Piękno kobiecej emocjonalnościRadość, smutek, euforia, nadzieja, lęk, fascynacja, czułość, gniew, rozpacz, miłość. Świat uczuć jest niezwykły, rozległy i bardzo pogmatwany. Kobiece serce doświadcza go w sposób zupełnie wyjątkowy. Czasami przeżywanie uczuć jest przyjemne i napełnia energią niczym ciepły, wiosenny promień słońca. Innym razem to gwałtowna ulewa niszcząca ogród pełen kwiatów.Podążając za Pismem Świętym i spostrzeżeniami Ignacego z Loyoli, świętego o nieprzeciętnej wrażliwości i gorącym temperamencie, autorka odkrywa, że emocjonalność jest fascynującym Bożym darem, który nadaje życiu niepowtarzalną barwę. Pokazuje, jak ukryte w tobie piękno wyraża się we wszystkich stanach twojego ducha.Otwórz się na swoje uczucia, pokochaj te trudne i bądź kobietą pełną życia!
Od dawna uwielbiam Biblię, wraz z jej wszystkimi prawdami, obietnicami, mądrością i zawiłościami. Jednak największą miłością darzę ludzi, o których Święta Księga opowiada. Czytając dzieje osób, zamieszkujących świat, na który przyszedł Jezus, postrzegam je tak, jak je opisują stronice Biblii. Ale widzę też znacznie więcej.
Z tego powodu zapytałam raz Boga: co by było, gdybym napisała serię krótkich opowieści, poświęconych tym właśnie postaciom? Co by się stało, gdybym wymyśliła szczegóły, o których Biblia nie wspomina, aby tym samym umożliwić Czytelnikom zobaczenie w opisywanych mężczyznach i kobietach ludzi z krwi i kości , ludzi przeżywających prawdziwy ból i borykających się z realnymi problemami?
Myśl ta zakorzeniła się w mojej duszy. Pierwszymi osobami, o których pragnęłam pisać, była rodzina Jezusa – Jego najbliżsi. Ci, którzy radowali się Jego narodzinami, chronili Go, kroczyli wraz z Nim przez życie, a czasami czuli się zagubieni. Wszak pokrewieństwo z Jezusem wcale nie było prostą sprawą.
Wierzę, że dzięki opowieściom o rodzinie Jezusa jeszcze bardziej umiłujecie Słowo Boże. Ufam, że dzięki nim lepiej pojmiecie Biblię i wczujecie się w losy ludzi najbliższych Jezusowi: Józefa i Marii – ziemskich rodziców Jezusa; Jana Chrzciciela – kuzyna Jezusa; Zachariasza i Elżbiety – uznawanych przez teologów i znawców kultury biblijnej za ciotkę i wuja Jezusa; oraz Jakuba – brata Jezusa.
() bohaterowie tej książki nie mieszczą się w ściśle określonej wizji lewicowości czy socjalizmu. Byli ludźmi lewicy rzecznikami socjalizmu, bo sami przypisywali sobie takie intuicje ideowe, nierzadko syntetyzując własną lewicowość z postępowością, demokratyzmem czy też radykalizmem. Nie inaczej jest z chrześcijaństwem. Nie tyle był to dla nich system religijny, styl myślenia religijnego, ile źródło motywacji (). Tworząc programy, wizje, wysuwając mniej lub bardziej konkretne dezyderaty (polityczne, społeczne, ekonomiczne) czerpali pełnymi garściami z Ewangelii, nauczania Chrystusa i Apostołów. Bliższa im była wizja chrześcijaństwa pierwotnego, niezinstytucjonalizowanego, w ich przekonaniu czystego i nieskażonego naturalną słabością człowieka (także duchownych). Zwłaszcza w epoce romantyzmu synteza religii z myślą polityczną była sprzężeniem naturalnym, a chrześcijańska motywacja dążeń socjalistycznych była niemal powszechna ()Ze wstępu
Bohaterów tej książki dzieliło wiele: czasy i miejsce, w których formułowali swoje programy, metody działania, intuicje ideowe, zainteresowania i wykształcenie, odmienna umysłowość, pogląd na charakter walki politycznej i społecznej, postawy światopoglądowe, stałość w poglądach i ich ewolucja (...). Dzieliło ich również doświadczenie i droga życiowa (...). Ideowe dziedzictwo tej formacji intelektualnej dojrzewało i ewoluowało, przeradzając się w różne konteksty polityczne, zdeterminowane klęskami kolejnych powstań i zrywów narodowowyzwoleńczych, wieloletnim emigracyjnym tułactwem, zsyłkami, represjami zaborców, czasami brakiem perspektyw na wybicie się na niepodległość, innym razem gorliwą wiarą w jej rychłe odzyskanie. (…) choć reprezentowali oni dwa pokolenia Polski porozbiorowej, inny typ umysłowości i wrażliwości, łączyła ich negacja istniejących stosunków społecznych i politycznych, sprzeciw wobec niesprawiedliwości, dysproporcji społecznych i powszechnej biedy, chęć zmiany relacji międzyludzkich w imię zasad etyki chrześcijańskiej, miłości bliźniego, ewangelicznego braterstwa (różnie pojmowanego), równości i wolności. Łączyła ich również gorliwa wiara w Boga i przekonanie, że w niedalekiej przyszłości ziści się ich marzenie o wolniej, demokratycznej i sprawiedliwej Polsce. Te składniki czyniły z odrębnych jednostek wspólnotę — odrębną formację intelektualną chrześcijańskiej, demokratycznej i postępowej lewicy.
Ze Wstępu
Zaprezentowana w książce T. Sikorskiego formacja intelektualna, choć dostrzeżona w II Rzeczypospolitej, w okresie PRL została potraktowana według marksistowskiego ?klucza?. I jeśli nawet przypominano takie postacie, jak ks. Piotr Ściegienny, Edward Dembowski, Ludwik Królikowski, Henryk Kamieński, to dydaktyczna (także naukowa) nowomowa, ograniczała pole w zakresie rzetelnej analizy ich poglądów. Dopiero w latach 70. XX w., w chwili narodzin demokratycznej opozycji, poglądy formacji radykalnej lewicy chrześcijańskiej stały się inspiracją dla takich ugrupowań jak Komitet Obrony Robotników, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacja Polski Niepodległej czy Ruch Młodej Polski. Językiem sprawiedliwości społecznej, braterstwa, ewangelicznej miłości bliźniego posługiwał się ks. Jerzy Popiełuszko, a bezpośrednie zapożyczenia z nauki ewangelicznej znalazły się w oficjalnych dokumentach i publicystyce ?Solidarności?. Jest swoistym paradoksem, że po 1989 r. o lewicy chrześcijańskiej niemal zupełnie zapomniano, także w badaniach naukowych.Z Recenzji prof. dr. hab. Adama Wątora
Najpierw było słychać groźne pomruki: chodziły wieści, że powstaje film, który zniszczy Kościół. Potem dochodziły szczegóły, o ateiznie reżysera z Jedlicza (mojego rodaka). O filmie robiło się coraz głośniej. Świetnie przygotowanie PR; i w końcu wielki dzień: Trąby Jerychońskie zagrzmiały, by obalić znienawidzony Kościół i obalić kler zniszczyć podelca - jak wołał Voltaire: film wyświetlono, owacja trwała ponoć 11 minut, publiczność przyznała nagrodę, jury nie. A potem zaczął się triumfalny pochód przez Polskę miejsca w kinach zajęte i kasa płynie obficie, bo jest dorzynanie kleru i Kościoła, na które pilnie spieszy lud, żądny krwi! I podobnie jak niegdyś, w czasie igrzysk w Rzymie, im więcej poleje się krwi, im więcej padnie gladiatorów, tym większe powodzenie igrzysk cyrkowych, i tego, kto je organizował, i tego, kto je opłacał.Trzeba przyznać, że reżyser wybitny, aktorzy świetni, film zrobiony dobrze i profesjonalnie. Można by się spodziewać, że tacy ludzie zrobią film świetny. Zawiodła treść. Bo temat jest istotnie fascynujący analiza tak ważnej grupy społecznej, jaką jest kler oraz ludzi, jakimi są duchowni. To jednak zawiodło: ale ani reżyser ani scenograf nie wykazali się nadmiarem inteligencji. To nie analiza, lecz pełny zestaw stereotypów i banałów na temat kleru, powtarzanych od wieków i w dodatku skondensowany na kilku osobach. Kler stanowi największe w Polsce zestawienie stereotypów i plotek o polskim klerze i polskim Kościele.Jakiż naród - jakiż stan, -Wiekże jaki z czystym czołemKrzyknąć może: Jam aniołem!Jam nie zadał innym ran![1].Te słowa Krasińskiego charakteryzują każdą grupę społeczną. Żadna nie jest aniołem, ale i nie ma takiej, która by nie zadała innym ran i cierpień. Ale też nie ma takiej, która zadawałaby jedynie zło. Można by powiedzieć, że nie ma grupy, która by nie zrobiła czegoś dobrego, komuś nie pomogła, nie uleczyła ran. I w żadnym wypadku, nie wolno, jakakolwiek by to była grupa, traktować jej jako zbiór podłych kanalii. Nie trzeba być zbytnio inteligentnym by stwierdzić, że i kler i Kościół zrobiły i robi dużo dobra w Polsce. Film pokazuje tylko zło, a gdzie dobro?Niniejsza książka, opracowana w sytuacji, jaką stworzył film ""Kler"", który uprościł i zbanalizował życie kleru, nie mówiąc o ciężkich oskarżeniach przeciw niemu skierowanym, jest kolejnym już wydaniem. Opowiadania zawarte w niej, nie mają za cel przekonywać o świętości kleru, a jedynie opowiedzieć o zwyczajnym życiu i zwyczajnych jego sprawach tak bardzo innych, niż ponura perspektywa ""Kleru"". Nie jest to dzieło apologetyczne. Nie jest to ksiązka o charakterze polemicznym, choć wstęp do niej takowym jest, i nie mogło być inaczej. Książkę chciałbym polecić wszystkim fanom Kleru, choć czytając zapisy fanatycznej nienawiści i rozżarcia w internecie, boję się, że jej nie tkną ale może jednak wezmą ją do ręki ludzie, szukający rozwiązania problemów, przez film postawionych.
Przyjaciele mówią na niego Chito. Tym zdrobnieniem posługuje się na swoim koncie na Twitterze. Nie zmieniła tego nawet nominacja kardynalska w 2012 r.Louis Antoni Tagle wyróżnia się wśród purpuratów naturalnym stylem bycia. Sam odpowiada na maile, nie unika kontaktu z ludźmi. Cechuje go nie tylko szeroki uśmiech i otwartość, lecz także błyskotliwy umysł, znakomite wykształcenie i doskonała znajomość współczesnego świata. Jest wybitnym mówcą, co roku głosi rekolekcje w różnych zakątkach globu. Od kilku lat wymienia się go w gronie kandydatów na przyszłego papieża.Skąd bierze się fenomen jego popularności?Dlaczego jest tak chętnie słuchany w Polsce?Czy azjatycki kardynał może zmienić oblicze Kościoła w Europie?W pierwszym książkowym wywiadzie kard. Tagle opowiada o swoim życiu i wizji przyszłości Kościoła. Łącząc prostotę i głębię myśli, dzieli się radosnym przeżywaniem wiary, która pozwala stawiać czoła wyzwaniom nowoczesności.Pokazuje, że o Kościele i Bogu można mówić w sposób zrozumiały dla każdego człowieka.Rozmowa została uzupełniona o zapis słynnych rekolekcji, które kard. Tagle wygłosił w łódzkiej archikatedrze w towarzystwie abp. Grzegorza Rysia.
Autor książki w ośmiu zawartych w Pragnieniu Królestwa artykułach wykazuje, że Cieszkowski i Bierdiajew reprezentowali dwa istotnie różne oblicza mesjanizmu podczas gdy dla pierwszego z nich charakterystyczny był mesjanizm, który stawia sobie doczesne cele i jest pełen wiary w możliwość ich zrealizowania, to cele, które wyznacza Bierdiajew, transcendują rzeczywistość doczesną i w tym znaczeniu jego mesjanizm ma charakter eschatologiczny, wyczekuje końca i patrzy na historię z perspektywy jej transcendentnego kresu, nie zaś wewnątrz światowego spełnienia.Autor równocześnie wyraża przekonanie, że nie można żadnego z tych istotnie różnych stanowisk wyłączyć z tradycji mesjanistycznej, i dlatego mesjanizm da się scharakteryzować być może jedynie jako pewną postawę jako tytułowe pragnienie Królestwa. W zakończeniu książki Herbich stara się pokazać, że różnica między tymi dwoma stanowiskami znajduje swoje odzwierciedlenie także we współczesnych polskich debatach na temat rozumienia mesjanizmu.
Papież jest zastępcą Jezusa Chrystusa na ziemi. Jest biskupem Rzymu, zwierzchnikiem Kościoła katolickiego oraz państwa Watykan. Pierwszym papieżem był św. Piotr Apostoł, który władzę kluczy otrzymał od samego Chrystusa. W historii Kościoła, aż do obecnego papieża Franciszka, było ich 266. W tym leksykonie zostały zaprezentowane ich portrety bez retuszu i tajemnic, pełne prawdziwych historii i anegdot.
Sanktuaria przypominają działanie Boga w historii. Pozwalają w głębszym wzruszeniu zobaczyć i dotknąć miejsc, które ongiś nawiedził sam Bóg; po których stąpali Jezus, Maryja, święci. Są pamiątką, która ma nie tylko wymiar historyczny, ale również teraźniejszy. W tych miejscach bowiem nadal działa Bóg, odnawia przymierze z człowiekiem, zaprasza do intymnej relacji ze sobą.
Ta książka jest zaproszeniem do tego, żeby wyruszyć w pasjonującą i ubogacającą podróż po Ziemi Świętej. To z jednej strony pielgrzymka śladami Jezusa, a z drugiej okazja do zatrzymania się, zajrzenia w głąb siebie, odkrycia własnych pragnień i poznania prawdy o sobie.
Beer-Szeba, Sadzawki Salomona, Sanktuarium Księgi, ruiny Mamre… to tylko niektóre z licznych miejsc, które dzięki książce o. Stanisława Biela SJ możemy odwiedzić. Ogród Boga jest rozległy i każdy znajdzie w nim coś dla siebie.
Stanisław Biel SJ – rekolekcjonista i kierownik duchowy, udziela Ćwiczeń duchowych w Częstochowie, wcześniej pełnił funkcję dyrektora Domu Rekolekcyjnego w Zakopanem. Autor książek i artykułów z dziedziny duchowości.
Zanim nastąpi posłanie, konieczne jest doświadczenie Bożej miłości. Nie da się głosić Dobrej Nowiny bez przyjęcia jej w głębi własnego serca. Poznanie kim jest Bóg i poznanie Jego akceptującej bezwarunkowo miłości, odkrycie Go w sobie i w drugim człowieku w relacjach, we wspólnocie, w służbie innym. Bo kto znajdzie Boga doświadczy miłości i miłosierdzia, ten zapragnie dzielić się z innymi.Człowiekowi potrzeba transcendencji, czyli przekroczenia siebie i znalezienia swojego zakotwiczenia poza sobą. Kościół Katolicki od samego początku żył w świecie, nie uciekał od świata, ale go przemieniał. Czasami przychodzi do mnie człowiek i żąda: niech mi ksiądz udowodni. Szuka prawdy, ale chce ją mieć na tacy. Mówię mu wtedy, że jeśli dziś będę miał lepszą kondycję, to ci udowodnię, a jutro będę miał gorszą kondycję, więc nie udowodnię. I komu ty wierzysz? Mnie czy Bogu? Wiara, prawda wiary, to jest coś pomiędzy tobą i Bogiem. To Duch Święty doprowadza do prawdy, ja jedynie mogę powiedzieć, dlaczego ja wierzę, dlaczego Kościół wierzy i jak w tej wierze trwać.W tej książce Bóg nie jest abstrakcją, ale częścią (albo nawet całością) życia autora, który podporządkowuje Mu wszystko inne. Dlatego słowo brzmi tak przekonująco. Jest to opowieść o relacji wiodącej ku wieczności. Jednak nie w samotności, ale pociągając za sobą innych (dlatego wspólnota, dlatego charyzmaty):Jesteśmy razem tylko dlatego, że zwołał nas Pan Jezus, że chcemy żyć w przyjaźni, uczyć się znosić swoje słabości i nawzajem sobie przebaczać. []Każda grupa, czy wspólnota istnieje nie tylko po to, by zaspokoić potrzeby psychologiczne, nie tylko po to, by uświęcać swoich członków przez praktykę przebaczenia i przyjmowania przebaczenia, by stawać się miejscem radości i przebaczenia, ale także po to, by dzielić się z innymi otrzymaną łaską, by nieść Dobrą Nowinę tym, którzy jej potrzebują. Winniśmy pytać się indywidualnie i we wspólnocie: Panie Jezu, powiedz mi, co mam robić?, Co mamy czynić, gdzie chcesz nas posłać? Mamy pytać komu, kiedy i w jaki sposób mamy być świadkami. Ewangelizacja oparta o posłuszeństwo pomaga w tym, by objawiała się chwałą Pana Jezusa a nie naszą.
Zawarte w tym tomiku lectio divina do Dziejów Apostolskich porusza następujące tematy: prolog Łukasza (Dz 1,1-26), Pięćdziesiątnica (Dz 1,2-13), mowa Piotra i początek pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej (Dz 2,14-41), pierwsze summarium życia wspólnoty chrześcijańskiej (Dz 2,42-47), uzdrowienie chromego, druga mowa Piotra, dalszy wzrost wspólnoty chrześcijańskiej (Dz 3,1-4,4), Piotr i Jan przed Sanhedrynem (Dz 4,5-31). Innocenzo Gargano, kameduła, mieszka w Rzymie, w klasztorze San Gregorio al Celio, którego jest przełożonym i administratorem. Niezwykły profesor patrologii w Papieskim Instytucie Wschodnim, uczy historii egzegezy Ojców Kościoła w Papieskim Instytucie Biblijnym. Od dziesięcioleci zajmuje się odczytywaniem Biblii w perspektywie Ojców Kościoła i wierzącego ludu. Autor licznych publikacji, współautor różnych prac zbiorowych i opracowań słowników teologii i duchowości. Opublikował około trzydziestu tomów lectio divina oraz wiele prac na temat listów św. Pawła.
The book explores the history of Justiniana Prima, a city built by Emperor Justinian I (527-565) in his birthplace near Ni in present-day Serbia. Previous studies focused on determining the city's location, underestimating the significance of analyzing written sources for the reconstruction of this city's genesis and importance. Using information from Emperor Justinian's Novels XI and CXXXI, as well as Book IV of Procopius of Caesarea's De aedificiis, Stanislaw Turlej endeavors to show that Justiniana Prima's historic significance resulted from granting its Church the status of an archbishopric with its own province in 535, which was independent of Rome. Justinian wanted to introduce profound changes to the ecclesiastical organization based on state law.
Stanislaw Turlej is an assistant professor in the Institute of History at the Jagiellonian University in Krakow. He is the author and editor of numerous published works, including the book The Chronicle of Monemvasia: The Migration of the Slavs and Church Conflicts in the Byzantine Source from the Beginning of the 9th Century (2001).
Koronowana Służebnica to zbiór nauk nowennowych wygłoszonych przez arcybiskupa Grzegorza Rysia na Jasnej Górze. Te unikalne rozważania są głęboko ewangeliczne i głęboko ludzkie:„Autor wielokrotnie pozwolił, by z Jego słów przebijała miłość, synowska czułość i wierność wobec Bogurodzicy, którą jasnogórska Ikona przedstawia i wobec Jezusa Chrystusa, do którego wszystko co jasnogórskie ma prowadzić
W książce zamieszczono wyjątkową mapkę – Wizerunek Jasnogórskiej Maryi. Przed każdym rozdziałem zostały wyodrębnione poszczególne fragmenty Ikony, ku którym prowadzą rozważania. Jest to pomoc dla wszystkich w osobistym i intymnym odkrywaniu Służby, jaką pełni Jasnogórska Matka Kościoła i Królowa Polski.
„Koronowana Służebnica” to pozycja, dzięki której Czytelnik może odkryć dla siebie maryjną i jasnogórską ścieżkę do Boga.
Najważniejszymi celebracjami liturgicznymi bez wątpienia są sakramenty. Jest ich siedem: chrzest, bierzmowanie, Eucharystia, pokuta i pojednanie, namaszczenie chorych, kapłaństwo i małżeństwo. Książka ks. Zygmunta Podlejskiego w przystępny sposób wyjaśnia czym one są i dlaczego ich potrzebujemy w dziele naszego uświęcenia. Można powiedzieć, że to kompendium wiedzy, a zarazem praktyczny przewodnik o sakramentach Kościoła
Tradycje łacińskiej metropolii lwowskiej sięgają XIV wieku i czasów panowania Kazimierza Wielkiego (13331370), który kontynuując dzieło jednoczenia ziem Królestwa Polskiego, zapoczątkowane przez swego ojca Władysława Łokietka, przyłączył z pomocą Węgier, Ruś Halicką do Korony w 1349 roku. Jednocześnie zwrócił się do papieża Urbana V o ustanowienie na tym terenie prowincji kościelnej. Na przestrzeni wieków granice metropolii lwowskiej ulegały częstym zmianom. Te zmiany determinowane były nie tylko sytuacją polityczną Królestwa Polskiego a od unii lubelskiej z 1569 roku Rzeczypospolitej Obojga Narodów skutkującą fluktuacją granic państwowych, ale także lokalnymi uwarunkowaniami społecznymi czy wyznaniowymi. Biskupi metropolii lwowskiej poprzez umacnianie diecezjalnych i parafialnych struktur Kościoła katolickiego, wnosili wkład zarówno w rozwój życia religijnego, jak i kultury polskiej. Przykładem był Grzegorz z Sanoka (14071477), wybitny przedstawiciel humanizmu i arcybiskup lwowski.Dla biskupów metropolii lwowskiej, lata zaboru austriackiego nie należały do łatwych. Uwarunkowania polityczne, społeczne, narodowościowe i wyznaniowe, nie zawsze sprzyjały misji Kościoła łacińskiego, pomimo że w monarchii habsburskiej religia rzymskokatolicka była wyznaniem państwowym. Na fundamencie uzyskanej w 1867 roku autonomii, szybko dojrzewały kwestie narodowościowo-wyznaniowe, a także społeczne, prowadzące do emancypacji stanu chłopskiego i robotniczego drogą polityczną. Uderzały one w większym lub mniejszym stopniu w struktury Kościoła. Konflikty polsko-ukraińskie koncentrowały się nie tylko na płaszczyźnie walki o rząd dusz, lecz także walki z polskością, której strzegł Kościół łaciński. Natomiast źródłem konfliktów społecznych nie była religia katolicka, ale powszechna bieda i brak perspektyw na lepsze życie.W tej sytuacji, z chwilą nastania XX wieku w trzech diecezjach metropolii lwowskiej objęli rządy biskupi Józef Bilczewski, Józef Sebastian Pelczar, Leon Wałęga, którzy poprzez program odrodzenia religijnego i katolicyzmu społecznego nie tylko skutecznie rozwinęli życie religijne, ale także narodowe. To oni wraz z biskupami pomocniczymi Władysławem Bandurskim we Lwowie, Karolem Fischerem w Przemyślu, do których w 1918 roku dołączył Bolesław Twardowski (następca arcybiskupa Bilczewskiego na stolicy metropolitarnej), przygotowali swoje diecezje pod względem religijnym i patriotycznym do II Niepodległości. Ich biografie, to nie tylko osobiste drogi życia, lecz drogi Kościoła i Polski.Bogato ilustrowaną książkę otwiera wstęp arcybiskupa Adama Szala, a zamyka niezwykle ciekawy rozdział dotyczący losów metropolii lwowskiej, jej kapłanów i kościołów w pojałtańskiej rzeczywistości aż do czasów współczesnych.
Odkryj cuda wszechświata ze Stwórcą. Niemożliwe jest wyobrazić sobie Boga. On rządzi czasem, stwarza światło i słowem powołuje rzeczy do istnienia od największych gwiazd, aż do najmniejszej rozgwiazdy.Bóg jest potężnym, mającym cel, osobistym i nieporównywalnym z niczym i nikim Stworzycielem. Psalm 19,1 mówi: Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza.Niepojęty ukazuje majestat stworzenia za pomocą odkryć naukowych, fotografii i oryginalnych ilustracji. Tych 100 opowiadań pobudza do zachwytu nad Bożą kreatywnością, dzięki dogłębnemu spojrzeniu na:Kosmos, galaktyki, planety i gwiazdyZiemię, geologię, oceany i pogodęZwierzęta od gołębi po dinozauryNasz umysł, ciało i wyobraźnięKażde opowiadanie posiada część zatytułowaną zdumiewające, zawierającąfascynujące fakty, ćwiczenia do wykonania, oraz modlitwę kończącą. Niepojęty. 100 opowiadań o Bogu i nauce pomoże dzieciom odkryć wspaniałe Boże stworzenie!
Program formacyjny dla świeckich Kościoła XXI wiekuWiele osób przeżywa swoje nawrócenie podczas kursów i rekolekcji, ale brakuje im stałej formacji i zakorzenienia we wspólnocie Kościoła. Zeszyty formacji duchowej o. Bogdana Kocańdy OFMConv to odpowiedź na duszpasterskie wyzwania naszych czasów. Przedstawiony w nich program jest możliwy do wdrożenia w każdej parafii. Dzięki niemu powstawać mogą środowiska dojrzałych uczniów Chrystusa, świadomych swojej chrześcijańskiej godności. Stając się światłem dla świata, budują Kościół, o jakim marzy Bóg.Czteroletni cykl formacyjny narodził się dzięki doświadczeniom Wspólnoty Talitha Kum działającej przy Franciszkańskim Domu Formacyjno-Edukacyjnym w Rychwałdzie. Cały program składa się z pięciu szkół. Są nimi:- Szkoła Uczniostwa- Szkoła Świadków- Szkoła Charyzmatów- Szkoła Budowania Wspólnoty- Szkoła LiderówSzkoła Świadków to druga z pięciu części programu, której głównym celem jest uformowanie postawy ucznia względem świata, w którym przychodzi mu żyć a także wydobycie doświadczenia wiary, prowadzące do konkretnego zaangażowania w budowanie Kościoła świętego poprzez świadectwo wiary i działalność ewangelizacyjną.Książka zawiera komplet materiałów potrzebnych do jej przeprowadzenia: nauczania, konspekty dla animatorów małych grup, materiały wyjaśniające dla animatorów, zestawy zadaniowe do pracy indywidualnej.o. Bogdan Kocańda OFMConv doktor teologii duchowości, ceniony kierownik duchowy i rekolekcjonista, pełnił również posługę egzorcysty. Obecnie kustosz sanktuarium maryjnego w Rychwałdzie oraz dyrektor Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego.
Ze szczególnym zatem uznaniem należy przyjmować próby naukowej refleksji dotyczącej aspektów prawnych i ustrojowych sytuacji Kościoła Ewangelicko-Augsburgskiego w Rzeczypospolitej Polskiej. Stanowi to zarówno docenienie istotnej roli tej wspólnoty religijnej w historii państwa i prawa w Polsce, jak i jej wysiłków w kształtowaniu swojej pozycji prawnej.
Dr hab. Tadeusz Stanisławski, prof. UZ
W polskiej literaturze naukowej do rzadkości należą opracowania dotyczące relacji państwo–kościół w odniesieniu do poszczególnych Kościołów mniejszościowych. Recenzowana publikacja wzięła sobie na warsztat relacje państwa polskiego z Kościołem Ewangelicko-Augsburskim. (…) Chociaż religia katolicka przez wieki wyznaczała tożsamość narodową Polaków, powstanie Kościołów protestanckich ukształtowało ich Ojczyznę jako kraj tolerancyjny religijnie, gwarantujący każdemu człowiekowi wolność sumienia i wyznania. (…) Całość recenzowanego materiału jest interesująca i ważna z perspektywy funkcjonowania Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce i jego prawa.
Ks. prof. dr hab. Zbigniew Janczewski, UKSW
Samuel Taylor Coleridge
O konstytucji Kościoła i państwa. Wybór pism
Samuel Taylor Coleridge (1772-1834) znany jest przede wszystkim jako wybitny twórca angielskiego romantyzmu, jeden ze słynnych „poetów jezior”. Był jednak także interesującym i wpływowym myślicielem politycznym. W młodości pełen sympatii do idei radykalnych i rewolucji francuskiej, już jako dojrzały twórca odrzucił je, stając się jednym z najbardziej przenikliwych krytyków inspirowanych nimi trendów politycznych i kulturowych zmieniających Anglię i inne kraje Zachodu w pierwszych dekadach XIX wieku. Nawiązywał do myśli Edmunda Burke’a, twórczo ją rozwijając i uzupełniając o własne oryginalne refleksje. Obawiał się skutków podporządkowania życia społecznego koncepcjom utylitarystów i nieokiełznanemu „duchowi handlu”, krytykował negowanie zasad tradycyjnej moralności, odrzucał atomistyczny indywidualizm i materializm. Stworzył intelektualne podstawy pod ewolucję polityczną torysów ku konserwatyzmowi o bardziej wrażliwym społecznie obliczu. Swoimi dziełami przyczyniał się także do ożywiania religijnych przekonań Brytyjczyków. Wciąż może i powinien inspirować kolejne generacje konserwatystów.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?