Finał rozgrywa się na sali sądowej: proces, wyrok i zamknięcie sprawy, która na lata zapisała się w pamięci regionu.To książka dla czytelników szukających w true crime nie sensacji, lecz odpowiedzi: jak rodzi się zło i w jaki sposób państwo próbuje je uchwycić nawet wtedy, gdy wciąż brakuje pewników.
Mocna i pouczająca autobiografia, która ukazuje surową i często ponurą rzeczywistość życia influencera. Lee Tilghman znana również jako @LeeFromAmerica była jedną z pierwszych influencerek zajmujących się zdrowym stylem życia. Dla swoich prawie 400 tysięcy obserwatorów była codziennym źródłem inspiracji. Publikowała wszystko: od sekretów dbania o cerę i higienę snu, przez estetyczne smoothie bowls, aż po podróżnicze tipy i zestawy ćwiczeń. Uosabiała #SelfCare. Jej sponsoringi takich marek jak Madewell i Subaru przynosiły jej dochód w wysokości ponad 300 000 dolarów rocznie. Na pierwszy rzut oka jej życie wydawało się idealne. Jednak za starannie wyselekcjonowanymi postami Tilghman przeżywała kryzys, dusząc się pod presją nieustannego utrzymywania swojej internetowej fasady. Jej przyjaźnie uległy zniszczeniu z powodu niemożności cieszenia się jakąkolwiek aktywnością, nawet prostą kolacją, bez robienia setek zdjęć. Zauważyła, że wszystko, co robiła, postrzegała jako potencjalną treść na Instagram. Im więcej udostępniała, tym bardziej jej obserwatorzy pragnęli więcej. Jej romantyczne związki cierpiały z powodu presji twardego startu. Skupienie się w pracy na jedzeniu doprowadziło ją do silnej obsesji na punkcie zdrowego odżywiania. W najgorszym momencie swojego życia rozejrzała się po swoim mieszkaniu i zdała sobie sprawę, że wszystkie przedmioty, które posiadała, zostały jej podarowane przez marki w zamian za publikowanie postów. Po pobycie w ośrodku zdrowia psychicznego, gdzie leczyła zaburzenia odżywiania i pogorszenie stanu psychicznego, Tilghman zrezygnowała z bycia influencerką jako swojej głównej kariery i postanowiła odkryć, kim naprawdę jest. Umrę, jeśli tego nie polubisz to wnikliwe, świadome spojrzenie na życie w świecie influencerów i historia, z którą może się utożsamić każdy, kto zmagał się z nieuzasadnionymi oczekiwaniami internautów. Ponieważ ponad połowa pokolenia Z aspiruje do bycia influencerami, prawie trzy na pięć nastoletnich dziewcząt doświadcza uporczywego smutku i beznadziejności, wspomnienia Tilghman nie mogłyby być bardziej aktualne i potrzebne.
Klaryski od Wieczystej adoracji wiodą życie zakonne w ukryciu. Wiadomości o nich z rzadka pojawiają się w prasie, telewizji czy popularnych portalach internetowych. Tymczasem za murami klasztornymi aż kipi od wydarzeń. Warto poznać kobiety żyjące w klasztornym odosobnieniu, by odkryć, że ich życie wcale nie jest archaiczne ani odbiegające od przeżyć ludzi świeckich. Opowiedziane przez nie historie są okazją do spotkania się z nimi twarzą w twarz i poznania głęboko skrywanych w sercach sekretów. Przeczytajcie, a poznacie niezwykłe kobiety i niepojęte ścieżki, którymi prowadzi je Bóg! Autorki należą do zakonu Klarysek od Wieczystej Adoracji, który wcześniej nosił nazwę Franciszkanki Najświętszego Sakramentu. siostra Agnieszka Banecka klaryska od wieczystej adoracji, w zakonie przyjęła imię Maria Bogumiła od Dobrego Pasterza. Przełożona wspólnoty w Hajnówce. Na co dzień zajmuje się projektowaniem i haftowaniem paramentów liturgicznych. siostra Sylwia Kulik w 2000 roku wstąpiła do klasztoru w Pniewach, w zakonie przyjęła imię Maria Bronisława od Chrystusa Króla. Jest zakrystianką. siostra Agnieszka Ostrowska prezeska Federacji Świętej Klary, w zakonie przyjęła imię Maria Weronika od Jezusa Zbawiciela Świata. Mieszka w klasztorze w Pniewach. Interesuje się historią zakonu i jego rozwojem we współczesnym świecie. siostra Zofia Pawęzka mieszka w klasztorze w Bydgoszczy, w zakonie przyjęła imię Maria Bonawentura od Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Magister licencjat z teologii dogmatycznej. Autorka biografii Sługa Boża Matka Maria od Krzyża. Ludwika Morawska (1842-1906). Życie i dzieło. Pasjonatka historii swojego zakonu oraz teologii Josepha Ratzingera. siostra Emilia Pechman w zakonie przyjęła imię Maria Teresa od Jezusa Królującego w Boskiej Eucharystii, archiwistka w klasztorze w Słupsku. Autorka książki Wszystko dla Jezusa-Hostii. 75 lat Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Słupsku oraz cotygodniowego rozważania Siostrzane słowo na niedzielę na stronie internetowej klasztoru. siostra Kamila Sajda od dwudziestu pięciu lat szczęśliwa siostra zakonna, w zakonie przyjęła imię Maria Agnieszka od Dobrego Pasterza. Adoratorka Przenajświętszego Sakramentu. Mieszka w klasztorze w Elblągu, gdzie służy jako mistrzyni nowicjatu, organistka i infirmerka. siostra Marzena Skwierczyńska od dwudziestu czterech lat we wspólnocie zakonnej, w zakonie przyjęła imię Maria Koleta od Matki Bożej Szkaplerznej, mieszka w Słupsku. Z racji pełnionego obowiązku infirmerki (pielęgniarki) przez kilka lat opiekowała się s. Marią Faustyną Świokło. siostra Teresa Sosnowska ksieni klasztoru w Kłodzku, w zakonie przyjęła imię Maria Rafaela od Matki Pięknej Miłości. Zajmuje się służbą wspólnocie, jest też organistką. Lubi pracę w ogrodzie, interesuje się historią biblijną. siostra Marta Wyszyńska w zakonie przyjęła imię Maria Elżbieta od Trójcy Świętej, szafarka z klasztoru w Kętach. Magister pedagogiki resocjalizacyjnej. Autorka pracy Terapia poprzez zajęcia plastyczne dzieci ze środowisk trudnych wychowawczo na przykładzie świetlicy środowiskowej i Przedszkola nr 17 w Żorach. Pasjonatka duchowości swojego zakonu.
WOJCIECH TOCHMAN POWRACA Z NOWĄ REPORTERSKĄ OPOWIEŚCIĄŚwiat po ludobójstwie. Kambodża po Pol Pocie. Przez lata dręczyli i mordowali, swoi swoich, Khmerzy Khmerów. Ci, którym udało się przeżyć, zostali bez domów, bez bliskich, z traumą, chorobą, obłędem Bywa, że ich niewola trwa od dziesięcioleci. Samotność, ciemność i pustka. Udaje się dotrzeć tylko do nielicznych i rozpocząć leczenie. Dokoła widać bogactwo, które karmi się biedą i strachem. Nieopodal stoją świątynie Angkoru, odwiedzane przez miliony turystów z całego świataWojciech Tochman, z chłodną precyzją i ujmującą wrażliwością, opowiada o ludziach, których odwaga została na zawsze złamana. O bólu, którego nie dało się ukoić. O lęku, który nie odszedł i wciąż sprzyja przemocy. O nieufności, która zabija wspólnotę. Także o bezradności wobec uczuć i wobec choroby.W książce Tochmana dzisiejsza Kambodża to lustro, w którym odbija się cały świat.Na domowe więzienie skazani przez własne rodziny są ci chorzy, którzy kogoś zaatakowali, stale coś niszczyli, kradli sąsiadom. Strach przed agresją to powód uwięzienia. Niejedyny. Bo jest i drugi. Chodzi o kobiety. Niekoniecznie te groźne. Rodziny boją się, że chorej nie upilnują: odejdzie zbyt daleko od domu, zostanie zgwałcona. To raczej pewne - tak twierdzą i lekarka, i psycholog, i bliscy chorych. Bywa, że gwałt nie wydaje się rodzinom tak straszny, jak to, co z gwałtu może wynikać. Dziecko, mówią, wydane na świat przez zgwałconą obłąkaną, będzie rosło z piętnem. Więc, by naznaczonego dziecka uniknąć, lepiej chorą zatrzasnąć w klatce, skuć łańcuchem, zamknąć w chlewie.(fragment książki)Wojciech Tochman (ur. 1969) - jeden z najważniejszych polskich reporterów i autorów literatury faktu. Jego książki, wśród nich m.in. Jakbyś kamień jadła, Dzisiaj narysujemy śmierć i Wściekły pies, wywołują ożywione dyskusje i niemal natychmiast wchodzą do kanonu reportażu. Dwukrotny finalista Nagrody Nike oraz Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Laureat Premio Kapuściński przyznawanej w Rzymie oraz Pióra Nadziei - wyróżnienia Amnesty International. Pianie kogutów, płacz psów to kontynuacja głośnych książek Jakbyś kamień jadła i Dzisiaj narysujemy śmierć - o codziennym życiu po ludobójstwach w Bośni i Rwandzie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?