W roku 1535 ukazały się po raz pierwszy w Krakowie Żywoty filozofów Marcina Bielskiego. Był to przekład wyboru z niezwykle wówczas popularnego dziełka De vita et moribus philosophorum, którego autorstwo jeszcze do niedawna przypisywano niesłusznie wybitnemu średniowiecznemu filozofowi angielskiemu Walterowi Burleyowi. Bielski nie tłumaczył jednak książeczki z łacińskiego oryginał, lecz oparł się na wydanej dwadzieścia lat wcześniej czeskiej przeróbce Mikulaša Konáča. W momencie wydania Żywoty... nie spełniały już z pewnością oczekiwań renesansowych erudytów, ale ze względu na zgromadzony w nich anegdotyczny (niekiedy wręcz sensacyjny) materiał mogły wciąż liczyć na zainteresowanie słabiej wykształconych czytelników.
Obszerny tom opowiadań i miniatur arcymistrza wieloznaczności i głębi zawiera takie perły, jak Kolonia karna, Wyrok, Przemiana, Jama czy Budowa chińskiego muru, ale też mniej znane utwory na czele z Troską ojca rodziny, Prometeuszem, Milczeniem syren, Prawdą o Sanczo Pansie.
Pisana w formie dziennika opowieść o życiu, które nie może istnieć bez miłości, swoiste studium tego uczucia i idącej z nim w parze samotności. Upływ czasu śledzony na kartach pamiętnika, prowadzonego z dużymi przerwami najpierw przez podlotka, potem młodą kobietę, wreszcie kobietę dojrzałą, boleśnie konfrontuje marzenia z realnymi doświadczeniami. Bez daty. Kartki z dziennika to ostatecznie nie tylko opowieść o miłości, ale niezwykle żywy i ponadczasowy utwór opowiadający o mierzeniu się z niespełnieniem i lękiem przed nieubłaganie płynącym czasem.
Barbara N. Łopieńska, wybitna polska dziennikarka, przed 1997 rokiem przeprowadziła intrygujący wywiad z barwną postacią polskiej literatury – dziennikarzem, pisarzem, wydawcą, bibliotekarzem, recenzentem, tłumaczem, a także działaczem społecznym – Pawłem Hertzem. Paweł Hertz w latach młodości podróżował po Europie, odwiedził m.in. Austrię, Włochy i Francję. W 1939 roku wrócił do Polski, a gdy dotarł do Lwowa, został aresztowany i skazany na pobyt w obozie jenieckim. W 1942 roku objęła go amnestia, a następnie wyjechał do Samarkandy. Do Polski wrócił z końcem 1945 roku. Był członkiem PZPR do 1957 roku, a w marcu 1964 roku zdecydował się podpisać List 34 w obronie wolności słowa. Od 1969 roku był członkiem zarządu polskiego PEN Clubu, a w latach 1975–1978 był jego wiceprezesem. Od grudnia 1980 należał do zarządu Związku Literatów Polskich. Należał również do Rady Duszpasterstwa Środowisk Twórczych, a w latach 1991–1995 do Rady do Spraw Stosunków Polsko-Żydowskich przy prezydencie RP. Był członkiem korespondentem Institut für die Wissenschaften vom Menschen w Wiedniu. W tej fascynującej i porywającej rozmowie Paweł Hertz wspomina swoje pasje pisarskie i wybory życiowe. Z młodego człowieka poszukującego swojego miejsca w literaturze stał się wszechstronnym humanistą otoczonym już za życia literacką legendą.
Jeśli żużel masz w sercu, a metanol w żyłach, tej autobiografii nie możesz przegapić!Odkąd w 1966 roku po raz pierwszy usiadł na motorze, zakochał się w żużlu bez pamięci. Najpierw jako zawodnik,a później utytułowany trener poświęcił mu całe życie. Dziś trudno wyobrazić sobie czarny sport bez takcharyzmatycznej i barwnej postaci, jaką jest Marek Cieślak.W tej książce trener reprezentacji Polski pozwala zajrzeć czytelnikom za kulisy wielkiego speedwaya i wyjaśnia,kto jest kim w żużlowym środowisku. Szczerze i bez lukrowania pisze o zawodnikach, prezesach i działaczach, aleteż o wypadkach, przygotowywaniu toru i mediach.
Czy jest sposób na to, by pokazać dzieciom Warszawę dawną i współczesną, przybliżyć całkiem spory kawałek historii, nauczyć je kilku sztuczek malarskich i zapoznać ze znanym obrazem Canaletta, a przy tym sprawić, że będą świetnie się bawiły? Oczywiście! To nic trudnego – wystarczy kilka prostych ćwiczeń, krótkich tekstów, parę zdjęć i rysunków.
Zapraszamy na wędrówkę po Zamku Królewskim, rejs łodzią po Wiśle, wizytę u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i w pracowni malarza Bernarda Bellotto. Będziemy rysować, wycinać, malować, czytać i oglądać.
Informacje i ćwiczenia zawarte w książce pokazują, jak uczyć dzieci odczytywać dzieła sztuki. Dzięki nim wizyta w galerii i muzeum stanie się prawdziwą przygodą.
Jeśli twoje dziecko twierdzi, że Canaletto to rodzaj ciastka kremem, obiady czwartkowe podaje pani Hania w szkolnej stołówce, a nadworny malarz to ktoś, kto tworzy obrazy na świeżym powietrzu, daj mu tę książkę!
Odcięta dłoń w reklamówce pełnej dwustuzłotówek, czy brutalne sex taśmy -takie pamiątki zostawiali nam uczestnicy spotkań w zaciszu restauracyjnych vip-roomów. Komfortowe saloniki u „Sowy i Przyjaciów” oraz w „Amber Room” zapewniały dyskrecję, więc stały się ulubionymi miejscami rozmów ludzi władzy i biznesu. Przy drogich winach i wyrafinowanych potrawach podejmowali oni najistotniejsze dla Polski decyzje. Bez świadków. Ale do czasu. Z czasem w vip-roomach pojawiły się urządzenia rejestrujące dźwięk. To ja je tam umieszczałem. A teraz opowiem wam, jak podsłuchałem system. Dlaczego to zrobiłem. I czego się dowiedziałem.
Przyjaciele, którzy stają się nienawistnymi wrogami. Zaciekli rywale, którzy zawierają sojusze. Jak układały się zawiłe relacje Berlin-Moskwa przez ostatnie 300 lat? Autor śledzi rywalizację dynastii, tajne układy, przyjaźnie i animozje. Dociera do dokumentów: prywatnych listów, donosów, raportów i wspomnień. Pasjonująco wyjaśnia dziwne meandry i zwroty akcji od czasów sojuszu dwojga Wielkich: pruskiego Fryderyka II i carycy Katarzyny, poprzez układ gangsterów politycznych Adolfa Hitlera i Józefa Stalina, podchody kanclerza RFN Konrada Adenauera i pierwszego sekretarza partii komunistycznej Nikity Chruszczowa aż po dzisiejsze zmagania mocarstw. Na naszych oczach a czasami nad naszymi głowami przeciągają polityczną linę „cesarzowa” Europy Angela Merkel i neoimperialny Władimir Putin.
„Projekt: prawda” to pozycja, jakiej na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było. Książka ta jest kolażem, na który składają się miniatury Mariusza Szczygła z własnego i cudzego życia oraz powieść z 1959 roku „Portret z pamięci” zapomnianego dziś pisarza, Stanisława Stanucha.
Szczygieł stawia swego rodzaju pomnik tej przebrzmiałej, ale cenionej kiedyś powieści, porównywanej w latach 60. z dziełami Sartre’a czy Camusa. Jeszcze się nie zdarzyło – uważa pomysłodawca projektu – żeby autor, którego zafascynuje jakaś książka, postanowił wydrukować ją we własnej książce.
Bohater powieści Stanucha wyznaje: „Przyszło mi do głowy, że każdy rozsądny człowiek powinien dążyć do prawdy, starać się odkryć w swoim życiu jedną, bodaj najmniejszą prawdę. W przeciwnym razie życie jego wydawać się może zmarnowane”.
Mariusz Szczygieł – znany reporter, autor „Gottlandu” i „Zrób sobie raj”, przełożonych na 17 języków, laureat Europejskiej Nagrody Literackiej 2009 – twierdzi, że te słowa zainspirowały go do szukania cudzych prawd. Pomogło mu to przeżyć trudny dla niego rok: „Pisarz Stanisław Stanuch z Nowej Huty rzucił mi koło ratunkowe. Narzucił mi rygor”.
Reporter szuka prawdy w Grudziądzu, Supraślu, Warszawie, Londynie, Pradze, Paryżu, Nowym Jorku, w birmańskim Ngapali czy laotańskim Luang Prabang. Jej dostarczycielami są postaci znane jak Stańko, Kapuściński czy Osiatyński, ale i przygodnie poznani pasażerowie pociągów, goście knajp, taksówkarze czy bywalcy warszawskiej księgarni Wrzenie Świata.
„Projekt: prawda” składa się z trzech części. W pierwszej jest zapisem intymnych przeżyć autora, który chowa się przed światem „między malarstwem a muzyką”. Część druga to „Portret z pamięci” czyli książka w książce. Część trzecia jest „zapisem apetytu na życie”, a precyzyjniej ujmując: apetytu na ludzi. Reporter Szczygieł nie ma żadnych zahamowań, aby przypadkowo poznane osoby pytać o ich osobistą filozofię. Spotkani ludzie powierzają mu swoje życiowe odkrycia.
Ktoś uważa, że trzeba zawsze mówić „tak” rzeczom małym.
Ktoś, że albo można należeć do ludzi, którzy wyrzucają krzesła, albo do ludzi, którzy dają krzesłom nowe życie.
Ktoś, że nie wolno dać zasnąć ślimakowi, bo nie wolno dać zasnąć miłości.
Eugenia Markowa (Gina z Pinkusów Szwarc) urodziła się w Koninie w 1895 roku, dzieciństwo i młodość spędziła w Łodzi, zmarła w Paryżu w 1973 roku. Książka, którą zatytułowała Wybór, jest szczególną formą jej wspomnień spisanych w języku polskim w latach 50. XX wieku, następnie przetłumaczonych na francuski i w tym języku opublikowanych we Francji w 1961 roku. Wersja polska Wyboru została zniszczona przez córkę Giny i Marka, Tereskę Torres pod koniec lat 50. Niniejsza publikacja jest zatem tłumaczeniem z języka francuskiego.
Książka obejmuje zaledwie kilka lat życia autorki, jej męża oraz pierwszy okres życia ich dziecka, są to lata 1919–1921. Markowa w ramy swych wspomnień włączyła także fragmenty intymnego dziennika, który regularnie prowadziła w czasie paryskich lat życia wiedzionego u boku męża-artysty. Życie Giny, opisane przez nią samą w prezentowanej publikacji, początkowo wydawało się całkowicie zależne od losu Marka Szwarca, wybitnego artysty związanego z kręgiem żydowskich twórców École de Paris, z jego decyzjami i wyborami. Gdy, już w Paryżu, przyszło na świat ich dziecko, los Giny nierozłącznie spleciony został z życiem Tereski. W książce autorka opisuje najwcześniejszy okres dzieciństwa córeczki - Teresy Zuzanny, w przyszłości znanej francuskiej dziennikarki i pisarki Tereski Torres. Kolejne paryskie lata znacznie poszerzają i wzbogacają życie młodej kobiety. Marek Szwarc wprowadza żonę w kręgi artystycznej bohemy Montparnasse’u lat 20., w zagadnienia współczesnej sztuki, której kształtowanie początkowo zdawała się jedynie obserwować, w istocie zaś była jej wrażliwym odbiorcą i komentatorem. Oboje wywodzili się z rodzin żydowskich (Marek Szwarc urodził się w Zgierzu w 1892 roku). Rodzice Giny byli zasymilowanymi, zamożnymi łódzkimi Żydami, rodzice Marka byli bardziej ortodoksyjni, ojciec Izucher (Isucher) Szwarc był zasłużonym dla mieszkańców rodzinnego Zgierza działaczem społecznym i politycznym, zwolennikiem umiarkowanej asymilacji żydowskiej i jednym z twórców syjonizmu formowanego na ziemiach polskich
Lekarz dowodzi, że tamten świat istnieje!
Ludzie od zawsze wierzyli, że istnieje życie po śmierci. Teraz, dzięki współczesnym metodom reanimacji, zaczynamy zaglądać za bramę do tamtego świata...
Czy śmierć oznacza koniec obecnego życia czy też początek innego? Czy ktokolwiek wie, co się dzieje po śmierci? Czy ktoś tam był? Jak to jest - znaleźć się po drugiej stronie? Czy mamy dowody na istnienie piekla?
Odpowiedzi na te pytania pojawiają się w książce Za bramą śmierci. Jej autor, wybitny kardiolog, opisuje doświadczenia ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną i wrócili, żeby nam o tym opowiedzieć. Doktor Rawlings, instruktor Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, był przy wielu pacjentach w chwili, gdy dzięki reanimacji powracali do życia, i wiernie odnotował ich wrażenia. Przeprowadził wnikliwe badania pacjentów po reanimacji i znakomicie je opisał. Korzystając z przeżytych doświadczeń (które radykalnie zmieniły bieg jego własnego życia) oraz ze zgromadzonej dokumentacji, wybitny lekarz opowiada o rzeczywistości życia po śmierci i o tym, jak wielki wpływ na naszą wieczność mają decyzje podejmowane tu i teraz.
Przez wiele lat karmiłem się różnymi rzeczami, gnozą, buddyzmem Zen - to mnie fascynowało. Ale to nie dawało mi życia. Wciąż byłem nieszczęśliwy. To Chrystus dał mi życie, wygnał ze mnie demona, uzdrowił mnie i wskrzesił do prawdziwego życia - doświadczyłem tego, widziałem to wszystko, widziałem, jak uwolnił moją żonę. Czy musiałem się jakoś natrudzić? Nie, to wszystko dostałem za darmo! Nikt mi tego nie zabierze, nie wydrze, bo widziałem to na własne oczy i dlatego mogę teraz o tym mówić. Dlatego opowiadam dzisiaj o miłości.Tomasz Budzyński
Trudno zdefiniować, czy jest to biografia, kryminał, czy paniczny lament rozpaczy. Z pewnością to swego rodzaju list do czytelnika, w którym autor szczerze i wyjątkowo bezpośrednio dzieli się z nim przeszło trzydziestoma latami swojego życia. Wszyscy popełniają błędy, ale mało kto umie się do nich przyznać, nie mówiąc o ich upublicznieniu. I wcale nie po to, by zyskać sławę, rozgłos, lecz ustrzec ludzi przed tym, co spotkało jego. Autor opowiada o swojej życiowej drodze, od wzorowego ucznia i grzecznego chłopca, poprzez zdemoralizowanego, nowobogackiego karierowicza, bezdomnego bankruta, przykładnego męża, ojca i przedsiębiorcę, przez złodzieja, gangstera, aż po lata nawrócenia i duchowej odnowy. Znajdziemy tu wiele osobistych wyznań, wiele emocji, elementy tragiczne, społecznie nieakceptowalne, drażliwe, ale miejscami również humorystyczne. Ta autobiograficzna opowieść pomaga docenić najprostsze wartości, każe się nam zatrzymać i dostrzec
sens w spokojnym, normalnym życiu. To książka dla każdego, kto wątpi w szczęście i spełnienie, jakie niesie zwykła codzienność.
„Już po pierwszym strzale wiedziałem, że polubiłem ten sport tak jak zapach prochu. Jest coś dziwnego w człowieku, że niektóre zapachy pochodzące od różnych przedmiotów stają się dla niego równie ulubione jak najlepsze perfumy. Moimi, oprócz Kenzo, są podkłady kolejowe i spalony proch strzelniczy. W pewnym sensie symbole odwzorowujące całe moje życie: luksus, wędrówka i zbrodnia. Straszne odkrycie, którego dokonałem w czasie, kiedy pisze ten akapit”.
Michał Leśniak - ur. 2.03.1974 r. w Warszawie. Za kratami zainteresował się poezją, prozą i sięgnął po pióro. Jeden z jego scenariuszy teatralnych wygrał dwa ogólnopolskie konkursy, a wystawiona na jego podstawie sztuka „Teatrzyk” zajęła trzecie miejsce na II Poznańskim Konkursie Teatrów Więziennych w 2015 roku. Liczne wiersze, scenariusze, opowiadania, bajki, a ostatnio nawet audycje radiowe są doceniane co roku na różnych przeglądach i niezależnych konkursach. Od czterech lat jego artykuły są stale publikowane w ogólnopolskich miesięcznikach „Znaki Czasu” oraz „Głos adwentu” i na portalu ejoba.pl. Michał jest współzałożycielem Grupy Pomocy Charytatywnej „Serce w kratkę” (więcej informacji w internecie). Cały czas stara się również o zmniejszenie wyroku i zbiera wpisy na stronie www.michal-lesniak.eu.
Kardynał Kasper, człowiek o wielkiej ludzkiej subtelności prowadzi nas w stronę głębokiego zrozumienia postaci papieża Franciszka i ukazuje wszystkie aspekty jego pontyfikatu, naświetlając kwestie rozwoju synodalnego oraz Synodu, jak również związanego z nim Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia.
Niezwykła książka opisująca drogę Jorge Mario Bergoglio z Buenos Aires do Watykanu, naznaczoną jego wiarą w miłość i miłosierdzie Chrystusa. Ta podróż pełna jest ważnych, również dla Polaków, wydarzeń, takich jak: kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII czy wizyta papieża Franciszka w Krakowie z okazji XXXI Światowych Dni Młodzieży. Wspaniałe zdjęcia z podróży apostolskich i spotkań z wiernymi oraz fragmenty przemówień Ojca Świętego dodatkowo wzbogacają niniejszą publikację.
Książka pełna jest anegdot, ciekawych, inspirujących opowieści z różnych kultur i religii, opowieści prezentujących wydawałoby się całkiem inne spojrzenie na sens życia, na sposób odkrywania Największej Tajemnicy.Bohaterami książki są: John - Kanadyjczyk polskiego pochodzenia, Dan - Indianin z plemienia Mohawk i Sita - hinduska mieszkająca w Delhi. Losy tych trzech osób splatają się kilka tysięcy stóp nad ziemią, w trakcie podróży z Toronto do Brukseli. Czytając książkę ma się wrażenie, że siedzimy w tym samym samolocie, dzieli nas od bohaterów kilka centymetrów, mamy tą niesamowitą możliwość podsłuchania ich historii. To niesamowite wyróżnienie dla Ciebie Czytelniku te opowieści to milowy krok w dojściu do sedna w poszukiwaniu Największej Tajemnicy
„Arab przyszłości” to autobiograficzny komiks Riada Sattoufa, w którym opowiada on o swoim dzieciństwie spędzonym w cieniu trzech dyktatorów - Mu`ammara al-Kadafiego, Hafiza al-Asada i własnego ojca. W pierwszym tomie udaje się Sattoufowi w fascynujący sposób uchwycić dziecięce spojrzenie na świat i gorączkę politycznego idealizmu. Autor wspomina wczesne lata spędzone zarówno na francuskiej wsi, w Libii Kadafiego i Syrii Asadów, niezależnie jednak od kraju zawsze pod dachem domu rządzonego przez ojca - Syryjczyka, zwolennika panarabizmu, który ciągnie rodzinę w pogoni za wspaniałym snem o wspólnym arabskim narodzie. Riad, dziecko delikatne i bacznie obserwujące świat, podąża za swoimi wyjątkowo niedobranymi rodzicami. Matka to rozkochana w książkach francuska studentka, cicha i skromna w przeciwieństwie do rozgorączkowanego, krzykliwego ojca. Z Francji rodzina najpierw przenosi się do Libijskiej Republiki Arabskiej, a potem do syryjskiego Homs, by dołączyć do plemienia, z którego pochodzi ojciec Riada. Gdziekolwiek się jednak znajdują nieustannie wierzą, że raj jest tuż za rogiem. Nawet jeśli ciągle brakuje jedzenia, miejscowe dzieci zabijają psy dla zabawy, a zamykanie mieszkań jest zakazane. I tak pewnego dnia Sattoufowie zastają w swoim mieszkaniu zupełnie inną rodzinę, która właśnie się do nich wprowadziła, a jasnowłosy Riad, wieczny outsider, zostaje wyzwany od. Żydów. Na szczęście ojciec ma już nowy, jeszcze lepszy plan na przyszłość. „Arab przyszłości” to prawdziwa historia pewnej ekscentrycznej rodziny, pokazująca zaskakujący, pełen niuansów i absurdów obraz Bliskiego Wschodu. Kipiący życiem i nie stroniący od czarnego humoru komiks to popis niesamowitego talentu Riada Sattoufa i dzieło, które już dziś porównuje się do „Mausa” Arta Spiegelmana i „Persepolis” Marjane Satrapi.
Książka Izoldy Kiec jest pierwszą obszerną prezentacją poznańskich kabaretów artystycznych działających w Poznaniu w latach 1929-1935 (Ździebko, Różowa Kukułka, Klub Szyderców Pod Kaktusem, Stratosfera) oraz ich animatorów, autorów i gwiazd, jak choćby: Artur Maria Swinarski, Ludwik Puget, Jerzy Gerżabek, Tola Korian, Tadeusz Hernes. Dzieje ówczesnej bohemy stolicy Wielkopolski osadzone są w historii europejskiego i polskiego kabaretu, w miejscowych tradycjach oraz kontekstach artystycznych, w szczególnej sytuacji społecznej oraz politycznej przełomu lat 20. i 30. Sporo jest tutaj oryginalnych tekstów, anegdot i ilustracji – przypominających atmosferę dawnego Poznania oraz środowisko świadomie nawiązujące do tradycji krakowskiego Zielonego Balonika.
Książka dofinansowana przez Urząd Miasta Poznania.
Partnerami wydania są: Narodowe Archiwum Cyfrowe, Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu i Biblioteka Raczyńskich
Papież Franciszek od początku swojego pontyfikatu wzbudza zainteresowanie mediów i sympatię opinii publicznej. Udało mu się w ciągu kilku miesięcy dokonać rzeczy niebywałej, został „Człowiekiem roku 2013” tygodnika „TIME” i miesięcznika środowiska LGBT „The Advocate”. Został też okrzyknięty „królem internetu”, gdyż liczba wyników hasła „papież Franciszek” przewyższyła liczbę „kliknięć” i wpisów w wyszukiwarkach nie tylko jego poprzedników, ale również światowych przywódców (w tym Obamy i Putina). Twitty papieża śledzi i komentuje kilkanaście milionów internautów, a internet pełen jest „memów” z Franciszkiem, i w przeważającej większości są one wyrazem sympatii do niego.
Wszystkie te zjawiska można uznać za fenomen popularności nowego papieża i sukces wizerunkowy. Na sukces ten złożyło się kilka czynników: gesty typowo wizerunkowe (np. stare buty), łatwość w nawiązywaniu bezpośrednich kontaktów („selfie” z papieżem), wykorzystanie możliwości sieci i aktywność w niej, ale przede wszystkim jego wypowiedzi. To zainteresowanie papieżem ze strony różnych środowisk, zwłaszcza tych pozostających na obrzeżach Kościoła lub poza nim, spowodował „język Franciszka”, czyli to jak, a przede wszystkim, co mówi.
Odpowiadając na to zainteresowanie, przygotowujemy do wydania publikację zawierającą zbiór wypowiedzi papieża Franciszka wygłaszanych lub publikowanych przy różnych okazjach. Dzięki nim można poddać analizie „język Franciszka”, w tym te elementy, które powodują, że w mediach świeckich pisze się, iż zmienił on „język Kościoła”. Nie mniej ważne jest badanie, czy i ewentualne w jaki sposób i na ile zmiana języka wypowiedzi papieża przekłada się na zmianę nauczania Kościoła. Innymi słowy: czy wypowiedzi papieża Franciszka to zmiana doktryny (lub choćby jej zapowiedź), czy też doktryna pozostaje niezmienna, ale zmienia się sposób komunikowania się Kościoła ze światem?
Dla wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy od Kościoła odeszli, nie widząc w nim miejsca dla siebie, są to pytania kluczowe. To ci drudzy, słysząc o „Kościele wyruszającym w drogę”, potrzebie prac nad „teologią kobiety”, „docieraniu do peryferii”, konieczności „dialogu ze współczesnymi mężczyznami i kobietami”, sprzeciwie wobec „ekonomii wykluczenia i nierówności społecznej, która zabija”, tak pozytywnie oceniają Franciszka. I to z nimi właśnie udało się papieżowi nawiązać dialog, dzięki realizacji w praktyce komunikacyjnej „kulturze spotkania”, której poświęcił swoje pierwsze orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.
Sądzimy, że publikacja spotka się z zainteresowaniem teologów, medioznawców i wszystkich zainteresowanych nauczaniem papieża Franciszka oraz współczesną doktryną medialną Kościoła katolickiego.
Prezentowana praca przedstawia dzieje Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Grudziądzu, począwszy od okresu zaborów po okres powojenny. To zabarwiony nostalgią obraz przedwojennego żydowskiego Grudziądza, który zniknął bezpowrotnie. Mimo że społeczność izraelicka była tu niewielka, stanowiła przez dwa stulecia jeden z istotnych elementów krajobrazu społecznego miasta. Żydzi je współtworzyli, wpisując się w jego przestrzeń i koloryt ważnymi dla izraelickiej kultury i tożsamości miejscami: synagogą, mykwą, cmentarzem i sierocińcem Lachmanna. Z Grudziądzem związane są znane postaci pochodzenia żydowskiego: Joseph Herzfeld i Carl Victorius, założyciele Odlewni Żelaza i Emalierni, Samuel Halperin, pionier przemysłu gumowego w Polsce, Lisamaria Meirowsky, doktor medycyny, zamordowana w Oświęcimiu, dr Erwin Levy, uznany w świecie nauki psychiatra, oraz Sigmund Lipinski, ceniony grafik i malarz.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?