Celem tej książki jest prezentacja i analiza twórczości Williama Sterna w kontekście programu badawczego nazywanego nową historią psychologii. Według ogólnej zasady tego programu badacz powinien poznać oryginalne źródła, a nie tylko interpretacje samych psychologów, którzy od dawna są uwikłani w określoną tradycję i przesądy naukowe. Stern znany był dotychczas wyłącznie jako twórca pojęcia ilorazu inteligencji. Jego prace i poglądy na temat wielu zagadnień ogólnych i szczegółowych pozostawały w zapomnieniu. Nowe podejście do historii psychologii pozwala na zasadniczą zmianę zarówno w opisie, jak i w ocenie naukowych dokonań Sterna.
Podjęta w książce próba nowego spojrzenia na problemy historii psychologii jest ważna dla samowiedzy metodologicznej i teoretycznej dzisiejszej psychologii. Z uwagi na jej przedmiotowe zróżnicowanie, wąską specjalizację i często mało komunikatywny język, zatrzymanie się choć na chwilę nad historią może pomóc psychologom w refleksji nad własną praktyką badawczą.
Na moście w Alenon nie jest naukowym opracowaniem, lecz osobistą refleksją nad życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Książka ma zachęcić współczesnego człowieka do pójścia śladami świętej małej dziewczynki dorastającej w ówczesnej Francji, ale przede wszystkim karmelitanki bosej, która krocząc swą małą drogą, osiągnęła świętość.Być może czytelnik, wędrując tymi różnorodnymi śladami, weźmie do ręki rękopisy św. Teresy lub wyruszy w drogę do Lisieux, Alenon, Trouville, a wtedy św. Teresa odkryje przed nim swoje niezgłębione do tej pory przez nikogo tajemnice.Dzieła świętej są skarbnicą wielkich Tajemnic Wiary, wspaniałych refleksji nad kruchością i przemijalnością ludzkiego życia oraz pełnych pogody i humoru spostrzeżeń dotyczących ludzkiej natury, a przede wszystkim dziecięcej duszy.Książka ta powstała z okazji 120. rocznicy śmierci św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz 20. rocznicy ogłoszenia jej Doktorem Kościoła.
Ojciec Faustyn Míguez – pijar, naukowiec, założyciel Zgromadzenia Córek Boskiej Pasterki, szczególnie zatroskany o edukację i wychowanie dziewcząt. Kanonizacja ojca Mígueza to znakomita okazja, by przypomnieć sobie postać tego świętego wychowawcy i wiernego ucznia św. Józefa Kalasancjusza.
Mimo że od śmierci ojca Faustyna upłynęło już niemal 100 lat, jego życie jest wciąż aktualnym i inspirującym wzorem dla kolejnych pokoleń duszpasterzy, wychowawców i nauczycieli. Jako wybitny przyrodnik i dydaktyk uczy dzisiejszych pedagogów tego, że wierność naukowej rzetelności i uczciwości, uzupełniona troską o wszechstronny rozwój duchowy wychowanków oraz służbą bliźniemu, to najlepszy program nauczania i formacji. Przykład życia świętego ojca Faustyna inspiruje wychowawców do własnych poszukiwań i starań o ciągłe poszerzanie swojej wiedzy oraz umiejętności, by móc jak najlepiej oddać się misji nauczania i wychowywania młodych ludzi w duchu miłości do Boga i człowieka.
Potrzeba nam dziś tylko jednego – odrobiny czułości
Wrażliwość na drugiego, choćby nie wiem jak był inny, choćby nie wiem jak był dziwny, jest właściwie kryterium zbawienia. Jeśli przestaniecie walczyć o relacje z najbliższymi, to będzie coś najgorszego, co możecie w życiu zrobić.
Ks. Jan Kaczkowski
Autorytet, powiernik, przyjaciel. Ksiądz, któremu można było zaufać. Rozumiał dramat ludzkiego cierpienia i potrafił na nie odpowiedzieć – czułością. Dziesięć miesięcy przed śmiercią otrzymał z Australii list z prośbą o pomoc od człowieka, którego nie znał. Wybrał się w podróż na drugi koniec świata, choć wszyscy próbowali wybić mu to z głowy.
Dla bohaterów tej książki jego wizyta okazała się przełomowa. Dopiero czułość księdza Jana pozwoliła im po wielu latach udręki pogodzić się z własnym życiem.
Poznaj historie Barbary i Marka. Przekonaj się, jak potężna jest siła bliskości, wrażliwości, życzliwego gestu, uważnego słuchania, autentycznej troski.
Kupując tę książkę, wspierasz Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio założone przez księdza Jana Kaczkowskiego.
Historia, która stanowi zapis nieprawdopodobnie prawdziwych wydarzeń, odsłaniająca wstrząsające fakty dotyczące życia i śmierci generała brygady Sławomira Petelickiego - historia, która sięga do mrocznego świata służb specjalnych i ujawnia opatrzoną klauzulą najwyższej tajności mroczną prawdę o tym, jak zginął twórca jednostki GROM.
Michael Fassbender to outsider, który zadziwił Hollywood ogromem talentu. Dziś aktor cieszy się uwielbieniem rzeszy fanów i jest laureatem wielu prestiżowych nagród. Potrafi zagrać każdą postać: komiksowego Magneta w X-Menach, androida w Prometeuszu, lekarza psychiatrę w Niebezpiecznej metodzie czy szekspirowskiego Makbeta. Artysta o niemiecko-irlandzkich korzeniach nie przestaje zachwycać.
Jim Maloney porusza też wiele wątków pozafilmowych. Z książki dowiemy się, dlaczego Fassbender opuścił szkołę teatralną. Poznamy jego krótką przygodę z zespołem heavymetalowym oraz sekrety życia uczuciowego. Polska dziennikarka Anita Zuchora uzupełnia opowieść o najbardziej aktualne wydarzenia w biografii aktora.
Już w październiku 2017 roku na ekranach kin zobaczymy Fassbendera w mrocznym kryminale Pierwszy Śnieg opartym na bestsellerowej powieści Jo Nesbo. Michael gra Harry’ego Hole, a towarzyszą mu Rebecca Ferguson, Val Kilmer i Charlotte Gainsbourg.
W niniejszym tomie Czytelnik znajdzie kolejną porcję takich tekstów, które zrodziła „potrzeba serca”. Dziedzic odkrywa w nich mało znane lub w ogóle nieznane rysy wybitnych twórców współczesnej kultury polskiej, którzy odeszli już „ na wieczną służbę. (...).
Gdyby przyszło mi określić przynależność Stanisława Dziedzica do którejś ze szkół „portrecistów literackich”, to opowiedziałbym się za zaliczeniem go do szkoły portretu realistycznego. Przemawia za tym przede wszystkim bogata faktografia jego tekstów. Trzeba wszakże pamiętać, że tworzone przez niego teksty nasycone są skrywanym wprawdzie poza ową warstwą faktograficzną, ale raz po raz dającym o sobie znać podłożem uczuciowym. Krytyk ten nigdy nie jest kronikarzem spisującym suche fakty, poza owymi faktami zawsze widzi konkretnego człowieka. (…) jedno jest pewne: Czytelnik przyjmie jego kolejny tom prozy na pewno z dużą wdzięcznością!”
prof. Franciszek Ziejka
ze wstępu
Marcin Luter jest zakonnikiem, ascetą, który chce się uświęcać. Ale boi się, że się potępi. I zamiast zaufać Bogu i prosić o łaskę przezwyciężenia pokus stworzy własną religię, religię pocieszającą, upewniającą: Aby się zbawić, wystarczy wierzyć. Jeśli się wierzy, można grzeszyć bez trwogi. Wiara zbawia, wiara zakrywa grzechy. Umartwianie się i pokutowanie są rzeczami zbędnymi, podobnie jak spełnianie dobrych uczynków czy uzyskiwanie odpustów. Punktem wyjścia tej nowej religii, która nie usuwa Krzyża Chrystusowego, ale chce usnąć nasz krzyż, to kryzys wewnętrzny strwożonego zakonnika. Jednak podczas gdy święty Paweł apostoł on również nękany przez dokuczliwą słabość, niesprecyzowany bodziec ciała przeżywa być może chwile przygnębienia właściwe dla płomiennych osobowości i odpowiada na nie rzucając się Bogu w ramiona, aby przyoblec się w moc Chrystusową, aż do stwierdzenia: albowiem gdy słaby jestem, wtedy jestem silny (2 Kor 12, 10), Luter jednak zamyka się w sobie samym i pokłada swe zaufanie w swym własnym zaufaniu. W ten sposób narodziła się nowa, subiektywna religia. Należy podziękować ks. Gleizeowi za opisanie nam etapów narodzin tej antyreligii i analizę jej zgliszczy, a także konsekwencji protestanckiej niezależności, której skutkami są kantowska moralność i wszystkie liberalizmy. Tymczasem, czy odpowiedzią na problemy Lutra nie jest mała droga świętej Teresy od Dzieciątka Jezus? Świadoma swej słabości, ona również rzuca się z dziecięcą ufnością w ojcowskie ramiona Pana Boga, w jego nieskończoną miłosierną miłość, a przybrana w Bożą siłę staje się wielkim człowiekiem, mężną duszą, która nie zostanie pokonana w żadnej walce. Teresa, jaką Bóg uczynił, jest zaprzeczeniem Lutra. (ze wstępu bp Bernard Tissier de Mallerais do polskiego wydania)
Nadia zakochuje się w Libijczyku, wychodzi za mąż i wyjeżdża do Afryki. Radykalnie odmienne obyczaje, prawo szariatu, dyskryminacja kobiet zmieniają życie małżonków w koszmar. Nadii wraz z dziećmi udaje się uciec od męża i wrócić do Polski. Tak kończy się „Gorzka pomarańcza”, która podbiła serca czytelników. Odzyskanie wolności okazało się jednak tylko pozornym happy endem. Druga część tej historii to zderzenie bohaterki z brutalną rzeczywistością. Konsekwencje swoich decyzji, włączając w to rozwód, do którego doszło po kilku latach pobytu w Polsce, ponosi do dziś.
Książka ta jest oparta na autentycznych wydarzeniach. Świadczy o tym, jak jeden zły wybór dokonany w młodości może zaważyć na całym późniejszym życiu – również najbliższych osób. Niech będzie przestrogą dla wszystkich kobiet, które decydują się na związek z człowiekiem odmiennej kultury, wyznania, mentalności, bo to wiąże się także z innym postrzeganiem i rozumieniem spraw dotyczących małżeństwa oraz rodziny.
Niezwykła historia księdza, który marzył o pokoju, ale stał się symbolem walki – to napisany przez życie thriller pokazujący, że niewiele na tym świecie dzieje się tak, jak przewidujemy. Historia człowieka pokoju – człowieka wojny, człowieka zawierzenia, który przeżył własną śmierć, by udowodnić, że nadzieja z Bogiem nie umiera nigdy.
Po co nam to było
po co nam to było
jeszcze nic się nie zaczęło
a już się skończyło
ledwie zapłonęło
jedną krótką nocą
po co nam to było
po co?
autor tekstu: Jan Zalewski, kompozytor: Adam Skorupka
Joanna Rawik potrafi śpiewać, czego dowiodła w amfiteatrze opolskim i paryskiej Olympii, ale też potrafi pisać i mówić, co artystom sceny dane jest w niewielu przypadkach. W dodatku śpiewa, pisze i mówi w swym drugim języku, jest bowiem poliglotką, co artystom zdarza się dopiero w Hollywood. Ciekaw jestem, jak "Po co nam to było" czytałoby się w ojczystym języku Joanny, języku Eliadego i Ionesco, to jest w języku rumuńskim. Zwłaszcza zaś, jak zabrzmiałby przyimek „po”.
Piosenka tytułowa książki napisana jest tak, że mogłaby ją śpiewać Edith Piaf. To też pseudonim artystyczny, który przekształcony został w nazwisko. Joanna śpiewa podobnym głosem i z podobną wrażliwością. Ale po swojemu. Tak jak Edith Piaf wie o miłości wszystko.
Książkę "Po co nam to było" skomponowała według reguł recitalu. Recital śpiewa się tak, jak się chce, a nie jak się musi. W recitalu pisanym Joanny zostało trochę miejsca na dwa, trzy akapity - na tajemnice, których lepiej nie dotykać. Tak jest z dobrym koncertem – coś jeszcze pozostaje, coś nie zostało jeszcze wygrane do końca".
Krzysztof Mroziewicz
Co siedzi w głowie terrorysty?
Serwisy informacyjne regularnie donoszą o wybuchach bomb, zamachach samobójczych i ciężarówkach taranujących przechodniów na ulicach. Prezenterzy wyjaśniają, kto stoi za kolejnymi atakami, podając niewiele mówiące nazwy: Al-Kaida, Hamas, Boko Haram, ISIS… Kim są terroryści dokonujący kolejnych aktów barbarzyństwa? Czym się kierują? Skąd bierze się islamski ekstremizm?
Tass Saada wie z własnego doświadczenia, co prowadzi człowieka do tak drastycznych działań. Urodził się w Strefie Gazy, dorastał w Arabii Saudyjskiej i w Katarze. Już jako nastolatek został bojownikiem organizacji Fatah, a następnie snajperem- -zamachowcem na usługach Jasera Arafata.
Od pewnego momentu jego życie potoczyło się jednak w zupełnie innym kierunku. Po radykalnym zrewidowaniu poglądów założył organizację charytatywną Hope for Ishmael, zabiegającą o pojednanie między Arabami i Żydami. Prowadzi też fundację Seeds of Hope, której celem jest wychowanie palestyńskich i żydowskich dzieci w atmosferze pokoju i pojednania.
W swojej najnowszej książce Tass Saada dociera do korzeni islamskiego ekstremizmu i odsłania sposób myślenia terrorystów. A jednocześnie pokazuje, jak przeciwdziałać terroryzmowi, aby z jednej strony przemienić Bliski Wschód, a z drugiej – chronić nasze własne, coraz bardziej zróżnicowane etnicznie, otoczenie. Przesłanie tej książki doskonale ilustruje biblijne wezwanie do tego, by kochać nieprzyjaciół i nie dać się zwyciężyć złu, lecz zło zwyciężać dobrem. W obliczu najgroźniejszego konfliktu kulturowego i cywilizacyjnego naszych czasów przynosi nadzieję na pojednanie przez kształtowanie alternatywnego sposobu myślenia – „umysłu człowieka pokoju”.
Czwarty minialbum z serii o plakatach i formach graficznych poświęcony jest twórczości Macieja Urbańca, współtwórcy Polskiej Szkoły Plakatu, jednego z najbardziej znanych polskich plakacistów. Książka, znakomitego projektu Błażeja Ostoi Lniskiego, opatrzona jest słowem wstępnym znawczyni tematu – Doroty Folgi-Januszewskiej. Urbaniec, słynący z realistycznej kreski i przestrzennej wyobraźni, prezentował na swoich plakatach zarówno liryzm, jak i komizm, co doskonale widoczne jest w albumie stanowiącym przegląd jego twórczości.
Znamy Iwonę jako wielokrotną mistrzynię świata w kick-boxingu, pierwszą Polkę, która zdobyła tytuł mistrzyni świata w boksie zawodowym i uzyskała tytuł Ironmana. Teraz opowiada nam o swojej drodze na szczyt – metaforyczny i dosłowny, bo Mont Blanc też zdobyła! Widzimy trud, pot, krew i łzy, mordercze treningi i ciężkie pojedynki, siłę charakteru i upór w pokonywaniu słabości.
W pełnych ekspresji opisach chwile triumfu przeplatają się z bólem, gdy stres czy samotność stają się nie do zniesienia. Relacja Iwony jest szczera i pełna emocji. Oprócz kariery sportowej poznajemy też sekrety trudnego dzieciństwa autorki, jej relacje z mężczyznami i związki z polityką. Całości dopełniają rozmaite rady i rozważania. Jest więc tu cała Iwona – kobieta z sercem wojownika.
Zewnętrznie silna, zdeterminowana, realizująca swoje cele. Wewnętrznie delikatna i wrażliwa – to cała Iwona. Jej historia pokazuje, że nie ma przeszkód nie do pokonania, i zachęca, by iść drogą marzeń.
Otylia Jędrzejczak
Per aspera ad astra – przez trudy do gwiazd. Takie było i jest życie Iwony Guzowskiej. Przeczołgało ją niemiłosiernie, ale nie złamało. Nie sposób nie zachwycić się tym, co pomimo wybojów udało jej się osiągnąć. Przede wszystkim jednak Iwona chce nam coś podpowiedzieć. Zabiera nas w podróż metaforyczną i niebywale pouczającą. Nie wolno się poddawać, trzeba marzyć, a potem działać. I ma się udać, tak jak jej się udało. Poruszające to wszystko. Do żywego. Naprawdę.
Krzysztof Łoniewski, Program III Polskiego Radia
Prawdziwa wojowniczka – w życiu i na ringu. Iwona Guzowska tym, co przeżyła, mogłaby obdzielić kilka osób. Jest inspirującą i silną osobą, która dla wielu kobiet stanowi przykład na to, że można żyć po swojemu, i walczyć do końca.
Sylwia Chutnik, pisarka
Jeśli wierzysz, że ci się uda, to masz rację. Musisz tylko dążyć niezłomnie do celu, pokonywać wszelkie trudności i własną słabość.
Najważniejsza decyzja to historia wojowniczki, motywująca do wysiłku i wytrwałości, skłaniająca do wstania z kanapy i zawalczenia o swoje życie. Ale to też książka o tym, że warto się cieszyć z drobiazgów. Być tu i teraz, żyć uważnie. To opowieść prawdziwa i wciągająca, bo wyrastająca z niezwykłych doświadczeń. Nie pozwól, by przeszłość zdeterminowała resztę życia. Doceniaj to, co jest.
Hanna Samson, psycholożka i pisarka
Inżynieria wnętrza to intrygująca książka przedstawiająca sprawdzone metody, które rewolucjonizują sposób postrzegania i myślenia. Autor korzysta z wielowiekowych doświadczeń jogi, przekazywanych przez kolejnych mistrzów, pokazuje pułapki umysłu i opisuje ćwiczenia ułatwiające osiągnięcie autentycznej radości z życia.SADHGURU JAGGI VASUDEV, wizjoner, mistyk i jogin, opowiada historię własnego oświecenia na wzgórzu w południowych Indiach, gdzie czas się dla niego zatrzymał, a on sam doświadczył radykalnej przemiany. Dziś, jako założyciel organizacji Isha realizującej cele humanitarne, wskazuje drogę milionom ludzi. Przemawiał na Światowym Forum Ekonomicznym oraz w takich instytucjach, jak ONZ, Uniwersytet Stanforda, MIT, Uniwersytet Harvarda, Wharton i wiele innych.Sadhguru przypomina, że guru to ktoś, kto rozprasza ciemności. To ktoś, kto otwiera przed tobą drzwi. Dzięki tej mądrej i przystępnej lekturze czytelnicy zyskają dostęp do sprawdzonych metod, które pozwolą im kształtować swoje życie dokładnie tak, jak sobie życzą.
Przez niebezpieczne morza między Turcją, a Grecją przeprawiają się tysiące łodzi, a każda z nich pełna ludzi uciekających przed wojną i prześladowaniami. Wszystkich ich napędza marzenie o bezpiecznej przyszłości w UE. Ale przypadek łodzi 370 jest zupełnie wyjątkowy.
Ta historia jest symbolem niszczenia świata na naszych oczach, tak jak 3-letni Alan Kurdi stał się symbolem wszystkich dzieci umierających na Morzu Egejskim.
Dzięki dociekliwym wywiadom i intensywnym badaniom, autorzy zebrali świadectwa tego, co działo się na ciemnym oceanie z łodzią wypełnioną ludźmi. W sprawę uwikłani są prawnicy i sądy w Wielkiej Brytanii, Turcji, Rosji i Libii.
Ale książka jest również bardzo osobistym portretem dwójki zwykłych ludzi, bez doświadczenia w szpiegostwie, egzekwowaniu prawa lub dyplomacji, którzy decydują się na starcie z przemytnikami, skorumpowaną policją, oraz śmiertelnym zagrożeniem. Ich podróż i praca zamieniają się w gorączkowy thriller, w którym ujawnia się tajemnica morderstw z politycznymi podtekstem.
Książka wyjaśnia kluczową część największego globalnego kryzysu uchodźców w naszych czasach. Podnosi głosy ludzi, którzy zostali utopieni i rzuca światło na wielomilionowy przemysł, w którym przemytnicy i politycy z Turcji i UE grają w grę geopolityczną… ludzkim życiem.
Budgie dokonał znacznego choć często pomijanego wkładu w ewolucję ciężkiego rocka i metalu. Wbrew przeciwnościom losu, ten niewielki zespół z Walii pomógł zdefiniować i ukształtować nowy muzyczny gatunek.Oryginalny skład przyczynił się do nagrania trzech albumów w ciągu trzech lat, a wszystkie powstały w Rockfield Studios. W latach 1974-1979 dokonało się wiele zmian w składzie, powstały także cztery kolejne albumy dwa dla wytwórni MCA i dwa dla A & M.Nowa fala brytyjskiego heavy metalu pojawiła się w 1979, a dojście Johna Thomasa do zespołu pod koniec tego roku okazało się być niczym tonik potrzebny do odświeżenia Budgie, który dzięki niemu powrócił z nową energią i życiem w latach 80-tych.W ciągu trzech lat wydano trzy albumy Power Supply w 1980, Nightflight w 1981 i Deliver Us From Evil w 1982. W ciągu tych trzech lat odbyły się również trzy występy na Reading Festival, których zwieńczeniem był koncert w charakterze gwiazdy wieczoru w 1982.Budgie udał się także w podróż za Żelazną Kurtynę, odwiedzając Polskę w roku 1982 i zaliczając triumfalną trasę po wyprzedanych stadionach.Budgie zrobił sobie przerwę w 1988 roku, ale powrócił w wielkim stylu, by zagrać przed ogromną publicznością w San Antonio w 1995 roku popularność jego muzyki podtrzymywały audycje w Texas Radio i covery Metalliki: Breadfan i Crash Course.Zespół pozostał aktywny w latach 1990 i 2000, koncertując w Wielkiej Brytanii, Europie, Stanach i Australii oraz wydając kolejny album studyjny.Ta trzecia książka o Budgie obejmuje okres od 1980 do 2010 roku. Opowieść o zespole wzbogacona jest o wkład jego członków, ekipy technicznej, fotografów i promotorów, którzy żyją do dziś i którzy mogli podzielić się z nami historiami zawartymi na tych stronach.
Piękna książka. „New York Times”
Objawienie „The Paris Review”
Katie Roiphe postanowiła przyjrzeć się ostatnim tygodniom, dniom i godzinom wielkich umysłów. „Wybrałam tych, którzy w sytuacji mierzenia się ze śmiercią są w stanie znaleźć słowa, których nikt inny nie umie i nigdy nie będzie mógł znaleźć”. Interesują ją „nastrojeni na śmierć, ci którzy skupiali się w swojej pracy nad jej esencją”.
Swoich bohaterów obserwuje uważnie, zbiera szczegóły odchodzenia.
Opisuje moskitierę, którą osłonięte było łóżko umierającego Zygmunta Freuda. Czyta notes prywatnego detektywa zatrudnionego przez „Time’a”, by śledził Dylana Thomasa w ostatnich dniach przed jego śmiercią. Przypatruje się pośmiertnej fotografii Susan Sontag, która do końca kwestionowała możliwość śmierci. Opowiada o siedemdziesięciosześcioletnim Johnie Updike’u, który po usłyszeniu najgorszej z możliwych diagnoz, zaczyna pisać wiersz w szpitalnej sali.
W tym eleganckim, pięknie napisanym tomie Katie Roiphe próbuje przywołać jedną, ostatnią godzinę zmierzchu.
Katie Roiphe jest autorka kilku książek eseistycznych i jednej powieści. Jej artykuły ukazują się m.in. w “The New York Times”, “The Washington Post”, “The New Yorker”, “The Paris Review” i “The Wall Street Journal”. Ma tytuł doktora literatury uzyskany na Uniwersytecie Princeton i prowadzi zajęcia na Uniwersytecie w Nowym Jorku.
Choć autorzy „Rockowiska Trójmiasta” opatrzyli książkę podtytułem „Lata 70.”, swoją opowieść rozpoczynają kilka lat wcześniej, kiedy to trójmiejskie zespoły beatowe i muzycy z Trójmiasta stanowili ogólnopolską czołówkę rodzimej estrady. Stanisław Danielewicz i Marcin Jacobson byli świadkami, a przede wszystkim uczestnikami wydarzeń, które sprawiły, że big-beat przeistoczył się w muzykę rockową. Obaj autorzy przyglądali się tej transformacji z różnych pozycji, co doprowadziło do tego, że na kartach książki niejednokrotnie polemizują ze sobą, zarówno w odniesieniu do faktów, jak i ich interpretacji. Przyjęta przez nich metoda równoległych opisów, wzajemnych uzupełnień i polemik jest nowością w tego typu publikacjach, co czyni z tej książki wielobarwną, wielopoziomową opowieść wciągającą nawet osoby niezainteresowane tematem.
Autorzy prowadzą czytelnika przez fascynujące ówczesną młodzież miejsca: sopocki Non-Stop, który w lecie był najgorętszym miejscem w Polsce, przez kluby Rudy Kot, Żak czy Ster, gdzie hartowała się rockowa stal, po legendarny Teatr Letni czy pierwsze polskie dyskoteki.
Przede wszystkim jednak karty „Rockowiska Trójmiasta” dokumentują i przynoszą wspomnienie ludzi, którzy w dużej mierze zdecydowali o tym, jak stworzony przez Franciszka Walickiego ruch big-beatowy stał się ważną częścią popkultury, zarówno pod swą właściwą nazwą „rock”, jak i pod hasłem „Muzyka Młodej Generacji”.
Opis środowiska trójmiejskiego rocka uzupełniają sylwetki zespołów, artystów, rzadziej menedżerów, zarówno kręgu rocka, jak i związanych z gatunkami pokrewnymi: piosenką autorską, muzyką pop i jazzem. Dzięki temu ów świat równoległych, ale też często przeciwstawnych idei i dźwięków jest zrozumiały i interesujący dla współczesnego czytelnika w każdym wieku.
Metalowe Wersety to antologia wywiadów, jakie Wojciech Lis przeprowadził dla zine'ów. Te wywiady to nie tylko nostalgia, ale też kulturowe archiwum gatunku. Wśród rozmówców Lisa znajdziemy najważniejszych kreatorów polskiej sceny heavymetalowej czyli muzyków m.in. Vader, Dragon, Imperator, Wilczy Pająk, Turbo czy Merciless Death.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?