W tym dziale zapraszamy do zapoznania się z bogatą ofertą książek z zakresu szeroko pojętej religii, historii religii i kościoła, religioznawstwo, filozofia i teoria religii, religia dalekiego wschodu, religie pierwotne i świata starożytnego to wszystko w jednym miejscu, w dobrej cenie z szybką wysyłką. Najnowsze i najpopularniejsze książki w tym temacie, zapraszamy do sklepu DobreKsiazki.pl
Książka jest pierwszą próbą określenia stosunku jezuitów do sztuki średniowiecznej na obszarze Śląska, należącego w okresie nowożytnym do Prowincji czeskiej zakonu. Prezentuje realizacje artystyczne w czterech wymienionych ośrodkach w oparciu o dokumenty przechowywane w centralnym archiwum jezuitów w Rzymie oraz archiwalia kłodzkie znajdujące się w Krakowie, w większości do tej pory nie znane i nie publikowane.
Pewność upewnia mnie, że Prawda, jeśli zostanie przeze mnie osiągnięta, rzeczywiście jest tym, czego szukałem. Ale czego szukałem? Co rozumiałem przez słowo "Prawda"? W każdym wypadku coś tak pełnego, że zawiera w sobie wszystko i w związku z tym jedynie warunkowo, częściowo, symbolicznie wyraża się w swojej nazwie. Dla filozofa prawda jest "jednością wszystkiego, co istnieje". Ale wówczas słowo "prawda" nie pokrywa się ze swoją treścią...
Wznowiona w tym wydaniu biografia Mikołaja Kopernika, pióra wybitnego mediewisty prof. Karola Górskiego, choć od jej powstania minęło przeszło 40 lat - jest w Polsce ciągle jedyną biografią naukową naszego astronoma, patrona Uniwersytetu w Toruniu. Powstało w najnowszej historiografii polskiej wiele prac przyczynkarskich, monografii tematycznych i rozpraw problemowych, ale biografię spełniającą kryteria naukowości, w pełni opartą na źródłach, interpretującą ze znawstwem wszelkie fakty z życia uczonego, który ?zatrzymał słońce i poruszył ziemię" - mamy tylko w opracowaniu Karola Górskiego. Książka - legenda. Zaczytana dawno w bibliotekach, trudno dostępna w antykwariatach jest pracą toruńskiego uczonego poświęconą toruńskiemu astronomowi, która na stałe wpisała się już w historię nauki. To nie tylko biografia uczona, ale i dysertacja napisana z literackim oddechem, przeznaczona również dla szerokiego grona odbiorców. Cieszymy się bardzo, że mogliśmy ją ponownie wydać dla Państwa wraz z nowym wstępem prof. Janusza Małłka.
Egzorcyzmy i opętania diabelskie to aktualne tematy wciąż budzące niepokój, ale i fascynację zwłaszcza pod wpływem medialnego przekazu. Dlatego książka o egzorcystach z pewnością nie tylko zainteresuje chrześcijan, ale także sprowokuje do myślenia niewierzących, sceptyków czy agnostyków. Jak pisze sama Autorka, na jej łamach "spotkali się teolodzy, filozofowie, Ojcowie Kościoła, historycy i kanoniści, liturgiści, demonolodzy, psycholodzy i psychiatrzy, lekarze, a przede wszystkim egzorcyści, a nawet krzewiciele fałszywych egzorcyzmów".
Oprócz wielowymiarowego ujęcia teoretycznego poznajemy w niej świadectwa świętych, mistyków, a szczególnie doświadczonych egzorcystów z całego świata, skutecznie walczących z demonami. Walorem książki są wyniki pierwszych ankietowych badań empirycznych przeprowadzonych wśród egzorcystów pracujących na terenie Polski.
Doświadczenia z pogranicza życia i śmierci są czymś realnym i ukazują, co rzeczywiście się dzieje z człowiekiem podczas umierania. Znany badacz tych zjawisk ukazuje w swojej książce najnowsze wyniki badań naukowych prowadzonych w Holandii i USA oraz podsumowuje całą aktualną wiedzę o tych zdumiewających stanach świadomości... Nowa wiedza o doświadczeniach z pogranicza życia i śmierci
Doświadczenia z pogranicza życia i śmierci są czymś realnym i ukazują, co rzeczywiście się dzieje z człowiekiem w trakcie umierania. Znany badacz tych zjawisk ukazuje w własnej książce najnowsze wyniki badań naukowych prowadzonych w Holandii i Stany Zjednoczone oraz dodatkowo podsumowuje całą aktualną edukację o tych zdumiewających stanach świadomości. Dokonuje analizy przekazów o umieraniu w różnych tradycjach kulturowych i religijnych , a oprócz tego wskazuje na zachodzące między nimi podobieństwa. Autor ostatecznie wyjaśnia proces umierania jako przejście do innej rzeczywistości. Utrzymuje, że doświadczenia bliskie śmierci zasadniczo zmieniają egzystencjalną postawę człowieka. Badania naukowe potwierdzają, że życie po śmierci jest faktem. Książka ta stanowi doskonałą inspiracją dla wszystkich tych, którzy usiłują zgłębić tajemnicę nieśmiertelności ludzkiej duszy. Bernard Jakoby studiował literaturoznawstwo, a dzisiaj jest ekspertem w dziedzinie badań nad śmiercią i umieraniem. Prowadzi cieszące się uznaniem wykłady i seminaria. Mieszka w Berlinie. Jego książki są bestsellerami i doczekały się wielu przekładów na języki obce.
Fragment książki Drogi Nieśmiertelności
Wprowadzenie
Minęło już ponad trzydzieści lat, od kiedy zająłem się tematyką umierania i śmierci, badając ludzkie doświadczenia w tej sferze oraz związane z tym różnorakie kontakty ze zmarłymi. Impulsem dla moich zainteresowań stała się książka Raymonda Moody'ego Życie po życiu. Było to w naszych czasach pierwsze tak istotne studium poświęcone przeżyciom z pogranicza śmierci. Studium, które położyło fundament pod dzisiejsze badania w tej dziedzinie. Książka Moody'ego zainspirowała badaczy z całego świata do podjęcia refleksji nad stanem świadomości osób umierających i do badań prowadzonych na gruncie naukowym. Doświadczenia z pogranicza śmierci potwierdzają, że człowiek jest istotą duchową, i że w momencie umierania zachodzi w nim proces na wskroś duchowy.
Głębokie rozumienie procesu umierania człowieka ukazała nam również Elisabeth Kiibler-Ross, publikując wyniki swoich obserwacji poczynione przy łożu śmierci wielu osób. Miała odwagę rozmawiać z umierającymi o ich uczuciach, dzięki czemu nabrała przekonania, że jej pacjenci w pełni zdawali sobie sprawę, iż ich życie dobiega końca. Do prac Elisabeth Kiibler-Ross powrócę jeszcze w dalszej części książki, gdyż to jej właśnie zawdzięczamy, że sprawa umierania została niejako wydobyta z ukrycia na światło dzienne dla oczu szerokiej opinii publicznej. Tu dodajmy, że we wczesnych latach osiemdziesiątych telewizja nadawała wiele programów z udziałem tej - szwajcarskiej z pochodzenia - badaczki. To jej wypowiedzi zrywały z obiegowymi wówczas wyobrażeniami o tym, czym naprawdę jest umieranie. Dla mnie jej programy stały się czymś niezapomnianym i na zawsze zapadły mi w pamięć. Gruntownie też zmieniły mój obraz świata. Do dziś jestem wdzięczny losowi, że kiedyś dane mi było poznać tę wspaniałą kobietę, że jest autorką wstępu do mojej pierwszej książki Aucb du lebst ewig (I ty żyjesz wiecznie). W roku 2000 miałem przyjemność przez tydzień gościć w jej domu w Scotsdale, w Arizonie. Prowadziliśmy wówczas bardzo długie rozmowy, których treść opublikowałem w wielu pismach w postaci wywiadów. W roku 1986 zachorowała na raka moja matka Hil-ciegard Jakoby. Już w trakcie pierwszej interwencji lekarskiej usunięto jej cały żołądek, część przełyku oraz w całości większą sieć brzucha. Myślałem wtedy, że czegoś takiego po prostu nie można przeżyć. Ale przez następne dwa lata matka wciąż żyła. Dopiero wówczas choroba powróciła z całą mocą: matka musiała poddać się wielu kolejnym opieracjom i zgodzić się na liczne zabiegi chemioterapeutyczne. W tym samym czasie zachorował na raka jelita mój ojciec. I u niego doszło do niekończących się komplikacji. W następnych dwóch latach każcie z moich rodziców przebywało na zmianę raz w jednym, raz w drugim szpitalu: albo na oddziale intensywnej opieki, albo na chemioterapii. W sierpniu 1990 roku zmarł ojciec, matka odeszła za nim w listopadzie tegoż roku. W chwili śmierci zdążyła pożegnać się ze mną. Czułem, jak moje oczy napełniają się łzami, ale jednocześnie poczułem ulgę, że wyzwoliła się z niewypowiedzianego cierpienia. W owym czasie nie było mowy o przeciwbólowej terapii w takim zakresie, w jakim dziś uważamy ją za coś oczywistego. Ludzie w podobnych przypadkach pozostawiani byli samym sobie.
Patrząc z perspektywy dzisiejszego dnia, stwierdzam, że właśnie te osobiste przeżycia zmieniły moje życie i stały się inspiracją do podjęcia swoistej, własnej „rozprawy" z zagadnieniem śmierci i życia po śmierci. Już w następnych latach wielokrotnie starałem się towarzyszyć umierającym, jeśli tylko zaistniała taka potrzeba.
Poradzenie sobie ze stratą obojga rodziców - i to w tak dramatycznych okolicznościach - nie było dla mnie rzeczą łatwą. Przez parę lat walczyłem z załamaniem. Ale dziś wiem, że w ten sposób zostałem przygotowany do mojego głównego życiowego zadania: do przybliżania jak najszerszemu gronu ludzi aktualnej wiedzy na temat śmierci i życia po śmierci. A proces umierania pozwala nam w pełni zrozumieć, że jesteśmy istotami duchowymi. Nabieramy niepodważalnej pewności, że jesteśmy cząstką wielkiej, Boskiej całości, i że bez tego całościowego kontekstu, w który każdy z nas jest zanurzony, nasze życie straciłoby sens. Właśnie takie jest przesłanie doświadczeń związanych ze śmiercią, których analizą zajmiemy się w tej książce. Jeżeli używam przy tym słowa Bóg, to rozumiem pod tym pojęciem wszechogarniającą siłę stwórczą, przejawiająca się we wszelkim bycie. Ty, Czytelniku, możesz zamiast tego pojęcia użyć innego słowa, które będzie symbolizować ową stwórczą moc.
W ostatnich latach rozmawiałem z wieloma ludźmi o ich osobistych przeżyciach w sferze doświadczeń bliskich śmierci, w tym również o przeżyciach związanych z kontaktowaniem się tych ludzi z osobami już zmarłymi. Dzięki moim wykładom, seminariom, licznej korespondencji moich czytelników, e-mailom i forum zamieszczonemu na mojej stronie internetowej (www.sterbeforschung.de) mam możliwość stałej wymiany informacji z tymi wszystkimi, którzy doświadczyli podobnych stanów i sytuacji. Wszystkie zaś przypadki, jakie przytaczam w książce, nie wymieniając oczywiście rzeczywistych nazwisk związanych z nimi osób, pochodzą z mojego prywatnego archiwum. Mogę także stwierdzić, że wszystkie posiadane przeze mnie relacje wskazują, że mamy cło czynienia z określonymi typami przeżyć. Sądzę także, iż nadszedł już czas, by także uznać prawdziwość wypowiedzi milionów ludzi na całym świecie dotyczących życia po śmierci.
Ostatnie lata przyniosły wiele publikacji o nowych, naukowych badaniach w tej dziedzinie. Niestety, publikacje te nie dotarły jeszcze do szerokiej opinii publicznej, gdyż wciąż jeszcze odrzucamy, jak sądzę, myśl o znaczeniu tego rodzaju doświadczeń dla naszego życia. A przecież śmierć nie jest czymś, czego musimy się bać. Dzięki swoistemu oswajaniu się z zagadnieniami dotyczącymi śmierci możemy zaoszczędzić sobie wiele lęków i fobii związanych z samym umieraniem. A ponadto, kto zajmuje się doświadczeniami z pogranicza śmierci, ten zmienia nie tylko swoje wyobrażenia o samym umieraniu i śmierci, lecz także - a może i przede wszystkim - swoją wizję własnego życia tu i teraz. Chodzi o to, by wiedza o śmierci przekraczała wymiar osobisty, stawała się wezwaniem skierowanym do całego społeczeństwa i służyła tworzeniu warunków bardziej godnego umierania.
B. Jacoby – Wprowadzenie do książki Drogi nieśmiertelności
Drogi nieśmiertelności
Spis Treści
Wprowadzenie
Rozdział l
Charakterystyka doświadczeń bliskich śmierci
Czym jest doświadczenie bliskie śmierci?
Istotne aspekty doświadczenia bliskiego śmierci
Czym jest bliskość śmierci?
Powszechność przeżyć na progu śmierci
Rozdział 2
Kwestia umierania w dziejach świata
Umieranie jako przeżycie uniwersalne
Człowiek prehistoryczny i szamanizm
Starożytny Egipt
Starożytna Persja
Antyk
Hinduizm
Buddyzm
Judaizm
Islam
Chrześcijaństwo
Średniowiecze
Mistyka
Rozdział 3
Geneza badań nad śmiercią i umieraniem
Model pięciofazowy
Rozpowszechnienie idei hospicjów
Przeciwności
W oczekiwaniu na śmierć
Umiejętność przyjmowania
Rozwój badań nad śmiercią i umieraniem
Rozdział 4
Aktualny stan badań nad śmiercią i umieraniem
Dowody istnienia życia po śmierci
1. Postrzeganie mimo stanu całkowitej utraty przytomności
2. Doświadczenia pod narkozą
3. Weryfikacja wypowiedzi związanych z doświadczeniami pozacielesnymi
4. Szczegóły przeglądu życia
5. Przeżycia bliskie śmierci u dzieci
6. Podobieństwa przekraczające granice kultur
Rozdział 5
Dusza i świadomość
Funkcja duszy
Ludzka świadomość
Co się dzieje w chwili narodzin?
Oddzielenie od ciała
Rozdział 6
Spotkania z umarłymi
Ponowne spotkanie w doświadczeniu bliskim śmierci
Spontaniczne kontakty po śmierci
Empatyczne przeżywanie bliskości śmierci
Wypadek, jaki przytrafił się Remo
Pierwsze znaki
Zjawiska zwielokrotnione
Rozdział 7
Znaczenie przeglądu życia
Film ukazujący życie
Podwójna perspektywa
Świetlna postać
Nic nie pozostaje zaprzepaszczone Złota reguła
Miłość jako obiektywna miara
Uzdrowienie
Codzienne ćwiczenie
Rozdział 8
Zmiany osobowości w wyniku doświadczeń bliskich śmierci
Wydarzenie zmieniające życie
Reakcje otoczenia
Nowy obraz siebie
Bez lęku przed śmiercią
Oddziaływania paranormalne
Widzenie przyszłości
Doświadczenia bliskie śmierci o charakterze profetycznym
Dar uzdrawiania
Rozdział 9
Postrzeganie tamtego świata
Wrażenia natury akustycznej
Transcendentne piękno świata duchowego
Świetlne miasta i budowle
Rozdział 10
Stopienie się z wszechwiedzą
Dostęp do wyższej wiedzy Istota świetlna
Wiedza totalna
Doświadczanie Boga
Rozdział 11
Znaczenie doświadczenia bliskiego śmierci dla procesu umierania
Umieranie jako przeżycie duchowe
Lęk przed umieraniem
Rozpoczęcie procesu umierania
Konfrontacja z niezakończonymi sprawami
Wizje umierających
„Teraz możesz iść!"
Oddzielenie się elementów
Moment śmierci
Rozdział 12
Znaczenie doświadczenia bliskiego śmierci dla społeczeństwa
Umieranie godne i pozbawione godności
Prawa osób umierających
Podziękowania
Literatura
Do prześladowań i rzezi, których ofiarą, za sprawą rozmaitych reżimów i ideologii, padają chrześcijanie, dołączają uprzedzenia oraz wrogość elit Zachodu. Chrześcijanie są dzisiaj najbardziej prześladowaną grupą na ziemi.
Czy jednak są powody ku temu, aby kwestionować ewangeliczne relacje i podstawy wiary w Jezusa z Nazaretu? Czy też najnowsze odkrycia historyczne, archeologiczne, filologiczne i naukowe - najczęściej pomijane milczeniem - przemawiają na korzyść "oskarżonego Jezusa"?
W swej nowej, polemicznej książce Socci demaskuje kłamstwa i bierność, rzuca światło na pobudki, które legły u podstaw antychrześcijańskiej ideologii i udowadnia, że odkrycia archeologiczne i badania historyczne ostatnich dziesięcioleci potwierdzają wiarygodność opisanych w Ewangelii zdarzeń, wszelkie szczegóły ziemskiego życia Jezusa, z cudami i Zmartwychwstaniem włącznie, a także rzetelność świadków.
Czy katolik to dewota, sztywniak, nudziarz, przeciętniak, frajer?
Czy będąc celebrytą można głosić naukę Chrystusa?
Czy zarabianie pieniędzy i robienie kariery musi być grzechem?
Jak korzystać z uroków tego świata w zgodzie z wiarą?
Ta książka pozwoli Ci inaczej spojrzeć na chrześcijaństwo.
Nowe wydanie "Vademecum generała, czyli czego nie robić i co robić, kiedy władza wpadnie ci w ręce" uzupełnione o "Vademecum pokutnika" oraz o "Vademecum kierowcy".
Koniecznie powinni po tę książkę sięgnąć wszyscy szefowie, ale też ci, którzy władzy innych podlegają. Ci drudzy zresztą szczególnie, aby wiedzieli, czego mogą się spodziewać po swoich szefach i czego od nich oczekiwać. Autor z humorem i dystansem podchodzi do swojej funkcji generała Zgromadzenia Księży Marianów, którą sprawował w latach 1993-1998.
Ks. Boniecki postanowił uzupełnić swoje zapiski sprzed lat dwoma tekstami skierowanymi do penitentów oraz do kierowców. Luźne spostrzeżenia wprawnego obserwatora stosunków międzyludzkich mają wielką zaletę ? są krótkie i trafiają w sedno spraw, o których mowa.
Lektura tylko z pozoru zabawna. Zmusza do myślenia i wyciągania własnych wniosków.
Liczba chrześcijan nie ma obecnie znaczenia, najważniejsza jest jakość wiary.
ks. Jakow Krotow
Ujmując rzecz egoistycznie, nie chcę spędzić wieczności w piekle. Moja wiara uczy mnie, że piekło jest gorsze od czegokolwiek, co można sobie wyobrazić.
Tom Monagham
Książka przedstawia dzieje zsyłki do sowieckiego łagru ks. Michała Woronieckiego – misjonarza, prowadzącego duszpasterstwo po II wojnie światowej we Lwowie i okolicach. Autor wiernie relacjonuje motywy i sposób swego aresztowania, śledztwo i stawiane mu zarzuty, absurdalny „sąd”, wyrok skazujący na 25 lat łagrów, drogę do łagru Dżezkazgan Rudnik w Kazachstanie, późniejsze przeniesienia do innych oddziałów, wreszcie uwolnienie w 1956 r. Opisuje warunki życia w poszczególnych otdielienijach obozu, rodzaj pracy wykonywanej przez więźniów, wzajemne relacje, kontakty z wolnym światem. Szkicuje też sylwetki ludzi – zarówno łagierników, funkcyjnych, jak i bliskich, wspierających zakliuczonnych poprzez listy i paczki. Jesteśmy świadkami świąt obchodzonych w obozie, a także działań duszpasterskich – sprawowania potajemnych Eucharystii i sakramentu pokuty przez wielu kapłanów, skazanych przez sowietów na „poprawcze obozy pracy”.
Relację ubogacają liczne listy i fotografie z miejsc zsyłki. Tekst wspomnień został zaopatrzony w przypisy tłumaczące rosyjskie skróty i objaśniające ich zawartość, jak również przybliżające nazwy wspominanych miejscowości. Liczne nazwy rosyjskojęzyczne, używane przez autora (i objaśnione), nadają książce posmak autentyzmu i pozwalają odczuć klimat tamtych wydarzeń.
Zło narzuca się człowiekowi, nie potrafimy go uniknąć. Zło, które zdołamy uniknąć, nie jest już złem. U podstaw rozdźwięku między pragnieniami człowieka i rzeczywistością leży siła woli zakwestionowania zła. Nie jest to wybór ponad ludzkie możliwości, chociaż niezwykle trudny. Już Sokrates stwierdził, że gdybyśmy wiedzieli, dokąd zawiodą nas złe uczynki, nigdy byśmy ich nie popełnili. Wynika stąd, że gdy człowiek wykonuje pewne czynności złe, a innych (dobrych) unika, jest ignorantem. Człowiek pije alkohol, który mu szkodzi; pali papierosy, które skracają mu życie; zjada artykuły, po których choruje; niszczy miłość, po której pozostaje w tragicznej samotności; porzuca Boga, który jest jego życiem. Człowiek w naturalny sposób odczuwa zło jako coś obcego: zło unika wyraźnie zarysowanych konturów, woli formy bezosobowe (?mówi się?, ?wydaje się?); przestępca przed kamerami odruchowo zasłania twarz, bo wie, że to, co uczynił, jest godne ubolewania, jest negatywne. Zło nie daje mu szczęścia. W Byronowskim poemacie na pytanie Kaina ?czy jesteście szczęśliwi??, Lucyfer odpowiada: ?Jesteśmy potężni?. Poczucie tej potęgi nie daje szczęścia, nie napawa nadzieją, nie uspokoi i nie daje człowiekowi poczucia harmonii i ładu. Jest krzykiem a nie słowem, bezmyślną bieganiną a nie pracą, obrazem ?bez wyrazu? a nie portretem.
Autor bestsellerowej ,,Geografii szczęścia znów wyrusza w podróż i intryguje. Po nagłym pobycie w szpitalu Eric Weiner - modelowy ,,duchowy podglądacz, agnostyk i doświadczony podróżnik - zaczyna zmagać się z niespodziewanym pytaniem zadanym mu przez jedną z pielęgniarek: ,,Czy odnalazłeś już swojego Boga . Nie mogąc go zapomnieć, w końcu rusza w daleką podróż w poszukiwaniu odpowiedzi. Autor zdaje sobie sprawę, że chociaż poznał wiele praktyk religijnych, nigdy nie próbował stosować ich w swoim życiu. Świadomy własnej śmiertelności i niepewny, jakie zasady ma wpoić swojej małej córeczce, postanawia nadrobić zaległości i przeprowadzić szerokie badania dostępnych na świecie religii - z nadzieją, że pozwoli mu to poznać boga bardziej osobiście. Jego wyprawa obfituje w zaskakujące przemyślenia, humor i chwile szczerości. Eric Weiner gotów jest spróbować wszystkiego, co może przybliżyć go do boga lub bogów. W procesie selekcji z setek religii autor wybiera osiem, które zamierza ,,przetestować osobiście: - islam (sufizm) - chrześcijaństwo (franciszkanie) - judaizm (kabała) - buddyzm - taoizm - realianie (religia oparta na wierze w ufo) - szamanizm - neopoganizm (religia politeistyczna - wikkanie). Na każdym etapie swojej podróży autor porusza najbardziej palące problemy duchowe: Skąd pochodzimy Co się z nami dzieje po śmierci Jak powinniśmy żyć Gdzie podziewają się wszystkie ginące skarpetki Weiner zmaga się z tymi kwestiami uzbrojony w błyskotliwość i dużo ludzkiego ciepła. We współczesnym świecie, gdzie coraz więcej ludzi decyduje się na zmianę wiary, a wielkie pytania pozostają bez odpowiedzi, Poznam sympatycznego Boga oferuje czytelnikom nowe spojrzenie na religię, które bawi, inspiruje i skłania do myślenia.
Dlaczego polskie kościoły stopniowo pustoszeją? Dlaczego partie głoszące antyklerykalne poglądy zyskują coraz większe poparcie?
Odpowiedź na takie pytania może kryć się w tej książce. Józefa Hennelowa, wieloletnia redaktorka "Tygodnika Powszechnego", jak nikt potrafi zdiagnozować i opisać aspekty działalności Kościoła, które wielu Polakom trudno dziś zaakceptować: kwestię obecności krzyża w sejmie, materializm, uwikłanie w politykę, zaangażowanie w spór wokół ustawy antyaborcyjnej i lustrację, wreszcie problem imperium medialnego o. Rydzyka.
Sądy prezentowane przez autorkę są głębokie i wyważone, a zarazem niezwykle celne. Sylwetki przyjaciół i polemistów ? kreślone z jednakowym szacunkiem. Józefa Hennelowa splata opinie i osobiste wspomnienia w jedną całość, co sprawia, że od książki trudno się oderwać.
Pozycja obowiązkowa ? nie tylko dla katolików!
O autorze
JÓZEFA HENNELOWA, z domu Golmont, ur. 1. 04. 1925 w Wilnie ? dziennikarka, publicystka, felietonistka, poseł na Sejm X i I kadencji.
W czasie II wojny światowej brała udział w tajnym nauczaniu w Wilnie, należała do "Szarych Szeregów". Studiowała na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie i na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie w 1951 roku ukończyła Wydział Humanistyczny.
W latach 1954-1956 pracowała w krakowskim oddziale Ossolineum. W czasach PRL współpracowała z Polskim Porozumieniem Niepodległościowym.
Od maja 1948 do 2008 roku ( z przerwą w latach 1953-1956) pracowała w redakcji "Tygodnika Powszechnego" najpierw jako pracownik redakcji, potem sekretarz i zastępca redaktora naczelnego.
W latach 1989-1991 była posłem na Sejm X kadencji z ramienia Komitetu Obywatelskiego, w 1990 członkiem radu założycielskiej ROAD. Przystąpiła potem do Unii Demokratycznej, z ramienia której w latach 1991-1993 pełniła funkcja posła I kadencji. W sejmie zasiadała w komisjach Polityki Społecznej oraz Kultury i Środków Przekazu.
Celem niniejszej rozprawy jest opis i analiza nurtu krytycznego wobec światopoglądu oświeceniowego na ziemiach polskich, dokonane w oparciu o spuściznę autorów katolickich, a także znalezienie źródeł ich inspiracji oraz ukazanie ich krytycznej oceny rzeczywistości oraz alternatywnej wizji świata.
Fragment Wprowadzenia
Album przybliża historię kościoła Świętej Doroty, Świętego Stanisława i Świętego Wacława, który na przestrzeni wieków służył jako świątynia Polakom, Niemcom i Czechom. Kościół znajduje się we Wrocławiu.
Album prezentuje zabudowania i otoczenie opactwa cysterskiego w Henrykowie, jednego z ważniejszych obiektów sakralnych na Dolnym Śląsku. Zamieszczona we wstępie krótka historia Klasztoru Księgi Henrykowskiej przygotowuje pod względem teoretycznym, a przepiękne fotografie stanowią doskonałą zachętę dla potencjalnych turystów i pielgrzymów do odwiedzania tego wyjątkowego, zabytkowego miejsca.
Kiedy byłam małą dziewczynką, wierzyłam w to, co ciągle mi powtarzano: że jestem zła i zasługuję na tortury, bo jestem dzieckiem szatana...
Alloma Gilbert była jedną z ofiar fanatyczki religijnej, która zadawała swoim adoptowanym dzieciom ogromne cierpienie. Książka Gilbert to poruszająca i niezwykle szczera opowieść o drodze z piekła do normalności.
Fragment książki Ocal mnie od złego
ROZDZIAŁ 6
NOWA RELIGIA
Kiedy złe traktowanie przez Eunice Sarah, Thomasa i mnie zaczęło się powtarzać, rozpoczynając się od razów i uderzeń w twarz, a kończąc ciosami w głowę, moi rodzice, zupełnie nieświadomi tego, co się dzieje w domu przy George Dowty, wprowadzili się do mieszkania w tym samym dużym wiktoriańskim domu, który opuściła moja babcia, przenosząc się do miejsca, w którym miała odtąd mieszkać, gdy miałam około czterech lat. Rodziców widziałam jeszcze tylko kilka razy, a wówczas, z obawy przed srogą karą, która wymierzyłaby mi Eunice, wolałam im nie wspominać, że spotyka mnie coś złego. W owym czasie dotarło już do mnie, że poza domem oczekuje się ode mnie zachowania bez zarzutu i wielkiej skromności,
zwłaszcza że wszędzie towarzyszyła nam Eunice, która obserwowała każdy grymas mojej twarzy i rejestrowała każde moje słowo, wskutek czego, wysunąwszy się nieco z szeregu, musiałabym potem słono za to zapłacić. Na sposób myślenia Eunice i na ewangeliczny jeżyk, którego używała, na jej wywody na temat diabła i złych duchów miała wpływ jej dziwaczna interpretacja wiary świadków Jehowy. Wiara stanowiła znaczną część jej życia, a wkrótce stała się znaczą częścią również i mojego, gdyż niedługo potem jak Thomas i ja zamieszkaliśmy w jej domu, Eunice zaczęła zabierać nas na spotkania świadków Jehowy. Już wcześniej wierzyłam w Jezusa, gdyż uczono mnie o Nim w mojej pierwszej szkole. Jako mała dziewczynka naprawdę uważałam, że kocham Jezusa. Ale nie wystarczyło to Eunice, która chciała, by wszystkie jej dzieci podzielały jej przekonania religijne. Thomas i ja byliśmy nowicjuszami w sferze tej religii i Eunice powtarzała nam, że wywodzimy się od satanistów; mieliśmy uczestniczyć razem z nią w spotkaniach religijnych, by podjąć próbę ocalenia naszych przesiąkniętych złem dusz.
Eunice uczęszczała na odbywające się w Tewkesbury spotkania świadków Jehowy trzy albo cztery razy w tygodniu, zabierając nas wszystkich ze sobą. Chodziliśmy na niedzielne spotkania w Sali Królestwa, w czasie których słuchaliśmy mowy wygłaszanej przez starszego zboru oraz studiowaliśmy numery „Watchtowera". W tygodniu odbywały się jeszcze trzy inne spotkania: jedno, w trakcie
którego szkolono dorosłych w zakresie głoszenia religii metodą domokrążców; we wtorki Eunice szła do domu pewnego małżeństwa, w którym zbierały się małe grupy, by razem studiować książki religijne; w czwartki zaś udawała się do Sali Królestwa, żeby posłuchać wystąpień na temat przemawiania w miejscach publicznych.
W czasie tych spotkań nam, dzieciom, zawsze kazano siedzieć w milczeniu i dobrze się zachowywać; podczas gdy dorośli zgłębiali księgi, my udawaliśmy, że studiujemy nasze. W jednej z książek wyczytałam, że Jezus nie został ukrzyżowany, wbrew temu, czego uczono mnie w szkole, lecz że umarł na słupie, co wydało mi się dziwaczne i niepokojące.
Czasami dostawałam książkę z obrazkami zawierającą historie z Biblii, choć w owym czasie czytałam już dość dobrze. Ale obrazki dostarczały mi przynajmniej przez pewien czas jakiejś rozrywki. W końcu jednak spotkania te zupełnie mnie znudziły i bardzo nie lubiłam sytuacji, kiedy miałam czytać jakiś paragraf z książki, a potem mówić na ten temat przed zgromadzonymi. Nazywało się to „wyjaśnianiem". Bardzo się bałam tego „wyjaśniania" i byłam wtedy bardzo skrępowana, zwłaszcza że Eunice wbijała wtedy we mnie swój stalowy wzrok, tylko czekając, aż popełnię błąd, za który mogłaby mnie potem ukarać w domu.
Świadkowie Jehowy uczyli nas, że Jezusa nie należy czcić ani się do Niego modlić, ponieważ jest On synem Boga, lecz nie jest równy Bogu, a wskrzeszony został jedynie duchowo. Nie wierzą w piekło ani w to, że ludzie mają nieśmiertelną dusze, która po ich śmierci trafia do nieba. Jednak ludzie mogą zostać wskrzeszeni przez Boga. Wiele też rozprawiano o tym, że żyjemy w czasach ostatecznych, że zbliża się Armagedon, a kiedy nadejdzie, jedynie sto czterdzieści cztery tysiące namaszczonych trafią do nieba. Pozostali świadkowie Jehowy (wraz z resztą ludzi) będą żyli w raju, tu, na ziemi.
Obchodzenie dni świątecznych, takich jak Boże Narodzenie, Wielkanoc, a nawet urodziny, było zakazane z racji ich pogańskiej genezy. Świadkowie Jehowy nauczali również, że w miarę możliwości powinniśmy utrzymywać kontakt jedynie z członkami sekty, ograniczając do minimum styczność ze „światem zewnętrznym" i innymi ludźmi. Wszystkich świadków Jehowy trzeba było nazywać „bratem" albo „siostrą", chociaż nie byli naszą prawdziwą rodziną.
Dziwaczny bzik Eunice na punkcie religii stanowił dla niej dogodny pretekst do ciągłego dręczenia nas, mieszkających z nią dzieci. Eunice uporczywie tłumaczyła nam, że dyscyplina jest częścią religii. Sądzę jednak, że dyscyplina dla samej dyscypliny była religią Eunice, która mówiła, że muszę być grzeczna, że muszę być uczciwa, że nie wolno mi kłamać, w przeciwnym razie umrę. Jej wyjaśnienia dotyczące wszystkiego, co wiązało się ze świadkami Jehowy, były zawsze bardzo dramatyczne, pełne grozy i wszelakich okropności. I nie chodziło tylko o to, że umrę, ale o to, że umrę naprawdę straszną, powolną i bolesną śmiercią. Eunice roztaczała wizje pełne piekielnego ognia, co przyprawiało mnie o gęsią skórkę. Przerażone dzieci to dzieci posłuszne: myślę, że o to mniej więcej jej chodziło.
Eunice straszyła nas, że umrzemy, jeśli nie będziemy słuchać Boga i bać się Go. Jednak, dodawała, umrzemy również wówczas, gdy będziemy Mu posłuszni jedynie ze strachu. W takiej sytuacji, mawiała, umrzemy tak czy owak, ponieważ czujemy lęk, nie zaś miłość do Boga - wszystko to było bardzo deprymujące.
Eunice zwykła nas straszyć opowieściami o Armage-donie, kiedy to przyjdą po nas żołnierze i nas pozabijają. Nasze oczy rozpłyną się, nasza skóra się spali, my zaś będziemy czuli najstraszliwszy, przeszywający ból, jaki potrafimy sobie wyobrazić. Myśląc o tym, miewałam koszmarne wizje, nienawidziłam też zamieszczonych w czasopismach obrazków przedstawiających Armagedon. Eunice kazała nam oglądać horrory, byśmy mogli mieć wyobrażenie na temat Armagedonu i piekła. Filmy te nie były przeznaczone dla osób w naszym wieku i były niezwykle przykre, a wręcz wywoływały w nas traumę.
Thomas i ja często strasznie się ze sobą biliśmy, a pewnego razu, kiedy go uderzyłam, Eunice powiedziała mi, że Thomas umrze od zarazków, którymi go zaraziłam. To przez nią zaczęłam myśleć, że jestem chora i że Thomas może umrzeć, ponieważ raz go ugryzłam. Latami w to wierzyłam, czując się fatalnie i mając wobec niego poczucie winy. Sama myśl, że za pośrednictwem krwi przenoszą się nie tylko złe cechy charakteru, lecz również zarazki, stanowiła punkt newralgiczny wszystkich przekonań Eunice. Ona naprawdę wierzyła, że jestem dzieckiem diabła, złym i zdeprawowanym do szpiku kości z racji mojego pochodzenia, i bez końca usiłowała mi to wbić do głowy. Według niej miałam w sobie zbrukaną, złą, zepsutą krew.
Rodzice Eunice, Katie i John, również byli oddanymi świadkami Jehowy i Eunice wzrastała w tej wierze. Pewnego razu w domu Eunice, w jednej z szuflad znalazłam coś, co wydało mi się dziwne, zważywszy fakt, że po-zamałżeński i przedmałżeński seks był zakazany. Było to zdjęcie przedstawiające ją w łóżku z dwoma mężczyznami i w kusej bieliźnie. Bez wątpienia oddawali się oni jakimś czynnościom seksualnym, robiąc do zdjęcia gest będący znakiem zwycięstwa. Nigdy nie wypytywałam Eunice w związku z tym zdjęciem, tak samo jak nie pytałam jej o nic innego, poza tym trudno byłoby mi się przyznać, że gmerałam w szufladzie albo że znalazłam takie zdjęcie. Z pewnością zostałabym wtedy ukarana. Niemniej jednak zapadło mi ono w pamięć jako kompletnie dla niej nietypowe. A może wcale takie nie było? Później odkryłam, że raz już wyrzucono ją z sekty- „pozbawiono członkowstwa", jak to nazywano - za jakieś przewinienie, lecz Eunice w jakiś sposób zdołała odzyskać utracone względy. Potrafiła być bardzo elokwentna, bardzo uwodzicielska. W końcu, zanim ją spotkałam, udało jej się skutecznie uwieść dwóch mężczyzn.
Chcąc mi zaimponować, mówiła mi, że jest najlepszym z tutejszych świadków Jehowy: że jest najwierniejszym z wyznawców, gdyż nie szczędzi dzieciom kar cielesnych. Częstokroć szydziła z innych świadków Jehowy, z którymi mieliśmy kontakt, mówiąc nam, że nie są to prawdziwi wyznawcy, ponieważ są zbyt miękcy. W rzeczy samej przekonałam się później, że byli we wspólnocie bardzo oddani świadkowie Jehowy, którzy nie popierali bicia i dręczenia dzieci. Wierzyli w oddanie sprawie, lecz nie w skrajne okrucieństwo i nadmierny rytualizm, będące udziałem Eunice. Jednak przekonałam się o tym dopiero znacznie później, gdy zło już się dokonało. Jak na ironię losu, w ostatecznym rozrachunku wdzięczna byłam tym świadkom Jehowy, którzy w opinii Eunice byli „miękcy".
Nadal próbuję zrozumieć, czy zachowanie Eunice wynikało z przeświadczenia natury religijnej, że oto musi „dać nam nauczkę", czy też wierzyła ona naprawdę, że to, co każe nam robić albo co sama nam robi, „udoskonali" nasze charaktery, poskutkuje poprawą naszego zdrowia i pozwoli nam zbawić znieprawioną duszę. Tak czy owak, przyjęła karzącą, rygorystyczną postawę, w ramach której istnieje tylko czerń i biel; tylko dobro i zło. Ona, Eunice, była sędzią. Przez większość czasu byliśmy na straconej pozycji: jeśli przyznaliśmy się do jakiegoś „grzechu", czekała nas kara, a jeśli się nie przyznaliśmy (co również było grzechem), także zostawaliśmy ukarani. W obu przypadkach mieliśmy się z pyszna.
Spotkanie z wciąż żywą myślą ks. Tischnera
Ksiądz Józef Tischner był nie tylko znanym i lubianym publicystą, ale przede wszystkim cenionym duszpasterzem i duchowym autorytetem. Zrozumieć własną wiarę to dwa cykle artykułów: pierwszy: Wiara szuka rozumienia - został opublikowany na początku lat 90. na łamach „Gazety Wyborczej”, drugi - Rozmowy rekolekcyjne - w latach 70. ukazywał się w miesięczniku „W drodze”. Oba stanową cenną i zwięzłą prezentację myślenia religijnego ks. Tischnera. W cyklu pierwszym autor tłumaczy, czym jest wiara i jak odróżnić tę prawdziwą (wiarę w Boga) od jej surogatu („wiary w wiarę”). W drugim omawia zasadnicze treści wiary chrześcijańskiej (albo szerzej - biblijnej), pytając przede wszystkim o „twarz biblijnego Boga”.
Ta niewielka książka jest zaproszeniem do rekolekcji z ks. Tischnerem - do spotkania z jego wciąż żywą myślą.
Legenda o Świętym Graalu szczególnie zachęca do ujęcia jej w perspektywie psychologicznej już choćby tylko ze względu na to, że zawiera wiele cech, które spotykamy także w bajkach i mitach, ponadto zaś w stopniu o wiele większym niż te ostatnie nadal fascynuje człowieka współczesnego - wydaje się, iż oznacza to, że tkwi w niej ciągle jeszcze żywy mit.
Czwarty tom Dzieł Sigmunda Freuda obejmuje wybór pism przedstawiających psychoanalityczne ujęcie początków społeczeństwa ludzkiego i religii. Kulturowamoralność seksualna a współczesna nerwowość to najwcześniejsza praca Freuda, w której wnikliwie omawia on antagonizm między kulturą a życiem popędowym. W pracach Aktualne uwagi o wojnie i śmierci i Dlaczego wojna? zajmuje się Freud reprezentowanym przez popęd śmierci komponentem natury ludzkiej, który sprawia, że wszystkie z trudem i za cenę niemałych wyrzeczeń zdobyte dokonania kultury padają pastwą zniszczenia. Psychologia zbiorowości i analiza ja to analiza sytuacji indywiduum w zbiorowości. Dzięki życiu wśród innych człowiek, twierdzi Freud, ma zapewnione większe poczucie bezpieczeństwa, ale musi zapłacić za to wyrzeczeniami płynącymi z konieczności przystosowania się. Przyszłość pewnego złudzenia to zbiór refleksji poświęconych ocenie korzyści i strat, jakie stają się udziałem człowieka wierzącego w iluzoryczne ideały kultury postrzeganej jako system złudnych zaspokojeń.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?