Revolutionary essays on design, aesthetics and materialism - from one of the great masters of modern architecture
Adolf Loos, the great Viennese pioneer of modern architecture, was a hater of the fake, the fussy and the lavishly decorated, and a lover of stripped down, clean simplicity. He was also a writer of effervescent, caustic wit, as shown in this selection of essays on all aspects of design and aesthetics, from cities to glassware, furniture to footwear, architectural training to why 'the lack of ornament is a sign of intellectual power'.
Translated by Shaun Whiteside
With an epilogue by Joseph Masheck
A genius and prophet whose timeless works encapsulate the human condition like no others. A writer who surpassed his contemporaries in vision, originality and literary mastery. Who wrote like an angel, putting it all so much better than anyone else.
Is this Shakespeare? Well, sort of.
But it doesn't really tell us the whole truth. So much of what we say about Shakespeare is either not true, or just not relevant, deflecting us from investigating the challenges of his inconsistencies and flaws. This electrifying new book thrives on revealing, not resolving, the ambiguities of Shakespeare's plays and their changing topicality. It introduces an intellectually, theatrically and ethically exciting writer who engages with intersectionality as much as with Ovid, with economics as much as poetry: who writes in strikingly modern ways about individual agency, privacy, politics, celebrity and sex. It takes us into a world of politicking and copy-catting, as we watch him emulating the blockbusters of Christopher Marlowe and Thomas Kyd, the Spielberg and Tarantino of their day; flirting with and skirting round the cut-throat issues of succession politics, religious upheaval and technological change. The Shakespeare in this book poses awkward questions rather than offering bland answers, always implicating us in working out what it might mean.
Tatusiada książka z tatusiem w roli głównej; książka o tatusiach i dla tatusiów.Zabawne historyjki, ozdobione dowcipnymi rysunkami, opowiadają o tym, jak tatusiowie radzą sobie z prowadzeniem domu i swoimi pociechami, kiedy zostają sami. Przekonujemy się, że choć mają swoje ludzkie słabości odczuwają lęk wysokości, nie umieją gotować, boją się dentysty to jednak zawsze można na nich liczyć w trudnych sytuacjach, są opiekuńczy nie gorzej niż mamy, mają wspaniałe pomysły i w ogóle życie z nimi jest zabawne, a zarazem wielce pouczające. Mimo że nie zawsze wszystko im wychodzi, to jednak bardzo się starają i są najlepszymi tatusiami na świecie!W tej pełnej humoru książeczce tatusiowie i dzieci zobaczą siebie w krzywym zwierciadle... a mamy dowiedzą się wreszcie, co się dzieje w domu, gdy one znikną za horyzontem.Do książki została dołączona płyta audio CD z opowiadaniami o tatusiach, które czyta Artur Barciś, całkowity czas trwania: 72 min.
"Poczułem, że potrzebna jest książka, która pogodziłaby ze sobą przeciwności – adresowana zarówno do ekonomistów, jak i do laików. Tym pierwszym pragnę powiedzieć, że potrzebują lepiej opowiadać o tym, jaką w zasadzie naukę praktykują. Przedstawiam alternatywne ujęcie, które ukaże pożyteczne owoce badań ekonomicznych, a jednocześnie unaoczni błędy, na których popełnienie narażeni są ekonomiści. Moje przesłanie do nieekonomistów brzmi następująco: wiele standardowych argumentów podnoszonych w krytyce ekonomii traci pazur w kontekście tej nowej perspektywy. W ekonomii jest wiele rzeczy, które można krytykować, ale nie brakuje też takich, które należy docenić i naśladować. (…)
Książka ta jest zarówno pochwałą, jak i krytyką ekonomii. Staję w obronie fundamentalnych założeń tej dyscypliny – o roli, jaką modele ekonomiczne odgrywają w zdobywaniu wiedzy – ale krytykuję sposób, w jaki ekonomiści często praktykują swoje rzemiosło i wykorzystują dostępne narzędzia. Argumenty, które tu prezentuję, nie są „linią partyjną”. Podejrzewam, że nie zabraknie uczonych znawców dziedziny, którzy nie zgodzą się z moimi poglądami na ekonomię jako naukę."
Ze wstępu Autora
Rzeźnik z Niebuszewa to swoista odyseja grozy. Błahy misternie łączy ze sobą literaturę konfesyjną, autobiograficzną oraz filozoficzną i niczym zręczny akrobata żongluje trzema rodzajami literackimi. Faktografia błyskotliwie miesza się tutaj z eseistycznymi talentami autora. Ten nietuzinkowy zbiór tekstów, który jest właściwie minipowieścią, fascynuje, wciąga i skrajnie przeraża. Błahy w sposób bezczelny i prowokacyjny łamie literackie schematy, oferując czytelnikom dużo więcej. W efekcie powstało dzieło wyjątkowo transgresyjne, które odważnie, bez żadnej autocenzury, sięga w głąb mroków ludzkiej duszy oraz pokazuje irracjonalny i niemal nieuchwytny charakter zła. Autor obsesyjnie powraca do szczecińskiej dzielnicy Niebuszewo, miejsca okrytego złą sławą i nieustannie pobudzającego wyobraźnię mieszkańców miasta. W książce nierzadko występują prozaizmy i ostre wulgaryzmy, ale są one konieczne, albowiem tylko w taki sposób można wiarygodnie oddać język ludzi z nizin społecznych oraz bunt wobec patologicznej rzeczywistości. Tytułowy Rzeźnik staje się poręczną metaforą bestii, tkwiącej w każdym z nas. Pojawiające się pod latarnią widmo legendarnego mordercy, odsłania również palimpsestowy charakter słynnej dzielnicy, w której nakładają się naznaczone traumami polska i niemiecka historia. Autor proponuje czytelnikom wstrząsającą podróż przez wewnętrzne piekło, trudny do zniesienia fetor rozkładu i śmierci, jednak na końcu tej budzącej grozę peregrynacji można osiągnąć katharsis.Damian Romaniak
A few years ago, Chimamanda Ngozi Adichie received a letter from a childhood friend, a new mother who wanted to know how to raise her baby girl to be a feminist. Dear Ijeawele is Adichie’s letter of response: fifteen invaluable suggestions—direct, wryly funny, and perceptive—for how to empower a daughter to become a strong, independent woman. Filled with compassionate guidance and advice, it gets right to the heart of sexual politics in the twenty-first century, and starts a new and urgently needed conversation about what it really means to be a woman today.
Jeżdżąc po świecie, odkryłem, że podróż jest czymś więcej niż zmianą miejsca pobytu w celach poznawczych lub rekreacyjnych. Potrzebna jest nam po to, aby siebie samego zdefiniować, odnaleźć w sobie te specyficzne cechy, które pozwalają określić się wobec innych i wobec świata. Bo rośniemy, gromadząc doświadczenia i nabierając cech charakteru zawsze pośród rzeczy, na tle jakiegoś krajobrazu, który został – tak lub inaczej – uporządkowany, któremu wybrano i określono centrum i peryferie, a także pośród ludzi, którzy dają nam szansę autodefinicji, w autokreacyjnej podróży i – na koniec – w lekturze opisującej cudze, ale podobne do moich przygody.
(Jerzy Jarzębski)
'Thank god for Richard Sennett ... essential reading for all students of the city' Anna Minton, Prospect
'Constantly stimulating ideas from a veteran of urban thinking' Jonathan Meades, Guardian
In Building and Dwelling, Richard Sennett distils a lifetime's thinking and practical experience to explore the relationship between the good built environment and the good life. He argues for, and describes in rich detail, the idea of an open city, one in which people learn to manage complexity. He shows how the design of cities can enrich or diminish the everyday experience of those who dwell in them.
The book ranges widely - from London, Paris and Barcelona to Shanghai, Mumbai and Medellin in Colombia - and draws on classic thinkers such as Tocqueville, Heidegger, Max Weber, and Walter Benjamin. It also draws on Sennett's many decades as a practical planner himself, testing what works, what doesn't, and why. He shows what works ethically is often the most practical solution for cities' problems. This is a humane and thrilling book, which allows us to think freshly about how we live in cities.
'Sennett is my kind of urbanist. He sees the modern city. He reads its secrets as he walks down the street, kicking over the detritus of the past ... There is no alternative to the planner, but please a planner who has read Sennett's book' Simon Jenkins, Sunday Times
Marek Kruszona (ur. 1958)
Jestem analitykiem, filozofem, informatykiem, ekonomistą i przedsiębiorcą. Zmierzyłem się z najważniejszymi odwiecznymi problemami filozoficznymi, moralnymi i egzystencjalnymi człowieka, co uwieczniłem w tej książce. Moją pasją jest jednak przede wszystkim analiza współczesnych, polskich i europejskich, problemów społecznych i ekonomicznych. "Gdzie jest diabeł" zawiera:
To co najważniejsze: gdzie jest bóg, gdzie jest diabeł.
Rozważania na tematy: gdybym był diabłem, gdybym był nieśmiertelny, gdybym był niematerialny, gdybym był jasnowidzem, gdybym był władcą, gdybym był bogaty.
Dylematy dekalogu: piąte: nie zabijaj, siódme: nie kradnij.
Co to jest: rozum, świadomość, inteligencja, inteligencja niewerbalna, sztuczna inteligencja, ewolucja inteligencji.
Daleko byśmy odbiegli od tematu niniejszej książki, gdybyśmy chcieli rozważać objawione Prawdy Boże i wchodzić w ocenę komentarzy ludzkich. Łatwo przedstawić sobie można uśmiech lekceważącego pobłażania na ustach uczonych w Piśmie ojców Kościoła, z jakim traktują dyskusję teologiczną dyletanta, który podejmuje się przyznawać jednym rację, wytykać błędy innym w sprawach stanowiących temat dla laika niedostępny, przez rzeczoznawców, w łasce i niełasce Ducha św., debatowanej od dwóch bez mała tysięcy lat. To nie jest celem tej pracy. Celem jest zarejestrować fakty dla laika dostępne, oczywiste dla oka, świadomości i sumienia prostego człowieka, aby podjąć próbę ustalenia pewnych rzeczy, jak się one mają w ich stosunku do obecnej rzeczywistości ziemskiej.
Józef Mackiewicz
17 07 75
Wielce Szanowny Panie,
Przed paru dniami otrzymałem i już niemal w całości przeczytałem Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy. Spieszę podziękować za pamięć, dedykację, i gratulować. Być może zainteresują Pana moje pierwsze wrażenia z lektury, pozwalam sobie więc je krótko zreferować.
Otóż, aby zacząć od negatywnych, wydaje mi się, że ocena osobowości i postawy Pawła VI jest błędna. Jakakolwiek by była jego polityka kościelna, myślę, że niepodobna podejrzewać go o sympatie dla „postępowców”, w sensie tendencji do zeświecczenia Kościoła. Przeciwnie: mamy bardzo niewielu czołowych duchownych, którzy równie jasno i stanowczo jak on przeciwstawiają się tym tendencjom. Jeślibym miał jaki zarzut pod adresem jego postawy sformułować, powiedziałbym, że jest ona przesadnie nadprzyrodzona, za mało polityczna, za bardzo ufna w moc dobroci itd. Nawiasem mówiąc, znam go osobiście i moja analiza jego charakteru byłaby bardzo różna od sugerowanej w Pańskiej książce.
Z tymi i paroma drobniejszymi zastrzeżeniami uważam opracowanie i wydanie tej książki za ważne i pomyślne wydarzenie. Jest Pan jednym z niewielu, nawet wśród Polaków, którzy nie poddają się „sprzysiężeniu milczenia” w tych sprawach. Co więcej, zabiera Pan głos w dziedzinie szczególnie zaniedbanej i trudnej, a mianowicie kościelnej. Rzecz Pańska oparta jest na wielkiej, na ogół solidnej dokumentacji – jest oczywiście wynikiem długiej pracy badawczej i zawiera masę nieraz trudno dostępnych informacji. Książka jest doskonale napisana. Daje, w bardzo przyjemnej formie, jedyną znaną mi panoramę zjawisk w tej dziedzinie.
Przypisuję jej dwojakie znaczenie. Najpierw i przede wszystkim ta książka jest jednym z bardzo rzadkich dobrze sformułowanych protestów przeciw zdradzie systematycznie popełnianej przez naszych własnych ludzi w wolnym świecie - zdradzie na nieszczęśliwych braciach. Każdy kto czuje się solidarny z prześladowanymi, a w szczególności każdy Polak powinien być Panu za to wdzięczny. Następnie książka posiada moim zdaniem znaczną wartość informacyjno-dokumentarną. Może pomóc jednym w otwarciu oczu na rzeczywistość - innym posłuży jako znakomity „podręcznik” do dyskusji. Chciałbym Panu także całkiem osobiście za to podziękować.
Jak Pan więc widzi, moje gratulacje nie są zdawkowe. Chodzi, jestem przekonany, o bardzo ważną publikację - czego dowodem jest, że pozwoliłem sobie powyżej napisać do niej krótki komentarz prywatny, czego prawie nigdy nie czynię.
Łączę wyrazy wysokiego szacunku
J. M. Bocheński, O. P.
Fribourg
A personal and powerful essay from Chimamanda Ngozi Adichie, the bestselling author of Americanah and Half of a Yellow Sun.
‘I would like to ask that we begin to dream about and plan for a different world. A fairer world. A world of happier men and happier women who are truer to themselves. And this is how to start: we must raise our daughters differently. We must also raise our sons differently…’
What does “feminism” mean today?
In this personal, eloquently argued essay – adapted from her much-admired Tedx talk of the same name – Chimamanda Ngozi Adichie offers readers a unique definition of feminism for the twenty-first century, one rooted in inclusion and awareness. Drawing extensively on her own experiences and her deep understanding of the often masked realities of sexual politics, here is one remarkable author’s exploration of what it means to be a woman now – an of-the-moment rallying cry for why we should all be feminists.
A journey through British food, from the acclaimed author of The Apple Orchard
In Britain, we have always had an awkward relationship with food. We've been told for so long that we are terrible cooks and yet when someone with a clipboard asks us what the best things are about being British, our traditional food and drink are more important than the monarchy and at least as significant as our landscape and national monuments in defining a collective notion of who we are.
Taking nine archetypically British dishes - Pie and Peas, A Cheese Sandwich, Fish and Chips, Spag Bol, Devonshire Cream Tea, Curry, The Full English, The Sunday Roast and a Crumble with Custard - and enjoying them in their most typical settings, Pete Brown examines just how fundamental food is to our sense of identity, perhaps even our sense of pride, and the ways in which we understand our place in the world.
Maria Parzuchowska, której zawdzięczamy kilka wcześniejszych opracowań na temat świętych obrazków, tym razem za ich pomocą ukazuje Dobro i Piękno zawarte w Bogu, a właściwie ukazuje Boga jako Dobro i Piękno, tak jak On przeżywany przez chrześcijańskich wyznawców w Europie.
Well, someone's got to do it: in a world which simply will not see reason, Jeremy sets off on another quest to beat a path of sense through all the silliness and idiocy.
And there's no knowing what might catch Jeremy's eye along the way. It could be:
-The merits of Stonehenge as a business model
-Why all meetings are a waste of time
-The theft of the Queen's cows
-One Norwegian man's unique approach to showing his gratitude
-Fitting a burglar alarm to a tortoise
-Or how Lou Reed was completely wrong about what makes a perfect day
Pithy and provocative, this is Clarkson at his best, taking issue with whatever nonsense gets in the way of his search for all that's worth celebrating. Why should we be forced to accept stuff that's a bit rubbish? Shouldn't things work? Why doesn't someone care? I mean, is it really too much to ask?
It's a good thing we've still got Jeremy out there, still looking, without fear or favour, for the answers.
Volume 4 in the bestselling World According to Clarkson series
Jeremy Clarkson had a dream. A world where the nonsensical made sense, the idiotic was abolished and the sheer bloody brilliant was embraced. In How Hard Can It Be? our hero embarks on a quest to set the world to rights. Again.
En-route he discovers how rhubarb will become the new crack, that a comb over will end anyone's quest for global domination and what unites a Filipino chambermaid in Abergavenny with Prince Andrew.
For anyone who's ever woken up and thought the time has come to stop the nonsense and celebrate the sensational, read on. Because seriously, how hard can it be?
Jeremy Clarkson began his writing career on the Rotherham Advertiser. He now writes for the Sun and the Sunday Times and is the tallest person working in British television.
The publication of The World According to Clarkson in 2004 launched a multi-million-copy bestselling phenomenon. But to no avail.
Jeremy's one-man war on crimes against common sense has not yet been won. And our hero's still scratching his head at the madness of it all. But it's not all bad. He's learned a little along the way, including:
Why binge drinking is good for you
The worst word in the English language
The remarkable secret of eternal youth
The pleasure and pain of middle-aged drumming
The problem with America
And how to dispose of a seal
For anyone who's ever been driven to wonder just what is the matter with people these days, For Crying Out Loud is the perfect riposte. Surprising, fearless and always laugh-out-loud funny, Clarkson's back. And he's got a point . . .
Everyone knows that Jeremy Clarkson finds the world a perplexing place - after all, he wrote a bestselling book about it. Yet despite the appearance of The World According To Clarkson, things don't seem to have improved much. However, Jeremy is not someone to give up easily and he's decided to have another go.
In And Another Thing, our exasperated hero discovers that:
He inadvertently dropped a bomb on North Carolina
We're all going to explode at the age of 62
Russians look bad in Speedos. But not as bad as we do.
No one should have to worry about being Bill Oddie's long lost sister
He should probably be nicer about David Beckham
Thigh-slappingly funny and - as ever - in your face, Jeremy Clarkson bursts the pointless little bubbles of the idiots while celebrating the special, the unique and the sheer bloody brilliant …
Jeremy Clarkson shares his opinions on just about everything in The World According to Clarkson.
Jeremy Clarkson has seen rather more of the world than most. He has, as they say, been around a bit. And as a result, he's got one or two things to tell us about how it all works; and being Jeremy Clarkson he's not about to voice them quietly, humbly and without great dollops of humour.
In The World According to Clarkson, he reveals why it is that:
Too much science is bad for our health
'70s rock music is nothing to be ashamed of
Hunting foxes while drunk and wearing night-sights is neither big nor clever
We must work harder to get rid of cricket
He likes the Germans (well, sometimes)
With a strong dose of common sense that is rarely, if ever, found inside the M25, Clarkson hilariously attacks the pompous, the ridiculous, the absurd and the downright idiotic, whilst also celebrating the eccentric, the clever and the sheer bloody brilliant.
Less a manifesto for living and more a road map to modern life, The World According to Clarkson is the funniest book you'll read this year. Don't leave home without it.
A passionate defence of humanity and a work of radical optimism from the international bestselling author of Postcapitalism
How do we preserve what makes us human in an age of uncertainty? Are we now just consumers shaped by market forces? A sequence of DNA? A collection of base instincts? Or will we soon be supplanted by algorithms and A.I. anyway?
In Clear Bright Future, Paul Mason calls for a radical, impassioned defence of the human being, our universal rights and freedoms and our power to change the world around us. Ranging from economics to Big Data, from neuroscience to the culture wars, he draws from his on-the-ground reporting from mass protests in Istanbul to riots in Washington, as well as his own childhood in an English mining community, to show how the notion of humanity has become eroded as never before.
In this book Paul Mason argues that we are still capable - through language, innovation and co-operation - of shaping our future. He offers a vision of humans as more than puppets, customers or cogs in a machine. This work of radical optimism asks: Do you want to be controlled? Or do you want something better?
Nie wiem, czy wiara w sensie religii jest – jak twierdzi Jiddu Krishnamurti – źródłem przemocy czy nie, ale wiem, ponieważ doświadczam codziennie faktu patrzenia na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości, że jesteśmy niewolnikami myśli i czasu.
Mama postanowiła skończyć z tą niewolą w takim stopniu, w jakim w ogóle jest możliwe dla niej, by skończyła ze swoją niewolą. Kończy z tą niewolą gdzieś od półwiecza. Mocuje się z przemocą, ponieważ przemocy nie lubi – zwłaszcza psychicznej – i upatruje w przemocy przyczyn upadku człowieka. Upadku mężczyzny, ale nie kobiety...
Być może, że tak jest faktycznie, a być może, jest całkiem przeciwnie, to znaczy – wszystkiemu winna jest wolna wola, którą nieudacznicy ludzcy przerobili na władzę i na kontrolę nad innymi ludźmi, bo nic innego sami nie potrafili.
Być może mama spróbuje wydać wszystkie swoje książki pisane od piątego roku jej prawie osiemdziesięcioletniego życia i dowiemy się o jej sekretnych poglądach czegoś konkretniejszego. Wiem, że mama pisze drugą książkę, a planuje trzecią... a wszystkie monotematyczne: patriarchalny system łupów i rola kobiety w systemie przemocy, bo to kobieta, zdaniem mamy, otwiera ludziom oczy i uczy odróżniać to, co rzeczywiste, od tego, co zmyślone, pokręcone i wykorzystane dla uzyskania władzy, kasy i kontroli nad kobietami i wszystkimi istotami słabszymi fizycznie.
Obserwuję autorkę „Ciepłych bułeczek” z narastającymi obawami w kontekście palenia książek. Strach nakazuje ostrożność, ale potrzeba świadomości i prawdziwej wewnętrznej wolności robią swoje. Fałszywe konstrukty myślowe upadają bez użycia siły – wystarczy tylko zatrzymać swoją uwagę na tych dziwolągach, by dostrzec iluzje i kłamstwa, w które wierzymy.
Mama właśnie to robi. Bloguje, komentuje, pisze, ale przede wszystkim rozmawia, czyta i uprawia swój ogródek – ten fizyczny z aronią i Kurdybankiem i ten Wolterowski. Nic innego nie robi i dlatego już ma poczucie nicnierobienia.
Jeśli mama z czymś walczy, to właśnie jest to strach, poczucie winy i wyuczona bezradność.
Jeśli mama o coś walczy, to jest to prawo do błędu, ponieważ dla mamy każdy zawsze i wszędzie jest niewinny i bezgrzeszny. Podobno kiedyś potrafiła w sądzie przekonać oskarżonego i sąd, że to nie on włamał się do sklepu, tylko sklep był otwarty... i uwierzyli jej wszyscy. A gdy znów 16-letni chłopiec zabił kolegę nunczako... O tym podobno mama chce napisać.
Póki co, nic nie robi, ponieważ odrabia zaległości. To znaczy, wraca do swoich książek, które zgromadziła przez bez mała siedemdziesiąt lat i pisze, ale przede wszystkim dzieli się swoją naturalną radością życia.
Pisanie to ciężka praca dla każdego, ale odpoczynek dla mamy. Ona po prostu tak ma i tyle. Byle tylko pozwoliła sobie na wydawanie swoich książek.
Monika
Miasto idealne, maj 2019 roku
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?