Akcja książki pozwala zajrzeć poza zasłony czasu lat trzydziestych życia zakopiańskiej bohemy, zwanej przez wielu dekadencją, jak również kręgów intelektualnej prosperity przedwojennej Polski. Postacie autentycznie wówczas żyjących, a często nieznanych lub zapomnianych osób mieszają się z prominentami jak Słonimski, Gombrowicz, Boy-Żeleński, Tatarkiewicz, no i oczywiście Stanisław Ignacy Witkiewicz, który jest jednym z głównych postaci książki. Napisano bardzo wiele prac o tym wielce kontrowersyjnym artyście, dramaturgu i filozofie, lecz liczba pozycji zbeletryzowanych dotyczących jego życia codziennego, zmagania się z ówczesną rzeczywistością czy pracy jako artysta sprowadza się zaledwie do kilku tytułów. To na tle ostatnich sześciu lat życia Witkacego zostaje tu wskrzeszona jedna z jego wysoce medialnych modelek, nieznanych ogółowi. Jest nią Genia Wyszomirska (babka autora), zwana też ,,Asymetryczną Damą"". Zostawiła ona wnukowi w spadku bardzo bogaty materiał informacyjny o swoich koneksjach zarówno z Witkacym, jak i z resztą ówczesnej intelektualnej elity lat poprzedzających wojnę, którym autor dzieli się z czytelnikiem. Powieść oddaje nastrój ówczesnej epoki z dużą dozą humoru, opisów piękna Tatr, jak również nutą dyskretnej erotyki. Jest tu również próba rozładowania narosłych przez lata utartych i często krzywdzących szablonów wartościowania ówczesnego zakopiańskiego środowiska. Należy również podkreślić, że książka jest utrzymana w stylu językowym tamtych lat i pisana w konstrukcji scenariusza filmowego.
Moje ostatnie tchnienie to nie tylko opowieść o życiu Luisa Bunuela (1900-1983). To także rozległe spojrzenie na historię kina, bogato ilustrowane anegdotami związanymi z filmem, nie brak tu również odniesień do realiów historycznych. Wspomnienia odsłaniają kulisy powstania najważniejszych dzieł reżysera, ale i z humorem opowiadają o jego drodze życiowej, od dzieciństwa w Hiszpanii, poprzez pobyt we Francji i epizod w Hollywood, po emigrację w Meksyku.
Bywa tak, że odkrycie naukowe wyprzedza swoją epokę, a odkrycie prawdy zajmuje wiele lat... Kim był Jan Czochralski, nazywany dziś ,,ojcem elektroniki""? Dlaczego człowiek, bez którego nie byłoby Doliny Krzemowej, komputerów, aparatów cyfrowych, telefonów komórkowych i tabletów nieznany jest w Polsce, a na świecie wymieniany obok Mikołaja Kopernika i Marii Skłodowskiej-Curie? Oto powieść o wielkim odkryciu dokonanym przez przypadek, o ubogim synu stolarza, który dzięki swoim wynalazkom został bogaty, o pasji, która sprawia, że można zostać profesorem nie mając matury. ,,Kryształowe odkrycie. Powieść o Janie Czochralskim"" - książka, która nie pozostawi obojętnym Czytelnika w wieku od 10 do 110 lat.
Nowa książka Waldemara Łysiaka ? ?Życie erotyczne księcia Józefa? ? to pasjonująca historia burzliwych romansów bohatera narodowego, rzucona na tło obyczajowości seksualnej Rokoka i Empire'u. Jest to pierwsza w dziejach rozprawa o łóżkowych triumfach człowieka, który był bożyszczem europejskich kobiet i który stał się wszechczasowym symbolem polskiej ułańskiej fantazji.
W niniejszej książeczce, w której Catalina opisuje swoje duchowe doświadczenie cierpienia z powodu śmierci jej brata i matki, znajdujemy zbiór zbawiennych nauk o nieskończonym miłosierdziu Bożym okazywanym nam w ostatniej chwili życia. Skłania nas ona do zastanowienia się nad sensem śmierci, która, według Bożego objawienia, jest ustanowionym przez samego Boga decydującym momentem przejścia życia ludzkiego do życia nadprzyrodzonego ? jako celu i przeznaczenia wszystkich, ponieważ wszyscy, bez wyjątku, jesteśmy podlegli śmierci i zmierzamy ku nowemu życiu.
Wielu ludzi podobnych Coreyowi Taylorowi umiera w przeróżny sposób. Zostają zastrzeleni na parkingu przed barem, przedawkowują, wieszają się w piwnicy, albo spędzają resztę życia w więzieniu. W Siedmiu Grzechach Głównych Corey pokazuje jak doszedł do paru interesujących wniosków. - HENRY ROLLINS
Frontman zespołów Slipknot i Stone Sour po raz pierwszy przemawia bezpośrednio do fanów i dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat życia z punktu widzenia grzesznika. A Taylor wie, jak grzeszyć. Wyrosły z małego miasteczka, na początku lat 90. rzucił się w wir ostrego picia, dzikiej miłości i życia chwilą. Gdy jego muzyka rozbrzmiała z pełną siłą, stał się bogaty i pożądany, cały czas spędzając na walizkach. Wkrótce jednak jego ekstremalny styl życia wzbudził w nim pytania czym jest grzech i czy można – albo czy powinno – spojrzeć na niego z innej perspektywy. W końcu jeśli grzech czyni nas ludźmi, dlaczego jest zły? Uzupełniona o posłowie autora książka Siedem Grzechów Głównych jest brutalnie szczerym spojrzeniem na „życie, które mogło potoczyć się tragicznie”, pełnym odkrywczych przemyśleń, które pomogły je wyprostować. Akcja rozpoczyna się w West Des Moines, w stanie Iowa, gdzie Corey Taylor, frontman zespołów Slipknot i Stone Sour notorycznie popełnia wszystkie z Siedmiu Grzechów Głównych. Zdobył pieniądze i sławę, zaczął pogrążać się w alkoholu, kobietach i chaosie, aż pewnego dnia nagle zdał sobie sprawę, że nie potrzebuje żadnej z tych rzeczy. Bezpośrednia. Ambitna. Błyskotliwa. Siedem Grzechów Głównych to brutalnie szczere „spojrzenie na życie, które mogło potoczyć się tragicznie” i na odkrywcze przemyślenia, które pomogły je wyprostować.
„Fani heavymetalowego zespołu Slipknot pochłoną z entuzjazmem pierwszą książkę wokalisty i kompozytora tej grupy. To proza, która doskonale chwyta energię, agresję i prowokacyjność muzyki Slipknota (...). Mocna i poruszająca. - Publishers Weekly
COREY TAYLOR jest wokalistą hardrockowych zespołów Slipknot i Stone Sour. Urodzony w Des Moines w stanie Iowa, swoje życie spędził pomiędzy tym miejscem, a resztą świata. thecoreytaylor.com
Nigdy nie lubiłem gotować, a w szczególności na jachtach, gdzie kuchnia podskakuje na fali, w ciasnym pomieszczeniu śmierdzi i słona woda kapie na głowę z pokładu. Szybko zorientowałem się, że jedyną osobą na pokładzie, która nie musi gotować, jest zgodnie z polską tradycją KAPITAN.
Dla tych oto przyziemnych pobudek zostałem kapitanem
kapitan - kuk
jachtowym w dość młodym wieku. I jak na ironię losu mój pierwszy wielki rejs dookoła Ameryki Południowej odbyłem na jachcie „Śmiały” w charakterze kucharza, bo tylko tak mogłem zabrać się na wyprawę. Ta niezwykła pozycja kuka, który jest równocześnie kompetentnym kapitanem pozwoliła poczynić szereg ciekawych obserwacji i o tym jest książka „Kapitan kuk”.
Pierwsze Transatlantyckie Regat Samotnych Żeglarzy (The Observer Singlehanded Transatlantic Race) zgromadziły na starcie w roku 1960 pięciu zawodników. Cztery lata później startowało już piętnastu, a w roku 1968 trzydziestu pięciu. W następnym roku Polski Związek Żeglarski otrzymał od Krzysztofa Baranowskiego propozycję udziału w tych regatach polskiego żeglarza. Projekt dotyczył wszystkich polskich kapitanów jachtowych, którzy chcieliby wziąć udział, ale zgłosiło się tylko 15, w tym jedna kobieta - Teresa Remiszewska. W efekcie wieloetapowych eliminacji (zdrowie, kondycja, umiejętności żeglarskie) wygrał Baranowski, ale w regatach wystartowała również sponsorowana przez Marynarkę Wojenną Teresa Remiszewska na jachcie Komodor i Zbigniew Puchalski na własnym jachcie Miranda. W międzynarodowym światku żeglarskim zawrzało, gdyż był to pierwszy występ żeglarzy spoza żelaznej kurtyny wzmocniony jeszcze udziałem Richarda Konkolskiego z Czechosłowacji na jachcie Nike.
Krzysztof Baranowski, znany jako Kapitan, żegluje samotnie (dwa razy dookoła świata) i z licznymi załogami (głównie młodzieżowymi).
Ma za sobą ćwierć miliona mil morskich przepływanych na różnych akwenach. Autor koncepcji i animator dwóch projektów budowy żaglowców (Pogoria i Fryderyk Chopin), twórca Szkoły pod Żaglami, pisze o swojej życiowej pasji w artykułach, książkach i podręcznikach, których łączny nakład przekroczył milion egzemplarzy.
Zapiski żony alkoholika obrazujące proces współuzależnienia od choroby alkoholowej osoby bliskiej. Szczęśliwa rodzina, miłość, głęboka więź, zrozumienie, które stopniowo niszczy alkohol. Bohaterka od prób usprawiedliwienia męża, przez lęk o jego zdrowie i próby nakłonienia go do podjęcia leczenia oraz walkę o byt rodziny dochodzi do świadomości, że sama, choć niepijąca, także jest ofiarą choroby alkoholowej, i podejmuje terapię. Książka, która wielu osobom może przynieść przebudzenie i nadzieję.
Patronat medialny: granice.pl, Niebieska Linia
Kiedy rok temu Patrycja pokrótce opowiewdziała mi o swoich niezwykłych przeżyciach, gorąco zachęcałam ją do tego, żeby spróbowała przelać je na papier w postaci scenariusza filmowego. Zamiast scenariusza, dostajemy do ręki, póki co, niezwykły wywiad, świadectwo religijnego nawrócenia. Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem, paradoksalnie tym większym, że sama jestem odległa od spraw wiary, a nawet, co jest rzadkością w moim pokoleniu, nie jestem ochrzczona. Ale opowieść Patrycji Hurlak, choć jest przez to dla mnie niejako egzotyczna, zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim Patrycja jest w niej szczera w przyznaniu się do tego, co w swoim życiu uznaje za złe, jak i w opisie trudnej drogi, na końcu której jest ona dzisiejsza, głęboko wierząca i żyjąca w zgodzie z wyznawaną wiarą i jej zasadami. Rzadko kogo stać na tak szczere opowiedzenie o sobie, o sprawach tak intymnych i trudnych. Ilona Łepkowska, producent i scenarzystka filmowa i telewizyjna
Lech Jęczmyk, wydawca, tłumacz, publicysta, tym razem przedstawia wspomnienia widza i uczestnika wielkiego widowiska typu ?światło i dźwięk?, w jakim uczestniczył od początku drugiej wojny światowej?
Zawsze fascynowała mnie różnorodność światów, w których przyszło mi żyć. Postanowiłem podzielić się tą fascynacją z czytelnikami, tym bardziej, że byłem - jak mi sie wydaje - dość bystrym obserwatorem, a - poza tym - pamiętam wszystko, co sie wokół mnie działo, od drugiego roku życia. Kawał czasu - od niemowlectwa do sklerozy. To prawda, że nie wszystko rozumiałem, byłem jak magnetofon i aparat fotograficzny, a potem, kiedy obrazki zaczęły sie łączyć w ciągi, jak kamera filmowa.
Moje wspomnienia nie pretendują do roli przyczynku historycznego, są jedynie zapisem obserwacji, zdziwień i fotografii moich oraz relacji moich znajomych. Jednym z bodźców do ich powstania była lekka irytacja po lekturze młodych historyków, którzy grzebią w papierach z pieczątkami, nie znając dźwięków, obrazów i zapachów. A mnie tylko to w życiu interesuje.
LECH JĘCZMYK
Celem niniejszej pracy będzie próba ukazania znaczenia katolicko-luterańskiego dokumentu na temat Marcina Lutra dla procesu przemiany rzymskokatolickiego i ewangelickiego obrazu Ojca Reformacji. Chodzi o odpowiedź na następujące pytania: Jaka jest historia powstania katolicko-luterańskiego dokumentu na temat Lutra? Co mówi wspomniany dokument na temat dokonującej się na przestrzeni wieków przemiany rzymskokatolickiego i ewangelickiego obrazu Lutra? Jakie jest ekumeniczne znaczenie tego historycznego uzgodnienia na temat Reformatora?
Za podjęciem tej tematyki przemawia przede wszystkim fakt, że nie poświęcono jej dotąd dostatecznej uwagi. Istnieją wprawdzie bardzo liczne biografie Marcina Lutra, w których ? w zależności od epoki ? podkreślano ten lub inny aspekt sylwetki Ojca Reformacji. Brakuje natomiast, przynajmniej w języku polskim, całościowego, systematycznego opracowania dotyczącego rzymskokatolickiego i ewangelickiego obrazu Lutra w świetle interesującego nas katolicko-luterańskiego uzgodnienia.
?Małe cuda Boga? to zbiór opowiadań z pieszych pielgrzymek do Santiago de Compostela, Rzymu, Jerozolimy, Medjugorie i Asyżu od 2004 - 2011 roku.
Autor przedstawia cudowne zdarzenia, które wydarzyły się w jego życiu. Nazywa je CUDAMI, ponieważ wielokrotnie te wydarzenia były odpowiedzią na jego modlitwę.
Chciałby, abyś i Ty zastanowił się nad swoją wiarą i nad cudami, które wydarzyły się w Twoim życiu.
Książka napisana jest w taki sposób, aby każdy czytelnik daną historię mógł ocenić sam.
Dominik Włoch z Gdańska. Ukończył pedagogikę resocjalizacyjną na Uniwersytecie Gdańskim. Pasjonują go wyzwania i podróże. Pieszo pielgrzymował do Santiago de Compostela, Rzymu, Jerozolimy, Medjugorie oraz Asyżu. Łącznie przeszedł prawie trzydzieści tysięcy kilometrów. Jest terapeutą manualnym, certyfikowanym coachem i trenerem twórczego myślenia. Swoimi talentami i doświadczeniem dzieli się z innymi prowadząc spotkania i prelekcje. Jako wolontariusz spędził ponad rok na Madagaskarze pracując w przychodni prowadzonej przez ojców salezjanów. Pomagał najbardziej potrzebującym, opiekował się dziećmi z porażeniem mózgowym oraz ludźmi po udarach i wylewach.
13 marca 2013 r. kardynał Jorge Mario Bergoglio, jezuita i dotychczasowy arcybiskup Buenos Aires, został wybrany na papieża. Przybrał imię świętego z Asyżu. Nieprzypadkowo. Franciszek, skromny, rozumiejący biednych i doświadczonych przez los, stał blisko ludzi. Podobnie czynił i czynić nadal chce obecny papież.
Książka układa się w opowieść nie tylko o człowieku, ale także o Kościele i jego reformie. A to przecież najważniejsze zadanie, przed którym stoi biskup Rzymu. Ojciec Zdzisław Kijas rozważa możliwe scenariusze tej reformy, odnosząc się do charyzmy świętego Franciszka i świętego Ignacego Loyoli.
Tygodnik Warszawski był pismem najbardziej bezkompromisowym spośród powojennych pism społeczno-katolickich. Było to pismo - jak piszą Autorzy w przedmowie - które zarówno postawą jego twórców i współpracowników, jak i poprzez głoszone z otwartą przyłbicą poglądy starało się budować Arkę Przymierza między II Rzeczpospolitą a powojenną Polską. Wierzono bowiem, że prędzej czy później będzie to Polska niepodległa... Z Tygodnikiem Warszawskim związani byli ludzie wywodzący się z obozu narodowego, Stronnictwa Pracy i konspiracyjnej organizacji Unia. Pisali w nim m.in. Jerzy Braun, Kazimierz Studentowicz, Tadeusz Przeciszewski, późniejszy Prymas Stefan Wyszyński, ks. Zygmunt Kaczyński (redaktor naczelny), Wiesław Chrzanowski, Józef Maria Święcicki, Stanisław Grabski, Stefan Kisielewski, o. Jacek Woroniecki, prof. Feliks Koneczny i wielu innych, wybitnych przedstawicieli ówczesnej elity polskiej.
Od innych pisma katolików świeckich wyróżniała redakcję bezkompromisowa krytyka założeń marksizmu, a zarazem żądanie obecności w życiu publicznym "katolickiego wzorca cywilizacyjnego".
Tygodnik zgromadził ówczesną elitę intelektualną. Jego historię zakończyły komunistyczne represje, pismo zamknięto, redaktorów i współpracowników aresztowano i skazano na wieloletnie wyroki. Za swoje bezkompromisowe przywiązanie do zasad cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej zapłacili zdrowiem, a niektórzy nawet życiem...
Książka objęta patronatem medialnym Tygodnika "Niedziela", "Idziemy", "Uważam Rze...", Radia "Wnet", TVP Historia, TVN Religia, Katolickiej Agencji Informacyjnej, Muzeum Niepodległości, portalu konserwatyzm.pl, Uniwersytetu Szczecińskiego, i Ośrodka Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego.
Podręcznik zawiera biografię Webera oraz historię jego dzieła. Omawia najważniejsze prace z zakresu historii gospodarczej i społecznej starożytności i średniowiecza, studia dotyczące ustroju społecznego i gospodarczego Niemiec wilhelmińskich, pisma z socjologii religii, aparat pojęciowy i strukturę GOSPODARKI I SPOŁECZEŃSTWA, główne koncepcje metodologiczne, a wreszie charakteryzuje pozycję, jako zdobył Weber w nauce za życia, oraz nieprzemijające znaczenie jego dorobku dla rozwoju myśli socjologicznej.
Wszelki spór o "prawdziwego" Rousseau jest daremny. W swojej śmiałości, rozdarciu i sprzeczności Rousseau jest człowiekiem par excellence nowoczesnym.
Nowoczesna cywilizacja oparta jest na budzeniu coraz większych potrzeb. Wszelkie dodatkowe potrzeby są jednak nowymi więzami człowieka, zwiększają bowiem jego zależność. Społeczeństwo hedonistyczne nie może być zatem wolne. Postęp jest postępującą utratą wolności.
„[Ludwik XVI] na uczynioną kiedyś uwagę, że on sam, jako król, powinien ponaglać prace swoich ministrów, odpowiedział: Bardzo chętnie, jeśli mnie tylko o to poproszą”.
„Doniesień z frontów osiemdziesięciokilkuletni Franciszek Józef słuchał już jednym uchem. Często zasypiał i tracił wątek. Budziła go dopiero cisza, która zapadała gdy lektor kończył czytać. Wtedy cesarz zazwyczaj mawiał odruchowo: Dziękuję, bardzo mnie to ucieszyło. Tymi słowami skwitował nawet wiadomość o utracie Przemyśla”.
(Fragmenty książki)
„Władca też człowiek” jest zbiorem krótkich, żartobliwych biografii. Ich bohaterami są słynni europejscy monarchowie ukazani od mniej znanych stron – zainteresowań, pasji, marzeń, dziwactw i wad. Słowem: jako ludzie, a nie tylko postaci historyczne.
Kolejny tom w przygotowaniu.
Ojciec Amorth powraca z niepublikowanymi dotąd opowiadaniami o swoich najcięższych, najdłuższych i najtrudniejszych egzorcyzmach. Przekonany o zbliżającej się ?godzinie szatana?, odkrywa swoje spotkania z piekielnymi duchami, pragnąc przekazać swoje dziedzictwo praktyk, obrzędów i modlitw służących do ich pokonania. Kieruje je głównie do młodych egzorcystów, którzy wkrótce będą musieli stawiać czoła coraz okrutniejszym zjawiskom opętania i śmiertelnie groźnym działaniom Złego.
Książka zawiera wiele ciekawych przemyśleń człowieka z dużym doświadczeniem życiowym, nie tylko jako egzorcysty. Może być dobrą zachętą do życia w autentycznej wierze, w tradycyjnych wartościach. Kieruje uwagę na Boga i Jego tajemnicę, a także tajemnicę zła w świecie. Treść została świetnie osadzona w biblijnych ramach. Autor odwołuje się do najprostszych prawd wiary.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?