Książka jest monografią zbiorową poświęconą wybranym zagadnieniom związanym z tożsamością kulturową Japończyków. Wszystkie zamieszczone w niej teksty ukazują różne aspekty, które potwierdzają tezę o niejednorodności dyskursu na temat tożsamości kulturowej w Japonii. Niektóre z nich wskazują na ogromną rolę instytucji państwowych, zwłaszcza edukacyjnych, lokalnych organizacji, ogólnokrajowych stowarzyszeń oraz instytucji religijnych nie tylko jako strażników rodzimej tradycji, ale także jako głównych twórców konstruktu, jakim jest narodowa tożsamość kulturowa.
- Agnieszka Kozyra, Tożsamość kulturowa Japonii a rzeczywistość jako absolutnie sprzeczna samo-tożsamość w filozofii Nishidy Kitaro
- Hanna Kelner, Niewolnica czy bogini? Wizerunek kobiety w tradycji shinto na przykładzie postaci Himiko w japońskiej literaturze kobiecej
- Anna Zalewska, Słynne ciastka, słynne sprzęty, słynne miejsca – mechanizmy tworzenia kategorii „słynnych rzeczy” w kulturze japońskiej)
- Urszula Mach-Bryson, Formacja osobowościowa człowieka herbaty (chajin) w duchu szlachetnego ubóstwa (wabi).
- Katarzyna Starecka, Cele „nowej edukacji” w okupowanej Japonii
- Agnieszka Konieczna, Oddzielenie shinto od buddyzmu (shinbutsu bunri) w Japonii eryMeiji (1868–1912)
- Zuzanna Tulińska, Synkretyzm shinto i buddyzmu na przykładzie Święta Zmarłych (Obon) w Japonii
- Katarzyna Duliasz--Gugała, Hierarchia kapłanów oraz obrzędowość przybytków przypisanych do Stowarzyszenia Świątyń Shinto (Jinja Honcho)
- Agnieszka Turowska, Wielkie Święto w Sawarze (Sawara no Taisai) w japońskim mieście Katori jako obrzęd religijny oraz festyn miejski
- Magdalena Augustyniak, Świątynia Izumo Taisha – dzieje i obrzędowość
- Marta Żukowska, Religijna doktryna i praktyka sekty konkokyo (Nauka Złotego Światła)
Szósty tom zainicjowanej przez Gabrielę Świtek w 2012 roku serii Archiwum Zachęty, w której publikujemy opracowania archiwaliów poświęcone historii i działalności wystawienniczej Galerii.
Polskie wydanie książki towarzyszącej wystawie Zimna rewolucja. Społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej wobec socrealizmu, 19481959.Publikacja w fascynujący sposób opisuje związki pomiędzy kulturą wizualną lat 50. a radykalną rewolucją społeczną, jaka dokonała się w Europie Środkowo-Wschodniej w tamtych latach.W zimnym klimacie narastających napięć międzynarodowych i umacniania się dyktatur komunistycznych doszło do głębokich przeobrażeń prowadzących do ustanowienia nowych hierarchii społecznych i urzeczywistnienia się dyktatury proletariatu. Autorki i autorzy, których teksty znalazły się w książce, dogłębnie badają przemiany społeczne lat 50. Poddając analizie materiał wizualny epoki, pokazują jak w zimnie socrealistycznej sztuki zakonserwowała się część prawdy o rzeczywistości tamtego okresu. Tym samym podejmują polemikę z utrwalonym przekonaniem, że socrealizm był odciętym od rzeczywistości społecznej spektaklem, który kreował nową rzeczywistość (Evgeny Dobrenko).Na publikację składają się eseje z pogranicza historii społecznej, historii kultury i sztuki oraz analizy wybranych przykładów z dziedziny malarstwa, architektury i urbanistyki, designu, fotografii, filmu i grafiki, reprezentatywnych dla krajów byłego bloku wschodniego: Polski, NRD, Czechosłowacji, Bułgarii, Rumunii i Węgier.Książka towarzyszy wystawie Zimna rewolucja. Społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej wobec socrealizmu, 19481959, którą jeszcze do 19 września można oglądać w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki.Książka w wersji z dwiema okładkami.
Przedstawiamy katalog wystawy poświęconej Krzysztofowi Pendereckiemu, prezentowanej w Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki od maja do września 2021 roku.
W publikacji znajdują się teksty Marii Anny Potockiej i Marka Stachowskiego oraz tekst opracowany przez M.A. Potocką na podstawie wypowiedzi Krzysztofa Pendereckiego.
„Niezależnie od tego, jaka jest czy jaka będzie muzyczna funkcja nutowo-wizualnych prac Krzysztofa Pendereckiego, można na nie również spojrzeć jak na skończone kompozycje wizualne. W takim momencie znika pytanie, co one otwierają. Ważne staje się źródło, z którego wynikają. Tym źródłem jest człowiek, który swoje emocje wkomponowuje w porządek i próbując uchwycić jakąś tajemnicę – ujawnia niecierpliwą energię” – pisze w katalogu Maria Anna Potocka.
Część ilustracyjna publikacji zawiera prace Krzysztofa Pendereckiego: wybrane partytury oraz szkice ogrodu, a także zdjęcia dworu i parku w Lusławicach wykonane przez Bartka Barczyka, Marka Bebłota i M.A. Potocką. W katalogu znajdują się również portrety Krzysztofa Pendereckiego autorstwa współczesnych artystów: Marcina Maciejowskiego, Bartka Materki i Beaty Stankiewicz, oraz wybrane fotografie Mariana Eilego z cyklu Rewizyta – Salvador Dali u Państwa Pendereckich.
Bob-Nosa Uwagboe dość szybko się przekonał, że sztuka jest skuteczną formą aktywizmu społecznego prowadzącego do zmian, które uważa za konieczne w swoim kraju. Dlatego artysta jako zaangażowany obywatel swoją twórczość koncentruje na przejawach niesprawiedliwości i łamania praw i godności człowieka oraz wszelkich oznakach patologii władzy, których doświadcza społeczeństwo Nigerii. W jego pracach powtarzają się karykaturalne portrety osób pełniących konkretne funkcje społeczne. Tak jak karykaturalne są ich wizerunki, tak karykaturą i kpiną jest sposób, w jaki wypełniają obowiązki wobec społeczeństwa – są bowiem oszustami, kłamcami, złodziejami, handlują ludźmi, są oprawcami seksualnymi.
Bob-Nosa Uwagboe tworzy w Protest Art Studio, które założył wkrótce po ukończeniu studiów. Swoje obrazy klasyfikuje jako kolorystyczne. Jest to bliski mu kierunek, który doskonalił, studiując malarstwo i sztuki piękne na Auchi Polytechnic. Artysta używa różnych materiałów: maluje akrylem, farbami olejnymi i w sprayu, rysuje kredkami i węglem. Wykorzystuje także materiały, które pochodzą z opisywanego świata: ubrania, worki, sznurki, papier, a także sztuczne włosy, piasek, nawet własne stare obrazy. Jego prace są sytuowane między sztuką abstrakcyjną a figuratywną. Przedstawiane postaci są upiorne i niejednoznaczne, tak jak życie przeciętnego obywatela, który nie radzi sobie ze światem pozbawionym przejrzystych zasad i praw dających poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.
Zebrane na wystawie prace stanowią kronikę czasów ORAZ przestrzeń, w której – jak w lustrze – odbija się dekadencja nigeryjskiego społeczeństwa pozbawionego podstawowych wartości czyniących ludzi „humanitarnymi”. „Moje obrazy są rejestracją działań skierowanych przeciwko takiemu społeczeństwu. Dokumentują także deprecjację wartości humanistycznych, wyrażającą się w aktach nieludzkiego traktowania ludzi przez ludzi. Współczesne społeczeństwo powinno przyjąć POKÓJ”.
100 zdjęć uznanego fotografika, w tym pokazane po raz pierwszy, bogactwo tematyki i różnorodność artystycznych strategii, do tego dwa eseje ujmujące je w kontekście historii współczesnej fotografii w Polsce. Oddajemy do Państwa rąk katalog towarzyszący wystawie „Witold Węgrzyn. Nieuchwytna materialność”. Mierząc się z tematami uniwersalnymi i podstawowymi, twórca posługuje się stylistyką typową dla malarstwa, grafiki czy rzeźby. W jego ujęciu fotografia staje się interdyscyplinarną przestrzenią poszukiwań i eksperymentów, a każde zdjęcie to środek poetyckiego wyrazu.
Witold Węgrzyn (ur. 1945) – artysta fotograf, pedagog ASP w Gdańsku, członek Związku Polskich Artystów Fotografików i Rady Artystycznej tej organizacji. Swoje prace prezentował na dwudziestu ośmiu wystawach indywidualnych i ponad trzystu sześćdziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Uhonorowany tytułem Artiste FIAP nadawanym przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej. Jego prace znajdują się w krajowych i zagranicznych kolekcjach prywatnych oraz w zbiorach muzeów w Polsce i Japonii.
Przez dziesięciolecia fotografia rozwijała się w kierunku coraz większego poziomu automatyzacji, industrializacji, początkowo opierając się na fabrycznych, żelatynowo-srebrowych materiałach, a później przyjmując postać cyfrową. Z jednej strony doprowadziło to do niezwykłej wprost demokratyzacji fotografii, ponieważ robienie zdjęć i to zdjęć niezłej jakości technicznej stało się dostępne właściwie dla każdego, z drugiej – do zaniku dawnego rzemiosła fotograficznego, do sytuacji, gdzie wszystkie procesy inne niż fotografia żelatynowo srebrowa i cyfrowa popadły w zapomnienie.
Więcej, nie tak dawno, bo wraz z bankructwem Kodaka nastąpił moment, gdy zdawało się, że i tak zwana fotografia analogowa odejdzie w niepamięć. Tymczasem zupełnie niespodziewanie rozpoczął się wielki powrót do dawnych, stricte manualnych technik fotograficznych, zwanych dziś historycznymi. Rozpoczęli go pojedynczy twórcy, ci nieliczni, którzy nigdy dawnych technik nie porzucili, jak choćby Amerykanin Marc Osterman, Kanadyjczyk John Bladen Bentley czy (na krajowym podwórku) gumiści, na przykład Konrad Polesch i Henryk Rogoziński. Po nich pojawili się kolejni twórcy na nowo odkrywający magię dawnych, manualnych procesów fotograficznych, aż doszliśmy do chwili, w której możemy mówić o zjawisku masowym. Dziś dawne procesy fotograficzne praktykuje już nie tysiące, lecz dziesiątki tysięcy osób na całym świecie, prace wykonywane manualnie święcą triumfy w galeriach, a ich estetyka inspiruje również twórców posługujących się medium cyfrowym, w tym fotografów tworzących reklamy.
Religie Dalekiego Wschodu, buddyzm i hinduizm, można studiować na dwa sposoby. Pierwszy ma charakter (tak go nazwijmy) obiektywny. Można studiować religijne pisma Hindusów, uczyć się starożytnych języków i alfabetów, żeby w ten sposób – odrywając się od siebie – dotrzeć do wiedzy, która nadal, choć minęły tysiąclecia, głęboko do nas przemawia.
Sposób drugi zarysowuje kształt przeciwny i ma charakter subiektywny. Zaczyna od współczesności, od świata, który nas otacza i który w sobie nosimy, żeby następnie cofnąć się do europejskich tradycji czytania Hindusów. Odwrotny jest tu porządek zadawanych pytań. Najpierw pytamy o powody naszej podróży na Wschód i pojęcia oraz wyobrażenia, które pomogą nam – albo przeszkodzą – w zrozumieniu Azjatów. Także i w tej podróży ważne jest bowiem, co w nią ze sobą zabieramy.
[Spis treści]
PREZENTACJE
Hymn do niewiadomego Boga. Rygweda X, 121 w przekładzie Józefa Jankowskiego
Raimon Panikkar, Narodzenie Boże. Komentarz do hymnu RV X, 121 (Hiranjagarbha)
Trzy hymny o początku świata. Rygweda X, 81, 82, 190 w przekładzie Macieja St. Zięby
Paul Deussen, Hymny do Wszechtwórcy. Komentarz do hymnów RV X, 81–8216
Raimon Panikkar, Twórczość gorejąca. Komentarz do hymnu RV X, 190
Hymn o Stworzeniu. Rygweda X, 129 w przekładzie Konstantego Regameya
Raimon Panikkar, Hymn Początku. Komentarz do hymnu RV X, 129 (Nasadija-sukta)
Bhagawadgita, pieśni V–VI i XI–XV w przekładzie Józefa Jankowskiego
Józef Jankowski. Nota biograficzna
ESEJE
Georg Wilhelm Friedrich Hegel, O epizodzie Mahabharaty znanym pod nazwą Bhagawadgity Wilhelma Humboldta
Arthur Schopenhauer, Z rękopisów. Fragmenty o Indiach (1814–1817)
Małgorzata Bogaczyk -Vormayr, Edmund Husserl i (brakująca) recepcja filozofii indyjskiej. Wprowadzenie do przekładu
Edmund Husserl, Sokrates – Budda
Rudolf Otto, Zen jako skrajna postać numinotycznego irracjonalizmu
Jorge Luis Borges, Alicia Jurado, Czym jest buddyzm
Konstanty Regamey, Indie
Rozmowa księcia Dary Śikoha z fakirem Bawą Lalem
Jerzy Ziemacki, Rozwój potęgi woli przez jogę
LITERATURA
Bronisław Świderski, Miłość na starość. Powieść (Rozdział V)
ARCHIWUM FILOZOFII POLSKIEJ
Anna Dziedzic, Maurycy Straszewski o filozofii indyjskiej
Maurycy Straszewski, Powstanie i rozwój pesymizmu w Indiach (fragment)
ANTYKWARIAT
Szymon Wróbel, Ka albo zasada orientalna
RECENZJE I POLEMIKI
Leon Cyboran, Joga Mircei Eliadego. Recenzja wewnętrzna
Edmund Husserl, O mowach Gautamy Buddy
Książka ta nakłania do zadawania istotnych pytań, które dopiero po jej lekturze mogą się narodzić, dlatego każdy humanista, a nie tylko adept kulturoznawstwa, powinien być zainteresowany uważną lekturą tego tekstu. Książka ma w tytule określenie „podstawy” i mówi o fundamentach pojęciowych semiotyki, ale służyć ma do zbudowania całego gmachu wiedzy o niej, w formie zachęty dla samodzielnych „konstruktorów”. Życzyłbym sobie, aby każdy zaawansowany tekst o przeznaczeniu dydaktycznym mógł otrzymać taką rekomendację.
Z recenzji Adama Skibińskiego
Czy jest to propozycja tylko dla kulturoznawców, jak sugeruje tytuł? Na pewno nie, w tytule powinno być raczej dla studentów kierunków humanistycznych albo dla humanistów. Pomimo aspiracji bycia czymś na kształt podręcznika (odwołanie się Autorki do prowadzonych zajęć ze studentami) dla czytelników wkraczających w świat znaków i ich zawiłości formalnych, po pracę powinny również sięgnąć osoby, które mają już pewne podstawy, np. z teorii komunikacji, interpretacji sztuki, literatury, ale chciałyby poszerzyć/odświeżyć swoją wiedzę o semiotyce lub zyskać nowe kompetencje. Praca, szczególnie w części prezentującej nurty współczesnej semiotyki, nie powinna tracić swoich walorów z biegiem czasu.
Z recenzji Tomasza Michaluka
Agnieszka Doda-Wyszyńska – profesor nadzwyczajny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, z wykształcenia filozof, od 2000 roku związana z kulturoznawstwem. Wiele lat pracowała w Zakładzie Semiotyki Kultury, ostatnio związała się z Pracownią Performatyki Instytutu Kulturoznawstwa. Zainteresowania: filozofia kultury, semiotyka, film, filozofia przedstawienia, współczesna mitologia, dydaktyka humanistyki, kultury wpływów, czyli zagadnienia domagające się odpowiedzi na pytanie o kształt i funkcjonowanie tego, co Michel Foucault nazywa wiedzą-władzą. Ostatnie książki: Inwazja ikonoklastów. Filozofia przedstawienia Jacques’a Ranciere’a (2012), Pułapki przedstawienia. Filozofia przez pryzmat praktyk montażu pojęć (2016), Zarządzanie martwymi. Ironia eschatologii (2019). W wolnych chwilach zajmuje się wideofilmowaniem i animacją.
Nowe, uwspółcześnione językowo wydanie słynnego dzieła o czarach, czarownicach i ich związkach z szatanem.Młot na czarownice (Malleus Maleficarum) po raz pierwszy ukazał się u schyłku średniowiecza, w roku 1487. Autorami tego dzieła są dwaj dominikańscy inkwizytorzy i profesorowie teologii: Jacob Sprenger i Heinrich Kramer.Pierwsza cześć książki, składająca się z szesnastu rozdziałów, traktuje między innymi o szatańskich praktykach czarownic i ich spółkowaniu z diabłem, a także o demonach zwanych latawcami. Opisuje m.in. metody, za których pomocą szkodzą ludziom, zamieniając siebie lub innych w zwierzęta, i opowiada, jak potrafią odejmować mężczyznom przyrodzenie. Druga część skupia się na tym, jak przeciwdziałać czarom.Niniejsze wydanie Młota na czarownice jest uwspółcześnioną językowo wersją tłumaczenia dokonanego przez Stanisława Ząbkowica. To jedna z tych kontrowersyjnych książek, o której wielu słyszało, ale rzadko kto ją czytał, dzięki czemu przez wieki obrastała legendą.Młot na czarownice (Malleus Maleficarum) po raz pierwszy ukazał się u schyłku średniowiecza, w roku 1487. Autorami tego dzieła są dwaj dominikańscy inkwizytorzy i profesorowie teologii: Jacob Sprenger i Heinrich Kramer.Pierwsza cześć książki, składająca się z szesnastu rozdziałów, traktuje między innymi o szatańskich praktykach czarownic i ich spółkowaniu z diabłem, a także o demonach zwanych latawcami. Opisuje m.in. metody, za których pomocą szkodzą ludziom, zamieniając siebie lub innych w zwierzęta, i opowiada, jak potrafią odejmować mężczyznom przyrodzenie. Druga część skupia się na tym, jak przeciwdziałać czarom.Niniejsze wydanie Młota na czarownice jest uwspółcześnioną językowo wersją opracowania dokonanego przez Stanisława Ząbkowica. To jedna z tych kontrowersyjnych książek, o której wielu słyszało, ale rzadko kto ją czytał, dzięki czemu przez wieki obrastała legendą.
Domy kultury odgrywają w środowisku lokalnym różnorodne role: od kształtowania i przekazywania kulturowego potencjału i dziedzictwa, po budowanie wspólnoty lokalnej, a w rezultacie społeczeństwa obywatelskiego. Publikacja pokazuje ten obraz dzięki prezentacji wyników badań środowiskowych przeprowadzonych przez Narodowe Centrum Kultury, naświetla też nie tylko problemy, z jakimi na co dzień mierzą się pracownicy lokalnych domów kultury, lecz także ich zaangażowanie, poczucie misji i przedsiębiorczość.
Dzieło sztuki jest wybrykiem natury. Ekscesem. Nie powinno go być – a jest. W książce stawiam mocną tezę, że w świecie triumfów wąsko i instrumentalnie pojmowanego rozumu, wobec słabnącej siły religii, która do niedawna była głównym depozytariuszem tajemnicy, sztuka jest tą dziedziną, która pozostaje enklawą
nieobliczalnego.
Wystarczy dostrzec, że wielkie dzieła sztuki wciąż rzucają na nas potężny c z a r.
Pojmiemy to lepiej, gdy tylko słowo to uwolnimy od trywialnej semantyki narzuconej mu przez język potoczny, a zechcemy zobaczyć w nim odwieczną sa- kralną siłę, z jej nieodłącznymi biegunami: tremendum et fascinans. Dopiero wtedy odsłoni się przed nami rozległy kontynent rzeczywistych obecności, a zaczarowanie stanie się czymś więcej niż tylko hasłem z sentymentalnego słownika.
Dariusz Czaja
Inaczej niż większość opracowań poświęconych poezji Czesława Miłosza, książka Lecha Giemzy adresowana jest nie tylko do środowisk akademickich, ale także a może nawet przede wszystkim do szerokiego grona miłośników poezji współczesnej. Jej zaletami są więc przede wszystkim jasność wywodu, klarowność stylu oraz syntetyczność. Ta ostatnia cecha zasługuje na szczególne podkreślenie, bo autor opracowania zmierzył się przecież nie tylko z rozległym dorobkiem Noblisty, ale także z niezmierzonymi obszarami komentarzy, które otaczają dziś dzieła poety. Co z nich wybrać? Jakiego Miłosza pokazać? To pytania, które musiał sobie stawiać. Powiedzmy więc od razu: odpowiedzi, jakich udziela, w pełni satysfakcjonują. Badaczowi udała się nie lada sztuka: w niewielkim objętościowo tekście zdołał zmieścić kluczowe rozpoznania dotyczące twórczości poety, węzłowe punkty jego biografii oraz kilka oryginalnych interpretacji. Dowiemy się z książki o zasadach rządzących językiem poetyckim Miłosza, o predylekcji poety do synekdochy i liryki maski, o poetyce epifanii oraz mądrościowo-kontemplacyjnej strategii lirycznej; poznamy rolę pamięci i wyobraźni w dziele artysty oraz jego nieustanny głód świata.
Głównym celem autorki jest udowodnienie, że animacja filmowa mogłaby być postrzegana jako ważny element sztuki, który wytwarza znaczenie, i jednocześnie wspiera badania nad komunikacją niewerbalną. Poprzez fakt, iż ludzkie rozumienie i myślenie jest społeczne, animacje mogą stać się materiałem badań nad poszukiwaniem uniwersalnych/prototypowych zachowań niewerbalnych czy próby usystematyzowania takich dekodowanych zachowań. W szczególności autorka skupia się nad interpretowaniem uniwersalnych emocji: radości, smutku, wstrętu, złości, strachu, zaskoczenia oraz pogardy. Praca ta, jeśli spojrzeć w przyszłość mogłaby stać się wstępem do o wiele poważniejszych rozważań nad tym np. czy za pomocą animacji jesteśmy w stanie stworzyć uniwersalny obrazowy język, zrozumiały dla każdego człowieka na świecie...
Książka ta może także pomoc początkującym animatorom w rozpoczęciu pracy nad komunikacją niewerbalną postaci – zwłaszcza dzięki licznym odniesieniom do literatury i odwołaniom do klasycznych animacji. Interpretacja animacji filmowych jako rozrywki adresowanej tylko do wąskiej grupy odbiorczej (na przykład wyłącznie dzieci) wydaje się - z perspektywy przedstawionych tu badań zbyt redukcjonistyczna.
Książka zawiera część historyczną określającą genezę zjawiska animacji, wykład kluczowych zagadnień i badań dotyczących komunikacji, ekspresji i jej percepcji. To pozycja unikalna na polskim rynku wydawniczym.
[z rec. prof. dra. hab. Jana F. Jacko]
Autorka obok ilustracji, obrazowania fragmentów filmów w postaci QR-kodów wprowadza także ramki informacyjne dla objaśniania wprowadzanych terminów zarówno z dziedziny technik animacyjnych, jak i terminów językoznawczych, co ułatwia i uatrakcyjnia czytanie i rozumienie pracy. Reasumując: praca jest wyróżniająca się zarówno merytorycznie, technicznie, jak i edytorsko.
[z rec. prof. hab. Jolanty Antas]
Karolina Jurczyńska - komunikolog, językoznawca. Jej praca magisterska zajęła 3 miejsce w konkursie na najlepszą pracę magisterską na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w roku akademickim 2018/19. Zawodowo oraz naukowo zajmuje się obecnie komunikacją interpersonalną w małych firmach. Na co dzień pracuje w agencji reklamowej oraz gabinecie stomatologicznym, gdzie zajmuje się komunikacją z perspektywy prowadzenia mediów społecznościowych oraz marketingu wewnętrznego i zewnętrznego.
Książka pokazuje politykę Rosji Romanowów, Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich oraz Federacji Rosyjskiej wobec polskiego dziedzictwa kultury. W Moskwie traktowano polskie archiwa, księgozbiory, dzieła sztuki i pomniki jako łup wojenny oraz sposób na wzbogacenie własnych zbiorów i kolekcji – których Rosjanie strzegą do dziś, rzadko przyznając się do ich posiadania, a jeszcze rzadziej zwracając je prawowitym właścicielom. Publikacja ukazuje także działania polskich polityków, archiwistów, bibliotekarzy i muzealników zmierzające do restytucji utraconych skarbów narodowych. W opracowaniu wykazano, że grabież – do rozbiorów Rzeczypospolitej Obojga Narodów spontaniczna – była formą zorganizowanej polityki państwowej, a po II wojnie światowej ZSRS zajmował się nawet paserstwem poloników na forum międzynarodowym (od 1991 r. robiła to Federacja Rosyjska). Podstawą rozważań są źródła archiwalne, biblioteczne i muzealne, materiały drukowane, prasa, wspomnienia i relacje oraz literatura przedmiotu nosząca niejednokrotnie piętno czasów, w których powstała.
Synagoga szatana to książka o początkach czarnoksięstwa, psychologii czarownicy, sabatach i czarnych mszach. Przybyszewski opisuje uosobienie, zwyczaje i wyjątkowość pierwszych czarownic. Uważa, że szatan był przed Bogiem, zło jest pierwotne, a jego źródłem jest ból i cierpienie.Publikacja zawiera szczegółowe opisy obrzędów, a niektóre powodują gęsią skórkę u czytelnika.Książka jest wznowieniem na podstawie oryginału z 1902 roku.
Tomasz Adam Pruszak zaprasza czytelników do barwnego świata polskiego ziemiaństwa. Autor opisuje kodeks postępowania, etykietę i styl życia charakterystyczne dla polskich szeroko pojętych sfer ziemiańsko-arystokratycznych w okresie przedwojennym, ale także stara się odnieść do współczesności. Pokazuje, czym w istocie był zbiór dobrych manier, wpajanych od dziecka kolejnym pokoleniom. Objaśnia między innymi, jak się do siebie zwracano i na czym polegała sztuka uprzejmej konwersacji czy korespondencji. Odsłania zapomniane dziś tajniki wyglądu i garderoby, omawia zasady zachowania przy stole, jego nakrycia oraz przebiegu posiłków. Opis tradycyjnie urządzonych wnętrz czy używanych pojazdów wprowadza czytelnika w towarzyszący ziemianom entourage. Książka Ziemiański savoir-vivre to kolejna publikacja autora poświęcona obyczajowości polskiego ziemiaństwa.Niewątpliwą zaletą opracowania jest materiał ilustracyjny - bogaty wybór archiwalnych zdjęć, malarstwa, a także zbiór XIX-wiecznych rycin.
Całemu zbiorowi nadana została przejrzysta i logiczna struktura, która sprzyja uważnej lekturze przyszłego odbiorcy i jednocześnie pozwala uniknąć możliwego w takich zbiorach wrażenia braku spójności lub ewentualnej przypadkowości skomponowanej ad hoc książki. Zdecydowanie mamy do czynienia z przemyślaną koncepcją, za którą stoi także określona wizja tego, czym jest krytyka literacka i jakie są jej fundamentalne powinności.
Tak, autor książki ma świadomość swojego fachu, a jednocześnie zdecydowanym gestem odrzuca pokusę powierzchownego utylitaryzmu i unika ściśle pragmatycznego podejścia, stawiając sobie za cel – co szczególnie cenne – poszukiwanie istoty opisywanych przez siebie zjawisk. Warto jednocześnie podkreślić, że nie jest w swoich tekstach krytykiem dogmatycznym. Charakteryzuje go postawa, której istotą jest raczej stawianie pytań i inspirowanie dalszej lektury niż udzielanie gotowych, podręcznikowych w swej naturze odpowiedzi. Nie oznacza to jednak, że autor unika jednocześnie formułowania wyrazistych opinii i ocen. Przeciwnie, zgodnie z najlepszą tradycją krytycznoliteracką horyzont aksjologiczny czyni on istotnym punktem odniesienia dla swojego myślenia o literaturze.
Kolejne części książki składają się z serii szkiców poświęconych Andrzejowi Zawadzie, Łukaszowi Musiałowi, Marcinowi Pliszce, pisarstwu Juliana Kornhausera, Wojciecha Kassa, Stanisława Barańczaka, Feliksa Netza, Heleny Raszki, Bogusława Kierca, Ewy Lipskiej i Adama Zagajewskiego.
(z recenzji wydawniczej dr. hab. Pawła Panasa)
Claude Lévi-Strauss (1908-2009), antropolog, etnolog, twórca teorii strukturalizmu w naukach społecznych, jeden z największych myślicieli XX wieku.W pięciu wykładach, przygotowanych pierwotnie dla Radia CBC, a następnie wydanych w tomie Mit i znaczenie, Claude Lévi-Strauss zapoznaje czytelnika z dorobkiem swojego życia - interpretacjami mitów i próbami odkrycia ich znaczenia dla ludzkiej zdolności pojmowania.Wykłady rozpoczyna dyskusja dotycząca historycznego rozłamu między mitologią i nauką oraz dowodów, że w podejściu do nauki ponownie uwzględniamy mityczne poziomy rozumienia. W rozwinięciu tego wątku prof. Lévi‑Strauss poddaje analizie to, co nazwaliśmy myśleniem ,,prymitywnym"", a także omawia wybrane uniwersalne cechy mitologii człowieka. Ostatnie dwa wykłady pokazują związek funkcjonalny między mitologią i historią oraz strukturalny między mitologią i muzyką.Książka, łącząc historię, antropologię i filozofię, przedstawia szerokie spojrzenie na współczesną kulturę Zachodu.
Dzieło przepisane przez wydawnictwo z języka staropolskiego na język nowożytny polski! Dzieło napisane przez Heinricha Krammera i Jacoba Sprengera, przetłumaczone przez Stanisława Ząbkowica. Oryginał użyty do przepisania książki pochodzi z 1614 r. Jedno z ważniejszych dzieł na temat czarów i demonologii, w którym autorzy połączyli dawne wierzenia ludowe związane z czarną magią z kościelnym dogmatem herezji. Książka została nazwana podręcznikiem dla łowców czarownic. Doczekała się wielu wznowień, teraz- w tłumaczeniu na język polski nowożytny. Książka w oryginale podzielona jest na 3 części. Pierwsza część mówi o konieczności zrozumienia przez rządzących istoty zbrodni czarnoksięskich. Druga część zawiera opisy praktyk czarownic i metody walki z nimi. Trzecia część zawiera zasady postępowania prawnego przeciwko czarownicom, czyli krótko mówiąc, wymierzanie kary przez ówczesny wymiar sprawiedliwości. Wersja z 1614 roku jest to okrojona przez tłumacza S. Ząbkowica wersja - nie posiada trzeciej części napisanej przez H. Krammera i J.Sprengera, gdyż nie została ta część przetłumaczona na język polski, i jest wierną kopią oryginału z tegoż roku.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?