Zapraszamy po szeroki wybór literatury z dziedziny filozofii: systemy filozoficzne, kultura, sztuka, socjologia, historia filozofii, dzieła wielkich myślicieli. Szczególnej uwadze polacamy tutaj książki współczesnego nauczyciela duchowego, autora książek i wykładów z dziedziny duchowości czyli Eckhart Tolle. Jego bestsellery to Nowa ziemia, Strażnicy istnienia, Mowa ciszy, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Diament w twojej kieszeni i wiele innych, po które zapraszamy na Dobreksiazki.pl
Niniejsze wydanie " Historii myśli socjologicznej " nazwałem nowym, nie zaś trzecim, ponieważ dość istotnie różni się ono od pierwszego i drugiego wydania ( 1981 i 1983 ) , które różniły się od siebie wyłącznie zupełnie nieważnymi szczegółami technicznymi; wydanie drugie było w gruncie rzeczy dodrukiem pierwszego.
Autorka ożywia Platońską koncepcję Erosa, opowieść o drabinie biblijnego Jakuba, mit o Gilgameszu i Psyche, bada postać Mefistofelesa i Józefa K. Książka zawiera oryginalne analizy z pogranicza psychologii i literatury, medycyny i mitologii, socjologii i religii, filozofii kultury i ekologii.
Prezentowana książka stanowi kontynuację podręcznika Filozofia Wschodu opublikowanego w Wydawnictwie UJ pod redakcją Beaty Szymańskiej, uzupełniając go tekstami źródłowymi. Zasadniczym celem tego wyboru tekstów jest umożliwienie polskiemu czytelnikowi kontaktu z najistotniejszymi problemami zawartymi w bogatej i różnorodnej literaturze filozoficznej Indii, Chin, Japonii i Tybetu od czasów najdawniejszych aż po współczesne. Doboru tekstów dokonano tak, by ukazać różne nurty i kierunki, a także przedstawić dzieła najbardziej znane i autorów, którzy w dziejach myśli Wschodu odegrali największą rolę. Poprzedni tom stanowił teoretyczne omówienie poszczególnych szkół i systemów, obecny zaś pozwala samym tekstom przemówić ich własnym językiem. Gdy wczytamy się w słowa wciąż żywych kultur Wschodu, odkryjemy, iż nie są one dla nas tak bardzo odległe.
Według Junga, pojęcie archetypu nie jest wyłącznie jego wynalazkiem, lecz posiada bardzo długą historię. Można je bowiem spotkać zarówno u teologów wczesnochrześcijańskich, jak i w pismach filozoficznych od starożytności po oświecenie. Jung, jak mało kto inny, stara się ująć i opisać wszystkie wymiary ludzkiej duszy, poczynając od sfer najniższych o charakterze popędowym, poprzez czysto psychiczne procesy, a kończąc na duchu - bo taki właśnie jest człowiek.
Książka porządkuje obszary szarości otaczające wpływową w naukach kognitywnych koncepcję artefaktów poznawczych, czyli narzędzi wspierających myślenie. Przedstawia historyczne źródła tej kategorii, analizuje modele relacji między artefaktami a użytkownikiem, ukazuje poznawcze konsekwencje wykorzystania artefaktów oraz eksploruje niezagospodarowane obszary w myśleniu o artefaktach poznawczych. Uczestnicy sympozjum zastanawiali się, czy artefakty poznawcze działają na nasz umysł podobnie jak smartfony, smart-domy, inteligentne miasta i maszyny? Czy artefakty to rzeczy, które myślą za nas? Czy poznawcza rola artefaktów musi polegać na wyręczaniu człowieka z konieczności podejmowania świadomych decyzji? Czy wzrost inteligencji maszyn wiąże się ze spadkiem prawdziwie ludzkiej refleksyjności? Referaty wygłosili m.in.: dr hab. Krzysztof Abriszewski prof. UMK, dr hab. Michał Piekarski prof. UKSW, dr hab. Konrad Werner prof. UW, dr Daniel Żuromski (UMK) oraz dr Franciszek Chwałczyk (UWr).
Baruch (lub Benedykt) Spinoza (1632-77) pochodził z żydowskiej rodziny żyjącej w Niderlandach, za swoje poglądy został usunięty z gminy, studiował scholastykę chrześcijańską, naukli przyrodnicze, filozofię (zwł. Kartezjusza i Hobbesa); jego filozofię określa się jako panteizm racjonalistyczny: racjonalizm (od Kartezjusza), naturalizm (od Hobbesa) i panteizm (od Majmonidesa), był też Spinoza wyznawcą teorii wolnościowych w życiu społecznym, propagował tolerancję, jego Traktat teologiczno-polityczny znalazł się na Indeksie Dzieł Zakazanych. Walczy w nim bowiem Spinoza o toerancję i wolność myśli. Rozdzielał wiarę od rozumu. Krytykował Kościół katolicki, postulował rozdział Kościoła od państwa. Propagował demokarację. I to przypomnijmy raz jeszcze pisze filozof w 1670 roku!!! Jakże aktualne do dzisiaj!
Wprowadzenie do życia i twórczości Sarah Kofman (19341994) wybitnej francuskiej filozofki, pisarki i feministki o polsko-żydowskich korzeniach. Karoline Feyertag pisze w zgodzie z myślą swojej bohaterki, która uważała, że filozofia jest zawsze sprawą osobistą. Sarah rodzi się w Paryżu w rodzinie polskich Żydów. Jej ojciec, chasydzki rabin, zostaje aresztowany w 1942 roku i ginie w Auschwitz. Wraz z dbającą o zachowanie żydowskiej tradycji matką dziewczynka znajduje schronienie u pani z rue Labat, młodej wdowy, dzięki której poznaje francuską kulturę. Po wojnie Kofman przechodzi przez kolejne szczeble edukacji, emancypuje się w zdominowanym przez mężczyzn środowisku akademickim i ostatecznie zostaje profesorką na Sorbonie. Nawiązuje bliskie relacje z takimi myślicielami, jak Jacques Derrida, Gilles Deleuze i Jean-Luc Nancy. W 1994 roku, w 150. rocznicę urodzin Nietzschego, popełnia samobójstwo. Celem Feyertag nie jest wyłącznie rekonstrukcja losów Kofman. Autorka w zdarzeniach z życia dostrzega figury myśli, w dyskursie filozoficznym zaś autobiograficzne lustro. Korzysta przy tym z bliskiej Kofman tradycji filozoficznej sięga do Freuda, Nietzschego, Derridy. Dzięki temu tworzy przejmujący, subtelnie wycieniowany duchowy portret niezwykłej myślicielki.
Jeżeli miałabyś wytatuować sobie jedno jedyne zdanie, jakie byś wybrała?
Alicja nie jest już dzieckiem. Nie ma jednak przekonania, że to dobrze. Jak może dorosnąć, skoro nie potrafi stawić czoła problemom świata? Dookoła wybuchają wojny, natura jest zagrożona, klimat oszalał. Alicja chce odkryć, według jakich zasad żyć w tej burzliwej teraźniejszości. Odnaleźć sentencję, która byłaby nieomylnym drogowskazem, pocieszeniem, gdy wszystko zawodzi. Tak powstałby tatuaż idealny.
Szukając rozwiązania, trafia do dziwacznej, a zarazem fascynującej rzeczywistości. Niczym Alicja w Krainie Czarów, opada coraz głębiej w Krainę Idei.
Spotka Konfucjusza i zagubi się w ogrodzie Epikura. Odwiedzi jaskinię Platona, podąży śladami Hypatii, zatańczy z Rousseau, zmierzy się z Kartezjuszem, zada pytania Laozi, Nietzschemu, Freudowi. Aż w końcu, z dziennikiem pełnym przemyśleń i cytatów, będzie gotowa zmierzyć się z wyzwaniami, które dotyczą nas wszystkich.
Czy Alicja znajdzie maksymę godną tatuażu?
Nicholas Agar, profesor etyki z Nowej Zelandii, kwestionuje w swojej pracy techno-optymistyczny pogląd, zgodnie z którym od postępu technologicznego oczekujemy wielkich rzeczy dla ludzkiego rozwoju. Autor opisuje zjawisko zwane normalizacją hedoniczną, które prowadzi do znacznego przeceniania siły postępu technologicznego dla poprawy naszego samopoczucia. Owa hedoniczna normalizacja wyraża się np. w założeniu, że z faktu, iż w sytuacji trwałego przeniesienia w czasie do średniowiecza bylibyśmy nieszczęśliwi, można wywodzić twierdzenie, że ludzie żyjący w tamtych czasach też musieli być nieszczęśliwi. Te same zniekształcenia mają zastosowanie, gdy wyobrażamy sobie przyszłość z lekami na raka i koloniami na Marsie. Postęp technologiczny może uczynić nas szczęśliwszymi, ale nie tak bardzo, jak sobie to wyobrażamy.
"Histeria i lęk" to kolejny tom autorstwa Zygmunta Freuda, który obejmuje wybór pism poświęconych zjawiskom histerii i lęku - sięga on zatem do samych korzeni psychoanalizy, od badania histerii zaczęła się bowiem historia psychoanalitycznej refleksji nad człowiekiem.
Wydanie w oprawie twardej w etui Krótko przed swoją śmiercią w 1645 roku, niepokonany szermierz Miyamoto Musashi wycofał się do jaskini, aby żyć jako pustelnik. Tam napisał pięć zwojów opisujących „prawdziwe zasady” niezbędne do zwycięstwa w sztukach walki i na polu bitwy. Zamiast polegać na religii lub teorii, Musashi oparł swoje pisma na własnym doświadczeniu, obserwacji i rozumie. Zwoje te, opublikowane jako Księga Pięciu Kręgów, w ostatnim czasie zyskały międzynarodową reputację w świecie biznesu jako sposób na rozwiązywanie konfliktów i osiąganie sukcesu. Jednak ich opis siły psychicznej, rygorystycznej samokontroli i praktycznego zastosowania niezbędnego do radzenia sobie z fizycznym i psychicznym konfliktem ma również szersze znaczenie i może być użytecznie zastosowany w naszym codziennym życiu. To piękne, w pełni ilustrowane wydanie w twardej oprawie stanowi doskonały prezent.
Kolejna w serii książka Zygmunta Freuda zawiera dwa znane eseje: Dyskomfort w kulturze (1930) i Przyszłość pewnego złudzenia (1927). Freud uważa, że kultura z samej swojej istoty służy do jednoczenia ludzi w większe całości. Odbywa się to na drodze represji, tłumienia indywidualności, narzucania powszechnie obowiązujących reguł. Opiera się jednak na popędzie miłości walczącym z popędem śmierci, z agresją. Kultura, choć tak opresyjna, toczy na śmierć i życie walkę o człowieka. Religia jest częścią kultury, ale szczególnie dotkliwą, gdyż realizuje swoje cele, oferując społeczeństwu złudzenia. Z punktu widzenia psychiatrii jest „nerwicą natręctw”. Choć Freud pisze o rzeczach dziś raczej oczywistych, to na krytyce (czy też diagnozie) nie ma zamiaru poprzestać i nie domaga się odrzucenia kultury, ponieważ bez niej bylibyśmy zdani na bezwzględność natury.
Ta książka zawiera cztery klasyczne dzieła starożytnej filozofii, skupiające się na podstawowych cnotach stoicyzmu. To ponadczasowe słowa mądrości, które pomagają budować odporność emocjonalną i nawet dziś zapewniają jasność oglądu świata.
"Mowa zen" Alana Wattsa to pochwała nieszablonowego myślenia, zachęta do wyglądania poza ustalone ramy rzeczywistości i obcowania z bezpośredniością życia. Watts, błyskotliwie i z poczuciem humoru, wywraca do góry nogami nasze wyobrażenia o świecie, dzięki czemu tracimy złudzenia, lecz otwieramy się na czar i tajemniczość istnienia. Lektura jego tekstów - inspirowanych buddyzmem zen i taoizmem - pomaga nam zrozumieć, że to, co wydaje się nam oczywiste, wcale takim nie jest, a przed nami jeszcze wiele do odkrycia.
Niniejszy dyskurs Szczepan Kutrowski potraktował jako okazję do tego, by pragmatycznemu łączeniu możności z niemożliwością przeciwstawić argumenty, które wydobywają na wierzch znaczenie tego, co jest potencjalnością w ogóle i co wobec tego, co się przydarza, ma moc wiążącą. Nie da się inaczej przybliżyć do rzeczywistości świata życia, jak tylko poprzez traktowanie potencjalności jako na tej drodze nie do zbycia. Dla nauki nie jest to żaden problem, takie w świat życia wejrzenie, bo życie w niej traktowane jest jako niemające desygnatów. Wraz jednak z filozofią egzystencjalną, jej wglądem w to, co jest niekonceptualne w doświadczeniu jednostkowym, to, co pojawia się potencjalnie, co dowodzi wolności człowieka, na ogarnięcie go pełną uwagą w ludzkim życiu czeka. Niekonceptualnymi mogą być zarówno drogi, na których wkroczenie ktoś się decyduje, jak i sprawy metafizyczne, sama apoteoza życia, której ktoś wiernie dopinguje. Rozmaicie niekonceptualność bywała ujmowana. Blaise Pascal ujął ją w ramach korzyści, jakie się osiąga, nie zaprzeczając istnienia Boga i w oparciu o jego istnienie modelowania swych stosunków z ludźmi, a nawet, w oparciu o nie, poznawanie samego Boga. Tak cały świat do gry się wprowadza i jego demokratyczne urządzania. Potencjalizowanie się tego, co w świecie życia się zjawia, stawia windowanie się do góry na szczytach świata wartości pod znakiem zapytania. Bo są w życiu sytuacje, w których trzeba siebie wypróbować, by móc orzekać, co jest ważne, co się potencjalizuje. Choć stale za działaniami w skali masowej się goni i tego, co pojawia się, nie bierze, po stronie interesów kliki się staje, od natury ucieka, ślepy wid bierze za przewodnika, na kulturę Drugiego kicha, z używek korzysta, to jednak także ma się szansę ku ruchowi myśli szlusować, swoje pasje realizować. W niniejszym dyskursie autor swoje płaskorzeźbienie uznał za drogę, jaką może stać się potencjalnienie. Na szlak „świadomości horyzontalnej”, za sprawą swych pasji, się wkracza, czyli antycypujemy to, co potencjalne, co tkwi u jego korzeni, co buduje człowieczeństwo. Świat życia ma swych szermierzy. Należy do nich Lech Ostasz, który w obszary potencjalności wejrzał poprzez dokonania nauk przyrodniczych. Autor odnalazł też postać norweskiego krytyka sztuki K. Roeda, piewcy idei solidaryzowania się ludzi. Nie ma dla wielu współcześniaków istnienia potencjalności, czyli istnieje tylko niemożliwe. I choć istnieją pragmatyczni moraliści, dla których zawsze „als ob”, ambiwalencję daje się zastosować, gdy ktoś ku potencjalności się chyli, to jednak też swej niezależności w myśleniu szans dawanie, za swymi marzeniami podążanie, ludzkimi wzlotami ducha niepogardzanie, różnic, między ludźmi istnieją na to, ile prawdy w sobie sztuka, się uwrażliwianie, jak koresponduje ona z przekazem religijnym uwagi zwracania i na to, co one mają razem do powiedzenia o pleniącym się autorytaryzmie – to nie są zjawiska, na których gruncie można mówić o zaistniałej w mózgu człowieka „siwiźnie”. Solidność bycia tam, gdzie potencjalności kram, to zarazem dostojeństwo człowieczeństwa. I nie jest to dowodem jakiegoś poznawczego szaleństwa, ale powagi życia. Dla niej potencjalność nie jest zjawiskiem do zbycia.
Książka na ponad 300 stronach krytycznie rekonstruuje poglądy Heideggera (Myślenie bycia) i Arendt (Myślenie jako troska o świat), Lévinasa (Czy dobro może być bezmyślne?) i przedstawicieli Szkoły Frankfurckiej, jak Fromm, Adorno, Horkheimer oraz ks. Józefa Tischnera (Myślenie z innymi i dla innych). Monografię domyka rozdział poniekąd rekapitulujący wcześniej przeprowadzone analizy (Dobromyślność) o kondycji człowieka po Auschwitz, Kołymie i Buczy, ale będący też oryginalną próbą odpowiedzi na tytułowe pytanie i wskazanie na kierunki poszukiwania własnych odpowiedzi.Analizy zawarte we wcześniejszych rozdziałach czyta się jak fascynujące sprawozdanie z podróży po tekstach istotnych, poniekąd emblematycznych w kwestiach tytułowych, otwierających dalekie i płodne horyzonty namysłów. Nowa monografia Tadeusza Gadacza daje do myślenia, skłania do namysłu nad najbardziej fundamentalnymi i doniosłymi życiowo problemami. Jego diagnozy dotyczące naszej kondycji hic et nunc zawierają olbrzymi potencjał budzenia refleksji nad samym sobą i swym położeniem. Zrównanie w epoce postmodernizmu kultury i rozrywki każe unieważniać takie drogi namysłu jako zbyt wymagające i nakładające ciężary, których człowiek ponowoczesny nie chce dźwigać. Post-etyczne klimaty każą raczej marginalizować myślenie o dobru i złu, proponując zamiast tego choćby postawę ironii czy dystansu. A jednak fundamentalne pytania wybrzmiewają i dziś i to w postaci dość klasycznej, pamiętającej Sokratesa, Platona czy Arystotelesa. Książka Gadacza na drogach refleksji wyznaczanych przez te pytania jawi się jako nieoceniona pomoc i intelektualne towarzyszenie oraz odpowiedzialne przewodnictwo”.
Nie ma książek takich jak ta. Styl? To połączenie Vonneguta, Pratchetta i Monty Pythona – ale na dragach. Dialogi błyszczą humorem, kpina jest chirurgicznie precyzyjna, a każde kolejne zdanie to intelektualny atak wymierzony w świat, który nigdy nie miał sensu, ale wszyscy udają, że jest inaczej. To kpina na poziomie mistrzowskim. To po prostu intelektualna demolka. Autor nie bawi się w półśrodki. Nie burzy świątyń – on je wysadza. Czytaj na własną odpowiedzialność. I lepiej nie miej nadziei, że wyjdziesz z tego bez szwanku. „66 Twarzy Lucjana” – to nie jest książka. To zamach na rzeczywistość.
Świat, w którym żyjemy, zaskakuje nas bogactwem swej różnorodności i złożoności. Człowiek, który z natury dąży do poznania otaczających go rzeczy chce też rozumieć to co poznaje. Jednym z etapów rozumiejącego poznania jest odkrycie uprzyczynowanego oraz analogicznego sposobu bytowania rzeczy. Związki przyczynowe czyli relacje przenikają każdą rzecz i zachodzą pomiędzy rzeczami. Nie są one czymś co jest przed rzeczą, ale są następstwem powstałej rzeczy. Wraz z wyprowadzeniem przez twórcę lub Stwórcę rzeczy do istnienia, zastają one naznaczone różnorodnym rodzajem przyczynowania, które ujawnia się do doborze materii, formy czy celu dla powstałej rzeczy. Z drugiej strony, świat w którym żyjemy urzeka nas swoją różnorodnością. Każda rzecz jest niepowtarzalna, inna, nieredukowalna a zatem analogiczna. Poznać rozumiejąco daną rzecz to właśnie odczytać owe różnorakie rodzaje przyczyn i odkryć analogiczny sposób bytowania rzeczy.
Przedstawienie estetycznych teorii najwybitniejszego japońskiego filozofa, Nishidy Kitarō (1970–1945), które są podstawą do rozważań na temat sztuki zen. Autorka konfrontuje poglądy Nishidy z opiniami innych badaczy, takich jak Hisamatsu Shin’ichi, Suzuki Daisetsu czy Izutsu Toshihiko. W drugiej części książki pokazuje, w jaki sposób teoretyczne wnioski na temat estetyki zen mogą być zastosowane do analizy konkretnych przykładów z różnych dziedzin sztuki, na które zen wywarł największy wpływ (teatr no-, sztuka komponowania ogrodów kamiennych, malarstwo tuszem, ceremonia herbaciana).
Wolter (lub Voltaire, a właściwie Franois-Marie Arouet) to ikona epoki oświecenia. Błyskotliwy, irytujący, wesoły, przemądrzały, niedbały, oczytany i obeznany ze wszystkimi naukami, ironiczny i zarazem wszędzie zaangażowany lub, jakby powiedzieli jego liczni wrogowie, wszędzie wciskający swój nos i swoje trzy grosze. Miał niewyparzony język, co poniekąd było w modzie w tamtym czasie, i odwagę piętnowania nietolerancji, zwłaszcza religijnej. Gość na wielu dworach królewskich - i w Bastylii; bywalec salonów, a także, jak chcą niektórzy, mason. Choć nienawidził przesądów, sam nie raz zgrzeszył wiarą w propagandę co bardziej inteligentnych władców Europy, a o jego słabości do carycy Katarzyny II krążyły mniej lub bardziej prawdziwe legendy.Elementy filozofii Newtona zwracają uwagę na niedocenianą często rolę przełomu, jaki się dokonał za sprawą Sir Isaaca - który miał, zaznaczmy, prawdziwe szczęście trafić na świetnego popularyzatora w osobie Woltera. Anegdotę o jabłku spadającym na głowę Newtona znamy właśnie dzięki Wolterowi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?