'Witty and learned ... Hershovitz intertwines parenting and philosophy, recounting his spirited arguments with his kids about infinity, morality, and the existence of God' Jordan Ellenberg, author of Shape
A funny, wise guide to the art of thinking, and why the smallest people have the answers to the biggest questions
'Anyone can do philosophy, every kid does...'
Some of the best philosophers in the world can be found in the most unlikely places: in preschools and playgrounds. They gather to debate questions about metaphysics and morality, even though they've never heard the words, and can't tie their shoelaces. As Scott Hershovitz shows in this delightful book, kids are astoundingly good philosophers. And, if we let ourselves pause to think along with them, we might discover that we are, too.
Nasty, Brutish, and Short is a unique guide to the art of thinking, led by a celebrated philosophy professor and his two young sons. Together, Scott, Rex, and Hank take us on a romp through classic and contemporary philosophy, steered by questions like, does Hank have the right to drink Fanta? When is it okay to swear? And, does the number six exist? They explore weighty issues, like punishment and authority; sex, gender, and race; the nature of truth and knowledge; and the existence of God. And they call on a host of professional philosophers, famous and obscure, to help them along the way. Ultimately, they demonstrate that we shouldn't just support kids in their philosophical adventures: we should join them, so that we can rekindle our own innate, childlike wonder at the world. We'd all be better, more discerning thinkers for it.
Bertrand Russell changed Western philosophy forever. He tackled many puzzles—how our minds work, how we experience the world, and what the true nature of meaning is. In Introducing Bertrand Russell we meet a passionate eccentric, active in world politics, who had outspoken views on sex, marriage, religion, and education.
Filozofia a Zagłada to antologia 14 klasycznych esejów filozoficznych, w większości niepublikowanych wcześniej po polsku. Poświęcona jest aspektom ontologicznym, poznawczym i etycznym Zagłady. Porusza zagadnienia sposobów rozumienia i przedstawienia tego ludobójstwa oraz jego wyjątkowości, a także winy i odpowiedzialności sprawców.
W książce znajdują się artykuły następujących osób: Hannah Arendt, Theodor W. Adorno, Leszek Kołakowski, Joshua Halberstam, Jean-Francois Lyotard, Hans Jonas, Emil L. Fackenheim, Ernst Nolte, Jurgen Habermas, Emmanuel Levinas, Avishai Margalit, Gabriel Motzkin, Jacques Derrida, Donatella Di Cesare, Jan Woleński
Książka to zbiór trzech tekstów. Pierwszy jest wnikliwą analizą szukającą przyczyn zaangażowania się Heideggera w hitlerowskie Niemcy w cechach filozofii, którą uprawiał. Drugi to ciekawe spojrzenie konfrontujące filozofię języka z nauką eksperymentalną o języku, jaką jest psycholingwistyka. Trzeci przedstawia sytuację powstałą, gdy coraz częściej podważa się autentyczność i wiarygodność treści Nowego Testamentu. Autor próbuje znaleźć miejsce dla wierzących w obliczu powstałego w ten sposób kryzysu religijnego.Ryszard Narew - ur. 1958 r., jest absolwentem socjologii UW, przez 2 lata studiował równolegle filozofię. Opublikował już "Nieprawomyślne komentarze do Listów św. Pawła" oraz "Zaczerpnąć z buddyzmu". W swoich książkach stara się łączyć myślenie dyskursywne z refleksją religijną.
Celem książki jest przybliżenie kluczowych zagadnień metodyki pracy naukowej w filozofii, wykorzystując metody i techniki cyfrowej humanistyki, które w ostatnich latach zrewolucjonizowały metodologię nauk humanistycznych. Autorzy zwracają uwagę na szeroki zakres możliwości, jakie w pracy filozofa wprowadziła komputeryzacja – zwłaszcza w kontekście poszukiwania materiałów źródłowych i informacji bibliograficznych, redagowania oraz formatowania tekstów czy prezentowania wyników własnych badań. Podręcznik jest więc przeznaczony w pierwszej kolejności dla studentów filozofii oraz doktorantów, poszukujących przydatnych oraz praktycznych wskazówek związanych z rozwojem warsztatu naukowego i prowadzeniem własnych badań.
Paweł Polak - dr hab., prof. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, filozof, metodolog i historyk nauki. Redaktor naczelny czasopisma „Zagadnienia Filozoficzne w Nauce” (indeksowanego w międzynarodowych bazach, m.in. Scopus oraz Web of Science), wiceprzewodniczący Komisji Filozofii Nauk PAU, członek-ekspert Komisji Historii Nauki i Techniki PAN. Publikował m.in. na łamach „Theology and Science”, „Studia Historiae Scientiarum”, „Studies in Logic, Grammar and Rhetoric” oraz „Foundations of Computing and Decision Sciences”.
Kamil Trombik – dr, pracownik Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i wykładowca Akademii Ignatianum, członek Komisji Filozofii Nauk Polskiej Akademii Umiejętności. Autor i współautor książek oraz artykułów z zakresu historii filozofii polskiej, relacji nauka – religia, antropologii filozoficznej i etyki nowych technologii.
Lektury subwersywne to lektury przekorne, w których teksty czyta się "pod włos", wskazując na to, że zawarty w nich sens nie do końca pokrywa się z intencjami ich autorów. Jest on w pewnym sensie "mądrzejszy" od tego, co zamierzali powiedzieć, i często nie daje się z tym pogodzić. Efektem tego typu lektury jest przemieszczenie sensu tekstu, jego radykalne przewartościowanie. Tę przewrotną strategię interpretacyjną Dybel obiera zarówno w odniesieniu do wybranych filozoficznych tekstów Gadamera, Kanta, Derridy i Lacana, jak i do tekstów literackich Szekspira, Kafki, Schulza i Gombrowicza. Wyrafinowanie takiej strategii polega na tym, że starając się z dużą precyzją zrekonstruować sens tych tekstów, dociera do jego ukrytych założeń, co każe mu poza ów sens wykroczyć i ukazać go w nowym świetle. Jeśli więc dokładnie przyjrzymy się estetyce Kanta, okazuje się, że wbrew temu, co twierdzi Gadamer pojęcie piękna jest w niej ściśle powiązane z tym, co etyczne; przeformułowana przez Derridę relacja między ergonem i parergonem dzieła, przemieszczona na plan ludzkiej egzystencji, wskazuje na zdumiewające pokrewieństwo doświadczenia piękna z doświadczeniem śmierci; twierdzenie Felman, że literatura jest ślepą subwersywną plamką psychoanalizy, implikuje między nimi relację kolistą, w której inspirują się nawzajem; zablokowane pragnienie Hamleta nie bierze się stąd, że - jak sugeruje Freud chce on zająć miejsce ojca przy matce, ale stąd, że nie jest ona zdolna do żałoby po zamordowanym mężu; okrutny sposób, w jaki w Procesie Kafki funkcjonuje prawo, nie wynika z jego deformacji, ale z samych podstaw prawa pozytywnego, ukształtowanego w tradycji europejskiej. Na podobne paradoksy możemy wskazać, przyglądając się bliżej motywom mesjańskim w prozie Schulza czy toposowi "gęby" u Gombrowicza. Nasz tradycyjny sposób lektury tych tekstów zatem się załamuje i oto nagle skonfrontowani jesteśmy z całkiem nowymi pytaniami.
Znamy w Polsce opowieść o malarzu Styce tworzącym na klęczkach obraz Pana Boga. W pewnym momencie artysta słyszy głos Boga: „Styka! Ty nie klęcz, lecz maluj dobrze!”. Właśnie taka była postawa Kondylisa wobec filozoficznej spuścizny Marksa. Grecko-niemiecki uczony nie przejmuje bezrefleksyjnie jego rozstrzygnięć. Nie jest zakładnikiem myśli Marksa, ani tym bardziej jej kontynuatorem. [...] Kondylis przybliża myśl filozofa z Trewiru w jej historyczno-społecznej złożoności, co zgrabnie ujął cytowany we Wstępie Wolfgang Schuller. Zauważył on bowiem, że Kondylis uhistorycznił sam sposób myślenia Marksa, postępując z nim tak, jak Marks postąpił z wcześniejszymi zjawiskami historycznymi, z wyjątkiem własnego. Dzięki temu lektura przedłożonej książki jest nie tylko poznawczym, lecz także intelektualnym przeżyciem.
Pierwsze po wielu latach wznowienie słynnego eseju, rozwijającego koncepcję porażki myślenia jako źródła upadku współczesnej kultury pozwala nam zadać sobie pytanie o aktualność stwierdzenia filozofa: ""Źle się dzieje w kulturze"". Opierając się na myśli Hannah Arendt, Alain Finkielkraut chronologicznie odtwarza wydarzenia odpowiedzialne za kondycję współczesnego świata, w którym podstawą autorytetu nie są już wielkie dzieła umysłu, i gdzie ""barbarzyństwo zawładnęło w końcu kulturą. W cieniu tego wielkiego słowa rośnie nietolerancja z infantylizmem. Albo tożsamość kulturowa zamyka jednostkę w przynależności grupowej i odmawia jej pod karą zdrady stanu prawa do wątpienia, ironii, rozumu, czyli wszystkiego, co mogłoby ją oderwać od kolektywnej matrycy, albo przemysł rozrywkowy, ten płód wieku technologii, sprowadza twory umysłu do poziomu tandety (lub entertainment, jak się mówi w Ameryce). I życie z myślą powoli ustępuje miejsca strasznej i żałosnej konfrontacji fanatyka i zdechlaka...
Deus absconditus – Deus revelatus W religiach monoteistycznych Bóg jest nie tylko Bogiem objawiającym się (Deus revelatus), lecz także Bogiem ukrytym (Deus absconditus). Bez pierwszego z tych przymiotów religijna relacja z Bogiem nie byłaby w ogóle możliwa, bez drugiego – trudno mówić o podstawowej właściwości Boga, jaką jest transcendencja, czyli radykalne przekraczanie świata i ludzkiego poznania. Autorzy serii poruszają problemy związane z poznawczą niedostępnością Boga, szukając jednocześnie ich rozwiązania. ------------------------------------------------------------------------------------- „Tajemnica Boga polega na tym, że działa On bez rozgłosu” (Joseph Ratzinger – Benedykt XVI). Książka Jacka Wojtysiaka jest pasjonującą obroną klasycznie pojętego Boga przed najnowszymi argumentami kwestionującymi Jego istnienie. Zawiera detaliczne omówienie tych argumentów, ich twórczą krytykę, gruntowne przeformułowanie standardowych dowodów na istnienie Boga i wiele całkowicie nowych pomysłów, jak wykorzystanie tzw. wielkiego faktu wiary do neutralizacji argumentu z istnienia rzetelnych niewierzących czy zastosowanie Ingardenowskiej koncepcji doświadczenia estetycznego do analizy doświadczenia religijnego. Całość stanowi jedną z najbardziej oryginalnych i najklarowniej wyartykułowanych apologii klasycznego teizmu chrześcijańskiego. Podziw dla maestrii argumentacyjnej Autora nie usuwa jednak bardziej zasadniczego pytania, czy nie nadszedł już czas na porzucenie filozoficznej koncepcji niezmiennego Boga wszechprzymiotów, która zdaje się generować zarzuty dawnych i współczesnych ateistów. Prof. dr hab. Piotr Gutowski (KUL) Jacek Wojtysiak nie ogranicza się do polemiki z argumentami ateistycznymi i nie zatrzymuje się na obronie teizmu filozoficznego, ale występuje jako zaangażowany apologeta chrześcijański. Pomocne w tej apologii jest zastosowanie koncepcji „wiedzy testymonialnej” oraz podanie możliwych spekulatywnych racji, dlaczego Bóg objawił się pewnej wspólnocie i dlaczego doszło do aktu wcielenia. Autor pokazuje, że istnienie ukrytości Bożej jest w pełni kompatybilne z istnieniem objawienia i inkarnacji. Podaje też bardzo interesującą sugestię, że motyw inkarnacyjny ma zasięg niemal uniwersalny, dzięki czemu również wyznawcy innych religii mogli zetknąć się pośrednio z autentycznym objawieniem inkarnacyjnym, które dokonało się w Chrystusie. Prof. dr hab. Dariusz Łukasiewicz (UKW)
Można by powiedzieć, że niniejsza praca wyrosła w całości z namysłu nad jednym zdaniem. W lutym 1982 r., podczas wykładu wygłaszanego w Collège de France, Michel Foucault przywołał kolejno projekty Montaigne’a, Schopenhauera, Nietzschego, Baudelaire’a i innych, by wreszcie stwierdzić:
Niewykluczone, że w owej serii prób, w mniejszym lub większym stopniu porzuconych, zafiksowanych na sobie samych, w owym ruchu, który sprawia, że stale odwołujemy się do etyki Siebie, a jednocześnie nie jesteśmy w stanie nadać jej żadnej treści – niewykluczone, że za tym wszystkim kryje się właśnie niemożliwość stworzenia dzisiaj etyki Siebie, i to w sytuacji, w której jest ona pilnie potrzebna i niezbędna politycznie, nie ma bowiem innego pierwszego ani ostatniego punktu oporu wobec politycznej władzy niż punkt, w którym zawiązuje się stosunek Siebie do Siebie (HP, 248; podkr. – CR).
Oczywiście sama możliwość natrafienia na to zdanie, zauważenia go pośród masy innych, wreszcie wstępnego zrozumienia jego treści i znaczenia wynikała z wcześniejszych rozmyślań, lektur i napisanych artykułów. Coś działo się już przed natknięciem się na nie, a zarazem – i niejako symetrycznie – samo zmierzenie się z nim, którego efektem jest poniższy tekst, nie wyczerpuje go. Niniejsza książka skupia się bowiem na zagadnieniu etyki Siebie; ma być rekonstrukcją Foucaultowskich studiów nad starożytnością, ich krytyczną weryfikacją, a wreszcie próbą rozwinięcia w oparciu o analizę kolejnych źródeł. Nie zostanie tu natomiast poruszona (poza kilkoma wzmiankami i aluzjami) kwestia dzisiejszej sytuacji politycznej, tzn. nie pojawi się żadna analiza aktualnego pola relacji władzy. Mówiąc inaczej, niniejsza praca nie przynależy do obszaru filozofii polityki. To zadanie, które dopiero należałoby wykonać, a właściwie – które już wykonują inni badacze i badaczki.
Niemniej te dwie kwestie, etyka i polityka, nie tylko odsyłają do siebie nawzajem, ale przede wszystkim ściśle się ze sobą splatają i wzajemnie warunkują (§8). Toteż nie da się mówić o etyce i przemianach, jakim podlegała, nie uwzględniając pewnych zachodzących równolegle transformacji społeczno-politycznych, określonych procesów historycznych oraz relacji pomiędzy samymi indywiduami, a także pomiędzy tym, co jednostkowe, a tym, co zbiorowe. Wreszcie, choć rzadko wybrzmi to bezpośrednio, cała ta, opisana na kolejnych stronach, wyprawa w głęboką przeszłość podjęta została z uwagi na te stawki, o które gra toczy się właśnie dziś. Nie chodziło o uprawianie historii filozofii, które miałoby fiksować się na samym sobie, służyć wyłącznie lepszemu zrozumieniu określonego wycinka dziejów, czyli o szlachetną i poważną, ale przecież nieco jałową erudycję. Celem było raczej powtórne otwarcie doświadczenia, które zostało (przynajmniej na Zachodzie) niemal całkowicie zamknięte, a jeśli funkcjonowało, to wyłącznie gdzieś na obrzeżach kultury, marginalne i mylnie rozumiane, nawet samo przez siebie… Ponowne wydobycie pewnego problem, który problemem być przestał, i to bynajmniej nie dlatego, że został rozwiązany lub się zdezaktualizował. Stał się on raczej przeszkodą dla rozwoju określonych stosunków władzy i jako taki był stopniowo bagatelizowany, zacierany, a wreszcie zapomniany. Postawienie go raz jeszcze, przywróceniu mu sensu i należnego miejsca jest zatem, być może, zarysowaniem pewnej drogi ucieczki, linii ujścia z tych struktur władzy, które odpowiadają dziś zarówno za dystrybucję indywidualnych ról, jak i funkcjonowanie całych społeczeństw. Celem tych rozważań jest więc umożliwienie pomyślenia czegoś, co pozostaje dziś niemyślane. Czy właściwie istnieje jakieś inne zadanie dyskursu filozoficznego? A to, że będzie ono tu realizowane w dużej mierze środkami archeologii pojęć i genealogii praktyk, czyli środkami uparcie zaliczanymi przez niektórych do historii filozofii – czy rzeczywiście miałoby to być sprzeczne z podejściem jak najbardziej problemowym? Czy nie jest raczej dokładnie odwrotnie? Czy to nie ci, którzy roszczą sobie pretensje do wyższości, rzekomo mającej wynikać z tego, że mierzą się z pytaniami filozoficznymi w sposób oderwany od dziejów i źródeł – co jakoby zapewnia im dostęp do jakiejś bardziej uniwersalnej perspektywy – w praktyce sami nie dostrzegają własnego uwikłania w historię, która określa nie tylko to, jakie problemy wydają się im ważne, ale i to, jakich odpowiedzi są w stanie udzielić? / Cezary Rudnicki
Seria Horyzonty Nowoczesności, tom 134
Jednym z zyskujących dzisiaj na znaczeniu nurtów filozofii feministycznej, która usiłuje jednocześnie uwzględnić i przekroczyć krytykę poststrukturalistyczną, jest feministyczna fenomenologia. W swoich coraz to nowszych odsłonach fenomenologia zdaje się pogłębiać refleksję nad źródłową relacją podmiotu ze światem, odchodząc od dualistycznych, podmiotowo-przedmiotowych schematów opisu ludzkiej egzystencji, co bliskie jest feministycznym podejściom. Atrakcyjność fenomenologii dla feminizmu wynika jednak głównie z tego, że rozwija ona od lat namysł nad kategorią przeżywanego przez jednostkę doświadczenia (lived experience, l’expérience vécue). Ucieleśnione i usytuowane doświadczenie okazuje się swego rodzaju mostem, który przerzucony między poststrukturalizmem a fenomenologią pozwala myśli feministycznej wiązać teorię z praktyką, intelekt z afektem, metafizykę z polityką czy empiryczne z transcendentalnym. Jest to jednak pojęcie nad wyraz nieuchwytne. W filozofii używane często w sposób intuicyjny czy nawet potoczny, mające niezwykłą zdolność do zacierania za sobą śladów definiujących je teorii. Sednem problemu na styku spotykających się w tej książce trzech dyscyplin okazujesię jednakto, że odwołanie do doświadczenia odgrywa również rolę świadectwa tożsamościowego, które stanowi podstawę nie tylko rozpoznań teoretycznych, ale też etycznych i politycznych. Czy połączenie feminizmu z fenomenologią to na ów problem dobra odpowiedź? Przywołując głosy zaangażowanych w tę dyskusję badaczek feministycznych, jak Linda Martin Alcoff, Judith Butler, Linda Fisher, Sara Heinämaa, Sonia Kruks, Bonnie Mann, Johanna Oksala, Joan Wallach Scott czy Iris Marion Young, autorka książki konfrontuje możliwości narracji fenomenologicznej z argumentami poststrukturalistycznymi oraz nadziejami feminizmu, które w znacznej mierze pozostają niespełnione.
Marzena Adamiak – filozofka, która studia magisterskie oraz doktoranckie ukończyła na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracuje w Zespole Badań nad Filozofią Hermeneutyczną, Poststrukturalizmem i Myślą Feministyczną IFiS PAN. Od 2015 roku członkini zarządu Polskiego Towarzystwa Fenomenologicznego. Zajmuje się problematyką podmiotowości, głównie w obrębie teorii feministycznych, fenomenologii i poststrukturalizmu. Autorka książki O kobiecie, która nawiedza myśl. Kobieta jako figura inności w koncepcji podmiotu Emmanuela Lévinasa (2007).
Przez ostatnich sto pięćdziesiąt lat w filozofii zaszły olbrzymie zmiany, dotyczące nie tylko poruszanych przez nią tematów, ale również sposobu jej uprawiania. Ta przeważnie prywatna i swobodna refleksja ludzi kierowanych naturalną ciekawością i potrzebą badania fundamentalnych zagadnień stopniowo przekształciła się w zwyczajną profesję, uprawianą pod patronatem i nadzorem instytucji, najczęściej państwowych, ocenianą i wynagradzaną niczym praca etatowych urzędników. Choć liczba publikacji filozoficznych stale rośnie, chociaż mnożą się rankingi i listy specjalistycznych czasopism oraz wydawnictw, jakość tej produkcji jest coraz słabsza i z pewnością nie ponadczasowa. Zwykły człowiek, który oczekiwałby przynajmniej prób odpowiedzi na tradycyjne filozoficzne pytania, może poczuć się zawiedziony, a ktoś, kto zna klasyków - znudzony i poirytowany. Jeśli od razu nie spotka się z deklaracją, że tradycyjne pytania są przestarzałe, będzie miał do czynienia albo z ubranymi w uczony żargon banałami, albo mętnymi zaklęciami, albo scjentystyczną paplaniną, małpującą metody i język nauk przyrodniczych lub społecznych. Jeśli dodamy do tego wszechobecne myślenie proceduralne, znajdujące wyraz w tym, że ludzie rozumują i wyrażają się tak, jak sztuczna inteligencja, okaże się, że w tej intrygującej epoce, w której żyjemy, myśl filozoficzna przeżywa głęboki regres. Zebrane w tym tomie teksty są próbą odpowiedzi na pytania o źródła i naturę kryzysu filozofii. Odpowiadając na nie, autor rozważa założenia i wartości leżące u podstaw powszechnie dziś przyjmowanego obrazu świata, technokratyczne i demokratyczne przesądy, których nie tylko nie kwestionuje się, ale zwykle nie dostrzega, a także automatycznie uznawane autorytety, kontrolujące przekaz informacji. Refleksja nad tymi zjawiskami pozwala zrozumieć, dlaczego tak rzadką postawą są dziś w filozofii sokratejska krnąbrność i sceptyczny dystans. Damian Leszczyński - profesor filozofii, publicysta, tłumacz, autor licznych publikacji naukowych z zakresu teorii poznania, filozofii nauki i filozofii polityki, a także esejów i prac popularnonaukowych. Ważniejsze książki: Ciągłość i zerwanie w historii wiedzy (2008), Struktura poznawcza i obraz świata (2010), Realizm i sceptycyzm (2012), Demon zwodziciel (2015), Polityczna eschatologia (2018).
Religio Medici. Religia lekarza (1642) to najbardziej znane dzieło angielskiego lekarza, filozofującego erudyty i pisarza, sir Thomasa Browne'a, Stanowi ono osobiste wyznanie żywionych przezeń przekonań religijnych, które należy odczytywać w kontekście literackim, teologicznym i filozoficznym.
"Osią Religii lekarza jest egzystencjalny motyw autentyzmu własnych przeżyć religijnych, który decyduje o wyjątkowości dzieła Browne’a; jego twórczość pozostaje bowiem świadectwem czasów – czasów nie tylko politycznego i wojennego zamętu, ale też intelektualnego przesilenia – które sprawiały, że we własnym wnętrzu poszukiwano stałego punktu oparcia. Browne odwołuje się do tradycji hermetycznej, ale zna osiągnięcia najnowszej filozofii, a program nowej filozofii Bacona uznaje za swój własny. Zrywa z kalwińskim fideizmem, lecz wskazuje przy tym na redukcjonizm pełnej racjonalizacji przekonań religijnych. Przekonanie o rozgrywającej się w ludzkim wnętrzu „bitwie pod Lepanto” stawia pod znakiem zapytania inne projekty antropologiczne filozofii brytyjskiej tamtych czasów. Kładły one nacisk czy to na rozumność ludzkiej natury (jak u Locke’a czy lorda Herberta), czy to na możliwość osiągnięcia stałej wewnętrznej dyspozycji emocjonalnej pozwalającej na bezstronną ocenę moralną (w tradycji zmysłu moralnego u Shaftesbury’ego, Francisa Hutchesona czy Adama Smitha), czy też wreszcie na konieczność podporządkowania rozumu i emocji wierze w dogmaty religii objawionej (jak u George’a Berkeleya). Wszystkie takie próby Bowne’owi wydawałyby się skażone jednostronnością. Owo natężone wsłuchiwanie się w głos sumienia uwypukla przy tym motyw bardzo rzadko obecny w ówczesnej brytyjskiej filozofii. Później jeszcze o niepowtarzalności ludzkiej egzystencji napomknie Locke w swych rozważaniach na temat tożsamości osobowej, ale z czasem opisy podmiotowości przyjmą inną, nie tak indywidualistyczną postać: Shaftesbury określi warunki emocjonalnej wewnętrznej harmonii, która jest podstawą poprawnego funkcjonowania zmysłu wewnętrznego (potem nazwanego przez Francisa Hutchesona zmysłem moralnym), Berkeley zaś uzna indywidualną ludzką podmiotowość wprost za coś oczywistego i nie będzie jej głębiej badał, tradycyjnie nadając jej charakter substancjalny. Jednakże te analizy będą już pozbawione egzystencjalnego niepokoju, który tak wyraźnie odczuwał Browne."
Ze Słowa od tłumaczy
Przekład: Justyna Czekajewska (Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu) i Adam Grzeliński (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu). Przekład fragmentów poetyckich: Marcin T. Zdrenka (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu).
To książka o człowieku Zachodu O kimś, kto na przełomie wieków doświadcza pewnego rodzaju znużenia, zmęczenia. Kogo codzienność naznaczona zostaje wszechobecnym zużyciem, brakiem drogowskazów, podważeniem wszelkich dotychczasowych oczywistości To książka o kimś, kto w imię ostatecznie mglistych i nieokreślonych emancypacyjnych projektów opuszcza swój dom, bo - tak mu się przynajmniej wydaje - dawno już przestał być jego domem. To rzecz o tym, że ów człowiek porzuca głębsze myślenie, tak naturalną dla człowieka refleksję, że staje się niezwykle pragmatyczny, doraźny, obojętny na prawdę, że przestaje liczyć się z rzeczywistością i zaczyna tworzyć zupełnie nowe światy, że rozmiłowuje się w nieokreśloności, że zdaje się tylko na swoje rozumienia, że przestaje odczuwać jakąkolwiek powinność
"Rozmyślania" Marka Aureliusza składają się z osobistych zapisków cesarza-filozofa, utrzymywanych w formie medytacji i pisemnych ćwiczeń duchowych. Ich siła wyrazu i głębia spojrzenia przez całe stulecia inspirowały filozofów, pisarzy i zwykłych czytelników do refleksji nad miejscem człowieka w świecie odartym ze złudzeń. "Przeżyj życie najpiękniej, a możność tę znajdziesz w duszy" - pisał cesarz-filozof.Od pierwszego polskiego przekładu "Rozmyślań" upłynęło niemal 100 lat. Najnowsze tłumaczenie podąża skrupulatnie za greckim tekstem oryginału, jednak wiernie oddając jego niuanse, zachowuje literackie walory prozy Aureliusza.
Pisany w czasie I wojny światowej rozrachunek Thomasa Manna z niemiecką kulturą i polityką, ideą postępu, oświeceniem, liberalizmem, własną twórczością oraz bratem Heinrichem. To wielowątkowy traktat o intelektualnej panoramie i duchowym klimacie burzliwej wojennej epoki i źródłach ówczesnej umysłowości, w tym o autorach, którzy wywarli na nią wielki wpływ, jak Schopenhauer, Goethe, Nietzsche, Dostojewski, Tołstoj i Rolland. To także ważny głos w dyskusji o politycznym, kulturowym i cywilizacyjnym miejscu Niemiec w Europie oraz ich burzliwych relacjach z Francją głos, który stał się jednym z fundamentów ruchu konserwatywnej rewolucji.Liberalizm myli się, wierząc, że zdoła oddzielić religię od polityki, bez religii polityka wewnętrzna, to znaczy społeczna, nie jest na dłuższą metę możliwa. Człowiek bowiem jest tak urządzony, że pozbywszy się metafizycznej religii, przenosi religijność do sfery socjalnej, religijnie uświęca życie społeczne, co prowadzi albo do wrogiej kulturze społecznej czułostkowości, albo, jako że nie da się zlikwidować antagonizmu społecznego, a obiecane szczęście jakoś nie chce nadejść, do utrwalenia sporów o dobra materialne albo do rozpaczy.Europejczyk [] pragnie przede wszystkim robić interesy, ale załatwiając swoje interesy, chciałby zrealizować po drugie obyczajną, to znaczy postępowo-humanitarną misję. Oto definicja europejskości, jest ona jednocześnie polityką i cywilizacją. To, ku czemu literat cywilizacyjny pragnie wychować nas, Niemców, jest bezcenną, psychologiczną zdolnością utożsamiania moralności oraz interesu, humanitaryzmu i wyzysku, cnoty i pożytku na tym właśnie polega polityzacja
Aby przewidzieć przyszłość, należy poznać przeszłość, ponieważ wszystko, co na świecie się dzieje, ma swój odpowiednik w minionych czasach Niccolo Machiavelli Machiavelli został surowo oceniony przez potomnych. Jego Księcia okrzyknięto podręcznikiem dla amoralnych tyranów, ale przecież opisane w nim doktryny nie zostały odkryte przez Machiavellego. On jedynie miał odwagę opisać to, co praktykowali inni, aby rządzić skutecznie i zapewnić przetrwanie państwa. Zasady spisane w Księciu obowiązują zresztą po dziś dzień - tam, gdzie dochodzi do konfliktu moralności i polityki, ta druga święci tryumfy. Historie florenckie są jednym z najważniejszych dzieł Machiavellego, napisanym w latach 1521 - 1525 i zadedykowanym papieżowi Klemensowi VII. W pierwszej księdze renesansowy filozof opisał kluczowe wydarzenia z przeszłości Italii, aby w drugiej skoncentrować się na historii Florencji. Dzieło to charakteryzuje się prostą, logiczną narracją, dzięki której autor skutecznie podtrzymuje zainteresowanie czytelnika. Jest to zresztą nie tylko pozycja historyczna, ale również traktat o polityce, kulturze i społeczeństwie. Machiavelli zawarł w niej najważniejsze refleksje dotyczące konfliktów społecznych i politycznych, oparłszy się na rozważaniach o sytuacji średniowiecznej i renesansowej Florencji. Te przemyślenia dotyczące istoty władzy i tego, jaki jej rodzaj i jakie sprawowanie przyczyni się do wzrostu zamożności i znaczenia państwa, pozostają w zadziwiający sposób aktualne. Także dziś bowiem konflikt polityczny jest grą, której stawkę stanowią wolność, godność, odpowiedzialność, dobrobyt i samostanowienie. I właśnie o tym są Historie florenckie Machiavellego. Czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło Niccolo Machiavelli
Głupota to słowo posiadające w języku polskim 283 synonimy występujące w co najmniej 28 różnych grupach znaczeniowych.W Szkicach zostały opisane wyłącznie "przypadki zawinione" wynikające z gnuśności, ewentualnie etycznej niegodziwości określonych osób, a nie przypadki, na które ktoś nie mógł mieć żadnego wpływu. Autorzy opisują swoje własne doświadczenia związane z głupotą i głupcami w myśl przekonania, że każda próba mająca na celu "policzenie" i "ponazywanie" głupoty jest warta zachodu.Trzej wybitni profesorowie i myśliciele: M. Heller, J. Stelmach i B. Brożek po świetnie przyjętym Sporze o rozumienie (CCPress 2019) ponownie zdecydowali się na współpracę. Ich "Szkice z filozofii głupoty" to wyjątkowy, wyrafinowany intelektualnie, ale także zabawny zbiór traktatów, anegdot, czy - jak wolą Autorzy - szkiców, swoisty "strumień świadomości" trzech uczonych.Bartosz Brożek - filozof, kognitywista i prawnik, profesor nauk prawnych, pracownik Katedry Filozofii Prawa i Etyki Prawniczej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.Michał Heller - teolog, profesor nauk teologicznych specjalizujący się w filozofii przyrody, fizyce, kosmologii relatywistycznej oraz relacji nauka-wiara. Pierwszy polski laureat Nagrody Templetona.Jerzy Stelmach - teoretyk i filozof prawa, profesor nauk prawnych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, radca prawny.
Piotr Kendziorek ukazuje problematykę Zagłady w świetle europejskiej filozofii drugiej połowy XX wieku. Śledzi, jak kluczowi intelektualiści i filozofowie tego okresu odnosili się do kwestii społeczno-kulturowych źródeł nazizmu i zagłady Żydów. W poszczególnych rozdziałach poddaje analizie jeden lub dwa teksty, które uważa za najważniejsze w dorobku wybranych przez siebie myślicieli w perspektywie ich wkładu w refleksję filozoficzną nad antysemityzmem i nazizmem w kontekście Zagłady. Uważnie analizując przede wszystkim koncepcje niemieckich i francuskich myślicieli związanych z szeroko rozumianą teorią krytyczną oraz myślą poststrukturalistyczną – takich jak Theodor Adorno, Max Horkheimer, Jacques Derrida, Jean-François Lyotard – a także uwzględniając spuściznę Martina Heideggera, stawia hipotezę o wielkiej mocy: Zagłada odmieniła filozofię europejską XX wieku i XXI wieku, jak pisze prof. Szymon Wróbel, w sposób nieodwołalny i nieodwracalny.
Nikt dotychczas tak jak Piotr Kendziorek nie przemyślał problemu Zagłady, to jest nikt w Polsce nie odważył się tak jednoznacznie uczynić z Zagłady problemu ściśle intelektualnego. Dzięki tej książce zacząłem myśleć o filozofii współczesnej ściśle w kategoriach Zagłady i zastanawiam się obecnie, w jakim stopniu filozofia XX i XXI wieku jest po prostu i tylko filozofią „po Zagładzie”. Oznacza to, że Szoah odmieniło filozofię nieodwołalnie i nieodwracalnie. Filozofia przed i po Szoah to zupełnie inna filozofia. Jednocześnie książka Piotra Kendziorka odważnie i stanowczo przekonuje czytelnika, że historia intelektualna nie musi być historią nieafektywną i apolityczną. Przeżywanie i myślenie nie muszą być skonfliktowane, tak jak polityka i obiektywne badanie nie muszą sobie bezwzględnie przeszkadzać.
fragment recenzji dr. hab. Szymona Wróbla
dr Piotr Kendziorek – historyk idei i filozof, pracownik Żydowskiego Instytutu Historycznego. Autor m.in. książek Antysemityzm a społeczeństwo mieszczańskie (2005), Żydowski ruch spółdzielczy w Polsce w pierwszej połowie XX wieku (2020).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?