Podstawą ich działania, politycznej aktywności był i jest kwadrylemat: Dios, Patria, Fueros, Rey. Byli i są wierni Bogu, Ojczyźnie, Prawom i Wolnościom Realnym, Królowi. Tylko podkreślanie roli króla, legitymizmu i legalizmu jako zagadnień związanych z panowaniem królewskim, z prawowitością władzy królewskiej odróżnia ich od klasycznych republikanów typu Cycerona.Osoba króla, legitymującego się starożytnym prawem do tronu, a właściwie - w ich rozumieniu - pochodzeniem swego urzędu i władzy od Boga, jest dla nich osobowym zwornikiem i zarazem gwarantem suwerenności Ojczyzny, obrony Ojczyzny i niezbywalnych praw jednostki ludzkiej. Historia ich myśli i ruchu, historia sporów intelektualnych i wojen, jakie prowadzili na przestrzeni ostatnich prawie 200 lat, jest tematem tej książki.Publikacja ta jest zarazem swoistym kalendarium, w którym niezwykle skrupulatnie zapisano historię oporu tradycji wobec rewolucji, wierności Bogu zderzonej z wiarołomstwem nawet wobec człowieka. Czytelnika Polskiego zainteresuje niewątpliwie i pobudzi do refleksji kwestia pewnej odmienności losów dwóch - nie tak dawno jeszcze - arcy-katolickich narodów Europy: hiszpańskiego, któremu też poświęcona jest ta książka, i polskiego. Wydaje się, że narracja autora pozwala zrozumieć polskiemu czytelnikowi, dlaczego dla karlistów, tradycjonalistów hiszpańskich tak ważny był król, podczas gdy w tradycyjnej Polsce raczej prawo do uczestniczenia w jego elekcji; dlaczego dla Hiszpanów wiara katolicka i wierność jej była i jest zasadniczym powodem usprawiedliwiającym oddanie życia, a dlaczego w przypadku niegdysiejszych Polaków wiara była mniej istotna niż wolność Ojczyzny; dlaczego wreszcie obie te nacje zarówno ceniły sobie i były gotowe oddać życie w obronie realnych wolności i swobód broniąc ich przede wszystkim przed uroszczeniami własnej władzy - króla z urodzenia lub z wyboru.Obcując z niniejszym dziełem, jak pisał profesor Jan Kieniewicz w swej recenzji: mamy do czynienia z wybitną monografią przygotowaną przez znawcę europejskich nurtów zachowawczych. [Jest to] doskonałe wprowadzenie do hiszpańskiej myśli zachowawczej, ujętej na tle europejskim. Wynika to nie tylko z erudycji autora, ale także z precyzji jego myślenia. Na świetnie dobranych przykładach pokazuje istotę postawy zachowawczej i dowodzi jej znaczenia w panoramie hiszpańskiej myśli politycznej. Szereg ważnych zjawisk z dziejów Hiszpanii zyskuje w ujęciu autora nowe i bardzo ciekawie zaprezentowane ujęcie. ()Są jednak poważne powody, by monografię Jacka Bartyzela przedstawić () czytelnikom polskim. () jego intencją było ukazanie karlizmu jako ruchu i doktryny na wskroś kontrrewolucyjnej. A to jest sprawa wymagająca wielkiej uwagi, ze względu na całkowicie odmienne doświadczenia polskie. Z perspektywy polskiego poznawania Hiszpanii bardzo istotne znaczenie ma także zwrócenie uwagi na tradycję las Espaas, czyli koncepcji przeciwstawnej nowoczesnemu nacjonalizmowi.
11 lutego 2013 roku po raz pierwszy od sześciuset lat została złamana tradycja: papież Benedykt XVI, konserwatywny obrońca doktryn Kościoła, obwieścił światu swoją rezygnację ze stanowiska.Wkrótce za zamkniętymi drzwiami Kaplicy Sykstyńskiej zgromadzili się kardynałowie, by wybrać nowego przywódcę dla ponad miliarda wiernych. Dwa dni później nowym papieżem został charyzmatyczny Argentyńczyk, Jorge Bergoglio, znany odtąd jako Franciszek.Sześćset lat temu Celestyn V postanowił z własnej woli ustąpić ze stanowiska, chciał powrócić do pustelniczego życia. Dlaczego jednak Benedykt XVI, najbardziej konserwatywny papież we współczesnym Kościele, podjął tak szokującą decyzję? I dlaczego ów strażnik wiary i obrońca doktryny w ogóle rozważał ten krok wiedział, że jego miejsce na tronie Piotrowym najprawdopodobniej zajmie postępowy Jorge Bergoglio, którego charakter i poglądy były mu całkowicie obce?Papież to bezkompromisowa, poruszająca i zabawna opowieść o dwóch diametralnie różnych mężczyznach, których losy splatają się i mają na siebie ogromny wpływ.
Duchowy przewodnik godziwego Życia” ukierunkowana na głębię Chrystusowej miłości, jest synteza duchowego przesłania Dwunastu Kroków AA – Chrystusowym Listem do uzdrowionych braci alkoholików i narkomanów.
Cztery części książki, cztery poematy: „Dziesięć przykazań trzeźwych alkoholików i narkomanów”; „Droga błogosławionej bezsilności”; „Dwanaście Kroków życia rozumem i łaska, w jedności z Najświętszym Sercem Jezusa i Niepokalanym Sercem Maryi”; „Pieśń Bożej miłości” – zostały zarysowane jako kompendium duchowych sugestii dla osób zniewolonych przez uzależnienia i nałogi, ale również dla zranionych grzechem niekochania i nieprzebaczenia, a także dla tych, którzy pogubili się na drogach wiary. Nie ma piękniejszej drogi niż droga trzeźwości, albowiem trzeźwość nie jest tylko uwolnieniem od alkoholu i narkotyków, jest dojrzałością emocjonalną i psychiczną, intelektualną, duchową i twórczą. Uzdrowieni alkoholicy i narkomani uczą się przede wszystkim, jak krok po kroku dojść do trzeźwości, aby stać się dojrzałymi synami i ojcami, dojrzałymi córkami i matkami. ks. Leszek Woźnica COr.
Krzysztof Kamil Stolz urodził sie 24 stycznia 1951 roku w Białej Piskiej na Mazurach. Ukończył filologie polska i studia doktoranckie na Uniwersytecie Gdańskim. Debiutował w gdańskich „Literach” w 1973 r. Dotychczas opublikował następujące książki poetyckie: „Szpitale”, „Requiem dla poety”, „Teraz jesteś”, „Żeby zbliżyć się do ciebie”, „Szpitale, wiersze i poematy” – wybór poezji, „Ale powiedź tylko słowo...”, „Bracie, Judaszu”, „Jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić. Księga uzdrowienia”, „Nowa Desiderata. Desiderium Novum”.
Orientalia to nie tylko egzotyczne notatki z podróży, w których autor wręcza nam kolejne fotografie fascynujących miejsc. W tych tekstach słychać bicie serca, polskiego serca: ks. Henryk jest tutaj indyjski, nepalski czy birmański, ale nade wszystko wielkanocny, wigilijny, polski, co nie jest takie oczywiste w świecie, który łatwo ulega zgubnej fascynacji innością nieznanych kultur. Można tak zachłysnąć się nowością innych, że zatracimy swoją tożsamość. Że zapomnimy, kim jesteśmy… i skąd nasz ród!
Można tak zaczytać się hieroglifami z kamiennych tablic, że przestaniemy śpiewać psalm, który Najwyższy wypisał na żywych tablicach naszych serc. Dlatego warto czytać zapiski podróżne ks. Henryka, pamiętając jednocześnie o naukach, których autorem jest św. Josemaría Escrivá: Boże wezwanie ukazało ci konkretną drogę: uczestniczyć we wszystkich sprawach świata, pozostając zawsze – także podczas swojej pracy zawodowej – zakotwiczonym w Bogu (Forja, 748). I jeszcze: Staraj się, by stamtąd, z owego miejsca pracy, twoje serce wyrywało się do Pana ku tabernakulum, bo powiedzieć Mu po prostu: Jezu mój, kocham Ciebie. Nie bój się tak do Niego zwracać – Jezu mój – i powtarzać Mu to często (Forja, 746).
Ks. Stefan Radziszewski
(...). Od wczesnej młodości dużo pisałem dzięki czemu powstały materiały, związane z problematyką filozoficzną, specyficznie, a zwłaszcza polemicznie ujętą, które przeleżały w szufladzie kilkadziesiąt lat, tracąc w pewien sposób swoją aktualność, ale nigdy sposób myślenia o danej rzeczywistości, w której człowiek żyje. Oczywiście studenckie opracowania nigdy nie były właściwymi pracami naukowymi na odpowiednim poziomie ścisłości naukowej, jeżeli jednak po wielu latach decyduję się przekazać je do druku, to przede wszystkim jako świadectwo pewnego rodzaju myślenia i reagowania w sytuacji, która już przeminęła, a jednak kiedyś była aktualną rzeczywistością. Może warto zatem ją przypomnieć...
Od Autora
Po dwu pozycjach serii poświęconej historii Izraela, mających charakter wstępnego wprowadzenia, przystępujemy do właściwego ukazania historycznych początków Izraela. Na wstępie zakładamy, że nasze rozważania historyczne dotyczące Izraela, przeprowadzone być mają według zasad, jakie wypracowała historia, jako jedna z nauk humanistycznych. Mamy bowiem także powszechne zastosowanie terminu historia Izraela do szczególnej interpretacji dziejów, jaką zawiera Biblia. Pamiętając o silnym powiązaniu Biblii z historią, bardzo stanowczo stwierdzamy, że Biblia i wszystkie omówienia jej treści, nie są historią w znaczeniu, o jakie nam chodzi.Biblia jest genialną interpretacją historii, ale podręcznikiem do historii we współczesnym tego słowa znaczeniu nie jest i nigdy nie miała takiego celu, nawet w przedziwnym i bardzo głębokim nawiązywaniu do historycznych realiów, jakie odkrywa historia jako nauka. Biblia jest organicznie związana z realiami, jakie towarzyszyły wydarzeniom historycznym, ale jej celem było wyłącznie ukazanie Bożej, zbawczej interwencji, zmierzającej do zbawienia, to znaczy przygarnięcia przez Boga człowieka w ramach jego społeczeństwa, aby obdarować go szczęściem, którego pełnia należy do samego Boga.Uwzględniając wyżej powiedziane, nie będziemy się dziwić, że nasz opis będzie różnił się od znanych nam z Biblii opowiadań. Zawsze też będzie dążył do odczytania biblijnej interpretacji faktów, jakie się dokonały. Z pewnością jest to opowiadanie różniące się od biblijnego, ale nigdy z nim nie sprzeczne. Ostatecznie będzie uzupełnieniem relacji biblijnej i w tym sensie może służyć także lepszemu poznaniu Biblii. Na ile ten zamiar udało się zrealizować, Czytelnik będzie mógł sam osądzić po zapoznaniu się z tym tomem.
Wnętrze człowieka przypomina biało-czarną szachownicę, na której słabość przeplata się z mocą, a świętość sąsiaduje z grzechem. Według świętej Teresy od Jezusa pokora to życie w prawdzie o swojej kondycji. Zbiór poniższych tekstów jest próbą pomocy w odkrywaniu prawdy o sobie samym; jest ryzykiem stanięcia w świetle Słowa i przejawem pragnienia odmiany życia.
Maria od św.Teresy to jedna z najbardziej osobliwych postaci historii duchowości i Karmelu, która wiodła bogate w łaski mistyczne życie pustelnicze. Jej słowa są jak spowiedź, a uderzająca szczerość świadectwa o wewnętrznych zmaganiach jest głęboko przejmująca. Książka może być pomocna dla osób, które swoją pustynię maja nie tylko w klasztorze, ale i w zwykłym życiu w świecie - w przestrzeni serca
Ten bogaty i okazały modlitewnik dedykowany jest wszystkim chrześcijanom, wiernym Kościoła Rzymskokatolickiego. Opracowany przez cenionego duszpasterza, został pomyślany jako modlitewne wsparcie, po które warto sięgać każdego dnia roku liturgicznego.
Przypominający układem brewiarz, imponujący zbiór modlitw został podzielony na trzy główne części: Uroczystości i święta odnoszące się do Chrystusa Pana (1); Uroczystości i święta poświęcone Matce Najświętszej (2); wspomnienia świętych i błogosławionych (3); dodatkowo zamieszczono w nim najcenniejsze modlitwy Tradycji chrześcijańskiej.
Modlitewnik jest wspaniałym zaproszeniem do codziennej, wytrwałej modlitwy. To nieoceniona pomoc dla wszystkich, którzy chcą świadomie i z radością modlić się we wspólnocie Ludu Bożego i każdego dnia szczerym sercem wielbić Boga!
Ks. dr Zbigniew Sobolewski, kapłan diecezji siedleckiej, teolog moralista, ceniony duszpasterz i przewodniczący Zarządu Dzieła Pomocy „Ad Gentes”, autor wielu poczytnych książek z zakresu duchowości i twórca cieszących się dużą popularnością wśród wiernych modlitewników.
Odbiorcy
- chrześcijanie, wierni Kościoła Rzymskokatolickiego
- osoby, które pragną przepoić swoje życie modlitwą
Dlaczego warto sięgnąć po ten modlitewnik
- opracowany przez cenionego duszpasterza
- zaprasza do modlitwy każdego dnia roku liturgicznego
- zawiera modlitwy, litanie i nowenny przypisane do wspomnień konkretnych świętych, świąt i uroczystości
W tej uroczej i pięknej książeczce znajdziemy wierszowaną, pełną ciepła i radości biblijną historię o stworzeniu świata. Wspólne czytanie ją z dziećmi będzie wspaniałą zabawą dla rodziców i maluchów, a także okazją do pierwszych rozmów o Bogu.
Wpadające w ucho wersy, tryskające kolorami ilustracje, kartonowe strony i zaokrąglone rogi książeczki zostały przygotowane z myślą o najmłodszych czytelnikach, których serdecznie zapraszamy do odkrywania wielkiej miłości Pana Boga. I to każdego dnia!
Odbiorcy
– najmłodsze dzieci;
– rodzice i dziadkowie, którzy lubią czytać z dziećmi wierszyki;
– opiekunowie, którzy chcą, by ich maluchy poznawały biblijne historie.
Dlaczego warto nabyć tę książkę
– znajdziemy w niej pełną ciepła i radości wierszowaną historię o stworzeniu świata;
– jej wesołe tryskające kolorami ilustracje przykują uwagę wszystkich maluchów;
– jej kartonowe strony są lekkie, a zaokrąglone rogi całkowicie bezpieczne nawet dla najmłodszych dzieci.
Piękno kobiecej emocjonalnościRadość, smutek, euforia, nadzieja, lęk, fascynacja, czułość, gniew, rozpacz, miłość. Świat uczuć jest niezwykły, rozległy i bardzo pogmatwany. Kobiece serce doświadcza go w sposób zupełnie wyjątkowy. Czasami przeżywanie uczuć jest przyjemne i napełnia energią niczym ciepły, wiosenny promień słońca. Innym razem to gwałtowna ulewa niszcząca ogród pełen kwiatów.Podążając za Pismem Świętym i spostrzeżeniami Ignacego z Loyoli, świętego o nieprzeciętnej wrażliwości i gorącym temperamencie, autorka odkrywa, że emocjonalność jest fascynującym Bożym darem, który nadaje życiu niepowtarzalną barwę. Pokazuje, jak ukryte w tobie piękno wyraża się we wszystkich stanach twojego ducha.Otwórz się na swoje uczucia, pokochaj te trudne i bądź kobietą pełną życia!
Od dawna uwielbiam Biblię, wraz z jej wszystkimi prawdami, obietnicami, mądrością i zawiłościami. Jednak największą miłością darzę ludzi, o których Święta Księga opowiada. Czytając dzieje osób, zamieszkujących świat, na który przyszedł Jezus, postrzegam je tak, jak je opisują stronice Biblii. Ale widzę też znacznie więcej.
Z tego powodu zapytałam raz Boga: co by było, gdybym napisała serię krótkich opowieści, poświęconych tym właśnie postaciom? Co by się stało, gdybym wymyśliła szczegóły, o których Biblia nie wspomina, aby tym samym umożliwić Czytelnikom zobaczenie w opisywanych mężczyznach i kobietach ludzi z krwi i kości , ludzi przeżywających prawdziwy ból i borykających się z realnymi problemami?
Myśl ta zakorzeniła się w mojej duszy. Pierwszymi osobami, o których pragnęłam pisać, była rodzina Jezusa – Jego najbliżsi. Ci, którzy radowali się Jego narodzinami, chronili Go, kroczyli wraz z Nim przez życie, a czasami czuli się zagubieni. Wszak pokrewieństwo z Jezusem wcale nie było prostą sprawą.
Wierzę, że dzięki opowieściom o rodzinie Jezusa jeszcze bardziej umiłujecie Słowo Boże. Ufam, że dzięki nim lepiej pojmiecie Biblię i wczujecie się w losy ludzi najbliższych Jezusowi: Józefa i Marii – ziemskich rodziców Jezusa; Jana Chrzciciela – kuzyna Jezusa; Zachariasza i Elżbiety – uznawanych przez teologów i znawców kultury biblijnej za ciotkę i wuja Jezusa; oraz Jakuba – brata Jezusa.
() bohaterowie tej książki nie mieszczą się w ściśle określonej wizji lewicowości czy socjalizmu. Byli ludźmi lewicy rzecznikami socjalizmu, bo sami przypisywali sobie takie intuicje ideowe, nierzadko syntetyzując własną lewicowość z postępowością, demokratyzmem czy też radykalizmem. Nie inaczej jest z chrześcijaństwem. Nie tyle był to dla nich system religijny, styl myślenia religijnego, ile źródło motywacji (). Tworząc programy, wizje, wysuwając mniej lub bardziej konkretne dezyderaty (polityczne, społeczne, ekonomiczne) czerpali pełnymi garściami z Ewangelii, nauczania Chrystusa i Apostołów. Bliższa im była wizja chrześcijaństwa pierwotnego, niezinstytucjonalizowanego, w ich przekonaniu czystego i nieskażonego naturalną słabością człowieka (także duchownych). Zwłaszcza w epoce romantyzmu synteza religii z myślą polityczną była sprzężeniem naturalnym, a chrześcijańska motywacja dążeń socjalistycznych była niemal powszechna ()Ze wstępu
Bohaterów tej książki dzieliło wiele: czasy i miejsce, w których formułowali swoje programy, metody działania, intuicje ideowe, zainteresowania i wykształcenie, odmienna umysłowość, pogląd na charakter walki politycznej i społecznej, postawy światopoglądowe, stałość w poglądach i ich ewolucja (...). Dzieliło ich również doświadczenie i droga życiowa (...). Ideowe dziedzictwo tej formacji intelektualnej dojrzewało i ewoluowało, przeradzając się w różne konteksty polityczne, zdeterminowane klęskami kolejnych powstań i zrywów narodowowyzwoleńczych, wieloletnim emigracyjnym tułactwem, zsyłkami, represjami zaborców, czasami brakiem perspektyw na wybicie się na niepodległość, innym razem gorliwą wiarą w jej rychłe odzyskanie. (…) choć reprezentowali oni dwa pokolenia Polski porozbiorowej, inny typ umysłowości i wrażliwości, łączyła ich negacja istniejących stosunków społecznych i politycznych, sprzeciw wobec niesprawiedliwości, dysproporcji społecznych i powszechnej biedy, chęć zmiany relacji międzyludzkich w imię zasad etyki chrześcijańskiej, miłości bliźniego, ewangelicznego braterstwa (różnie pojmowanego), równości i wolności. Łączyła ich również gorliwa wiara w Boga i przekonanie, że w niedalekiej przyszłości ziści się ich marzenie o wolniej, demokratycznej i sprawiedliwej Polsce. Te składniki czyniły z odrębnych jednostek wspólnotę — odrębną formację intelektualną chrześcijańskiej, demokratycznej i postępowej lewicy.
Ze Wstępu
Zaprezentowana w książce T. Sikorskiego formacja intelektualna, choć dostrzeżona w II Rzeczypospolitej, w okresie PRL została potraktowana według marksistowskiego ?klucza?. I jeśli nawet przypominano takie postacie, jak ks. Piotr Ściegienny, Edward Dembowski, Ludwik Królikowski, Henryk Kamieński, to dydaktyczna (także naukowa) nowomowa, ograniczała pole w zakresie rzetelnej analizy ich poglądów. Dopiero w latach 70. XX w., w chwili narodzin demokratycznej opozycji, poglądy formacji radykalnej lewicy chrześcijańskiej stały się inspiracją dla takich ugrupowań jak Komitet Obrony Robotników, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacja Polski Niepodległej czy Ruch Młodej Polski. Językiem sprawiedliwości społecznej, braterstwa, ewangelicznej miłości bliźniego posługiwał się ks. Jerzy Popiełuszko, a bezpośrednie zapożyczenia z nauki ewangelicznej znalazły się w oficjalnych dokumentach i publicystyce ?Solidarności?. Jest swoistym paradoksem, że po 1989 r. o lewicy chrześcijańskiej niemal zupełnie zapomniano, także w badaniach naukowych.Z Recenzji prof. dr. hab. Adama Wątora
Najpierw było słychać groźne pomruki: chodziły wieści, że powstaje film, który zniszczy Kościół. Potem dochodziły szczegóły, o ateiznie reżysera z Jedlicza (mojego rodaka). O filmie robiło się coraz głośniej. Świetnie przygotowanie PR; i w końcu wielki dzień: Trąby Jerychońskie zagrzmiały, by obalić znienawidzony Kościół i obalić kler zniszczyć podelca - jak wołał Voltaire: film wyświetlono, owacja trwała ponoć 11 minut, publiczność przyznała nagrodę, jury nie. A potem zaczął się triumfalny pochód przez Polskę miejsca w kinach zajęte i kasa płynie obficie, bo jest dorzynanie kleru i Kościoła, na które pilnie spieszy lud, żądny krwi! I podobnie jak niegdyś, w czasie igrzysk w Rzymie, im więcej poleje się krwi, im więcej padnie gladiatorów, tym większe powodzenie igrzysk cyrkowych, i tego, kto je organizował, i tego, kto je opłacał.Trzeba przyznać, że reżyser wybitny, aktorzy świetni, film zrobiony dobrze i profesjonalnie. Można by się spodziewać, że tacy ludzie zrobią film świetny. Zawiodła treść. Bo temat jest istotnie fascynujący analiza tak ważnej grupy społecznej, jaką jest kler oraz ludzi, jakimi są duchowni. To jednak zawiodło: ale ani reżyser ani scenograf nie wykazali się nadmiarem inteligencji. To nie analiza, lecz pełny zestaw stereotypów i banałów na temat kleru, powtarzanych od wieków i w dodatku skondensowany na kilku osobach. Kler stanowi największe w Polsce zestawienie stereotypów i plotek o polskim klerze i polskim Kościele.Jakiż naród - jakiż stan, -Wiekże jaki z czystym czołemKrzyknąć może: Jam aniołem!Jam nie zadał innym ran![1].Te słowa Krasińskiego charakteryzują każdą grupę społeczną. Żadna nie jest aniołem, ale i nie ma takiej, która by nie zadała innym ran i cierpień. Ale też nie ma takiej, która zadawałaby jedynie zło. Można by powiedzieć, że nie ma grupy, która by nie zrobiła czegoś dobrego, komuś nie pomogła, nie uleczyła ran. I w żadnym wypadku, nie wolno, jakakolwiek by to była grupa, traktować jej jako zbiór podłych kanalii. Nie trzeba być zbytnio inteligentnym by stwierdzić, że i kler i Kościół zrobiły i robi dużo dobra w Polsce. Film pokazuje tylko zło, a gdzie dobro?Niniejsza książka, opracowana w sytuacji, jaką stworzył film ""Kler"", który uprościł i zbanalizował życie kleru, nie mówiąc o ciężkich oskarżeniach przeciw niemu skierowanym, jest kolejnym już wydaniem. Opowiadania zawarte w niej, nie mają za cel przekonywać o świętości kleru, a jedynie opowiedzieć o zwyczajnym życiu i zwyczajnych jego sprawach tak bardzo innych, niż ponura perspektywa ""Kleru"". Nie jest to dzieło apologetyczne. Nie jest to ksiązka o charakterze polemicznym, choć wstęp do niej takowym jest, i nie mogło być inaczej. Książkę chciałbym polecić wszystkim fanom Kleru, choć czytając zapisy fanatycznej nienawiści i rozżarcia w internecie, boję się, że jej nie tkną ale może jednak wezmą ją do ręki ludzie, szukający rozwiązania problemów, przez film postawionych.
Przyjaciele mówią na niego Chito. Tym zdrobnieniem posługuje się na swoim koncie na Twitterze. Nie zmieniła tego nawet nominacja kardynalska w 2012 r.Louis Antoni Tagle wyróżnia się wśród purpuratów naturalnym stylem bycia. Sam odpowiada na maile, nie unika kontaktu z ludźmi. Cechuje go nie tylko szeroki uśmiech i otwartość, lecz także błyskotliwy umysł, znakomite wykształcenie i doskonała znajomość współczesnego świata. Jest wybitnym mówcą, co roku głosi rekolekcje w różnych zakątkach globu. Od kilku lat wymienia się go w gronie kandydatów na przyszłego papieża.Skąd bierze się fenomen jego popularności?Dlaczego jest tak chętnie słuchany w Polsce?Czy azjatycki kardynał może zmienić oblicze Kościoła w Europie?W pierwszym książkowym wywiadzie kard. Tagle opowiada o swoim życiu i wizji przyszłości Kościoła. Łącząc prostotę i głębię myśli, dzieli się radosnym przeżywaniem wiary, która pozwala stawiać czoła wyzwaniom nowoczesności.Pokazuje, że o Kościele i Bogu można mówić w sposób zrozumiały dla każdego człowieka.Rozmowa została uzupełniona o zapis słynnych rekolekcji, które kard. Tagle wygłosił w łódzkiej archikatedrze w towarzystwie abp. Grzegorza Rysia.
Nowy, pięknie wydany modlitewnik, przygotowany specjalnie dla osób starszych.Modlitewnik zawiera:- modlitwy i pieśni- mały katechizm- przydatne informacje dotyczące świąt, sakramentów i postów- dużą, czytelną czcionkę- poręczny format- modlitewnik dostępny jest w dwóch oprawach: bordowej i granatowejW jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić tak zapisała św. Faustyna Kowalska w swoim dzienniczku (Dz. 146). A św. Jan Paweł II zachęcał wszystkich do pogłębiania modlitewnej więzi z Jezusem, mówił: Módlcie się i uczcie się modlitwy.
Nowy, pięknie wydany modlitewnik, przygotowany specjalnie dla osób starszych.Modlitewnik zawiera:- modlitwy i pieśni- mały katechizm- przydatne informacje dotyczące świąt, sakramentów i postów- dużą, czytelną czcionkę- poręczny format- modlitewnik dostępny jest w dwóch oprawach: bordowej i granatowejW jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić tak zapisała św. Faustyna Kowalska w swoim dzienniczku (Dz. 146). A św. Jan Paweł II zachęcał wszystkich do pogłębiania modlitewnej więzi z Jezusem, mówił: Módlcie się i uczcie się modlitwy.
Autor książki w ośmiu zawartych w Pragnieniu Królestwa artykułach wykazuje, że Cieszkowski i Bierdiajew reprezentowali dwa istotnie różne oblicza mesjanizmu podczas gdy dla pierwszego z nich charakterystyczny był mesjanizm, który stawia sobie doczesne cele i jest pełen wiary w możliwość ich zrealizowania, to cele, które wyznacza Bierdiajew, transcendują rzeczywistość doczesną i w tym znaczeniu jego mesjanizm ma charakter eschatologiczny, wyczekuje końca i patrzy na historię z perspektywy jej transcendentnego kresu, nie zaś wewnątrz światowego spełnienia.Autor równocześnie wyraża przekonanie, że nie można żadnego z tych istotnie różnych stanowisk wyłączyć z tradycji mesjanistycznej, i dlatego mesjanizm da się scharakteryzować być może jedynie jako pewną postawę jako tytułowe pragnienie Królestwa. W zakończeniu książki Herbich stara się pokazać, że różnica między tymi dwoma stanowiskami znajduje swoje odzwierciedlenie także we współczesnych polskich debatach na temat rozumienia mesjanizmu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?