W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Jak myśleć o życiu i śmierci, o utracie i nadziei w postapokaliptycznym i posttraumatycznym świecie? Jak nie tracąc z oczu globalnych i planetarnych wyzwań „naszego dzisiaj”, móc myśleć także o materialnych, konkretnych, usytuowanych, wręcz intymnych szczegółach i związkach, w które wchodzi życie w swoich jednostkowych przejawach i formach? Jak tworzyć odpowiedzialne relacje ze światem, jak o nim opowiadać i myśleć? Jak myśleć o człowieku inaczej niż przez pryzmat autonomiczności, samowystarczalności, atomizacji czy jednostkowości? Jak pomyśleć człowieka jako „bycie ze świata”, uchwycić ruch antropo-de-centralizacji, immanentnej relacyjności, sieci współzależności? Na te pytania autorka próbuje odpowiadać współ-myśląc z tekstami współczesnych myślicielek posthumanizmu przede wszystkim Karen Barad, Rosi Braidotti, Vinciane Despret, Natalie Jeremijenko, Erin Manning i Michaela Mardera.
Narracje naukowe, filozoficzne czy interwencje artystyczne opowiadają nam o świecie i mogą to czynić na różne sposoby. Eseje z tego zbioru są próbą wypracowania teorii, konceptualizacji, wizji, utopii czy opowieści o świecie, które rozpoznając specyfikę „naszego dzisiaj”, eksperymentują z myśleniem o „naszym jutrze” (czasem podważając sam linearny obraz czasu) i zmierzają ku praktykom zmiany codziennego etosu.
Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki” w latach 2016–2019.
Od zamierzchłych czasów ludzkość próbuje znaleźć odpowiedź w podstawowej kwestii swojego istnienia: Jak powstało życie? Jak powstał Wszechświat, którego jednym z elementów jest nasza Ziemia? Książka przedstawia różne koncepcje i teorie przez pryzmat mitologii, wierzeń, religii, nauki. Stanowi doskonałą lekturę, która poszerza wiedzę w tym zakresie. Zainteresuje każdego czytelnika, niezależnie od jego światopoglądu.nnZenon Rożenek - z wykształcenia i zawodu górnik mechanik, doktor nauk technicznych, absolwent AGH w Krakowie, przedsiębiorca, autor wielu artykułów z zakresu nowoczesnej technologii. W wolnym czasie poszukiwacz źródeł powstania tego, co nas otacza.
Zamieszczone w książce rozmowy rozpoczęły się po publikacji mojej książki O umiejętności życia. Początkowo dotyczyły sensu ludzkiego życia, ludzkiej kondycji, myślenia, znaczenia kultury i humanistyki. Z czasem dołączyły do nich rozmowy na temat naszych polskich spraw: zmitologizowanej polityki, zawłaszczania języka, bezinteresownej polskiej zawiści i resentymentu, populizmu, wpływu rewolucji cyfrowej na drugą falę buntu mas. Trzecim tematem rozmów stała się nasza polska religijność: sojusz Kościoła i władzy, różnica między religią a wiarą, przyczyny odchodzenia młodzieży od katechezy, a dorosłych z kościoła. Zdecydowałem się opublikować te rozmowy z dwóch powodów. Pierwszy, to liczne głosy, które wciąż docierają do mnie z różnych stron, także na portalach społecznościowych, że te rozmowy wciąż są czytane i przekazywane znajomym, gdyż z latami nabierają jeszcze większej aktualności. Drugi, to chęć zrozumienia siebie w obecnej sytuacji społecznej, politycznej i religijnej w Polsce. (...) Publikację tych wywiadów potraktowałem jako rodzaj autoterapii, w tej trudnej do zrozumienia dla mnie sytuacji. Nie byłoby tych wywiadów, rozmów, gdyby nie moi mistrzowie: ksiądz profesor Józef Tischner i profesor Barbara Skarga. To oni nauczyli mnie, że obowiązkiem filozofa jest nie milczeć, nie stać z boku, lecz podejmować odpowiedzialność za sprawy ludzkie i społeczne, za kondycję życia ludzi i stan państwa. I sami, bardzo często zabierając publicznie głos, dawali tej odpowiedzialności świadectwo. Nie byłoby także tych rozmów bez współrozmówców, którzy do tych rozmów mnie zaprosili i przez celne i mądre pytania skłonili mnie do refleksji. Dziękuję im i wydawcom gazet i czasopism, w których te rozmowy zostały opublikowane.- Autor
Telefon komórkowy kiedyś symbol statusu, dziś nieodłączny towarzysz każdego z nas. Mały komputerek ukryty w torebce czy kieszeni, bez którego trudno wyobrazić sobie codzienność. Pełny aplikacji porządkujących rzeczywistość za ich pośrednictwem płacimy, bawimy się, pracujemy. Z nimi zasypiamy i z nimi się budzimy. Żyjemy w czasach trzech ekranów telewizora, komputera i komórki, które konkurują ze sobą o naszą uwagę. Smartfony zmieniły sposób, w jaki konsumujemy i tworzymy treści. Czy to nie brzmi, jakbyśmy utknęli w grze komputerowej?Michał R. Wiśniewski błyskotliwie i z nutą nostalgii prowadzi nas przez historię telefonizacji. Od ciężkich i wielkich komórek z lat dziewięćdziesiątych, przez kosztowne SMS-y i MMS-y na początku XXI wieku, aż po dziesiątki aplikacji na ultranowoczesnych smartfonach. Rozkłada na czynniki pierwsze zagrożenia i korzyści płynące z coraz to nowszych cyfrowych rozwiązań i osadza je w szerszym kontekście społecznym i politycznym. TikTok i mapy Google'a, Messenger i Candy Crush Saga, kolorowe emoji i szarzy panowie w garniturach używający Twittera jako politycznej broni. Możliwości jest wiele, a wybór którą zabójczą aplikację ściągnąć, należy do nas.Czy to my zmieniamy świat za pomocą smartfonów, czy to one zmieniają nas? Nie wiadomo. There's no app for that.
Wulkan radości, głośnej, dudniącej muzyki i kolorowych laserowych świateł eksplodował na ulicach Łodzi w 1997 roku. W tym czasie głośna na całą Polskę, a nawet świat parada fanów muzyki techno zawładnęła miastem. Młodzi ludzie w barwnych dziwacznych strojach i fryzurach ożywili szarą zwykłą codzienność. Ta wyjątkowa impreza tylko przez kilka lat gościła w kalendarzu łódzkich imprez, ale zapamiętana została na dłużej. Autor Technowulkanu, Bartłomiej Kluska, przygotował wnikliwe studium zjawiska, tak muzycznego, jak i kulturowego, które miało wielką moc łączenia, ale i dzielenia nie tylko łodzian. Autor oddał głos ludziom, którzy Paradę Wolności tworzyli, przez lata organizowali i próbowali uchronić od upadku i zapomnienia. Uczestnicy tamtych wydarzeń, dziś o ponad 20 lat starsi, postrzegają ją jako wyjątkowe święto MUZYKI i WOLNOŚCI.
Kultura popularna u schyłku XIX w. zaświadczała o nowoczesności miasta tak samo, jak... komunikacja publiczna i wodociąg. W Toruniu kwitła w przedmiejskich salonach Viktoria Park na Mokrem, Tivoli na Bydgoskim Przedmieściu, i innych przybytkach. Ich historie to dzieje miejsc i ludzi: przestrzeni miasta, architektury i jej przemian, właścicieli i zarządców, artystów i konsumentów, twórców i odbiorców. To historie trwania (budowli) i dziania się (imprez), których dopiero koniunkcja buduje obraz kultury Torunia sprzed lat. Nowa książka Katarzyny Kluczwajd Przedmiejskie salony restauracje-ogrody: Viktoria Park i Tivoli ukazuje dzieje kultury miasta przez duże K i kultury popularnej od schyłku XIX w. do roku 1939 (z akcentem na mniej znany okres sprzed 1920 roku).W Viktoria Park, zwanym Dworem Artusa klasy średniej, działały sceny teatralna i operowa, varits. Był Pałac Tańca, występy gwiazd i pokazy filmów. Odbywały się turnieje zapaśnicze, wykłady, wiece, imprezy stowarzyszeń, uroczystości świąt państwowych i wielkich rocznic. Wielką rangę ponadlokalną miały: awangardowe widowisko teatralne Król Edyp (1912), pierwszy w Toruniu spektakl Dziadów Adama Mickiewicza (1913), polska Wystawa Przemysłowa (1913) wszystko to za rządów Joanny Łyskowskiej. Po 1920 roku sławę Parkowi Wiktorii przyniosła Pomorska Wytwórnia Filmowa Marwin-Film (19291930). Po upadku restauracji-ogrodu ciąg dalszy historii miejsca to budowa gmachu Sądu Apelacyjnego (1938-1947), opisana dopiero w tej monografii.Specjalnością Tivoli były imprezy niemieckich stowarzyszeń wyznaniowych i koncerty muzyki, także poważnej (m.in. Richarda Wagnera). Lokal był znany za sprawą Pałacu Wrotkowego (1911), święta piwa, wystaw ogrodniczych, Święta Róż, dorocznego Święta Reformacji, wykładów. Po 1920 roku Tivoli zyskało rangę przybytku X Muzy, w okresie okupacji hitlerowskiej trzeciej w mieście sceny teatralnej.Książka, która zawiera wiele nowych ustaleń i niepublikowanych ilustracji, ma służyć mobilizacji do troski o pamięć oraz kształtowaniu poczucia związku z miejscem jak cała seria Toruńskie przedmieścia sprzed lat, zapoczątkowana przez autorkę w 2018 roku.
Ojciec wolnych ludzi"" to wciągająca opowieść oparta na faktach z życia Prymasa Tysiąclecia.Mocarz, Mistrz, Obrońca Praw Człowieka, Narodu i Kościoła, Kapelan Armii Krajowej, Błogosławiony Patron, Ojciec Wolnych Ludzi - kardynał Stefan Wyszyński. Jak dobrze Go znamy? Jak dziś rozumiemy Jego naukę, która mimo upływu lat, zupełnie nie straciła na swojej aktualności, a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej porusza, motywuje i stanowi drogowskaz?Beletryzowana biografia kard. Wyszyńskiego została uzupełniona o ponadczasową ""rozmowę z Prymasem"", w której pytania zadają czytelnicy portalu Stacja7.pl, a odpowiedzi, opracowanych przez Pawła Zuchniewicza w oparciu o fragmenty różnych pism - ""udziela"" sam kard. Stefan Wyszyński.Od Autora: ""Żyjąc w czasach Prymasa Wyszyńskiego i Papieża Jana Pawła II, zaciągnęliśmy dług. Mieliśmy okazję ich słuchać, spotykać, czerpać z mądrości i miłości ludzi, którzy oddali swoje życie służbie Kościołowi i Polsce. Pozostawili skarb, który zasługuje na to, by świecił pełnym blaskiem, a nie leżał gdzieś zakurzony na strychu historii"" /Paweł Zuchniewicz/Książka to lektura uzupełniająca dla szkół średnich, proponowana przez Ministerstwo Edukacji i Nauki.
Przewodnik po Górach Izerskich.Przewodnik zawiera opis najważniejszych miejsc pasma górskiego.Wewnątrz mapa tras single track, plany miejscowości oraz mapa Gór Izerskich w formie atlasu.
Król śmiechuNatychmiast wywoływał śmiech. Przecież Pan Janeczek z Kabaretu Olgi Lipińskiej, przecież Majster, który uczy Jasia, przecież rólki arcydzieła w filmach Stanisława Barei A jednak prywatnie był śmiertelnie poważny. Skąd się brała jego oryginalność? Czy potrafił uciec przed popularnością? Czy miał inne pasje niż aktorstwo? I jak wyciągał spod nóg wybitnych aktorów dywaniki?Biografię znakomicie dopełniają wspomnienia krewnych oraz bliskich mu artystów. Anna Seniuk opowiada, jak Janek wprowadzał ją na warszawskie sceny, a Wiktor Zborowski zdradza, czym brzydkim postraszył go wuj, gdy strzelił gafę przed publicznością. Autorka książki, prywatnie siostrzenica aktora, wydobywa sekrety z rodzinnych archiwów. Łamie stereotypy, pokazując wuja od nieznanej strony.Przeniknij duszę Kobusza!Pisać o Kobuszu nie jest łatwo. Zwłaszcza z pozycji siostrzeńca. No bo co? Że wujek? Że uroczy człowiek? Że fantastyczny aktor? Wszystko to znamy. Dlatego po poważnych naradach i analizach doszedłem do wniosku, że [reszta w książce przyp. wyd.]Wiktor ZborowskiKiedyś Janek mówi do mnie: A wiesz, wtedy po udanej operacji poszedłem do kościoła się pomodlić i podziękować za życie. Kiedy już wszystko opowiedziałem Panu Bogu, na odchodnym zapytałem: Panie Boże, czy ja jeszcze czasem będę mógł się napić? Tak, Jasiu, odpowiedział Bóg. Cały JanekAnna SeniukBarwnie nakreślony portret wielkiego aktora, którego miałem szczęście znać i podziwiać nie tylko na teatralnej scenie, ale także za kulisami. Uczyliśmy się od niego zawodu i życia. Był naszym mistrzem i przyjacielem.Andrzej Nejman, dyrektor Teatru KwadratMam wykonać rzecz niewykonalną. W kilku zdaniach napisać o Janie Kobuszewskim. To jakbym w kilku zdaniach miał napisać o historii polskiego teatru, kabaretu, filmu ostatniego półwiecza. Dla mnie Pan Jan Kobuszewski to JAN KOBUSZEWSKI WIELKI. Przymiotnika WIELKI używam z pełną świadomością emocji i siły, które zawiera. Tak, JAN KOBUSZEWSKI WIELKI.Andrzej Grabowski
Ponowoczesny model recepcji malarstwa barwnego pola to projekt przepisania historii ekspresjonizmu abstrakcyjnego – najbardziej narcystycznego z nowoczesnych „izmów” w sztuce zachodniej, a także przełamania jego kapitalistycznego impasu. Autorka przedstawia meandrujący proces dekonstrukcji modernizmu, a także proponuje nieopowiedziane dotąd, emancypacyjne historie prac artystycznych liderów malarstwa barwnego pola: Barnetta Newmana, Clyfforda Stilla i Marka Rothki. Poszukuje ich poza stezaurowanymi, modernistycznymi ramami, z których wykluczone zostały takie emancypacyjne tematy jak: cielesność, partnerstwo, taniec, burze pyłowe (dustery), peryferie, ubóstwo czy zapośredniczenia obrazów malarskich w kulturze popularnej. Poprzez studia przypadków dowodzi, że istnieje wiele możliwych narracji historii malarstwa barwnego pola, które rzucają wyzwanie dominującym opowieściom poprzez włączenie współczesnych interpretacji.
Opisując meandry skomplikowanej historii miasta, Warszawa wielu kultur staje się pionierskim przewodnikiem po stolicy jeszcze nieodkrytej. Warszawa przestaje bowiem być centrum państwa jednej etniczności, jednego wyznania i jednego zestawu przekonań – Pilichowie pokazują, że miasto, jakie znamy, przez wieki kształtowała różnorodność i bogactwo spotykających się kultur: synagogi sąsiadujące z kościołami, skwer upamiętniający „dobrego Maharadżę” z cmentarzem „olędrów”, prawosławne ikony funkcjonujące obok figur hinduskich bogów i królewskich salonów urządzonych w stylu orientalnym. Czytelna struktura książki pozwala spacerować po Warszawie śladem tych fascynujących spotkań i zgłębić nieoczywistą historię miasta, dla którego wielokulturowość zawsze była kluczowym elementem tożsamości.
Książka przedstawia fascynującą postać Maryi, opierając się na przekazie Pisma Świętego, Tradycji, tekstach ojców i doktorów Kościoła, a także odnosząc się do wielu wybitnych dzieł sztuki sakralnej. Prezentuje znane fakty biograficzne, dogmaty wiary czy informacje pochodzące z objawień. Ukazuje niezwykłą duchowość Matki Miłosierdzia, szczególnie w relacji z Jej Synem, a poprzez to przybliża wymiar teologiczny Jej macierzyństwa i podkreśla Jej udział w zbawczym dziele. Z tekstu wyłania się przepiękny obraz Niepokalanej, będącej ponadczasowym wzorcem wiary i skromności oraz niezawodną opiekunką ludzkości.
Minęło ponad 100 lat od narodzin Ojca Pio i historia, którą każdego dnia w milczeniu i trudzie piszą ludzie swoim życiem, stała się z wolna historią pisaną przez historyków, utrwalaną w książkach, niosącą na sobie niezgłębione piętno Opatrzności.Z upływem czasu zmienia się także przestrzeń; zmieniają się nie tylko kraje, domy, ulice, ale także krajobraz, ziemia, nawet skały. I tak podróżny, który dzisiaj, minąwszy Benewent, pokonuje zakręty drogi prowadzącej do Pietrelciny, z trudem jest w stanie wyobrazić sobie krajobraz, który był tłem narodzin i dzieciństwa Ojca Pio. Muły i wozy ustąpiły miejsca skuterom i samochodom, na ciemnej i zimnej ziemi widać ślady kół traktorów, rozpadający się asfalt pokrył zakurzone drogi. Tylko szare zimowe niebo i sroki przelatujące nisko nad polami pozostały, jak się zdaje, takie same.Francesco Forgione, który stał się Ojcem Pio po święceniach kapłańskich, urodził się 25 maja 1887 roku, o godzinie 17, w izdebce przy Vico Storto Valle pod numerem 27, w dzielnicy Castello, najstarszej i najuboższej części Pietrelciny.Tu Francesco spędził dzieciństwo w trzech lokalach należących do jego rodziny przy Vicolo Storto Valle. Często przychodził się modlić w starym kościele parafialnym, a kiedy kościół był zamknięty, siadywał na kamieniu i modlił się, dopóki nie zawołała go mama. Nierzadko umawiał się z zakrystianinem, by ten zamykał go w kościele... i tak, przez nikogo nie widziany, pozostawał sam na sam z Bogiem.
Niekiedy rzeczywistość małżeńska wydaje się nie do udźwignięcia. Dlatego najbardziej przemawiającą do wyobraźni i serca stroną książki Miłość i służba w małżeństwie są opowieści żon i mężów, w których opisują swoje życiowe zmagania – troski i radości, trudy i zwycięstwa, ból i przebaczenie. Pokazują w nich, że małżeńskie sytuacje, nawet te, które z zewnątrz wydają się skomplikowane i bez wyjścia, znajdują swoje rozwiązania.
Świadectwa stanowią doskonałą ilustrację omawianego w książce „Hymnu o miłości” św. Pawła – jego praktyczne zastosowanie. Zwykle kiedy słyszymy: MIŁOŚĆ, chcemy powiedzieć: tak. A co ze służbą? To słowo budzi już nasz wewnętrzny sprzeciw – nie wiążemy z nim swojego szczęścia. Autor, analizując teksty biblijne, ukazuje nam, od czego zależy głębia małżeńskich relacji. Ich trwałości nie warunkuje początkowa fascynacja, ale zaangażowanie w codzienne praktykowanie miłości – wzajemne służenie sobie w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli.
Cechy takiej miłości znajdziemy w hymnie św. Pawła, gdzie miłość cierpliwa jest, łaskawa, wszystko znosi, we wszystkim pokłada nadzieję… Czasami taka miłość bywa trudna, ale zawsze jest owocna. Rzeczywistość – bez względu na jej dramat – zaakceptowana, przeżywana zgodnie z sumieniem i małżeńskimi przyrzeczeniami prowadzi do pokoju, do prawdziwego szczęścia.
Dlaczego małżeństwa się rozpadają? Czy tak być musi? Czy jest dla nich jakiś ratunek? Jak kształtować miłość w małżeństwie, aby zapewnić mu trwałość? Autor – oddając także głos małżonkom, którzy przeszli przez trudności w swoim związku – pokazuje, jak można pokonywać małżeńskie przeszkody. W swoich rozważaniach podpiera się tekstami biblijnymi.
Na podstawie natchnionych tekstów [szczególnie Hymnu o miłości św. Pawła] postaram się przybliżyć rozumienie miłości, jej istotę, a także realizację w postawie służby. Jezus wszystko powiedział o miłości i służbie, ale też stał się świadkiem wypowiadanych treści. Jest to dla nas pełny wzór i przykład. Biblia pomoże nam zrozumieć, jak ideał miłości ma wyglądać. Jednak aby łatwiej było nam prawdy te urzeczywistnić w małżeństwie, przedstawiam kilka świadectw osób, którym w dużym stopniu udało się doświadczyć miłości ofiarnej w swoim życiu małżeńskim. [ze Wstępu]
W książce ""Drzewa Spotkania z przyrodą"" znajdziesz wszystkie informacje o drzewach rosnących w Polsce i w Europie Środkowej. Nauczysz się rozpoznawać drzewa, poznasz nazwy, zobaczysz jak wygląda ich kora, kiedy kwitną i jakie wydają owoce.Dowiesz się:skąd pochodzą rosnące u nas drzewa owocowe, parkowe, leśne które drzewa mają najdłuższą historię oraz wielu, wielu ciekawych i niespodziewanych informacji o drzewach.Obserwacja i rozpoznawanie drzew może być fascynujące!315 gatunków drzew i 55 gatunków krzewów rodzimych i przywiezionych w nasze strony z obcych kontynentów.Cechy botaniczne wiernie oddane na precyzyjnych rysunkach,Klucz do oznaczania drzewDzięki książce ""Drzewa Spotkania z przyrodą"" zobaczysz piękne portrety drzew. Na zdjęciach wyglądają jak żywe!
Po 14 latach od pierwszego wydania oddajemy do rąk Czytelników poszerzone i zaktualizowane wydanie podręcznika Pedagogika medialna, uwzględniające postęp, jaki w ostatnim czasie dokonał się w teorii i praktyce tej dyscypliny. W podręczniku zrelacjonowano dokonania pedagogiki kognitywistycznej w sferze rozwiązywania problemów wychowawczych oraz w samym procesie kształcenia. Treść podręcznika została uporządkowana według pięciu filarów pedagogiki medialnej:procesy zmian społecznych wynikające z oddziaływania mediów na człowieka i społeczeństwo;podstawy teoretyczne i praktyka edukacyjna tworzące współczesny kształt pedagogiki medialnej;zagrożenia wynikające z kształtowania opinii publicznej i jednostki przez nowe media i opis wynikających z tego skutków zmian kulturowych i społecznych;kształcenie z wykorzystaniem mediów ze szczególnym naciskiem na edukację na odległość oraz działania twórcze i współpracę;metodyka kształcenia, w ramach której kładzie się nacisk na umiejętności wykorzystania nowych mediów przez nauczycieli.Pedagogika medialna zasługuje na miejsce w kanonie literatury pedagogicznej. Z pewnością znajdzie czytelników wśród szerokiej grupy nauczycieli akademickich, studentów kierunków nauczycielskich oraz nauczycieli szkół podstawowych i ponadpodstawowych zainteresowanych nowoczesnymi mediami i metodyką ich wykorzystywania w codziennej praktyce edukacyjnej. Myślę, że sięgną po nią również rodzice w celu poznania wyzwań jakie stają przed współczesną szkołą i ich dziećmi.Z recenzji prof. dr hab. Stefana M. Kwiatkowskiego
Pałac Leszczyński (1643, 1645) to utwór panegiryczny ułożony z okazji objęcia urzędu starosty generalnego Wielkopolski przez Bogusława Leszczyńskiego. Pochwałę magnata i jego rodu włączył autor w alegoryczną wizję pałacu Sławy, wzniesionego na poznańskim rynku podczas uroczystego wjazdu do miasta. We wspaniałej budowli znajduje się komnata z wizerunkami zasłużonych dla ojczyzny i Kościoła Wieniawitów, stanowiąca alegorię nieśmiertelnej glorii. W wyimaginowanym pałacu bogini wygłasza też laudację nowego generała oraz podejmuje bankietem przybyłych na ceremonię gości.Obecne, drugie wydanie Pałacu Leszczyńskiego przygotowano na podstawie odnalezionego w Szwecji egzemplarza pierwodruku. Opatrzono je nowym wstępem, poprawiono objaśnienia i słownik.
Nathan Jurgenson, młody badacz społeczeństwa, stawia pytanie o to, jak rozumieć fotografię w epoce mediów społecznościowych i zalewających nas zewsząd nowych obrazów: niekończących się selfie, postarzanych widoków, zdjęć jedzenia i znikających w sieci fotek. I odpowiada na nie w nieoczywisty sposób: zamiast potępiać strumień fotek jako nieprawdziwą i nieartystyczną fotografię, proponuje ich pogłębione rozumienie – jako filtru, przez który widzimy otaczającą nas rzeczywistość, i jako sposobu porozumiewania się z innymi. Obiektyw aparatu fotograficznego, który nosimy w kieszeni, zmienił spojrzenie na nas samych i świat, w którym żyjemy – fotka to nieustanna komunikacja, a świat istnieje tylko o tyle, o ile jest komunikowany.
Fotografię społecznościową rozumiem nie tyle jako stadium w rozwoju fotografii albo jako awans amatorskich zdjęć błyskawicznych w hierarchii fotograficznej, ile jako przemianę o większym zasięgu – dotyczącą wyrażania siebie, pamięci i tego, co społeczne. Przeciwstawiam się zatem tendencji panującej wśród krytyków do przyglądania się najpierw gadżetom – do rozpoczynania od rzeczy, w najbardziej dosłownym sensie. Dyskusje o zdjęciach społecznościowych rzadko wykraczają poza obszar urządzeń i platform, szczegółów technicznych – tego, której firmie się udaje, która ponosi porażkę, kto inwestuje i kto kogo kupuje. Tymczasem myślenie o fotografii społecznościowej po prostu jako fotografii wykonywanej urządzeniami przenośnymi, albo fotografii w mediach społecznościowych, jest myśleniem zbyt prostym, dosłownym i technocentrycznym. W zamian proponuję rozumienie fotografii społecznościowej jako praktyki kulturowej, zwłaszcza sposobu widzenia, mówienia i uczenia się.
fragment książki
Poruszający esej o tym, jak w nowoczesnych społeczeństwach stykają się kwestie uprzedmiotowienia osób niepełnosprawnych i zwierząt. Autorka podważa przy tym definicję pełnosprawności, zauważa, że odnosi się ona do wzorca wysportowanego młodego białego mężczyzny i analizuje, jak społeczeństwo represjonuje tych, którzy do tego znormalizowanego modelu nie pasują. Żyjemy w kulturze, która każe myśleć o niepełnosprawnych jako ludziach niekompetentnych, niezrozumiałych, niewartościowych, niepełnych. Osobom z niepełnosprawnościami ciężko zdobyć dobre wykształcenie i pracę, a co dopiero zrobić karierę są społecznie izolowani, ich odmienność jest patologizowana. Ta refleksja nieuchronnie prowadzi do pytania o prawa zwierząt: dlaczego także im nie jesteśmy w stanie przyznać prawa do bycia sobą na równi z nami, a jeżeli już to na twardo określonych zasadach?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?