Książka bogatsza od poprzednich wydań - zawiera 4820 nazwisk w tym 600 nowych. Nowością są też zdjęcia nie tylko nagrobków ale i zmarłych osób. Nie jest to książka o smutku i rozpaczy – z czym kojarzy się na ogół śmierć i cmentarz – ale przede wszystkim jest zapisem różnych przejawów urody życia i smaków epoki, przypomina bowiem biografie ludzi, którzy żyli w pięknym, bogatym, pogodnym mieście, a odchodząc z tego świata zostali pożegnani zadziwiającymi swą urodą nagrobkami, rzeźbami i wierszowanymi epitafiami.
Walorem tej książki jest to, co wyróżnia twórczość prof. Stanisława Nicieji - piękny literacki język, erudycja i potoczysta, sugestywna narracja.
Ze wstępu:
"Czy Cmentarz Łyczakowski we Lwowie to rzeczywiście jeden z najpiękniejszych i najoryginalniejszych cmentarzy europejskich? Czy takie domniemanie to może tylko przejaw polskiej i ukraińskiej megalomanii? Te pytania zadawałem sobie od początku mojej niezwykłej, fascynującej przygody z tą nekropolią [...]
Książka ta zamyka moje ponad 30-letnie badania dziejów Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Wracałem tam z różną częstotliwością wielokrotnie. W cieniu cmentarnych drzew spędziłem całe miesiące. Napisałem w tym czasie kilkadziesiąt artykułów naukowych, udzieliłem dziesiątków wywiadów, poświęciłem temu tematowi kilka obszernych książek: „Cmentarz Łyczakowski”, „Cmentarz Obrońców Lwowa”, „Łyczaków. Dzielnica za Styksem”, „Lwowskie Orlęta”, które rozeszły się w dużych nakładach, w sumie ponad 300 tysięcy egzemplarzy. Publikacje te miały setki recenzentów nie tylko z katedr uniwersyteckich oraz w ważnych polskich i ukraińskich czasopismach, ale poddane były ocenie i krytyce rodzin lwowskich rozsianych po całym świecie. Otrzymałem od nich tysiące listów z korektami, uwagami, uzupełnieniami, sugestiami, które miały wpływ na ostateczny kształt kolejnych łyczakowskich książek.
Dzieje Łyczakowa to nigdy niekończąca się opowieść. Każda wyprawa na ten cmentarz to nowe odkrycia. Na tej słynnej nekropolii w ciągu jej ponad 225 lat istnienia pochowano około 400 tysięcy osób, z których szacunkowo ponad 10 tysięcy przekroczyło tzw. próg przeciętności, czyli czymś nadzwyczajnym się wyróżniło -zapisało swoje biografie w pamięci nie tylko swojej rodziny. [...]
Mimo wielu miesięcy spędzonych na Łyczakowie i w archiwach Lwowa, nie dotarłem do wielu tajemnic, nie rozszyfrowałem wielu anonimowych mogił i nie przywołałem wszystkich, którzy na to zasługiwali. Historia jest często niewdzięczna i niesprawiedliwa, zazdrośnie skrywająca sekrety. Człowiek może dokonać rzeczy największych, najwspanialszych, ale jeśli tego ktoś w odpowiednim czasie nie zapisze, nie zarejestruje w jakimś dokumencie, z upływem lat czyny te zanurzą się w ludzkiej niepamięci, pogrążą się w czeluści zapomnienia. A zdarza się, że czyny będą przypisane innym ludziom. [...]
Na kartach tej książki przywołuję setki nazwisk osób, których prochy spoczywają na Cmentarzu Łyczakowskim. Czynię to przy omawianiu pomników artystycznych, inskrypcji i epitafiów, przy opisach uroczystych pogrzebów, manifestacji patriotycznych, obrzędów cmentarnych. Ale pagórki Łyczakowa kryją również prochy wielu ludzi, którzy za życia przekroczyli próg przeciętności, a po śmierci spoczęli pod prostymi mogiłami bądź w grobowcach rodzinnych pozbawionych wartości artystycznych: polityków i wysokich urzędników, sędziów i prawników, uczonych i nauczycieli, architektów, lekarzy, działaczy społecznych i filantropów, twórców kultury – pisarzy, poetów, aktorów i różnego rodzaju artystów, wreszcie duchownych, kupców, przemysłowców i rzemieślników chlubnie zapisanych w dziejach Polski. Nie sposób w monografii Cmentarza Łyczakowskiego pominąć ich nazwisk."
Zgodnie z zaleceniami Erwina Panofsky’ego autor nie ograniczył swoich rozważań do jednej epoki, ale przestudiował funkcjonowanie motywów i schematów ikonograficznych w różnych czasach, (…) sytuując wizerunki Skargi w rozległej ikonosferze, wykoncypowanej przez Mieczysława Porębskiego, lub w ramach Bildgeschichte Hansa Beltinga. Przywołuję tu te wielkie nazwiska, aby pokazać metodologiczną wnikliwość pracy i nowoczesność zastosowanych w niej ujęć badawczych. (…)
Książka wnosi wiele do badań nad polską ikonografią historyczną, ponieważ na przykładzie przedstawiania Skargi pokazuje dobrze mechanizmy jej kreowania, modyfikowania i instrumentalizacji. Wiele mogą się z niej nauczyć nie tylko historycy sztuki, ale także historycy, historycy Kościoła i antropolodzy kultury.
Piotr Krasny
Okres komunistycznego reżimu zapisał w historii czeskiego Kościoła najciemniejsze karty. Totalitarna władza dążyła do całkowitego rozbicia chrześcijańskiej wspólnoty. Czesi jak nigdy wcześniej potrzebowali silnego i mądrego pasterza. Przez te wszystkie trudne lata prowadził ich arcybiskup Frántišek Tomašek.
Zaprzyjaźniony z Janem Pawłem II arcybiskup wydatnie przyczynił się do rozbicia komunizmu w bloku wschodnim.
Po stronie narodu to sporządzona z kronikarską precyzją sylwetka "ojca biskupa" - jak nazywano Tomaška, a także portret komunistycznej Czechosłowacji.
Publikacja omawia dzieje późnośredniowiecznego Kościoła poznańskiego. Autor w oparciu o sześć zachowanych ksiąg tak zwanej metryki kapituły poznańskiej oraz liczne inne źródła rękopiśmienne, zestawił skład osobowy tej instytucji dla lat 1428-1500. Na podstawie zrekonstruowanych przez autora biogramów duchownych, tworzących gremium tej korporacji, została sporządzona analiza prozopograficzna grupy. Prześledzono pochodzenie społeczne, rodzinne i rodowe prałatów oraz kanoników, ich święcenia, wykształcenie, zaangażowanie w działalność administracji kościelnej i świeckiej (służbę królowi polskiemu). Autor zbadał wpływ tych czynników na objęcie prestiżowych i dochodowych godności w poznańskiej kapitule katedralnej. Starał się też odtworzyć mechanizm, podług którego biskup poznański dokonywał nominacji na prebendy kapitulne i określić, jakie rzeczywiste kryteria decydowały o ich objęciu także z mocy nominacji papieskich. Książka zaopatrzona jest w liczne tabele (w tym wymieniające beneficja posiadane przez członków kapituły) oraz dwa aneksy. Pierwszy zawiera zestawione według imion biogramy 283 duchownych - bohaterów niniejszego opracowania. Drugi aneks zestawia skład osobowy posiadaczy poszczególnych prebend prałackich i kanonickich.
Współwydawca Instytut Historii PAN.
Prace Komisji Historycznej PTPN, t. 68
Publikacja dofinansowana ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Abraham Lincoln za sześć tygodni umrzePrezydent przeczuwa, że grozi mu wielkie niebezpieczeństwo. Nie może jednak ustąpić, musi zakończyć wojnę, która zmieni świat na zawsze.Fascynujący thriller o ostatnich tygodniach życia Lincolna i kulisach udanego zamachu na jego życie. Autorzy, historyk i dziennikarz, jeszcze raz przeprowadzają śledztwo w sprawie tej zbrodni. Odtwarzają dzień po dniu, godzina po godzinie poczynania prezydenta i zamachowców.To także książka o dramacie wojny, która była jednym z najkrwawszych konfliktów w dziejach Ameryki. Brutalna rzeczywistość okopów i okropieństwa wojny secesyjnej odsłaniają mroczne karty historii USA.
Ich procesy relacjonowały wszystkie media w Polsce. Wykreowały wizerunek złych, zdegenerowanych, pozbawionych ludzkich uczuć, bezlitosnych bestii w często pięknej skórze. Jak to możliwe, że te kobiety wzięły udział w tak brutalnych zbrodniach, same zabiły albo wszystko ze szczegółami zaplanowały, a do wykonania morderstwa posłużyły się rękami mężczyzn? Jakie są? Skąd wzięła się ich agresja?
Zbrodnia podzieliła ich życie na pół. I tak też Katarzyna Bonda starała się je pokazać. Nie usprawiedliwia ich. Nie udowadnia, że nie ma w nich zła. Wiele z tych kobiet po raz pierwszy udzieliło wywiadu, którego odmawiały dziennikarzom latami. Mówią o różnych aspektach życia: o miłości, macierzyństwie, pieniądzach, marzeniach, śmierci…
Ich zbrodnie poznajemy z rozdziałów, które powstały na podstawie akt sądowych.
Książka ma charakter dokumentalny - wszystkie informacje są prawdziwe.
Powstała, żeby pokazać, że nic nie jest czarno-białe, w każdym z nas jest agresja, a bariera pomiędzy nami a bohaterkami tej książki jest płynna.
Pomysł napisania książki zrodził się kilka lat temu, kiedy jej autorka, Katarzyna Bonda, pracowała jako sprawozdawca sądowy w jednym z ogólnopolskich dzienników. Przed warszawskim sądem toczyło się właśnie kilka procesów kobiet oskarżonych o zabójstwo. Media wykreowały ich wizerunek - złych, zdegenerowanych, pozbawionych ludzkich uczuć, bezlitosnych bestii w ludzkiej, często pięknej, skórze.
Pochodzą z różnych domów, zabiły z różnych motywów, mają odmienne osobowości, wiek i wygląd zewnętrzny. Autorka, szukając odpowiedzi na nurtujące ją pytania - Jak to możliwe, że te kobiety wzięły udział w tak brutalnych zbrodniach, same zabiły albo wszystko ze szczegółami zaplanowały, a do wykonania morderstwa posłużyły się rękami mężczyzn? Jakie są? Dlaczego? Co wyróżnia je spośród innych kobiet? Skąd wzięła się ich agresja? - przeprowadziła w ciągu dwóch lat wiele kilkugodzinnych wywiadów z każdą z bohaterek tej książki. Zbrodnia podzieliła ich życie na dwie części. I tak też autorka starała się pokazać morderczynie. Nie chce ich usprawiedliwiać, wybielać, udowadniać, że nie ma w nich zła. Postanowiła dać prawo wypowiedzi każdej z nich.
Wiele z tych kobiet po raz pierwszy udzieliła wywiadu, którego odmawiały dziennikarzom latami. Mówią o różnych aspektach życia kobiety: miłości, macierzyństwie, pieniądzach, marzeniach, śmierci... Ich zbrodnie zaś poznajemy z rozdziałów sporządzonych na podstawie akt sądowych, które autorka przeczytała i na ich podstawie wszystkie historie starała się opisać rzetelnie i bez emocji.
Relacja Ojca Leona i Jana Pawła II stanowi pewien wzór, w którym najważniejsze elementy to wzajemna życzliwość, radość z każdego spotkania, pokora wobec ustalonej hierarchii, brak wyniosłości. W tej antologii zebrano trzy książki Ojca Leona, będące świadkami relacji benedyktyna z biskupem Rzymu. Ta bliskość, która trwa nadal pomimo przeprowadzki Papieża Polaka z Watykanu do Nieba, jest obrazem tego jak dwóch mężczyzn potrafi zbudować relację opartą zarówno na szczerości serca, jak i autorytecie Ewangelii. Ponieważ dobro ze swej natury pomnaża się, do tej przyjaźni zaproszeni są wszyscy czytelnicy. Prawdziwa przyjaźń jest wymagająca, toteż dzięki wspomnieniom Ojca Leona jeszcze raz będzie można podjąć próbę zapoznania się z ponadczasowym nauczaniem Jana Pawła II.
Richard Dana studiował prawo na Harvardzie, kiedy nagła choroba oczu uniemożliwiła mu kontynuowanie nauki. Ten młody Bostończyk decyduje się więc radykalnie zmienić swoje życie i w 1834 r. zaciąga się jako zwykły marynarz na statek wyruszający w dwuletnią podróż handlową do Kalifornii wokół przylądka Horn.
?Dwa lata pod żaglami. 1834-1836? jest sprawozdaniem z morskiej podróży, światowym marynistycznym klasykiem, który wciąż, po prawie 200 latach od wydania, czyta się z autentyczną satysfakcją za poruszający i prawdziwy portret determinacji i natury człowieka oraz jego relacji z morzem.
Książka opowiada historię emigracji dziecka. Historię zapisaną słowem i obrazem, nawiązującą do tradycyjnych meksykańskich opowieści snutych na papierze amate (w czasach prehiszpańskich papier amate był ważnym nośnikiem wiedzy o historii, astronomii, medycynie, służył do obrazowego ""spisywania"" kodeksów oraz historii rodów).Na ""papel amate"", tradycyjnym roślinnym ""płótnie"", zapisywano w Meksyku rzeczy ważne! Książka ""Emigracja"" powstała, by nie zapomnieć, że emigrujące dzieci istnieją i często żyją niezauważane tuż obok nas. Co roku setki tysięcy ludzi na całym świecie są zmuszone opuścić swoje domy, ale nie robią tego dobrowolnie. W ""Emigracji"" narratorem jest chłopiec, który prostym, dziecięcym językiem opowiada historię swojej rodziny, natomiast ilustracje dopowiadają szerszy kontekst.Książka składa się w harmonijkę i przewiązana jest wstążką, a po rozłożeniu tworzy obraz - nawiązujący w formie do ""papel amate"".""Emigracja"" otrzymała New Horizons Award na Targach Książki Dziecięcej w Bolonii w 2012 r. Polskie wydanie jest tłumaczeniem z języka hiszpańskiego. Autorami tekstu i ilustracji są Meksykanie. Javier Martinez Pedro, ilustrator, jest Indianinem z Xalitla - miejscowości słynącej z tradycji tworzenia ""papel amate"".
Pełna monografia twórczości Chena Kaige. Chen Kaige zrealizował piętnaście filmów fabularnych, podejmujących różną problematykę, rewolucjonizujących język filmowy i eksplorujących obszary rzadko wcześniej uczęszczane. W znacznej mierze odzwierciedlają one trendy kinematografii chińskiej ostatnich dwudziestu pięciu lat, ale mają oblicze autorskie - większość odznacza się niepowtarzalnym charakterem. Niektóre z nich to arcydzieła należące do szczytowych osiągnięć nie tylko azjatyckiego, lecz także światowego kina.
Książka stanowi zapis filozofii i pogląd na strukturę rzeczywistości najwybitniejszego polskiego jasnowidza. Stefan Ossowiecki potrafił odczytywać przyszłość, odnajdywać zaginione osoby, czytać listy znajdujące się w zamkniętych kopertach, a także lewitować i przesuwać przedmioty siłą woli. Był przyjacielem Marszałka Piłsudskiego. W książce znaleźć można również protokoły doświadczeń przeprowadzanych z udziałem S. Ossowieckiego przez ówczesnych naukowców (m.in. prof. Charlesa Richet - laureata Nagrody Nobla).
„Planeta dobrych myśli” powstała znienacka. Podczas letnich popołudni, kiedy chwytałam za pióro i rysowałam. A na innych kartkach ołówkiem notowałam to, co samo układało się w akapity i zwrotki. Zaczęłam publikować te myśli na Facebooku. Dwieście lajków. Pięćdziesiąt udostępnień. Tydzień później tysiąc lajków i pięćset udostępnień.
I wszyscy pytali: kiedy to się ukaże jako książka?
Proszę bardzo – oto jest.
Planeta dobrych myśli.
Wszystko to, w co wierzę i czego jestem pewna. To, co uznaję za 100% prawdę na podstawie wszystkiego, co wiem o życiu i o świecie.
A ponieważ długo szukałam mojej drogi i sposobu, żeby stać się szczęśliwym człowiekiem, naprawdę wierzę w to, co piszę i wiem to z najlepszego źródła – czyli z mojego własnego doświadczenia.
Warto zmieniać swój sposób myślenia na pozytywny.
Warto ćwiczyć pozytywne myślenie.
Warto nauczyć się żyć bez strachu, uwolnić się od przesądów, uprzedzeń i ograniczeń.
Warto być dobrym i uczciwym.
To, co myślę o sobie i o świecie, który mnie otacza, przekłada się na to, jak wygląda moje życie.
Beata Pawlikowska
Opowieść o metamorfozie z kobiety w matkę.
I z matki w kobietę.
Najpierw strategiczne inwestycje: studia, staże, kursy. Praca. Ślub. Kredyt. Kalkulacje, analizy. Kolejne, coraz bardziej ambitne projekty. A projekt „dziecko”? Nie teraz, może później, nie w tym kwartale. I tak bez kwalifikacji? „Święty Mikołaju, daj mi na próbę trzylatkę. Od osiemnastej do dwudziestej, w dni robocze. Przymierzę się”. Aż któregoś dnia budzisz się i masz dzieci, dom, pracę.
Za krótką dobę. Tylko dwie ręce. Tylko jedną głowę. I coraz mniej siebie.
Książka Małgorzaty Łukowiak nie jest zapisem wyidealizowanego macierzyństwa, ale i nie martyrologii pieluchowo-smoczkowo-słoiczkowej. To reportaż o (r)ewolucji od bezdzietności do wielodzietności, rejestracja stanów ducha i ciała kobiety, z której wykluwa się matka. Ze wzrostem liczby dzieci rośnie nie tylko zmęczenie narratorki, ale i jej samoświadomość; zmienia się postrzeganie świata.
Niestereotypowa i bardzo prawdziwa opowieść wielomatki o macierzyństwie i ocalaniu siebie każdego dnia.
Książka dla mężczyzn i dla kobiet. Dla singli i matek.
Dla tych, które Nigdy Nie Mogą Odpuścić, Matek Mnie Nikt Nie Zastąpi, Matek Zaraz Oszaleję, Matek Po Co Mi To Było, Matek Dziergaczek Rzeczywistości, Matek Polek i zbuntowanych Superbohaterek Dnia Codziennego. Dla wszystkich.
Książkę w wersji audio czyta Anna Dereszowska.
przekład Dorota Stroińska, wstęp Artur Lewandowski W początkach XX wieku Nietzschego widziano raczej jako pisarza lub/i filologa, nie dość dostrzegając refleksyjny wymiar jego pism. Szersze uznanie ich za ściśle filozoficzne, a zarazem filozoficznie nader doniosłe, tym samym więc kulturową nobilitację Nietzschego historycznie zawdzięczamy autorom niemieckim, spośród których dwóch to także wielkiej miary filozofowie. Tzw. ""pierwszy renesans"" Nietzschego dokonał się bowiem za sprawą pracy Karla Jaspersa, Nietzsche. Wprowadzenie do rozumienia jego filozofii, wydanej w roku 1936 (a także prac Martina Heideggera oraz Karla Löwitha). Już więc sam fakt, iż książka Jaspersa należy do pierwszych, ważnych i poważnych interpretacji myśli Nietzschego, oraz że o znamienitym myślicielu pisze inny znamienity myśliciel stanowi o jej wyjątkowości. Uznawszy spuściznę Nietzschego za swoistą mozaikę, za swego rodzaju budulec (""gruzy""), z którego sam autor nie zdążył zbudować gmachu, lecz pozostał tylko na poziomie podwalin, Jaspers próbuje niejako dokończyć jego dzieło, tj. podejmuje wysiłek interpretacji całościowej. Co zaś szczególnie ważne, wychodzi od życia Nietzschego, następnie stara się wydobyć główne, konstytutywne wątki jego myśli, by finalnie zarysować jego sposób myślenia niejako w całości.
Usłyszałem szum morza i rozpocząłem wędrówkę. Obrazy były mocne i bezpośrednie: pozbawione refleksji. Do tej pory lśniły jak światło w lustrze – teraz widziałem samo światło, i to bardzo blisko. Oddech był szybszy, energiczniejszy. Każde tchnienie jest rozkoszą; tu sobie to uświadomiłem. Czułem je jako łagodny dotyk przepony. Ten dotyk był rytmiczny, był ruchem wahadła, które głaskało, ocierało się, delikatnie gubiąc się następnie w bardzo dalekim odchyle. Wróciło i znów się otarło, nieco głębiej i pieszczotliwiej. Kontynuowałem wędrówkę po ziemi, słyszało się szelesty; to było rozkoszne, przyjemne. Wahadło kołysało się i powracało; jego rozmach się zwiększył. Teraz ja wzbijałem się wraz z nim; physis odgałęziła licznik. Wsiadłem do ciężarka wahadła jak do gondoli huśtawki w kształcie statku; miała formę sierpa księżyca. Kil był ostro wyszlifowany, z ledwością dotykał skóry. To powiew ją głaskał. Wrażliwość ulegała spotęgowaniu, gdy huśtawka jechała w górę – na samym szczycie dochodził zawrót głowy. Zmuszał do śmiechu, a później opadał ze świstem. Ruchu nie dało się już zatrzymać, a także kontrolować; osiągnął stopień, w którym grozi (z rozdziału Karp po polsku).
Był Apostołem Jezusa Chrystusa. Tyle da się z pewnością powiedzieć o św. Judzie Tadeuszu. Był przyjacielem opuszczonych i zrozpaczonych. Orędownikiem w sprawach po ludzku beznadziejnych.Niniejsza książeczka zawiera próbę rekonstrukcji postaci oraz teksty tradycyjnych i współczesnych modlitw o jego wstawiennictwo.
Bł. Stanisław Papczyński - pijar, kaznodzieja i patriota, założyciel Marianów, pierwszego polskiego męskiego zgromadzenia. Beatyfikowany w 2007 r., w 2012 r. rozpoczął się jego proces kanonizacyjny. Autor ukazuje nam go jako człowieka od najmłodszych lat zmagającego się z własną słabością i ograniczeniami, który jednak nie poddał się i wciąż wsłuchując się w głos swego serca, odnalazł swoje powołanie. Do książki dołączony jest dodatek z nowenną do Błogosławionego oraz modlitwa o kanonizację.
Smutne zabawy żałosnego po utraconych dziatkach rodzica to napisany po śmierci syna Stefana (zm. 1673) i córki Zofii (zm. 1677) cykl zróżnicowanych gatunkowo utworów żałobnych, w których autor rozpamiętuje odejście ukochanych dzieci. Poetycka refleksja to w tym przypadku sposób przeżywania żałoby, próba pogodzenia się ze stratą, próba, która nie przynosi jednak pocieszenia. Zbolałemu ojcu pozostaje jedynie nadzieja na ukojenie w życiu pośmiertnym.
Biblioteka Dawnej Literatury Popularnej i Okolicznościowej, t. 11
Nowe, zaktualizowane wydanie znakomitego przewodnika po historii najlepszych albumów muzyki rozrywkowej, od początków rocka w latach 50. XX w. po technologiczne i elektroniczne innowacje pierwszej dekady XXI w.
Przekrojowa wiedza i przenikliwe, krytyczne spojrzenie 96 uznanych na świecie dziennikarzy muzycznych czynią z tej publikacji cenne kompendium. Materiał ilustracyjny obejmuje ponad 900 okładek płyt, a także fotografie zespołów i innych wykonawców.
Obowiązkowa lektura dla fanów muzyki rozrywkowej w każdym wieku.
Na książkę składa się ok. dziesięciostronicowy życiorys Nietzschego (pt. Życie), odmalowany pokrótce, ale barwnie, bo w korelacji z jego dziełami i uzupełniony fragmentami listów, przy czym jest to wprowadzenie w pewnej mierze stematyzowane - w perspektywie zdrowia/choroby filozofa. Dalej następuje dwudziestokilkustronicowy zarys koncepcji ""wielkiego filologa"" (pt. Filozofia). W Deleuzjańskiej interpretacji Nietzschego zasadniczą kwestią jawi się pluralizm, równoznaczny dlań z samą filozofią. W aspekcie myśli jest on wielością sensów powoływanych w nieskończoności interpretacji. Odniesiony z kolei do istoty siły, manifestację bytu czyni wielością, wolę zaś ? zjawiskiem złożonym, integrującym wielość elementów, których jedność stanowi wola mocy rozumiana nie jako transcendentna zasada, lecz jako żywioł różnicujący siły. Toteż wola mocy jest jednym, które afirmuje się w wielości i ewokuje wieczny powrót, będącym afirmacją tego, co różne, czy też powtórzeniem różnicy. Pluralizm ten jest więc wymierzony w platonizm (prymat Tego Samego) i dialektykę (podporządkowanie różnicy negatywności), będącą ostatnim wcieleniem metafizyki (platonizmu), a więc świata przedstawienia i nihilizmu. Całość uzupełnia Słownik głównych postaci Nietzschego oraz wybór tekstów Nietzschego, znakomicie, bo w sposób tematyczny dobranych. Książka ta to zdawkowy, ale też precyzyjny i przejrzysty zarys koncepcji ""wielkiego filologa"".
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?