Gwiazda to zjawisko kosmiczne, w każdej chwili może zderzyć się z większą gwiazdą albo zniknąć w czarnej dziurze
Sorry, ale tak mam. Od dłuższego czasu, ilekroć przeczytam jakaś książkę, trochę żałuję. Albo czasu, albo że sama tego nie napisałam. W przypadku Alicji po drugiej stronie lustra zdecydowanie to drugie. Alicja Resich-Modlińska, znana głównie z telewizji, udowadnia, że czego nie dopowie, nie tylko „dowygląda”, ale dopisze. Inteligentnie i dowcipnie. Jej teksty pamiętam jeszcze z dawnej, radiowej Trójki i literacko-satyrycznych „Szpilek”. A teraz – nie bójmy się banałów – są w jej książce prawdziwymi perełkami abstrakcyjnego, ponadczasowego humoru. Reszta zresztą też świetna.
Polecam.
Maria Alicja Czubaszek
Opowieści radiowe i telewizyjne – taki tytuł może zapowiadać pikantne donosy na temat „znanych i lubianych”, tu i ówdzie podlane sosem złośliwości i podejrzanego humoru. Tymczasem u Alicji R.M. donosów brak, humor jest lekki i finezyjny, obserwacje niezwykle trafne, a opowieści barwne i pełne autodystansu (chyba jest takie słowo, a jeśli nie, to i tak tu pasuje).
Bardzo przyjemne czytanie, zapewniam Panów i Panie.
Wojciech Mann
Alicja Resich-Modlińska – dziennikarka telewizyjna i radiowa, felietonistka, autorka tekstów humorystycznych. Debiutowała w Programie 2 Telewizji Polskiej jako prowadząca bloki programowe i wywiady oraz sobotnią „Telewizję Śniadaniową”. Równolegle współpracowała z satyrycznym tygodnikiem „Szpilki” jako autorka różnorodnych form literackich oraz kabaretem „Nie tylko dla orłów” w radiowej Trójce jako autorka i wykonawczyni. W „RadioMannie” prowadziła z Wojciechem Mannem Wywiady spod estrady. Współtworzyła i prowadziła pierwszy telewizyjny rozrywkowy talk-show „Wieczór z Alicją”. W pamięci telewidzów również zapisały się jej ekskluzywne wywiady z wybitnymi artystami i naukowcami z Polski i ze świata, „Bliskie Spotkania” oraz „Na Wyłączność”. Była pierwszą redaktor naczelną tygodnika „Gala”. W ostatnich latach pełniła funkcję szefowej pasma porannego telewizyjnej Dwójki „Pytanie na Śniadanie”. Obecnie można ją tam oglądać w humorystycznych przeglądach prasy robionych wspólnie z Marią Czubaszek zatytułowanych „Czubaszek na Śniadanie” i w wywiadach „Rozmowy z Alicją”. Jest laureatką trzech Wiktorów i licznych prestiżowych plebiscytów. Od wielu lat jest Mistrzynią Polski Dziennikarzy w Tenisie.
„Jarmark sensacji” to coś więcej niż reportaż, a mniej niż autobiografia. Powiedzmy – autoreportaż. Kisch uwielbiał traktować siebie jako medium, pisał o sobie z wielką miłością. W jego dziełach można śledzić walkę reportera, który najchętniej zagląda w życie innych ludzi, z pisarzem, który najchętniej zagląda we własne ja.
Ze wstępu Mariusza Szczygła:
Od czasów wydania jego książki „Szalejący reporter” w Czechach do dziś notorycznie dodaje się do nazwiska Kischa przydomek „Szalejący”. (Wiele razy, kiedy sam mówiłem „jestem reporterem”, natychmiast byłem pytany: „Szalejącym?”). Ale „szalejący” to także taki, co się miota, rzuca, kipi i wścieka. Rzeczywiście: ze wszystkich przekazów, jakie E.E.K. po sobie zostawił, wynika, że był facetem nieznośnym. Pisano, że „intensywnie przeżywał fakty”. Miał „nienasyconą ciekawość”. Być może
zdiagnozowano by to dzisiaj jako ADHD. „Gdy jadę tramwajem – przyznawał – coś zmusza mnie do tego, bym się dowiedział, jaką książkę czyta ów pan w przeciwległym kącie wozu. Śledzę jakąś parkę na przestrzeni kilku ulic, aby się dowiedzieć, jakim mówi językiem. Zaglądam do cudzych okien, odczytuję wszystkie szyldziki na drzwiach mieszkań w kamienicy, do której przybywam w odwiedziny, szukam na cmentarzach znajomych nazwisk. Obojętnych mi ludzi wypytuję o ich życie. Niezwykłe nazwy
ulic zmuszają mnie do zastanowienia się, dlaczego one tak właśnie brzmią. Chciałbym przetrząsnąć każdą rupieciarnię i każdy stos starych papierów. Każde »Wstęp wzbroniony« nęci mnie do przekroczenia zakazu, każda tajemnica zachęca do jej zgłębienia”.
EGON ERWIN KISCH (1885-1948) Najsłynniejszy reporter pierwszej połowy XX wieku. Autor 34 książek. Do inspiracji jego twórczością przyznawali się najwięksi polscy reporterzy z Kapuścińskim na czele. Uważa się, że był dla światowego reportażu tym, kim Kafka był dla prozy. Tak jak Kafka E.E.K. urodził się i pracował w Pradze, pisał po niemiecku. Zaczynał od notatek w rubrykach kryminalnych praskich gazet „Prager Tagblatt” i „Bohemia”. Potem realizował swój plan odwiedzenia wszystkich kontynentów i napisania książek o tym, jak zmienia się świat. Obserwował wszystko okiem komunisty. Z Pragi wyprowadził się w 1913 r. do Berlina, skąd w 1933 r. został wydalony, jako antyfaszysta, lewicowiec i Żyd. Zamieszkał w Paryżu, skąd uciekł po wybuchu II wojny światowej do USA. W 1946 r. powrócił na stałe do Pragi. Przed śmiercią pracował nad pierwszym rozdziałem książki o Czechosłowacji - zdążył napisać mały fragment reportażu o imperium Baty. Uważał, że w przyszłości nie będzie książek
z wymyśloną akcją, zastąpią je książki o prawdziwych wydarzeniach. „Reportaż to literacka strawa przyszłości” – wyrokował.
W książce Schizofrenia. Moja droga przez szaleństwo Elyn R. Saks pisze w sposób szczery i poruszający o swojej paranoi, niezdolności odróżniania urojonych lęków od prawdziwych, głosach rozbrzmiewających w głowie, nakłaniających do strasznych czynów. Wspomina także o przeszkodach, jakie musiała pokonać, aby stać się osobą, którą jest dzisiaj. „Książka jest zapisem wspomnień i refleksji potwierdzających, że osoba cierpiąca na psychozy dzięki lekom, psychoanalizie i odpowiedniemu wsparciu, może wieść twórcze życie, nawiązywać przyjaźnie i odnaleźć miłość”. Oliver Sachs, autor książki Przebudzenia „Ta znakomita opowieść o życiu skłania do refleksji i schlebia wyszukanym gustom. Czytając ją, można się delektować”. Leo Rangell, prezes Międzynarodowego Towarzystwa Psychoanalitycznego „Książkę powinien przeczytać każdy, kto interesuje się chorobami psychicznymi i ich leczeniem, niezwykłymi biografiami lub po prostu dobrą literaturą”. Robert Michels, wykładowca medycyny i psychiatrii Uniwersytetu Cornella „Odważna, śmiała, poruszająca, do bólu szczera i inspirująca relacja z trwającej całe życie walki z demonami”. Dilip V. Jeste, wykładowca psychiatrii i neurologii Uniwersytetu Kalifornijskiego Elyn R. Saks naucza w Gould School of Law na Uniwersytecie Południowokalifornijskim i wykłada psychiatrię na wydziale medycznym Uniwersytetu Kalifornijskiego. Jest również członkinią klinicznego stowarzyszenia badawczego w Nowym Centrum Psychoanalizy.
Patrząc na historię kobiet w Europie od czasów średniowiecznych, wydaje się, że rola przedstawicielek płci pięknej w dziejach była znikoma. Tymczasem, pomimo ograniczonych praw i zależności od mężczyzn, kobiety mocno zaznaczyły swoją obecność na kartach historii wielu europejskich państw. Pośrednio lub bezpośrednio zmieniały dzieje Europy, jak chociażby Klotylda, za sprawą której Chlodwig przyjął chrześcijaństwo, czy nasza rodzima Dobrawa, która wprowadziła nasz kraj w krąg chrześcijańskiej Europy.
Niektóre doradzały przywódcom świeckim i kościelnym, ciesząc się wielkim autorytetem moralnym, inne, jak chociażby Agnes Sorel, skłaniały władców do podjęcia działań przeciwko najeźdźcom, korzystając z tego, czym tak hojnie obdarzyła ich Matka Natura - urody, wrodzonego wdzięku i seksapilu. Okazuje się, że nawet te, które przeszły do historii jako bezwzględne władczynie nie zapominały o tym, że są kobietami i potrafiły namiętnie kochać. Przykładem jest tu chociażby Eleonora Akwitańska, która walnie przyczyniła się do rozpętania wojny stuletniej, czy chociażby Katarzyna Wielka, której zauroczeniu koronę zawdzięczał nasz ostatni król Stanisław August Poniatowski. Nawet babka Europy, królowa Wiktoria, w powszechnej świadomości funkcjonująca jako nobliwa, starsza pani w nieco śmiesznych strojach, bynajmniej nie stroniła od rozkoszy łoża i to do późnego wieku …
W tradycyjnej historiografii polskiej brakowało miejsca na przeżycia miłosne. Liczył się patriotyzm, męstwo wojenne i wielkość dawnej Rzeczypospolitej. A przecież Polskę dawnych wieków zamieszkiwali ludzie z krwi i kości, którym nieobce były miłosne uniesienia. To samo dotyczyło rodów królewskich, wśród których nie brakowało romansów, tak charakterystycznych dla historii Francji epoki renesansu i baroku. Dzisiaj, gdy historia obyczajów i mentalności pokoleń odgrywa rolę niemal tak samo istotną jak historia polityczna i gospodarcza, a w każdym razie wzbudza duże emocje wśród czytelników, temat staje się modny i na światło dnia wychodzą sprawy skryte niegdyś przed oczami ogółu.
Żaden inny zespół w świecie heavy metalu nie znajdował się tyle razy na granicy życia i śmierci, nie walczył z uzależnieniami i między sobą tak zaciekle, jak Black Sabbath. Odchodzili i wracali tyle razy - po każdej katastrofie z następnym albumem do unikatowej kolekcji - że osiągnęli już status instytucji. Autor Joel McIver dokładnie zbadał długą i zagmatwaną historię zespołu pochodzącego z Birmingham, zespołu, który na zawsze zmienił oblicze muzyki popularnej. Przeprowadził dziesiątki wywiadów z muzykami i osobami trzęsącymi światowym show biznesem, którzy byli naocznymi świadkami jazdy bez trzymanki, jaką zafundowali sobie Ozzy, Tony, Geezer i Bill, oraz z pozostałymi muzykami Sabbath, którzy przewinęli się przez skład zespołu w ciągu długich lat jego kariery. McIver odnosi się w swej książce nie tylko do samej burzliwej historii, lecz porusza także takie kwestie, jak ta, czy Black Sabbath to rzeczywiście pierwszy heavymetalowy zespół w historii (a odpowiedź na to pytanie nie jest tak oczywista, jak mogłoby się niektórym wydawać), co tak naprawdę wydarzyło się między Ozzy'm i jego kompanami, odkrywa całą prawdę o programie MTV, który sprawił, że wokalista stał się zjawiskiem na skalę światową, oraz wiele, wiele więcej. Oto kompletny przewodnik po legendzie zespołu Black Sabbath, którego wiarygodność opiera się na informacjach z pierwszej ręki zebranych od tych, którzy byli naocznymi świadkami wydarzeń - w 1970 roku, kiedy po raz pierwszy podniosła się ręka przeznaczenia, w 1978, gdy na zespół spadł pierwszy z wielu poważnych kryzysów, a także w 2005, kiedy to po raz kolejny znaleźli się na rozstaju dróg.
Rudolf Steiner urodził się w 1861 r. w Kra-ljcvec (Austro-Węgry), zmarł w 1925 r. w Domach (Szwajcaria). Był twórcą antropo-zofii i z nią związał całe swoje życie. Wyniki duchowo-naukowych badań Steinera ukazują ich praktyczne oddziaływanie w odnowieniu wielu dziedzin życia: w wychowaniu, w medycynie i pedagogice leczniczej, w dziedzinach artystycznych (architektura, malarstwo, c u ryt m i a), w rolnictwie (metody biodynamiczne), a również w życiu społecznym (trójczłonowość organizmu społecznego).
Człowiek widzący nadzmysłowo nie powinien się ograniczać do mówienia o tym tylko tym ludziom, którzy również widzą już świat nadzmysłowy. Musi kierować swoje słowa do wszystkich ludzi, mówi bowiem o rzeczach, które dotyczą każdego człowieka. Co więcej, wie on dobrze, że bez znajomości tych rzeczy nikt nie może stać się człowiekiem w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
Wykład I, Wrocław, 7 czerwca 1924
Sfera Księżyca. Pradawni nauczyciele ludzkości. Pierwsze zalążki karmy
Wykład II, Wrocław, 8 czerwca 1924
Założenia karmy w świecie gwiazd
Wykład III, Wrocław, 9 czerwca 1924
Wrastanie duszy ludzkiej w duchowe hierarchie podczas wstępowania w sfery planetarne. Człowiek jako istota kształtująca historyczne dzieje świata. Sfera mądrości Jowisza. Heinrich Heine, Walter, Goethe, Eliphas Levi
Wykład IV, Wrocław, 10 czerwca 1924
Oddziaływanie karmy w historii świata. Sfera Saturna i kosmiczno-uniwersalna zdolność istot Saturna do zapamiętywania. Fryderyk Schiller, Ernst Haeckel, Yictor Hugo.
Wykład V, Wrocław, 11 czerwca 1924
Znaczenie karmy w życiu poszczególnego człowieka. Karma przeszłości i karma tworząca przyszłość. Nauczyciel geometrii, Byron, Garibaldi
Wykład VI, Wrocław, 12 czerwca 1924
Obudzone życie myślowe, śniące życie uczuciowe i śpiące życie wolitywne. Przypominanie i mowa. Okresy życia w odniesieniu do życia przed urodzeniem i do wcześniejszych żywotów ziemskich. Rozważania historyczne w związku z obserwacją własnej karmy. Harun ar-Raszid i Francis Bacon, Amos Komenski, Woodrow Wilson
Wykład VII, Wrocław, 13 czerwca 1924 Metodyka badań karmicznych
Wykład VIII, Wrocław, 14 czerwca 1924
Obudzenie i zasypianie w odniesieniu do karmicznej przesz/ości i do tworzącej się karmy. Kształtowanie karmy podczas snu
Wykład IX, Wrocław, 15 czerwca 1924
Oddziaływanie moralnego postępowania duszy w jej wędrówce przez związki z hierarchiami duchowymi w życiu między śmiercią a nowym narodzeniem. Oddziaływanie karmy przeszłości w ukszaltowaniu głowy. Tworząca się karma w ukiadzie przemiany materii i kończyn. Pestalozzi. Kulturalno-historyczne zadanie antropozofti
W „Zdeprawowanych modernistach” Jones odkrywa prawdziwe oblicze bohaterów dwudziestowiecznej kultury: Kinseya. Picassa, Freuda, Keynesa i innych. Odkrywa manipulacje i oszustwa, jakich się dopuszczali, promując swoje ideologie, które nie były niczym więcej, jak tylko wyrazem ich seksualnych obsesji. Ludzie, dla których seks stał się bogiem, byli nie tylko jego apostołami, ale również niewolnikami.
Rozpusta jest występkiem powszechnym, szczególnie w naszych czasach. W sferze intelektualnej jednak rzeczą kluczową jest proces transmutacji przewin w rozmaite teorie, a więc sytuacja, w której „intelektualista” występuje przeciwko zasadom moralności, a co za tym idzie, przeciwko prawdzie. Wszystkie współczesne „izmy” są wypadkową tej właśnie postawy. Wszystkie wyczerpują znamiona samousprawiedliwiania się. I wszystkie one najskuteczniej analizuje się z perspektywy wiedzy o niedostatkach moralnych ich twórców, orędowników i wyznawców.
Ze wstępu autora
E. Michael Jones (ur. 1948), amerykański pisarz, wykładowca, komentator, wydawca periodyku „Culture Wars”. W swoich publikacjach demaskuje nowoczesne ideologie, które pod hasłami emancypacji i wyzwolenia usiłują wprowadzić nowy rodzaj totalitarnej kontroli. W Polsce ukazały się jego książki: „Libido dominandi. Seks jako narzędzie społecznej kontroli” oraz „Gwiazda i krzyż”.
Poznaj wszystkie tajemnice przedsiębiorcy pogrzebowego
W tej książce znajdziesz wszystko, co zawsze chciałeś wiedzieć o pracy w zakładzie pogrzebowym, ale bałeś się zapytać. Autor, przez kilkadziesiąt lat jego właściciel, zdradza, jak ta jakże nietypowa branża wygląda od podszewki, oswajając (a niekiedy przełamując!) tabu, jakim dla wielu jest temat zarówno pochówku, jak i śmierci…
Peter Wilhelm od kilku lat prowadzi blog, który w rodzinnych Niemczech cieszy się wielką popularnością. Opisuje na nim historie, które przez lata przytrafiły mu się w pracy. Nie ma zatem spraw związanych z pochówkiem, których by na swojej skórze nie doświadczył. Na podstawie umieszczanych na blogu wpisów powstała książka „Zakład pogrzebowy przedstawia! Dobrze, że do nas trafiłeś”, będąca jednak czymś znacznie więcej niż „pamiętnikiem grabarza”.
Nieudany striptiz Świętego Mikołaja
Autor z właściwym sobie poczuciem humoru relacjonuje historię odzianego w strój Świętego Mikołaja striptizera, który dokonał żywota akurat podczas pokazu czy polowanie na świerszcze w pogrzebowej kaplicy.
Poznajemy także wydarzenia mrożące krew w żyłach, które przytrafiły się Wilhelmowi w czasie Halloween. Kto nie wierzy w duchy, poczuje dreszcz emocji na plecach!
Opowiada również przypadek Nigeryjczyka, który po odwiezieniu żony na oddział porodowy, zmarł we własnym domu, pozostawiając dziewięcioletniego syna bez opieki. Gdy dowiedziała się o tym rodzina Wilhelma, postanowiła zaopiekować się chłopcem, stwarzając mu tymczasową rodzinę zastępczą. Sytuacja okazała się jednak na tyle skomplikowana, że zamiast kilku dni trwała… ponad półtora roku.
Panuje przesąd, że przedsiębiorcy pogrzebowi są zrzędami, smutasami i osobami ponurymi. Nie mają poczucia humoru i chodzą cały dzień z grobową miną. Ha! To wszystko nieprawda i w rzeczywistości jest zupełnie inaczej, przekonuje, jakby na potwierdzenie opowiadanych w książce historii, Peter Wilhelm.
Zbiór ironicznych obserwacji codziennego życia, przeplatanych wspomnieniami i anegdotami. Znany reżyser, aktor, były dyrektor Teatru Muzycznego, człowiek o cynicznym podejściu do życia, ale o wielkim złotym sercu – zdaniem kolegów cyników, po raz kolejny zaskakuje czytelnika. Inteligentnie i z niezwykłym poczuciem humoru pisze kronikę „wypadków medialnych”, intryguje niedopowiedzeniami, prowokuje śmiałymi sądami, kontrowersyjnymi środkami wyrazu by na koniec zaskoczyć ciętą ripostą. Do książki dołączona jest płyta CD z opowiadaniem w wykonaniu autora.
To nie jest książka napisana przez zawodowego psychoterapeutę. To nie jest książka napisana przez naukowca, twórcę teorii zaburzeń neurotycznych. To jest prawdziwa historia. Opowiedziana, nie z pozycji zewnętrznego obserwatora, ale z głębi własnego doświadczenia.
Nie jest to książka o objawach nerwicowych, chociaż zawiera ich wyczerpującą listę. Nie jest to również książka o tym jak porażające są doznania panicznego lęku, chociaż zawiera sugestywne opisy takich przeżyć. Jest to opowieść o tym jak pozbyć się ciągłego niepokoju i zostawić nerwicowy koszmar za sobą. Jak wrócić do normalnego, radosnego życia. Bez ciągłego napięcia, bez ciągłego wyczekiwania na kolejny atak paniki, bez depersonalizacji. I bez nawrotów.
Jest to również książka pełna dystansu wobec samego siebie i wobec świata. Opowiedziana z humorem i pasją. Na przekór własnym słabościom.
Piękna epoka, inteligentne i piękne kobiety. Dwudziestolecie międzywojenne to prawdziwy raj dla historyka, to czasy kiedy w życiu publicznym pojawiły się wielkie indywidualności, barwne postacie, niezapomniane osobowości. Sławomir Koper kontynuuje wątek życia prywatnego elit II Rzeczypospolitej i tym razem zajął się osobami kobiet odgrywających w tych czasach znaczącą rolę.
Nie ogranicza się włącznie do osób najbardziej znanych, przypomina również panie już nieco zapomniane (Maria Morska) czy też dopiero obecnie docenione (Katarzyna Kobro). Ale przede wszystkim jest to barwna opowieść o żeńskich elitach okresu międzywojennego, z Jadwigą Beck, Zofią Nałkowską czy Marią Dąbrowską na czele.
Jak zwykle autor nie ogranicza się wyłącznie do oficjalnego wizerunku, otwarcie pisze o sprawach finansowych, problemach uczuciowych czy orientacji seksualnej swoich bohaterek. I tworzy w ten sposób intrygujący obraz zwyczajnego życia, z jego wadami i zaletami, bardzo odległy od znanego nam z dotychczasowych publikacji. Lekki język autora i jego wartka narracja są dodatkowym atutem tej książki.
Albert Ines był siedemnastowiecznym poetą, jezuitą, nauczycielem i kaznodzieją. Dzięki archiwom jezuickim, a także wzmiankom zawartym w twórczości, można dość wiernie odtworzyć jego biografię. Jednak trzydziestodziewięcioletni żywot Inesa jest dla nas dziś interesujący przede wszystkim ze względu na imponujący, jak na tak krótkie życie, dorobek literacki autora, dorobek – dodajmy – badany dotąd tylko wyrywkowo. Nie licząc debiutanckich tomików wierszy maryjnych i innych drobnych utworów, Albert Ines pozostawił po sobie trzy obszerne zbiory: tom epigramatów, tom pieśni lirycznych oraz Lechiadę, a wszystkie te dzieła były wznawiane i za życia, i po śmierci poety. „Najzdolniejszy uczeń” Macieja Kazimierza Sarbiewskiego, jak się często nazywa Inesa, rzekomy krewny Jana Kochanowskiego, a dla niektórych nawet „polski Marcjalis”, sam siebie określał mianem vates Marianus („piewca maryjny”). Jakim był twórcą? Jakim chciał być, a jakim został? Czy oddziaływał na współczesnych i późniejszych pisarzy? W jakim stopniu? Na te oraz wiele innych pytań pomogą odpowiedzieć – mamy nadzieję – przedstawione w książce badania dotyczące całości poetyckiej spuścizny Alberta Inesa.
(fragmenty „Wprowadzenia”)
Siostra Faustyna Kowalska - poznaj jej drogę do świętości.
Oskarżano ją o histerię i fantazjowanie. Długo nikt nie wierzył, że ta prosta, niewykształcona dziewczyna została wybrana przez Jezusa na sekretarkę Bożego Miłosierdzia. Gdy doświadczała ciemności, czuła, że Bóg ją opuścił, że została zupełnie sama. Gdy widziała Jezusa, rozmawiała z Nim. Przygotujesz świat na ostateczne przyjście moje - powiedział jej. Ale nie ułatwiał wykonania wielkiej misji. Jak miała tego dokonać?
W mistycznych wizjach widziała i piekło, i swoją kanonizację. Kościół długo nie potrafił docenić wagi jej przesłania. Kult Bożego Miłosierdzia rozprzestrzenił się jednak na cały świat - tak jak chciał tego Jezus.
Efektem pasji dziennikarki i historyka jest jedyna tego typu biografia największej polskiej Świętej. Autorka odkrywa nieznane fakty z życia Siostry Faustyny i ujawnia tajemnice rozwoju kultu Miłosierdzia Bożego.
Barwna saga niemieckiej rodziny Reiffów współtworzącej polską historię i kulturę na tle minionych wieków. Autorka na podstawie źródeł historycznych, rodzinnych przekazów, wspomnień oraz starych zdjęć snuje fascynującą opowieść o Niemcach, dla których Polska stała się ojczyzną i prawdziwym domem. Dokonując prywatnej archeologii rodzinnej autorka wydobywa z mroków przeszłości barwne sylwetki przodków, którym niejednokrotnie przyszło zmagać się z duchem dziejów. Począwszy od Jana Reiffa – protoplasty rodu, wybitnego w swym fachu rymarza – przez jego synów walczących w Powstaniu Styczniowym po cały korowód nietuzinkowych i temperamentnych kobiet autorka z lirycznym humorem wnikliwie przedstawia bogate losy mieszczańskiej rodziny. Na kartach książki odbijają się echem ważne dla polskiej kultury wydarzenia, wyrzucany na bruk fortepian Szopena, ceremonia pogrzebowa marszałka Piłsudskiego, których przodkowie autorki byli świadkami. Z rodzinnej kroniki Marii Diatłowickiej wynurza się cenny obraz Warszawy sprzed lat, wielkomiejskiego tygla krzyżujących się kultur, Warszawy przedwojennej – miasta monumentalnych kamienic, czynszowych oficyn, burżuazyjnych salonów i zabaw w warszawskim klubie wioślarskim. Przez karty książki przewijają się żywo odmalowane postacie salonowych lwów, lokatorów rodzinnej kamienicy przy ul. Smoczej 28, warszawskich przedsiębiorców i inteligentów. „Mozaika rodzinna” hipnotyzuje czytelnika urokiem dawnych „dobrych czasów”, bowiem autorka z epickim rozmachem i subtelną nostalgią rekonstruując prywatne dzieje uchyla drzwi do świata, który minął bezpowrotnie.
Dzieje ludzi udających się w niezwykłe podróże zachwycają nas i wprawiają w osłupienie. Niektóre wyprawy z założenia miały charakter przygody, niektóre - mimo niefortunnych początków - kończyły się hucznie. Jedne przypominały kataklizm, w czasie innych święcono triumfy, wytrwale zmagając się z przeciwnościami losu. Jedni podróżnicy przetrwali, inni zginęli. Co skłaniało ich do ryzykowania własnym życiem? Dlaczego narażali się na niebezpieczeństwa? Fenomenalne obrazy, od zapierających dech w piersiach szczytów po groźne, otwarte morza, oraz szczegółowe mapy i frapujące spostrzeżenia - to wszystko może stanowić inspirację dla spragnionych przygód.
Niniejsza książka zawiera wszystkie opowiadania i nowele publikowane w 1921 roku w tomie Koń na wzgórzu w oryginalnym układzie oraz cztery inne teksty. Są to wszystkie zachowane do dziś krótkie utwory prozatorskie tego autora.
Teksty te stanowią plon wojennej wędrówki Małaczewskiego po lodowatym Murmaniu i przeżyć pisarza związanych z wojną polsko-bolszewicką 1920 roku. Pomimo upływu czasu opowiadania te nie straciły nic z dawnego artyzmu i uroku. Wciąż mają moc oddziaływania na czytelnika, nadal wywołują uśmiech i poruszają duszę.
Kilkutygodniowe bycie pielgrzymem na Camino de Santiago rodzi poczucie odpowiedzialności wobec drugiego pątnika. Nie jest przy tym ważne, czy jest on wierzący czy nie. W tym sensie pielgrzymowanie jest również konkretnym "byciem Kościołem w drodze". Pielgrzymka zbliża ludzi; jest sprawą wspólnoty, chociażby nawet bardzo luźnej, często jednodniowej albo wspólnoty jednego wieczoru. Pojedynczy pielgrzym nie jest żadnym pielgrzymem. Pielgrzymka pokazuje, że człowiek z natury jest istotą społeczną i to we wszystkich swoich wymiarach.
Książka zawiera 16 stron kolorowej wkładki zdjęciowej
Książka Gabrieli Azymut Miłość siłą przetrwania to wspomnienia autorki – swoista saga rodzinna, prawdziwa historia osadzona na podhalańskiej wsi. Opowieści proste i miłe, opowieści okrutne i raniące. Prawdziwe życie w intymnej odsłonie.
W słowach autorki odżywają duchy przeszłości: waśnie sąsiedzkie, narodowościowe, ludzka głupota, chciwość, zazdrość. Historie wojenne, przemytnicze, opowieści o duchach i dziwnych istotach. Jednym słowem – książka o przeżywaniu, o świecie, który umiera, ale i o cechach, które trwać będą zawsze.
To również opowieść kobiety, żony, matki, córki, która potrafiła pokonać własną słabość, doświadczenie bycia ofiarą i ruszyć przed siebie. Doświadczenie to może być silnym impulsem dla wielu kobiet stojących na rozstaju dróg, niepotrafiących podjąć decyzji, budujących relacje z ludźmi, z partnerem na niestabilnych fundamentach.
Historia pakistańskiej dziewczyny, która z narażeniem życia walczy o prawa kobiet i ich dostęp do edukacji. Gdy talibowie przejęli kontrolę nad doliną Swat w Pakistanie, jedna dziewczynka odważyła się im sprzeciwić. Malala Yousafzai podjęła walkę o swoje prawo do nauki. We wtorek dziewiątego października 2012 roku, w wieku piętnastu lat, niemal zapłaciła za to najwyższą cenę. Gdy wracała ze szkoły, postrzelono ją w głowę z bliskiej odległości. Wydawało się, że nie przeżyje. Ale cudem wyzdrowiała i los rzucił ją z dalekiej wioski w północnym Pakistanie do siedziby ONZ w Nowym Jorku. Szesnastoletnia Malala stała się symbolem pokojowego protestu i najmłodszą w historii kandydatką do pokojowej Nagrody Nobla. „To ja, Malala” to niezwykła opowieść o rodzinie dotkniętej piętnem terroryzmu; o walce o prawo dziewcząt do nauki; ojcu, który będąc właścicielem szkoły, zaszczepił w córce zamiłowanie do wiedzy, i odważnych rodzicach, którzy w społeczeństwie, gdzie na pierwszym miejscu stawia się synów, nade wszystko ukochali córkę. Dzięki Malali uwierzycie, że moc głosu jednej osoby bywa siłą napędową zmian na światową skalę. Malala jest niezbitym dowodem na to, że wystarczy głos jednego niezwykle odważnego człowieka, by zainspirować niezliczoną rzeszę mężczyzn, kobiet i dzieci. W szkolnych klasach i przy stołach na całym świecie – matki, ojcowie, synowie i córki modlą się o jej powrót do zdrowia i zobowiązują się kontynuować jej dzieło. (…) Bądźmy wszyscy jak Malala! Angelina Jolie Malala Yousafzai – działaczka na rzecz edukacji z Doliny Swat w Pakistanie, zwróciła szerszą uwagę za sprawą bloga o życiu w reżimie talibów. Jako Gul Makai często poruszała temat walki swojej rodziny o prawo dziewcząt do nauki. W październiku 2012 roku doszło do zamachu na jej życie – w drodze powrotnej ze szkoły została ranna w głowę i cudem przeżyła. Za swoją odwagę i działalność została uhonorowana pakistańską National Peace Prize w 2011 oraz International Children’s Peace Prize w 2013 roku. Jest najmłodszą w historii kandydatką do pokojowej Nagrody Nobla. Ponadto trafiła na listę kandydatów do tytułu Człowieka Roku magazynu „Time” i otrzymała wiele innych nagród. Prowadzi Fundację Malala na rzecz powszechnego dostępu do edukacji, promującą lokalne programy oświatowe i wspierającą ogólnoświatową działalność na rzecz walki z analfabetyzmem. Christina Lamb jest jedną z najbardziej uznanych korespondentek zagranicznych, od 1987 roku prowadzi relacje z Pakistanu i Afganistanu. Skończyła studia w Oksfordzie i na Harwardzie, jest autorką pięciu książek i zdobyła szereg nagród, w tym pięciokrotnie tytuł Brytyjskiego Korespondenta Zagranicznego Roku oraz Prix Bayeux, najbardziej prestiżową europejską nagrodę dla korespondentów wojennych. Obecnie współpracuje z „Sunday Times”. Mieszka w Londynie i Portugalii z mężem i synem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?