Niezwykła Janowska.Jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek powojennych: filmowych, teatralnych, telewizyjnych i estradowych. Więziona i przesłuchiwana przez Gestapo na Pawiaku, w czasie powstania warszawskiego – łączniczka batalionu AK „Kiliński”. Debiutowała wZakazanych piosenkach, a w kolejnych rolach tworzyła niezapomniane i wyraziste kreacje, m.in. wWojnie domowejczy wZłotopolskich. Grała u Wajdy, Chęcińskiego, Machulskiego, Gruzy czy Haupego. Kobieta z temperamentem! Niezwykły Zabłocki.Trzykrotny medalista olimpijski w szabli i czterokrotny mistrz świata – ze względu na szybkość i niewielką posturę nazywany „małym tygrysem”. Architekt, profesor nauk technicznych, projektant hal, stadionów i kompleksów sportowych. Często projektował wiszące dachy – lekkie, wklęsłe konstrukcje, które sam porównywał do „latających dywanów”. Współtwórca Pomnika Powstańców Śląskich w Katowicach. Niezwykły związek.Z osobna każde z nich to osobowość wyjątkowa, ale nie mniej wyjątkowa jest ich wspólna historia. Kto był bardziej przekonany do małżeństwa? Jak mogli ze sobą wytrzymać – i jakim cudem znajdowali dla siebie czas? Hanna Faryna-Paszkiewicz pisze piękną literacką frazą i kreśli z właściwą sobie wnikliwością psychologiczną portrety dwóch silnych i wyjątkowych indywidualności. To wspaniała opowieść dla miłośników historii wojennej Warszawy, filmu, teatru, sportu, architektury. I dobrej biografii. Książka zawiera dziennik Aliny Janowskiej z powstania warszawskiego – jej zapiski prowadzone na bieżąco podczas walk. --- dr Hanna Faryna-Paszkiewicz – historyczka sztuki, związana zawodowo z Instytutem Sztuki PAN i Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie. Autorka bestsellerowych biografiiKobusz. Jan Kobuszewski z drugiej strony scenyorazCzechowicz. Hrabia, miś czy drań, a także biografii kobiet niezwykłych: Marii Morskiej (Opium życia) i Marii Jehanne Wielopolskiej (Polemira. Niesłusznie zapomniana).
From country roots in Pennsylvania to global pop superstardom, Taylor Swift has redefined what it means to be a 21st-century icon. A record-breaking artist, businesswoman, and storyteller, Taylor has spent nearly two decades turning personal moments into generational anthems, earning legions of devoted fans and reshaping the music industry.Her early songwriting, filled with longing, vulnerability and fairytale hopes, charted the messy journey from teenage dreamer to world-famous artist, revealing a woman learning about love and loss and navigating relationships in the relentless glare of public scrutiny. But when Taylor met Kansas City Chiefs’ Travis Kelce, sparks flew and in the midst of sold-out stadiums and Grammy wins came a love story no one saw coming. What began as playful banter evolved into an unexpected whirlwind romance that quickly captivated the world's hearts. Together, they embody a modern fairy tale: a global superstar who spent years writing about heartbreak finally finding her match.Taylor’s words have always painted portraits of her emotional world, inviting listeners into every chapter of her evolution. At the heart of her story are the relationships that shaped her – including high-profile romances with celebrities like Joe Jonas, Harry Styles, and Calvin Harris. This book brings it all together for the first time: tracing Taylor’s journey to find Travis and their love story that captured millions.
W Pasie Oriona to saga rodzinna, osadzona w niedawnych dziejach Śląska i oparta na wątkach biograficznych robotniczej rodziny z Rybnika. Losy trzech pokoleń syna, ojca i dziadka układają się w plan wydarzeń obejmujący niemal cały burzliwy XX wiek. Powieść zakorzeniona jest w konkretnym czasie, ale jej przesłanie wykracza poza historyczne ramy. Bohaterowie zostają uwikłani w różne wojny, które nie są jedynie ich osobistymi dramatami. Towarzyszy im ten sam rodzaj poczucia przypadkowości i bezwolnego wplątania w bezlitosną machinę historii.Mocne osadzenie w lokalnym języku i śląskiej obyczajowości buduje autentyczność postaci, a ich przeżycia pokrywają się z doświadczeniami wielu mieszkańców regionu. Balansowanie pomiędzy różnymi rejestrami językowymi nadaje powieści charakter żywej gawędy, pełnej emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.
HISTORIA „STRACONEJ DEKADY” STEVE’A JOBSA W 1985 roku Steve Jobs – genialny i wybuchowy założyciel Apple – został wygnany z firmy, którą sam stworzył. Kolejne dwanaście lat spędził na biznesowym pustkowiu, zmagając się z porażkami, upokorzeniami i widmem bankructwa. To właśnie wtedy narodził się jednak lider, który po powrocie do Apple zmienił świat technologii. Na podstawie niepublikowanych nagrań z posiedzeń NeXT, dokumentów firmy i rozmów z najbliższymi współpracownikami Jobsa Geoffrey Cain pokazuje, jak spektakularna klęska przemieniła zuchwałego geniusza w prawdziwego wizjonera biznesu. Książka opowiada o jednym z największych powrotów w dziejach biznesu – i dowodzi, że porażka może stać się początkiem wielkości. To brakujący element historii Steve’a Jobsa. *** Karmimy się mitologią Doliny Krzemowej, ale Geoffrey Cain bezlitośnie odziera ją z lukru. Steve Jobs na wygnaniu to świetna sekcja zwłok ery NeXT – czasu, gdy gigantyczne ego kandydata na korpomesjasza zderzyło się boleśnie z rynkową próżnią. Cain pokazuje, że u podstaw współczesnego imperium Apple nie leży żaden gładki, bezwysiłkowy geniusz, lecz upokorzenie, finansowe dno i lekcje odrobione w czyśćcu porażki. Genialne, bezlitosne studium tego, jak bolesny upadek hartuje najgroźniejszych kapitalistów. Rafał Pikuła, dziennikarz, magazyn Spider’s Web+ Gdyby Steve Jobs nie istniał naprawdę, ktoś musiałby go wymyślić. Wydawało się, że o twórcy Apple napisano już wszystko. Geoffrey Cain udowadnia, że to nieprawda. Z reporterską precyzją opisuje najbardziej przełomowy, a zarazem najmniej znany okres w życiu Jobsa: lata po wyrzuceniu z Apple, gdy próbował na nowo wymyślić siebie i przyszłość komputerów osobistych. Bez tej historii nie byłoby ani współczesnego Apple, ani świata technologii, jaki dziś znamy. I jakże to fascynująca lektura! Sylwia Czubkowska BIOGRAM Geoffrey Cain Dziennikarz śledczy i technologiczny, który przez dwanaście lat pracował jako korespondent zagraniczny w Azji i na Bliskim Wschodzie. Pisał do takich magazynów jak „Economist”, „Time”, „Wall Street Journal”. W ramach Programu Fulbrighta studiował w londyńskiej School of Oriental and African Studies i na Washington University w Stanach Zjednoczonych. Należy do niezależnej amerykańskiej organizacji politycznej Council on Foreign Relations. Autor reportaży Republika Samsunga. Azjatycki tygrys, który podbił świat technologii oraz Doskonałe państwo policyjne.
Magik z Brazylii Historia piłkarza, który wprowadził na boisko prawdziwą piłkarską magię. Miał zaledwie cztery miesiące, kiedy cudem wyszedł cało groźnego wypadku samochodowego. W 2006 roku był o krok od podpisania kontraktu z… Realem Madryt. Zrezygnował, aby w następnych latach zostać gwiazdą brazylijskiego Santosu, przejść do FC Barcelony i przez cztery sezony czarować swoją grą na Camp Nou. Kiedy w 2017 roku odszedł do Paris Saint-Germain za rekordowe 222 miliony euro, wzbudził gniew sympatyków Barçy. Po pełnych wzlotów i bolesnych kontuzji latach w stolicy Francji Neymar odnotował krótką przygodę w saudyjskim Al-Hilal, a na początku 2025 roku podjął decyzję o sentymentalnym powrocie do Brazylii i ponownie założył koszulkę swojego ukochanego Santosu. Dzięki tej książce poznasz drogę brazylijskiego czarodzieja z plaż São Vicente po East Rutherford w USA, gdzie po przegranej z Norwegią w 1/8 finału mistrzostw świata 2026 ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery. Prześledź krok po kroku karierę swojego idola w nowym i najbardziej aktualnym wydaniu jego biografii i dowiedz się o nim absolutnie wszystkiego! *** Wspieramy zrównoważoną gospodarkę leśnąKiedy przyszedł do Barcelony, był bardzo młody, ale uczył się błyskawicznie. Gra u jego boku to była czysta przyjemność. Leo Messi Jest znakomitym zawodnikiem, który potrafi zrobić różnicę. Sergio Ramos Pod względem techniki ma wszystko, co powinien posiadać najlepszy piłkarz świata. Thiago Silva Jest synonimem wyjątkowej jakości i prawdziwym fenomenem. David Luiz To zawodnik, który decyduje o obliczu swojej drużyny. Wystarczy, że podasz mu piłkę, i on załatwia sprawę. Coutinho BIOGRAM Luca Caioli Włoski dziennikarz sportowy mieszkający w Hiszpanii; pracował dla „L’Unità”, „Il Manifesto”, „La Repubblica”, „La Gazzetta dello Sport”, „Il Corriere della Sera” i Rai 3 we Włoszech oraz ITV w Anglii. Były redaktor naczelny francuskiej Euronews TV. Autor wielu piłkarskich biografii, które stały się bestsellerami w Polsce i na całym świecie, m.in. Messi. Historia chłopca, który stał się legendą, Ronaldo. Obsesja doskonałości, Zinédine Zidane. Sto dziesięć minut, całe życie, Ronaldinho. Uśmiech futbolu, Karim Benzema. Królewska perfekcja, Kylian Mbappé. Nie do zatrzymania, Lamine Yamal. Historia chłopca, który marzył o Camp Nou oraz Ronaldo. Brazylijski Fenomen.
„Humorystki” to pełna śmiechu i łez opowieść o Magdalenie Samozwaniec, Stefanii Grodzieńskiej i Marii Czubaszek.
Każda z nich była nazywana pierwszą damą polskiego humoru, każda z nich miała ogromny dystans do świata, ale przede wszystkim do siebie. Były pogodne, ale nie naiwne. Potrafiły być niesłychanie złośliwe, ale też ciepłe i życzliwe. Miały klasę i odwagę, żeby mówić własnym językiem. Były mistrzyniami humoru abstrakcyjnego, lecz miłość traktowały bardzo poważnie.
Życie nie było specjalnie łaskawe dla żadnej z nich. Każda w pewnym momencie musiała zdecydować, co będzie najlepsze dla niej i dla tych, których kochała.
O tym jest ta książka. O kobiecej intuicji i mądrości. O poszukiwaniu wolności, której nikt nie może nam dać. O miłości, bez której nie ma uśmiechu.
Zwyczajnie tęsknię za Marysią Czubaszek, brakuje mi Stefanii Grodzieńskiej, chciałam lepiej poznać Magdalenę Samozwaniec, dlatego napisałam tę książkę. No i żeby razem z nimi trochę się pośmiać.
Violetta Ozminkowski
Myślałam, że mam depresję, a ja miałam męża.
Magdalena Samozwaniec
Ile razy ktoś pozbawia mnie moich praw, a ja godzę się na to, słyszę: „Jesteś mądrą kobietą”. Zastanawiam się, czy nie powinnam trochę zgłupieć.
Stefania Grodzieńska
Mężczyzna jest potrzebny kobiecie do tego, żeby miała na kogo ponarzekać. We wszystkich innych sprawach da sobie radę.
Maria Czubaszek
Violetta Ozminkowski – autorka między innymi bestsellerowej biografii Michaliny Wisłockiej „Sztuka kochania gorszycielki”, na podstawie której został nakręcony film „Sztuka kochania”, a ostatnio bestsellerowej biografii „Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć”. Te książki, jak również „Lubię farbować wróble”, napisana na podstawie wywiadów z Agnieszką Osiecką, były adaptowane jako przedstawienia teatralne.
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii - choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane - gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby - problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem - zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia - takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", zamieszczonym w książce "Dzień jak co dzień", już nie żyje - miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii - choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane - gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby - problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem - zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia - takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", zamieszczonym w książce "Dzień jak co dzień", już nie żyje - miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii - choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane - gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby - problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem - zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia - takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", już nie żyje - miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Narodowy liberalizm rynkowy w świecie wielobiegunowymDokąd zmierza świat po załamaniu dotychczasowego porządku?Globalny neoliberalizm ustępuje miejsca nowemu międzynarodowemu porządkowi gospodarczemu. Na znaczeniu zyskują bloki handlowe, wojny celne i sankcje, a wraz z nimi nacjonalizm, ruchy antyimigracyjne i skrajna prawica. Porządek, który przez ostatnie pół wieku wydawał się trwały, rozpada się na naszych oczach. Co powstanie w jego miejsce?Branko Milanović, jeden z najwybitniejszych współczesnych ekonomistów, pokazuje, jak rosnąca potęga Azji prowadzi do największego przetasowania dochodów od czasów rewolucji przemysłowej i tworzy nową globalną klasę średnią. Wyjaśnia też, dlaczego w świecie, który staje się bogatszy i bardziej egalitarny, tak wielu ludzi odczuwa narastające niezadowolenie. Analizując powrót plutokracji, zagrożenie globalnym konfliktem i narodziny nowego systemu gospodarczego, kreśli obraz świata w okresie przełomu.Wielka transformacja to niezbędny przewodnik po XXI wieku i zmianach, które już dziś kształtują naszą przyszłość.
Antoni Kępiński najsłynniejszy polski psychiatra i znakomity eseista to nie tylko guru medycyny i filozofii, ale także postać tajemnicza, pełna sprzeczności i niespełnionych marzeń.Przyszedł na świat tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i od razu jego rodzina musiała uciekać przed demonami szowinizmu; zaczął studiować medycynę, ale upiory nazizmu rzuciły go w wir przygód i na wyboiste drogi tułaczki po niemal całej Europie; wrócił do Polski prosto w łapy i kły biesów komunizmu.Książka plastycznie i dynamicznie pokazuje Mistrza Antoniego nie tylko w labiryncie podróży inicjacyjnej i w różnych sytuacjach granicznych (w karcerze obozu koncentracyjnego, kokpicie myśliwca Royal Air Force, sali szpitala psychiatrycznego czy na łożu śmierci), ale i w brudnej, cuchnącej suterenie, w której siedział jak mnich i mistrz przyjmujący swoich uczniów pacjentów, ludzi doświadczonych przez los, chorych psychicznie, opętanych przez demony iluzji i urojeń, amnezji i halucynacji, ludzi, których pamięć i fantazja przypominają mroczne wizje z płócien Boscha czy Bruegla.Heroiczna walka Profesora z demonem śmierci to dramatyczna gra z czasem, batalia o utrwalenie własnych i cudzych doświadczeń na kartach książek, które mogą rozpalać serca i umysły licznych czytelników. To, co napisał, jeszcze długo będzie głosem rozsądku w zwariowanym świecie intelektualnych i artystycznych mód.W walce z demonami pomagała mu miłość do żony Jadwigi oraz wsparcie tak niezwykłych znajomych i przyjaciół, jak Halina Poświatowska, Wanda Półtawska, Hanna Chrzanowska, Janina Ipohorska, Karol Wojtyła, Józef Tischner, Jerzy Panek, Roman Ingarden, Jan Sztaudynger, Julian Aleksandrowicz, Stefan Szuman, Kazimierz Dąbrowski.Autorzy przedstawiają psychiatrię jako swoiste ćwiczenie duchowe, powieść ta jest więc nie tylko historią genialnego naukowca i artysty, ale w pewnej mierze również przewodnikiem po rozmaitych koncepcjach psychologicznych oraz poradnikiem zdrowia psychicznego, podszeptnikiem, jak żyć kreatywnie i szczęśliwie.
„Zostało mi po nim tylko pióro. Pewnego dnia wyjęłam je z torby matki, w której trzymała je z innymi pamiątkami po ojcu. Pióro, jakiego już się nie produkuje i które trzeba było napełniać atramentem. Używałam go przez całą szkołę. «Opuściło» mnie, zanim zdecydowałam się z nim rozstać. Mam je do dziś, sklejone taśmą, leży przede mną na biurku i zmusza mnie do pisania, pisania. Być może moje liczne książki były krętymi drogami, prowadzącymi właśnie do «tej» opowieści”.Sarah Kofman ma sześćdziesiąt lat, gdy z odwagą wpisuje w swoje filozoficzne dzieło wspomnienie z dzieciństwa spędzonego w ukryciu w latach 1942–1944. Miała siedem lat, gdy policja w obławie zgarnęła z domu przy rue Ordener w Paryżu jej ojca, rabina małej synagogi polskich Żydów. Ojciec zginął w Auschwitz. Sarah wraz z matką znalazły schronienie u francuskiej katoliczki, „pani z rue Labat”. To początek historii, zapisanej pomiędzy dwiema ulicami, dwoma językami (jidysz i francuskim) oraz dwoma światami oddzielonymi przepaścią.
Urodzony w 1884 roku w Sieradzu Antoni miał niezwykłe zdolności manualne. Wsparcie dawała mu matka - krawcowa, która widziała drzemiący w chłopcu talent. Pierwsze umiejętności zdobywał w Łodzi, gdzie jego wuj Paweł Lewandowski prowadził zakład fryzjerski. Z Łodzi, gdzie czesał żony bogatych fabrykantów, wyjechał do Paryża - centrum kultury, sztuki, mody początku XX wieku. Antoni, nazywany Antoineem de Paris, stworzył wizerunek współczesnej kobiety, udowodnił, że fryzjerstwo jest sztuką, i zrewolucjonizował ten zawód, tworząc podwaliny Haute Coiffure, czyli Wielkiego Fryzjerstwa. Pokochały go największe osobistości XX wieku. W kolejce do niego ustawiały się ikony kina. Damy z wyższych sfer, księżne i królowe marzyły, by oddać swe włosy w jego ręce.
To nie jest typowa autobiografia medalistki olimpijskiej. Bliżej jej do opowieści o drodze przez marzenia, ambicję, zwątpienie, stratę i zmianę. To historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, ale otwarta również na to, co symboliczne, intuicyjne i niewidoczne na pierwszy rzut oka.Autorka prowadzi czytelnika przez świat zwycięstw i porażek, budowania siły wewnętrznej, utraty gruntu pod nogami i szukania nowego sensu. Sport jest tu punktem wyjścia, ale ta opowieść dotyka doświadczeń znacznie bardziej uniwersalnych: budowania poczucia własnej wartości, odpuszczania tego, na co nie mamy wpływu, i odnajdywania własnej ścieżki.To książka dla tych, którzy chcą osiągać cele, ale też dla tych, którzy próbują pozbierać się, gdy życie nie układa się zgodnie z planem. Oktawia Nowacka – brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w pięcioboju nowoczesnym z Rio de Janeiro (2016). Medalistka mistrzostw świata i Europy, zwyciężczyni Pucharu Świata. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu sportowemu pomaga budować „mistrzowski mental” w sporcie i w biznesie.
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii - choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane - gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby - problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem - zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia - takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", zamieszczonym w książce "Dzień jak co dzień", już nie żyje - miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Pod koniec ubiegłego roku skończyłem 67 lat. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjąłem naukę w średnim studium zawodowym o profilu społeczno-prawnym. Następnie odbyłem dwuletnią służbę w OHP. Później rozpocząłem pracę w Hucie Warszawa.Resztę życia wyobrażałem sobie jako niekończącą się podróż dookoła świata własnym jachtem. Zamierzałem podróżować samotnie. To być może istotna cecha mojej osobowości, zwykle określana mianem mizantropii - choć zapewne nie jest to określenie do końca trafne. Nawet rozpocząłem budowę jachtu. Prace były już mocno zaawansowane - gotowy stał kadłub. Niestety okoliczności zmusiły mnie do porzucenia planów związanych z morzem. Ich realizacja ograniczyła się do kilku rejsów po naszych wodach przybrzeżnych i osłoniętych.Później podjąłem pracę w niewielkiej firmie nagrywającej kasety z muzyką z gatunku pop-jazz. Przede wszystkim projektowałem okładki, ale zajmowałem się także wieloma innymi rzeczami. We wczesnych latach 90. wstąpiłem do szkoły o profilu ezoterycznym. Jej dźwięczna nazwa brzmiała Akademia Astrobiologii. Wbrew pozorom nie wykładano tam niczego na temat życia w kosmosie.Pod koniec lat 90. pojawiły się u mnie ciężkie i przewlekłe choroby - problemy żołądkowe oraz choroby stawów. Jeszcze później opiekowałem się matką, która z wiekiem zniedołężniała i popadła w chorobę psychiczną.Od chwili jej śmierci zajmuję się psychotroniką, ezoteryką i oczywiście pisaniem. Cokolwiek opisuję, miało miejsce w rzeczywistości. Choć niektóre sprawy mogą wydawać się mało wiarygodne i część osób uważa zapewne, że co najmniej przesadziłem - zwłaszcza jeśli chodzi o bardziej niezwykłe wydarzenia - takie opinie są mi nawet na rękę. Niech sobie myślą, że zmyśliłem. Tymczasem za każdym razem dochodzę do wniosku, że zdarzenia, które naprawdę miały miejsce, są ciekawsze od czegokolwiek, co mógłbym wymyślić.Rodziny nie założyłem i nie noszę się z takim zamiarem.Przed kilkunastoma laty przeniosłem się z Warszawy do Żyrardowa, gdzie na razie pozostaję. Na przeprowadzkę wpłynęły względy ekonomiczne. Mieszkam sam z dwoma kotami. Nie chciałem żadnego, a mam dwa. O tym, w jaki sposób wszedłem w ich posiadanie, również pisałem. Ten kot, o którym była mowa w opowiadaniu zatytułowanym "Mrówki", zamieszczonym w książce "Dzień jak co dzień", już nie żyje - miał raka. Zamiast niego jest inny. Koty muszą być dwa.
Gry wideo rządzą światem, generując setki miliardów dolarów i dystansując Hollywood oraz branżę muzyczną. Ale kim są ludzie, którzy tworzą te zachwycające wirtualne światy? Cliff Bleszinski, znany jako „CliffyB”, to jeden z nielicznych deweloperów o statusie gwiazdy rocka. W autobiografii Control Freak zabiera czytelników za kulisy gamedevu: od pierwszej gry wydanej jeszcze przed końcem liceum, przez morderczy crunch i obsesyjną determinację, po współtworzenie sukcesu Epic Games oraz kultowych serii Unreal i Gears of War. To także historia jego przemiany: od zakompleksionego nastolatka do celebryty jeżdżącego supersamochodami i przybijającego piątki z Billem Gatesem. „Nie ma nic dziwniejszego niż nerd z nieograniczonym budżetem” – mówi sam Bleszinski. Control Freak to błyskotliwy, szczery i inspirujący pamiętnik, który pokazuje gry wideo jako pełnoprawną sztukę, a ich twórców – jako artystów nowego pokolenia. Uczciwe i cholernie rozrywkowe spojrzenie na życie i karierę jednej z największych i najbardziej wyrazistych osobowości w branży gier. Jason Schreierautor bestsellerów Krew, pot i piksele oraz Wciśnij Reset Współczesne tworzenie gier to gra o najwyższą stawkę. Cliff Bleszinski siedział na najlepszym miejscu przy tym stole i rozbił bank. W Control Freaku dostajemy trzymającą w napięciu historię od kulis produkcji, które zawładnęły światem – a ponadto głęboko osobiste spojrzenie w umysł i serce człowieka odpowiedzialnego za jeden z największych hitów wszech czasów. Ta książka bawi, łamie serce, podnosi na duchu i jest do bólu prawdziwa. D.B. Weisswspółtwórca serialu Gra o Tron Ta książka to fascynujący wgląd w morderczą harówkę, jaką jest gamedev.Ice-Tamerykański raper i aktor, fan serii Gears of War Od bicia rekordów na Pegasusie (NES), przez partyzanckie shareware’owe produkcje z lat 90., aż po sam szczyt branży AAA – Cliff przez całe życie był podpięty do historii gier wideo. Bryan Lee O’Malleyautor bestsellerowej serii komiksów Scott Pilgrim Pokazana od kulis historia branży gier wideo, przyprawiona trafnymi spostrzeżeniami i świetnym, autoironicznym humorem. Kirkus Reviews BIOGRAM Cliff „Cliffyb” Bleszinski Legenda branży gier wideo, projektant i weteran gamedevu z ponad ćwierćwiecznym doświadczeniem. Pierwszą komercyjną grę wydał jeszcze przed ukończeniem szkoły średniej, a sławę zdobył jako współtwórca kultowego Jazz Jackrabbit. Przez lata związany z Epic Games, był jednym z głównych twórców sukcesu serii Unreal i franczyzy Gears of War, wspierał też narodziny fenomenów takich jak Fortnite i Infinity Blade. Po odejściu z Epic współzałożył niezależne studio Boss Key Productions. Dziś realizuje swoje artystyczne pasje na Broadwayu jako inwestor i producent
Od mroku nowojorskich ulic po blask wielkiej sceny. Poznaj historię człowieka, który stworzył brzmienie Wu-Tang Clanu
Corey Woods, znany całemu światu jako Raekwon the Chef, to prawdziwa ikona. Jest raperem, którego uwielbiają miliony i którego szanuje każdy artysta w branży. Jego unikalny styl, filmowa narracja i niesamowite teksty ukształtowały współczesny hip-hop. Jest jednym z założycieli legendarnego składu Wu-Tang Clanu, a jego charakterystyczny głos i rytm są synonimem brzmienia, które od 1991 roku nadaje grupie status kultowej. W tej bezkompromisowej autobiografii Raekwon po raz pierwszy przerywa milczenie i opowiada swoją historię. Odsłania kulisy dorastania na Staten Island i trudnej walki z ubóstwem. Pokazuje, jak pasja do muzyki pozwoliła mu wyrwać się z biedy i stworzyć kulturowe imperium. Bez cenzury opisuje także skomplikowane relacje w zespole, sekrety kryjące się za powstaniem takich hitów jak C.R.E.A.M. czy Protect Ya Neck oraz czynniki, które pozwoliły Wu-Tang Clanowi stać się jednym z pierwszych zespołów hip-hopowych, które przeszły z undergroundu do mainstreamu. Dowiedz się, jak wyglądał proces powstawania jego solowego arcydzieła Only Built 4 Cuban Linx . Przeczytaj o ciemnych stronach nagłej sławy, konfliktach z prawem i cenie, jaką płaci się za sukces. Raekwon pokazuje tutaj również swoją drugą twarz – człowieka ukształtowanego przez duchowość i ojcostwo.
***
To jedna z najlepszych autobiografii muzycznych. Raekwon nie skupia się na celebryckim życiu; pokazuje, jak z bardzo konkretnego miejsca, czasu i społeczności wyrosła estetyka, język i filozofia Wu-Tang Clanu.
Hirek Wrona
Samo gęste ze świata, gdzie możesz dostać zbłąkaną kulą na własnym koncercie, być okradziony pod sklepem, a rywalizujesz nawet z przyjaciółmi. Warto poczuć tę arytmię 36-komorowego serca nowojorskiego hip-hopu.
Marcin Flint
Na barwną i wyjątkową historię Wu-Tang Clanu warto spojrzeć także od środka – z perspektywy jednego z członków, który postanowił bez ogródek opowiedzieć o całej drodze.
Mateusz Natali Popkiller.pl
To opowieść o dorastaniu w strachu i niepewności, ale także o lojalności oraz męskiej przyjaźni. To również historia o muzyce, branży i wszystkim, co się z nimi wiąże.
Marcin Misztalski dustyroom.pl
Saga Wu-Tang Clanu była wielokrotnie opowiadana i reinterpretowana na przestrzeni lat. Ale nawet najwięksi fani będą chcieli poznać często kontrowersyjny punkt widzenia Raekwona.
„Rolling Stone”
BIOGRAM
Raekwon the ChefOd prawie trzydziestu lat jest jednym z najbardziej rozchwytywanych głosów w hip-hopie. Urodzony jako Corey Woods, pochodzący ze Staten Island, jest twórcą tekstów, kultury ulicznej i surowego nowojorskiego stylu. Jako jeden z założycieli Wu-Tang Clanu osiągnął sukces z albumem Enter the Wu-Tang (36 Chambers) w 1993 roku, a następnie z platynowym debiutem solowym Only Built 4 Cuban Linx i niezliczonymi klasycznymi kolaboracjami. Jest również przedsiębiorcą i założycielem własnej wytwórni ICE H2O Records, swój czas dzieli między Nowy Jork, Atlantę i Teksas.
Anthony BozzaJest byłym dziennikarzem „Rolling Stone” i autorem bestsellerów „New York Timesa”: Whatever You Say I Am: The Life and Times of Eminem , Tommyland with Tommy Lee , Slash with Slash oraz Too Fat to Fish z Artiem Lange. Mieszka w Nowym Jorku.
Nowa książka laureata Nagrody BookeraHipnotyczna opowieść o nieubłaganej mocy przypadku"Gdyby Rebecca West nie pocałowała H.G. Wellsa, H. G. Wells nie uciekłby do Szwajcarii, żeby napisać powieść, wktórej wszystko płonie, bez powieści Wellsa Leo Szilard nie wpadłby na pomysł nuklearnej reakcji łańcuchowej, bez pomysłu nuklearnej reakcji łańcuchowej Szilarda nie przeraziłaby nowa niszcząca siła, gdyby nie przeraziłaby go nowa niszcząca siła, nie przekonałby Einsteina, aby zabiegać opomoc uRoosevelta, gdyby Einstein nie zabiegał opomoc uRoosevelta, nie powstałby Projekt Manhattan, bez Projektu Manhattan nie istnieje dźwignia, którą Thomas Ferebee ma zwolnić oósmej piętnaście 6 sierpnia 1945 roku trzydzieści jeden tysięcy stóp nad Hiroszimą, na Hiroszimę ani na Nagasaki nie spada więc żadna bomba isto tysięcy, sto sześćdziesiąt tysięcy albo dwieście tysięcy ludzi żyje, umiera jednak mój ojciec".Balansując na granicy biografii, eseju i fikcji, Richard Flanagan splata historię swojej rodziny z kluczowymi wydarzeniami XX wieku, by ukazać niewiarygodne ciągi zdarzeń, które wytyczają ścieżki naszych losów, oraz by rozplątać zawiłe nici własnej historii. Od błahego pocałunku do początków fizyki jądrowej, od niewoli ojca w Japonii do zrzucenia bomby atomowej przez Amerykanów, od dramatycznego spływu tasmańską rzeką do odkrycia literatury, od niewinnych rodzinnych rozmów do bolesnego odsłonięcia własnych korzeni nierozerwalnie związanych z trudną historią wyspy.Pytanie numer siedem to opowieść o życiu jako nieokiełznanym chaosie, w którym przypadki układają się w reakcje łańcuchowe o nieubłaganej logice. To także rozgorączkowana proza pełna snów i wspomnień, po mistrzowsku opowiadająca o tym, jak nasze życia wywodzą się z historii innych. I z tych, które wymyślamy o sobie sami.Książka otrzymała Nagrodę Baillie Gifford, znalazła się w finale francuskiej nagrody Femina tranger przyznawanej najlepszym książkom zagranicznym, otrzymała nominację do Nagrody Medici, a także znalazła się wśród dziesięciu najlepszych książek roku w rankingu "The Washington Post"."Niezwykła mieszanka niesamowitej energii oraz powściągliwości i troski. To swego rodzaju rozliczenie: Richarda Flanagana z ojcem i matką, Tasmanii z jej przeszłością, Japonii z jej historią, a także autora z samym sobą." Colm Tóibn"W przypadku laureata Nagrody Bookera to dość odważne stwierdzenie, ale "Pytanie numer siedem" to prawdopodobnie najlepsza jak dotąd powieść Richarda Flanagana. Jest tak osobista i jednocześnie tak uniwersalna, że trudno o niej zapomnieć." "The Guardian"""Pytanie numer siedem" ustanawia nowy wyznacznik jakości. Nieczęsto się zdarza, że książka zmusza czytelnika, by wielokrotnie ją odkładał ze względu na silne emocje, jakie w nim wywołuje." "The Sunday Times""Ta głęboko poruszająca pozycja to najwybitniejsze dzieło autora. [Charakteryzuje się] psychologicznym i filozoficznym rozmachem na miarę Tołstoja, wplecionym w osobisty esej, dopracowany z taką samą precyzją, jak "Pierścienie Saturna" W.G. Sebalda." "The Guardian Australia""Czasami lektura książki staje się doświadczeniem odczuwalnym niemal fizycznie. "Pytanie numer siedem" należy do tej kategorii. Między okładkami kryje się w niej całe życie, a czytelnik po prostu się w niej zatraca. Jest to hołd dla wszystkich przejawów życia, a jednocześnie rozliczenie z XX wiekiem i tym, czego dowiedzieliśmy się dzięki niemu o samych sobie. To intymna, piękna, bezkompromisowa i głęboka opowieść. Dotyka tematów wieczności, po czym powraca do tego, co bliskie i znane [...]." "Sydney Morning Herald"
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?