Jungle is a new and ambitious history of the world, telling the remarkable story of the world's tropical forests from the arrival of the first plants millions of years ago to the role of tropical forests in the evolution of the world's atmosphere, the dinosaurs, the first mammals and even our own species and ancestors. Highlighting provocative new evidence garnered from cutting-edge research, Dr Roberts shows, for example, that our view of humans as 'savannah specialists' is wildly wrong, and that the 'Anthropocene' began not with the Industrial Revolution, but potentially as early as 6,000 years ago in the tropics. We see that the relationship between humankind and 'jungles' is deep-rooted, that we are all connected to their destruction, and that we must all act to save them. Urgent, clear-sighted and original, Jungle challenges the way we think about the world - and ourselves.
Chwałą jednych jest, że piszą dobrze, a innych, że się do tego nie zabierają"" stwierdza w swoich Charakterach Jean de La Bruyre, francuski eseista żyjący w epoce Ludwika XIV. A że sam robił to po mistrzowsku, jego książka, będąca zbiorem obserwacji i anegdot z Dworu (Wersalu) i Miasta (Paryża), w ciągu sześciu lat doczekała się ośmiu (!) wydań, a on sam został przyjęty w poczet Akademii Francuskiej. Pisał krytycznie, ale prawdziwie. Jego człowiek jest więc daleki od ideału, to istota, którą znamy z autopsji: zmienna, samolubna, próżna i egoistyczna.W aforyzmach i maksymach de La Bruyre'a potrafił wzbić się na wyżyny uogólnienia, ale w następujących scenkach nie gardził już konkretem z krwi i kości. Dlatego Charaktery zaludniają całe tłumy postaci, w których XVII-wieczni czytelnicy bez trudu rozpoznawali ówczesnych dworzan, bogaczy i innych bywalców salonów. miał niezwykły talent obserwatorski, a jego spostrzeżenia (choćby to o dwóch sposobach odnoszenia sukcesów w życiu: albo dzięki własnej pracowitości, albo przez głupotę innych) zachowują nieprzemijającą aktualność i atrakcyjność. To znak, że mamy do czynienia nie tylko celnym spostrzeżeniem, ale też z literaturą najwyższych lotów.
Celem jaki stawiamy przed tą książką,jest chęć zrozumienia,co to znaczy,że matematyka jest nauką o strukturach. Osiągnięcie tego celu będzie zależało od zrozumienia tego, co kryje się pod pojęciem "struktury" w obrębie matematyki.
Pierwszy sposób rozumienia pojęcia struktury matematycznej to struktura -jako-teoria, albo inaczej struktura teorii.
Drugi ze sposobów rozumienia pojęcia struktury to struktura- jako-przedmiot, czyli obiekt badany przez matematykę.
Próbując zrozumieć stanowisko strukturalistyczne w obrębie filozofii matematyki, zbadamy,jakie właściwe znaczenie ma każde z tych pojęć. Postaramy się ustalić, jakie warunki powinny zostać nałożone na te pojęcia,żeby mówiąc o strukturze matematyki, nie posługiwać się pojęciem wieloznacznym a jednocześnie zrealizować wszelkie postulaty, których oczekuje się z metodologicznego punktu widzenia od teorii matematycznej.
rzekład, wstęp i opracowanie: Przemysław ParszutowiczNiniejsza rozprawa Cassirera pochodzi z najważniejszego bodaj okresu jego twórczości okresu współpracy z Biblioteką Warburga i mimo niewielkich rozmiarów jest w dużej mierze reprezentatywna, tak gdy idzie o wykorzystywaną przez niego metodę, jak i o główny obszar jego zainteresowań badawczych. Stanowi bezpośrednie nawiązanie do rozprawy Hermanna Usenera Gtternamen. Versuch einer Lehre von der religisen Begriffsbildung. Pod względem swojej treści książka przedstawia silną korelację języka i mitu, słowa i magii, biorąc za punkt wyjścia twierdzenie o zasadniczej zgodności istoty bóstwa z jego imieniem. Opisuje przykłady sprawczej siły słowa w świecie opanowanym przez myślenie mityczne i przez to wskazuje na zasady i swoistą logikę mitu. Język przedstawia tutaj to, co myślenie mityczne bezpośrednio wyraża: odzwierciedlenie całości w każdym szczególe, przyczynowość opartą na celowym działaniu jakiegoś podmiotu, a zatem uduchowienie i personifikację przyrody, oparcie na zmysłowym, bezpośrednim oglądzie, na bezpośredniej zmysłowej obecności.(Przemysław Parszutowicz)
Zgodnie z założeniem, że fenomenolog jest ""wiecznym początkującym"", Merlau-Ponty i Levinas negują możliwość uchwycenia rzeczywistości z punktu widzenia absolutnej świadomości i sytuują się w samym środku ""niedokończonego"" świata, otwierając tym samym drogę ku zewnętrzności, rozumianej przez nich jednak w całkowicie odmienny sposób. Możemy więc zapytać: W czym pozostają ""wierni"" fenomenologii, a w jakim sensie przekraczają już jej granice?""(Ze wstępu)
Fragmenty egzystencjalnej analityki jestestwa"" zawierają rozważania podejmujące kwestie egzystencji i kondycji ludzkiej w kontekście tyleż filozoficznym, co socjologicznym i religijnym, na tle przemian kultury ponowoczesnej. Autor przedstawia tam uwikłanie jestestwa w relacje do siebie, do innych i do świata. Jestestwem jest każdy człowiek jako istota myśląca i analizująca swoją egzystencję, nie tylko jako swoje bycie-w-świecie, ale także jako swoje bycie-w-sobie. Bycie jestestwa polega na dokonywaniu wyborów możliwości tego bycia. Oceny ich słuszności dokonuje sąd sumienia. Jest on miarą wartości bycia, nie tylko jestestwa, ale również wspólnoty, w której żyje jestestwo, i świata, który je otacza.
Po upadku większości państw deklarujących się jako socjalistyczne stojąca u ich podstaw filozofia marksistowska została instytucjonalnie potępiona i skazana na zapomnienie. Przyczyną tej negatywnej oceny były głównie kryteria pozanaukowe – polityczne i ideologiczne. Krytycy zazwyczaj unikali analizy realnej wartości jej epistemologicznej i metodologicznej podstawy, czyli dialektyki materialistycznej. Wielu zarówno radzieckich, jak i zachodnich badaczy marksizmu uważało, że prawdziwych źródeł tej dialektyki należy szukać w ekonomicznych koncepcjach Karola Marksa. Dlatego jest uzasadnione, aby racjonalna rekonstrukcja historii filozofii marksistowskiej nawiązywała także do dzieł z zakresu ekonomii jednej z najwybitniejszych kontynuatorek rozważań autora Kapitału – Róży Luksemburg (1871–1919).
Ta monografia jest wyczerpującym opracowaniem jej myśli i wkładu w rozwój dialektyki materialistycznej, która skrywa się przede wszystkim w ekonomii politycznej i opartych na niej metodologicznie pismach społeczno-politycznych. Umożliwia w ten sposób rekonstrukcję filozofii społecznej Luksemburg i oczyszczenie polskiej intelektualistki z wielu dawnych mitów na temat jej poglądów. Praca obejmuje też zestawienie filozofii Luksemburg z oryginalną myślą Marksa oraz z teorią i praktyką innych najważniejszych przedstawicieli marksizmu, takich jak Karl Kautsky czy Włodzimierz Lenin. Książka oferuje czytelnikowi możliwość zapoznania się z panoramą intelektualną „złotego wieku” tego nurtu.
After the collapse of most countries declaring themselves socialist, the underlying Marxist philosophy was institutionally condemned and consigned to oblivion. The reasons for this negative assessment were mainly non-scientific criteria - political and ideological. Critics tended to avoid analysing the real value of epistemological and methodological basis of the materialist dialectic. Many both Soviet and Western scholars of Marxism believed that the real sources of this dialectic should be sought in the economic concepts of Karl Marx. It is therefore legitimate that a rational reconstruction of the history of Marxist philosophy should also refer to the works in economics of one of the most prominent continuators of the deliberations of the author of Capital - Rosa Luxemburg (1871-1919). This monograph is an exhaustive study of her thought and contribution to the development of materialist dialectics, which hides primarily in political economy and the socio-political writings based on it methodologically. It thus makes it possible to reconstruct Luxemburg's social philosophy and to clear the Polish intellectual of many old myths about her views. The work also includes a juxtaposition of Luxemburg's philosophy with Marx's original thought and with the theory and practice of other major representatives of Marxism, such as Karl Kautsky and Vladimir Lenin. The book offers the reader an insight into the intellectual panorama of the 'golden age' of this movement.
Prof. Dr hab. Joanna Tokarska-Bakir (ur. 1958), antropolożka kultury i religioznawczyni. Pracowniczka Instytutu Slawistyki PAN, członek- -korespondent PAN. Stypendystka A. W. Mellona, A. von Humboldta, Princeton University oraz Institute for Advanced Study w Princeton, Imre Kertész Kolleg Jena. Autorka m.in. Légendes du sang. Une anthropologie du préjugé antisémite en Europe (Paris 2015; wyd. pol. Legendy o krwi. Antropologia przesądu, 2008), Okrzyki pogromowe. Szkice z antropologii historycznej Polski lat 1939–1946 (2012; wyd. ang. Pogrom Cries, 2017 i 2019); Pod klątwą. Społeczny portret pogromu kieleckiego, 2 tomy (2018). Studia ze zbioru Bracia miesiące, oparte na kwerendzie w Instytucie Pamięci Narodowej i innych archiwach, ukazują sposoby, w jakie w czasie ostatniej wojny nieżydowscy Polacy włączyli się w niemiecki projekt zagłady Żydów, a po jej zakończeniu – przyczynili do wymordowania znacznej części ocalałych. W opisie kilkunastu zdarzeń powracają te same pytania: jakie są społeczne korelaty przemocy antyżydowskiej, przedsięwziętej bez niemieckiej inicjatywy i wiedzy? Które typy relacji społecznych szczególnie często prowadziły do takiej przemocy? Czy owa przemoc była, jak chcą ocalali, integralną częścią i kontynuacją Holokaustu, czy należy ją kwalifikować jako odrębną, paralelną genocidal violence?
Bardzo ciekawa i ważna książka. W kwestiach poszukiwań źródłowych autorka spełnia kryteria najbardziej wymagających historyków. Pochyla się nad kolejnymi casusami i przygląda się im z dociekliwością śledczego – tyle, że staranniej i z większą wolą dojścia do prawdy niż w badanych wypadkach postępowali zawodowi śledczy. Owo mikrograficzne podejście stanowi o wadze książki – bowiem z tych mikrografii płyną wnioski znacznie ogólniejsze. Wnioski niedobre dla dominującej bohatersko- -martyrologicznej wizji narodu polskiego.
Z recenzji prof. Marcina Kuli
Na podstawie pism Seneki, Epikteta i Marka Aureliusza
Antyczna mądrość w służbie codzienności.
Wszyscy jesteśmy zabiegani i zestresowani. Wszyscy szukamy rozwiązania naszego codziennego problemu: jak zachować spokój w dynamicznie zmieniającym się świecie? Czasem można pogubić się wśród porad coachów, trenerów nurtów współczesnej psychologii, a tajemnicze mindfulness wciąż jest poza naszym zasięgiem.
Z pomocą ruszają nam... stoicy. Antyczni filozofowie, którzy tysiące lat temu odkryli sposób na zachowanie spokoju i życie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Słowa Seneki, Marka Aureliusza i Epikteta w zaskakujący sposób pozostały aktualne. Możemy skorzystać z ich doświadczenia i mądrości. Niezależnie od tego, czy jesteś pracownikiem korporacji, biznesmenem, czy politykiem, rady stoików pomogą Ci zachować spokój, dokonywać mądrych wyborów, znaleźć sens życia i poczucie szczęścia.
Autorzy w łatwy i zrozumiały sposób przekazują ponadczasową wiedzę, przetestowaną przez ostatnie dwa tysiące lat w laboratorium ludzkich doświadczeń. Książka składa się z wprowadzenia do myśli stoickiej, medytacji na każdy dzień roku. Gwarantujemy, że będziesz po nią wielokrotnie sięgać. Twój umysł jest Twoim kompasem, a antyczni filozofowie przewodnikami po niespokojnym morzu.
Wyrusz w podróż po spokojne i szczęśliwe życie.
O autorach
Ryan Holiday jest strategiem medialnym, który współpracuje z wieloma znanymi osobistościami, w tym Tuckerem Maksem czy Dovem Charneyem. Po tym, jak w wieku dziewiętnastu lat rzucił college i terminował u Roberta Greene, autora 48 praw władzy, doradzał wielu pisarzom, którzy doskonale się sprzedają, oraz muzykom, którzy zdobywają platynowe płyty. Obecnie jest dyrektorem marketingu w American Apparel, którego dokonania są znane na całym świecie. Kampanie reklamowe opracowane przez Ryana Holidaya były wykorzystywane jako „studia przypadków” przez takich gigantów jak Twitter, YouTube czyGoogle oraz omawiane w między innymi w AdAge, New York Times, Gawker czy FastCompany. Ryan Holiday mieszka w Nowym Orleanie i prowadzi stronę RyanHoliday.net.
"Gdy miałem 19 lat, wyczuwając zaskakujące i przełomowe możliwości, zrezygnowałem ze studiów. Mentorzy rywalizowali o moją uwagę i traktowali mnie jak swojego protegowanego. Postrzegany jako wschodząca gwiazda, byłem tym dzieciakiem. Sukces przyszedł szybko.
Gdy stałem się najmłodszym dyrektorem w agencji promocji talentów w Beverly Hills, uczestniczyłem w podpisywaniu kontraktów z wieloma popularnymi zespołami rockowymi i pracowałem z nimi. Doradzałem w temacie książek, które później sprzedawały się w milionach egzemplarzy i tworzyły nowe gatunki literackie. W wieku 21 lat odpowiadałem za strategię firmy American Apparel, wówczas jednej z najpopularniejszych marek modowych na świecie. Wkrótce zostałem dyrektorem ds. marketingu.
W wieku 25 lat opublikowałem pierwszą książkę. Stała się ona natychmiastowym, choć kontrowersyjnym bestsellerem."
Więcej informacji na temat autora dostępnych na jego stronie: https://ryanholiday.net/
Stephen Hanselman od ponad trzech dekad działa w branży wydawniczej jako księgarz, wydawca i agent literacki. Ukończył Harvard Divinity School, studiował również na harwardzkim wydziale filozofii. Mieszka wraz ze swoją rodziną w South Orange w stanie New Jersey.
Pierwsze polskie tłumaczenie książki.Dietrich von Hildebrand dopiero około roku 1958 rozpoczął pracę nad książką, która dojrzewała w nim przez całe życie i obejmowała fenomenologiczną analizę miłości.Już w latach 20. dzięki pracom na temat mężczyzny i kobiety, miłości pomiędzy nimi oraz tematyki chrześcijańskiego małżeństwa stał się niezwykle popularny w katolickim środowisku. Uwagę przyciągała jego wzniosła wizja miłości pomiędzy mężczyzną i kobietą.Uznaje się, że Hildebrand był pionierem w głoszeniu nauki na temat podwójnego wymiaru aktu małżeńskiego - przekazywania życia lecz także małżeńskiej miłości. Nauka ta została wyraźnie sformułowana później przez II Sobór Watykański w Konstytucji Gaudium et spe.Na dalszych etapach swoich dociekań Hildebrand zaprezentował jeszcze obszerniejszą fenomenologię miłości, nie tylko analizę miłości małżeńskiej, lecz również wszystkich innych rodzajów miłości.Kiedy w 1971 r. ukazała się "" Istota miłości"", została uznana za najbardziej doniosły wkład w dziedzinę fenomenologii miłości od czasu ukazania się w roku 1913 rozprawy Maxa Schelera - ""Istota i formy sympatii"".Dietrich von Hildebrand (ur. 12 października 1889 we Florencji, zm. 26 stycznia 1977 w New Rochelle, Nowy Jork) niemiecki filozof i teolog katolicki zwany przez papieża Piusa XII XX-wiecznym Doktorem Kościoła, przez Josepha Ratzingera jedną z najwybitniejszych postaci naszych czasów, a wicekanclerza III Rzeszy Franza von Papena wrogiem numer jeden narodowego socjalizmu.Urodził się i dorastał we Florencji w zeświecczonej rodzinie protestanckiej. Dopiero w 1914 roku nawrócił się wraz z żoną na katolicyzm i od tego czasu aż do śmierci codziennie przyjmował Komunię Świętą. Za życia Dietricha ponad stu jego przyjaciół i znajomych zostało katolikami.Radykalnie występował przeciw nazizmowi i komunizmowi. Postrzegał oba te systemy jako bliźniaczych braci w niegodziwości przejawiających ten sam materializm, to samo ubóstwienie państwa, ten sam totalitaryzm i ten sam ateizm.Od roku 1933 stale uciekał przed nazizmem, najpierw do Wiednia, w którym wykładał do 1938 r. Po Anschlussie Austrii, przedostał się do Szwajcarii, a potem do Francji, z której również musiał się ewakuować po ataku III Rzeszy w roku 1940. Poprzez Portugalię, a potem Brazylię, przedostał się do USA, gdzie podjął pracę wykładowcy filozofii na prywatnym jezuickim Uniwersytecie Fordham w Rose Hill.Dietrich von Hildebrand był pierwszym katolickim myślicielem, który odważnie i publicznie bronił encykliki Pawła VI Humanae vitae
Córka Bruce'a Lee tchnęła życie w nieprzemijającą filozofię swojego ojca. Jak powiedziałby on sam: Oczyść swój umysł i pozwól, by jego słowa całkowicie cię przeniknęły. - NewsweekBruce Lee to postać ikoniczna, zasłynął na całym świecie z mistrzowskiego opanowania kung-fu i innych sztuk walki i pozostawił po sobie niezapomniane filmowe dziedzictwo. Ale był również filozofem, wielkim myślicielem, który już w bardzo młodym wieku zrozumiał, że sztuka walki to coś więcej niż tylko ćwiczenie technik i dyscyplina to głęboka metafora spełnionego życia. Stworzył własną, kultową filozofię bądź jak woda. Uważał, że naśladując naturę wody, jej delikatność i siłę, możemy osiągnąć własny naturalny stan przepływu. A dzięki temu zyskamy w życiu spokój, pewność siebie i wolność.W książce tej córka Bruce'a Lee przybliża myśli i nauki swojego ojca. Ukazuje, że sztuki walki są doskonałą metaforą rozwoju osobistego, i wyjaśnia, jak można je praktykować w codziennym życiu. Każdy rozdział to lekcja nauk Bruce'a Lee oparta na jego wyjątkowej filozofii bądź jak woda.W Bądź jak woda, przyjacielu Shannon Lee ukazuje geniusz swojego ojca, który kryje się za wszystkimi jego wyczynami na ekranie. Przywołując fragmenty jego prywatnych pism i intymnych historii z osobistego życia, odkrywa jego filozofię uważności. Autorka pisze w sposób, w jaki poruszał się jej ojciec bezpośredni, poetycki i charyzmatyczny. Wspaniały przewodnik po ponadczasowej filozofii Bruce'a Lee. - Jeff Chang, autor Can't Stop Won't Stop: A History of the Hip-Hop Generation.Tematycznie uporządkowane życiowe lekcje, wypełnione mądrymi instrukcjami dotyczącymi różnych sprawTo inspirująca pamiątka dla wielbicieli Bruce'a Lee oraz tych, którzy pragną pogłębić wraz z nim osobisty rozwój.- Kirkus Reviews Ta porywająca książka przypomni każdemu czytelnikowi, że choć nie można kontrolować zewnętrznych okoliczności, każdy z nas ma wybór, jak na nie reagować. - Publishers Weekly
Główna teza tej książki głosi, że mit jest naturalną pochodną ewolucyjnie ukształtowanych sposobów działania ludzkiego umysłu. Chodzi przy tym o naturalność rozumianą nie jako coś wyćwiczonego, lecz odruchowego, związanego z predyspozycjami. Rzecz zatem w tym, że nawet współcześnie, gdy właściwie cały system sformalizowanej edukacji jest jednym wielkim treningiem w myśleniu na sposób niemityczny, jeśli tylko możemy sobie na to pozwolić, bo okoliczności nie zmuszają nas do korzystania z form myślenia wyrastających poza mit, w sposób naturalny wracamy właśnie do mitu. W pewnym sensie jesteśmy zatem niczym te czteroletnie dzieci, które jeśli nikt nie stoi im nad głową natychmiast zaczynają skakać i pchać palce, gdzie nie trzeba. Albo niczym Bruno z przywołanego dzieła Lewisa Carrolla nawet mając do dyspozycji wyjaśnienia naukowe, wolimy słuchać o Świni i Akordeonie. Niniejsza książka przedstawia pewien model wyjaśniający, dlaczego tak się dzieje, pokazując, jakie elementy mentalnej architektury sprawiają, że mit jest naturalnym trybem ludzkiego myślenia o świecie, a także jak procesy ewolucyjne doprowadziły do ich powstania.Ze WstępuMaciej Czeremski w swojej monografii w znacznym stopniu zrywa ze sposobami badania mitu dominującymi dotychczas w naukach społecznych i humanistycznych. Autor wprawdzie odwołuje się do bogatego dorobku nauk zajmujących się mitem (na przykład metody strukturalnej, semiotyki mitu), ale przede wszystkim korzysta z metodologii wypracowanej w ramach psychologii ewolucyjnej, zwłaszcza zaś z metody inżynierii odwrotnej. Pozwala to przenieść badania nad mitem na nowy poziom analizy oraz skoncentrować się na wyjaśnieniu (a nie przede wszystkim interpretacji) poszczególnych wymiarów mitu. Biorąc pod uwagę ograniczenia takiego podejścia, z których autor zdaje sobie sprawę, należy to przedsięwzięcie określić jako udane i nowatorskie. [ ] W oryginalny i kompetentny sposób zastosował on najnowszą wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiego umysłu do wyjaśniania mitu, jego stałej obecności w kulturze oraz naturalnej łatwości, z jaką opowieści mityczne są tworzone, zapamiętywane, komunikowane.Z recenzji dra hab. Sławomira Sztajera, prof. UAM
Przedstawiamy katalog wystawy poświęconej Krzysztofowi Pendereckiemu, prezentowanej w Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki od maja do września 2021 roku.
W publikacji znajdują się teksty Marii Anny Potockiej i Marka Stachowskiego oraz tekst opracowany przez M.A. Potocką na podstawie wypowiedzi Krzysztofa Pendereckiego.
„Niezależnie od tego, jaka jest czy jaka będzie muzyczna funkcja nutowo-wizualnych prac Krzysztofa Pendereckiego, można na nie również spojrzeć jak na skończone kompozycje wizualne. W takim momencie znika pytanie, co one otwierają. Ważne staje się źródło, z którego wynikają. Tym źródłem jest człowiek, który swoje emocje wkomponowuje w porządek i próbując uchwycić jakąś tajemnicę – ujawnia niecierpliwą energię” – pisze w katalogu Maria Anna Potocka.
Część ilustracyjna publikacji zawiera prace Krzysztofa Pendereckiego: wybrane partytury oraz szkice ogrodu, a także zdjęcia dworu i parku w Lusławicach wykonane przez Bartka Barczyka, Marka Bebłota i M.A. Potocką. W katalogu znajdują się również portrety Krzysztofa Pendereckiego autorstwa współczesnych artystów: Marcina Maciejowskiego, Bartka Materki i Beaty Stankiewicz, oraz wybrane fotografie Mariana Eilego z cyklu Rewizyta – Salvador Dali u Państwa Pendereckich.
Książka ta, choć ukazuje się w profesjonalnej serii informatycznej, wiele ma do powiedzenia tym humanistom, których pasjonuje zagadka ludzkiego umysłu i jego fenomenalnych możliwości. Płodne i nowoczesne podejście do tej zagadki polega na konstruowaniu informatycznych modeli umysłu. Na tym polu badań inżynieria splata się z filozofią: pierwsza daje sprawdzalność i precyzję, druga kieruje ku fundamentalnym problemom rzeczywistości.
Czy komputery i roboty potrafią się uczyć, czyli rozwiązywać inteligentnie nowe, zaskakujące dla nich problemy? A jeśli tak, to do jakiego progu dociera ta zdolność? Czy istnieje jakaś nieprzekraczalna dla nich granica, którą potrafi jednak pokonać umysł ludzki?
Szukając odpowiedzi na te pytania, autor rozważa i przystępnie opisuje nowoczesne techniki modelowania umysłu, dające wgląd w sekrety jego uzdolnień. Mogą to być systemy eksperckie, które czerpią swoją siłę z logiki, a umieją zastąpić z powodzeniem lekarza, prawnika czy analityka giełdowego. Mogą to być sztuczne sieci neuronowe, dzięki którym zaczynamy rozumieć zdumiewającą plastyczność ludzkiego mózgu. Ale również algorytmy genetyczne, pozwalające wejrzeć "komputerowo" w nabytą ewolucyjnie moc obliczeniową żywych komórek. Autor pokazuje umiejętnie, jak w informatycznym lustrze odbijają się różne sfery świata. Warto więc zajrzeć z nim za drugą stronę lustra.
Prof. zw. WITOLD MARCISZEWSKI (recenzent książki)
Bob-Nosa Uwagboe dość szybko się przekonał, że sztuka jest skuteczną formą aktywizmu społecznego prowadzącego do zmian, które uważa za konieczne w swoim kraju. Dlatego artysta jako zaangażowany obywatel swoją twórczość koncentruje na przejawach niesprawiedliwości i łamania praw i godności człowieka oraz wszelkich oznakach patologii władzy, których doświadcza społeczeństwo Nigerii. W jego pracach powtarzają się karykaturalne portrety osób pełniących konkretne funkcje społeczne. Tak jak karykaturalne są ich wizerunki, tak karykaturą i kpiną jest sposób, w jaki wypełniają obowiązki wobec społeczeństwa – są bowiem oszustami, kłamcami, złodziejami, handlują ludźmi, są oprawcami seksualnymi.
Bob-Nosa Uwagboe tworzy w Protest Art Studio, które założył wkrótce po ukończeniu studiów. Swoje obrazy klasyfikuje jako kolorystyczne. Jest to bliski mu kierunek, który doskonalił, studiując malarstwo i sztuki piękne na Auchi Polytechnic. Artysta używa różnych materiałów: maluje akrylem, farbami olejnymi i w sprayu, rysuje kredkami i węglem. Wykorzystuje także materiały, które pochodzą z opisywanego świata: ubrania, worki, sznurki, papier, a także sztuczne włosy, piasek, nawet własne stare obrazy. Jego prace są sytuowane między sztuką abstrakcyjną a figuratywną. Przedstawiane postaci są upiorne i niejednoznaczne, tak jak życie przeciętnego obywatela, który nie radzi sobie ze światem pozbawionym przejrzystych zasad i praw dających poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.
Zebrane na wystawie prace stanowią kronikę czasów ORAZ przestrzeń, w której – jak w lustrze – odbija się dekadencja nigeryjskiego społeczeństwa pozbawionego podstawowych wartości czyniących ludzi „humanitarnymi”. „Moje obrazy są rejestracją działań skierowanych przeciwko takiemu społeczeństwu. Dokumentują także deprecjację wartości humanistycznych, wyrażającą się w aktach nieludzkiego traktowania ludzi przez ludzi. Współczesne społeczeństwo powinno przyjąć POKÓJ”.
100 zdjęć uznanego fotografika, w tym pokazane po raz pierwszy, bogactwo tematyki i różnorodność artystycznych strategii, do tego dwa eseje ujmujące je w kontekście historii współczesnej fotografii w Polsce. Oddajemy do Państwa rąk katalog towarzyszący wystawie „Witold Węgrzyn. Nieuchwytna materialność”. Mierząc się z tematami uniwersalnymi i podstawowymi, twórca posługuje się stylistyką typową dla malarstwa, grafiki czy rzeźby. W jego ujęciu fotografia staje się interdyscyplinarną przestrzenią poszukiwań i eksperymentów, a każde zdjęcie to środek poetyckiego wyrazu.
Witold Węgrzyn (ur. 1945) – artysta fotograf, pedagog ASP w Gdańsku, członek Związku Polskich Artystów Fotografików i Rady Artystycznej tej organizacji. Swoje prace prezentował na dwudziestu ośmiu wystawach indywidualnych i ponad trzystu sześćdziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Uhonorowany tytułem Artiste FIAP nadawanym przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej. Jego prace znajdują się w krajowych i zagranicznych kolekcjach prywatnych oraz w zbiorach muzeów w Polsce i Japonii.
Przez dziesięciolecia fotografia rozwijała się w kierunku coraz większego poziomu automatyzacji, industrializacji, początkowo opierając się na fabrycznych, żelatynowo-srebrowych materiałach, a później przyjmując postać cyfrową. Z jednej strony doprowadziło to do niezwykłej wprost demokratyzacji fotografii, ponieważ robienie zdjęć i to zdjęć niezłej jakości technicznej stało się dostępne właściwie dla każdego, z drugiej – do zaniku dawnego rzemiosła fotograficznego, do sytuacji, gdzie wszystkie procesy inne niż fotografia żelatynowo srebrowa i cyfrowa popadły w zapomnienie.
Więcej, nie tak dawno, bo wraz z bankructwem Kodaka nastąpił moment, gdy zdawało się, że i tak zwana fotografia analogowa odejdzie w niepamięć. Tymczasem zupełnie niespodziewanie rozpoczął się wielki powrót do dawnych, stricte manualnych technik fotograficznych, zwanych dziś historycznymi. Rozpoczęli go pojedynczy twórcy, ci nieliczni, którzy nigdy dawnych technik nie porzucili, jak choćby Amerykanin Marc Osterman, Kanadyjczyk John Bladen Bentley czy (na krajowym podwórku) gumiści, na przykład Konrad Polesch i Henryk Rogoziński. Po nich pojawili się kolejni twórcy na nowo odkrywający magię dawnych, manualnych procesów fotograficznych, aż doszliśmy do chwili, w której możemy mówić o zjawisku masowym. Dziś dawne procesy fotograficzne praktykuje już nie tysiące, lecz dziesiątki tysięcy osób na całym świecie, prace wykonywane manualnie święcą triumfy w galeriach, a ich estetyka inspiruje również twórców posługujących się medium cyfrowym, w tym fotografów tworzących reklamy.
Most people's concept of the 'end of the world' comes from the book of Revelation. Alternative apocalypses can be found in the Zoroastrianism of ancient Persia, in ancient Hindu scriptures and Norse myths. Today, there are an estimated 25 million Christian fundamentalists in the US who believe it will come with the 'Rapture'; others point to an ecological catastrophe, the AIDS pandemic or nuclear and biological warfare.
What happens when, in the grip of apocalyptic prophesy, individuals and groups see themselves as the 'elect' and above conventional mores? As with the Ranters of the English Civil War, it can lead to comedy. But it can also lead to sinister extremism - the Nazis recast it as the Third Reich; latter-day doomsday cults such as the Waco Branch Davidians believed that they too were divinely elected - and could kill in the name of the coming apocalypse. The world today is in the grip of an apocalyptic struggle between the neo-Conservatives in America and a supposed global network of Islamic fundamentalists.
For Bush, the war is a 'crusade', for Osama Bin Laden it is a jihad; for both, it is a struggle against absolute evil. From its Biblical beginnings to suicide bombers, via the Vikings, the French Revolution, the Pilgrim Fathers, Hitler's Apocalyptic rhetoric, asteroids and Hollywood, Pearson shows that as long as human beings seek to make sense of the world in which they live, endings will continue to have a future.
For over a century, anthropologists have immersed themselves in unfamiliar cultures, uncovering the hidden rituals that govern how people act. Now, a new generation of anthropologists are using these methods in a different context - to illuminate the behaviour of consumers and businesses at home.
In Anthro-Vision, Gillian Tett - bestselling author, Financial Times journalist, and anthropology PhD - reveals how anthropology can make sense of people's behaviour, in business and beyond. She outlines how anthropology helps explain consumer habits - revealing the 'webs of meaning' that underpin how we shop, and unpicking the subtle cultural shifts driving the rise of green investment. She explores how anthropology can shed light on the workplace, identifying the hidden tribes within the office, and pinpointing which rituals are binding together a team. And she shows how we can all use anthropology in our own lives, too: helping us make better decisions, navigate risk - even work out what our peers are really thinking.
Along the way, Tett draws on stories from Tajik villages and Amazon warehouses, Japanese classrooms and Wall Street trading floors, all to reveal the power of anthropology in action.
The result is a wholly new way to make sense of human behaviour. In a short-sighted world, we can all learn to see clearly - using the power of Anthro-Vision.
Bojkowie to największa grupa górali ruskich, zamieszkująca Karpaty od Wysokiego Działu w Bieszczadach, do doliny Łomnicy w Gorganach. Sąsiadując na zachodzie z Łemkami, a na wschodzie z Hucułami, swe siedziby mieli w dolinach Sanu, Dniestru, Stryja i Oporu. Trudne warunki życia w górach sprzyjały tradycyjnej uprawie roli i pasterstwu. Hodowali głównie owce i woły, z których handlu słynęli po obu stronach Karpat. Wbrew stereotypowym opiniom ich kultura i rzemiosło były bardzo różnorodne. Gospodarstwa Bojków były w gruncie samowystarczalne, pracą własnych rąk gazda wytwarzał niemal wszystko czego w codziennym życiu potrzebował. Ciężkie i znojne życie gazdynie umilały sobie sztuką haftowania. W każdym niemal rejonie stosując inne wzory i barwy, odbijające poniekąd zróżnicowanie krajobrazu. I choć życie na Bojkowszczyźnie bywało ciężkie i biedne, to górale ci byli przywiązani do swej ziemi gór, lasów i dolin, rzadko decydując się na emigrację. Po II wojnie światowej Bojkowie zostali wysiedleni z polskiej części Bieszczadów. Zostawili tu po sobie wspaniałe budownictwo drewniane i kamieniarkę, jak choćby cerkwie w Smolniku i Równi oraz cmentarze w Berehach (dzisiaj Brzegach) Górnych i Beniowej. Do dziś zamieszkują swe dawne wschodnie siedziby od Sambora po północne Zakarpacie, gdzie spotkamy przejawy ich typowego budownictwa cerkiewnego, jak to w Wysocku Niżnem, Oporcu i Matkowie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?