Po piosenkarkach muszą pojawić się ONI. Maciej Kossowski, Krzysztof Klenczon, Andrzej Zieliński, Jacek Zieliński, Stan Borys, Edward Hulewicz, Andrzej Dąbrowski, Andrzej Zaucha. Bigbitowi, rockowi, jazzujący, klasycyzujący – i poetyccy. Rządzący polską sceną muzyczną lat 60., 70. i 80. Bez ich piosenek, bez tych, które śpiewali, nie wyrosłoby kila pokoleń Polaków – ba! niektórzy może w ogóle by się nie urodzili. Przeboje przebojami, ale najciekawsze jest to, co pod nimi drzemie. To, czego nie wiedzą wszyscy. Igła adaptera po raz ostatni opada na płytę. Gramy. Emilia Padoł (ur. 1985) – dziennikarka kulturalna, absolwentka Wydziału Polonistyki UJ. Współpracuje z portalem Onet. Autorka książek „Damy PRL-u”, „Dżentelmeni PRL-u”, „Piosenkarki PRL-u”. Urodziła się w Tarnowskich Górach, mieszka w Krakowie
Nie pozwoliła, by islam zniszczył jej marzenia. Nazywam się Maria Toorpakai Wazir. Pochodzę z jednej z najbardziej niebezpiecznych części Pakistanu. Mój dom to siedziba talibów. Kobiety wiodą tu bardzo nieszczęśliwe życie… Tam, gdzie się wychowała, dla kobiet wszystko jest haram – zakazane: edukacja, słuchanie muzyki, opuszczanie domu bez towarzystwa mężczyzny, wybór ubrania, własne poglądy… Od najmłodszych lat dziewczynki są uległe i posłuszne. Ale nie Maria. Miała talent do gry w squasha i chciała być najlepsza na świecie, ale na terenach opanowanych przez talibów sport mogą uprawiać jedynie chłopcy. Podjęła więc gigantyczne ryzyko i zaczęła udawać jednego z nich: przebierając się, ścinając włosy, owijając piersi bandażem. Rodzice wspierali Marię od samego początku. Ale nawet oni nie byli w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa, gdy zaczęto grozić jej śmiercią. Maria uciekła do Kanady, aby ocalić życie i… marzenia. Przejmująca historia dziewczyny, która wygrała pojedynek z islamskim fanatykami i dziś walczy o to, by świat poznał los zniewolonych kobiet. *** Czy mała dziewczynka może wygrać z talibami? Nie wojnę, ale własne życie? To wzruszający podręcznik walki o siebie samą. Bo siła niezależnej kobiecości jest tłamszona niemal na całym świecie, jakby była religią. - Manuela Gretkowska Jak być wolną. Wbrew i na przekór wszystkiemu. Dla siebie. Tej lekcji Marii postaram się nigdy nie zapomnieć. Życie tej młodej kobiety to wielka inspiracja. - Katarzyna Montgomery Inspirująca opowieść o walce ze stereotypami i dyskryminacją, które próbują pozbawić Marię prawa do bycia, kim chce. - Draginja Nadaždin, dyrektorka Amnesty International Polska Walka o wolność, godność i bezpieczeństwo kobiet trwa. Jeśli po raz kolejny upadniesz, a wiara i nadzieja znów cię opuszczą, przeczytaj tę historię. Maria pokazała, że wygrywanie to proces, a porażka to szansa. - Joanna Scheuring-Wielgus W jednym z tych zakątków świata, gdzie tradycja jest ważniejsza od prawa, spotkało się dwoje liberałów. Gdy ta niezwykła para doczekała się dzieci, postanowiła dać im wolną rękę w wyborze życiowych dróg. Pakistańska córka to wyjątkowa historia dzielnej kobiety. Historia, która na długo pozostaje w pamięci. - Sylwia Skorstad, Republika Kobiet Brawurowa odwaga, kobieca siła – Maria Toorpakai to współczesna bohaterka, która inspiruje bez względu na szerokość geograficzną, bez względu na czas i ustrój. Istnieją na świecie jeszcze miejsca, w których jakiekolwiek równouprawnienie płci to tylko odległy, nierealny sen. Oto historia dziewczyny, która nie bała się, by taki sen śnić. - Olga Kowalska, WielkiBuk.com Fragment książki - Pakistańska córka. issuu.com/wydawnictwosqn/docs/pakistanska_corka_issuu
Ignacy Jan Paderewski był nie tylko wybitnym pianistą, ale także politykiem i społecznikiem, a przede wszystkim – wielkim patriotą. Choć Paderewski miał wyjątkową łatwość zdobywania sympatii innych, swoją oszałamiającą karierę zawdzięczał w głównej mierze… kobietom. To one, jego muzy, żony i kochanki praktycznie go stworzyły, czyniąc z niego gwiazdę międzynarodowego formatu. A kobiet było w jego życiu wiele, bowiem ten niewysoki mężczyzna z burzą rudych włosów na głowie, jak przysłowiowy magnes przyciągał przedstawicielki płci pięknej i to nie tylko te urodziwe, lecz także te wpływowe, ale przede wszystkim obdarzone niebanalną osobowością. Dla niego zdradzały i porzucały mężów, wykorzystywały znajomości, by ułatwić mu karierę.
Claire pamięta tamten dzień doskonale – pojechała z psami za miasto, żeby pospacerować. Ale Daisy nie chciała wysiąść z auta. Labradorka, zazwyczaj spokojna i trzymająca dystans, kilka razy szturchnęła Claire nosem w pierś. Podczas spaceru Claire nie mogła przestać o tym myśleć. Na wszelki wypadek poszła jednak do lekarza: kolejne badania wykazały, że miała głębokiego, trudnego do zdiagnozowania raka piersi.
Dobrze wiedziała, że zanim zauważyłaby na tyle niepokojące objawy, żeby wybrać się do lekarza, byłoby za późno. Claire postanowiła wykorzystać zdolności swojej labradorki.
Dzięki swojemu wykształceniu (studiowała biologię i psychologię) i ogromnej miłości do psów, Claire zrozumiała, że psy takie jak Daisy mogą uratować o wiele więcej istnień ludzkich. Założyła więc fundację Medical Detection Dogs. Choć musiała stawić czoło wielu wyzwaniom, Claire i jej psy udowodniły, że dzięki odpowiedniemu treningowi są w stanie wykrywać zmiany nowotworowe na wczesnym stadium choroby oraz wtedy, gdy dotychczasowa aparatura zawodzi. Psy szkolone przez Claire Guest potrafią także u osób chorych na padaczkę lub cukrzycę wyczuć zbliżający się atak i ich ostrzec.
Psi dar to opowieść o tym, że nasi najlepsi przyjaciele mogą codziennie ratować nam życie, w zamian oczekując tylko pełnej miski i miłości.
Claire Guest od ponad dwudziestu lat zajmuje się szkoleniem psów do zadań związanych z węchem. Obecnie przewodzi fundacji Medical Detection Dogs, organizacji, która szkoli psy specjalizujące się w identyfikowaniu ludzkich chorób poprzez zapach. Pracuje nad wieloma pionierskimi projektami badawczymi z udziałem psiego węchu, w tym szkolenia psów do wykrywania nowotworów, zmiany poziomu cukru we krwi i choroby Addisona.
W 2011 roku została odznaczona honorowym doktoratem w uznaniu za wybitny wkład w rozwój nowych metod do wykrywania chorób zagrażających życiu ludzi.
Powstanie państwowości polskiej jest związane z Kościołem katolickim. Wiara i organizacja kościelna spajały państwo Piastów w początkowym okresie istnienia. Chrzest Polski, a następnie utrwalanie chrześcijaństwa na ziemiach polskich, jest zasługą władców z dynastii Piastów i ich determinacji pozostania przy wierze katolickiej. ?
Kreśląc życiorysy tych zasłużonych dla Boga i Polski ludzi, chcieliśmy przybliżyć czasy, w których żyli, ilustrując dzieje poszczególnych postaci ich wizerunkami, dziełami, współczesnymi im budowlami, a także obecnymi pejzażami i fotografiami miejsc, z którymi byli związani. (...) Pokazujemy piękno polskiej architektury sakralnej: od wielkich katedr, poprzez małe drewniane kościółki, pejzaże parafii, po miejsca znajdujące się daleko poza granicami naszego kraju, do których duchowni docierali, a w których przyszło im głosić Ewangelię i tworzyć.?
Tom II obejmuje okres od Szymon Mielecki (Mieletius ?-1612) do Antoni Reichenberg (1825-1902).
Z wielką nieśmiałością i obawą, czy potrafię choć w małym stopniu wywiązać się z zadania — przystępuję do dzisiejszej gawędy. Temat tak piękny i tak wielki, tyleby można znaleźć myśli o nim znakomitych ludzi!
Zadanie krótkiej gawędy musi się ograniczyć do przypomnienia najważniejszych zagadnień, do wskazania potrzeby i pomocy w pracy nad sobą. Resztę — całą istotną, przedmiotową stronę tej sprawy trzeba pozostawić waszej własnej pracy w drużynie, zastępie: samodzielnej, czy w jakiemś kole religijnem, zawsze pod kierunkiem księdza kapelana lub prefekta.
Dorothy Day: lewicowa dziennikarka, uczestniczka anarchistycznych demonstracji, która w młodości poddała się aborcji. Czy może zostać kandydatką na ołtarze? Tak, bo się nawróciła i całe późniejsze życie pomagała potrzebującym oraz walczyła o pokój. Była niezwykłą osobą, założycielką gazety „Catholic Worker” oraz ruchu o tej samej nazwie. Nawet w podeszłym wieku brała udział w manifestacjach w obronie praw człowieka, często lądując w areszcie. Podróżowała po świecie, przyjaźniła się z Matką Teresą z Kalkuty, a w młodości pisała powieści. Jej przesłanie zupełnie się nie zestarzało, a współcześni działacze społeczni nadal mogliby się od niej wiele nauczyć.
Książka Marzyłam o Afryce wkrótce po wydaniu stała się międzynarodowym bestsellerem. Zawiera ona wspomnienia związane z pobytem na ranczu w Laikipii, przepełnione osobistymi refleksjami na temat życia i śmierci, dramatu ludzkiego życia i przemijania. Wspomnienia ukazują magiczny krajobraz Kenii, są wyrazem miłości pisarki do Czarnego Kontynentu. Powieść doczekała się adaptacji filmowej z Kim Basinger i Vincentem Perezem w rolach głównych. „We wzruszających wspomnieniach, które tak żywo przypominają Karen Blixen, pani Gallmann doskonale uchwyciła urok Kenii, tworząc niemal porażający obraz piękna i dramatu, bólu i radości, śmierci i odrodzenia. Ta pierwsza książka utalentowanej autorki przepełniona jest uczuciem miłości do rodziny i Afryki. Mimo tragedii, jakie ją spotkały, Kuki Gallmann pokrzepia nas swoim życiowym optymizmem”.
„The New York Times Book Review”
„Mocne, poetyczne, niesłychanie wzruszające. Czytając tę książkę, płakałam”.
Clare Francis
„Bogactwo przyrody, ból, wypalony słońcem krajobraz, samotność i język żałoby, którego nikt chyba nie używał od pokoleń, wszystko to składa się na powieść, która stanie się kenijską klasyką”.
Ronald Blythe na łamach „Country Life”
„Jest to książka, która powinna się znaleźć na podręcznej półce w jednym rzędzie z Pożegnaniem z Afryką „.
Judith Thurman
Autor dzieli się z czytelnikiem swoim doświadczeniem duszpastersko-egzorcystycznym. W swoich refleksjach cytuje dzieła znanych mistyków: św. Tomasza, św. Jana od Krzyża czy Taulera, którzy ostrzegali przed pobłądzeniem w życiu duchowym, oraz przed atakami, pokusami i iluzjami demonicznymi. Przekonuje, że doświadczenie świata ciemności jest również częścią życia duchowego.
„Tylko dla miłości bramy nieba się otwierają” – zwykł mawiać bł. Ks. Ignacy Kłopotowski. W odniesieniu do swojego kapłaństwa dodawał: „Od początku pasterskiego życia aż do końca jedna jest, wciąż nagląca, pobudka, a tą pobudką jest miłość”. Żył i działał w przekonaniu, że miłość jest doskonałością Boga, dlatego też stanowi doskonałość człowieka.
„Polskie ślady na Białorusi” to bogato ilustrowany autorski przewodnik utrzymany w konwencji historyczno-podróżniczej zachęcający czytelnika do podróży po terenach naszego wschodniego sąsiada. Autorzy publikacji nie tylko opisują miejsca warte odwiedzenia, lecz także przywołują istotne wydarzenia historyczne, które znacząco wpłynęły na obecny kształt państwa białoruskiego – m.in. zawarcie unii personalnej w Krewie, wojnę polsko-bolszewicką czy utworzenie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Szczegółowy rys historyczny wyjaśnia również stan polskich i białoruskich zabytków architektonicznych, niegdyś dewastowanych lub rozbieranych, obecnie – rekonstruowanych. Książka podzielona jest na rozdziały, każdy z nich z kolei poświęcony jest konkretnemu regionowi.
Książka o bł. ks. Jerzym Popiełuszce to specyficzna forma biografii polskiego męczennika. Składa się z trzech przepalatających się ze sobą części: życiorysu kapłana na tle ówczesnej epoki (autorstwa Grzegorza Górnego), wywiadów ze znawcami i świadkami jego życia (przeprowadzonych przez Włodzimierza Rędziocha) oraz materiału ikonograficznego, obejmującego zarówno fotografie archiwalne, jak i zdjęcia współczesne (Janusza Rosikonia).Z książki wyłania się obraz zwykłego, prostego księdza, który w miarę stawianych przed nim zadań dorastał do wyzwań, które przed nim stawały. Potrafił niczym magnes przyciągać do ludzi z różnych środowisk: starych i młodych, intelektualistów i robotników. Kościół św. Stanisława Kostki w Warszawie, w którym posługiwał jako wikary, stał się oazą wolności w czasach stanu wojennego. Choć nie zajmował się działalnością polityczną, a jedynie głosił Ewangelię, stał się głównym wrogiem reżimu generała Jaruzelskiego. W efekcie został zamordowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Jego męczeńska śmierć przynosi jednak do dziś duchowe owoce, o czym opowiada właśnie książka z tekstem Grzegorza Górnego, wywiadami Włodzimierza Rędziocha oraz zdjęciami Janusza Rosikonia.
Jeannette Kalyta, najbardziej znana polska położna, od lat z niesłabnącym zaangażowaniem dba o to, by kobiety rodziły w poczuciu bezpieczeństwa, a noworodki były traktowane z szacunkiem. Historia jej pasjonującej pracy to ponad trzy tysiące przyjętych porodów, spośród których wybrała i opisała te najbardziej wzruszające i przełomowe. Opowiedziała o ludziach, dzięki którym zdobywała doświadczenie i którzy wpłynęli na jej nieustanne poszukiwania i odkrywanie samej siebie. Jej autobiograficzna książka jest nie tylko wyjątkową kroniką cudu narodzin, lecz także obrazem zmian, jakie zaszły w polskim położnictwie w ciągu ostatnich 30 lat.
„[Dziennik z lat 1847–1849]” to szczególny rodzaj diariusza intymnego: eksponuje nie tyle intymność” autora, ile ponadindywidualne spojrzenie na rzeczywistość, będące jednocześnie wyrazem mistycznej, genezyjskiej postawy poety wobec świata oraz własnego, romantycznego „ja”. Można go czytać jako kontynuację „Raptularza”, można też przyjąć założenie odwrotne, tzn. potraktować „Raptularz” jako przymiarkę do diariusza. Zapiski te są swoistym przesłaniem, ostatnim słowem, ale też – co ważne – skończonym dziełem literackim: czystopisem, w którym słowom daleko do przypadkowości.
Tematyczna spójność tekstu oraz staranność zapisu pozwalają przypuszczać, że notatki stanowią szkic dzieła, które dziś nazwalibyśmy odmianą sylwy współczesnej. „[Dziennik…]” łączy ze sobą zapiski intymne ze zwięzłymi, celnymi refleksjami czy wypisami z gazet. Zawiera także fragmenty prozatorskie i warianty pomysłów, których realizacje możemy znaleźć w ostatnich utworach poetyckich Słowackiego.
Tom zawiera wierną reprodukcję rękopisu wraz z opatrzoną komentarzami transliteracją. Dużym atutem ossolińskiej edycji „[Dziennika...]” jest obszerny wstęp, w którym Jacek Brzozowski, wybitny znawca twórczości Słowackiego, opowiada dzieje autografu.
„Jest więc ten journal intime, krótki, niewiele ponad siedem tysięcy słów, niewiele ponad arkusz pełnego tekstu liczący – jest więc ten journal intime, paryski, pisany «nocą» «[Dziennik z lat 1847–1849]» Juliusza Słowackiego prawdziwie jego dziełem ostatnim, jego, poety, mistyka, człowieka, ostatnim słowem…”
Ze Wstępu Jacka Brzozowskiego
„Ludzie dziś sądzą, że sprawiedliwymi są, gdy np. biednemu człowiekowi krzywdy nie pozwolą uczynić – lecz gdyby widzieli świat duchowy, postrzegliby nieraz, iż chcąc być względem niejednego to biedaka sprawiedliwymi, trzeba by mu miliony utracone przez śmierć albo nieraz koronę wrócić.”
(fragment)
Ubiegłe stulecie to okres wielkiej ekspansji i transformacji myślenia psychoanalitycznego. Dając wyraz tym przemianom, Stephen A. Mitchell i Margaret J. Black w sposób zrozumiały dla przeciętnego czytelnika wyjaśniają najważniejsze pojęcia i omawiają główne idee czołowych przedstawicieli współczesnej psychoanalizy. Autorzy rozpoczynają od Freuda, który pozostaje centralnym punktem odniesienia przy omawianiu zarówno stanowisk krytycznych wobec tradycyjnej psychoanalizy, jak i jej nowych dynamicznych ujęć. W książce zawarte zostały przykłady przypadków klinicznych, które pokazują, jak idee psychoanalityczne można wykorzystać w dzisiejszej psychoterapii.
Książka Freud i inni... powstała w przekonaniu, że idee psychoanalityczne, od swych źródeł w dziele Freuda po dzisiejszą różnorodność konkurencyjnych szkół, mogą i powinny dotrzeć zarówno do praktyków, jak i do każdego zainteresowanego czytelnika. Napisana żywym językiem, bez naukowego żargonu, stanowi zrozumiałe dla każdego kompendium wiedzy o współczesnej psychoanalizie.
Świat nie zna Miłosierdzia mojego Serca! Chcę posłużyć się tobą, abyś zapoznała go z nim!... Chcę, aby moja miłość była słońcem, które oświetla i ciepłem, które ogrzewa dusze. Dlatego pragnę, aby moje słowa zostały poznane... Wszystkie będą drukowane, czytane i głoszone, obdarzę je specjalną łaską, aby oświecały i przemieniały dusze.
Jezus do siostry Józefy Menendez
Książka przedstawia postać, mistyczne doświadczenia i objawienia udzielone Służebnicy Bożej siostrze Józefie Menendez, hiszpańskiej zakonnicy zmarłej w 1923 roku, obdarzonej stygmatami i doświadczającej nadprzyrodzonych wizji. W czasie tych wizji otrzymała od Pana Jezusa orędzia, w których ukazał On swoje Najświętsze Serce jako jedyny ratunek dla człowieka.
Siostra Józefa była 15 lat starsza od siostry Faustyny Kowalskiej i swoją misją szerzenia kultu Serca Jezusowego niejako poprzedziła wielkie orędzie Miłosierdzia Bożego. Podobnie jak polska święta, również siostra Menendez swoje wizje i doświadczenia mistyczne spisywała na wyraźne życzenie matki przełożonej i samego Jezusa. Podobnie też jak siostra Faustyna zmarła w wieku 33 lat.
„Teleexpress” – mimo fatalnego czasu emisji, bo o 17.15 zdobył niebywałą popularność. Przed telewizorem siadało od 18 do 20 milionów Polaków codziennie. Bywały dni, że nawet 22 miliony. W książce „Kogo rozjechał TELEEXPRESS?” autor, po 30 latach od pierwszej emisji, ujawnia kulisy powstania oraz sukcesu programu.
Oskar Maria Bramski (herbu Awdaniec) urodził się w 1947 r. w Międzyrzecu Podlaskim, w rodzinie ziemiańskiej o tradycjach patriotycznych. Młodość spędził w Zamościu. Studia ukończył w Warszawie na SGPiS /obecnie SGH/, a potem Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował w dzienniku „Sztandar Młodych”. Doszedł do funkcji sekretarza redakcji, gdy redaktorem naczelnym był Aleksander Kwaśniewski, późniejszy prezydent RP. Współtworzył pierwsze w Polsce pismo komputerowe „Bajtek”. W 1986 r. przeszedł do TVP, do Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego, zostając pierwszym szefem „Teleexpressu”, który stworzył Józef Węgrzyn.
Najbardziej hardkorowa biografia w historii polskiego sportu! Włamania, pobicia, kradzieże. Ściąganie długów, wymuszanie odszkodowań, porwania i bójki, z których jedna skończyła się nożem wbitym w serce. To nie opis gangsterskiego filmu – to życie Rafała Jackiewicza, zanim został zawodowym bokserem. Każda z historii, które znalazły się w tej książce, jest jak nokaut: bułgarskie prostytutki, wkurzony gangster „Krakowiak” i zakład ze Szpilką, Wawrzykiem i Kołodziejem o 55 tysięcy złotych. A między tym wszystkim kariera w kick-boxingu oraz ponad 430 rund przewalczonych na bokserskich ringach w drodze po tytuły mistrza świata i Europy. Niewielu ludzi przeszło tyle co on. Nikt nie zdecydował się opowiedzieć o swoim życiu tak szczerze, barwnie i z humorem. *** Rafał Jackiewicz? Wojownik. Wzloty i upadki to jego codzienność. Trzech rzeczy nie można mu jednak zabrać: dystansu do siebie i świata, duszy prawdziwego sportowca i… miłości do słodyczy. Karierę pięściarską wycisnął jak cytrynę, a z życia cały czas czerpie garściami. Nie mam cienia wątpliwości, że to, o czym przeczytacie w tej książce, któregoś dnia pojawi się na dużym ekranie. - Mateusz Borek, Polsat Sport Szczery aż do bólu, jak na spowiedzi. Rafał Jackiewicz - kolejny z mistrzów, których ocalił, a na pewno zmienił, boks. Droga, którą przebył, była pełna niebezpiecznych zakrętów i bolesnych upadków. Ale wstawał i walczył dalej. Zaszedł bardzo wysoko, a mógł jeszcze wyżej. Kilka jego ringowych wojen przeszło do historii, ale tę najważniejszą - by być tym, kim jest - wygrał poza ringiem. - Janusz Pindera, dziennikarz i komentator Uwielbiam Rafała zarówno jako człowieka, jak i sportowca – to super gość. Wyjść z takiego bagna, w jakim dorastał, to wielkie osiągnięcie. Historia jego życia to scenariusz na dobry film! - Andrzej Kostyra, Super Express
O działaczach sportowych wiemy niewiele, rzadko się wypowiadają,
jeszcze rzadziej pozwalają nam poznać swą pracę
od kulis. Często są to ludzie oddani całym sercem sportowcom,
którzy wraz z medalami zagarniają sławę, nie zostawiając
nic swemu zapleczu.
PASJONUJACA LEKTURA DLA WSZYSTKICH
ZAINTERESOWANYCH ZYCIEM SPOŁECZNYM
W POLSCE POWOJENNEJ
Jadwiga Ślawska-Szalewicz pokazuje świat
sportu od kuchni, kreśli obraz PRL-u i ludzi,
którzy tak jak ona, oddali sportowi całe
swoje życie.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Jedną z ekip zagranicznych była reprezentacja
Anglii, w składzie kilkunastu chłopców i dziewcząt
w wieku do dziewiętnastu lat. Przyjechali
z opiekunem, trenerem o imieniu Jack. Wszystko
szło dobrze do momentu, gdy okazało się, że
Jack zapomniał zabrać ręcznik. Przyszedł do
Beaty i w sali, przy wszystkich polskich VIP-ach
powiedział, że muszą pójść do miasta kupić ręcznik
i to jak najszybciej, bo za godzinę ma trening
z zawodnikami w hali głównej. Beata zrobiła
oczy jak spodki, przyszła do mnie i zapytała:
– Jadwiga, co ja mam zrobić?
Polacy, którzy usłyszeli prośbę Jacka, ryczeli ze
śmiechu! Łzy płynęły im po policzkach – on chce
iść do sklepu! A niby do którego? Kupić ręcznik!
Sami byśmy poszli i nabyli ten luksusowy towar,
gdyby był dostępny. My ryczymy, a Jack stoi i nie
rozumie, co takiego śmiesznego powiedział. Jest
rok 1988, wszyscy wiedzą, co jest w sklepach.
W hotelu w Soczewce ręczników nie ma ręczników nie ma.
Nivaldo – Boży Gwałtownik, który zdobył Królestwo
Czy istnieje sytuacja, która może powstrzymać moc Bożą? Skrajna bieda? Patologia i przemoc w rodzinie? Uzależnienie od narkotyków? Jeśli człowiek podejmie decyzję o zmianie życia i bezgranicznie zaufa, szybko okaże się, że dla Boga nie ma nic niemożliwego!
Nivaldo był jednym z pierwszych wychowanków wspólnoty Przymierze Miłosierdzia założonej przez ojców Antonella Cadeddu i Henrique’a Porcu w Brazylii. Jego dramatyczna historia to najlepszy dowód na to, że żadne życiowe dramaty nie zdołają zniszczyć człowieka, kiedy ten zawierzy swoje życie miłosiernemu Bogu.
OJCIEC HENRIQUE PORCU – urodził się w Cagliari, we Włoszech, w 1982 roku został wyświęcony na kapłana. Jest jednym z założycieli wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, której charyzmat polega na tym, by każdy członek wyrażał miłosierdzie zgodnie ze swoim szczególnym powołaniem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?