Literatura beletrystyczna o tematyce filozoficznej dostępna w księgarni internetowej Dobreksiazki.pl. W ofercie nowości, zapowiedzi i bestsellery. Szczególnie polecamy literaturę Olgi Tokarczuk - znana polska pisarka, eseistka, poetka i autorka scenariuszy, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018. Jej artystyczny dorobek to między innymi: Księgi Jakubowe, Czuły narrator, Zagubiona dusza, Bieguni, Szafa, Lalka i perła i wiele innych, które znajdziesz w jednym miejscu, z natychmiastową wysyłką.
Spór o istnienie fallusa jest na wskroś współczesną opowieścią o grze przypadku i konieczności na przykładzie ojca, który żyje i umiera zgodnie ze sztuką. Na co dzień niezależny historyk sztuki i ekonomista, Aleksander Niecki dostaje się pod wpływ niezrozumiałych okoliczności, również zmarłej niedawno teściowej. A kiedy żona namawia go do pójścia do opery na koncert charytatywny, podczas krótkiej rozmowy z jej koleżanką jest adresatem zaskakującej opinii:
–Och, widzę, że nie przypadły panu do gustu poglądy nowoczesnej kobiety – śmiejąc się, zauważa Szumiłowicz. – No cóż, pan tylko osiedlową gazetką się zajmuje, to i w życiu publicznym de facto go nie ma. A jeśli przyjmiemy zasadę, że nieobecni nie mają racji, to pan też nie istnieje.
Wkrótce bohater porzuca rodzinę, wygodny dom w willowej dzielnicy i przenosi się do kawalerki, aby rozpocząć batalię z wrogiem i odzyskać syna, który również znalazł się pod wpływem działań kobiety, która tylko żartobliwie nazywa siebie „wiedźmą”.
Oto dokonuje się prawdziwa walka dobra ze złem i to z użyciem nie tylko marketingu, snajperskiego karabinka, nanotechnologii, ale także medycyny. Tajemniczy udział w wydarzeniach ma nawet Michał Anioł, którego przecież nie da się wykluczyć z historii sztuki.
Powieść ta jest nie tylko rodzajem wykwintnego żartu, ale przede wszystkim pytaniem o sens wielu cywilizacyjnych wytworów, jakimi człowiek się otacza w imię samospełnienia, a także o tym, co czyni z siebie i sobie podczas dążenia do domniemanego szczęścia.
Utwory Lenca charakteryzuje niepoślednia dbałość o szczegóły i misterne wykończenie frazy, zarówno w płaszczyźnie stylistycznej, jak kompozycyjnej. To proza gęsto utkana, bogata w aluzje biblijne, filozoficzne i mitologiczne. Ważną jej cechą jest intertekstualność, a nawet swoisty recykling różnych tropów kulturowych.
Pan Bóg z Czeremchy
Chi
Kropla
Chimera
Patchwork
Dwie książki
Oblicze chwały
Doktor V.St.
Trzech na Skyros
Wieża. Dyptyk babiloński
Piąta Księga
Sen w Konstantynopolu
Pielgrzym
Sześć kryształowych rzek
Plac Różany
Murren
Twórczością Małgorzaty Południak rządzi chaotyczna dynamika zmienności. Są w niej obrazy przemijania i destrukcji oraz rozliczne choroby przygodnie dotykanego świata. Jest skarga na życie i melancholia, jest lament i ból, tęsknota i samotność. Obcość między zastygłą przestrzenią wspomnień a odrażającą teraźniejszością. Zewsząd wyziera brak i niespełnienie. Tymczasem gdzieś między przyrodą, nauką, filozofią, sztuką i codziennością przepływa życie, między wiedzą a doznaniem, koniecznością a pragnieniem kwitną wiersze jak róże: efemeryczne dowody piękna i bólu. Dowody chwilowej zgody i stałej nieufności, nieustannych przeczuć i przelotnej prawdy. z posłowia Piotra Michałowskiego?
Splątanie kwantowe, którego idea jest osią książki, to niezwykła teoria sugerująca, że upływ czasu jest złudzeniem, a co więcej, że czas płynie tylko wtedy, gdy istniejemy w konkretnym wszechświecie. Z perspektywy mieszkańców innych wszechświatów, nasz czas stoi w miejscu. Ta koncepcja wielości światów i czasu, który biegnie w różny sposób (a czasem w odmiennym kierunku), jest dla Autorki świetną pożywką, by snuć historie o splątanych losach bohaterów zmagających się ze swoją historią, stratą, poczuciem sensu, miłością i śmiercią, a przede wszystkim z paradoksem pamięci, którą czas potrafi wycierać jak gumka ślady ołówka. Splątanie Agnieszki Masłowieckiej to także opowieść o pisaniu, które wydarza się wyłącznie wtedy, gdy „jest tak cicho, że słychać litery wyrastające na kartce jak tropy zająca na zaśnieżonej ścieżce”. Owo snucie historii zaplątuje pisarza w szczególnym uścisku ze światami, które tworzy – na tyle intensywnym, że ostatecznie nie można mieć pewności, czy jest jeszcze jakaś droga wyjścia i dokąd prowadzi?
Pomieszczone tu „eseje” krążą wokół jednego słowa: esse, ?????, sein, być… I potykają się na progu partykuły przeczącej „nie”, która wzbrania dostępu do zagadki „bycia”. Wzbrania, udostępniając? Udostępnia, wzbraniając? I tak. I nie. Odpowiedź byłaby nie-tak-tem. Taktowne „jest” pytanie.
Podzielam pełne irytacji i rezygnacji zdziwienie Czesława Miłosza: „I po co zapisano stronice, tony, katedry stronic […], jeżeli nie dodały nic do tego dźwięku: jest?”.
Po nic. I dlatego – ohne Warum – dokładam niewypaloną do cna cegiełkę do „katedry stronic”, stroniczkę ze znaczkiem zapytania. I tak Nic nie wzruszy „tego dźwięku”…
Największy kupiec świata - Og Mandino
„Największy kupiec świata” Oga Mandino to światowy bestseller, który inspiruje pokolenia ludzi, którzy odnieśli sukces. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Medium.
Og Mandino
Jest autorem książek, które inspirują, opowiadając o sensie i celu życia, godności człowieka i miejscu miłości i przyjaźni w życiu.
Ponadczasowa historia kupca
Opowieść o największym kupcu świata, Hafidzie, została zapisana na starożytnych pergaminach. Og Mandino spisał je na użytek współczesnego człowieka. Kupiec Hafid uzyskał duże bogactwo, był szczęśliwy i szanowany, ale czuł się także spokojny i spełniony. Zapoznanie się z jego historią pomogło wielu ludziom odnieść niebywały sukces. Książka przepełniona jest starożytną mądrością i inspirującymi myślami.
Fragment książki
Pathros drgnął i spojrzał uważnie w śniada twarz młodzieńca. Choć jego odzież była przesiąknięta zapachem zwierząt, chłopak wcale nie zachowywał się pokornie.
- A co zrobisz z tymi wielkimi bogactwami i potężną władzą, która im niewątpliwie towarzyszy?
- Zrobię to co ty, panie. Zapewnię mojej rodzinie najwspanialsze dobra tego świata, a resztę rozdam potrzebującym.
Pathros potrząsnął głową.
- Bogactwa, mój synu, nigdy nie powinny stać się dla ciebie celem w życiu. Mówisz pięknie, ale to tylko słowa. Prawdziwe bogactwo to bogactwo serca, a nie sakiewki.
Hafid rzekł jednak z uporem:
- Czyż nie jesteś bogaty, panie?
Starzec uśmiechnął się na te zuchwałe słowa.
- Hafizie, jeśli chodzi o bogactwa materialne, istnieje tylko jedna różnica między mną a najnędzniejszym żebrakiem sprzed pałacu Heroda. Żebrak myśli wyłącznie o swym następnym posiłku, a ja o posiłku, który będzie moim ostatnim. Nie, mój synu, nie zabiegaj o bogactwa i nie pracuj tylko po to, by się wzbogacić. Zmierzaj lepiej do tego, by zdobyć szczęście, być kochanym i kochać, a co najważniejsze staraj się osiągnąć spokój i pogodę ducha.
Wewnętrzna podróż do bycia obecnym tu i teraz
Tym razem Colin P. Sisson w formie porywającej fabularnej opowieści prowadzi nas w głąb amazońskiej dżungli, żebyśmy wraz z Haroldem i jego synem Jonathanem szukali ukrytego skarbu.
Niczym Indiana Jones Harold zmaga się z dziką przyrodą, a każdy dzień staje się walką o przetrwanie.
Czy zagadkowy skarb okaże się wart tego trudu?
Wyprawa bohaterów książki okazuje się podróżą mistyczną do odkrycia samego siebie i w miarę czytania staje się historią każdego z nas. Ojciec i syn poznają wewnętrzną prawdę, która jest w każdym z nas, i odkrywają, że żadne zewnętrzne okoliczności, żadne doktryny ani teorie nie mogą dać nam prawdy - ponieważ już nią jesteśmy. Mogą jedynie skierować nas ku prawdziwemu sobie, do naszego wewnętrznego domu, bo w nim leży ukryty wymiar naszej mocy i szczęścia.
Zajmująca lektura, od której trudno się oderwać, pełna inspiracji do tego, by żyć świadomym życiem.
Kultowa, prześmiewcza powieść opublikowana po raz pierwszy w 1958 roku w Paryżu (m.in. ze względów cenzuralnych), w słynnym wydawnictwie Olympia Press, które wydawało także m. in. Vladimira Nabokova i Henry’ego Millera (Southern w Paryżu podpisał książkę pseudonimem Maxwell Kenton). Wydawca zapłacił wtedy autorom 500 dolarów. Awanturnicza fabuła tej erotycznej i komicznej książki, szydzącej m.in. z uczonych, ogrodników (sic!) lekarzy, mistyków i z cyganerii artystycznej oparta jest na motywach Kandyda Woltera, ale tytułową bohaterką jest u Southerna i Hoffenberga osiemnastoletnia dziewczyna, Candy Christian, a akcja rozgrywa się współcześnie (w latach pięćdziesiątych). Wydana przez wydawnictwo Putnam w USA (1964) Candy błyskawicznie stała się bestsellerem, zyskała uznanie krytyków i dobre recenzje. W roku 1968 powieść została sfilmowana przez Christiana Marquanda (pod tytułem Candy), a w roku 2006 „Playboy” uznał ją za jedną z „25 najseksowniejszych powieści wszechczasów”.
Candy to niezwykle piękna i pociągająca, ale naiwna dziewczyna, w swoich poglądach na świat przypominająca nieco Justynę de Sade’a. Jej wrodzona dobroć, a także chęć i wola pomagania ludziom, którzy znaleźli się w poważnych tarapatach, narażają ją na różne komiczne kłopoty i wplątują bohaterkę w farsowe sytuacje seksualne, albowiem wszyscy mężczyźni w jej życiu - z jednym wyjątkiem - bez względu na wiek i łączące ich z Candy relacje, interesują się wyłącznie jej ciałem i pragną ją posiąść.
Z formalnego punktu widzenia powieść stylizowana jest na „awanturniczą powiastkę filozoficzną” – z morałem dowodzącym, że „nie wszystko jest najlepsze na tym nienajlepszym ze światów” – a jej fabuła zatacza koło, kiedy Candy odnajduje w Lhasie swego ojca, który znika w tajemniczych i zabawnych okolicznościach na początku książki.
Candy można także uznać pod pewnym względem za powieść epistolograficzną – albowiem gdy powstawała, Southern mieszkał w Genewie, a Hoffenberg w Paryżu, współpraca autorów odbywała się więc listownie.
Obecnie powieść Southerna i Hoffenberga jest powszechnie uznawana za jeden z beletrystycznych tekstów założycielskich kontrkultury, wymierzonych przeciwko seksizmowi, obłudzie i konformizmowi kapitalistycznego społeczeństwa.
Akimudy to wszystko i nic. Może wyspa, może archipelag, może państwo, może raj. Tam Stalin w drużynie złych gra w siatkówkę plażową z drużyną dobrych i twierdzi, że za życia postępował ściśle według Ewangelii. Tam Franz Kafka rozmawia z Andriejem Płatonowem. Akimudy to także miejsce, w którym mieszka Bóg. Jego wysłannik przybywa do Rosji. Będzie ukrzyżowanie na Placu Czerwonym i zmartwychwstanie.... Jeśli dodamy do tego najście zombie na Moskwę i nieuniknione konsekwencje (żywi nieboszczycy będą domagać się zwrotu mieszkań i odszkodowań za bezzasadne rozstrzelanie lub śmierć w łagrze), otrzymamy charakterystyczną dla Wiktora Jerofiejewa fantastyczną mieszankę prowokacji, sarkazmu, humoru, seksu i absurdu. I, jak zwykle u tego znakomitego pisarza, za barwną fasadą będą kryć się ważne pytania o relacje między człowiekiem a Bogiem, o naszym widzeniu świata, o losy Rosji. Już sam tytuł skłania do zastanowienia, czy Akimudy to wariacja na temat słowa „mudaki” (szeroko rozumiani „frajerzy” lub ludzie określani ostatnio w Polsce mianem „lemingów”), czy też zakamuflowane „A kuda my?” – „Dokąd zmierzamy?”. Każdy czytelnik sam musi znaleźć odpowiedź. A jeśli zamiast odpowiedzi pojawi się jeszcze więcej pytań, tym większa będzie satysfakcja autora. Wydane ostatnio w „Czytelniku” książki Wiktora Jerofiejewa: Dobry Stalin, Bóg X, Świat diabła, Rosyjska apokalipsa.
Groteskowy i głęboki traktat filozoficzny, którego bohaterem jest sędziwy tytułowy Kardynał, powieściowy ojciec Guillaumea Apollinarea, przyjaciel wielu uczonych i filozofów, a także księżna Zuppa, córki polskiego generała Piesca, który miał do spełnienia wielką Misję, ale zapomniał, czym ona była.
an Kamiński ma niesamowity dar opowiadania w sposób przaśny (przy czym przaśność jest zaletą, a nie wadą) o sprawach, a w zasadzie sprawie fundamentalnej: jak istniejemy w świecie danym nam przez boga/bogów/los/przypadek? Jesteśmy jednością, całością czy też wielością głosów, wielością potencjalnych istnień, które uwalniane są w zależności od okoliczności? W ilu światach żyjemy równocześnie? Czy okoliczności nas tworzą, wpływają na to, kim jesteśmy czy też my, a raczej drzemiące w nas demony tworzą te okoliczności? Ile dybuków/duchów/potencjalnych istnień nosi każdy z nas w sobie i czym jest istnienie/trwanie, gdy rozpisane jest na wiele głosów? Kim jesteś jeśli jest was wielu? ? zdaje się pytać Kamiński. I czy na pewno jesteś, skoro on, ten drugi, także jest, w tym samym miejscu, czasie?
Tożsamość, czas, istnienie czasu, wielość istnień, równoległych światów, dybuków i demonów, które nie każdemu dane jest zobaczyć, przeżyć, ale które potencjalnie istnieją w każdym z nas...
To podstawowa materia, z której Kamiński stworzył jedną wielką metaforę ludzkiego losu...
Kapitalna powieść?
Filozoficzna opowieść o wątku kryminalnym. Rozpoczyna się w Londynie, w jesienny poranek 1938 roku, gdy spod komisariatu policji na Paddingtonie wyrusza Tom Harris, za którym podążają w pewnej odległości dwaj policjanci w cywilu, a jeszcze dalej narrator powieści. To postępowanie śladami dość tajemniczego tytułowego bohatera trwa przez ponad dwadzieścia pięć lat, w ciągu których natykamy się na Toma Harrisa wcielającego się w tak rozmaite i nieoczekiwane role, jak fryzjer zajęty konstruowaniem maszyny do strzyżenia włosów, kelner w chińskiej restauracji, opuszczony mąż arystokratki czy ""il professore Harris"" na uniwersytecie w Genui. W osobliwych dziejach tego życia Themerson daje wyraz swemu filozoficznemu spojrzeniu na świat i ludzi, skłania do zadumy nad niejednym problemem ludzkiej egzystencji.
Mój piękny autobus to powieść rozważająca możliwość powieści, jako dzieła sztuki. Opowiada o podróży autobusem ze wschodu na zachód Francji. Basile jest kierowcą. Odile jest jego żoną. Świat jest światem i jest wszędzie wokół. Teraźniejszość na miejscu szofera. Przyszłość, widoczna przez przednią szybę. Przeszłość wyraźnie dostrzegalna we wstecznym lusterku.
Podróż jest książką niemożliwą. Żeby powstała książka, muszę opuścić na palcach moją fikcję podróży, odnaleźć powolny marsz człowieka, który nie musi się już niczego obawiać ani nigdzie spieszyć, który nie musi nawet przyspieszać kroku, by odnaleźć to, co jest mu równie niezbędne jak woda.
Wielka Historia nie jest nieobecna w tym, co opowiadane, ani w tym, co przemilczane.
W czasach Blaise’a Pascala mówiono o namiętnościach, uczuciach, które zmieniają się w obsesję i moga zrobić z nas niewolników. Lecz choć podróżujemy z Myślami Pascala, zadbaliśmy aby dopełnić je bajką Perraulta, Kot w butach. Te dwie lektury sprawiają, że jesteśmy niezwyciężeni w naszym pięknym autobusie.
Jacques Jouet
Życie można przeżyć na różne sposoby – radośnie, nie przejmując się niczym, smakując każdą mijającą chwilę lub też rozważnie, jakby każdy dzień miał być ostatnim dniem naszego życia. Chcemy być szczęśliwi, ale czy potrafimy znaleźć szczęście w tym, co nas otacza, w naszej codzienności, pośród trudnych wyborów, jakich zmuszeni jesteśmy dokonywać? Sami siebie pytamy, jak żyć, by odnaleźć w sobie spokój ducha i niezmąconą radość, ale nie my pierwsi zadajemy takie pytania. Na przestrzeni wieków wskazówek szukano u teologów i filozofów. U progu XXI wieku Tadeusz Gadacz – filozof, śladem dawnych nauczycieli mądrości, uczy siebie i nas, trudnej sztuki życia.
Książka Oblicza lęku jest znakomitą analizą zjawiska strachu we współczesności, które jak dotąd nie doczekało się szerszej analizy. Lęk jest plagą naszego wieku i jednym z najważniejszych elementów kształtujących ludzką codzienność - jest wszechobecny jako lęk z powodu braku bezpieczeństwa i stabilności, zagrożenia bezrobociem, zmian klimatycznych itd. - lęk przed wszystkim. Czym jest lęk? Wiemy to, jeśli tylko nie stawiamy tego pytania. Celem pracy Oblicza lęku jest nadanie pojęciowego kształtu wyrazom lęku, przedstawienie i zrozumienie jego różnych postaci. Strach, lęk, obawa jest rzeczą ludzką i zupełnie naturalną. Groźba pojawia się dopiero wtedy, kiedy ktoś usiłuje instrumentalnie wykorzystać strach do rządzenia i kontroli społeczeństwa. Sporo miejsca poświęca Autorka sięganiu po lęk w aktualnej polityce sekularyzacji, która instytucjonalizuje wzajemną nieufność ludzi wobec siebie. Od Machiavellego wiadomo, że „strach sprzyja władzy”. Czy władza może nasilić nasze lęki, czy może rozpowszechniać strach – zastanawia się Marzona. To bardzo ważne dziś pytania, które stawiają socjologowie na całym świecie. Obserwacje Marzano, a także sposób ich wyartykułowania, są pionierskie. Marzano bada w gruncie rzeczy jedno z najbardziej rozpowszechnionych doświadczeń współczesnych społeczeństw i zarazem w najmniej opisanych. Podejmuje ten problem na szeroką skalę i w ważnym momencie historycznym. Autorka wykorzystuje swobodnie świadectwa i dane z różnych dziedzin nauki: polityki, socjologii, literatury, filozofii, historii itd., tworząc w efekcie wieloaspektowy obraz zagrożeń człowieka współczesnego. Nie ma tak szerokiego i trafne-go przedstawienia zjawiska lęku na naszym rynku księgarskim. Receptą na różne lęki współczesności jest według Marzano zaufanie, które w obliczu nieznanego i nieprzewidywalnego pozwala człowiekowi otwierać się na innych i na siebie samego. Książka będzie szeroko wykorzystywana na wydziałach socjologii, filozofii i psychologii a także kulturoznawstwa i literaturoznawstwa. Praca napisana została przystępnym językiem, sięgnie więc po nią również szersze grono czytelników.
Pan i niewolnik jest porównawczym studium historii idei. Wnikliwe filologiczne analizy pisarstwa Lukácsa i Bachtina przeprowadza Autor z uwzględnieniem szerokiego tła debat światopoglądowych, politycznych, naukowych, estetycznych i literaturoznawczych ówczesnej doby, która była źródłem epoki nowoczesnej.
Książka Tihanova zapełni lukę badawczą, jaką spowodowały nasze zrazu prymitywne uproszczone wykładnie, następnie zaś zaniedbania badawcze i zapoznanie własnego dorobku tej części Europy. A przecież w ówczesnym właśnie klimacie epoki rodziły się idee tak dziś aktualnej wielokulturowości.
Myśl głównych bohaterów swoich studiów ujmuje z kulturoznawczego punktu widzenia, czytając ją jako komponent historii intelektualnej Europy. Zestawienie tych akurat myślicieli i ich koncepcji dziwi tylko na pierwszy rzut oka. Książka powinna pobudzić do reinterpretacji zakorzenionych przekonań, a także do samodzielnego poszukiwania innych podobnych powinowactw z wyboru i powinowactw przez autorów niezamierzonych, a przede wszystkim do rewizji standardowej mapy intelektualnego życia dwudziestowiecznej Europy. To znakomicie napisane studium o twórcach XX-wiecznej kulturologii i o duchowym klimacie ich czasów, bez których zrozumienia nie pojmiemy naszego własnego czasu. Zaletą opracowania jest bogata i rzetelna dokumentacja, bogactwo wykorzystanych źródeł oraz precyzyjne uporządkowanie materiału w czytelną opowieść. Powinno ono dobrze służyć historykom idei, kulturoznawcom, literaturoznawcom, historykom sztuki, a także politologom, badaczom regionalizmu i stosunków międzykulturowych.
Siódma książka Piotra Ibrahima Kalwasa jest opowieścią o zwodniczej naturze znaków, wśród których człowiek porusza się przez całe życie, wśród których błądzi, przez które cierpi i których pożąda, sam stając się takim znakiem-rzeczą w picatriksie świata. I sam, jak inne znaki, budzi u jednych fascynację, a wstręt bądź nienawiść u innych. „Międzyrzecz” nie ma w sobie nic z nudnego traktatu. Kipi od emocji i uczuć: lęk, groza metafizyczna, patos spotykają się w niej z zachwytem urodą świata i dziecięcym pragnieniem niespodzianki i gry. Zapewnia więc rozmaitość doznań w pasjonującej podróży przez wielorakie stany ducha, czasy i krainy; symbole święte bądź przeklęte, znane z kultury judaistycznej, arabskiej i chrześcijańskiej, prowadzą w niej ze sobą dialog, szukają harmonii, która jednak rozpada się raz po raz, oscylując między apokalipsą a kabałą. Opowieść, wzbogacona przez ilustracje, staje się rodzajem labiryntu, próbą rozwiązywania zagadki życia i śmierci, wierności i zdrady; szyfrem ludzkiego losu.
Kalwas nawiązuje do prozy Kafki i Borgesa, inspiruje się malarstwem niderlandzkim i arabskimi bajkami, swobodnie przerzuca bohatera książki w przestrzeni, od mglistych Wysp Owczych po zalane słońcem południe Europy, oraz w czasie, od współczesności po wieki dawne. Mnoży piętra opowieści, ale wciąż – nieco obsesyjnie – powraca do tych samych obrazów, wątków i przede wszystkim pytań o istotę pisarstwa.
Kalwas, jak mało który pisarz, posiadł dar tworzenia wizji pełnych konkretów, sugestywnych, niemal namacalnych, a przy tym skrzących się od znaczeń.
Robert Ostaszewski
Bóg ma tu wiele imion i wiele mocy sprawczych, lecz wcale z nich nie korzysta. Bogiem może być pisarz, ale i czytelnik; Kalwas ironizuje pojęcie kreatora i podejmuje z tą definicją inteligentną grę. Mamy do czynienia ze specyficznym wizjonerem nowej prozy polskiej, któremu warto oddać głos i poświęcić czas.
Jarosław Czechowicz
Świat Kalwasa nie zna granic. "Tarika" wyraża tę myśl dobitniej niż wcześniejsze książki jej autora. Wioska przy granicy Ghany i Togo, paryska rue de Gergovie, plac Dzierżyńskiego w Warszawie, Villa Alexandrine w Vence czy wnętrze kościoła w Czennaju stają się miejscami, w których czas i przestrzeń zmieniają swój sens. Każda z dziesięciu opowieści jest na pozór zamkniętą całością, ale wszystkie łączy próba ścigania tajemnicy - świata i ludzi; znanych z imienia i nazwiska lub anonimowych, nie całkiem jednak przypadkowo spotkanych. Niektórzy z nich - Schulz, Cortázar, Gombrowicz czy dżinista digambari - zasługują na miano szajchów; idąc po ich śladach, autor pyta o naturę czasu, źródła uniesień twórczych, możliwość rozumienia siebie i innych. Tropi przyczyny sporów kulturowych i socjalnych. Napotykając zło, wybucha najszczerszym gniewem, neutralizuje je szyderstwem, rozbraja śmiechem. Jak zwykle - prowokuje.
Piotr Ibrahim Kalwas wydał do tej pory cztery książki: "Salam", "Czas", "Drzwi" i "Rasa mystica". W każdej ambicje uważnego obserwatora łączył ze skłonnościami rasowego filozofa, który niczego nie recenzuje z wyższością, lecz pragnie rzeczywistość zrozumieć stawia jej pytania, rozbijając stereotypy w myśleniu o Innych. Jego proza jest nieustanną konfrontacją sposobów myślenia, stylów bycia, typów emocji, skali ludzkiego niespełnienia i odradzającej się wiary w Dobro. Powiada, że to przez islam stał się obywatelem świata. Nie jest to punkt widzenia łatwy do przyjęcia po zniknięciu z nowojorskiego pejzażu dwóch symbolicznych wież, ale wraz z lekturą kolejnych książek, a szczególnie najnowszej, "Domu", coraz trudniej go ignorować.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?