W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Szesnasta pozycja z serii wydawniczej „Muzeum w budowie”, „MIRIAM CAHN: I AS HUMAN” poświęcona jest twórczości Szwajcarki Miriam Cahn.
Rysowniczka i malarka, eksperymentuje też z fotografią, wideo i rzeźbą. Jej niepokojące, oniryczne dzieła wypełniają postacie pulsujące gwałtowną energią, żarliwą i niebezpieczną.
Ze wstępu redaktorki: „Książka „MIRIAM CAHN: I AS HUMAN” oświetla tę twórczość z różnych stron. Kathleen Bühler i Adam Szymczyk spoglądają na nią z perspektywy biograficznej, wszyscy wpleceni jesteśmy bowiem w te lub inne historyczne konteksty. Natalia Sielewicz – czytając obrazy i patrząc na teksty – czujnie przygląda się strategiom i stawkom prac Miriam Cahn: kobiety, która w swojej sztuce rozrywa pojęcia stabilnej subiektywności, która zamieszkuje zmieniającą się perspektywę „ja”. W oparciu o własne badania na temat przemocy wobec kobiet antropolożka i feministka Rita Segato patrzy na okaleczone ciała w dziełach Cahn i zaprasza nas do przemyślenia na nowo idei polityki mniejszościowej. Jakub Momro w poruszający sposób pisze o szoku, jakim jest spotkanie, widzeniu jako przeżyciu, obrazie-myśli, a także pracach Cahn w kontekście intensywności, które je tworzą i które one wytwarzają. Éric de Chassey pisze z kolei o napięciu między figuratywnością i abstrakcją – mieszance dystansu, natychmiastowości i prawdy, o performatywności i głęboko politycznym wymiarze tego dzieła. Te kwestie ze swadą komentuje sama artystka w rozmowie z Elisabeth Lebovici, Patricią Falguières i Natašą Petrešin-Bachelez. Ana Ara i Fernando Lopez Garcia zdają relację z rozmów z Cahn i przygotowań do jej monograficznej wystawy w madryckim Museo Reina Sofia. Paul B. Preciado publikuje wyjątkowy tekst – obraz ze słów, którego napięcie, rozmalowanie i pasja są jakby werbalnym lustrem prac Miriam Cahn. [Marta Dziewańska] czyta tę twórczość równolegle z wstrząsającym tekstem austriackiej pisarki i poetki Christine Lavant „Zapiski z domu wariatów’”.
The main aim of this publication is to expose the reader to basic problems and directions of research into processes and changes in energy structures and technologies. The present work is primarily an overview with regard to a presentation of theoretical aspects of technology and energy paradigms as well as theoretical aspects of energy transitions and transformations. The reference materials that have been gathered and written up, and which concern the research problem have been supplemented with the author’s own conclusions and evaluations. The theoretical issues have been supplemented with two case studies concerned with a transformation of coal paradigms. In the former case an analysis is performed of the transformation of coal paradigm in the world and member states of the European Union, while in the latter case the analysis focuses on the transformation of coal paradigm in Poland. In both cases a long historical perspective has been adopted so as to demonstrate the main points of energy substitution or a lack thereof
Opis stanowi fragment Wprowadzenia.
Zjawisko migracji, choć towarzyszy nam od zarania dziejów, to w XXI wieku nabrało szczególnego znaczenia. Jego skutki są obecnie jednymi z największych wyzwań, przed którymi stoją państwa doświadczające napływu cudzoziemców. Ma to związek z tym, iż peregrynacja ludności o odmiennym pochodzeniu, języku czy religii wywołuje zmiany polityczne, społeczne, ekonomiczne i kulturowe w państwie przyjmującym. Ich źródłem są konflikty w różnych częściach świata, niskie dochody, brak perspektyw czy nieprzestrzeganie praw człowieka. Jak szacują eksperci przyczyną zbliżających się migracji będzie degradacja gleby i jej skutki, które mogą zmusić do migracji 50?70 mln ludzi do 2050 roku m.in. z Afryki Subsaharyjskiej, Azji czy Ameryki Południowej (The assessment, 2018, s. 10). Innym czynnikiem wypychającym ludność ze swoich ojczyzn będą zmiany klimatyczne, wywołujące głód, spadek rozwoju ekonomicznego czy konflikty. Co prawda środowiskowa zmienność klimatu już od lat 70. XX wieku miała wpływ na poziom migracji, ale szacuje się, że niebawem będzie jednym z najważniejszych jej powodów. Według scenariusza pesymistycznego do 2050 roku zmiany klimatyczne przyczynią się do przemieszczeń ponad 143 mln osób (Rigaud i in., 2018, s. XXI).Opis stanowi fragment Wstępu.
Ci ludzie, którzy oddzielili się od innych przez życie surowe i prowadzone na uboczu, wyróżnili się także wśród podobnych sobie wyjątkowymi zaletami i cnotami. Uznani zaś za zdolnych do pouczania i prowadzenia innych, otrzymali tytuł starców, i to niezależnie od ich wieku. Zgodnie ze zwyczajem, który istniał także i w innych środowiskach (na przykład w tradycji żydowskiej wśród uczniów proroków) – ich uczniowie uważali się za ich duchowych synów i nazywali ich ojcami. Słowo jednak, którego normalnie używali, by się do ojców zwrócić albo o nich mówić, jest obce: było to aramejskie słowo abba. Już samo to słowo wystarczyłoby, żeby zasugerować całkowicie wyjątkowy i oryginalny charakter relacji między mistrzem i uczniem. U ludzi, których mową ojczystą był język koptyjski lub grecki, zdumiewa przyjęcie semickiego słowa na wyrażenie synowskiej zależności od mistrzów duchowych.
Pozostawiając na uboczu późniejszy rozwój znaczenia tego słowa (w tym fakt, że w dzisiejszym języku francuskim ‘abbé’ oznacza księdza) zajmijmy się pełnią jego sensu pierwotnego. Mnisi egipscy znaleźli go w Nowym Testamencie, gdzie zjawia się on trzy razy. W przekładzie koptyjskim tak samo jak w tekście greckim słowo to zawsze poprzedza swój przekład, podobnie jak i w łacinie czytamy: ‘Abba – Pater’. W tych trzech miejscach, w których go użyto, słowo to zjawia się zawsze w wołaczu i zwracane jest do Boga bądź przez Jezusa (Mk 14,36), bądź przez Ducha obecnego w naszych sercach (Ga 4,6; Rz 8,15). Z tego pierwotnego kontekstu słowo to musiało zachować skojarzenie ze zwrotem skierowanym do Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym. Można więc niewątpliwie przypuszczać, że uczniowie, którzy ten tytuł nadawali starcom, chcieli przez to wyrazić duchowy charakter ojcostwa, które im przypisywali, i jego głęboki związek z ojcostwem Bożym. Użycie tego tak niezwykłego terminu pozwalało więc w jakiś sposób nie sprzeciwiać się zakazowi Chrystusa: Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie (Mt 23, 9).
Z chwilą gdy obecność Ducha Bożego ujawniała się w którymś z mieszkańców pustyni, można było szanować go ze względu na Boga i nazywać go abba. Ta obecność okazywała się przede wszystkim przez dar słowa. Ostatecznie więc abba nie znaczy nic innego niż: ojciec duchowy, przez którego Bóg mówi. Św. Hieronim pisał o mnichach egipskich: „Makary, Pambo, Izydor i wszyscy inni, których tam nazywają ojcami, ponieważ Duch Święty mówi przez nich”. Pojmen nazwał Agatona „abba”, chociaż Agaton był jeszcze całkiem młody, gdyż twierdził: „Mowa jego każe go nazywać ‘abba’”. Abba Mojżesz któregoś dnia zobaczył Ducha Świętego zstępującego na jego ucznia Zachariasza; odtąd zaczął zwracać się do niego, jak do swego ojca duchowego: „Powiedz mi, co mam robić... bo widziałem Ducha zstępującego na ciebie i od tej chwili czuję konieczną potrzebę, by się ciebie radzić”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?