KATEGORIE [rozwiń]

Góra Jan Wojciech

Okładka książki Święty i Błazen

44,90 zł 33,00 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

PUBLICZNA SPOWIEDŹ WIELKIEGO GRZESZNIKA, KTÓRY PRAGNIE ZOSTAĆ ŚWIĘTYM Święty i błazen – niepowtarzalna w swej szczerości opowieść dominikańskiego wizjonera. Jan Góra, który co roku przyciąga na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy ludzi, dla jednych jest charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników. Nad Lednicą, u źródeł chrzcielnych Polski, ojciec Jan wypełnia wypaloną przez PRL i współczesne media wyobraźnię młodych chrześcijańskimi symbolami. Góra to żywioł, budując swój teatr, rani i sam jest raniony. Zdążając do celu, idzie na skróty. Jego nielegalne metody działania wykańczają biskupów i przełożonych. „Zostawcie go, to co robi jest Boże!”, usprawiedliwiają go obrońcy. Czy rzeczywiście chroni go „niebiański immunitet”? Dopóki żył Jan Paweł II, Góra miał w nim potężne wsparcie. Papież mu wyznaczał zadania i błogosławił. Po jego śmierci postawiono mu zarzut, że się wypalił i nie potrafi żyć w epoce po „21:37”. Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: „Jeden taki musi być”. Prowadzący sąd nad Janem Górą Grzegorczyk nie ogranicza się do przesłuchiwania oskarżonego. Co chwila wzywa świadków jego życia. Nie ma innego wyjścia – Góra albo zostanie wyniesiony na ołtarze albo spłonie na stosie. „Nie dziwię się, że Góra zdecydował się na tę spowiedź. Przed Grzegorczykiem nawet puszki z konserwami same się otwierają”. Aleksander Rozenfeld Jan Góra pozwalał sobie przy Papieżu na zachowania i działania, o których inni baliby się nawet pomyśleć. Niektórzy określiliby je jako nieodpowiednie albo gorszące. A Papież, gdy Góra wsadzał jego rękę do wiaderka z silikonem protetycznym po to, aby uzyskać odlew jego dłoni dla potomnych, stukał się widelcem w czoło i mówił do księdza Dziwisza: „Stasiu, po co z tym facetem zaczęliśmy się zadawać?”, i ponownie zapraszał ojca Górę, i wspomagał jego projekty, plany, wizje... *** — Podobno kiedy ojciec wstąpił do zakonu, to na brzydkie słowo mdlał jak św. Stanisław Kostka, a teraz sam ojciec wyznał Marii Okońskiej, że przeklinanie jest ojca grzechem głównym... — Tak, Jasiu, stwardniałem… Język z budowy dociera i rozbudza. Nie można pieszczotliwie kłaść cegły. A ja kładłem jej niemało. Ofiary są, niestety. Żal mój jest także. Ale czy zdołam się poprawić, jak obiecałem Marysi Okońskiej, to zależy od łaski, o którą proszę codziennie. (Fragmenty książki
Okładka książki Poznań Kościuszki 99

29,90 zł 21,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Ojciec Jan Góra w książce Poznań. Kościuszki 99 wprowadza czytelnika za bramę klasztoru, opowiadając równolegle dwie historie: jedną o dziejach dominikanów w Poznaniu i drugą o swoim w nim życiu. Tytuł pozornie anonimowy - bo bez adresata - tak naprawdę wskazuje na dom nie tylko ojca Jana, ale i wielu pokoleń studentów. Przez trzydzieści lat pobytu w Poznaniu dominikanin zajmował się bowiem najpierw Duszpasterstwem Młodzieży Szkół Średnich, a obecnie duszpasterstwem Akademickim. Miasto przygarnęło Jana Górę, Ślązaka z pochodzenia, i pomimo swojego wielkopolskiego porządku wyszło naprzeciw jego szaleńczym inicjatywom, które zaowocowały największymi w Polsce spotkaniami młodzieży przy Bramie-Rybie nad Lednicą oraz ośrodkiem duszpasterskim Jana Pawła II. Zawiedzie się ten, kto myśli, że klasztor przy Kościuszki 99 to terra incognita, którą poznajemy, podglądając przez dziurkę od klucza. W opowieści ojca Jana wszystko jest jawne, hermetyczna przestrzeń okazuje się przyjazna i gościnna. To, co w tej książce urzeka najbardziej, polega na odczytywaniu znaków powołania w rzeczach codziennych, myśleniu o swoim życiu w dalszej perspektywie, która pozwala zachować dystans do tego, co tylko przejściowe, a z krużganków zakonnych wyjść do zwyczajnych i często zagubionych ludzi. Ojciec Jan chce żyć znacząco, "tak, by ludzie pytali mnie o Boga" - mówi. Poznań. Kościuszki 99 to książka, której wydanie zbiega się z trzydziestoletnią pracą w Poznaniu. Rozpoczyna się słowami modlitwy ojca Jana: Dziękuję Ci, Panie... Aleksandra Reimann Duszpasterstwo Akademickie
  • Poprzednia

    • 1
  • Następna

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj