Szokująca, makabryczna, prawdziwa!Książka o ludziach, którzy z miłości torturowali, oszukiwali, zdradzali, zjadali i zabijali. Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu "Zbrodnie Bez Cenzury", przedstawia kilkadziesiąt historii wstrząsających przestępstw, które łączy jedno - uczucie mogące odebrać nie tylko rozum, ale i życie.Łącząc wiedzę z lekkością pióra i umiejętnością opowiadania o najbardziej potwornych szczegółach, autorka opisuje le crime passionnel, czyli zabójstwa z namiętności, zbrodnie powodowane folie deux - wspólną paranoją, przestępstwa, których motywem jest sadystyczna lubieżność, ale także chorobliwa miłość własna. W pasji odkrywania największych mroków ludzkiej natury nie waha się podjąć tematów tabu - kanibalizmu i nekrofilii.W książce pojawia się wszystko to, czego najbardziej szukają fani true crime - dużo w niej rekwizytów, takich jak śrubokręty, nożyczki, grille, zamrażarki, gorące żelazka, wałki kucharskie. Występują też odrażające postaci w stylu japońskiego kanibala-celebryty czy rosyjskiego wilkołaka. To nie są historie z happy endem!Zbrodnia i śmierć z miłości to wartka opowieść, pokaźna dawka czarnego humoru, sporo fachowej wiedzy kryminalistycznej, nieco romantyzmu i dużo gore!
11 niesamowitych historii niezwykłych kobiet Mieszkały w mieście albo na wsi, ich życie wyglądało inaczej, marzyły o czym innym I nagle rozszalała dziejowa zawierucha w jednej chwili zmiotła ich dotychczasowy świat. Wszystkie zostały wojowniczkami. Wojna odebrała im młodość i całkowicie odmieniła życie. Przyniosła nowe wyzwania, na które nikt nie był przygotowany, a z którymi trzeba było się zmierzyć. Nastały mroczne czasy trudnych wyborów, bohaterskich decyzji i czynów, za które płaciło się krwią - własną, kolegów z oddziału albo najbliższych. Kobieca wrażliwość inaczej filtruje rzeczywistość. A jednak wojenne dziewczyny, podobnie jak mężczyźni, z dumą i poświęceniem konspirowały, walczyły, uczestniczyły w dywersji, były łączniczkami i przewodniczkami. A jeśli przyszedł taki rozkaz, flirtowały z Niemcami Aresztowane, przechodziły brutalne śledztwa, były katowane, skazywane na śmierć. Wrogiem był im każdy okupant - niemiecki czy sowiecki - bez różnicy. Pomimo nieludzkich czasów i przeżyć, które wycisnęły niezatarte piętno, pozostały w sercach młodymi dziewczynami pełnymi godności, marzeń i nadziei na przyszłość. Czasami wręcz niewiarygodne, a jednak prawdziwe historie opowiadane żywym językiem przez ich bohaterki porywają, zmuszają do refleksji, wzruszają. Nie do takiej wojny przywykliśmy, nie taki jej obraz znamy z męskich wspomnień. Warto odkryć jej kobiece oblicze!
Każda kobieta, która siada przed lustrem, korzysta z wynalazków Maxa Factora - tusz do rzęs ze szczoteczką, cienie do powiek, wodoodporny makijaż. To on wymyślił słowo "make-up". Jego firma kosmetyczna odniosła globalny sukces. I to on pokazał całemu światu, jak za pomocą makijażu wydobyć prawdziwe piękno.Jako siedmiolatek sprzedawał przekąski w teatrze w Łodzi. Ambitny chłopiec został pomocnikiem aptekarza i perukarza, a potem fryzjerem. Dzięki tym doświadczeniom zaczął eksperymentować z kosmetykami, co pozwoliło mu później zrewolucjonizować świat makijażu. Na dworze Romanowów dbał o wizerunek carskiej rodziny, ale prawdziwa kariera zaczęła się, gdy wyjechał do Hollywood.Dla Fabryki Snów wymyślił podstawy filmowej charakteryzacji. Kreował wizerunek największych gwiazd kina i był ich bliskim przyjacielem. Swoim pudrem uratował karierę Rudolfa Valentino, Rita Hayworth zawdzięcza mu rude loki. I tylko on potrafił (po polsku!) okiełznać kapryszącą Polę Negri. Twarzami jego marki zawsze są największe gwiazdy: Marylin Monroe, Elizabeth Taylor, Priyanka Chopra.Dzięki chłopakowi z Polski sekrety piękna ekranowych gwiazd są dostępne dla wszystkich kobiet.
Nowe wydanie porywającej, nagradzanej książki, która podbiła zarówno serca krytyków, jak i czytelników. Ocalały z Shoah emigrant z Polski przybywa do Stanów Zjednoczonych, by robić karierę w Hollywood. Wygrywa casting organizowany przez wytwórnię Metro-Goldwyn-Mayer i zostaje aktorem. Wygląda na to, że ziszcza się amerykański sen. Sprawy komplikują się jednak, gdy przeszłością Hersha zaczynają interesować się agenci FBI. Czy nie jest on przypadkiem uczestnikiem międzynarodowego, komunistycznego spisku?
Zapraszamy do fascynujących podróży po półkach z książkami, po wspaniałych księgozbiorach znanych, mniej znanych lub całkiem obcych nam bibliofilów. Wspólnym mianownikiem wszystkich opisywanych bibliotek są oczywiście książki, ale już ich zawartość, koncepcja i motywacja są u każdego bibliofila inne. Jeden jest nieskomplikowanym zbieraczem, inny – wyrafinowanym kolekcjonerem, jeszcze inny – pasjonatem określonej tematyki, inny zbiera książki jako lokatę kapitału, a najoczywistszą motywacją do tworzenia bibliotek jest po prostu zamiłowanie do czytania.
Poprzez teksty o prywatnych bibliotekach chcemy pokazać, jak ważne jest posiadanie książek, kolekcjonowanie, powroty do przeczytanych lektur, a także w jaki sposób lektury ukształtowały bohaterów niniejszej książki, jak stawały się życiowymi drogowskazami i wzbogacały ich życie. Jak fenomenalnie wpływają na ich pamięć i ogólną kondycję! Reportaże o domowych bibliotekach mogą stanowić poradnik, po jakie lektury sięgać, gdy chaos i nadmiar propozycji wydawniczych wprawia w zakłopotanie, a pracownicy księgarni mają problem z poleceniem właściwej pozycji. W opisywanych bibliotekach wspominane są takie tytuły, że czasami nawet dobrze zaopatrzona biblioteka może skapitulować! Szykujcie się Państwo do podróży w prawdziwą książkową dżunglę!
Zapraszamy do biblioteki: potomka arystokratycznego rodu Potockich – bibliofila Marka Potockiego, wieloletniego redaktora „Magazynu Literackiego Książki” Piotra Dobrołęckiego, programisty komputerowego i największego fana Stephena Kinga w Polsce – Sebastiana Kubańczyka, wykładowczyni i artystki, której praca zdobiła polski pawilon na Międzynarodowej Wystawie Architektury w Wenecji – Anny Barlik, dziennikarza, krytyka muzycznego i redaktora Rafała Księżyka, właściciela największej kolekcji komiksów Mateusza Trąbińskiego, kapitana żaglowca Małgorzaty Czarnomskiej, historyka literatury, krytyka, tłumacza i wykładowcy akademickiego Jana Zielińskiego, agentki literackiej i redaktorki Agaty Żabowskiej, pastora, prorektora Wyższego Baptystycznego Seminarium Teologicznego Mateusza Wicharego, dziennikarza sportowego Stefana Szczepłka, antykwariusza Waldemara Szatanka, pisarki Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, poety Marka Czuku, nieżyjącego już dziennikarza i autora tekstów piosenek Marka Gaszyńskiego, varsavianisty Tomasza Lerskiego, językoznawcy, lekarza i poety Piotra Müldnera-Nieckowskiego, dramaturga Michała Pabiana, wydawczyni Anity Musioł, inżyniera rolnictwa, pedagoga i edukatora domowego Bartłomieja Marii Boby, bibliofilów Wojciecha Kochlewskiego i Jacka Żurawskiego, badaczki literatury Karoliny Felberg, tłumaczki i wydawczyni Joanny Rzyskiej, bibliotekarki, promotorki czytania Diany Chmiel, blogerki Aleksandry Pasek, reżysera teatralnego i telewizyjnego Andrzeja Domalika, terapeutki Anny Siemińskiej, powstańca warszawskiego Witolda Kruczka-Abuładze, bioinformatyka, specjalisty inżynierii biomedycznej i inżynierii tkankowej Wojciecha Jana Karwowskiego, fana science fiction i właściciela wydawnictwa Mag – Janusza Rodka oraz publicysty i filozofa Tomasza Terlikowskiego.
Ten cykl ma unikatową wartość. Jest zapisem zarówno indywidualnych gustów czytelniczych portretowanych, jak i ich miłości do literatury. Miłości towarzyszącej im najczęściej przez całe zawodowe życie.
W tekstach pojawiają się tytuły przełomowe w biografiach bohaterów, jak i książki czytane aktualnie. Od biblioteki – do serca, od biblioteki – do życia. Poprzez książki, gawędy literackie dowiadujemy się o życiu bohaterów, o ich marzeniach i planach.
„Jeżeli książka wysokiego lotu nie natrafi na czytelnika wysokiego lotu – zawiśnie w powietrzu, chybi. Gotowość, aktywność, wysiłek twórczy potrzebne są na obu krańcach tego połączenia” – pisał w Lapidariach Ryszard Kapuściński. Mirosława Łomnicka portretuje czytelników wysokiego lotu, tworząc sama tego rodzaju literaturę. Idealne połączenie.
Łukasz Maciejewski, dziennikarz, krytyk filmowy i teatralny
Za panowania króla Kraka
Zdarzyła się historia taka:
W smoczej jamie pod Krakowem
Mieszkał sobie taki smok,
Co na widok stada owiec
Zaraz głośno cmokał: – Cmok!
Potem bardzo głośno mlaszcząc
Zjadał owce raz – dwa – … sześć
i za chwilę kłapiąc paszczą
Patrzył, co by jeszcze zjeść.
Całe miasto strach ogarnął.
– Ratuj królu – wołał lud –
Przyszłość się przedstawia czarno,
Ten gad pożre cały gród!
W paszczy smoka zginie Kraków,
Więc nas ratuj! Rób co chcesz,
Ale ratuj swych rodaków,
No i siebie ratuj też!
Autor opisuje losy dzielnych pilotów bombowców z okresu II wojny światowej - Kazimierza "Dziunka" Bileckiego oraz Johna Edge Kerslake'a. Dziunek po ukończeniu Szkoły Orląt w Dęblinie brał udział w ciężkich walkach kampanii wrześniowej 1939 r., podczas których został ranny. Po rekonwalescencji przedostał się w dramatycznych okolicznościach do Anglii, gdzie uczestniczył w walkach i szkoleniach nowych pilotów. Tam znalazł miłość życia oraz wielu przyjaciół i drugą ojczyznę. John Kerslake, przyjaciel Dziunka, został jego szwagrem. Autor pokazuje, jak często w tamtym okresie otrzymywana była bezinteresowna pomoc od zupełnie obcych sobie ludzi. Książka została również napisana dla młodszego pokolenia i osób z Anglii, aby przybliżyć im historię Polski. Zawiera informacje o zmieniających się granicach Rzeczypospolitej, życiu ludności pod zaborami, odrodzeniu państwa w 1918 r. oraz trudnej sytuacji narodu polskiego w czasie II wojny światowej. Wiedza ta pozwala lepiej zrozumieć losy rodziny Kazimierza Bileckiego.
Czy formuła uniwersytetu jest dziś zagrożona? Na czym powinna polegać jego misja? W czym tkwi jego siła i znaczenie? W książce O niebo lepiej ksiądz profesor Antoni Dębiński odpowiada na te pytania także na podstawie własnych doświadczeń, poniekąd sam staje się bohaterem własnej opowieści. Odsłania przed nami poszczególne stopnie akademickiego wtajemniczenia, oprowadzając nie tylko po swoim KUL-u dwóch kadencji rektorskich, nie tylko po prawie rzymskim, którym żyje na co dzień, ale także po Lublinie, swoim mieście, gdzie mieszka i pracuje. Ujawnia też kulisy trudnych decyzji życiowych i personalnych. Odpowiada na pytanie, czy nauka musi być uwikłana w politykę, wyjaśnia, jak to jest podlegać jednocześnie władzy ministerstwa i Watykanu. Tłumaczy, dlaczego medycyna na uniwersytecie jest normą, a nie ekstrawagancją, punktuje przykłady obecności prawa rzymskiego w naszym życiu, odpowiada na pytanie, według jakiego prawa sądzony był Jezus z Nazaretu, wymienia zasługi naszych rodaków dla konstytucji amerykańskiej, świętego Izydora dla Internetu czy wpływ zaborców Rzeczypospolitej na rozwój polskiej kultury prawnej. Niespodzianek jest wiele i dlatego też O niebo lepiej można wpisać na listę lektur obowiązkowych nie tylko dla miłośników Lublina czy KUL-u, ale wszystkich, którym leży na sercu kształt polskiej nauki i kultury.
Zawsze po stronie prawdy. Zawsze po stronie najsłabszych. Zawsze całym sobą.Dla jednych był najukochańszym "dziadkiem", fantastycznym szefem i świętym kapłanem, dla innych atakującym Kościół samozwańczym inkwizytorem, pragnącym zemsty ukrainożercą i skłóconym ze wszystkimi cholerykiem.Na jego pogrzebie pojawiły się osoby niepełnosprawne intelektualnie, działacze narodowi, polscy Ormianie, opozycjoniści z okresu PRL i dziennikarze, od lewej do prawej strony. Najmniej było przedstawicieli hierarchii kościelnej.Przez całe życie był niczym ogień, jakby wziął sobie do serca wezwanie z Apokalipsy: "Obyś był zimny albo gorący". I ten ogień wielu parzył: Służbę Bezpieczeństwa PRL, jej tajnych współpracowników, kościelnych karierowiczów i tych, którzy - jak uważał - w imię politycznej zgody postanowili zapomnieć o zbrodni na rodakach. Wielu mogło liczyć na jego pomoc, na rozmowę, na słowa wsparcia, na pomoc materialną, ale najwięcej poświęcił osobom upośledzonym intelektualnie. Zamieszkał z nimi w Radwanowicach i to było miejsce, gdzie najczęściej się uśmiechał.Pierwsza biografia ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego to opowieść o człowieku, który - nawet za cenę odrzucenia i materialnego ubóstwa - żył w zgodzie z własnym sumieniem, odważnie i radykalnie."Wielu wolałoby omijać szerokim łukiem nierozwiązane problemy z przeszłości Kościoła i Polski, ale on nie potrafił milczeć, nie umiał zejść z tej drogi. Płacił za to ogromną cenę samotności i niezrozumienia" - powiedział na jego pogrzebie bp Damian Muskus.
Krzysztof Medyna, nestor polskiego jazzu, urodził się 18 kwietnia 1949 roku w Jeleniej Górze. Wychowywał się w rodzinie o wieloletnich tradycjach muzycznych. Jego dziadek, Aleksander Szwarc, był przedwojennym dyrygentem Reprezentacyjnej Orkiestry Wojska Polskiego. Matka studiowała pianistykę w Konserwatorium Muzycznym w Warszawie (dziś: Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina). W latach siedemdziesiątych był członkiem m.in. Quidam Jazz Quartet oraz współzałożycielem grupy Breakwater. W tym czasie był także kierownikiem zespołu akompaniującego Jerzemu Połomskiemu na trasach w Polsce, Czechosłowacji, NRD i Związku Radzieckim. Do USA wyjechał w styczniu 1982 roku, gdzie jako profesjonalny saksofonista nawiązał współpracę z hermetycznym środowiskiem jazzowym Nowego Jorku. W lutym 2007 roku wraz z kwintetem Komeda Project wziął udział w nagraniu płyty Crazy Girl. W 2009 roku koncertował wspólnie z wybitnym polsko-amerykańskim pianistą jazzowym Adamem Makowiczem.
UWIELBIANA, POŻĄDANA I SAMOTNA. PORYWAJĄCA BIOGRAFIA LEGENDARNEJ DIWY
Była jedną z najbardziej pożądanych kobiet swoich czasów. Jej zachwycające arie operowe rzucały na kolana tłumy.
Jaka jest prawda?
Ukochana primadonna, schodząc ze sceny, stawała się porywcza i wybuchowa. Z wyrachowaniem zdradzała męża. Los nie pozostawał jej dłużny. Arystoteles Onassis - najbogatszy wówczas człowiek na świecie - zmusił Callas do ukrywania ciąży, a później dziecka, które zmarło kilka dni po porodzie. Wreszcie porzucił ją dla Jacqueline Kennedy. Życie Callas to opowieść o wzlotach i upadkach. O licznych skandalach, samotności i odrzuceniu. O złotej erze opery, triumfach na legendarnych scenach La Scali i Metropolitan Opera oraz o współpracy z największymi artystami epoki.
Są historie, które nie chcą być opowiedziane
Nie opowiadała synowi o kuli, która trafiła ją podczas ucieczki. Nie mówiła mu o głodzie, który czuła nieustannie. Ani o śmierci, którą widziała unoszącą się kłębami nad lasem.
Nie znajduje dziś w Ustrzykach Dolnych miejsc, które jego matka mogła kiedyś oglądać. Nie ma już domów ani bożnic, tylko rozrzucone po polach i lasach kości. Kiedyś mieszkali tu Żydzi, Polacy i Ukraińcy. Przyjaciele, sąsiedzi. Aż przyszła wojna. Salomea przeżyła okupację, getto i obóz śmierci w Sobiborze, z którego razem z trzystoma innymi osobami uciekła. Wojnę przeżyło kilkadziesiąt z nich, kobiet - tylko siedem.
Krzysztof Potaczała przez sześć lat prowadzi śledztwo dziennikarskie - chce poznać kobietę, która kiedyś mieszkała w jego miasteczku. Ta jednak całe życie zacierała ślady o swojej przeszłości. We Francji odnajduje jej syna, który pomaga mu zrozumieć, kim była Salomea - choć sam wie o matce niewiele. Do życia powraca świat bieszczadzkiego sztetla wraz z mieszkańcami, którzy zniknęli za murami gett i obozów. Ona uciekła - ale nigdy tak naprawdę tych murów nie opuściła.
Suarez. Najlepsi piłkarze świata Luis Suarez, zwany najbardziej zabójczym snajperem na świecie, to jeden z najlepszych środkowych napastników XXI wieku. Kibice go uwielbiają. A on robi to, co kocha najbardziej: gra w piłkę i zdobywa bramki. Co o nim wiadomo? Że pochodzi z Urugwaju, ma za sobą długą i krętą drogę na szczyt, pełną wzlotów, upadków, łez, gniewu i ciężkiej pracy. Jego historia stanowi wspaniałą inspirację dla młodych fanów futbolu! Na kartach tej książki znajdziesz prawdziwą opowieść o Suarezie. Dowiesz się, jakim był dzieckiem - zadziornym, walecznym kilkulatkiem, który za wszelką cenę chciał wygrywać nawet ze starszymi i silniejszymi chłopakami. Prześledzisz ścieżkę jego kariery, pierwsze treningi z wujkiem El Chango, a później kolejne kluby: Urreta, Nacional, Groningen, Ajax... Zobaczysz, jak ciężką pracą nad doskonaleniem naturalnego talentu przekuwał marzenia w mistrzowską grę. W życiu Luisa były także mroczniejsze chwile, popełniał poważne błędy, zdarzały mu się bolesne upadki. Jednak najważniejsze było to, w jaki sposób się z nich podnosił i stawał coraz silniejszy i dojrzalszy. Dzięki tej książce przekonasz się, że upartemu Urugwajczykowi sukcesy nie zawsze przychodziły łatwo. Ale nawet w trudniejszych chwilach, gdy musiał płacić za błędy, wiedział jedno. Był piłkarzem. To wszystko, czego był pewien. Był winien kibicom i kolegom z drużyny, aby dać z siebie wszystko. Żaden z obrońców nie miał szans. Luis był dla nich zwyczajnie zbyt szybki!
Iniesta. Najlepsi piłkarze świata Andres Iniesta jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy swojego pokolenia i jednego z najwspanialszych pomocników wszech czasów. Jego dominacja w środku pola jest bezdyskusyjna. Ma na koncie wiele świetnych asyst i pięknych goli, a lista jego trofeów jest długa: dziewięć tytułów mistrzowskich La Liga, cztery puchary Ligi Mistrzów, Piłkarz Roku UEFA, Najlepszy Zawodnik Mistrzostw Sezonu, Drużyna Roku UEFA i ścisła czołówka w dwóch plebiscytach Złota Piłka. Doprowadził Barcelonę do zdobycia wielu tytułów mistrzowskich. Dzięki tej książce odkryjesz początki niezwykłej kariery hiszpańskiego pomocnika. Dowiesz się, jak szybko ujawnił się talent Andresa, który już jako sześciolatek był uważany za najlepszego piłkarza w rodzinnej Fuentealbilli. Wkrótce stanął przed ogromną szansą: otrzymał miejsce w La Masii, młodzieżowej akademii klubu FC Barcelona. Był wtedy małym chłopcem, bał się rozłąki z rodziną, ale już wiedział, co chce robić w życiu. Trenować, grać, zwyciężać. I cały czas uczyć się od najlepszych. Przeczytasz również, jaki Iniesta jest naprawdę: pracowity, konsekwentny, czasami nieco zbyt skromny, wciąż dążący do doskonałości. Jego marzenia spełniały się wielokrotnie, ale zawdzięczał to swojej pracy i ciągłym, niekończącym się treningom. I zawsze widział, że ma do osiągnięcia coś więcej. Przekonasz się też, co w prawdziwym futbolu rzeczywiście się liczy i jak to się dzieje, że zawodnicy w drużynie wydają się rozumieć bez słów. Katalońskiemu pomocnikowi zdobywanie trofeów nigdy się nie znudzi!
Modrić. Najlepsi piłkarze świata Wczesne dzieciństwo Luka Modrić spędził na zboczach gór Welebitu, gdzie z ukochanym dziadkiem wypasał kozy. Te spokojne dni skończyły się wraz z wybuchem wojny. Po tragicznej śmierci dziadka rodzina przeprowadziła się do najbliższego miasta. I tam osamotniony chłopiec odkrył swoją miłość: piłkę nożną. Jeśli tylko było w miarę bezpiecznie, Luka całymi dniami ćwiczył z piłką na hotelowym parkingu. Był świetny. Cierpliwie szlifował swój talent. Aż któregoś dnia trenerzy lokalnego klubu zaprosili go na trening. I to był początek. Ta książka opowiada o chłopcu, który dzięki wielkiej determinacji stał się prawdziwą supergwiazdą takich klubów jak Dinamo Zagrzeb, Tottenham czy Real Madryt, którego barwy reprezentuje nieprzerwanie od 2012 roku. Luka już jako dziesięciolatek miał marzenie: grać w reprezentacji Chorwacji i przynieść jej chwałę. Sukcesy nie przychodziły jednak od razu. Był dobry, ale musiał być wybitny, aby osiągać swoje cele. Codziennie więc trenował i sumiennie wykonywał wszystkie zalecenia trenerów. I uczył się zachowywać spokój w ogniu walki. Nie bać się o wiele większych i silniejszych chłopców. I nawet po zwycięstwie Luka powtarzał sobie: Mogę być jeszcze lepszy. Mogę myśleć jeszcze szybciej... Modrić udowadnia, że jeśli jest się wytrwałym, można spełnić każde marzenie. Ten filigranowy pomocnik wiele razy słyszał, że jest za mały, za słaby. A przecież sprostał każdemu wyzwaniu. Z tej emocjonującej opowieści dowiesz się, jak wielkim hartem ducha wykazuje się Luka, który doskonale wie, że w piłce nożnej najważniejsza jest umiejętność gry zespołowej. Aby zwyciężyć, potrzebna jest cała drużyna! Modrić: Przyjęcie, zwód w prawo i strzał!
Nie tylko Bałtyk oddziela Polskę od Szwecji. Jeszcze większą barierę tworzy diametralnie inne myślenie o wychowaniu dzieci, obowiązkach rodziców i roli państwa opiekuńczego, które uosabiają nauczyciele, pracownicy socjalni, sędziowie i urzędnicy.Wielu Polaków przeżywa tu szok kulturowy: Szwedom obce jest nakazywanie czegoś dzieciom, besztanie ich czy ograniczanie ich wolności, nie wspominając o karach fizycznych. Pojawia się nieufność: "Pamiętaj, jak w socjalu wezmą ci dziecko, to już po nim!". I strach, gdy szwedzcy urzędnicy zapraszają rodzinę na spotkania, sprawdzają, jak żyje.Maciej Czarnecki, przeplatając opowieści o losach polskich dzieci i rodziców w Szwecji, napisał wielowymiarowy reportaż o zderzeniu naszej mentalności ze skandynawskimi procedurami i tradycjami wychowawczymi.
Mieszkająca od lat w USA Zuzanna Marcinkowska-Golec – romanistka, pedagog, tłumacz – uczyniła ulicę swego dzieciństwa, słynne Wielkie Schody w Tarnowie, metaforą losu jej rodziców. Ukazała ich życie na tle dziejów rodziny, ale i w obliczu toczącej się nieubłaganej, tragicznej historii wypełniającej ubiegły wiek. Urodzeni na początku stulecia w podtarnowskim Pawęzowie, dorastali w atmosferze wiejskiego Podkarpacia (ojciec) i tarnowskiego sierocińca Sióstr Felicjanek (matka). Zmuszeni warunkami życia, szybko osiągnęli samodzielność, pokonując niełatwe schody międzywojennej, a później okupacyjnej codzienności. Odnaleźli się po wojnie, zamieszkując już jako rodzina w pobliżu tarnowskich Wielkich Schodów. Niezwykle autentyczna, szczera i wielobarwna opowieść o ich życiu przenosi czytelnika, jak wehikuł czasu, do miejsc i wydarzeń rzadko dotykanych piórem. Obrazy życia w międzywojennym, a później okupowanym Tarnowie i okolicach, w Krynicy-Zdroju, gdzie w czasie okupacji matka znalazła zatrudnienie, a wreszcie konspiracyjnej działalności ojca w szeregach WiN i tragicznych po wojnie jej konsekwencji – to bardzo skrótowe migawki tej rodzinnej epopei, której poznanie poszerza horyzonty doświadczenia polskich dziejów. To piękne i bardzo cenne świadectwo patriotyzmu i pamięci przechowywanej z myślą o przyszłych pokoleniach, aby miały świadomość wartości ożywczych soków zawartych w korzeniach ich losu.
Od Autorki:
Wielkie schody to wspomnienia o Rodzicach. Starałam się w nich zapisać wszystko, co podyktowała mi pamięć – to niedoskonałe źródło wiedzy o przeszłości. Spora część tekstu to próba oddania głosu samym Rodzicom. Przytaczam ich własne słowa, rozmowy, gawędy i opowiadania, którymi raczyli często mnie i moją siostrę. Są też w książce echa moich lektur i te oficjalne źródła zostały wskazane w przypisach.
Książka dzieli się na trzy części: pierwsza jest poświęcona Mamie, druga – wraz z Aneksem – Tacie, a trzecia ludziom, którzy ich otaczali. Niemożliwe było dla mnie uniknięcie zazębień historii ze świata Mamy i Taty, przedstawienie ich życiorysów jako całkowicie rozłącznych. W końcu ich losy były nierozerwalnie splecione.
Fragment książki:
„Inne wczesne wspomnienie Taty z okresu pierwszej wojny światowej to obraz armii maszerującej polną drogą od Lisiej Góry w stronę Pawęzowa. Był rok 1914. Pasł krowy. Wojsko ciągnęło cały dzień, bez końca, a Tato, który wczesnym rankiem wygnał krowy na pastwisko za wsią, stał i patrzył. Żołnierze szli równym, zwartym szykiem, nie dało się więc przepędzić krów na drugą stronę drogi i nie było jak wrócić do domu na obiad. Czasem czekał tak godzinami na dziurę w pochodzie. Na tej drodze po raz pierwszy widział samochód. Jechało to dziwo samo, bez konia, na czterech kołach ze szprychami i podskakiwało na wybojach. Jechał nim generał z gęstą miną ze swoim adiutantem. Tak wkradała się w życie Taty historia. Złowróżbnym, wężowym ruchem maszerującej armii wpełzała w losy zwykłych ludzi, których potrzeby były proste: być wśród swoich i cieszyć się każdym dniem”.
Gdyby nie oni, większość przestępców chodziłaby na wolności do końca swych dni, poszkodowani nie mieliby jak dochodzić sprawiedliwości, a świat, w którym żyjemy, byłby znacznie bardziej niebezpieczny.
Oni. Operacyjniacy. Oczy i uszy policji. Patrzą na to, na co wielu wolałoby nie patrzeć. Słuchają o tym, czego czasem słuchać nie sposób. Godzinami, miesiącami, latami. Żmudnie sprawdzają, analizują, raportują. Często kosztem czasu wolnego, zainteresowań, życia rodzinnego. Nierzadko marzną w terenie. Zdarza się, że dostają od podejrzanego pod żebro… albo cios w plecy, od systemu, któremu służą.
Były policjant Michał Łańko i autor kryminałów Adrian Ksycki łączą siły w wyjątkowym projekcie – true crime powstałym na bazie rozmów z policjantami, którzy pracowali przy głośnych sprawach kryminalnych. Operacyjniak to nie jest kolejna fabuła o tym, jak nie było, ale mogło być. To opowieść o tym, jak było, podana w atrakcyjnej formie relacji charyzmatycznego sierżanta Młodziana – symbolu wszystkich operacyjnych, dla których służba jest misją.
A może zakochasz się w Górach Izerskich jak bracia Carl i Gerhart Hauptmannowie i porzucisz wszystko, by zamieszkać w Szklarskiej Porębie? Zapierająca dech w piersiach zimowa aura na Polanie Jakuszyckiej nie pozostawi Ci wyboru - założysz narty i rozpoczniesz najwspanialszą przygodę. Zajmiesz miejsce w pociągu na stacji w Jeleniej Górze i wysiądziesz dopiero pod samą Szrenicą. Wieczorem odpoczniesz w leczniczych źródłach w Świeradowie-Zdroju, a potem przyjmiesz zaproszenie na kolację od Wlastimila Hofmana i jego żony Ady. Zatopisz się w niezwykłych opowieściach o nieistniejącej wsi Gross-Iser, skarbach Szczeliny Jeleniogórskiej, strażnicy WOP Orle i skrytkach Grundmanna. Z głową pełną historii w dalszą podróż udasz się ciężarówką LIAZ, która zabierze Cię prosto do Huty Szkła Kryształowego "Julia" i Koenova-Pichovic, gdzie z latarni morskiej Jry Cimrmana dojrzysz samego Franka Dolasa, rozpętującego właśnie II wojnę światową! Ponad 30 fantastycznych historii czeka na odkrycie.
Dokonuje się właśnie zasadnicza zmiana kulturowa. Dominujący przez dekady model sukcesu, produktywności i dążenia do celu ulega erozji, odsłaniając pokłady tego, co słabe, niedoskonałe, nieudane, zwyczajne. W sferze publicznej pojawia się przyzwolenie na okazywanie własnej niemocy i bezsilności. Porażka przestaje wzbudzać wstyd, coraz częściej bywa postrzegana jako jedno z najbardziej powszechnych i zarazem twórczych doświadczeń. Autorka stawia pytania o jego wymiary - jak przegrywać we własnym stylu, czerpać satysfakcję z porażki, ale i jak używać jej do forsowania zmiany społecznej. Zastanawia się nad wywrotowym potencjałem bezsilności, która czerpie siłę z intuicji i niepokoju.W pasjonującym eseju Agnieszka Dauksza przygląda się strategiom oporu i taktykom przetrwania - przewodniczkami w tych poszukiwaniach są performerki, osoby publiczne, artystki, postacie literackie oraz zwierzęta. Na przykład meduzy, które łącząc swoje komórki, wyznaczają trop w dążeniu do "my" przekraczającego wrogość i osobnicze podziały.Autorka pyta, co to znaczy być osobą nieznaczną, i pisze, dlaczego właśnie odczucie tego stanu może pomóc w przetrwaniu wielogatunkowej wspólnoty.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?