Reportaż pióra Czesława Konecznego, syna znanego historyka i historiozofa Feliksa Konecznego. Tekst napisał i opublikował po swoim pobycie na Łużycach w 1913 r. na łamach „Świata Słowiańskiego” – pisma, które upominało się o prawa najmniejszego z narodów słowiańskich zmagającego się od wieków z nawałą niemczyzny.
Poprzez chrzest Mieszka I i jego poddanych Polska została włączona w społeczność chrześcijańską, a wiara w Chrystusa towarzyszyła polskim dziejom na przestrzeni wieków. Na tej długiej i krętej drodze przewodnikami narodu byli święci – zarówno wyniesieni na ołtarze, jak i pozostali, o których mało kto dziś już pamięta. Profesor Feliks Koneczny w swym monumentalnym dziele prowadzi czytelników przez wieki polskiej historii ukazując, że jedną z fundamentalnych cech polskości jest wprowadzanie etyki chrześcijańskiej w życie narodu.
Żyjemy w czasach urynkowienia służby zdrowia przez wielkie koncerny farmaceutyczne (Big Pharma). Powstało wiele chorób i epidemii, a w odpowiedzi na nie pojawiły się nowe leki i szczepionki. Nowe terapie nie mają nieraz udowodnionego działania, a niosą ze sobą skutki uboczne.
Lekarze stają się często tylko przedstawicielami wielkich firm.
Jak koncerny farmaceutyczne zawyżają ceny leków
Alergie pokarmowe wyolbrzymiany problem?
Czy wszyscy mamy depresję? O oszustwie koncernów medycznych
Zmieniające się ustalenia w sprawie kwasów omega-3
Jak wielki kapitał wspiera zmianę płci u dzieci
Nowe normy ciśnienia krwi w interesie firm farmaceutycznych?
Wielkie oszustwo tzw. złego cholesterolu
Otyłość epidemia choroby, którą odkryto w 2013 r.
Nietolerancja laktozy kolejna fałszywa epidemia?
Jak przegłosowano, że homoseksualizm nie jest chorobą
Jak przyjęto definicję śmierci mózgu? Przerażające fakty
Skuteczne terapie, które nie są stosowane
Prawdziwy powód zapaści służby zdrowia
Polska ma jeden z najbardziej restrykcyjnych systemów szczepień
Spisane dzieje ludzkości sięgają zaledwie pięciu tysięcy lat wstecz, a historia tego, co dopiero przed nami, może objąć jeszcze całe milenia… albo zakończyć się jutro. Od wyborów dokonanych przez nas zależy, czy nasze wnuki będą żyć w szczęściu i dobrobycie, a zasoby naszej planety nie wyczerpią się u kresu ich życia.
William MacAskill, oksfordzki filozof, którego myśl zawarta w niniejszej książce jest inspiracją dla najbardziej wpływowych osób na świecie, zapoznaje czytelników z longtermizmem – koncepcją, zgodnie z którą priorytetem moralnym naszych czasów powinno być działanie na rzecz jak najlepszej przyszłości ludzi.
Jednak jeśli chcemy, aby nasza cywilizacja przetrwała, nie wystarczy, że będziemy pracować nad cofnięciem zmian klimatycznych czy powstrzymaniem kolejnej pandemii. Wyzwania, jakie stoją przed nami, to także przygotowanie przyszłych pokoleń do życia na planecie, na której będzie królować inteligencja sztuczna, a nie biologiczna, koroną stworzenia zaś będą byty cyfrowe, a nie ludzie. Musimy mieć pewność, że nasza cywilizacja podniesie się po każdym upadku i zadbać o jej technologiczny i moralny rozwój, a w tym celu być gotowi na każde poświęcenie.
21 października 1966 roku młodą nauczycielkę z przedmieść Londynu wyrwało ze snu silne przeczucie, że wkrótce wydarzy się coś strasznego. Godzinę później w walijskim Aberfan doszło do tragedii - na górnicze miasteczko osunęła się część hałdy węglowej, zabijając ponad sto czterdzieści osób, w większości dzieci. Wśród lekarzy, którzy pojawili się na miejscu, był psychiatra John Barker.To on - dla jednych szarlatan, dla innych innowator łączący naukowe podejście z otwartością na ezoterykę - wpadł na pomysł niecodziennego badania: postanowił zebrać świadectwa osób, które w jakiś sposób przeczuły tragedię. By je odnaleźć, założył we współpracy z dziennikiem "The Evening Standard" Biuro Przeczuć, które z czasem przekształciło się w bazę danych zawierającą sny i wizje, mające posłużyć jako ostrzeżenia.Sam Knight brawurowo opisuje historię Barkera, jego współpracowników i podopiecznych - "żywych sejsmografów", "ludzkich sensorów katastrof". Biuro Przeczuć to również fascynująca opowieść o meandrach nauki i tajemnicza podróż do najbardziej niepokojących zakątków ludzkiego umysłu."Olśniewająca lektura. Intrygująca i przesycona aurą tajemniczości. "Biuro Przeczuć" opowiada o grupie śmiałków, którzy w latach sześćdziesiątych usiłowali zrozumieć najbardziej nieprzeniknione kwestie związane z ludzką egzystencją. Sam Knight spokojnie i racjonalnie, z doskonałym wyczuciem tempa opowiada o tym niesłychanym projekcie skupionym na ludziach, którzy wydają się zdolni do przewidywania przyszłości - ze szczególnym uwzględnieniem nadchodzących katastrof. To reportaż, która wciąga i niepokoi - wybornie napisany i bardzo wnikliwy." Patrick Radden Keefe"Sam Knight w "Biurze Przeczuć" dzięki niezwykłej wnikliwości i talentowi literackiemu porywa czytelników i zabiera ich w fascynującą i dogłębnie przemyślaną podróż po ukrytych zakamarkach ludzkiej świadomości. Przygotujcie się na zdumiewające odkrycia niemal na każdej stronie." Robert Kolker"Treściwa, smakowita, zabawna historia z nutą melancholii []. Obserwacje Knighta są trafne i przenikliwe [], autor analizuje zgromadzony materiał od strony neurobiologii, rozważa naturę efektu placebo, a także rolę oczekiwań i samospełniających się przepowiedni []. To świeży i wyrazisty reportaż." Dwight Garner, "New York Times""Dająca do myślenia książka oparta na wnikliwych badaniach []. Knight sonduje przestrzeń między przypadkowością a niezgłębioną tajemnicą zjawisk paranormalnych." National Public Radio"Elegancka i nieco ekscentryczna książka Knighta lśni jak żywe srebro. Autor nie marnuje słów i sprawnie zanurza się w tradycje myślenia o ludzkiej percepcji zdarzeń, czasie, strachu i śmierci." "New York Times Book Review"
Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty to opowieść o kraju, gdzie wieje tramontana, szatański wiatr z opowiadania Mrqueza, gdzie ludzie dla zabawy podpalają styropianowe figury większe od domów, a w święta obrzucają się cukierkami, błotem, zdechłymi szczurami i rzepą. To relacja z miejsc, gdzie w Wielki Piątek bije się w bębny, aż krwawią dłonie, a czarownice odpędza się ciepłą wódką. To także zbiór historii o bandytach, rzeźnikach, królach i tancerkach z zapomnianych miasteczek Kastylii-La Manchy, Andaluzji, Estremadury i Katalonii. Książka jest owocem trzech lat życia i podróży po Hiszpanii, a przede wszystkim pogoni za iberyjskimi fiestami. Szkiełko wytrawnego czytelnika, reporterskie oko i znakomity, czasem wręcz absolutny słuch podróżnika. Katarzyna Kobylarczyk prowadzi nas przez hiszpańską prowincję i wszystkie jej nieoczywistości z pasją właściwą odkrywcom nieznanych lądów. Stawia pytania o rolę sacrum w zlaicyzowanym społeczeństwie, kwestionuje stereotyp słonecznej Espanii, przygląda się życiu małych, zamkniętych wspólnot, które praktykują przedziwne i niezrozumiałe rytuały. Ta książka dowodzi, że wciąż słabo znamy jeden z największych krajów Europy. Bartosz Panek, Program II Polskiego Radia
Charles Baudelaire (1821-67) - francuski poeta, tłumacz (między innymi Edgara Poe, pod którego wpływem tworzył), krytyk literacki parnasista, postromantyk, prekursor symbolizmu. Sławę przyniósł mu skandalizujące tom poezji ""Kwiaty zła"", za opublikowanie którego autorowi wytoczono proces o obrazę moralności. Od tego tomu też przylega doń opinia ""poety przeklętego"" (odtrąconego przez rodzinę i świat geniusza, opiewającego nie tylko piękno, ale też zło i bzydotę). Towarzyszy jego poezji motyw spleenu (śmierci za życia, zblazowania), połączony z kontrastowym motywem ucieczki od świata, podróży (np. Zaproszenie do podróży). Kto wie czy nie tym właśnie, swego rodzaju ucieczką, podróżą (ale wgłąb siebie) jest zbiór studiów Pożeracz opium i inne szkice. Opublikowany w 1860 roku zbiór ""Les paradis artificiels"" (który niemal w całości publikujemy w przekładzie Leona Choromańskiego) to na pół poetyckie, na pół filozoficzne opowieści o stanach upojenia wywołanych przez opium i haszysz
Książka Friedricha Reck-Malleczewena to dziennik prowadzony od maja 1936 r. do października 1944 r. przez pisarza literatury dziecięcej, który na dojście Hitlera do władzy zareagował przejściem na katolicyzm. Koniec zapisków to moment, kiedy Reck-Malleczewen został aresztowany za podkopywanie morale armii niemieckiej. Wypuszczony, został ponownie aresztowany w grudniu 1944 za krytykę inflacji. Zmarł w obozie w Dachau w niewyjaśnionych okolicznościach ok. stycznia-lutego 1945 roku. Ta przetłumaczona na wiele języków i wciąż żywo komentowana niezwykła książka jest dowodem tego, że siła przekonań moralnych stoi ponad bezprawiem opartym na sile, pozostając inspirującym świadectwem niezłomności ducha jednostki.
Książkę Borowskiego czyta się "jednym tchem" nie tylko dlatego, że zawiera całą mnogość rozmaitych anegdot, niekiedy bardzo zabawnych, i udatnie buduje sylwetkę charakterologiczną filozofa, ale i - a może nawet przede wszystkim - dlatego, że czytamy przekład kongenialny zarówno co do struktury tekstu, jak i co do jego sensu. Przedsięwzięcie nie było proste, Borowski bowiem, być może zainfekowany stylem Kanta, częstokroć buduje labiryntowe zdania podrzędnie złożone, w których łatwo się zagubić. W polskim przekładzie te zdania nie irytują ani nie utrudniają lektury, lecz łagodnie i zrozumiale płyną wartkim nurtem, konsekwentnie w siebie przechodząc. Dodatkowym urokiem lektury jest subtelna archaizacja tekstu, dokonana z ogromnym wyczuciem dawniejszej polszczyzny. Tłumaczom należą się tutaj owacje na stojąco!Tę biografię koniecznie należy czytać wraz ze wstępem tłumaczy. Oczywiście jest on napisany polszczyzną współczesną. Odznacza się, tak samo jak przekład, świetnym stylem i sporym polotem, zawiera nieocenione informacje o samym Borowskim, o innych biografach Kanta, a także okraszone smakowitym poczuciem humoru komentarze do celnie wybranych z tekstu Borowskiego niekonsekwencji w prezentacji postaci.Często można się spotkać z opinią, że na dobrą sprawę Kant nie ma żadnej biografii poza dziejami swego myślenia i że napisanie zajmującej biografii filozofa z Królewca jest po prostu niemożliwe. Takie zdanie podziela na przykład Otfried Hffe, autor znanej również w Polsce pracy o filozofii Kanta. Zadaje temu kłam książka Borowskiego, która - o czym warto napomknąć - została w sporej części poprawiona, uzupełniona i ostatecznie zaakceptowana przez samego Kanta.Ludwig Ernst Borowski (1740-1831) - duchowny protestancki (luteranin), późniejszy biskup i arcybiskup Kościoła luterańskiego - nie był wprawdzie profesjonalnym filozofem, ale znał Kanta i pozostawał z nim w bliskiej zażyłości przez pięćdziesiąt lat, a niewykluczone, że nawet nieco dłużej. Był zatem bez wątpienia predysponowany do napisania wartościowej i wiarygodnej biografii przyjaciela.Z recenzji dr. hab. Janusza MizeryLudwig Ernst Borowski(1740-1831) - luterański pastor, przyjaciel Immanuela Kanta, autor jego pierwszej biografii, pełnił szereg wysokich funkcji w Pruskim kościele.
In his essay-manifesto of 1999, Zenon Fajfer defined liberature – a literary genre encompassing works whose authors intentionally design the shape of the book, so that it matches their textual message. Extending beyond the growing literary research on liberature, this book presents the theatrical contexts of the genre. Grounded in original archival research, it discusses the theatre practice of Zenon Fajfer and Katarzyna Bazarnik (Zenkasi), as well as the post-war British avant-garde author, B.S. Johnson, whom they see as a liberatic author avant la lettre. Tracking the connections between their work in different media, the monograph considers how their theatrical experience may be related to the invention of unconventional aesthetic solutions in literature. “Encounters in Theatre and Liberature is an important and valuable contribution.” From the review by Prof. Dariusz Kosiński, Jagiellonian University “This […] book is original, challenging, thoroughly researched and fully deserves to be published.” From the review by Prof. Vanessa Guignery, École Normale Supérieure de Lyon Katarzyna Biela is a research and teaching assistant at the Institute of English Studies of the Jagiellonian University in Kraków. This is her debut scholarly monograph, resulting from research as part of the Diamond Grant entitled “B.S. Johnson and Liberature.”
Jest to przede wszystkim studium o pewnym fragmencie historii filmu dokumentalnego, o tym, jak pod szyldem "kina prawdy" powstało "kino nieprawdy", o tym, z jaką ostrożnością należy podchodzić do filmów niefikcjonalnych. Pokazuje ono, jak istotna dla ich właściwego odczytania staje się wiedza historyczna, znajomość okoliczności ich realizacji oraz intencji, jakie przyświecały twórcom. Wreszcie to też książka o tym, jak realia życia ludzi żyjących na wsi, uprawiających ziemię, uległy wypaczeniu i "sformatowaniu" za sprawą dokumentalistów na usługach ideologii i jak bardzo cenny wkład w kulturę wnieśli twórcy, którym udało się ten wizerunek odkłamać w swoich filmach i publikacjach.Z recenzji prof. Mikołaja JazdonaDr hab. Jadwiga Hukov, prof. UJ - od 1996 roku pracuje w Instytucie Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się filmem dokumentalnym i fabularnym Europy Środkowej. Od 1997 roku działa w komisji selekcyjnej i Radzie Programowej Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Juror ponad trzydziestu międzynarodowych festiwali filmu dokumentalnego. Opublikowała jako Jadwiga Głowa/Hukov między innymi: Dokument po przełomie. Film dokumentalny lat 90. w Europie Środkowo-Wschodniej / Zooming in on History's Turning Points. Documentaries in the 1990s in Central and Eastern Europe (wstęp i red., Kraków 1999); Dokument filmowy epoki Havla (Kraków 2005); esk a polsk dokumentrn film w e evropeizace / Czeski i polski film dokumentalny w czasach europeizacji (wstęp; red. Jadwiga Hukov, Jan Kipa, Iwona Łyko, Praha 2015).
Wstrząsająca książka Antje Vollmer wiąże najróżnorodniejsze świadectwa w pełną napięcia historię wschodniopruskiej rodziny, która sprostała najtrudniejszym wyzwaniom swoich czasów. Autorka stworzyła dla obojga Lehndorffów imponujące epitafium. "Die ZEIT"Antje Vollmer w podwójnej biografii przypomina historie rodzinne dwojga młodych arystokratów z odległych dziś Prus Wschodnich, którzy poświęcili życie własne oraz swych córek i krewnych dla ratowania ludzkiej godności.Garstka Niemców zaryzykowała wstąpienie do antyhitlerowskiego ruchu oporu, by po wielu próbach 20 lipca 1944 r. ostatecznie ponieść klęskę. Podłożona bomba w sali narad w Wilczym Szańcu nie zabiła Adolfa Hitlera. Zamachowcy nie cieszyli się we własnym kraju szczególnym zainteresowaniem. Do grona niemal zapomnianych członków wojskowej frondy należał także Heinrich hrabia Lehndorff. To on już na przełomie 1939 i 1940 roku dołączył do kręgu skupionego wokół Henninga von Tresckowa i Clausa Schenka hrabiego von Stauffenberga. Jednak 4 września 1944 roku, mając zaledwie trzydzieści pięć lat, po dwóch dramatycznych próbach ucieczki hrabia Lehndorff został stracony w Berlinie- Pltzensee.W Podwójnym życiu Antje Vollmer odkryła niemal nieznany rozdział historii antyhitlerowskiego spisku. Ukazała także prywatne i polityczne aspekty klęski, wykorzystując niepublikowane wspomnienia pióra Gottliebe von Lehndorff, odpisy utrwalonych na taśmie rozmów, listy jej oraz jej męża Heinricha von Lehndorffa - w tym także jego wstrząsający, list pożegnalny - wreszcie nieznany materiał fotograficzny. Osadzeni w historycznych wydarzeniach rozgrywających się w Niemczech i Europie, obserwujemy dramatyczne dni i godziny poprzedzające zamach z 20 lipca 1944 roku.
"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety. Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone wspomnienia zaczną cuchnąć. Dlatego tak ważne jest, żeby to dziecko zaczęło krzyczeć, żeby wykrzyczało z siebie tę traumę, poczucie winy i strach. W "Kato-tacie" dziecko właśnie krzyczy, prostym, zwykłym językiem, wypranym z zawiłości literackiego stylu. Dopóki ten niezrozumiały ból siedzi cicho, dziecko będzie nadal cierpieć, choćby miało sto lat.Jeśli wyobrazimy sobie "Niedole cnoty" Sadea w połączeniu z "Malowanym ptakiem" Kosińskiego przeniesione na Dolny Śląsk w realia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - możemy w przybliżeniu określić "Kato-tatę". Czytając tę książkę schodzimy do piekła i zastanawiamy się ile takich piekieł znajduje się w naszym najbliższym otoczeniu.
Polska publicystyka emigracyjna, nawet ograniczona cezurą „po 1945 roku”, stanowi bardzo zróżnicowany temat badawczy, mający już świetne opracowania i analizy motywów, charakteru, problemów, gatunków, twórców, wpływu. Ciągle jednak jesteśmy raczej na etapie wyznaczania kolejnych celów badawczych (mapowania), niż syntezy ułatwiającej choćby rozpoznanie zależności pomiędzy publicystyką emigracyjną i krajową (w kontekście skomplikowanych losów pisarzy, takich jak miedzy innymi Stanisław Mackiewicz, Melchior Wańkowicz, Teodor Parnicki, Maria Kuncewiczowa).
Właściwie każdy człon frazy „polska publicystyka emigracyjna” wymaga objaśnień i dopracowania terminologicznego . „Polska” to znaczy pisana przez Polaków, na tak zwane polskie tematy, przez Polaków przebywających na emigracji. „Publicystyka”, czyli rodzaj pisarstwa lokowanego, jak mówił Adolf Bocheński, „piętro wyżej” od informacji, a zatem zawierającego opinie i komentarze wiarygodnego autora (eksperta); pozostaje kwestia kryteriów wiarygodności/autorytetu nadawcy, stosunek odbiorców do treści publicystycznych, rodzaju mediów (prasa, radio, telewizja, ale także książki, druki ulotne, broszury), stylu i języka gatunków publicystycznych. „Emigracyjna” wreszcie – tworzona przez emigrantów czy także krajowców przemycających swoje artykuły i książki do wydawnictw emigracyjnych. Te dość oczywiste konotacje stanowią zaledwie zalążek zbioru wątpliwości i pytań związanych z szerokimi możliwościami interpretacji pojęcia obejmującego wymiar miejsca i przestrzeni twórczej autorów, genealogię dziennikarską, historię i zadania emigracji.
Ze Wstępu
Pod pozorem walki o uratowanie świata manipulują ludźmi.Korumpują i zastraszają władze.Sprzeciwiają się psychiatrii, nękają lekarzy i walczą o delegalizację leków.Oficjalnie są kościołem, ale funkcjonują jak mafia.Scjentolodzy działają w bezwzględny i precyzyjnie zaplanowany sposób.Jeden z ich byłych liderów, Mike Rinder, przez lata piął się po szczeblach skomplikowanej hierarchii tej organizacji. Gdy był niemal na szczycie - postanowił odejść. Po latach nadużyć, niewolniczej pracy i ciągłej kontroli znalazł w sobie odwagę, by uciec. Wciąż próbuje namówić do tego samego swoje dzieci.Ta książka to wstrząsające wyznania i rozpaczliwa próba odzyskania rodziny, którą - jak niemal wszystko - odebrała mu sekta.***W jakich luksusach pławi się scjentologiczna elita?Dlaczego udało im się zwerbować Toma Cruise'a i Johna Travoltę, a Michaela Jacksona i Davida Beckhama już nie?Po co członkowie sekty podpisują kontrakt na miliard lat?I jak się wyrwać, gdy ucieczka jest niemal niemożliwa?"Wstrząsająca opowieść o usprawiedliwianym religią uwikłaniu w przemoc, kłamstwo, nadużycia. Książka stawia pytanie o mechanizmy sekty, które mogą działać również w innych grupach. Lektura obowiązkowa, dla każdego, kto chce zrozumieć zjawisko emocjonalnego uzależnienia od wspólnoty religijnej."Tomasz P. Terlikowski
Podróż do tajemniczego świata ludzkich zmysłówZapach porannej kawy, dźwięki ulubionej piosenki, miękki koc otulający ramiona Rejestrujemy otaczający nas świat i nawet nie zwracamy na to uwagi.A co jeśli nasze zmysły nas zwodzą?Mogłoby się okazać, że kawa ma przykry zapach, piosenka to sekwencja kolorów, a dotyk materiału niemal pali skórę.Do czego zdolne są dzieci, które nie czują bólu?Jak nie oszaleć, kiedy słyszy się nawet ruch gałek ocznych?Dlaczego bliskie osoby nagle widzimy jako zombie?Z takimi problemami do doktora Guya Leschzinera zgłaszają się ludzie z całego świata. Przez pryzmat niecodziennych, nierzadko tajemniczych chorób swoich pacjentów uznany neurolog pokazuje, jak działają zmysły i co się dzieje, kiedy ich praca zostaje zaburzona. Udowadnia, jak bardzo nasze odbieranie rzeczywistości jest uzależnione od mózgu.
Deszcz czy mróz, skwar czy roztopy nie było wyjścia, ojczyzna w potrzebie. Młodzi dentyści, najczęściej świeżo po studiach, pakowali narzędzia i ruszali w teren.Plombowali, czym mogli, częściej rwali. Tłumaczyli, jak używać szczoteczki do zębów. Walczyli nie tylko z szalejącą próchnicą, ale z ludzką niewiedzą, bólem i strachem. Zdarzało się, że musieli przyszyć odcięty palec albo odebrać poród.Niektórzy na ich widok uciekali, choć częściej ustawiały się kolejki. Nic dziwnego, uzębienie obywateli przypominało stolicę w ruinie. Dla wielu pacjentów był to pierwszy w życiu kontakt z lekarzem. Ból zębów leczyło się wódką i okładami z piasku.Reportaż Aleksandry Kozłowskiej to nie tylko fascynujący, chwilami mrożący krew w żyłach kawałek historii polskiej medycyny. To także barwny portret powojennej wsi, obyczajów, przesądów, warunków, w jakich żyli ludzie. Wreszcie wyjątkowa opowieść drogi, w którą autorka rusza śladami swojej mamy i innych wędrownych stomatologów z czasów PRL.
Arthur Greiser – modelowy funkcjonariusz narodowosocjalistycznej partii, kierownik polityczny (gauleiter) tzw. Kraju Warty i namiestnik państwa (Reichsstatthalter) w części okupowanej Polski włączonej do Rzeszy. Jego kariera rozpoczęła się od wstąpienia do NSDAP – jak sam powiedział – dla ”chleba i pracy". Przeszedł wszystkie szczeble awansu aż do kręgu zaufanych Hitlera, wykazując własną inicjatywę w realizacji zbrodniczego planu likwidacji wszystkiego, co świadczyło o polskości ziemi, którą miał zniemczyć.
Autorzy książki szczegółowo omawiają etapy rozpoczętej w Gdańsku karier oraz kształtowanie się osobowości nazistowskiego władcy odpowiedzialnego za ludobójstwo dokonane na Polakach i Żydach. Przedstawiają dowody zbrodni oraz złożone zagadnienia historyczne i prawne.
Proces Greisera był pierwszym, jaki został przeprowadzony przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w 1946 roku. Prekursorko określono w nim zasady odpowiedzialności karnej ludobójcy, który własnoręcznie nikogo nie uśmiercił. Przed Trybunałem oskarżony nie przyznał się do winy i twierdził, że nie wiedział o zarzucanych mu zbrodniach, za dokonanie których – wywodził – odpowiedzialni byli tylko Hitler i Himmler. W uczciwym procesie ważną rolę odegrał prokurator – doktor Mieczysław Siewierski, profesor Uniwersytetu Łódzkiego.
*
Dieter Schenk urodził się14 marca 1937 roku We Frankfurcie nad Menem. Kryminolog, prawnik, publicysta, pisarz . Autor wielu książek na temat narodowego socjalizmu oraz dziewięciu utworów scenicznych.
W Niemczech i w Polsce stał się znany jako kontynuator wątków badawczych i naukowych dotyczących zasad odpowiedzialności karnej za zbrodnie popełnione przez nazistów w Polsce w czasie li wojny światowej. Od 1989 roku jest autorem wykładów na temat historii narodowego socjalizmu na Uniwersytecie Łódzkim, a w roku 2017otrzymał na tym uniwersytecie tytuł doktora honoris causa. Za książkę o obronie Poczty Polskiej miasto Gdańsk nadało mu tytuł honorowego obywatela.
Jako członek Amnesty International współtworzył grupę współpracy „Policja i tortury". Jest autorem niemieckiego i polskiego wydania biografii gdańskiego gauleitera Alberta Forstera oraz generalnego gubernatora Hansa Franka. Polska odznaczyła Dietera Schenka Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, a Niemcy - Orderem Zasługi Republiki Federalnej Niemiec na Wstędze. Oprócz tego otrzymał w Polsce, m.in. za książkę o mordzie na lwowskich profesorach, tytuł Kustosza Pamięci Narodowej.
Prof. dr hab. Witold Kulesza – od 1973 roku zatrudniony w Katedrze Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego.
Jego zainteresowania badawcze koncentrują się na prawnokarnej ochronie czci i godności jednostki, wolności wypowiedzi oraz zbrodni systemów totalitarnych i odpowiedzialności karnej ich sprawców, ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedzialności sędziów i prokuratorów za zbrodnie sądowe.
Od początku pracy zawodowej współpracownik Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi, od 1994 roku jej przewodniczący. W latach 1998-2006 dyrektor Głównej Komisji Badania - a następnie - Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, wiceprezes IPN. Współautor projektu ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia 18 grudnia 1998 roku, którą wprowadził do polskiego prawa karnego pojęcie i karalność „kłamstwa oświęcimskiego". Członek-kurator Międzynarodowego Kuratorium Badania Powojennego Wymiaru Sprawiedliwości w Wiedniu. Stypendysta Fundacji im. Alexandra von Humboldta.
9. tom w serii "Bóg-Człowiek-Świat" przybliża aktualny stan wiedzy na temat nauczania św. Pawła zawartego w jego czternastu listach, które Kościół uznał za kanoniczne. Emanuje z nich apostolski zapał i teologiczna przenikliwość Apostoła Narodów.Celem tego podręcznika jest dostarczenie niezbędnych wskazówek, ułatwiających pierwszą lektury owych pism, zrozumienie ich treści oraz leżącej u ich podstaw teologii. Z takiej perspektywy Juan Luis Caballero omawia strukturę formalną i zawartość listów Pawłowych. Podstawą jego dociekań jest postać tekstów, która przetrwała do naszych czasów. Każde z pism zostało poddane analizie według następującego schematu: okoliczności powstania listu, jego struktura i treść, płynące z niego nauczanie. Listy omawiane są w kolejności ich napisania, która różni się od porządku, jaki znamy z lektury Pisma Świętego. Ostatni rozdział przedstawia całościową wizję głównych wątków teologii św. Pawła.Autor publikacji:Juan Luis Caballero - kapłan, wykładowca na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie. Jego praca dydaktyczna i badawcza dotyczy Nowego Testamentu, koncentruje się głównie na Listach św. Pawła. Członek kolegium redakcyjnego czasopisma "Scripta Theologica". Seria BÓG CZŁOWIEK ŚWIAT - Mądrość w zasięgu ręki!Dla "głodnych wiedzy" miłośników mądrości.Dla studentów, kleryków, sióstr zakonnych i kapłanów.Dla katechetów i wychowawców.Dla pragnących wzbogacić swoje życie i życie swoich dzieci.Dla ekspertów ds. komunikacji, polityki, ekonomii, zdrowia, edukacji.Kolekcja podręczników "Bóg - Człowiek - Świat" w bardzo atrakcyjnej formie przybliża wiedzę teologiczną, filozoficzną oraz tematykę innych nauk.
Aktor, śpiewak, malarz, poeta... Witold Conti był człowiekiem wielu talentów, lecz zasłynął przede wszystkim jako popularny w latach 30. amant filmowy. Występował u boku takich gwiazd jak Adolf Dymsza, Jadwiga Smosarska i Maria Malicka, a przedwojenna prasa rozpisywała się na temat jego kolejnych ról i dopytywała o kulisy życia prywatnego. Na przestrzeni lat wiązał się zarówno z kobietami, jak i mężczyznami. Książka przybliża historię zapomnianego polskiego aktora, znanego m.in. z głównej roli w filmie Janko Muzykant. Wyłania się z niej bohater o złożonej osobowości i barwnym życiu uczuciowym, który pragnął przede wszystkim miłości i zrozumienia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?