Jesteś dziewczyną? To wielki przywilej! Ale czy wiesz, jak żyć, aby być szczęśliwą? Uwielbiasz koncerty, clubbing i imprezy? Marzysz o tatuażu? Chcesz mieć chłopaka? Planujesz zerwać z chłopakiem i nie wiesz, jak się za to zabrać? Jesteś romantyczką? A może jesteś feministką i chcesz walczyć o swoje prawa? Wszystkie za i przeciw, a także praktyczne porady i wskazówki na tematy, które interesują Cię najbardziej, znajdziesz w tej wyjątkowej książce. For girls only. Dynamiczny tekst, doskonale wpisujący się w stylistykę młodzieżową, stanowi ogromny atut książki. Niekiedy autor prowokuje młodego czytelnika, zmuszając do zastanowienia się nad własnym postępowaniem. Encyklopedia zawiera około 200 haseł, ułożonych alfabetycznie. Nowoczesne, a jednocześnie subtelne opracowanie graficzne książki nawiązuje do stylistyki czasopism dla dziewcząt
Część 1
Wstęp
Rozdział 1
Dla kogo ten podręcznik?
Catherine Maurice
Część 2
Wybór efektywnego leczenia
Rozdział 2
Rozważania na temat leczenia autyzmu
Gina Green
Rozdział 3
Wczesna interwencja behawioralna jako metoda leczenia autyzmu?
Gina Green
Rozdział 4
Efektywność innych metod terapeutycznych
Tristram Smith
W książce 6 najważniejszych decyzji, które kiedykolwiek podejmiesz Sean Covey udziela młodym ludziom ważnych porad przydatnych w podejmowaniu świadomych i mądrych decyzji.Poradnik dla nastolatków
W książce 6 najważniejszych decyzji, które kiedykolwiek podejmiesz Sean Covey udziela młodym ludziom ważnych porad przydatnych w podejmowaniu świadomych i mądrych decyzji. Wykorzystuje rzeczywiste historie nastolatków z całego świata i pokazuje młodzieży, jak odnieść sukces w szkole, zdobyć dobrych przyjaciół, porozumiewać się z rodzicami, zachować rozsądek w sprawach randek i seksu oraz unikać nałogów i budować poczucie własnej wartości. To nowatorska książka z mnóstwem oryginalnych żartów rysunkowych, inspirujących cytatów i zabawnych kwestionariuszy, która pomoże nastolatkom nie tylko przetrwać, ale i odnieść prawdziwy sukces.
Dlaczego trzeba i jak uczyć dziecko wartości? Okazywanie szacunku, uczciwość, odpowiedzialność, odwaga – co zrobić, by nie pozostały one pustymi słowami. Odpowiedź na te pytania, i na wiele innych, znajdziecie w książce „Z dzieckiem w świat wartości” Ireny Koźmińskiej – założycielki i prezesa Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”, inicjatorki sławnej kampanii społecznej, oraz Elżbiety Olszewskiej – dyrektor programowej Fundacji. Książka ta powstała w oparciu o najnowsze badania i wieloletnie doświadczenie Ireny Koźmińskiej, jest napisana przystępnym językiem i zawiera wiele praktycznych porad dla rodziców, chcących zadbać o emocjonalny rozwój i szczęście swoich dzieci.
„To jest ważna książka dla mądrych i wrażliwych dorosłych, często pogubionych w dzisiejszym świecie. Daje im nie tylko wskazówki, ale przede wszystkim, pewność i nadzieję, że opierając swoje działania i kontakty z dzieckiem na wartościach, sprzyjają jego dorastaniu i przekształcaniu się w szczęśliwą dorosłą osobę – ciekawą świata, ale i potrzebującą bliskości ludzi oraz umiejącą dawać to innym.”
Prof. dr hab. Anna Brzezińska, psycholog
„Siłą tej książki jest jej praktyczny charakter. Autorki, odwołując się do konkretnych doświadczeń oraz zmuszając do refleksji, pomagają rodzicom i wychowawcom nie tylko wprowadzić dzieci w świat wrażliwości moralnej i uczuciowej, lecz także uczyć je podejmowania właściwych decyzji.”
Tadeusz Gadacz, filozof, wicedyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN
„Ten wspaniały poradnik dla rodziców nie tylko przypomina nam o tym, jak ważne są wartości i jak łatwo się bez nich pogubić, ale też pokazuje, jak sprawić, aby wartości były żywe, praktykowane i dawały nam mocną podstawę do rozwoju i życia w zgodzie z nimi.”
Elżbieta Nerwińska – dyrektor Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej
„Wielkie wyrazy uznania należą się Autorkom za tę książkę, gdyż jest ona niezbędnym elementarzem postępowania z dziećmi. Jeśli dziecko w pierwszych latach życia nie przyswoi sobie, co znaczy: szacunek dla innych, uczciwość, odpowiedzialność, odwaga i sprawiedliwość, to nie będzie w stanie w dorosłym życiu na tych wartościach opierać swojego postępowania.”
Prof. dr hab. Andrzej Zoll, prawnik
• Dlaczego niektóre dzieci są niejadkami, a inne zawsze mają apetyt? • Co powinny jeść dzieci w wieku 0–6 lat? • Jak zachęcić je do zdrowego jedzenia? • Czy pozwalać im jeść słodycze? • Jak uniknąć kłótni i awantur przy stole? • Jak poradzić sobie z zaburzeniami odżywiania u najmłodszych? Jeśli ty również zastanawiasz się nad odpowiedziami na te pytania, koniecznie przeczytaj tę książkę! Światowej sławy specjaliści: pediatra Thomas B. Brazelton i psychiatra dziecięcy Joshua D. Sparrow z empatią, zrozumieniem i ciepłem pokazują, jak zadbać o zdrową i smaczną dietę dziecka. Tłumaczą, jak dostosować ją do wieku i upodobań malucha. Przedstawiają wiele skutecznych metod radzenia sobie w niełatwych sytuacjach, między innymi z alergiami na produkty spożywcze, odmową jedzenia, brakiem apetytu podczas choroby, niepohamowaną chęcią jedzenia fast foodów, walką ze złymi nawykami żywieniowymi, wypluwaniem pokarmu, złym zachowaniem przy stole czy oglądaniem telewizji podczas posiłków. Ich przystępne i praktyczne rady pomogą rodzicom i opiekunom uniknąć niepotrzebnego stresu, dodadzą otuchy i sił w chwilach zwątpienia oraz przywrócą radość płynącą ze wspomagania rozwoju dziecka.
Czym jest socjoterapia oraz czemu służy? Czy coś ją różni od psychoterapii? A czym jest diagnoza? Socjoterapię opisuje się jako formę pomocy psychologicznej dla dzieci i młodzieży z zaburzeniami psychicznymi, opierającą się na oddziaływaniach społecznych. Jednak pojęcie to wciąż nie zostało wystarczająco zbadane, a w konsekwencji jednoznacznie zdefiniowane. Niniejsza książka powstała w celu wzbogacenia dość skromnej literatury przedmiotu. Autor analizuje i opisuje znaczenie, cele, funkcje i specyficzne aspekty socjoterapii oraz procesu diagnozy i kwalifikacji do terapii. Dokładnie wyjaśnia, czym jest socjoterapia w kontekście psychodynamicznej koncepcji funkcjonowania człowieka, czym różni się od standardowej psychoterapii i jak powinna wyglądać poprawna diagnoza. Nie tworzy przy tym kolejnych formułek, lecz wytycza nowy kierunek myślenia o uczestnikach zajęć socjoterapeutycznych i o prowadzących, a nade wszystko o relacjach łączących obie grupy. Proponowany socjoterapeutom sposób myślenia i działania z pewnością udoskonali ich codzienną pracę z dziećmi i młodzieżą.
Optymistycznie o tym, że dzieci, które mają problemy z nauką, mogą w życiu wiele osiągnąć! Bezradni rodzice, zniechęcone dzieci, ciągłe kłótnie w domu. Gdy dziecko nie radzi sobie w szkole - cierpi cała rodzina. A przecież dziecko jest czymś więcej niż tylko uczniem! Heidemarie Brosche przełamuje negatywne podejście do słabych ocen. Pokazuje, jak nabrać dystansu do trudności szkolnych. Książka, która podtrzymuje na duchu i przywraca spokój w rodzinie. Przekonuje, że dzieci, które mają problemy z nauką, mogą w życiu wiele osiągnąć! Książka pozwala nabrać dystansu do niepowodzeń szkolnych dzieci. Autorka udziela praktycznych rad, jak przestać demonizować słabe oceny oraz uwierzyć w dziecko. Poradnik dla rodziców mających dzieci w wieku szkolnym, przydatny także dla uczniów i nauczycieli.
Ta książka wstrząsnęła sumieniami Niemców. Po kilkudziesięciu latach Pola Kinski, córka legendy światowego kina, wielbionego Klausa Kinskiego, znanego zwłaszcza z ról w filmach Wernera Herzoga, postanowiła przerwać milczenie i opowiedzieć o tym, jak ojciec wykorzystywał ją seksualnie jako dziecko i nastolatkę. „Czułam, że muszę o tym napisać, nie tylko ze względu na siebie, ale i innych, którzy doświadczyli tego samego” – wyznała Pola. Napisane prostym, niemal dziecięcym językiem Usteczka są porażającym zapisem historii utraconego, pełnego przemocy dzieciństwa. Jest to zarazem oskarżenie nie tylko przeciw ojcu i matce, która nie obroniła swojej córki, ale i niemieckiemu społeczeństwu, które akceptowało publiczne, jawnie pedofilskie wypowiedzi gwiazdora.
Tytuł trafił na listy bestsellerów i sprzedał się w Niemczech w pięćdziesięciu tysiącach egzemplarzy, a przyrodnia siostra autorki Nastassja Kinski uznała Polę za bohaterkę.
"Ta opowieść sprawia, że klatka żeber czytelnika staje się zbyt ciasna, by mógł swobodnie oddychać. Brak mi tchu, w skroniach odczuwam niebezpieczne pulsowanie, jamę brzuszną wypełnia głaz. Milczę."
Katarzyna Nosowska
"Oto oskarżenie i spowiedź dorosłej już kobiety, która była molestowana i poniżana przez ojca. Ojca, którego kochała i podziwiała, który obsypywał ją prezentami i nazywał „laleczką”, jednocześnie obmacując i wciskając język do ust. To także opowieść o matce, która niby nic nie zauważa, i o ludziach, którym nie przeszkadzają pedofilskie wypowiedzi kontrowersyjnego artysty. Pisana w pierwszej osobie opowieść uderza w twarz każdego, kto nie rozumie, czym jest pedofilia i jak stygmatyzuje ofiary. Z małej przerażonej dziewczynki, która wymiotami i szorowaniem całego ciała chciała zmyć z siebie „winę”, wyrosła odważna kobieta, której opowieść długo nie da wam dojść do siebie…"
Karolina Korwin Piotrowska
"Opowieść Poli Kinski pokazuje, ile hipokryzji jest w głoszeniu nietolerancji dla pedofilii. W rzeczywistości amator seksu z dziećmi, także własnymi, może latami funkcjonować bezkarnie przy niemym społecznym przyzwoleniu. Wystarczy, że jest kimś ważnym. Posiada władzę, pieniądze albo geniusz. Córka słynnego aktora czterdzieści lat po zakończeniu chorej relacji z ojcem rekonstruuje proces swojej powolnej degradacji, zamieniania się w lalkę."
Katarzyna Surmiak-Domańska
"„Usteczka” wywołały w Niemczech szok."
„Newsweek Polska”
"Czy po tym wszystkim wciąż będziemy w stanie wielbić Klausa Kinskiego?"
„Der Spiegel”
"Pola Kinski znakomicie i przejmująco umiała opisać to, co przemoc seksualna może wyrządzić człowiekowi."
„Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”
Osoby z badanego segmentu „młodych dorosłych” (18-29 lat) stanowią dziś 18% polskiego społeczeństwa. Jest to pierwsze pokolenie Polaków, które całe swoje dorosłe życie spędziło w gospodarce rynkowej. Co również istotne, Internet był obecny w ich życiu przez cały okres dorastania i stał się naturalnym elementem rzeczywistości. Dla nich środowisko Internetu jest miejscem rozrywki, zdobywania wiedzy, spotkań i dokonywania zakupów. Poznanie ich potrzeb i sposobów postępowania może być istotnym czynnikiem wpływającym na konkurencyjność sprzedawców. Jest wysoce prawdopodobne, że przyszłe pokolenia będą w swoich zachowaniach podobne do obecnego segmentu „młodych dorosłych”. Lektura książki pozwoli odpowiedzieć m.in. na następujące pytania dotyczące zachowań nabywczych osób w wieku 18-29 lat: 1. Dlaczego i w jakich miejscach kupują w Internecie? 2. Jakie czynniki wpływają na wybór konkretnego sprzedawcy? 3. Jak oceniają bezpieczeństwo zakupów internetowych i jak starają się minimalizować ewentualne ryzyko? 4. Jakie są główne źródła informacji o produktach sprzedawanych w Internecie? 5. Jak sprzedawcy internetowi mogą poprawić swoją wiarygodność? 6. Dlaczego część młodych nabywców nie kupuje w Internecie lub przerywa zakupy? 7. Czy młodzi nabywcy są zadowoleni z zakupów internetowych? 8. Jakie są główne powody niezadowolenia z zakupów internetowych i jakie kroki podejmują by poprawić swoje samopoczucie? 9. Co sprawia że nabywcy mają swoje ulubione sklepy internetowe do których wracają? 10. Jakie czynniki mogłyby spowodować częstsze zakupy w Internecie? Autorzy są przekonani, że wskazane w książce źródła konkurencyjności, jako oparte na reprezentatywnych badaniach i analizie krajowej i światowej literatury, stanowią rzeczywiste, możliwe do praktycznego zastosowania sposoby wzmacniania pozycji konkurencyjnej firm działających w Internecie. Przedstawiona analiza powinna ułatwić menedżerom kształtowanie oferty oraz komunikacji marketingowej, co pozytywnie wpłynie na poprawę pozycji konkurencyjnej ich sklepów internetowych.
Komentarz stanowi jedyne dostępne na rynku kompleksowe opracowanie prawnych zagadnień opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech. Zawiera on szczegółowe omówienie wszystkich przepisów ustawy z dnia 4 lutego 2011 r., ze szczególnym naciskiem na kwestie związane z podejmowaniem i wykonywaniem działalności gospodarczej w formie żłobka i klubu dziecięcego, zatrudnianiem niani i dziennego opiekuna oraz finansowaniem tych form opieki. Unormowania te zostały przedstawione na tle całego dotychczas opublikowanego orzecznictwa organów administracji i sądów administracyjnych w tej materii. W publikacji omówiono także zagadnienie prawidłowego wydawania aktów prawnych (uchwał rad gmin, statutów, regulaminów) na podstawie przepisów analizowanej ustawy.
Komentarz zawiera użyteczne rozważania doktrynalne, krytykę obecnych stanowisk interpretacyjnych oraz postulaty de lege ferenda.
Opracowanie jest przeznaczone przede wszystkim dla pracowników administracji rządowej i samorządowej, dyrektorów żłobków i osób kierujących pracami klubów dziecięcych, a także przedstawicieli stowarzyszeń, fundacji i przedsiębiorców je zakładających. Może również zainteresować sędziów, radców prawnych i adwokatów oraz pracowników naukowych i studentów prawa, administracji oraz polityki społecznej.
Jak pomóc się dziecku usamodzielnić, odnaleźć miejsce w grupie przyjaciół, określić wartości i ideały, na których warto się oprzeć? Jak wspierać w okresie zmian związanych z dojrzewaniem, pierwszych relacji uczuciowych, prawdziwej miłości i poznawania sfery seksualnej? Jak reagować w przypadku drobnych lub poważniejszych kłamstw albo przesadnej fascynacji idolem czy… serialem telewizyjnym? Jak wyznaczyć „godzinę policyjną” i uzgodnić zasady korzystania z kieszonkowego? Sprawy małe i duże – ponad sześćdziesiąt typowych sytuacji, zdarzeń i potencjalnych konfliktów, które mówią o trudnościach wzrastania i wychowywania. Odbiorcy: - rodzice, nauczyciele, wychowawcy – wszystkie osoby, które każdego dnia spotykają się z młodymi ludźmi i chcą ich jak najlepiej zrozumieć, - zawodowi psychologowie, psychoterapeuci, pedagodzy – by lepiej potrafili współpracować z rodzicami. Dlaczego warto przeczytać tę książkę? - autorzy, od lat zaangażowani w psychoterapię nastolatków, tłumaczą w niej, dlaczego przejście od dzieciństwa do dorosłości wiąże się z uczuciami i zachowaniami, które mogą przysparzać dorosłym istotnych problemów wychowawczych, jeśli nie zinterpretują ich poprawnie - obalają mity dotyczące wychowania powtarzane przez media, które bez zastanowienia nagłaśniają zwłaszcza tragiczne wydarzenia i uogólniają je w szkodliwy sposób - pokazują, jak olbrzymią pracę musi wykonać dorastający człowiek przez budowanie nowego „ja” płciowego i społecznego i przekładanie na słowa i myśli przemian zachodzących w jego burzliwie rozwijającym się ciele i umyśle - uświadamiają pragnienia młodych, którzy tak naprawdę bardzo liczą na to, że dorośli podejmą wreszcie próbę zgłębienia ich uczuciowego i relacyjnego „nieprzystosowania” i pomogą im odkryć najgłębszą tożsamość i powołanie - podkreślają, że na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim normalność dojrzewania i że może ona być źródłem radości i dla rodziców, i dla dzieci, a ograniczanie się do „znoszenia jej” jest niewybaczalnym zaniedbaniem, zwłaszcza gdy powodem są zwyczajne codzienne nieporozumienia.
Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników, jest jakby kontynuacją gdańskich tradycji refleksji etycznej, łączy wybrane wątki historyczne etyki w medycynie z jej współczesną problematyką. Jest zbiorem prac wygłoszonych na organizowanej przez Zakład Etyki oraz Zakład Historii i Filozofii Nauk Medycznych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego konferencji „Etyka w medycynie – wczoraj i dziś – w XX-letnią rocznicę śmierci profesora Tadeusza Kielanowskiego”.
W pierwszej części książki umieszczono opracowania dotyczące etyki medycznej z dawnych czasów, sięgających Hipokratesa, wczesnochrześcijańskich korzeni etyki lekarskiej oraz późniejszych okresów refleksji etycznych reprezentowanych przez wspaniałych lekarzy humanistów, takich jak Władysław Biegański czy Tadeusz Kielanowski.
Jak żywić dziecko, aby wspierać jego naturalną odporność? Czy pieluszki wielorazowe to tylko tetra? Czym się bawić, jeśli nie plastikowymi zabawkami? W jaki sposób ograniczyć ilość detergentów stosowanych w domu? Czy zaufać intuicji w wychowaniu? Na te i wiele innych pytań odpowiadają eko mamy Reni Jusis i Magda Targosz oraz ich rozmówcy - profesor pediatrii, położna, psycholog dziecięca, doradca noszenia w chustach oraz entuzjaści i praktycy ekorodzicielstwa.
„Poradnik dla zielonych rodziców” to setki pomysłów na rodzicielstwo bliskie naturze: przepisy na zdrowe potrawy i domowe kosmetyki, porady jak przygotować się do narodzin dziecka i karmienia piersią, instrukcje masażu niemowląt i bezpiecznego noszenia malucha, a ponadto do wycięcia: plan porodu, wykrój pieluszki, chusty i nosidła.
Książka zainspirowana cyklem Eko Mama w Dzień Dobry TVN, w którym Reni Jusis wraz z zaproszonymi gośćmi od wielu miesięcy przekonuje widzów, że zielony to dziś najmodniejszy kolor!
Fragment książki Poradnik dla zielonych rodziców
Mleko mamy
Monika Staszewska
mama dwójki dorosłych dzieci, Janka i Marysi, babcia Jaśka, mama-teściowa Piotra. Położna od 20 lat. Pomogła rzeszy karmiących piersią kobiet, przez lata pracowała w telefonie zaufania dla mam karmiących, odpowiadała na pytania kobiet na forum internetowym.
Magda Targosz: Dlaczego coś tak naturalnego, jak karmienie piersią jest dla kobiet w XXI wieku czymś tak bardzo trudnym? Fora internetowe pękają od postów kobiet poszukujących pomocy w karmieniu.
Monika Staszewska: Myślę, że żyjemy w czasach, kiedy rzeczy nienormalne stały się normalne, na przykład karmienie piersią jest czymś dziwnym, a karmienie mlekiem modyfikowanym jest oczywistością.
Reni Jusis: Przeczytałam na stronie Fundacji Mleko Mamy, że od 30 lat liczba karmiących mam w Polsce cały czas się zmniejsza. Dlaczego tak się dzieje?
Monika Staszewska: To nie jest problem tylko Polski, tak jest na całym świecie. Na forum, gdzie przez długi czas odpowiadałam na pytania mam, spotykałam się z informacjami, że w innych krajach karmienie piersią jest postrzegane wręcz jako średniowiecze. Podobnie było długi czas z chustami, które teraz już na szczęście wróciły do użytku. A wszystkich osób, które mówiły, że karmienie piersią, noszenie w chuście jest złe i szkodliwe, pytam: to jak przetrwała ludzkość? Jak żyją ludzie w Afryce? Przecież tam dzieci są karmione długo piersią i noszone w chuście. Zawsze mnie to bawiło, kiedy ktoś mi mówił „nie noś na rękach, bo dziecko się przyzwyczai". Ale ja już je do tego przyzwyczaiłam przez 9 miesięcy noszenia w brzuchu i teraz tylko ponoszę konsekwencje tego „strasznego" działania, które popełniłam, będąc w ciąży.
Reni Jusis: A czy nie uważa pani, że my, kobiety, jesteśmy same sobie winne? Może to, że przez ostatnich kilkadziesiąt lat skupiłyśmy się na walce o równouprawnienie płci i emancypacji kobiet, ukręciło łeb tej naturalności. Francuzki na przykład uważają dziś karmienie piersią za odrażające i deformujące ciało.
Monika Staszewska: W tym zwracaniu uwagi na to, że jesteśmy tak samo ważne, jak mężczyźni, zgubiłyśmy to, że jesteśmy inne. A kobieta z natury nie jest taka sama, jak mężczyzna. Rzeczywiście, ostatnio coraz częściej się zdarza, że ktoś -widząc mamę karmiącą piersią dziecko powyżej roku - powie, że to jest obrzydliwe. Mam niestety wrażenie, że tu chodzi często o pewien społeczny problem z seksualnością. W naszym kraju wiele osób uważa, że ssanie przez dziecko piersi to coś nienormalnego, czasem wręcz wstydliwego.
Reni Jusis: Wiele mam spotyka się dziś z mało sympatycznymi komentarzami, karmiąc swoje dzieci piersią w miejscach publicznych.
Monika Staszewska: A przecież nasze społeczeństwo uważa się za wierzące, czyli wierzy w to, że człowiek jest piękny, że seksualność i współżycie jest czymś wspaniałym, a dziecko jest tego dopełnieniem. To jak dla mnie oznacza, że coś tu się gdzieś pogubiło. Pierś zaczęła być traktowana jako obiekt seksualny i kompletnie zapomniano o tym, że służy przede wszystkim do karmienia człowieka. Do tego, żeby była miła i przyjemna w wyglądzie i do miłych doznań dla obu stron również, ale nie jest to podstawowa funkcja piersi, l co ciekawe - wielu ludzi nie oburza ulotka z gołą panią za wycieraczką samochodu i pismo erotyczne wystawione w kiosku, ale kobieta karmiąca publicznie dziecko wzbudza sensację i oburzenie.
Magda Targosz: Chyba najważniejsze, to usłyszeć swój wewnętrzny głos i zaufać mu: jeśli chcę karmić, to karmię, nie oglądając się na innych. A co, jeśli nie chcę? Co mówi pani mamom, które wybierają butelkę?
Monika Staszewska: Nie mówię, że to źle, jak ktoś karmi butelką. To jest osobista decyzja i wybór, więc się nie wtrącam. Natomiast jeżeli ktoś mnie spyta, czy uważam, że lepiej jest karmić piersią, to zawsze powiem, że tak, lepiej mlekiem matki niż mlekiem krowy.
Magda Targosz: Myślę, że jest grono mam, na które ta presja karmienia piersią działa zniechęcająco - przez co poddają się przy najmniejszym kryzysie. Według mnie doradca laktacyjny powinien wspierać te osoby, które proszą o wsparcie, a nie potępiać tych, które wybrały inaczej.
Monika Staszewska: Ja nie zamierzam nikogo potępiać. Mój starszy syn Jasiek też bardzo krótko był karmiony piersią. Dokładnie dlatego, że odczuwałam presję. Wtedy dzieci karmiło się co 3 godziny. On i tak miał lepiej, bo urodził z niską masą urodzeniową, więc mogłam go karmić co 2,5 godziny, a nie co 3. A w nocy nie musiał czekać na jedzenie 6 godzin, tylko 5. Jaki normalny człowiek to wytrzyma?
Magda Targosz: Też byłam tak karmiona...
Monika Staszewska: Dlatego często tłumaczę zachowanie obecnych babć. Większość z nich karmiła dzieci mlekiem krowim, bo wmówiono im, że mleko krowie jest lepsze od ich własnego.
Reni Jusis: Kto miał taki wpływ? Lekarze, rodzina, poradniki?
Monika Staszewska: Niestety świat medyczny. W poradni matki słyszały, że ich dzieci mają jeść co 3 godziny w dzień, co 6 w nocy, że nie wolno dzieci nosić, a soczek jabłkowy podawać od 3. tygodnia. Więc kiedy w takim domu nadchodził wreszcie czas karmienia, po rozpaczliwym płaczu opuszczonego w łóżeczku samotnego małego człowieka, dziecko łapało pierś do buzi i... usypiało, uspokojone tym, że wreszcie jest blisko mamy. A kiedy dziecko zasnęło, matki uznawały, że zjadło, czyli odkładały je do łóżeczka. A ono znów zaczynało płakać... Oczywiście zaraz pojawiały się problemy, bo dziecko nie przybiera na wadze -a jak ma przybierać, jeśli jada rzadko, właściwie wcale, bo natychmiast usypia? To były dzieci, które po tym, jak spędziły 8 czy 9 miesięcy w brzuchu mamy, przywykły do tego, że mama jest zawsze blisko i nagle wylądowały zupełnie same w łóżeczku. W ramach pomysłów przetrwania tych 3 godzin płaczu między karmieniami podawano dziecku smoczek i starano się, żeby go nie wypluło. Więc to dziecko miało problemy z techniką ssania, jak nie od początku, to po 2 miesiącach, albo najpóźniej po czterech. Według mnie jest oczywiste, że ówczesne kobiety nie miały szans karmić inaczej. Też to przerabiałam, chociaż czułam, że coś jest nie tak. Gdy urodziłam młodszą córkę, Marysię, to pomyślałam o nie, to jest jakaś paranoja, l zbuntowałam się.
Reni Jusis: Czyli doszła pani do tego intuicyjnie?
Monika Staszewska: Większość rodziców czuje intuicyjnie, co jest w porządku, a co im nie pasuje. Nie uważam, że jestem gorsza z tego powodu, że mama karmiła mnie sztucznym mlekiem. Zresztą do mojej mamy z czasem dotarło, dlaczego nie była w stanie mnie karmić: bo było ważenie po karmieniu, przed karmieniem i ważenie ubranek. Ile czasu człowiek tracił na rzeczy, które odciągają od intuicji, a prowadzą do myślenia, nazywanego przeze mnie „całkowo-różniczkowym"? A to przy dziecku nie działa. Zresztą nie bez powodu. Niektórzy się śmieją, że kobieta robi się głupsza, jak już urodzi. Ona się nie robi głupsza, ona często ma utrudnione takie właśnie myślenie „całkowo-różniczkowe". Natura robi to po to, zęby kobieta kierowała się głównie intuicją. Bo dziecka się nie da zrozumieć, wpisać w schemat. Trzeba je po prostu intuicyjnie pojąć.
Reni Jusis: Jak długo udało się pani karmić piersią pierwsze dziecko? Monika Staszewska: Niewiele ponad 3 miesiące.
Magda Targosz: A co się wydarzyło przy drugim dziecku? Monika Staszewska: Marysia straciła zainteresowanie piersią, kiedy miała półtora roku, ale przez 11 miesięcy piła tylko mleko. Bo nie chciała jeść nic innego, a ja nie nadaje karmienia na siłę.
Magda Targosz: Ile lat ma dziś Marysia?
Monika Staszewska: Dwadzieścia.
Magda Targosz: Dwadzieścia lat temu to nie była utarta ścieżka postępowała z dziećmi...
Monika Staszewska: Zdecydowanie nie. Idąc do przychodni, dostawałam za każdym razem wytyczne, że już koniec z piersią, że teraz jabłuszko i marchewka, Na początku było mi trudno stawić czoło tym płynącym zewsząd dobrym radom. Potem już się przyzwyczaiłam, że niektórzy uważali, że źle wychowuję swoje dzieci. Pomyślałam, że najwyżej kiedyś poniosę tego konsekwencje, ale nie Jestem w stanie robić tego inaczej, niż czuję. Bo nie jestem w stanie nie szanować
człowieka tylko dlatego, że jest ode mnie młodszy. Bo jak nauczyć dziecko szacunku do innych ludzi, jeśli ja go nie będę szanowała? „Dlaczego ty pozwalasz dziecku zdecydować, w co ono się ubierze?"- pytała mnie jedna pani. A dlatego, że ja nie lubię, jak ktoś mi mówi, w co mam się ubrać. Poza tym -ja nie wiem, czy dziecku jest ciepło, czy zimno, to ono wie najlepiej.
Magda Targosz: Wydaje mi się, że matki często potrzebują większego zaufania do siebie, l wiary w to, że potrafią wykarmić swoje dziecko. To chyba jest największy lęk matki, bardzo często potęgowany przez osoby z otoczenia. Moim zdaniem od doradcy laktacyjnego częściej potrzebujemy wsparcia, niż instrukcji przystawiania dziecka do piersi. Matki chcą usłyszeć:„dasz radę, nie zagłodzisz swojego dziecka!".
Monika Staszewska: Szczerze mówiąc, nigdy nie czułam się doradcą laktacyj-nym. Częściej mówię o sobie jako o kobiecie, żonie, mamie i do tego położnej. Według mnie pomaganie w karmieniu jest takim samym zadaniem położnej, jak pomaganie przy porodzie czy pomaganie starszej kobiecie przy klimakterium. Położna jest kimś, kto towarzyszy kobiecie. Uważam, że jest to niesamowity zawód.
Reni Jusis: Co pani czuje, gdy pani podopieczna w końcu rezygnuje z karmienia piersią i wybiera butelkę? Czy jest pani rozczarowana?
Monika Staszewska: Mogę się tylko zastanowić, czy zrobiłam wszystko, co powinnam była zrobić, żeby tej kobiecie pomóc, czy dostała ode mnie to, czego potrzebowała. Nie mam pretensji do kogoś, że karmi inaczej, to bardzo osobista sprawa. Być może czasami jest mi zwyczajnie przykro, że się nie udało.
Magda Targosz: Czasem za taką decyzją stoją powody, na które nie mamy wpływu...
Monika Staszewska: Ale często tez chcemy kontrolować wszystko wokół siebie, co jest moim zdaniem na tyle zabawne, że nie jesteśmy w stanie kontrolować niczego, bo nie wiemy nawet, czy dożyjemy wieczora. Ale rodziców uspokaja to, gdy widzą, ile dziecko zjadło, l co z tego? Profesor Fijałkowski* powiedział kiedyś: „Gdyby trzeba było wiedzieć, ile dziecko zjada, to pierś kobieca byłaby przezroczysta z podziałką. A nie jest. Widać ta wiedza nie jest nam do niczego potrzebna." - bardzo lubię ten cytat.
Reni Jusis: Taka chyba już nasza ludzka natura. Często dziecko, które dostanie raz butelkę, już nie chce piersi. Zazwyczaj wybieramy to, co łatwiejsze.
Monika Staszewska: Chociaż nie zawsze. Do dziś pamiętam takie dzieci, które jadły przez miesiąc z butelki, a potem nagle decydowały, że nie będą już jadły Z butelki, tylko z maminej piersi. Konsultowałam też przez telefon dziewczynę, która chciała wrócić do karmienia piersią, kiedy jej córka miała 8 miesięcy, a ona nie karmiła od pięciu. Powiedziałam jej szczerze, że nie wiem, czy się jej uda, ale może spróbować ściągać pokarm, żeby karmić dziecko przynajmniej swoim mlekiem, l co? Nie dość, że udało jej się pobudzić laktację, to jeszcze dziecko zaczęło ssać pierś. Więc to też nie jest tak, że jak już podamy smoczek, to na pewno się nie uda.
Magda Targosz: A co powinna pani zdaniem wiedzieć mama, która wkrótce urodzi dziecko i chciałaby karmić piersią? W jaką moc należałoby ją wyposażyć?
Monika Staszewska: Należałoby ją przede wszystkim zostawić w spokoju. Michel Odent*, promujący porody naturalne, obserwował kobiety, którym nikt się nie wtrącał, gdy naturalnie rodziły i odkrył, że to jest najlepsza metoda na rodzenie - nie przeszkadzać kobiecie. Dokładnie tak samo jest z karmieniem: jeśli nikt nie będzie się wtrącać, to nawet jeśli to jest pierwsze dziecko, kobieta weźmie je na ręce i nakarmi.
Reni Jusis: Często głównym problem jest to, że każda z nas słyszała mnóstwo dobrych rad albo głosów wątpiących. Myślę, że stwierdzenia typu „dziecko się nie najada" albo „masz za mało mleka", lub „kup na zapas butelkę i mleko modyfikowane" powinny być karalne! Chyba nic bardziej nie podcina młodej mamie skrzydeł, niż brak wiary w to, że da radę wykarmić swoje dziecko.
Monika Staszewska: Gdybym miała powiedzieć, co jest najlepszym przygotowaniem kobiety do bycia matką, to myślę, że to jest wzrastanie przy własnej matce. A jeśli nie przy własnej matce, to przy jakiejś innej kobiecie, l to wsparcie innej kobiety jest jej bardzo potrzebne na początku drogi macierzyństwa.
Magda Targosz: Tę ciągłość dziś zastępują eksperci, którym ufamy bardziej, niż własnym matkom i babciom. [...]
Poradnik dla zielonych rodziców
Spis treści:
Wstęp
O porodzie naturalnym
Jak zaplanować poród
Mleko mamy
Poradnik- karmienie piersią
Dotyk miłości
Dotyk miłości - kilka porad
Siedem filarów rodzicielstwa bliskości
Siła przytulania
Siła przytulania - zalety noszenia dziecka w chuście
Posłuchaj mnie mamo
Bobomigi
Jak mądrze kochać
Odżywianie w zgodzie z naturą
Poradnik - zdrowe odżywianie
Przepisy Joanny Mendeckiej
Dieta roślinna - z czym to sieje
O miłości do wielorazówek
Poradnik - pieluszki
Kosmetyki? Naturalnie!
Poradnik - kosmetyki naturalne
Przepisy - ekologiczne kosmetyki domowej roboty
Zabawa w robienie zabawek
Poradnik - zabawki
Eko znaczy tanio
Eko(logicznie) eko(nomicznie) w domu
Jak uszyć chustę kółkową
Jak uszyć nosidło MeiTai
Wykrój pieluszki formowanej
Plan porodu do wycięcia
W tej niewielkiej książeczce chciałam przekazać przyszłym rodzicom kilka informacji, których nie znajdą prawdopodobnie w zwykłych czasopismach, wśród znajomych czy u lekarza. Pokazać im, że istnieje inny sposób rodzenia niż szpitalne „wielkie halo”. Dać im możliwość wyboru świadomego, czyli wyboru podjętego dzięki rozważeniu zarówno zalet jak i wad każdej z interwencji medycznych, zwykle wykonywanych podczas ciąży, porodu oraz okresu poporodowego.
Serce nie bije, ciąża obumarła”. Te słowa przynoszą ogromny ból kobietom, które doświadczają straty ciąży na różnych jej etapach. Poronienie pozostawia rozczarowanie, niedowierzanie, gorycz, poczucie pustki. „Przerwane oczekiwanie” dostarcza odpowiedzi na wiele spośród pytań, które stawiają sobie kobiety po stracie. Dlaczego tak się stało? Czy mogłam temu zapobiec? Czy to się powtórzy? Jakie badania powinnam zrobić? Dzięki współpracy wielu specjalistów – psychologów, położników, ginekologów, neonatologów – daje klucz do zrozumienia fizycznych i emocjonalnych reakcji kobiety. Cisza, która zbyt często otacza problem poronienia, czyni je tematem tabu. Wyjście z kręgu milczenia może być bardzo pomocne nie tylko dla kobiety, ale także tych wszystkich – partnera, rodziny, przyjaciół – którzy chcą jej zapewnić wsparcie po trudnych przeżyciach. Niezwykle emocjonalne świadectwa rodziców, wzruszające opowieści o osobistych przeżyciach mogą sprawić, że przejście przez te ciężkie chwile będzie choć odrobinę lżejsze.
Dziecko marudzi przy ubieraniu, nie chce iść do przedszkola, obraziło się na cały świat? Zamień to w zabawę! „Rodzicielstwo przez zabawę” to nie tylko tytuł książki, ale przede wszystkim zupełnie nowa koncepcja budowania relacji w rodzinie. To odkrywcze spojrzenie na rolę zabawy w życiu dziecka – nie tylko jako sposobu spędzania czasu, ale przede wszystkim jako środka do wzmocnienia pewności siebie, poznawania świata, komunikowania się, radzenia sobie z codziennymi stresami. Uznany amerykański psychoterapeuta Lawrence J. Cohen pokazuje, jak poprzez zabawę możemy włączyć się w świat dzieci, pomóc im w wyrażaniu emocji, nauczyć współpracy bez walki o władzę – i oczywiście świetnie się przy tym bawić!
Po „Rodzicielstwo przez zabawę” powinni sięgnąć zarówno ci rodzice, którzy kochają dziecięce zabawy, jak i ci, którzy mają ochotę zatkać uszy, kolejny raz słysząc „pobaw się ze mną” – wszyscy, którzy potrzebują skutecznego narzędzia do radzenia sobie z codziennymi trudami wychowawczymi. To także znakomita pozycja dla nauczycieli i opiekunów – wspaniale pokazuje, jak zabawa może pomóc kształtować relacje w grupie.
Z książki Rodzicielstwo przez zabawę dowiesz się, w jaki sposób dzięki zabawie można:
– nauczyć dziecko rozumienia i wyrażania emocji
– przełamać jego nieśmiałość
– rozwiązać problemy z zachowaniem
– wzmocnić dziecięcą pewność siebie
– pomóc rodzeństwu żyć w zgodzie
Masaż ma cudowny wpływ na samopoczucie dziecka i masującej je osoby. U dziecka rozwija zmysł dotyku, relaksuje, koi ból spowodowany np. kolkami, wycisza i ułatwia zasypianie. Rodzic z kolei znajduje w nim spokój i pewność siebie w swojej roli opiekuna i przewodnika.
Frédérick Leboyer opisuje przekazywaną z pokolenia na pokolenie tradycyjną indyjską technikę masażu. W jego tajniki wprowadza go krok po kroku Shantala, hinduska matka, której imieniem nazwana została ta metoda na Zachodzie.
?Shantala? to klasyczna pozycja, która zainspirowała tysiące rodziców do odkrywania sztuki masowania swojego dziecka. To również lektura obowiązkowa wszystkich instruktorów masażu niemowlęcego.
Gdzie nie spojrzeć, tam zabawy fizyczne tracą na znaczeniu. Ćwiczeń gimnastycznych w szkołach coraz mniej, przerwy między lekcjami coraz krótsze, a niektóre szkoły nie mają nawet placu zabaw! Czy to rzeczywiście dziwne, że w takiej sytuacji dzieci wycofują się w świat gier komputerowych?
Anthony T. DeBenedet i Lawrence J. Cohen chcą tym wszystkim trochę potrząsnąć (dosłownie!). W „Siłowankach” pokazują, jak chaotyczna na pozór zabawa może:
- pielęgnować bliskie relacje,
- rozwiązywać problemy z zachowaniem,
- zwiększać wzajemne zaufanie.
Czerpiąc inspirację z gimnastyki, sportów walki, baletu, tradycyjnych dyscyplin sportowych, a nawet zachowań zwierząt, autorzy przedstawiają kilkadziesiąt ilustrowanych propozycji wspólnych zabaw dla dzieci i rodziców z obszernym komentarzem na temat ich znaczenia.
Te wspaniałe aktywności są nie tylko zabawne i zupełnie darmowe, ale dają też mnóstwo zaskakujących korzyści zdrowotnych dla rodziców. Porzuć więc gry komputerowe i włącz się do zabawy!
Więź daje siłę przedstawia klucz do zrozumienia potrzeb małego dziecka, także tego najbardziej wymagającego, i pomaga rodzicom zbudować z nim trwałą i ufną więź od samego początku.Emocjonalne bezpieczeństwo na dobry początek
Marzeniem wszystkich rodziców jest wychowanie dzieci na szczęśliwe, samodzielne i pewne siebie osoby, zadowolone ze swojego życia i zdolne do miłości. Książka Więź daje siłę pokazuje, że najlepszą drogą do osiągnięcia tego celu jest udana relacja rodziców z dzieckiem. Bo więź daje siłę nie tylko w dzieciństwie.
Wbrew powszechnym przekonaniom, fizyczny dystans i przedwczesne usamodzielnianie wcale nie wspierają samodzielności dziecka. Udaną więź buduje bliskość i właściwe odpowiadanie na sygnały dziecka. Doktor biologii i badaczka rozwoju człowieka, Evelin Kirkilionis, twierdzi, że rodzice są ewolucyjnie wyposażeni w „intuicyjny program rodzicielski”, który idealnie współgra z biologicznymi potrzebami dziecka. Jego odczytanie zakłócają jednak sprzeczne przekazy, dotyczące opieki nad dzieckiem, brak wsparcia ze strony otoczenia czy stres.
Więź daje siłę przedstawia klucz do zrozumienia potrzeb małego dziecka, także tego najbardziej wymagającego, i pomaga rodzicom zbudować z nim trwałą i ufną więź od samego początku.
Dlaczego dziecko musi wyłaniać się z ciemności cichej macicy w świat oślepiającego światła i głośnych dźwięków? Dlaczego musi brać pierwszy oddech przerażone, wisząc do góry nogami, co zagraża jego wrażliwemu kręgosłupowi? Dlaczego dziecko jest oddzielane od matki po spędzeniu dziewięciu miesięcy w niej odżywczym ciele?
"Narodziny bez przemocy" Frédéricka Leboyera to jeden z kamieni milowych w historii humanizacji porodu. To pierwsza książka wyrażająca to, co matki zawsze wiedziały: dzieci rodzą się z możliwością doświadczania całej gamy emocji.
Frédérick Leboyer – francuski podróżnik i pisarz i położnik – autor bestsellerowych książek „Narodziny bez przemocy" i "Masaż Shantala", na których swe nauki opierają min. instruktorzy masażu niemowlęcego.
"Narodziny bez przemocy" ukażą się nakładem wydawnictwa Mamania w doskonałym tłumaczeniu Adama Szymanowskiego, autora przekładów m.in. książek Umberto Eco.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?