Są takie życiorysy, w których nic się nie zgadza. Fikcja miesza się z prawdą i ta ostatnia z czasem się zaciera. Bywa, że w końcu łatwiej uwierzyć w fikcję niż w prawdę. Lata mijają, świadkowie odchodzą, fakty się gubią i pozostają jedynie fragmenty opowieści. A opowieść jest zawsze prawdziwa. Minęło dziesięć lat, odkąd Remigiusz Grzela wyruszył w biograficzną podróż z Ireną Gelblum: łączniczką Żydowskiej Organizacji Bojowej w getcie warszawskim, członkinią Mścicieli, którzy tuż po wojnie odpłacali Niemcom za Holokaust, krótko mieszkanką Palestyny, dziennikarką, która wróciła do komunistycznej Polski, by ją opuścić w efekcie antysemickiej nagonki w 1968 roku, wreszcie poetką i tłumaczką literatury polskiej we Włoszech, skąd z powrotem przyjechała do kraju urodzenia, aby w nim umrzeć w 2009 roku. Efektem tych poszukiwań była publikacja Wybór Ireny z 2014 roku. Teraz autor zmierzył się z jej życiem jeszcze raz, pozyskując nowe relacje i dokumenty. Jak sam pisze: Choć Irena stała mi się bliższa i ujrzałem w niej człowieka z krwi i kości, to nadal pozostaje tajemnicza i nieuchwytna. Taka była dla wszystkich, którzy się z nią zetknęli. O takiej też opowiadam Czytelnikom.
Benedykt XVI należał do największych w dziejach papieży - przyjaciół Rzeczypospolitej, co zostało w tej książce mocno zaakcentowane. Autorka, znana z wielu książek i artykułów m.in. upamiętniających św. Jana Pawła II, przedstawia tu wszakże całe życie Josepha Ratzingera. Poznajemy jego bawarskie korzenie, idąc także przez ponure czasy hitlerowskiego reżimu. Podążamy śladem jego kolejnych miejsc zamieszkania, do których autorka, przygotowując książkę, zajrzała osobiście. Wchodzimy do szkół i świątyń, do których uczęszczał i które go kształtowały, śledzimy koleje życia. Poznajemy błyskotliwą karierę "cudownego dziecka teologii", ks. prof. Ratzingera, który w wieku 50 lat zostaje kardynałem. Na wyraźną prośbę polskiego papieża obejmuje w 1981 r. bardzo ważny w katolickim Kościele urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary; fakt ten był odebrany w niemieckojęzycznym, zdominowanym przez protestantyzm kręgu z niesmakiem. Zaczynają mnożyć się ataki na niego jako "inkwizytora", "pancernego kardynała"; nawet określenie "strażnik wiary" okazuje się epitetem. Medialny wizerunek kard. Ratzingera jednak kompletnie rozmija się z jego pobożnością, z jego łagodnym i życzliwym obliczem, z pełną skromności postacią, która niemal niezauważenie codziennie o tej samej porze przemierzała Plac św. Piotra. Autorka zwraca uwagę, że ataki nie ustały, a nawet się nasiliły, gdy kard. Ratzinger jako następca Jana Pawła II zasiadł w wieku 78 lat na tronie Piotrowym. Również one, a nie tylko postępujący wiek i związane z nim choroby, nadwątliły siły papieża. Książkę, napisaną nader błyskotliwie z wiedzą i temperamentem, świetnie się czyta. Autorka nie boi się własnych sądów i opinii, zwłaszcza jeśli chodzi o tytułową tajemnicę opuszczenia Łodzi Piotrowej, czyli rezygnacji z urzędu. Ale też bardzo często oddaje głos samemu bohaterowi książki. Niezwykle trafnie dobiera cytaty prezentujące aktualność i bogactwo myśli Josepha Ratzingera - Benedykta XVI, które są wielkim walorem tej wszechstronnej biografii. Dodatkowym atutem jest bogata warstwa ilustracyjna; blisko 200 zdjęć - w tym wiele autorstwa mistrza Adama Bujaka - zdjęć nie tylko samego papieża, ale też jego bliskich, jego ukochanej małej Ojczyzny, jak też dokumentujących długotrwałe związki ze św. Janem Pawłem II. Wspaniała pamiątka po wielkim papieżu rodem z Bawarii.
Jak daleko można się posunąć, aby spełnić marzenia i zaspokoić ambicje?Chęć wybicia się ponad przeciętność towarzyszy człowiekowi od zawsze, a na przestrzeni wieków wielu ludzi fałszowało swoje rodowody, by wejść w szeregi arystokracji. Podawali się oni za cudownie ocalonych władców lub członków rodzin królewskich, chwalili fałszywymi koneksjami czy po prostu kupowali arystokratyczne tytuły. Czasem byli jedynie niegroźnymi mitomanami, czasem jednak mieli ogromny wpływ na bieg historii.Fałszywi arystokraci przybliżają burzliwe losy ludzi, którzy budowali na nowo swe życiorysy, by wejść do niedostępnego dla nich świata. Marek Teler przedstawia, jak tworzyli oni swoje wizerunki, co w ich wypowiedziach było prawdą, a co fikcją, i dlaczego na ich opowieści nabierali się nawet wielcy arystokraci. Niektórzy z nich zabrali swoje tajemnice do grobu i do dziś nie wiadomo, kim byli naprawdęBohaterami książki są samozwańcy, którzy wywoływali skandale na europejskich dworach, a także przedstawiciele kina, którzy z powodzeniem wcielali się w role arystokratów w prawdziwym życiu. To nie tylko opowieść o nietuzinkowych postaciach polskiej i światowej historii, ale też o tym, jak daleko można się posunąć, aby spełnić swoje marzenia i zaspokoić wygórowane ambicje.
Napisana przez Jakea Pollera biografia Aldousa Huxleya to bogaty w szczegóły i nieznane dotąd fakty, wnikliwy opis kolejnych etapów kariery jednego z najbardziej dalekowzrocznych i niezwykłych pisarzy XX wieku - od satyryka odmalowującego wybornie rozpacz powojennego pokolenia, przez zagorzałego pacyfistę w latach 30., poszukiwacza duchowości w latach 40., psychodelicznego mistyka w latach 50., po newageowego proroka. Zestawiając mistrzowsko fakty z życia Huxleya z jego twórczością, Poller dokonuje nowej interpretacji dzieł autora Drzwi percepcji oraz ich wpływu na kulturę. "Poller w swojej książce dokonał niemożliwego. Odwołał się do faktów przedstawionych przez wcześniejszych badaczy, ale też przytoczył nowe szczegóły, świadczące o szerokiej wiedzy spostrzeżenia oraz przenikliwą ocenę - i to w zwięźlejszej niż dotąd formie. Tę biografię nie tylko świetnie się czyta jest ona również oczekiwaną i niezbędną aktualizacją wiedzy o życiu jednego z najbardziej intrygujących i oryginalnych intelektualistów XX wieku".Dana Sawyer "Jake Poller stworzył wnikliwy przewodnik po metafizycznej myśli Huxleya, w którym prezentuje również ewolucję jakiej ulegała ona w jego twórczości. Z kontekstu utkanego przez ciekawe i zdumiewające fakty dowiadujemy się także o tym, jak życie prywatne autora Nowego wspaniałego świata kształtowało jego światopogląd, nadając również wyraz jego utworom".Arthur Hoyle, New York Journal of Books "Poller wykorzystał nieznane dotychczas fakty z życia Huxleya oraz własne badania nad jego mistycyzmem i alternatywną duchowością; dzięki temu otrzymaliśmy nowy i wieloraki wgląd w twórczość tego autora. Każdy z jego najważniejszych utworów został poddany szczegółowej niekiedy również nowatorskiej ocenie krytycznej".Times Literary Supplement "Przewybornie napisana, podbudowana wnikliwą kwerendą krytyczna biografia oferuje czytelnikom nowe wejrzenie w mniej znane aspekty twórczości Huxleya, takie jak religie Wschodu, parapsychologia i ekologia. Znakomita książka".James Sexton
Opowieść o twórcy i wieloletnim redaktorze naczelnym Przekroju, jedynym w PRL bezpartyjnym naczelnym tygodnika wydawanego przez partyjny koncern RSW Prasa. Marian Eile był niepraktykującym prawnikiem, artystą malarzem, miłośnikiem jazzu i motoryzacji, bezkompromisowym pedantem w pracy i abnegatem w codziennym życiu. W komunistycznej Polsce próbował zachować normalność, płacąc za to gorzką cenę kompromisu z narzuconą władzą. Agnieszka Osiecka napisała: Starał się, żeby jakoś przetrwać stalinizm, nie ubłociwszy kaloszy i nie przestając jeść ryby dwoma widelcami. Przybliżał Polakom malarstwo Picassa, prozę Kafki, muzykę Armstronga, czarny humor Topora i purnonsensowy psa Fafika. Zbudował cywilizację Przekroju, wychowując pokolenie czytelników świadomych, że kultura ma więcej twarzy niż tylko radziecką. Całe życie marzył, żeby stworzyć coś w rodzaju polskiego Playboya i stworzył Przekrój, wspominał Stefan Kisielewski. Sam Eile powtarzał, że robi pismo dla 800 milionów Słowian: Jedyne takie pismo, podkreślał. Nie wiadomo spośród jakich narodów dobierał brakujące pół miliarda. Okładki i ilustracje z archiwalnych numerów Przekroju udostępnione zostały dzięki uprzejmości Fundacji Przekrój.
Zamknąć w jednym tomie opowieść o przebogatym życiu Bohdana Butenki to rzecz arcytrudna. Jednakże jak inaczej opowiedzieć historię genialnego Mistrza Ilustracji, który większość swojej twórczości poświęcił książkom? Gapiszon, Kwapiszon, Gucio i Cezar to tylko niektóre z najbardziej rozpoznawalnych postaci stworzonych ręką tego wyjątkowego Artysty. Teraz będziecie mogli poznać kulisy ich powstawania oraz kulisy prywatnego życia Bohdana Butenki. Po prostu ktoś kiedyś musiał napisać o nim książkę. Ta książka po prostu mu się należy ...
Przeleciał mi przed oczami film z życia i zrozumiałem, że jak dzisiaj się nie zatrzymam, to już nigdy nie powtórzy się taka szansa. Umrę tu samotnie. Zaćpam się, zapiję, zachleję na śmierć. To będzie mój koniec. Michał Koterski Od czternastego roku życia zażywał narkotyki. W liceum zamiast do szkoły chodził do klubów, gdzie zaprzyjaźnił się z lokalnymi gangsterami. Parę dni przed maturą pilnował ojca, żeby ten nie zapił się na śmierć. Po sukcesie filmu Dzień świra, w którym zagrał Sylwusia, nie było lepiej. Na każdą imprezę przychodził naćpany lub pijany. Były sytuacje, których nie miał prawa przeżyć. Lubił się leczyć, jeździł do ośrodków dla uzależnionych, chodził na terapie, na mityngi. Robił to w jednym celu: aby się „podreperować”, żeby potem „lepiej się zażywało”. Nikt nie wierzył, że uda mu się wygrać z uzależnieniami. Nawet on sam. Co stało się w jego życiu, że dzisiaj jest „czysty”? Mówi o tym wprost: „to dar od Boga”. Pół życia zajęło mu wychodzenie z uzależnień. Wie, że to jego ostatnia szansa. Pomaga mu świadomość, że jego syn Fryderyk jest pierwszym Koterskim, który urodził się w trzeźwej rodzinie. To już moje ostatnie życie jest niezwykle szczerą rozmową o życiu, uzależnianiach, wychowaniu w rodzinie obarczonej od pokoleń nałogami, o sławie i jej mrocznych stronach. Ale również o miłości, łasce, Bogu i życiu „na trzeźwo”. Beata Nowicka – dziennikarka. Autorka wielu niezapomnianych wywiadów z najważniejszymi postaciami świata kultury, polityki, show-biznesu. Autorka siedmiu książek, m.in. Basia. Szczęśliwą się bywa, z Barbarą Stuhr, Jak ja to robię, z Ewą Drzyzgą, Stuhrmówka, z Maciejem Stuhrem, oraz Zbyszek przez przypadki, ze Zbigniewem Zamachowskim. Michał Koterski – polski aktor, prezenter telewizyjny. Na wielkim ekranie debiutował w 1999 roku rolą Sylwusia, syna Adama Miauczyńskiego, w filmie Marka Koterskiego Ajlawju. Zagrał tę postać jeszcze w dwóch filmach: Dzień świra (2002) i Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006). Grał też w wielu innych filmach, m.in. 7 uczuć i Gierek, oraz serialach. Był uczestnikiem licznych programów: Jak oni śpiewają, Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami, Agent – Gwiazdy, The Story of My Life. Historia naszego życia. Prowadził talk-show Polsatu Misiek Koterski Show. Ma syna Fryderyka.
Adam Jerzy Czartoryski w opublikowanej w 1860 roku obszernej biografii Juliana Ursyna Niemcewicza napisał o nim, że () widział i przebył najważniejsze naszego wieku zdarzenia, niesłychane przewroty, olbrzymie szczęścia, nagłe klęski, wzniesienia i upadki, odbudowania i znowu ruiny, i był za każdą zmianą ciągle wypadkami miotany. Najczarniejszy okres w jego długim i bujnym życiu stanowiły z pewnością dwa lata spędzone w niewoli rosyjskiej. Zwłaszcza, że trafił do niej po okresie rozbudzonych nadziei na wydźwignięcie Rzeczypospolitej najpierw za sprawą głębokich reform ustrojowych, a kiedy te zastopowano, drogą powstania zbrojnego. Swojego doświadczenia z niewoli nie pogrzebał w mrokach niepamięci, nie wyparł, choć byłoby to najzupełniej zrozumiałe. Zrelacjonował ją na piśmie, przejmująco i wielostronnie: jako próbę charakteru, ekstremalne wyzwanie dla sił fizycznych i moralnych, jako czas szczególnego rodzaju kontaktów ze współwięźniami i nadzorcami, wreszcie jako wtajemniczenie w przepastne i niepojęte dla ludzi Zachodu imperium rosyjskie.
Tak w Polsce się nie pisze - napisał o Bobkowskim Roman Zimand. Miał rację, do dziś nikt mu nie dorównał - stylem i przenikliwością. Wydanie I w tej edycji. Poprawione i uzupełnione.Szkice piórkiem to niezwykły zbiór esejów autorstwa Andrzeja Bobkowskiego, który na stałe wpisał się w kanon polskiej literatury. Książka ta jest doskonałym przykładem, jak w sztuce pisania można połączyć przenikliwość z unikalnym stylem, co sprawia, że nie tylko fascynuje, ale i skłania do głębszej refleksji.
Wyjątkowy album, przebogaty ikonograficznie, dokumentujący zarówno barwną biografię Jana Marcina Szancera, jak i twórczość tego artysty poprzez bogaty wybór jego najlepszych ilustracji. Będzie więc wspaniałą zachętą do przypomnienia sobie legendarnego, olśniewającego wręcz stylu artysty, okazją do ponownych wzruszeń i oczarowań, możliwością powrotu do wspaniałego świata baśni (i nie tylko) wykreowanego mistrzowską ręką Jana Marcina.
Król Artur przedstawiany jest często jako postać będąca nierealnym tworem wczesnego średniowiecza, rodem z powieści fantasy; ucieleśnione marzenie tych, którzy tęsknili za czasami potęgi, sprawiedliwych władców i królestw żyjących obok siebie w pokoju. Nawet ci, którzy uważali Artura za postać historyczną, z zasady deprecjonowali związane z nim opowieści.
Ekscytujące naukowe śledztwo przeprowadzone przez Rodneya Castledena dowodzi nie tylko tego, że Artur był postacią historyczną, przywódcą z wieków ciemnych, ale również tego, że wiele z romantycznych opowieści o Merlinie, Camelocie czy Excaliburze sięga swymi początkami wydarzeń historycznych.
W trakcie poszukiwań realnego króla Artura Castleden wykorzystuje najnowsze ustalenia, będące wynikiem analizy wykopalisk archeologicznych i interpretacji źródeł pisanych, dzięki czemu udaje mu się odtworzyć historię Brytanii wieków ciemnych i rewelacyjnie ukazać sylwetki jej władców. Wykorzystując te informacje, autor stawia hipotezę, że to wyspa Tintagel stanowiła główną rezydencję Artura. Dość radykalnie podchodzi również do ostatnich dni życia legendarnego władcy, gdyż według niego Arturowi udało się przeżyć swoją ostatnią bitwę. Pojawia się nawet próba wyjaśnienia największej zagadki – zlokalizowania grobu Artura. Niniejsza książka, bardziej niż którakolwiek z poprzednich prac Rodneya Castledena, ukazuje kompletny obraz arturiańskiej Brytanii oraz miejsce, jakie w niej zajmował sam legendarny Artur.
Bruce Lee to legenda kina, legenda sztuk walki, to mistrz treningu, postać w najlepszym tego rozumieniu kultowa. Dzięki Sztuce kształtowania ciała możemy poznać nie tylko metody treningowe mistrza, uzyskać cenne rady na temat utrzymywania kondycji, sprawności fizycznej, także poprawy stanu swojego zdrowia, możemy także poznać całą dodatkową, kryjącą się za treningami filozofię życiową Bruce'a Lee. Książkę przygotował na podstawie zapisków, notatek mistrza jego wieloletni partner treningowy i przyjaciel John Little. Poznamy tajemnice Bruce'a Lee dotyczące poszukiwania siły, jego programy ogólnorozwojowe, jak i te rozwijające rzeźbę, zwiększające muskulaturę, mięśnie klatki piersiowej, pleców, ramion, ud czy łydek, także treningi wydolnościowe i te związane ze sztukami walki. Jak pisze w przedmowie John Little Informacje prezentowane w Sztuce kształtowania ciała dają wam możliwość osiągnięcia najlepszej kondycji w życiu. Dzięki opisanym tu ćwiczeniom będziecie się lepiej czuli, będziecie mieć mnóstwo energii, staniecie się sprawni i będziecie świetnie wyglądać. (...) Tysiące godzin, które Bruce spędził na treningach są dla nas dowodem, że w każdym z nas drzemie potencjał, dzięki któremu możemy się stać lepsi i sprawniejsi...
Kiedy skończyłam pisać „Wojna jest kobietą” czułam jakiś dziwny niedosyt, jakbym przerwała swoją pracę w połowie. Nie wyobrażałam sobie nie spotkać się już z ani jedną przedwojenną, pełną ciepła kobietą. Gdzieś z tyłu głowy towarzyszyła mi nieustannie myśl, że im więcej ich odwiedzę, tym więcej wojennych historii ocalę od zapomnienia. Dlatego znowu ruszyłam w Polskę. Dlatego odwiedziłam kolejnych czterdzieści pięć kobiet. Dlatego powstała ta książka.
Spróbuj wejść do ich świata, by poczuć choć namiastkę tego, co przeżyły; by sobie wyobrazić tamtą wojenną rzeczywistość.
Z wdzięczności. Ja spróbowałam.
Będzie mi ich brakowało – tych spotkań, tych rozmów, a przede wszystkim moich bohaterek.
Autorka
Jest 1976 rok. Krystyna Chojnowska-Liskiewicz wchodzi na pokład małego jachtu „Mazurek”. Wypływa w samotny rejs dookoła świata. Ma szansę być pierwszą kobietą w historii, która tego dokona. Mało kto wierzy, że jej się uda. Przepełnia ją lęk, ale powtarza sobie: „Dam radę”. Paulina Reiter, redaktorka „Wysokich Obcasów”, w swojej fascynującej reporterskiej biografii opowiada o Pani Kapitan, jej życiu i morskich przygodach. Na czele z tą najważniejszą -30 tysiącami mil morskich samotności i prób dogadania się z żywiołem. „Samotne oceany” to nie tylko historia o odwadze, o żeglarstwie bez GPSa i o kobietach na morzu, ale także o miłości. Paulina Reiter szuka też odpowiedzi na pytanie, jak to się stało, że tak niewiele osób w Polsce słyszało o Krystynie Chojnowskiej–Liskiewicz i przywraca pamięć o zapomnianym wyczynie Pani Kapitan.
Przodownictwo pracy w PRL-u to temat niemal zupełnie zapomniany. Starsze pokolenia mogą jeszcze kojarzyć go ze słynnym niegdyś filmem Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru". Młodsi - już z niczym. A przecież to historia bardzo daleka od banału, przepełniona heroizmem i ludzkimi dramatami, obrazująca doskonale grozę stalinizmu i komunistyczną utopię.
W trudnej powojennej rzeczywistości tysiące robotników uwierzyło w obietnicę lepszego, socjalistycznego jutra i zaangażowało się bez reszty w masowy ruch współzawodnictwa pracy. W wyścigowym tempie wznosili domy i wydobywali węgiel, bijąc kolejne rekordy, wyrażane w setkach procent tak zwanej normy. Pracowali w błysku fleszy i przy aplauzie propagandy, patrzyli ze zdjęć w gazetach i ogromnych portretów; nazwiska najsławniejszych górników, murarzy czy stoczniowców znała cała Polska.
Jednak opowieść o ludzkiej determinacji, poświęceniu i komunistycznej mitologii jest w swoim najgłębszym wymiarze uniwersalną historią, mówiącą o śmierci idei. Entuzjazm ludzi został przez władze kompletnie zmarnowany, a podwyższanie norm aż do absurdu przerodziło współzawodnictwo w prawdziwy koszmar. Przodownictwo pracy stało się symbolem stalinowskiej przemocy, a przodownicy - wrogami społeczeństwa, które nie chciało pracować do upadłego, ale po prostu żyć.
Trudno uwierzyć, ale ruch w skarlałej i zupełnie pozbawionej znaczenia formie przetrwał właściwie do końca PRL-u, a przodownikami pracy były nawet tak ważne dla naszej historii osoby jak Anna Walentynowicz. Ostatecznie przeminął wraz z ustrojem. Jednak nawet dziś, kompletnie zapomniany, niesie ze sobą ważną treść - przestrogę z odległej przeszłości, aktualną w każdym miejscu i każdym czasie.
Andrzej Janikowski jest niezależnym dziennikarzem i pisarzem. Współpracował z licznymi czasopismami. Jest autorem thrillera "Wiwisekcja zbrodni".
Na szlaku wygnańczym z Polski do Polski od roku 1940 do 1947, poprzez stepy i mroźny Sybir, upalny Uzbekistan i uroczą Persję, pustynie Iraku, cudowną i bogatą w pamiątki najdroższą sercu Ziemię Świętą (krainę niegdyś „mlekiem i miodem płynącą”), a obecnie uginającą się pod dużą ilością gajów (pardesów) pomarańczowo-cytrynowych, dalej przez Egipt, Atlantyk i Morze Północne, Szkocję i Anglię, kanał La Manche i Francję, Belgię, Niemcy i Włochy…
S.M. Laureta Wilczyńska
Zasadniczym argumentem przemawiającym za upowszechnieniem wspomnień niepokalanki – siostry Laurety (Zofii) Wilczyńskiej (1898–1985) – jest ich historyczna wartość i unikatowość. Są niezwykle oryginalnym w treści dokumentem czasu II wojny światowej, obejmującym trzy perspektywy spojrzenia na przeszłość – z punktu widzenia zesłańca, żołnierza, ale zawsze i przede wszystkim siostry zakonnej. Stanowią kolejny, niewątpliwie ważny głos-świadectwo minionego czasu, poprzez wpisanie historii własnej w historie tysięcy ludzi, te wypowiedziane i przelane na papier, ale również te niedokończone i niewypowiedziane. Wspomnienia siostry Laurety Wilczyńskiej pozwalają poczuć trudny czas wojny, definiowany w kategoriach dehumanizacji, destrukcji i chaosu, dotknąć go, wejść w lokalne i ponadlokalne relacje podążając za faktograficzną, literacką narracją wojennej tułaczki głównej bohaterki. Zapis wydarzeń stał się dla niej sposobem na zapamiętanie miejsc i spotkanych w czasie drogi na wygnańczym szlaku ludzi, ale również na radzenie sobie z próbami osamotnienia, obcości czy utraty bliskich. Pomimo piętrzących się trudności siostry Laurety Wilczyńskiej nie opuszcza radość życia, wiara w Boga i ludzi, a nade wszystko nadzieja na powrót do wolnej Ojczyzny.
Opracowanie Joanna Lusek
MOJE MARZENIA CZĘSTO SIĘ SPEŁNIAJĄ - TO PRZEKLEŃSTWOI BŁOGOSŁAWIEŃSTWO.W latach 90. jej wizerunek jako blond seksbomby był wszechobecny. Odkryta na trybunach podczas meczu futbolu kanadyjskiego, szybko stała się supergwiazdą, ulubioną dziewczyną z okładki "Playboya", symbolem hollywoodzkiego przepychu i seksapilu. Pamela Anderson jaką znamy, powstała raczej wskutek zbiegu okoliczności niż szczegółowo zaplanowanej ścieżki kariery. Love, Pamela przedstawia jej prawdziwą historię, opowieść o dziewczynie z małego miasteczka, która zaplątała się we własne marzenia. Córka młodych, żywiołowych rodziców nie miała łatwego dzieciństwa, rozwinęła w sobie jednak głęboką miłość do natury i zapełniła swój świat odmieńcami, niewidzialnymi przyjaciółmi i rannymi zwierzętami. W końcu przezwyciężyła wrodzoną nieśmiałość i pozwoliła, by niespokojna wyobraźnia popchnęła ją do życia, o którym niewiele osób może pomarzyć - zamieszkała w rezydencji "Playboya" w Hollywood. W miarę, jak rosła jej popularność, wzmagało się także zainteresowanie tabloidów, a były to czasy, w których paparazzi bezlitośnie niszczyli wizerunek i poczucie własnej wartości. Młoda seksbomba z wdziękiem brnęła naprzód, znalazła schronienie w zamiłowaniu do sztuki i literatury, spełniała się jako oddana matka i aktywistka. Teraz - po pamiętnym występie w roli Roxie w Chicago na Broadwayu - wraca na wyspę swojego dzieciństwa i opowiada historię nieposkromionej wolnej kobiety, która z każdym krokiem odkrywa siebie na nowo.Napisana żywą prozą przeplataną wierszami autorki książka Love, Pamela jest pełnym pokory, wzruszającym i ciekawym pamiętnikiem.Pamela Anderson. Osoba najczęściej wyszukiwana w internecie w latach 1995-2005. Ikona pewnej epoki. Urzeczywistniona fantazja. Kanadyjka, która stała się uosobieniem seksownej blondynki. Była jedną z najczęściej oglądanych kobiet w telewizji, a serial Słoneczny Patrol z jej kultową rolą C.J. Parker w szczytowym momencie był emitowany w 142 krajach. Zagwarantowała sobie stałe miejsce w popkulturze, choć pozostaje zarówno sławna, jak i tajemnicza. To ostatnia wielka playmate, która ustanowiła rekord i czternaście razy pojawiła się na okładce "Playboya".
Czy dziecko może zmienić świat? Czy może wpłynąć na rząd, państwo, dorosłych? Owszem, dzieci umieją walczyć o swoje sprawy, potrafią też nakłonić dorosłych, by ci angażowali się w ważne akcje, i odnoszą na tym polu niemałe sukcesy. Książka, którą trzymasz w ręku to zapis życia i działalności niezwykłych młodych ludzi, którzy swoją postawą wpływali i nadal wpływają na poprawę warunków życia dzieci na całym świecie. Publikacja porusza ważne, a zarazem bardzo trudne kwestie, np. walkę o prawo do nauki, walkę z głodem i ubóstwem, walkę z nierównościami społecznymi i śmiertelnymi chorobami. Osoby, których historie zostały opowiedziane w książce to m. in. Nkosi Johnson, Thandiwe Chama, Mayra Avellar Neves, Francia Simon, Kesz Valdez, Malala Yousafzai, Abraham Keita, Anna Frank, Hector Pieterson, Jan Mela.
Maria Skłodowska-Curie była fascynującą osobą.Wielu uważało, ze jest zbyt poważna - a ona była po prostu refleksyjna i bardzo skupiona - początkowo na nauce, potem na pracy naukowej. W jej czasach w Polsce kobiety nie mogły studiować na uniwersytecie, więc sama zarobiła na studia i wyjechała do Paryża, uczyć się na Sorbonie. Nie dbała o stroje (do ślubu poszła w granatowej, bardzo praktycznej sukience), obiady dla męża gotowała na laboratoryjnym palniku, a wkrótce po otrzymaniu Nagrody Nobla zaczęła jeździć z córką na front I wojny światowej, robiąc zdjęcia rentgenowskie rannym żołnierzom - tym samym wykorzystując swoje odkrycie w praktyce.Zawsze miała swoje zdanie i wiele niekonwencjonalnych pomysłów. Była dociekliwa i pracowita. Oryginalna, nietuzinkowa. Poznajcie jej niezwykłe życie!
"Brak pieniędzy, perspektyw; stres - sam wiesz, jak jest". Rap to muzyka miejsc, ludzi i czasów, która jak żaden inny gatunek odbija szarą i niekiedy trudną rzeczywistość. Dlatego bezpańskie dzieci polskiej transformacji znalazły w rapie otuchę i świadomość, że są też inni, którzy widzą świat takim, jaki jest naprawdę. Autentyczność była bowiem w rapowym środowisku największą wartością, ostatecznym sprawdzianem tego, komu można wierzyć.Filip Kalinowski niczym osiedlowy kronikarz prowadzi nas przez historię warszawskiego rapu lat dziewięćdziesiątych, pokazując, że to właśnie w tej muzyce jak w soczewce skupiło się wszystko, co na podwórka przyniosły pierwsze lata III RP. Zręcznie lawiruje między ciemną i jasną stroną stołecznego rapu, pisząc zarówno o tych, którzy spisywali kolejne strony "chuligańskiego raportu z osiedla", jak i o tych, którzy spontanicznie i lekko bawili się słowem. Wszystko to na tle największych bolączek ostatniej dekady XX wieku - drapieżnego kapitalizmu, zorganizowanej przestępczości, epidemii brown sugar, policyjnych nadużyć i innych "osiedlowych akcji".Książka Kalinowskiego to pasjonująca podróż przez Warszawę lat dziewięćdziesiątych i opowieść o tych, którzy "niechciani, nielubiani" czuli się nie bez powodu, a swoją prawdę i bunt mogli wyrazić w rymach i bitach.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?