Wydanie w oprawie twardej w etui Sprawiedliwość. Odwaga. Lojalność. Samokontrola. Cnoty, które niegdyś kształtowały japońskich samurajów, dziś inspirują ludzi na całym świecie. W klasycznym dziele Bushido: Dusza Japonii Inazo Nitobe przenosi nas w świat etosu wojownika – pełnego rytuałów uprzejmości, kodeksów honorowych i ostatecznego aktu poświęcenia: seppuku. To pasjonująca opowieść o moralnym kręgosłupie japońskiej klasy wojowników, ich etyce, duchowości i wpływie na kulturę, który przetrwał wieki. To piękne, ilustrowane wydanie zawiera wstęp Johna Baldocka oraz wyrafinowane grafiki, które dopełniają głębię treści. Dziedzictwo Bushido – ponadczasowe, uniwersalne i niepokojąco aktualne
Kolejna w serii książka Zygmunta Freuda zawiera dwa znane eseje: Dyskomfort w kulturze (1930) i Przyszłość pewnego złudzenia (1927). Freud uważa, że kultura z samej swojej istoty służy do jednoczenia ludzi w większe całości. Odbywa się to na drodze represji, tłumienia indywidualności, narzucania powszechnie obowiązujących reguł. Opiera się jednak na popędzie miłości walczącym z popędem śmierci, z agresją. Kultura, choć tak opresyjna, toczy na śmierć i życie walkę o człowieka. Religia jest częścią kultury, ale szczególnie dotkliwą, gdyż realizuje swoje cele, oferując społeczeństwu złudzenia. Z punktu widzenia psychiatrii jest „nerwicą natręctw”. Choć Freud pisze o rzeczach dziś raczej oczywistych, to na krytyce (czy też diagnozie) nie ma zamiaru poprzestać i nie domaga się odrzucenia kultury, ponieważ bez niej bylibyśmy zdani na bezwzględność natury.
Książka na ponad 300 stronach krytycznie rekonstruuje poglądy Heideggera (Myślenie bycia) i Arendt (Myślenie jako troska o świat), Lévinasa (Czy dobro może być bezmyślne?) i przedstawicieli Szkoły Frankfurckiej, jak Fromm, Adorno, Horkheimer oraz ks. Józefa Tischnera (Myślenie z innymi i dla innych). Monografię domyka rozdział poniekąd rekapitulujący wcześniej przeprowadzone analizy (Dobromyślność) o kondycji człowieka po Auschwitz, Kołymie i Buczy, ale będący też oryginalną próbą odpowiedzi na tytułowe pytanie i wskazanie na kierunki poszukiwania własnych odpowiedzi.Analizy zawarte we wcześniejszych rozdziałach czyta się jak fascynujące sprawozdanie z podróży po tekstach istotnych, poniekąd emblematycznych w kwestiach tytułowych, otwierających dalekie i płodne horyzonty namysłów. Nowa monografia Tadeusza Gadacza daje do myślenia, skłania do namysłu nad najbardziej fundamentalnymi i doniosłymi życiowo problemami. Jego diagnozy dotyczące naszej kondycji hic et nunc zawierają olbrzymi potencjał budzenia refleksji nad samym sobą i swym położeniem. Zrównanie w epoce postmodernizmu kultury i rozrywki każe unieważniać takie drogi namysłu jako zbyt wymagające i nakładające ciężary, których człowiek ponowoczesny nie chce dźwigać. Post-etyczne klimaty każą raczej marginalizować myślenie o dobru i złu, proponując zamiast tego choćby postawę ironii czy dystansu. A jednak fundamentalne pytania wybrzmiewają i dziś i to w postaci dość klasycznej, pamiętającej Sokratesa, Platona czy Arystotelesa. Książka Gadacza na drogach refleksji wyznaczanych przez te pytania jawi się jako nieoceniona pomoc i intelektualne towarzyszenie oraz odpowiedzialne przewodnictwo”.
"Mowa zen" Alana Wattsa to pochwała nieszablonowego myślenia, zachęta do wyglądania poza ustalone ramy rzeczywistości i obcowania z bezpośredniością życia. Watts, błyskotliwie i z poczuciem humoru, wywraca do góry nogami nasze wyobrażenia o świecie, dzięki czemu tracimy złudzenia, lecz otwieramy się na czar i tajemniczość istnienia. Lektura jego tekstów - inspirowanych buddyzmem zen i taoizmem - pomaga nam zrozumieć, że to, co wydaje się nam oczywiste, wcale takim nie jest, a przed nami jeszcze wiele do odkrycia.
Niniejszy dyskurs Szczepan Kutrowski potraktował jako okazję do tego, by pragmatycznemu łączeniu możności z niemożliwością przeciwstawić argumenty, które wydobywają na wierzch znaczenie tego, co jest potencjalnością w ogóle i co wobec tego, co się przydarza, ma moc wiążącą. Nie da się inaczej przybliżyć do rzeczywistości świata życia, jak tylko poprzez traktowanie potencjalności jako na tej drodze nie do zbycia. Dla nauki nie jest to żaden problem, takie w świat życia wejrzenie, bo życie w niej traktowane jest jako niemające desygnatów. Wraz jednak z filozofią egzystencjalną, jej wglądem w to, co jest niekonceptualne w doświadczeniu jednostkowym, to, co pojawia się potencjalnie, co dowodzi wolności człowieka, na ogarnięcie go pełną uwagą w ludzkim życiu czeka. Niekonceptualnymi mogą być zarówno drogi, na których wkroczenie ktoś się decyduje, jak i sprawy metafizyczne, sama apoteoza życia, której ktoś wiernie dopinguje. Rozmaicie niekonceptualność bywała ujmowana. Blaise Pascal ujął ją w ramach korzyści, jakie się osiąga, nie zaprzeczając istnienia Boga i w oparciu o jego istnienie modelowania swych stosunków z ludźmi, a nawet, w oparciu o nie, poznawanie samego Boga. Tak cały świat do gry się wprowadza i jego demokratyczne urządzania. Potencjalizowanie się tego, co w świecie życia się zjawia, stawia windowanie się do góry na szczytach świata wartości pod znakiem zapytania. Bo są w życiu sytuacje, w których trzeba siebie wypróbować, by móc orzekać, co jest ważne, co się potencjalizuje. Choć stale za działaniami w skali masowej się goni i tego, co pojawia się, nie bierze, po stronie interesów kliki się staje, od natury ucieka, ślepy wid bierze za przewodnika, na kulturę Drugiego kicha, z używek korzysta, to jednak także ma się szansę ku ruchowi myśli szlusować, swoje pasje realizować. W niniejszym dyskursie autor swoje płaskorzeźbienie uznał za drogę, jaką może stać się potencjalnienie. Na szlak „świadomości horyzontalnej”, za sprawą swych pasji, się wkracza, czyli antycypujemy to, co potencjalne, co tkwi u jego korzeni, co buduje człowieczeństwo. Świat życia ma swych szermierzy. Należy do nich Lech Ostasz, który w obszary potencjalności wejrzał poprzez dokonania nauk przyrodniczych. Autor odnalazł też postać norweskiego krytyka sztuki K. Roeda, piewcy idei solidaryzowania się ludzi. Nie ma dla wielu współcześniaków istnienia potencjalności, czyli istnieje tylko niemożliwe. I choć istnieją pragmatyczni moraliści, dla których zawsze „als ob”, ambiwalencję daje się zastosować, gdy ktoś ku potencjalności się chyli, to jednak też swej niezależności w myśleniu szans dawanie, za swymi marzeniami podążanie, ludzkimi wzlotami ducha niepogardzanie, różnic, między ludźmi istnieją na to, ile prawdy w sobie sztuka, się uwrażliwianie, jak koresponduje ona z przekazem religijnym uwagi zwracania i na to, co one mają razem do powiedzenia o pleniącym się autorytaryzmie – to nie są zjawiska, na których gruncie można mówić o zaistniałej w mózgu człowieka „siwiźnie”. Solidność bycia tam, gdzie potencjalności kram, to zarazem dostojeństwo człowieczeństwa. I nie jest to dowodem jakiegoś poznawczego szaleństwa, ale powagi życia. Dla niej potencjalność nie jest zjawiskiem do zbycia.
Tak było w minioną sobotę, kiedy zobaczyłem 500 osób żyjących od tygodnia bez prądu: dzieci, kobiety w ciąży. Jak do tej pory oddawałem krew tylko do badań. Kiedy cierpiałem dla Kościoła? Nigdy! To ja mam iść do swojego mieszkania, włączyć ciepłą wodę, usiąść w fotelu, wyciągnąć kiełbasę krakowską i oglądać dziennik? Zawróciłem. Wszedłem do bloku, poprosiłem, żeby wszyscy poszli, bo to co zamierzałem zrobić to przestępstwo. Nie chciałem, żeby ponosili konsekwencje. Po wielu problemach włączyłem prąd, zostawiłem kartkę z informacją, że to zrobiłem ja. A do wojewody napisałem sms-a, że ponoszę wszystkie konsekwencje: nie byłem pijany, nie byłem pod wpływem narkotyków, to jest rzecz związana z Ewangelią.
kard. Konrad Krajewski
Szokujące?
Konrad Krajewski robi to, bo uważa, że ludziom trzeba pomagać dziś, a nie jutro, że trzeba się dzielić tym, co mamy najdroższego! O sobie mówi, że jest jak „pogotowie ratunkowe Franciszka”. O nim mówią - kardynał ubogich, biskup ulic i cierpienia, jałmużnik i „Robin Hood papieża”. Konrad Krajewski, choć woli pozostać w cieniu, w sposób konkretny pokazuje, czym jest chrześcijaństwo, bo sam na co dzień żyje Ewangelią. A to, co mówi i to, co robi zobowiązuje do naśladowania i działania.
Szokuj! Bądź wolny i rób dobro!
Monografia Żywioły życia w sztuce, filozofii, estetyce. Perspektywy nowoczesnego holizmu obejmuje teksty o zróżnicowanej i bogatej problematyce. Redaktorzy, Teresa Pękala i Roman Kubicki, wydzielili w niej sygnalizowane podtytułami trzy grupy tematyczne, wokół których ogniskują się poszczególne rozprawy: Filozoficzne perspektywy myślenia holistycznego; Holizm w kontekście doświadczenia i interpretacji sztuki; Pytania istotne. Wspólnym mianownikiem tej zasadnej i klarownej kompozycji jest pytanie, w jaki sposób „przeżywanie świata” łączy się dziś z koniecznością „życia w świecie”, w którym iluzję stabilności zastąpiła „płynność, nieprzewidywalność” i niejasność statusu bytującego tu człowieka. Potrzeba zbadania tego statusu rozdarta jest między bieguny „żywiołu” i „logosu”, w której to perspektywie pojawia się model myślenia holistycznego. Czy mogłoby ono – ponownie – pełnić kluczową rolę w poszukiwaniu utraconego obrazu rzeczywistości jako „całości”? Mimo obaw, jakie budzi obraz ludzkości biorącej udział (na ogół bezwiednie) w „cywilizacji spektaklu”, jego „poetyka” nie wykluczała pewnej iskry „żywiołowości” w działaniu uczestników. Czy jednak – wskutek gwałtownych skoków myślowego rozwoju – owej „społeczności spektaklu” nie zastąpi bliżej nieokreślona „zbiorowość powszechnej imitacji”, kontrolowana przez (trudno uchwytne dla uczestnika) technologiczne i propagandowe mechanizmy nacisku? Lektura materiałów zgromadzonych w niezwykle ciekawej, wielowariantowej, a przecież spójnej w generaliach monografii skłania do refleksji mobilizującej czytelnika do przeciwdziałania negatywnym zjawiskom, sygnalizowanym w poszczególnych rozprawach. Może byłoby dobrze postawić pytanie – istotne – co każdy z nas, humanistów, jest w stanie na własnym podwórku w tej sprawie uczynić?
Z recenzji prof. dr hab. Ewy Łubieniewskiej
Nie ma książek takich jak ta. Styl? To połączenie Vonneguta, Pratchetta i Monty Pythona – ale na dragach. Dialogi błyszczą humorem, kpina jest chirurgicznie precyzyjna, a każde kolejne zdanie to intelektualny atak wymierzony w świat, który nigdy nie miał sensu, ale wszyscy udają, że jest inaczej. To kpina na poziomie mistrzowskim. To po prostu intelektualna demolka. Autor nie bawi się w półśrodki. Nie burzy świątyń – on je wysadza. Czytaj na własną odpowiedzialność. I lepiej nie miej nadziei, że wyjdziesz z tego bez szwanku. „66 Twarzy Lucjana” – to nie jest książka. To zamach na rzeczywistość.
Przedstawienie estetycznych teorii najwybitniejszego japońskiego filozofa, Nishidy Kitarō (1970–1945), które są podstawą do rozważań na temat sztuki zen. Autorka konfrontuje poglądy Nishidy z opiniami innych badaczy, takich jak Hisamatsu Shin’ichi, Suzuki Daisetsu czy Izutsu Toshihiko. W drugiej części książki pokazuje, w jaki sposób teoretyczne wnioski na temat estetyki zen mogą być zastosowane do analizy konkretnych przykładów z różnych dziedzin sztuki, na które zen wywarł największy wpływ (teatr no-, sztuka komponowania ogrodów kamiennych, malarstwo tuszem, ceremonia herbaciana).
How a supposedly apolitical form of philosophy owes its continuing power to social and political forces
Analytic philosophy is the leading form of philosophy in the English-speaking world. What explains its continued success? Christoph Schuringa argues that its enduring power can only be understood by examining its social history. Analytic philosophy tends to think of itself as concerned with eternal questions, transcending the changing scenes of history. It thinks of itself as apolitical. This book, however, convincingly shows that the opposite is true.
The origins of analytic philosophy are in a set of distinct movements, shaped by high-ly specific sets of political and social forces. Only after the Second World War were these disparate, often dynamic movements joined together to make ‘analytic philosophy’ as we know it. In the climate of McCarthyism, analytic philosophy was robbed of political force.
To this day, analytic philosophy is the ideology of the status quo. It may seem arcane and largely removed from the real world, but it is a crucial component in upholding liberalism, through its central role in elite educational institutions. As Schuringa concludes, the apparently increasing friendliness of analytic philosophers to rival approaches in philosophy should be understood as a form of colonization; thanks to its hegemonic status, it reformats all it touches in service of its own imperatives, going so far as to colonize decolonial efforts in the discipline.
Książka jest wyrazem fascynacji autora społeczno-artystyczną koncepcją Cesara Manrique, który za pomocą sztuki pragnął podkreślić naturalne piękno wulkanicznej wyspy Lanzarote i uczynić z niej wymarzone miejsce dla życia jej mieszkańców. Miejsce atrakcyjne zarazem dla gości z zewnątrz, ale wolne od masowej turystyki i powtarzalnych wytworów przemysłu. Autor opisuje fenomen Lanzarote z perspektywy filozofii społecznej, poddając analizie rolę artysty w kształtowaniu otaczającego go świata. Odnosi się do pojęcia piękna natury jako źródła nie tylko twórczości artystycznej, lecz także ludzkiego szczęścia. Opisuje zakorzenienie człowieka w tradycji, kulturze i lokalnej przestrzeni, niezbędnych do budowania tożsamości społecznej. Otwarte zakończenie książki zachęca czytelnika do własnej refleksji nad tym, czy utopijny zamysł Manrique, aby uczynić Lanzarote miejscem jedności życia, sztuki i człowieczeństwa, został zwieńczony sukcesem, czy też wciąż pozostaje w kręgu niezrealizowanych marzeń.Powinno być:Książka jest wyrazem fascynacji autora społeczno-artystyczną koncepcją Cesar Manrique, który za pomocą sztuki pragnął podkreślić naturalne piękno wulkanicznej wyspy Lanzarote i uczynić z niej wymarzone miejsce dla życia jej mieszkańców. Miejsce atrakcyjne zarazem dla gości z zewnątrz, ale wolne od masowej turystyki i powtarzalnych wytworów przemysłu. Autor opisuje fenomen Lanzarote z perspektywy filozofii społecznej, poddając analizie rolę artysty w kształtowaniu otaczającego go świata. Odnosi się do pojęcia piękna natury jako źródła nie tylko twórczości artystycznej, lecz także ludzkiego szczęścia. Opisuje zakorzenienie człowieka w tradycji, kulturze i lokalnej przestrzeni, niezbędnych do budowania tożsamości społecznej. Otwarte zakończenie książki zachęca czytelnika do własnej refleksji nad tym, czy utopijny zamysł Manrique, aby uczynić Lanzarote miejscem jedności życia, sztuki i człowieczeństwa, został zwieńczony sukcesem, czy też wciąż pozostaje w kręgu niezrealizowanych marzeń.******Manrique and His Lanzarote Project. Utopia Actualized? An Artist's Programme for the Aesthetic-Social Transformation of an IslandThe book is an expression of the authors fascination with Cesar Manriques social and artistic concept, who with the help of art wanted to highlight the natural beauty of the volcanic island Lanzarote and make it a dream place to live in for its inhabitants. A place that is attractive for the outside visitors, but also free of mass tourism and recurring products of the industry.The author describes the phenomenon of Lanzarote from the perspective of social philosophy, analysing the role of the artist in shaping the world surrounding him. He refers to the idea of beauty of nature as a source of not only artistic creation, but also human happiness. He describes how people are rooted in tradition, culture, and local area, which are essential for building social identity. The open ending of the book encourages readers to reflect on their own if Cesar Manriques utopian idea to make Lanzarote a place of unity of life, art, and humanity is a success or if it still remains an unfulfilled dream.
Wraz z ukazaniem się tej pracy zbiorowej, etyka w prowadzeniu badań społecznych przestaje być jedynie rozdziałem w podręcznikach akademickich, a staje się przedmiotem żywej dyskusji, również wśród badaczy i badaczek na gruncie nauk społecznych. Z jakimi dylematami w swoich badaniach mierzą się badacze i badaczki w dziedzinach socjologii, psychologii, antropologii czy etnografii? W jaki sposób stawiają im czoła? Czy dostępne narzędzia postępowania etycznego w badaniach, najczęściej w postaci kodeksów, są wystarczające, by rozwiązać dylematy etyczne? Czy istnieje przepis na bezbłędnie etyczne badania społeczne? Na te i wiele innych pytań spróbowano dać odpowiedzi właśnie w tej książce. Etyczny wymiar jakościowych badań społecznych. Doświadczenia, dylematy, refleksje został przygotowany - z perspektywy filozoficzno-teoretycznej oraz mocno praktycznej - przez naukowców i naukowczynie zarówno z ogromnym, jak i niewielkim doświadczeniem w terenie badawczym. Podjęli się oni wymagającej tematyki badawczej, między innymi wojny w Ukrainie, Holokaustu, napięć izraelsko-palestyńskich, życia po wybudzeniu ze śpiączki czy nacjonalizmu wśród młodych Polaków i Polek. Z jednej strony to więc zaproszenie do podjęcia refleksji nad zagadnieniami moralno-etycznymi w badaniach jakościowych, a z drugiej - propozycja rozwiązań problemów natury etycznej, wypracowana w wyniku rozmaitych doświadczeń badawczych. Publikacja w przekonujący i interesujący sposób pokazuje, na bogatym, wielodyscyplinarnym i międzynarodowym materiale empirycznym, etyczne uwikłania jakościowych badań społecznych, także tych bardzo praktycznych, jak np. badania w placówkach służby zdrowia, na wojennym froncie (). Stawia ważne pytania i przedstawia procedury pomagające badaczom w rozwiązywaniu problemów etycznych, jakie takie badania mogą powodować. () [P]owinna zainteresować nie tylko badaczy akademickich, ale także inne osoby przeprowadzające jakościowe badania społeczne, np. w służbie zdrowia, ośrodkach dla uchodźców, placówkach socjalnych. Z recenzji dr. hab. em., prof. UAM Krzysztofa Podemskiego
Wydane w 1725 roku Badania dotyczące pochodzenia naszych idei piękna i cnoty Francisa Hutchesona (1694–1746) zawierają dwie najwcześniejsze rozprawy filozofa poświęcone estetyce i moralności. Dzieła Hutchesona, pozostające dotychczas w cieniu dokonań najbardziej znanych myślicieli brytyjskich osiemnastego stulecia, stanowią istotne ogniwo rozwoju ówczesnej filozofii. Chociaż bezpośrednią inspirację dla ich autora stanowi myśl Anthony’ego Ashleya Coopera, trzeciego earla Shaftesbury, Badania wpisują się już w nowy sposób analizowania ludzkiego doświadczenia zaproponowany przez Johna Locke’a. Hutcheson rozwija bowiem Shaftesburiańską wizję ludzkiej afektywności, zmysłu moralnego i spajającej ludzi emocjonalnej więzi, ale jest przy tym myślicielem na wskroś analitycznym, wnikliwie rozplatającym włókna materii ludzkich namiętności, uczuć i afektów. Wiele późniejszych tez, formułowanych przez Davida a, łącznie ze słynnym twierdzeniem głoszącym, że rozum jest i winien być tylko niewolnikiem uczuć, ma swoje źródła właśnie u Hutchesona. Znajomość jego prac pozwala nie tylko zrozumieć przemiany ówczesnej myśli filozoficznej, lecz także bardziej zniuansować ocenę dokonań Oświecenia, epoki niedającej się sprowadzić jedynie do kultu ludzkiej rozumności.
The bestselling author of Seven Brief Lessons on Physics tells the thrilling story of one of the greatest intellectual leaps of all time
Over two millennia ago, a Greek philosopher had a number of wondrous insights that paved the way to cosmology, physics, geography, meteorology and biology, setting in motion a new way of seeing the world. Anaximander's legacy includes the revolutionary idea that the earth floats in a void, that the world can be understood in natural rather than supernatural terms, that animals evolved, and that universal laws govern all phenomena. He introduced a new mode of rational thinking with an openness to uncertainty and to the progress of knowledge.
In this elegant work, acclaimed physicist Carlo Rovelli brings to light the importance of Anaximander's overlooked legacy to modern science. He examines Anaximander as a scientist interested in shedding light on the deep nature of scientific thinking, which Rovelli locates in his rebellious ability to reimagine the world again and again. Anaximander celebrates the radical lack of certainty that defines the scientific quest for knowledge.
W książce opisuję mechanizmy i dyskursy wykluczenia, które tworzone są w oparciu o inność i obcość. Są to mechanizmy odzierające nas z godności i dehumanizujące. Myślę, że to ważne, aby je poznać i się z nimi zmierzyć. Mając bowiem świadomość tego, w jaki sposób funkcjonują i są konstruowane, razem będziemy mogli przeciwstawiać się im i dążyć do zmiany społecznej, co w konsekwencji pomoże nam osiągnąć wspólny cel, jakim jest inkluzywność: wspólnotę, kolektyw i bycie-razem.
Jeśli więc moja perspektywa jest Wam bliska, to zachęcam do wyruszenia ze mną w podróż ku inkluzywności. Podróż potrzebną, choć niełatwą, podczas której z pewnością wyłonią się nowe horyzonty poznawcze. Dzięki filozofii i poprzez filozofię. Przyjemnego odkrywania!
Od autora
Racjowitalizm to koncepcja filozoficzna hiszpańskiego myśliciela, eseisty i społecznika José Ortegi y Gasseta (1883–1955). Jej źródłem jest krytyczny namysł nad marburskim neokantyzmem i fenomenologią Edmunda Husserla. W obu tych nurtach Ortega dostrzegł kontynuację nowożytnego racjo-idealizmu, którego zniesienie uczynił przewodnim tematem swojego dzieła. Przez racjo-idealizm rozumiał z kolei takie stanowisko, które uznaje porządek rozumnego, myślącego i świadomego siebie podmiotu za pierwszą, podstawową i autonomiczną rzeczywistość. Tak pojętemu racjo-idealizmowi przeciwstawił racjowitalizm, gdzie tym, co radykalne, a więc rdzenne i źródłowe jest życie konkretnego człowieka, z którego wtórnie wyłania się rozum. Ten ostatni traci w ten sposób swoją uprzywilejowaną względem innych porządków pozycję i staje się rozumem z życia i dla życia.
W monografii ukazane zostaje mniej znane oblicze myśli Ortegi y Gasseta, które odnosi się do jego projektu nowej krytyki rozumu. Projekt ten ma na celu przedstawienie witalno-historycznych korzeni rozumu, a także stanowi oryginalny wkład autora „Buntu mas” w rozwój dwudziestowiecznej filozofii, nie mniej cenny od tego, który wnieśli do niej jego rówieśnicy: Martin Heidegger, Nicolai Hartmann czy Karl Jaspers.
Publikacja ukazała się w Złotej Serii Uniwersytetu Wrocławskiego.
W książce zostały opisane okoliczności występowania zjawiska śmiechu w czasach kryzysu społecznego związanego z wojną i okupacją. |Dzięki wspomnieniom i świadectwom uczestników dramatycznych wydarzeń w okupowanej Polsce, gettach i obozach koncentracyjnych, oraz wyborowi utworów komicznych z czasów wojny i okupacji, czytelnik zorientuje się, jak istotną funkcję pełnił śmiech jako czynnik m.in. oporu, poprawiania jakości życia i kształtowania wspólnoty.
Praca z ludźmi znajdującymi się w sytuacjach trudnych i kryzysowych pokazuje, jak ważne są umiejętności interpersonalne i jakość relacji nawiązywanej z osobą potrzebującą wsparcia. W relacji z osobą pomagającą profesjonalnie wyraźnie oczekiwana jest umiejętność rozmowy, uważnego słuchania oraz zdolność wykorzystywania komunikatów niewerbalnych. […] Zajęcia prowadzone dla studentów pedagogiki, studentów kierunków lekarskich oraz przyszłych nauczycieli uświadomiły autorce potrzebę zwracania uwagi na istotę pracy z człowiekiem cierpiącym, a także na niezbędne umiejętności w tym zakresie, które należy kształcić już w trakcie przygotowywania się do przyszłego zawodu. […] Kwerenda literatury wskazuje, że temat współczucia stanowi przedmiot analiz i badań od kilku dekad. W literaturze światowej jest on szczegółowo przebadany i opisany. Przegląd polskiej literatury dotyczącej tej tematyki dowiódł, że na gruncie nauki polskiej to zagadnienie jest poznane w mniejszym zakresie. Zdiagnozowane braki stały się motywacją do napisania niniejszej książki i realizacji projektu badawczego, w którym podjęto się zbadania zagadnienia współczucia dla innych wśród polskich studentów kierunków medycznych i niemedycznych.
Przesypiamy prawie jedną trzecią naszego życia, a jednak – jak pisał Adam Mickiewicz – „dlaczego śpią ludzie, żaden z nich nie bada”.
Sen jest niezbędny dla regeneracji i przywrócenia sprawności organizmu. Pozwala oszczędzać ograniczone zasoby energii, uchronić nasze ciała przed wczesnym zużyciem, stanowi antidotum na stres. Zgoła inny jego aspekt ukazują nam marzenia senne, które chętnie opowiadamy, a przeżycia z nimi związane fascynują nas bądź niekiedy przerażają. Ta dwojaka natura snu czyni go interdyscyplinarnym przedmiotem badań.
Książka jest kolejnym już efektem współpracy naukowej Centrum Badań im. Edyty Stein z Katedrą Nauk Społecznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Szpitalem Klinicznym Przemienienia Pańskiego w ramach projektu transdyscyplinarnego namysłu nad istotnymi fenomenami egzystencji ludzkiej i „budowania mostów” między humanistyką i naukami społecznymi a naukami medycznymi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?