W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Nowe wydanie kultowej autobiografiiz okazji stulecia urodzin Richarda P. FeynmanaWymaga trochę magii, żeby nauki ścisłe wydawały się takie rozrywkowe, wciągające i proste jak u Feynmana. Niezależnie od tego, czy czytacie Pan raczy żartować, panie Feynman! po raz pierwszy czy piąty, mam nadzieję, że sprawi wam to nie mniejszą przyjemność niż mnie.Bill GatesRichard P. Feynman laureat Nagrody Nobla i jeden z najgenialniejszych fizyków w dziejach w brawurowy sposób opowiada o swoim niezwykłym życiu. Nie tylko przedstawia kulisy prac nad budową bomby atomowej i tajemnicami materii, ale też ujawnia się jako spec od otwierania zamków szyfrowych i mistrz gry na bongosach. Feynman opisuje spotkanie z Einsteinem, walki z rządową biurokracją, codzienne życie fizyków w ośrodku badawczym w Los Alamos i ich flirty z tancerkami w Las Vegas.Pan raczy żartować, panie Feynman! to rzecz kultowa jedna z najsłynniejszych naukowych książek naszych czasów i jedna z najzabawniejszych autobiografii, jakie kiedykolwiek powstały.
Uwierz w niemożliwe!
Oto prawdziwa historia Świętego Mikołaja
Jeśli jesteś jedną z tych osób, które sądzą, że rzeczy niemożliwe nie istnieją, natychmiast odłóż tę książkę. Są w niej bowiem wyłącznie rzeczy magiczne i niemożliwe.
Jesteś wciąż z nami? To dobrze. (Elfy byłyby z ciebie dumne). W takim razie zaczynajmy…
Skąd się wziął Święty Mikołaj? Jak doszło do tego, że człowiekowi udało się zaprzyjaźnić i zamieszkać z elfami? No i kto wymyślił, by wszystkie dzieci z całego świata w święta Bożego Narodzenia dostawały prezenty? Jeśli jesteś ciekawy (wiem, że jesteś – wszyscy jesteśmy!), wyrusz z nami w tę fascynującą, świąteczną podróż.
Matt Haig to wielokrotnie nagradzany autor książek dla dzieci i dla dorosłych. Bestsellerowy Chłopiec zwany Gwiazdką był jego pierwszą świąteczną powieścią. Dalsze części tego cyklu to Dziewczynka, która uratowała Gwiazdkę oraz Ojciec Gwiazdka i ja.
„Zabawna i wzruszająca opowieść o Świętym Mikołaju. Ho, ho, ho! Moje dzieci też były zachwycone”.
Yann Martel, autor Życia Pi
„Wiadomo od lat, jak stary jest świat, że w wyobraźni małego człowieka nie ma rzeczy niemożliwych. Utwierdza nas w tym Mikołaj – mały bohater tej jakże odległej od nas kulturowo opowieści z krainy białej jak mleko, tak od nas położonej daleko. Gdzie żyją sobie wygodnie elfy. Dzieci kochają te małe stworki, które nie zawsze są jak aniołki. Często są to potworki zdolne do najstraszniejszych posunięć. Jak w każdej bajce trochę się śmiejemy, trochę płaczemy i boimy. Ale warto przez to przejść, aby się dowiedzieć, jak i skąd wziął się na świecie pierwszy Święty Mikołaj. Ten sam, na którego odwiedziny czekają dzieci na całym świecie. Czy tylko dzieci?”
Ewa Chotomska
Jaki to taniec? Atlas dla dzieci przedstawia 60 bardziej i mniej znanych tańców świata. Oprócz charakterystyki każdego z nich oraz informacji o jego historii i występowaniu znajdziesz tu również ciekawostki i mnóstwo zdjęć. Dzięki atlasowi rozpoznasz m.in. paso doble, hakę czy taniec wirujących derwiszy.
Czy ogromną większość naszego genomu można porównać do śmieci?Czterdzieści lat temu naukowcy odkryli, że około 98% naszego DNA nie koduje białek i wówczas tę część genomu określili jako śmieciowy DNA. Zdaniem darwinistów sytuacja ta jest rezultatem procesu ewolucji.Jednak ostatnie badania pokazują, że genom jest wielowymiarowym, zintegrowanym systemem, w którym DNA niekodujące białek pełni wiele podstawowych funkcji biologicznych.W książce Mit śmieciowego DNA biolog Jonathan Wells przystępnie i szczegółowo omawia to zagadnienie. Okazuje się, że twierdzenie o śmieciowym DNA nie ma empirycznego uzasadnienia, a jedynie jest założeniem darwinistów, które wspiera ich czysto naturalistyczne scenariusze powstania i rozwoju życia.Ta książka nie tylko rewolucjonizuje nasze rozumienie genomu, ale także pokazuje, do jakiego stopnia niektórzy uczeni są w stanie bronić idei, która nie idzie w parze z faktami.Jonathan Wells bez wątpienia przygotował się do omawianego tematu. W książce Mit śmieciowego DNA cytuje setki artykułów naukowych, opisując historię badań niekodującego DNA, uważanego za śmieciowy. Jest to jeden z najbardziej wnikliwych przeglądów literatury przedmiotu na ten temat. Doktor Wells jasno pokazuje, że nasze pierwotne rozumienie DNA było niepełne, a kolejne badania genomu ukazują coraz nowsze poziomy sterowania i złożoności wewnątrz naszych komórek, co było nie do pomyślenia w latach 80. XX wieku. Historia badań niekodującego DNA wywołuje podziw dla projektu żywych organizmów.- Doktor Ralph Seelke, profesor genetyki drobnoustrojów i biologii komórkowej, Uniwersytet Wisconsin Superior (USA)Cytując setki recenzowanych artykułów wskazujących na coraz więcej funkcjonalnych części naszego genomu, Jonathan Wells dostarcza mocnych i sprawdzonych dowodów przeciwko hipotezie śmieciowego DNA. Nawet ci z biologów, którzy zdecydowanie odrzucają założenia teorii inteligentnego projektu, z pewnością muszą przyznać, że dowody przedstawione w tej aktualnej książce ukazują bezsensowność odwoływania się do śmieciowego DNA w obronie darwinizmu.- Doktor Michael Denton, genetyk medyczny i autor książki Przeznaczenie natury (Nature's Destiny)
Czy ogromną większość naszego genomu można porównać do śmieci?Czterdzieści lat temu naukowcy odkryli, że około 98% naszego DNA nie koduje białek i wówczas tę część genomu określili jako śmieciowy DNA. Zdaniem darwinistów sytuacja ta jest rezultatem procesu ewolucji.Jednak ostatnie badania pokazują, że genom jest wielowymiarowym, zintegrowanym systemem, w którym DNA niekodujące białek pełni wiele podstawowych funkcji biologicznych.W książce Mit śmieciowego DNA biolog Jonathan Wells przystępnie i szczegółowo omawia to zagadnienie. Okazuje się, że twierdzenie o śmieciowym DNA nie ma empirycznego uzasadnienia, a jedynie jest założeniem darwinistów, które wspiera ich czysto naturalistyczne scenariusze powstania i rozwoju życia.Ta książka nie tylko rewolucjonizuje nasze rozumienie genomu, ale także pokazuje, do jakiego stopnia niektórzy uczeni są w stanie bronić idei, która nie idzie w parze z faktami.Jonathan Wells bez wątpienia przygotował się do omawianego tematu. W książce Mit śmieciowego DNA cytuje setki artykułów naukowych, opisując historię badań niekodującego DNA, uważanego za śmieciowy. Jest to jeden z najbardziej wnikliwych przeglądów literatury przedmiotu na ten temat. Doktor Wells jasno pokazuje, że nasze pierwotne rozumienie DNA było niepełne, a kolejne badania genomu ukazują coraz nowsze poziomy sterowania i złożoności wewnątrz naszych komórek, co było nie do pomyślenia w latach 80. XX wieku. Historia badań niekodującego DNA wywołuje podziw dla projektu żywych organizmów.- Doktor Ralph Seelke, profesor genetyki drobnoustrojów i biologii komórkowej, Uniwersytet Wisconsin Superior (USA)Cytując setki recenzowanych artykułów wskazujących na coraz więcej funkcjonalnych części naszego genomu, Jonathan Wells dostarcza mocnych i sprawdzonych dowodów przeciwko hipotezie śmieciowego DNA. Nawet ci z biologów, którzy zdecydowanie odrzucają założenia teorii inteligentnego projektu, z pewnością muszą przyznać, że dowody przedstawione w tej aktualnej książce ukazują bezsensowność odwoływania się do śmieciowego DNA w obronie darwinizmu.- Doktor Michael Denton, genetyk medyczny i autor książki Przeznaczenie natury (Nature's Destiny)
Wyjątkowy album propagujący kult Dzieciątka Jezus. Obok pięknych ilustracji zawiera bogatą treść. Można w nim znaleźć informacje o narodzinach i dzieciństwie Syna Bożego, kulcie małego Jezusa w historii, cudownych figurkach i wizerunkach – między innymi w Pradze i Krakowie – sanktuariach Dzieciątka Jezus i propagatorach kultu – na przykład św. Teresie – a także cudach i łaskach za Jego przyczyną. Album posiada również część modlitewną, dzięki czemu spełnia on dodatkowo rolę modlitewnika.
Podobno w szaleństwie jest metoda! Dlatego daj się zabrać w nieprawdopodobną i zwariowaną podróż po mieście, w którym sześć ścianek, 26 ruchomych elementów i 43 tryliony kombinacji zamknięto w jednej małej kostce. O sławę Rubika zazdrosny będzie słynny kapitan Kloss przekraczający bramy kultowego Népstadionu, ale jego nerwy i żołądek ukoi jedyny w swoim rodzaju likier Unicum. Zresztą tylko ten najsłynniejszy szpieg może odkryć jego tajemną recepturę, dzięki której zakończyły się problemy gastryczne cesarza Józefa II! Najpierw jednak będzie musiał zmierzyć się z najsłynniejszym węgierskim przestępcą, uwodzącym czułymi słówkami nieświadome niczego damy. Łapać Attila Ambrua! Rabusia dżentelmena! Jeśli schował się na podwórku domu Orczych, to wśród beczek z winami i towarów zwożonych z całego kraju już go nie znajdziemy… Może zaczaił się w hotelu Intercontinental na zjawiskową Elizabeth Taylor? W takiej sytuacji: nie przeszkadzamy! Czas odpocząć na ławce Buchwalda, zjeść naleśniki Gundela nasączone rumem i podziwiać naddunajską promenadę. W Budapeszcie spokój nigdy nie trwa długo! Po chwili znowu jest afera! Alfred Hajós zdobyłby trzeci złoty medal, gdyby dotarł na statek dowożący zawodników w miejsce startu. Szkoda, że nie mógł skorzystać z földalatti, wtedy zdążyłby nawet po czwarty!
Budapesztańskie historie są tak zaplątane, że chyba tylko Węgrzy mogą je wszystkie zrozumieć! Nie poddawajmy się jednak, bo przecież od zawsze wiadomo, że: Lengyel, magyar – két jó barát, Együtt harcol s issza borát / Polak, Węgier dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki… i do Sekretów Budapesztu!
Dhammapada składa się z 423 wersów podzielonych na 26 rozdziałów i zawiera zbiór moralnych mów Buddy, które do dziś cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Wielokrotnie także były wydawane w zachodnim kręgu kulturowym. * * * Słowa Buddy są wielkim skarbem dla ludzkości od wielu wieków. Słowa Osho są dla nas skarbem od wielu dekad. Komentarze Osho do nauk Buddy są skarbem wyjątkowym, ponieważ rzadko bywa tak, że nauki jednego oświeconego mistrza po latach może odświeżyć inny oświecony mistrz, nadając im formę bardziej zrozumiałą dla ludzi żyjących obecnie. W czasach, w których na naszych oczach cały świat wywraca się do góry nogami, wszyscy poszukujemy czegoś, na czym moglibyśmy się oprzeć, a nie ma pewniejszego fundamentu od ponadczasowych nauk Buddy tym razem dodatkowo wzbogaconych komentarzami Osho.
Zbrodnia w majestacie prawa
To trzecia, najtragiczniejsza, część odysei templariuszy z czasów mrocznego średniowiecza. Tragizm ich losów stworzył wiele tajemniczych mitów, lecz świat bez tajemnic byłby nieciekawy. Skrywają je ocalałe dokumenty z procesu przeciwko rycerzom-mnichom w białych płaszczach ze szkarłatnym krzyżem, procesu który wszczął bezprawnie król Francji Filip IV, ich śmiertelny wróg. Oprócz relacji z sal sądowych autor przedstawia kulisy oraz obraz śledztwa i działań inkwizycji wraz z jego morderczymi konsekwencjami. Śledzi udręki braci, dramaturgię użytych wobec nich tortur i grozy konania w płomieniach stosów. Dostrzega głębię ludzkiego wymiaru ich tragedii i rozpaczliwe wołanie o sprawiedliwość, której nie dostąpili. Fascynuje opowieściami o tajemniczych obrzędach braci wyłaniającymi się z akt inkwizycji. Przestają być zjawami sprzed wieków. Ożywają na stronach tej opowieści. Zostają przywróceni w ludzkim wymiarze, z ich lękami, bólem i śmiercią z rąk oprawców.
Autor przeprowadza studium zła i tyranii, władcy zawzięcie kroczącego po trupach templariuszy. Despoty niestroniącego od agresji nawet wobec papieży. Przygląda się śledztwu, któremu król nadał bieg dla zaspokojenia swych ambicji i pożądliwości pieniądza. Dostrzega w tym do dziś stosowane machinacje, których celem bywa znalezienie ofiary, złamanie jej woli i zmuszenie do przyznania się do niepopełnionych czynów. Po to by w końcu wytoczyć sfingowany proces i ją wyeliminować. Aby władza zza pleców swych siepaczy mogła w imieniu rzekomego ludu pławić się w bezmiarze krzywd.
Przewrotność idei tej książki polega na tym, że śledztwo inkwizycyjne, które toczyło się przeciwko Rycerzom Świątyni Salomona w oczach autora stawia ich w roli pokrzywdzonych. Króla Francji, Filipa IV nazywanego Pięknym, widzi natomiast w charakterze oskarżonego, o którym jemu współczesny wielki Dante Alighieri pisał jako o „chorobie Francji” – mal di Francia. W istocie, bowiem Filip był bezduszną kanalią szerzącą zarazę absolutyzmu, za nic mającą zarówno prawo, jak i elementarne poczucie sprawiedliwości.
Książka ta jest także wyrazem protestu przeciwko torturom, które według Amnesty International stosowane są nadal w 102 krajach świata.
Oprócz opisu procesu o międzynarodowym charakterze, książka zawiera również inne interesujące relacje historyczne. Prezentuje kronikarski zapis męczeńskiej śmierci ostatniego mistrza templariuszy Jakuba de Molay i klątwy rzuconej przez niego w chwili śmierci. Śledzi okoliczności gwałtownych zgonów członków królewskiego rodu Kapetów, z którego wywodził się Filip IV, i rozważa czy istotnie mogły być konsekwencją tej klątwy.
Jest to trzecie z rzędu zmaganie tego autora z fenomenem templariuszy, który z prawniczą swadą rozprawia się z narosłymi wokół nich mitami. Wcześniejsze opracowanie zatytułowane „Templariusze fenomenem z mroków średniowiecza” w konkursie internautów uznano za Najlepszą Książkę Historyczną edycji 2013 roku w kategorii „Okiem Badacza” na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie. Kolejne, „Templariusze. Fenomen, który przetrwał” otrzymało nagrodę internautów w kategorii „Z historią w tle” i zostało uznane za Najlepszą Książkę Na Zimę 2019 na Śląskich Targach Książki w Katowicach.
Książka o tym, co robić, żeby marzenia się spełniały
Pozostając w kręgu zainteresowań literackich, podjęłam pisanie doktoratu. Na co dzień pracuję w szkole w Oslo. Piszę książki, maluję obrazy. Co w życiu najważniejsze, moim zdaniem? Miłość. Przyjaźń. Żeby mieć kogoś, kto zawsze czeka na nas z otwartymi ramionami. I oczywiście Bóg. Bez Boga nie ma nic. Kocham świty, bursztyny rozrzucone przez fale na plaży i jesień w górach. Starty samolotem i stare domy, które mają duszę. Mam niewyczerpalne pokłady dobrej energii, poczucie humoru i dystans do świata.
O czym jest moja książka?
O wierze, o Bogu, o Aniołach, o energii kwantowej, a przede wszystkim o tym, co robić, żeby marzenia się spełniały – jest na to sprawdzonym przepisem. I jest oparta na faktach. Wszystkie historie, które w niej opisałam, są prawdziwe. Wydarzyły się. To mój dowód. Dowód na uczciwość pisarską i naukową. I na cuda.
Książka zawiera przekazy. I czasem mam wrażenie, że podyktowało mi ją dla innych Niebo, że byłam tylko narzędziem w rękach Boga.
Czy wierzysz w św. Mikołaja? Jeżeli myślisz przy tym o czerwono ubranym dużym krasnalu albo o starszym panu z białą brodą i z brzuszkiem oraz w czerwonej czapie, to znak, że zdecydowanie należy sięgnąć po tę publikację. Bo choć świąteczny zwyczaj dawania prezentów został już dziś przykryty grubą warstwą komercji, to jednak źródła tej pięknej tradycji sięgają III i IV wieku po Chrystusie, kiedy biskup Mikołaj z Miry dał jedno z najznamienitszych świadectw chrześcijańskiej miłości bliźniego oraz obrony wiary.Już on sam był wymodlonym prezentem dla swoich rodziców, którzy długo nie mogli doczekać się potomka. Okazał się dobrym, zdolnym i pobożnym synem. Został najpierw kapłanem, a później biskupem. Będąc niezłomnym stróżem wiary, wielokrotnie padał ofiarą prześladowań, ale nigdy nie zdradził Chrystusa. Pragnął Zbawiciela naśladować we wszystkim. Szczególnie wziął sobie do serca przypowieść o bogatym młodzieńcu, gdyż sam pochodził z zamożnej rodziny. Po śmierci rodziców rozdał więc odziedziczony spadek potrzebującym. Z tego przez wieki wyrosła piękna tradycja obdarowywania się prezentami. Kiedy Biskup z Miry zmarł 6 grudnia w połowie IV wieku, natychmiast rozwinął się kult jego osoby, gdyż odszedł do Pana w powszechnej opinii świętości.Dziś św. Mikołaj nadal jest jednym z najbardziej znanych świętych całego świata chrześcijańskiego, choć wielu zapomniało, kim naprawdę była ta wielka postać. Przypominają to w tej książce w barwny sposób Jolanta Sosnowska słowem, a mistrz fotografii Adam Bujak obrazem. Autorka odtwarza w literackiej opowieści historyczną postać św. Mikołaja z Miry, oświetlając jego niezwykłe życie, które do dziś pozostaje niedościgłym wzorem cnót. Adam Bujak, dokumentując fenomenalne dzieła sztuki przedstawiające świętego Biskupa, udowadnia natomiast, jak szeroko kult Mikołaja jest w Polsce, i nie tylko, obecny. Pokolenia artystów oddawały hołd temu człowiekowi, który w swej radykalnej miłości do Jezusa potrzeby innych zawsze stawiał ponad swoje.Paradoksalnym zatem jest, że blisko 1600 lat po śmierci św. Mikołaja symbolem niepohamowanej konsumpcji stała się jego karykatura. Tym bardziej trzeba więc sięgnąć po tę publikację, usiąść w spokojnym miejscu i zanurzyć się w żywocie niezwykłego świętego.I po tym, miejmy nadzieję, drogi Czytelniku, zapewne uwierzysz w Mikołaja świętego, prawdziwego. Ta piękna, barwna, żywo napisana książka przeznaczona jest także dla młodszego odbiorcy.
Monografia powstała dzięki zaangażowaniu niegdysiejszych uczniów Szkoły: muzykologów i teoretyków muzyki, którzy przygotowali teksty poświęcone wybitnym osobowościom wywodzącym się z tej zacnej toruńskiej placówki, a także dyrygentów, instrumentalistów i wokalistów, którzy napisali własne biogramy i wspomnienia związane ze Szkołą. To właśnie one mają największą moc uobecniania. Przenoszą nas w czasy wcześniejszych lokalizacji Szkoły i spotkań z ludźmi, których wyjątkowość, choć nie ma ich już z nami, wciąż pozostaje w naszej pamięci. Są wśród nich m.in.: Regina Smendzianka, Piotr Perkowski, Kazimierz Serocki, Jan Michał Wieczorek, Jerzy Godziszewski, Jan Kusiewicz, Wiesław Lisecki, Jarosław Mianowski. Teksty w rozdziałach trzecim i czwartym im dedykowane bez wątpienia nadają publikacji szczególną wartość dokumentacyjną. Walory archiwalne monografii pogłębiają również licznie zebrane historyczne w swym znaczeniu fotografie. Dbałość o poznawczy wymiar publikacji dopełniają też przypisy zawierające nie tylko uzupełnienia tekstów głównych, ale też źródła bibliograficzne.
Monografia Muzykalności nadając wyższą formę. 100-lecie Zespołu Szkół Muzycznych w Toruniu, czerpiąca motto z fundamentalnego tekstu Wychowawcza rola kultury muzycznej w społeczeństwie autorstwa patrona Szkoły, składa się na interesujący i ważny przyczynek do szerszej panoramy życia muzycznego w regionie kujawsko-pomorskim. W przyszłości książka ta może stać się ważnym źródłem wiedzy, a może nawet lekturą obowiązkową dla badaczy polskiego życia muzycznego w wieku XX i pierwszych dekadach XXI stulecia.
Fragment recenzji prof. UAM dr hab. Justyny Humięckiej-Jakubowskiej
Współczesna estetyka kroczy wieloma ścieżkami, które nierzadko wyprowadzają ją poza granice tradycyjnie rozumianej filozofii. Niewątpliwie sprzyja temu wieloznaczność samego terminu estetyka, który w swym pierwotnym, greckim znaczeniu (aisthesis) odnosi się do zmysłowości. To właśnie do różnych sensów zmysłowości odwołują się autorki i autorzy zebranych w tym tomie tekstów, traktując ją jako klucz do rozważań nad twórczością i obrazowością, działaniem i odczuwaniem, wreszcie – nad czasem, przestrzenią i materią. Są to, co więcej, zagadnienia, które zawsze szczególnie interesowały prof. Iwonę Lorenc, której tom jest dedykowany.
******
The Horizons of Aesthetics. Studies Dedicated to Iwona Lorenc
The authors of the texts collected in this volume refer to various aspects of sensuality, treating it as a key to reflections on creativity and imagery, acting and feeling, and ultimately on time, space and matter.
PODRÓŻOWNIK to seria map łączących aktualne informacje drogowe w skali 1 : 250 000 z informacjami o ciekawych miejscach, w tym obiektach zaliczanych do najcenniejszych dóbr kultury i natury. Mapa jest więc przeznaczona nie tylko dla kierowców, ale i dla turystów, którzy lubią odkrywać nowe miejsca. Jest idealnym narzędziem do planowania swoich eskapad na terenie podkarpackiego.Województwo obfituje w drewniane kościoły i cerkwie wybrane z nich znalazły się na liście UNESCO, okazałe murowane świątynie, w tym siedziby biskupie w Przemyślu i Lubaczowie i wiele innych, jak choćby Kalwaria Pacławska czy klasztor karmelitów w Pilznie. Nie brak tu urokliwych kapliczek i skansenów (np. w Sanoku czy w Trzcinicy Karpacka Troja o charakterze archeologicznym), zamków (np. w Baranowie Sandomierskim czy Krasiczynie), dworów, pałaców, kamienic, wreszcie pięknie zachowanych całych zespołów miejskich (np. w Przemyślu). Specyfiką podkarpackiego są pamiątki po ludności rusińskiej, po pionierskich działaniach Ignacego Łukasiewicza z wykorzystaniem ropy naftowej (Muzeum w Krośnie i widoczne w plenerze, niekiedy jeszcze działające, kiwony), po ofiarach I wojny światowej (unikalny kompleks cmentarzy, muzea) oraz niezwykłe wytwórnie w Przemyślu: ludwisarskie (dzwony) i fajek.Nie sposób przecenić walorów licznych beskidzkich pasm Karpatów czy też przedgórzy. Górska oferta skierowana jest nie tylko dla wyczynowych wędrowców. Na ich terenie funkcjonują dwa parki narodowe: Beskidzki i Magurski, a ponadto w województwie jest aż 10 parków krajobrazowych. Ich opisy wraz z wykazem najważniejszych atrakcji są na odwrocie tej bogatej mapy.
Anatol Stern (1899–1968) był nie tylko poetą awangardowym, prozaikiem, dramatopisarzem oraz tłumaczem, lecz przede wszystkim wielkim miłośnikiem sztuki filmowej – publicystą i teoretykiem oddanym sprawom kina, a także pierwszym w kinematografii polskiej zawodowym scenarzystą z prawdziwego zdarzenia, przy którego udziale nakręcono ponad trzydzieści filmów. Mimo iż nie sposób pisać o wczesnej historii kina rodzimego, nie wymieniając jego nazwiska, ta część twórczości Sterna nie doczekała się dotychczas żadnej obszernej publikacji. Niniejsza monografia wypełnia tę lukę. Może zwrócić uwagę czytelników zainteresowanych kulturą dwudziestolecia międzywojennego, okresu Polski Ludowej i PRL-u, kwestią współpracy pisarzy ze środowiskiem filmowym czy też badaniami archiwalnymi.
„Janusz Lachowski podjął temat mało znany i ambitny, problematykę, która wymaga kompetencji zarówno literaturoznawczych, jak i filmoznawczych. Poza tym, co warto podkreślić, optyka tej monografii odbiega znacznie od powszechnej wiedzy i wyobrażeń związanych ze stosunkowo mało znanym dzisiaj twórcą, Anatolem Sternem, kojarzonym zwykle z nurtem poezji futurystycznej. Mamy więc do czynienia z rozprawą w znacznej mierze prekursorską, porządkującą i pogłębiającą wiedzę o ważnej w polskiej literaturze i filmie postaci, eksplikującą niezwykle rozległy wątek w życiu tego oryginalnego i – nie ma już chyba wątpliwości – wielostronnie uzdolnionego twórcy”.
Z recenzji prof. dra hab. Jacka Dąbały
Janusz Lachowski – filmoznawca, literaturoznawca i badacz rękopisów. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, na tej uczelni uzyskał także stopień doktora nauk humanistycznych. Zajmuje się głównie początkami kina polskiego, prasą i myślą filmową lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, awangardą filmową i literacką, jak również relacjami pomiędzy literaturą a kulturą audiowizualną.
Logos ergon ukazuje różnorodność i złożoność psychicznego wchodzenia w relacje z językiem na styku świadomości i nieświadomego. W wielu okolicznościach zachodzi szansa lub iluzja terapii, choć jak zaświadczają przygody tu opisane, nie wszystkie dysocjacje, charakterystyczne dla schizofrenii, mogą zostać uleczone mocą zaawansowanej hermeneutyki.z recenzji dr hab., prof. UWr Marii KostyszakRozmyślnie zestawiając w tytule autora jednej z najsławniejszych autobiografii medykalizowanego obłędu z postacią jednego z najwybitniejszych matematyków XX wieku chciałem przekształcić jak temat muzyczny formułę Michela Foucault: szaleństwo nieobecność dzieła, a dokładniej: pokazać drogę, na której myślenie materializuje się w postaci dających się interpretować znaczeń, jednocześnie zrywając związki z obowiązującymi regułami dyskursu, jakkolwiek droga ta bardziej naśladować ma dystans eleackiego paradoksu, na mocy którego przestrzeń jest nieciągła, niż chronologiczny przebieg. Złowrogie terytorium pęknięć i rozszczepień, podbijane od niepamiętnych czasów pracą egzegezy i komentarzy, zamienia się przeto w strefę litoralną, w której figura konceptualna uzyskuje status mapy.Ze WstępuMichał Gusin filozof, historyk idei i osobliwości, tłumacz, pracownik Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu oraz Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu. Publikował m.in. w Kronosie, Praktyce Teoretycznej oraz Via Communicandi. Autor monografii poświęconej koncepcji Jacques'a Lacana (Symptomy psychoanalizy. Jacques Lacan: od filozofii do antyfilozofii, Universitas 2018) oraz tłumaczeń prac G. Deleuze'a, J.-L. Nancy'ego, F. Guattariego, J.C. Milnera, C. Castoriadisa.
This book consists of five chapters. In the first chapter, we look at early Smti cosmogonies presented in MS 1 and MDhP 175176, 240. It is argued that the creation of the world is seen as a cognitive act during which one reality manifests its aspect within which it cognises itself in subjectobject cognition. Ontic changes are the results of epistemic transformations. The Composer of the MS presents a coherent model the levels of which corresponds to levels of creation of the self, beginning with mental abilities, then abilities for sensual cognition and finally the body endowed with the ability to move. The selves of reality are as follows: the cosmos, ritual, society, man and unmanifest reality present within them. All these manifestations are conceived in terms of man.In the second chapter we discuss the implications of creation conceived as presented in the first chapter. It will be shown that adopting the assumption about the primarily cognitive nature of creation allows for a new look at the ontology presented in the early Smti. Its basic implication are two perspectives as to how reality can be described. These two perspectives are already described by Yjavalkya in BU 34.The third chapter is devoted to a discussion of wrong cognition. It is argued that philosophical anthropology can be explained on the basis of the subject-object cognition scenario in terms of which the functioning of the cosmos is conceived. Wrong cognition causes man to treat the epistemic division of reality as ontic and himself as an ontically separate subject. Since cognition precedes being the way man thinks has ontic results.In the fourth chapter, we consider liberating cognition which is the opposite process to wrong cognition and consists of the decompression of the amalgamate agent, the radical transformation of consciousness and a change of cognitive perspectives from the perspective of the particular subject to theperspective of reality. We can call this the process of subjectivisation'. It begins with the proper desire to cognise oneself i.e., the unmanifest self of man.The fifth chapter is an analysis of the early Smti thought using some theories proposed in the humanities. The first two are developed within the framework of cognitive linguistics.. The third section of this chapter is devoted to the analysis of the theories of play (beginning with Johan Huizinga), philosophy (Eugen Fink, Hans-Georg Gadamer) and psychoanalysis (Donald Winnicott) and the possible use of these approaches to analyse early Smti thought. In the fourth section, we look at the concept of karman through the lens of the theory of responsibility proposed by Roman Ingarden to show the moral dimension of the early Hindu theory of action.
Przedstawione w tomie badania obejmują kilka dziedzin badań orientalistycznych: arabistykę, turkologię, ałtaistykę, indologię (z jej wewnętrznym zróżnicowaniem: sanskrytologię, tamilistykę i kulturę hindi), koreanistykę, sinologię i japonistykę.Książka podzielona została na dwie części, w których w kolejnych rozdziałach: Mit, obraz, metafora w literaturze oraz Mit, obraz, metafora w kulturze i religii uwzględniono 17 tekstów. W sposób raczej niezamierzony tytuły obu części, odzwierciedlając ich zawartość merytoryczną, pokrywają się z dwiema spośród trzech wiodących wśród orientalistów dyscyplinami. Niniejszy tom odzwierciedla bardziej tradycyjne pojmowanie orientalistyki, skoncentrowanej na kwestiach przede wszystkim literackich i kulturowych, choć mamy tu także do czynienia z tekstami o charakterze inter- czy też transdyscyplinarnym, uwzględniającym kwestie sztuki, religii i filmu.Autorzy poszczególnych opracowań zatrzymują się na kwestiach szczegółowych, które obecnie są przedmiotem ich badań. Zaprezentowane analizy jasno wskazują, że nie istnieje jedno zrozumienie ani mitu, ani obrazu, ani metafory zarówno od strony metodologicznej, jak i w kontekście poszczególnych dziedzin badań orientalistycznych. Po raz kolejny zatem potwierdza się znana wśród orientalistów opinia, że jeden Orient nie istnieje. Podobnie z mitem może być po prostu elementem jakiegoś tradycyjnego systemu mitologicznego, może być czynnikiem umacniającym tożsamość czy też wprost tę tożsamość tworzącym. Obraz z kolei może być zrozumiały wprost, ale może także posiadać moc mitu czy też symbolu i przez to być zamknięty na odbiorców, którzy nie są gotowi na jego pojęcie.
Introduction1. Memory and recognition in biographical and narrative research orientation2. The recognition deficit as an enduring identity experience. Road narrative.3. Memory and oblivion in working on one's own identity. Ida's narrative4. Memory and time versus ontological (in)security of contemporary manEnding. The pedagogy of recognition as a practice that integrates the narrative of our community.The content of the presented book is a fight for memory and recognition. It is therefore a book about these human activities, those social practices that are today often treated as fundamental to the existence of society, as essential for its development and change. The fight for recognition is therefore today the way in which our freedom, our individual and community autonomy is revealed. It is our chance for emancipation. It is for these reasons that it has become the subject of this book. It has been described and interpreted on the basis of the narratives I have listened to and recalled in the book. These are two kinds of narratives. Due to the relationship that exists between the category of recognition and the concept of identity, I have made the notions proposed by Alasdair MacIntyre: individual narrative and community narrative, an important context for my research. Based on these categories, I try to show how important and why so important for us today is identity, working on it, and the effort to constantly biographically construct it. I also try to describe the place of narration among identity consolidation practices, i.e. those activities which, in the changing contemporary reality, provide (or try to provide) the individual with a subjective sense of continuity and duration.
Nie ma bardziej traumatycznego przeżycia, niż śmierć współmałżonka. Psychologia traktuje tę sytuacją jako najwyższą miarę możliwego stresu.Wiara chrześcijańska pociesza: ""Kto wraca do Boga, pozostaje we wspólnocie Bożej rodziny, tyle tylko, że jest tam wcześniej od nas"". (św. Hieronim).""Wdowieństwo"", czy ""stan wdowi"" oznacza sytuację emocjonalną i prawną pozostałego przy życiu małżonka po śmierci drugiego małżonka.W samej Polsce wdowy stanowią ogromną grupę społeczną liczącą 2,5 mln kobiet (na 430 tys. wdowców). Najczęściej są to kobiety w wieku senioralnym, ale około 30% z nich, to kobiety mające mniej niż 60 lat. Poszukują swego nowego miejsca w życiu, niosąc w sobie ogromną samotność.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?