'An ambitious and engrossing investigation of the moral legacies which stubbornly refuse to pass' Brendan Simms
As the western world struggles with its legacies of racism and colonialism, what can we learn from the past in order to move forward?
Susan Neiman's Learning from the Germans delivers an urgently needed perspective on how a country can come to terms with its historical wrongdoings. Neiman, who grew up as a white girl in the American South during the civil rights movement, is a Jewish woman who has spent much of her adult life in Berlin. In clear and gripping prose, she uses this unique perspective to combine philosophical reflection, personal history and conversations with both Americans and Germans who are grappling with the evils of their own national histories.
Through focusing on the particularities of those histories, she provides examples for other nations, whether they are facing resurgent nationalism, ongoing debates over reparations or controversies surrounding historical monuments and the contested memories they evoke. It is necessary reading for all those confronting their own troubled pasts.
Moving from Landscapes to Cityscapes and Back: Theoretical and Applied Approaches to Human EnvironmentOne common topic of the essays included in the present volume is urban environment. Urban environment or cityscape has been traditionally contrasted with landscape since the latter was identified with rural or wild nature. However, there is no reason not to treat it as a particular form of landscape. Another premise of the present volume is the idea that in spite of the fact that landscapes cannot be understood solely in aesthetic terms, the aesthetic qualities of landscapes are of primary importance. The way people aesthetically experience their surroundings is decisive not only for their well-being but also for how they experience their environs in general, and thus how these environments become meaningful to them. It is crucial to notice that their aesthetic qualities may be numerous from spectacular beauty to familiar everydayness and may depend on various factors from the known past of a particular place to the expected future of the whole planet.
The CEO of Disney, one of Time’s most influential people of 2019, shares the ideas and values he embraced to reinvent one of the most beloved companies in the world and inspire the people who bring the magic to life.
Robert Iger became CEO of The Walt Disney Company in 2005, during a difficult time. Morale had deteriorated, competition was intense, and technology was changing faster than at any time in the company’s history. His vision came down to three clear ideas: Recommit to the concept that quality matters, embrace technology instead of fighting it, and think bigger—think global—and turn Disney into a stronger brand in international markets.
Fourteen years later, Disney is the largest, most respected media company in the world, counting Pixar, Marvel, Lucasfilm and 21st Century Fox among its properties. Its value is nearly five times what it was when Iger took over, and he is recognized as one of the most innovative and successful CEOs of our era.
To rzecz, jakiej świat nie widział, czyli esej w dialogu. Na temat, który dotyczy każdego, temat, którego istotę uchwycić najtrudniej. Książka dla osób, które chcą być kochane.Tak się zdarzyło, że Olga Drenda, autorka Duchologii polskiej, i Małgorzata Halber, autorka Najgorszego człowieka na świecie, zaczęły rozmawiać o miłości. Olga z analitycznym podejściem człowieka Rozumu, Małgosia z przekonaniem, że Rozum ma niewiele wspólnego z Emocjami.Obie pochodzą w jakimś stopniu z internetu, miejsca, w którym tylko ironia i poker face gwarantują, że nie staniesz się człowiekiem z mema. A najtrudniej jest rozmawiać na serio o tym, czego się boimy albo czego nam brakuje.Po drodze pojawili się różni pomocnicy, tacy jak Marcel Proust, Pieseł, filozofia, literatura i życie. Tak powstała książka, w której być może uda się wam, czytelnicy i czytelniczki, odnaleźć własne doświadczenia. A przede wszystkim uniknąć błędów, które popełniamy, bo każdy z nas chce być kochany.
Największej wartości i oryginalności, a nawet historycznej doniosłości książki Jana Hartmana można dopatrzyć się w tym, że stanowi ona wyraz i wypowiedź schyłkowej świadomości postliberalnej – świadomości tego, że stary liberalizm umarł, nawet jeśli konserwują go wciąż jeszcze funkcjonujące instytucje; że „wolność” w liberalnym rozumieniu przestała już emanować świeżością i porywać ludzi, a sam porządek liberalnej demokracji stracił w ich oczach atrakcyjność [… ]. Stanowisko filozoficzne, które przedstawia Jan Hartman, to projekt nader oryginalny i twórczy, niemający bodajże – zgodnie z moją najlepszą wiedzą – bezpośredniej konkurencji; to samotny, filozoficzny, „własny” system, który autor buduje zgodnie z duchem filozofii nowoczesnej jako jej godny – choć późny, a wręcz bardzo późny – kontynuator. Nazwać by można tę pozycję: postkantowsko-postfenomenologicznym idealistycznym neoegzystencjalizmem. Z recenzji dr. hab. Jacka Dobrowolskiego „[… ] dopiero ten, kto buduje się noumenalnie, tocząc aktywną walkę z kolonizującymi jego życie wewnętrzne kukłami społecznych person oraz narcystycznymi fantomami, może stać się człowiekiem prawdziwie wolnym”. „Świat, w którym już «o nic nie chodzi», wyprany z ideałów i złudzeń oświecenia, a tym bardziej odarty z archaicznego imaginarium plemiennych wierzeń, staje się «maszyną wojenną» niekończącej się, nigdy niewystarczającej organizacji oraz koczowiskiem zastygłej w swej ruchliwości jak rój pszczół masy, otaczającej i okrążającej Ziemię bez żadnych widoków na cokolwiek innego, co mogłoby mieć większy sens niż wymiana pokoleń [… ]”. „Wraz z wyczerpaniem się idei emancypacji epoka wolności zdaje się zmierzać ku końcowi. Wracamy w koleiny życia społecznego rządzonego przez potrzebę bezpieczeństwa [… ], która jest wszak czymś bardziej pierwotnym i silniejszym od pragnienia wolności, nie mówiąc już o ideałach egalitarnych i demokratycznych, będących wyrafinowanym luksusem dziejowej aksjologii”. Jan Hartman (ur. w 1967 roku we Wrocławiu) jest profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kieruje Zakładem Filozofii i Bioetyki na Wydziale Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum UJ. Publikuje prace popularne oraz podręczniki filozofii, a przede wszystkim traktaty filozoficzne, w których konsekwentnie rozwija swój autorski program uprawiania filozofii z pozycji metafilozoficznych: Heurystyka filozoficzna (1997), Techniki metafilozofii (2001), Wiedza, byt, człowiek (2011) oraz Pochwała litości (2017). Uzupełnieniem i rozwinięciem tej ostatniej pracy jest niniejsza Pochwała wolności. W pewnej mierze tworzą one dwuczęściowy traktat antropologiczny. Prof. Jan Hartman jest również publicystą piszącym dla wielu redakcji, jakkolwiek najsilniej związanym z tygodnikiem „Polityka”, w którym ma swój stały felieton.
„Esej pierwszy, jak powiedziano, za swój przedmiot obrał gabinet figur woskowych. Trzeci – mówi o tym samym zjawisku w twórczości Josepha Rotha i w jego wizjach rozpadającej się monarchii habsburskiej i tworzenia się nowego ładu. Towarzyszy mu appendix, esej czwarty, o ptakach, żywych i martwych, w twórczości Rotha, Schulza i Bernharda. Eseje drugi i piąty poświęcone zostały lalkom i manekinom, ich obecności w kulturze XIX‑wiecznej Europy i smętnemu finałowi tejże, jakim była I wojna światowa. Esej szósty jest midraszem do Akademii pana Kleksa, próbuję w nim rozwikłać dręczącą zagadkę założyciela tej placówki i zbadać, czemu pan Kleks tak bardzo obawia się sztucznego człowieka. Esej siódmy, tak jak opowieść o Rocie, korzeniami sięga baroku, za bohaterkę mając przesławną infantkę Małgorzatę Teresę oraz jej konterfekty (a więc atrapy) autorstwa Diego Velázqueza i Tadeusza Kantora. Esej ósmy i ostatni traktuje o tajemnicy Edenu – biblijnego ogrodu, który na kartach znakomitej powieści Stanisława Lema przerodził się w koszmar nieskończonego (i nieskończenie wadliwego) stworzenia”.
„Książka, którą niniejszym oddaję Czytelnikom, wyrasta niby kłącze z książki poprzedniej, to jest z Rzeczywistości poprzecieranej, zwłaszcza z dwóch ostatnich esejów, poświęconych fantasmagorycznym pejzażom Ficowskiego i Schulza oraz teatrowi Kantora. Nawet tytuł jest nawiązaniem: Atrapy stworzenia nie byłyby pewnie możliwe, gdybym wcześniej nie napisał Atrap pamięci. Rozmyślania o iluzjonie i manekinach udających żywe istoty, czy szerzej, o imitacyjnym charakterze otaczającego nas świata i rozpaczliwych próbach rekonstrukcji tego, co było – zachęciły mnie do dalszych poszukiwań.
Zacząłem tropić, u jednego z bliskich mi autorów, ślady sztucznych bytów. W ten sposób narodził się esej o barokowych panoptikach Josepha Rotha oraz otwierający książkę krótki szkic o pamięci historycznej uwięzionej w gabinetach figur woskowych. Motyw figury woskowej oraz pokrewnych jej sztucznych istot doby nowoczesności: lalki, manekina, elektrycznego automatu, a w końcu syntetycznej podróbki żywego organizmu, jest tematem przewodnim wszystkich ośmiu tekstów. Każdy na różne sposoby podejmuje problem imitacji i sztucznego życia, każdemu patronuje myśl Brunona Schulza, że dzieło stworzenia powtarza się tylko jako własna atrapa i tylko w atrapie udaje się przedstawić i uchwycić życie w jego nieskończonych przejawach”.
Z przedmowy autora
Autorytet Kościoła przejawiał się w tym, że pilnował, zachowywał, przekazywał i chronił Bożą prawdę, i w tym, że potępiał, zwalczał, i skutecznie gromił przeciwne Bożej prawdzie błędy.
Kościół w historii był Kościołem walczącym. Żyć - znaczyło głosić z mocą dogmat i potępiać przeciwne mu argumenty. Jeśli to potępienie miało być realne, a nie abstrakcyjne, musiało też wskazywać z całą mocą na ludzi, którzy te błędy przyjmowali i wyznawali.
Władza, która miała formalne umocowanie w urzędzie papieskim, władza piętnowania błędów stała się pierwszą ofiarą soboru. Jeśli władza nie działa, nie wskazuje, kto jest, a kto nie może być nauczycielem katolickim, zanika autorytet Kościoła i autorytet papieża.
Papieże mogą pozostać medialnymi celebrytami, ale gubią autorytet. Prawda, której byli strażnikami, została zmuszona do milczenia. Dogmat już nie wiąże. Dogmat stał się opinią i poglądem. Nie otwiera bram do Nieba. Nie przenosi poza czas. Zamiast podlegać władzy Boga, świat ulega tyranii doczesności i włącza się w budowę globalnej, lepszej przyszłości.
Dogmat i tiara to książka o porzuceniu dogmatu, o paraliżu zasady dogmatycznej.
O zjawisku, które widać gołym okiem, kiedy jawni heretycy nie tylko są tolerowani,
ale wręcz robią kościelne kariery, kiedy wielu biskupów chce błogosławić czynnych homoseksualistów, a siostry zakonne - bronić aborcji.
Nie da się głosić prawdy wiary bez potępienia jej przeciwieństwa. To relatywizacja aktu wiary. To w istocie subtelna i łagodna forma uśmiercenia dogmatu, coś jak eutanazja.
Nie wystarczy powiedzieć, że Chrystus jest Synem Bożym, zawsze trzeba dodać, że każdy, kto tak nie uważa, jeśli tylko nie znajduje się w stanie nieprzezwyciężonej niewiedzy, błądzi, okazuje Bogu nieposłuszeństwo, lekceważy Boży nakaz. Powiedzieć to pierwsze bez dodania tego drugiego, to nic nie powiedzieć.
Książka Karen Blixen Pożegnanie z Afryką (Out of Africa) i nakręcony na jej podstawie film o tym samym tytule z Meryl Streep i RobertemRedfordem w rolach głównych, u bardzo wielu ludzi wytworzyły sugestywny,nostalgiczny obraz Czarnej Afryki z początku ubiegłego stulecia. Czy ten obraz jest prawdziwy? Ta niewielka książka zawierająca esej o Kenii autorstwa znakomitego erudyty, wybitnego historyka sztuki, prof. Jana K. Ostrowskiego przybliży nas do odpowiedzi na to pytanie.
"Pierwsze polskie wydanie legendarnego eseju, jednego ze zrębów ruchu antykolonialnego, który stał się później ważnym punktem odniesienia dla studiów postkolonialnych na całym świecie. Głównym tematem książki jest analiza dziedzictwa kolonializmu z perspektywy psychologicznej. Fanon skupia się w niej na języku oraz na relacji między czarnym i białym. Odwołując się do świadectw historycznych, literackich, do myśli filozoficznej i do własnego doświadczenia, stawia tezę, że piętno kolonializmu nosi wszelkie znamiona zbiorowej neurozy i że trzeba się zastanowić nad tym, jak uleczyć ten stan. Pokazuje, jak stworzony przez kolonialną represję mechanizm poczucia wyższości i niższości reprodukuje się w świadomych i nieświadomych zachowaniach, postawach i lękach. Zastanawia się też nad tym, jak wyjść z bezustannie nakręcającej się spirali stereotypów i uprzedzeń. Opublikowany w 1952 roku esej nie stracił swej profetycznej mocy i wciąż pozostaje jednym z najważniejszych tekstów poświęconych rasizmowi.
Frantz Fanon (1925-1961) urodził się na Martynice. W czasie drugiej wojny światowej walczył w ruchu Wolnej Francji u boku de Gaulle’a. Studiował medycynę, filozofię i psychologię na uniwersytecie w Lyonie. W 1953 roku podjął pracę w szpitalu psychiatrycznym w mieście Blida (dziś Al-Bulajda) w Algierii. Gdy rozpoczęła się algierska walka o niepodległość, zaangażował się w ruch Frontu Wyzwolenia Narodowego, za co został wydalony z tego kraju przez francuskie władze. Mieszkał w Tunezji, a potem w Ghanie, gdzie pełnił funkcję algierskiego ambasadora. Przez całe życie pisał książki i artykuły poświęcone kwestiom rasizmu, kolonializmu i wykluczenia. "
Andrzeja Dobosza znają wszyscy miłośnicy kultowego filmu Rejs, gdzie zagrał pamiętnego Filozofa. Ale na koncie ma więcej ról, m.in. u Żuławskiego (Trzecia część nocy), Morgensterna (Trzeba zabić tę miłość), Łomnickiego (Poślizg), a nawet w serialu Stawiam na Tolka Banana. Od strony literackiej że jest znakomitym felietonistą, uczniem Słonimskiego, Kołakowskiego i Kotta, kolegą po piórze (i nie tylko) Herberta, Jana Józefa Lipskiego i Giedroycia zna go grupa mniej liczna, ale za to na wagę złota, bo oddana. Aby uzależnić się od pisarstwa Andrzeja Dobosza, celności spostrzeżeń, rzeczowości (wyrażonej np. informacjami o formacie, grubości i wadze książki), a także złośliwości, którą potrafi niuansować jak skalę szarości potrzeba niewiele, praktycznie wystarczy przeczytać jego jeden felieton. Którykolwiek.Dobosz, z wykształcenia polonista i filozof, z życiowej konieczności kierownik literacki Ateneum, twórca indeksów książek naukowych i księgarz, publikował m.in. w Życiu Literackim, Literaturze, Współczesności, Kulturze (w latach 19742009 mieszkał w Paryżu), Tygodniku Powszechnym czy Rzeczpospolitej. W formie książkowej jego felietonistyczny dorobek dokumentują cztery zbiory: Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia (1993), Generał w bibliotece (2001), Ogrody i śmietniki (2008) oraz Z różnych półek (2014). Najnowszy tom, Andrzeja Dobosza znają wszyscy miłośnicy kultowego filmu Rejs, gdzie zagrał pamiętnego Filozofa. Ale na koncie ma więcej ról, m.in. u Żuławskiego (Trzecia część nocy), Morgensterna (Trzeba zabić tę miłość), Łomnickiego (Poślizg), a nawet w serialu Stawiam na Tolka Banana. Od strony literackiej że jest znakomitym felietonistą, uczniem Słonimskiego, Kołakowskiego i Kotta, kolegą po piórze (i nie tylko) Herberta, Jana Józefa Lipskiego i Giedroycia zna go grupa mniej liczna, ale za to na wagę złota, bo oddana. Aby uzależnić się od pisarstwa Andrzeja Dobosza, celności spostrzeżeń, rzeczowości (wyrażonej np. informacjami o formacie, grubości i wadze książki), a także złośliwości, którą potrafi niuansować jak skalę szarości potrzeba niewiele, praktycznie wystarczy przeczytać jego jeden felieton. Którykolwiek.Dobosz, z wykształcenia polonista i filozof, z życiowej konieczności kierownik literacki Ateneum, twórca indeksów książek naukowych i księgarz, publikował m.in. w Życiu Literackim, Literaturze, Współczesności, Kulturze (w latach 19742009 mieszkał w Paryżu), Tygodniku Powszechnym czy Rzeczpospolitej. W formie książkowej jego felietonistyczny dorobek dokumentują cztery zbiory: Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia (1993), Generał w bibliotece (2001), Ogrody i śmietniki (2008) oraz Z różnych półek (2014). Najnowszy tom, Dni powszednie niepospolitych ludzi i 99 innych felietonów, jest wydawnictwem jubileuszowym, które ukazuje się z okazji 85. urodzin Andrzeja Dobosza, to wybór stu najlepszych, najcenniejszych felietonów dokonany przez samego Autora.Prawdziwym crme de la crme wydawnictwa jest płyta DVD z wyborem telewizyjnych felietonów Andrzeja Dobosza z cyklów Spis treści i Z pamięci.
Pod koniec życia, w 1977 roku, Roland Barthes (19151980), klasyk współczesnej francuskiej humanistyki (m.in. ""Mitologie"", ""Fragmenty dyskursu miłosnego"", ""Imperium znaków"", ""Stopień zero pisania""), zaczął po śmierci matki pisać książkę o fotografii. Osobistym motywem była próba odnalezienia istoty zmarłej Henriette Barthes w fotografiach, które po niej pozostały. Paradoksalnie autor odnajduje to, czego szuka, w zdjęciu matki z jej dzieciństwa, z okresu, w którym jej nie znał, przewrotnie zaś zdjęcia tego czytelnikowi nie pokazuje, uważając, że byłoby dla niego banalne. Dowodzi to, jak subtelne rozważania i doświadczenia podjął w tej bardzo prywatnej książce o nowym zjawisku w sztuce, którego naturę stara się wyjaśnić (tytułowy chambre claire, dosł. jasny pokój, nawiązuje w formie gry słów do chambre noire, ciemnia, a zarazem chodzi odpowiednio o camera lucida i camera obscura). Inaczej niż malarstwo, fotografia ma u podłoża pewien niewymyślony fakt, mgnienie owego to było, zdjęcie obrazu z rzeczywistości. Jako odmiana pamięci wprowadza w czas i cały dramat egzystencji. Barthes rozważa zdjęcie od strony studium, dociekliwości, analizy, i punctum, owego ukłucia, o jakie fotografia przyprawia widza. Czytelnik znajdzie w książce wiele takich puncta w zamieszczonych przez autora reprodukcjach klasycznych dzieł, które dodatkowo czynią z tych rozważań mały album, przyczynek do subiektywnej historii fotografii.
The third and final volume of the Essential Works of Foucault series, Power brings together his writings on the issues that he helped make the core agenda of Western political culture: medicine, prisons, psychiatry, government and sexuality, in particular showing his concerns with human rights, discrimination and exclusion. It also includes articles and open letters published directly in response to the issues of the time, calling for reform in abortion, asylum and the death penalty. All the pieces here bring a new sense of Foucault's huge influence on the politics of personal freedom.
'Foucault leaves no reader untouched or unchanged' Edward Said
Aesthetics, the second volume of the complete collection of Michel Foucault's courses, articles and interviews, focuses on the philosophy, literature and art which informed his engagement with ethics and power, including brilliant commentaries on the work of de Sade, Rousseau, Marx, Magritte, Nietzsche, Freud and Wagner. He also explores a number of avant-garde authors who challenge our traditional notions of humanism, extends his theories on power relations and looks back over the whole of his extraordinary 'critical history of thought'.
Książka, która pobudza szare komórki, sumienie i mięśnie śmiechoweChociaż świat staje na głowie, a życie zmienia się z dnia na dzień, Nosowska zawsze znajdzie słowo, które doda otuchy. Gdy błądzimy przytłoczeni wątpliwościami, rozpala światełko nadziei. A gdy wydaje nam się, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy, zasieje ziarno niepewności. Kilkoma lekcjami, jakie dostała od życia, teraz dzieli się z nami i wytrwale tropi absurdy, którymi karmią nas autorytety.Życie, i w czasach dziwnej pandemii, i w czasach zwyczajnej codzienności, jest łatwiejsze, gdy ma się świadomość, że tacy ludzie jak Nosowska roztrząsają te same dylematy. A gdy ktoś robi nas w bambuko, sięgamy po to samo koło ratunkowe dystans i jeszcze raz dystans!Książka wzbogacona ilustracjami Izabeli Kaczmarek-Szurek.Polecam wam cudowną formułkę na lęk przed tym, co ludzie powiedzą, a brzmi ona: I co z tego? Nic z tego. Za każdym razem okazuje się, że nic z tego. Oni będą gadać to pewne. Będą gadać tyle, ile trzeba, by się nasycić nie dłużej. Chodzi o to, by własnym zaangażowaniem nie spowodować, że monolog zamieni się w dialog. Nie wahajcie się użyć własnego życia, by żyć, jak wam się podoba.Kaśka Nosowska
Jeśli ktoś chce się schylać, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie noszę słomy w butach, powiem mu od razu: noszę, szkoda fatygi. I właśnie dlatego nie myślę zakładać sobie tłumika i wstrzymywać się od pisania o polactwie prawdy, nie myślę kombinować, komu ta prawda służy i kogo uraduje, a kogo zmartwi. Nic mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie mój kraj i to, jak wygląda. A wygląda tak, że tylko rzygać. I wiem dlaczego.I o tym właśnie tu piszę.Rafał A. Ziemkiewicz
To Safona pierwsza nazwała erosa «słodko-gorzkim». Nikt, kto był zakochany, nie będzie się z nią spierał” – zaczyna swój esej Anne Carson i nie zamierza spierać się z Safoną. Słodko-gorzki eros jest książką o romantycznej miłości – o jej starogreckich rozpoznaniach i współczesnych wcieleniach, o jej geometrii, paradoksach i uwodzicielskiej sile. O tym, co wspólnego ma pragnienie erotyczne z myśleniem, pisaniem i czytaniem, a Safona z Sokratesem. I choć dla Carson – tak jak w miłości, tak jak w mądrości – prawdziwym celem jest sama droga, jej esej przynosi całkiem wyraźny zarys greckiej teorii erosa.
Anne Carson (ur. 1950) – kanadyjska poetka, eseistka i tłumaczka; filolożka klasyczna. Wydała m.in. tomy poezji: Glass, Irony and God (1995), Autobiography of Red (1998) i Men in the Off Hours (2000); nagrodzona m.in. Griffin Poetry Prize i T.S. Eliot Award, jest wymieniana jako kandydatka do literackiej Nagrody Nobla. Pod tytułem If Not, Winter (2002) wydała swoje przekłady Safony. W Polsce jej twórczość od kilku lat upowszechnia poeta i tłumacz Maciej Topolski. Esej Słodko-gorzki eros (1986) jest pierwszą książką w dorobku Anne Carson i zarazem pierwszą, jaka ukazuje się po polsku.
Kim był Jim Jones? Genialnym manipulatorem, szalonym guru, fałszywym prorokiem. Diabłem w ludzkiej skórze, który pociągnął ludzi ze sobą wprost do piekła.
W listopadzie 1978 roku w Jonestown – wiosce od zera zbudowanej i zasiedlonej przez ludzi, którzy uwierzyli w Jonesa i jego projekt Świątyni Ludu – w ciągu jednej nocy zginęło ponad 900 kobiet, mężczyzn i dzieci. Część z nich odebrała sobie życie dobrowolnie, spożywając cyjanek. Inni zostali do tego przymuszeni. Opinią społeczną wstrząsnęły rewelacje o izolującej się w dżungli sekcie, której paranoiczny przywódca powiódł swoich wyznawców na śmierć. Ale ta tragiczna historia zaczęła się dwadzieścia lat wcześniej, kiedy ambitny pastor postanowił zmienić świat na lepsze…
Porażający reportaż nagradzanego amerykańskiego dziennikarza śledczego, Jeffa Guinna, jest opowieścią o powolnym staczaniu się w szaleństwo. I o ludziach, którzy dla swojego guru zrobią wszystko.
Przyznaję, że dziwnie się czuję, poznając tło wydarzeń, o których rozmawiało się przy stole przez całe moje dzieciństwo […].
Jim Jones junior
Barwny, fascynujący opis czasów i zdarzeń, które szybko przeszły do historii, chociaż ich uczestnicy wciąż żyją pośród nas, zapomniani.
„Kirkus Review”
Wyczerpujące, gruntowne badania Guinna, jego przenikliwe analizy oraz ujmujący język prezentują przerażającą, ale też tragiczną postać – i motywy tych, którzy zaprzedali mu dusze.
„Publishers Weekly”
Intymne zapiski czasu lockdownu
Pierwsze miesiące nowej dekady przyniosły zupełnie nową rzeczywistość. Zadie Smith w Przebłyskach, niezwykle intymnych zapiskach o doświadczeniach czasu lockdownu, podejmuje temat postępującego kryzysu tożsamości. Próbuje znaleźć odpowiedzi na pytania: kim w naszej izolacji są dla nas inni ludzie? Jak o nich myślimy? I jak traktujemy siebie samych? Autorka niepokoi się o Bena, właściciela salonu kosmetycznego, niecierpliwie oczekującego powrotu klientów. O własną matkę, która z zaangażowaniem śledzi statystyki katastrof. Zastanawia się, co jeszcze nas czeka.
Zadie Smith to jedna z najważniejszych komentatorek współczesnego świata. Jej Przebłyski, w przekładzie Jacka Dehnela, Magdy Heydel, Katarzyny Janusik, Michała Kłobukowskiego, Jerzego Kozłowskiego, Michała Rusinka, Anny Sak, Anny Skucińskiej i Piotra Tarczyńskiego, to zapis myśli, które dziś kiełkują w głowie każdego z nas. To manifest solidarności, miłości i zrozumienia tak potrzebny we współczesnym świecie.
Zadie Smith (ur. 1975) – kultowa i kochana przez czytelników brytyjska pisarka. Jej pierwsza powieść Białe zęby zdobyła nagrodę Whitbread First Novel Award dla najlepszego debiutu w 2000 roku i szturmem zdobyła listy bestsellerów na całym świecie. O pięknie (2005) i Swing Time (2016) otrzymały nominacje do Nagrody Bookera. Nakładem Wydawnictwa Znak ukazały się również: Łowca autografów (2002), Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe (2010), Londyn NW (2014), Widzi mi się (2018) i Grand Union (2019).
Zamieszczone w książeczce szkice i eseje młodych literaturoznawców i kulturologów są próbami pióra i pogłębionych refleksji. W centrum zainteresowań autorów znajdują się teksty prozatorskie i filmy o proweniencji metafizycznej, pogłosy lektur i obrazów, kontaminacje przeczytanego i obejrzanego z własnymi przeczuciami i wyobrażeniami. Projekt na zbiorek powstał po sześćdziesięciogodzinnym cyklu konwersatoryjnym Poważne i niepoważne gry sztuki z metafizyką, by uchwycić niewypowiedziane koncepty oraz domknąć nigdzie niezapisane rozmowy. Tematyka tekstów jest różnorodna, co dowodzi rozległości zainteresowań autorów, którzy niezależnie od siebie wielokrotnie zadawali to samo pytanie: „co jest za zasłoną?” – zarówno w znaczeniu eschatologicznym, zaczerpniętym ze słynnego monologu Hamleta, jak i mniej dramatycznym – rozważając problem egzystencjalny w ogóle.
Dorota Samborska-Kukuć
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?