Poruszająca, szczera i pełna emocji opowieść o kobiecie, która przez lata próbowała zrozumieć samą siebie. Justyna Konieczna-Knapczyk prowadzi czytelnika przez swoje doświadczenia depresji, lęku, neuroatypowości i długiej drogi do diagnozy spektrum autyzmu. Autyportret to nie tylko zapis osobistych zmagań, ale też refleksja nad wrażliwością, samotnością i społecznymi oczekiwaniami wobec normalności. Autorka z odwagą pisze o tym, o czym często się milczy - o bólu, wstydzie, wykluczeniu, ale i o nadziei, autoironii i potrzebie samoakceptacji. Książka dla tych, którzy czują się inni, którzy szukają słów, by opisać własne emocje i doświadczenia, i dla wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć świat osób w spektrum.
Jak uwolnić się od wstydu, który narzuca społeczeństwo? W książce "Oduczmy się wstydu" psycholog społeczny Devon Price obnaża mechanizmy wstydu systemowego przekonania, że to jednostka jest winna swojej biedy, wykluczenia czy porażek. To systemowe kłamstwo każe nam wierzyć, że sukces zależy wyłącznie od naszej ciężkiej pracy, a globalne kryzysy rozwiążemy sami poprzez indywidualne działania. Devon Price, czerpiąc z własnych doświadczeń i wiedzy psychologicznej, pokazuje, jak wyrwać się z pułapki samopotępienia i budować solidarność społeczną. Proponuje także zestaw ćwiczeń i wskazówek, które pomogą wam odbudować zaufanie do siebie samych i innych ludzi, a także przekształcić wstyd w wolę życia i energię do działania. "Oduczmy się wstydu" to przewodnik po emocjonalnym uzdrawianiu i krok ku bardziej empatycznemu, wspólnotowemu światu. Nie dajcie się samotności znajdźcie nadzieję i poczucie sprawczości we wspólnym działaniu. Rozpocznijcie własną drogę ku wolności od toksycznego wstydu!
udzie w spektrum autyzmu piszą czasem książki, w których przedstawiają światu swoje doświadczenia i swój sposób postrzegania świata. Często są to książki ciekawe i wartościowe po prostu dobre. Ta też jest dobra, ale pod pewnym względem wyjątkowa. Anita Widman-Drzewiecka, która jako dorosła kobieta usłyszała diagnozę zespołu Aspergera, postanowiła opowiedzieć o doświadczeniu oswajania się nią i o tym, jak pomaga jej ona w rozumieniu samej siebie. Uznała jednak, że dobrze będzie zaprosić do tego projektu terapeutę, któremu tę diagnozę zawdzięcza Jacka Gierusa. W ten sposób powstał wyjątkowy dwugłos, coś w rodzaju dialogu między pacjentką a terapeutą. Pani Anita opowiada o swoim dawnym życiu i życiu po diagnozie bardzo osobiście i bardzo refleksyjnie natomiast pan Jacek komentuje jej kolejne wypowiedzi z punktu widzenia psychoterapeuty, wyjaśniając czytelnikom pewne zjawiska, objawy i specyficzne dla osób w spektrum sposoby myślenia i doświadczania świata.
"Analiza fundamentalna i inwestowanie pozycyjne" to druga część trzytomowego cyklu Ewolucja gracza giełdowego. Tym razem autor pokazuje założenia inwestowania na podstawie fundamentów spółek, przy preferowanym horyzoncie inwestycji 3-5 lat.
Bulkowski przekonuje, że strategia "kup i trzymaj" jest w wielu przypadkach rozsądnym podejściem do inwestowania w akcje, pod warunkiem, że nieco zmodyfikujemy do niej podejście. Jak sam pisze "zbadaj spółkę, kup jej akcje i trzymaj je, aż zrealizują cały swój potencjał. A potem sprzedaj."
Według Bulkowskiego akcje wybrane jako długoterminowe inwestycje powinny stanowić rdzeń portfela. Dzięki temu inwestor może posiadać coś w rodzaju psychicznej poduszki amortyzującej wstrząsy związane z codziennymi wzlotami i upadkami. Analiza techniczna jest użyteczna do wyboru akcji, którymi handlujemy w krótkim terminie. Ocena fundamentalna przydaje się, gdy poszukujemy kandydatów z długoterminowym potencjałem.
Jak zawsze u Bulkowskiego, wszelkie oceny i zaproponowane strategie powiązane są z licznymi rankingami i statystykami dotyczącymi zachowania akcji. W tym wypadku autor koncentruje się na tym, jak zachowują się akcje o niskiej, średniej i wysokiej kapitalizacji. Czy większy potencjał mają te o niskiej wartości księgowej, czy nie. A może połączyć obserwację tego wskaźnika z oceną przepływów gotówkowych, wielkością dywidend, czy jeszcze innymi parametrami.
Naturalnie sam wybór spółki to nie wszystko, ważne są jeszcze zasady dotyczące tego kiedy kupić i w jaki sposób zakończyć daną inwestycję. Autor podaje mnóstwo przykładów z własnej historii.
"Spekulacja wahadłowa i transakcje jednodniowe" to ostatnia część trzytomowego cyklu Ewolucja gracza giełdowego. Thomas Bulkowski tym razem koncentruje się na zasadach wykorzystania krótkoterminowych wahań rynku. Wyjaśnia zasady wykorzystywaia formacji technicznych, formacji sytuacyjnych (związanych z ofertami publicznymi, publikacjami raportów finansowych, itp.) oraz innych kryteriów transakcji.Przedstawia również nowe narzędzie - wskaźnik formacji, którego zadaniem jest bezpośrednie wskazywanie momentów zawarcia transakcji. Jest to wskaźnik nastrojów rynku pomagający w rozpoznawaniu punktów zwrotnych.Jak zawsze korzysta z konkretnych przykładów i licznych statystyk pokazujących skuteczność wybranych strategii i metod.
Podstawy spekulacji to pierwsza część trzytomowego cyklu Ewolucja gracza giełdowego, w którym autor analizuje skuteczność najróżniejszych narzędzi, metod, technik i strategii giełdowych.
Jak zwykle u Bulkowskiego, nie są to teoretyczne rozważania ani poparte pojedynczymi przykładami deklaracje, w które trzeba po prostu uwierzyć. Każdą z prezentowanych metod poddaje on statystycznym testom – i dopiero wtedy uznaje ją za przydatną bądź nie.
Mimo zachęcającego tytułu nie jest to książka przeznaczona wyłącznie dla początkujących graczy giełdowych, choć z pewnością mogą oni z niej wiele skorzystać. Ambicją autora jest zaskoczyć, a także nauczyć czegoś inwestorów profesjonalnych.
Oto garść pytań, na które autor próbuje znaleźć odpowiedź:
Prawda czy fałsz: Uśrednianie kosztu zakupu obniża zyski.
Prawda czy fałsz: Proporcje Fibonacciego nie wyznaczają punktów zwrotnych skuteczniej niż inne liczby.
Prawda czy fałsz: Dywergencje hossy częściej okazują się nieskuteczne niż skuteczne.
Prawda czy fałsz: Sprzedawaj w maju i uciekaj.
Prawda czy fałsz: Stopy w większym stopniu ograniczają zyski niż ryzyko.
Autyzm i miłość to przewodnik stworzony z myślą o partnerach osób autystycznych.
Autorzy, Joe Biel, Faith G. Harper i Elly Blue, oferują praktyczne porady i strategie, które pomagają w budowaniu zdrowych, pełnych miłości relacji z osobami na spektrum autyzmu. Książka koncentruje się na kluczowych aspektach takich jak empatia, skuteczna komunikacja i zrozumienie unikalnych potrzeb oraz wyzwań, z jakimi mierzą się osoby autystyczne. Autorzy podkreślają znaczenie akceptacji i adaptacji w codziennym życiu, co pozwala na tworzenie harmonijnych i wspierających związków. Dzięki połączeniu osobistych doświadczeń z wiedzą teoretyczną, dostarczają czytelnikom cennych narzędzi, które pomagają w budowaniu trwałych i satysfakcjonujących relacji.
Anita Wojtkiewicz, znana jako Psycholog na spektrum w swojej książce opowiada o życiu i wyzwaniach osoby w spektrum autyzmu oraz z ADHD. W tym niezwykle osobistym wyznanie autorka opowiada o swoim dzieciństwie, rodzinie, pasjach, strategiach radzenia sobie w świecie, który jest pełen wyzwań. Dla wielu osób, które mają do czynienia z osobami w spektrum lub z ADHD lektura Cykli może być niezwykle ważną pomocą, pomagającą zrozumieć, jak niektórzy z nas postrzegają świat. Ta mozaikowa opowieść to sycąca porcja rzetelnej, najnowszej wiedzy psychologicznej, podanej bezpretensjonalnie i z humorem, doprawiona sma(cz)kami dzieciństwa i dorastania w neuroatypowej rodzinie. Bezcenna rzecz!Ewa Furgał, autorka książki Dziewczyna w spektrum Dla Anity Wojtkiewicz wszystko, co jest związane z tematyką autyzmu, jest pasją. Dlatego może mówić o tym bez końca, a wszystko, co Wam powie, jest poparte wiedzą, sercem i doświadczeniem.Jacek Hołub, autor książki Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera Cykle to książka, która w niezwykle zgrabny, pełen poczucia humoru i anegdot sposób, pokazuje - zarówno w formie, jak i treści szczególny sposób myślenia osoby autystycznej, w spektrum ADHD. Jeśli chcecie zajrzeć do neuroróżnorodnego umysłu jest to książka idealna, zapraszająca do czytania jej wielokrotnie i w różnych kontekstach.mgr Agnieszka Szadurska-Prokopiuk, psycholożka, psychoterapeutka
Każdy z nas ma doświadczenia traumy. Niezależnie od tego, czy jest to konkretne wstrząsające wydarzenie, czy ich seria, która w pewnym momencie się kumuluje, trauma może odbijać się w nas echem przez całe życie.
W książce "Trauma nasza powszednia" neurobiolożka, dr Tracey Shors bada traumę, skupiając się na jej wszechobecnym charakterze. Drobne i znaczące wydarzenia mogą prowadzić do traumatycznych przeżyć i wpłynąć na nasze zachowania. Tracey Shors stara się wyjaśnić neurobiologiczne przyczyny, dla których kobiety są znacznie bardziej podatne na stres i traumatyczne wydarzenia, co sprowadza się do tego, że trzykrotnie częściej niż mężczyźni cierpią na zespół stresu pourazowego.
Dzięki zrozumieniu, w jaki sposób nasz mózg reaguje na traumę i ćwiczeniu sprawdzonych technik, które mogą wytrenować nasz mózg i pomóc nam uwolnić się od tragicznych wspomnień możemy być lepiej przygotowani do pozostawienia za sobą traumatycznej przeszłości.
O autorce:
Dr Tracey Shors jest profesorem neuronauki behawioralnej i systemowej oraz członkiem Centre for Collaborative Neuroscience na Rutgers University. Jest także wiceprzewodniczącą i kierownikiem studiów podyplomowych na wydziale psychologii. Dr Shors opublikowała ponad 140 artykułów naukowych, w tym raporty w Nature, Nature Neuroscience, Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America i Science, a jej prace były prezentowane w Scientific American, The New York Times , The Washington Post oraz w NPR i CNN. Od ponad dwudziestu lat pracuje na Rutgers University.
***
To niezwykle potrzebna książka. Autorka, profesorka nauk o zachowaniu, wykorzystując swoje 30-letnie doświadczenie neuronaukowe, wyjaśnia, w jaki sposób trauma wpływa na nasz mózg, zmieniając go i w następstwie tego, wpływając na nasze myśli, emocje i zachowanie.
Dr Shors fantastycznie łączy udokumentowaną badaniami wiedzę i podejście kliniczne z prostym, łatwym do zrozumienia i przyswojenia, językiem zwykłego człowieka. Dzięki temu, książkę czyta się szybko i łatwo, mimo, że temat, który porusza, wcale łatwy nie jest.
W czytelny sposób porządkuje takie pojęcia, które często mylą się nawet specjalistom – stres ostry, stres przewlekły, trauma prosta i złożona, PTSD, itp. Podaje liczne przykłady z życia swojego oraz swoich pacjentów, co dodaje książce walorów praktycznych. I choć wyraźnie, już we wstępie Autorka podkreśla, że książka nie zastąpi konsultacji u terapeuty, lekarza, czy innego specjalisty, jak również przedstawia profesjonale sposoby pomocy po traumie, to nie pozostawia Czytelnika bez narzędzia do samopomocy – Trening Umysłu i Ciała - MAP.
To, oparta na badaniach naukowych Autorki, trzyetapowa metoda, która ma na celu pomóc przetworzyć Tobie każdy rodzaj osobistej traumy z przeszłości, odwrócić objawy i wzmocnić odporność na stresory w przyszłości. Tym samym, pomaga czytelnikowi rozprawić się z mózgiem, który po doświadczeniu traumatycznym, błądzi cały czas w przeszłości.
Lektura obowiązkowa i
To są brzydkie opowieści. Pan Robert wygrzebał je od złuszczonym naskórkiem świata, na dnie butelki i w innych miejscach, w które rzadko się zagląda, i podzielił się nimi, aby było nam nieprzyjemnie. Jako uczestniczący kronikarz pozbierał połamane historie i przetrącone życia, oddając sprawiedliwość tym, których w mniej wyrozumiałych oczach spotkałoby tylko wzruszenie ramion i rzucone krótko: "patologia". Ukazuje je przy tym w sposób wyzbyty poczucia wyższości i moralizatorstwa. Panarobertowa Wieś Cudów nie pasuje do wyobrażeń o tym, jak powinna wyglądać polska prowincja. W ogóle do niczego nie pasuje i w nosie ma, co ktoś sobie o niej pomyśli, i dlatego jest niepokojąco prawdziwa. Nie może być inaczej - wszak Wieś Cudów naprawdę istniała, a być może istnieje po dziś dzień. Radek Rak, pisarz ** Autor pytany o tę książkę odpowiada, że to po prostu druga część Zastrzału..., po czym, wzruszając ramionami, dodaje, że to taka literatura, którą nazywają zwierciadłem przy gościńcu.
Gdy Nadia de Vriees miała jedenaście lat zdiagnozowano u niej rzadką chorobę autoimmunologiczną – mastocytozę układową. Według lekarzy zostało jej niewiele lat życia. Pogodziwszy się ze śmiercią Nadia spędza całe dnie przed ekranem telewizora i komputera. Ku zaskoczeniu lekarzy zdrowieje i musi nauczyć się żyć w świecie, w którym nigdy nie nauczyła się żyć.
Zmaga się z depresją oraz myślami samobójczymi. Osobiste doświadczenie pisarki, poetki i badaczki przekształca we wnikliwe studium zależności między chorobą i tożsamością. Autorka otwarcie opowiada o walce z samookaleczeniami, próbami samobójczymi, uzależnieniami czy przemocą seksualną. Przez pryzmat jej doświadczeń możemy zobaczyć, w jaki sposób społeczeństwo traktuje słabszych, „nienormalnych”, zbyt grubych, czy zbyt chudych.
W następstwie mojej próby samobójczej dowiedziałam się, że istnieje różnica między chorobą cielesną a psychiczną, a także, że wobec ludzi należących do tej drugiej kategorii stosuje się zupełnie inne zasady.
Ta książka to przenikliwe i skondensowane studium uczuć, o których mówić nie wolno (tylko poezja zostawia na nie miejsce). Ale to przede wszystkim tekst, który żąda, aby „ranliwość” nie była czymś, co wymaga natychmiastowej naprawy. To jest poetycki manifest o czuciu bardziej, każący redefiniować nam to, co myślimy na temat zaburzeń bądź chorób psychicznych. Żądający szacunku i podmiotowości.
Małgorzata Halber – pisarka, rysowniczka
Ranliwość Nadii de Vries to opowiastka o szczególnej nadwrażliwości, o tym, że życie wewnętrzne ma nie mniej ciemnych zaułków niż to na zewnątrz. Ponieważ jestem facetem, prawdopodobnie nie dostrzegam bądź nie rozumiem wszystkich odcieni tego bólu, który autorka zawarła w swoim wyznaniu. Jednakowoż ją tłumaczyłem, a zatem starałem się oddać im wszystkim sprawiedliwość na poziomie języka. Ta przejmująca książka jest, według mnie, przeznaczona głównie dla młodych kobiet, chociaż i mężczyźni mogą się z niej również wiele dowiedzieć. Nadia uciekła przed demonami i jest dzisiaj uznaną i tłumaczoną poetką oraz akademiczką.
Robert Pucek – tłumacz
Jesteśmy bombardowani książkami i filmami na YouTube, które tłumaczą nam, jak być zdrowszymi, szczęśliwszymi, szczuplejszymi i odnosić sukcesy. Dowiadujemy się, że wszystko nam się uda, jeśli będziemy sprzątać mieszkanie, medytować, traktować porażki jako cenne lekcje, a problemy jako wyzwania i żyć chwilą. A my w to wierzymy.
Dlaczego więc coraz więcej ludzi cierpi na depresje, stany lękowe i wypalenie zawodowe? Bo wciąż uważamy, że to z nami jest coś nie tak i że to my musimy się zmienić. Być może cała literatura motywacyjna, która nam to wmawia, nie jest lekarstwem, lecz częścią choroby. Marion Donner tłumaczy nam, jak wiele tracimy, starając się być lepszymi wersjami samych siebie.
**
Ta książka przekonuje do wpuszczenia w nasze życie większej dawki bałaganu i ograniczenia ambicji dotyczących zawodowej kariery. Donner staje po stronie przegranych – tych, którzy nie nadążają, odstają od normy. Oni również stanowią cenną wartość.
„Het Parool”
**
Jeżeli świat wciąż ci wmawia, że nie jesteś wystarczająco dobra, zdrowa, zgrabna, sprawna, produktywna, nie dość pozytywnie nastawiona i nie dość zen, najwyższy czas, żebyś zaczęła się zastanawiać, co, na miłość boską, poszło na tym świecie nie tak.
Marian Donner
Dla większości z nas oczekiwanie na dziecko jest czasem wyjątkowej radości. Czasami jednak wydarza się faktycznie coś wyjątkowego i cały nasz świat ulega ogromnej zmianie - nasze dziecko rodzi się z jakimś rodzajem niepełnosprawności. Dla wielu rodziców to szok. Wielu z nich będzie zmagać się od teraz z codziennymi wyzwaniami, które mogą prowadzić do zmęczenia, wyczerpania, depresji, rozpadów rodzin.
Melanie Dimmitt napisała szczery poradnik dla wszystkich osób, które muszą odnaleźć się w świecie, w którym pojawia się dziecko z niepełnosprawnością. Korzystając z własnych doświadczeń oraz doświadczeń innych rodziców krok po kroku próbuje uspokoić lęki i niepokoje matek i ojców.
Dzięki wskazówkom i radom specjalistów dzieli się strategiami radzenia sobie nie tylko z procesem wychowawczym, ale również z obsesyjnymi myślami: „dlaczego mnie się to przydarzyło”, „czy kiedykolwiek będziemy szczęśliwi”, „czy przetrwa nasz związek”.
Melanie Dimmitt:
Zdecydowałam się napisać tę książkę, ponieważ moim zdaniem w światku niepełnosprawności, w kręgu rodzin dzieci o specjalnych potrzebach stanowczo zbyt mało uwagi poświęca się samopoczuciu rodziców.
Napisałam tę książkę dla osoby, jaką byłam przed dwoma laty. Dla mam i ojców zmagających się ze skomplikowanymi opisami USG, w których pojawia się sformułowanie wysokie ryzyko. Dla ludzi spędzających pierwsze tygodnie i miesiące rodzicielstwa na oddziałach intensywnej terapii i w poczekalniach niezliczonych specjalistów. Dla osób pełnych nadziei, których optymizm zaczyna się kruszyć pod naporem suchych danych medycznych.
Napisałam ją dla wszystkich którzy wbrew sobie, z krzykiem na ustach i strachem w sercu zostali wessani w świat dzieci o specjalnych potrzebach. Pisałam również z myślą o rodzicach rodziców – o dziadkach – oraz o bliższych i dalszych krewnych, o przyjaciołach, o każdym, kto rozpaczliwie pragnie zrozumieć i pomóc, a za cholerę nie wie, jak się do tego zabrać ani od czego zacząć.
Dorota Zawadzka – psycholożka rozwojowa, doradczyni rodzinna
Ta książka to przewodnik. Przewodnik po wędrówce, na którą nikt nie chce wyruszać. Wasza droga to wychowanie dziecka z niepełnosprawnością. Szlak jest trudny, ale nie idziecie sami. Jest z wami osoba, którą kochacie najbardziej na świecie. Wasze dziecko.
Jestem pewna, że każdy kto przeczyta tę książkę, zrozumie, że narodziny dziecka z niepełnosprawnością – w przypadku autorki chłopca z porażeniem mózgowym – to nie koniec świata, ale początek niezwykłej, wspaniałej więzi. Czy będziecie płakać? Pewnie tak. Czy będziecie się wściekać na świat, że jest niesprawiedliwy? Na pewno.
Na pewno też nie pożałujecie, że przeczytaliście opowiedziane autorce historie wspaniałych ludzi, rodziców i dzieci dotkniętych niepełnosprawnościami.
Autor mówi, że napisał Zastrzał albo trochę, żeby pożegnać się z przyjaciółmi i znajomymi, z których zdecydowana większość pożegnała się już z tym światem. Stąd w tej książce czułość. Z kolei elementy brutalne to tylko okruchy sprawiedliwości, na jaką zasługuje każda rzeczywistość. I tak z tych kart wyłania się „kraina świętości i cynizmu, cudzołóstw i miłości, komizmu i łez, zbrodni, kary i bezkarności oraz rozmaitych uzależnień”.
**
Brutalna i realistyczna, ponura i zabawna opowiastka etnograficzna z życia sfer niższych. Kto nie przeczyta, ten nie pozna Polski; kto zna Polskę, nie będzie się niczemu dziwił. Może.
Magdalena Środa
**
Lubię prozę Roberta. Jest bardzo ludzka, pozwala odetchnąć, polubić jego bohaterów, pomyśleć, że nie jest jeszcze tak źle na świecie, gdy ktoś jest tak czuły, a zarazem tak uczciwy wobec rzeczywistości jak Robert. Przynosi ulgę, szczególnie w tych wkurwiających czasach.
Ziemowit Szczerek
Walka jako metafora choroby, dość popularna także w przypadku depresji, spotyka się teraz z dużą krytyką. Zdaje się ona składać odpowiedzialność na barki chorego - jeżeli nie zdrowiejesz, to najwidoczniej nie walczysz wystarczająco dzielnie. Tymczasem, niezależnie od tego, czy masz raka czy depresję, powrót do zdrowia często absolutnie nie zależy od ciebie. Można to odczuwać jako walkę, ale nie zawsze to, jak dzielnie walczysz, ma wpływ na wynik. Możesz wiecznie być w terapii, brać leki, robić różne dobre rzeczy, a mimo to pozostawać głęboko nieszczęśliwy. Epizod depresji pojawia się zrządzeniem losu i często również od zrządzenia losu zależy jej przebieg, a także to, czy z niej wyjdziesz, i to, czy będziesz miał kolejny epizod. Są rzeczy, które możesz robić, aby stawić jej czoło, o czym będę mówiła w następnych rozdziałach, ale w ostatecznym rozrachunku nie zależy to tylko od ciebie.
Kiedy masz siedemnaście lat, świat stoi przed tobą otworem. Kiedy masz siedemnaście lat i umierasz na raka w hospicjum twoje perspektywy są bardzo mocno zawężone. Richie Casey znalazł się właśnie w takiej sytuacji. Mimo ograniczonych możliwości stara się wykorzystać jak tylko może ostatnie dni swojego nastoletniego życia. Ku utrapieniu lekarzy, pielęgniarek, i rodziców Sylvie, którą Richie poznał w hospicjum. Dorośli próbują chronić ich przed zagrożeniami, nie zdając sobie sprawy z potrzeb Richiego i Sylvie, a przede wszystkim z łączącego ich uczucia. Młodzi chcą przeżyć swoje krótkie życie bez względu na ograniczenia i konsekwencje. Pragną odnaleźć swą dorosłość i poczuć prawdziwy smak życia. Książka ""Ktoś na górze mnie nienawidzi"" otrzymała nagrodę dla najlepszej młodzieżowej książki 2013 roku przyznawanej przez Kirkus Reviews w kategorii historii miłosnych.
Ruby po drugiej stronie to niezwykła opowieść o tęsknocie i przyjaźni. Ruby Danes pragnie znaleźć prawdziwą przyjaciółkę, której będzie mogła powierzyć swoją największą tajemnicę. Obawia się, że prawda o tym, co kiedyś się wydarzyło w jej życiu spowoduje odrzucenie. Nie jest łatwo przyznać się do rodzinnej tajemnicy.
Rzeczywistość okazuje się inna i pojawia się nadzieja, że nie wszystko jest jeszcze stracone.
Książka "Ruby po drugiej" stronie została wyróżniona przez International Literacy Association, jako jeden z 25 tytułów polecanych w 2015 roku.
Migracja danych to przeniesienie danych ze starych systemów do nowego repozytorium. We współczesnym świecie zdominowanym przez systemy informatyczne, mamy do czynienia z ciągłymi projektami migracji danych. Jednak według badań ponad 40% projektów migracji danych nie mieści się w założonym czasie i budżecie bądź też jest całkowicie porzucanych.
Książka Johny Morrisa jest przeznaczona przede wszystkim dla kadry zarządzającej oraz członków kadry projektowej i ma na celu dostarczyć informacji niezbędnych do nadzoru procesu migracji danych oraz skutecznego przeprowadzenia go.
JOHNY MORRIS posiada ponad 25 lat doświadczenia w branży IT. Pracował jako programista, analityk, kierownik projektów oraz architekt danych. Przez ostatnich 20 lat współpracował jako niezależny konsultant z największymi firmami doradczymi, takimi jak CSC, Logica CMG oraz Price Waterhouse Coopers (PwC). Specjalizuje się w zagadnieniach migracji oraz integracji danych, realizując bardzo duże projekty dla korporacji, takich jak: Barclays Bank, National Grid Transco oraz British Telecom.
Czy nie masz czasami wrażenia, że biuro twojej firmy bardziej przypomina zakamuflowany dom dla obłąkanych, niż miejsce prowadzenia działalności gospodarczej? Czy nie kręcisz głową z niedowierzaniem, kiedy wspólnie z kolegami ślęczysz po godzinach w bezsensownych projektach? Czy niechęć do podejmowania ryzyka jest tak wszechobecna, że mierność staje się nakazem chwili? Jeśli te sytuacje wydają ci się znajome, może to oznaczać, że twoja firma już wyruszyła w „podróż do Abilene”.
Kiedy w artykule z 1974 roku Jerry Harvey użył po raz pierwszy określenia „paradoks Abilene”, firmy w całej Ameryce doświadczyły prawdziwego trzęsienia ziemi, którego efekty odczuwa się do dziś. Na przykładzie pewnej sytuacji rodzinnej, Harvey zauważył, że wydarzenia, które nas spotykają często nabierają tempa i zaczynają żyć własnym życiem mimo, że nikt nie chce w nich uczestniczyć. Harvey zwrócił również uwagę na to, że podobny proces występuje w bardzo wielu organizacjach działających na bardziej sformalizowanych zasadach, takich jak korporacje, związki religijne, organizacje społeczne, czy instytucje administracji publicznej. Określenie „paradoks Abilene” ujawniło słabość wielu środowisk biurowych w organizacjach na całym świecie. Harvey zaczął otrzymywać wiele listów opowiadających o doświadczeniach z podróży do Abilene w organizacjach, które przeznaczają ogromne ilości czasu i pieniędzy na projekty, które wszyscy członkowie tych organizacji uważali za kompletnie nietrafione.
Ta książka to kolejna terapia szokowa, jaką Jerry Harvey zaaplikował światowi biznesu. Jest to cykl wnikliwych i często rozśmieszających do łez „medytacji” na temat szaleństwa współczesnego życia organizacyjnego. Na przykładach historii i zdarzeń, z jakimi zetknęliśmy się chyba wszyscy (choć przedstawionych w zupełnie niecodzienny sposób), Paradoks Abilene przekonuje, że organizacje nieustannie skazują się na porażki, rozbudzając wśród swoich członków poczucie wyobcowania, nieufności, wszechobecnych konfabulacji i strachu przed podejmowaniem jakiegokolwiek ryzyka.
"Firmy prześcigają się w tworzeniu nowych produktów i usług. Podobnie, przyzwyczajeni do tego wyścigu, menedżerowie gonią za nowinkami, które mają im pomóc w zarządzaniu. A jednak ogromna część tych produktów i usług to po prostu stare wino w nowych beczkach, a nowinki poszukiwane przez menedżerów okazują się być starymi prawdami, których nie zdążyli ani zapamiętać, ani przemyśleć. "Paradoks Abilene i inne eseje o zarządzaniu" to książka zawierająca prawdy, które podobnie jak dobre wino, nabierają wartości z upływem czasu. Pisane przed blisko 40 laty eseje dotykają najbardziej istotnych problemów zarządzania. Istotnych wówczas i dzisiaj. Nieocenionym walorem książki jest jej gawędziarska forma – tak rzadka w dzisiejszym świecie poćwiartowanym na 3 najważniejsze zasady, 7 filarów, 5 niezbędnych kroków i inne części, które tak trudno złożyć w rozsądną całość. To absolutny must read dla każdego menedżera, bez względu na wiek, wykształcenie i branżę, którą reprezentuje." Tomasz Witkowski (autor książek: Zakazana psychologia, Psychomanipulacje, Psychologia kłamstwa, współautor Psychologia konfliktów i Podręcznik trenera)
Niewiedza jest błogosławieństwem dopóki nie sprawia bólu
Obudź się zanim stracisz wszystkie swoje pieniądze. Otaczający nas system finansowy jest tak skomplikowany, że coraz mniej z niego rozumiemy. Co więcej branża finansowa chce zdobyć nasze pieniądze proponując nam produkty, których nie rozumiemy i bazując na nieświadomości naszych własnych emocji. Paul Knott stara się w możliwie najprostszy sposób opowiedzieć o świecie finansów, gdzie czyhają na nas pułapki, jak możemy uchronić się przed niekorzystnymi ofertami i przede wszystkim o tym, jak "tworzone" są pieniądze.
Zrozumienie świata finansów jest tak naprawdę znacznie łatwiejsze niż wam się wydaje – ale pod warunkiem, że ktoś wam go właściwie objaśni, a wy zignorujecie wyjaśnienia nonsensowne. Jednak połowa tego problemu ma naturę nie techniczną, lecz biologiczną. Nasze mózgi są zaprogramowane w sposób, który sprawia, że słabo radzą sobie z inwestowaniem. Liczne eksperymenty dowiodły, że w pewnych sytuacjach ludzki mózg zawodzi z powodu wrodzonych zniekształceń poznawczych. Z To boli! dowiesz się, na czym polegają te słabości i jak nad nimi zapanować.
Lucy Walton
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?