Czwarty minialbum z serii o plakatach i formach graficznych poświęcony jest twórczości Macieja Urbańca, współtwórcy Polskiej Szkoły Plakatu, jednego z najbardziej znanych polskich plakacistów. Książka, znakomitego projektu Błażeja Ostoi Lniskiego, opatrzona jest słowem wstępnym znawczyni tematu – Doroty Folgi-Januszewskiej. Urbaniec, słynący z realistycznej kreski i przestrzennej wyobraźni, prezentował na swoich plakatach zarówno liryzm, jak i komizm, co doskonale widoczne jest w albumie stanowiącym przegląd jego twórczości.
Znamy Iwonę jako wielokrotną mistrzynię świata w kick-boxingu, pierwszą Polkę, która zdobyła tytuł mistrzyni świata w boksie zawodowym i uzyskała tytuł Ironmana. Teraz opowiada nam o swojej drodze na szczyt – metaforyczny i dosłowny, bo Mont Blanc też zdobyła! Widzimy trud, pot, krew i łzy, mordercze treningi i ciężkie pojedynki, siłę charakteru i upór w pokonywaniu słabości.
W pełnych ekspresji opisach chwile triumfu przeplatają się z bólem, gdy stres czy samotność stają się nie do zniesienia. Relacja Iwony jest szczera i pełna emocji. Oprócz kariery sportowej poznajemy też sekrety trudnego dzieciństwa autorki, jej relacje z mężczyznami i związki z polityką. Całości dopełniają rozmaite rady i rozważania. Jest więc tu cała Iwona – kobieta z sercem wojownika.
Zewnętrznie silna, zdeterminowana, realizująca swoje cele. Wewnętrznie delikatna i wrażliwa – to cała Iwona. Jej historia pokazuje, że nie ma przeszkód nie do pokonania, i zachęca, by iść drogą marzeń.
Otylia Jędrzejczak
Per aspera ad astra – przez trudy do gwiazd. Takie było i jest życie Iwony Guzowskiej. Przeczołgało ją niemiłosiernie, ale nie złamało. Nie sposób nie zachwycić się tym, co pomimo wybojów udało jej się osiągnąć. Przede wszystkim jednak Iwona chce nam coś podpowiedzieć. Zabiera nas w podróż metaforyczną i niebywale pouczającą. Nie wolno się poddawać, trzeba marzyć, a potem działać. I ma się udać, tak jak jej się udało. Poruszające to wszystko. Do żywego. Naprawdę.
Krzysztof Łoniewski, Program III Polskiego Radia
Prawdziwa wojowniczka – w życiu i na ringu. Iwona Guzowska tym, co przeżyła, mogłaby obdzielić kilka osób. Jest inspirującą i silną osobą, która dla wielu kobiet stanowi przykład na to, że można żyć po swojemu, i walczyć do końca.
Sylwia Chutnik, pisarka
Jeśli wierzysz, że ci się uda, to masz rację. Musisz tylko dążyć niezłomnie do celu, pokonywać wszelkie trudności i własną słabość.
Najważniejsza decyzja to historia wojowniczki, motywująca do wysiłku i wytrwałości, skłaniająca do wstania z kanapy i zawalczenia o swoje życie. Ale to też książka o tym, że warto się cieszyć z drobiazgów. Być tu i teraz, żyć uważnie. To opowieść prawdziwa i wciągająca, bo wyrastająca z niezwykłych doświadczeń. Nie pozwól, by przeszłość zdeterminowała resztę życia. Doceniaj to, co jest.
Hanna Samson, psycholożka i pisarka
Inżynieria wnętrza to intrygująca książka przedstawiająca sprawdzone metody, które rewolucjonizują sposób postrzegania i myślenia. Autor korzysta z wielowiekowych doświadczeń jogi, przekazywanych przez kolejnych mistrzów, pokazuje pułapki umysłu i opisuje ćwiczenia ułatwiające osiągnięcie autentycznej radości z życia.SADHGURU JAGGI VASUDEV, wizjoner, mistyk i jogin, opowiada historię własnego oświecenia na wzgórzu w południowych Indiach, gdzie czas się dla niego zatrzymał, a on sam doświadczył radykalnej przemiany. Dziś, jako założyciel organizacji Isha realizującej cele humanitarne, wskazuje drogę milionom ludzi. Przemawiał na Światowym Forum Ekonomicznym oraz w takich instytucjach, jak ONZ, Uniwersytet Stanforda, MIT, Uniwersytet Harvarda, Wharton i wiele innych.Sadhguru przypomina, że guru to ktoś, kto rozprasza ciemności. To ktoś, kto otwiera przed tobą drzwi. Dzięki tej mądrej i przystępnej lekturze czytelnicy zyskają dostęp do sprawdzonych metod, które pozwolą im kształtować swoje życie dokładnie tak, jak sobie życzą.
Przez niebezpieczne morza między Turcją, a Grecją przeprawiają się tysiące łodzi, a każda z nich pełna ludzi uciekających przed wojną i prześladowaniami. Wszystkich ich napędza marzenie o bezpiecznej przyszłości w UE. Ale przypadek łodzi 370 jest zupełnie wyjątkowy.
Ta historia jest symbolem niszczenia świata na naszych oczach, tak jak 3-letni Alan Kurdi stał się symbolem wszystkich dzieci umierających na Morzu Egejskim.
Dzięki dociekliwym wywiadom i intensywnym badaniom, autorzy zebrali świadectwa tego, co działo się na ciemnym oceanie z łodzią wypełnioną ludźmi. W sprawę uwikłani są prawnicy i sądy w Wielkiej Brytanii, Turcji, Rosji i Libii.
Ale książka jest również bardzo osobistym portretem dwójki zwykłych ludzi, bez doświadczenia w szpiegostwie, egzekwowaniu prawa lub dyplomacji, którzy decydują się na starcie z przemytnikami, skorumpowaną policją, oraz śmiertelnym zagrożeniem. Ich podróż i praca zamieniają się w gorączkowy thriller, w którym ujawnia się tajemnica morderstw z politycznymi podtekstem.
Książka wyjaśnia kluczową część największego globalnego kryzysu uchodźców w naszych czasach. Podnosi głosy ludzi, którzy zostali utopieni i rzuca światło na wielomilionowy przemysł, w którym przemytnicy i politycy z Turcji i UE grają w grę geopolityczną… ludzkim życiem.
Budgie dokonał znacznego choć często pomijanego wkładu w ewolucję ciężkiego rocka i metalu. Wbrew przeciwnościom losu, ten niewielki zespół z Walii pomógł zdefiniować i ukształtować nowy muzyczny gatunek.Oryginalny skład przyczynił się do nagrania trzech albumów w ciągu trzech lat, a wszystkie powstały w Rockfield Studios. W latach 1974-1979 dokonało się wiele zmian w składzie, powstały także cztery kolejne albumy dwa dla wytwórni MCA i dwa dla A & M.Nowa fala brytyjskiego heavy metalu pojawiła się w 1979, a dojście Johna Thomasa do zespołu pod koniec tego roku okazało się być niczym tonik potrzebny do odświeżenia Budgie, który dzięki niemu powrócił z nową energią i życiem w latach 80-tych.W ciągu trzech lat wydano trzy albumy Power Supply w 1980, Nightflight w 1981 i Deliver Us From Evil w 1982. W ciągu tych trzech lat odbyły się również trzy występy na Reading Festival, których zwieńczeniem był koncert w charakterze gwiazdy wieczoru w 1982.Budgie udał się także w podróż za Żelazną Kurtynę, odwiedzając Polskę w roku 1982 i zaliczając triumfalną trasę po wyprzedanych stadionach.Budgie zrobił sobie przerwę w 1988 roku, ale powrócił w wielkim stylu, by zagrać przed ogromną publicznością w San Antonio w 1995 roku popularność jego muzyki podtrzymywały audycje w Texas Radio i covery Metalliki: Breadfan i Crash Course.Zespół pozostał aktywny w latach 1990 i 2000, koncertując w Wielkiej Brytanii, Europie, Stanach i Australii oraz wydając kolejny album studyjny.Ta trzecia książka o Budgie obejmuje okres od 1980 do 2010 roku. Opowieść o zespole wzbogacona jest o wkład jego członków, ekipy technicznej, fotografów i promotorów, którzy żyją do dziś i którzy mogli podzielić się z nami historiami zawartymi na tych stronach.
Choć autorzy „Rockowiska Trójmiasta” opatrzyli książkę podtytułem „Lata 70.”, swoją opowieść rozpoczynają kilka lat wcześniej, kiedy to trójmiejskie zespoły beatowe i muzycy z Trójmiasta stanowili ogólnopolską czołówkę rodzimej estrady. Stanisław Danielewicz i Marcin Jacobson byli świadkami, a przede wszystkim uczestnikami wydarzeń, które sprawiły, że big-beat przeistoczył się w muzykę rockową. Obaj autorzy przyglądali się tej transformacji z różnych pozycji, co doprowadziło do tego, że na kartach książki niejednokrotnie polemizują ze sobą, zarówno w odniesieniu do faktów, jak i ich interpretacji. Przyjęta przez nich metoda równoległych opisów, wzajemnych uzupełnień i polemik jest nowością w tego typu publikacjach, co czyni z tej książki wielobarwną, wielopoziomową opowieść wciągającą nawet osoby niezainteresowane tematem.
Autorzy prowadzą czytelnika przez fascynujące ówczesną młodzież miejsca: sopocki Non-Stop, który w lecie był najgorętszym miejscem w Polsce, przez kluby Rudy Kot, Żak czy Ster, gdzie hartowała się rockowa stal, po legendarny Teatr Letni czy pierwsze polskie dyskoteki.
Przede wszystkim jednak karty „Rockowiska Trójmiasta” dokumentują i przynoszą wspomnienie ludzi, którzy w dużej mierze zdecydowali o tym, jak stworzony przez Franciszka Walickiego ruch big-beatowy stał się ważną częścią popkultury, zarówno pod swą właściwą nazwą „rock”, jak i pod hasłem „Muzyka Młodej Generacji”.
Opis środowiska trójmiejskiego rocka uzupełniają sylwetki zespołów, artystów, rzadziej menedżerów, zarówno kręgu rocka, jak i związanych z gatunkami pokrewnymi: piosenką autorską, muzyką pop i jazzem. Dzięki temu ów świat równoległych, ale też często przeciwstawnych idei i dźwięków jest zrozumiały i interesujący dla współczesnego czytelnika w każdym wieku.
Metalowe Wersety to antologia wywiadów, jakie Wojciech Lis przeprowadził dla zine'ów. Te wywiady to nie tylko nostalgia, ale też kulturowe archiwum gatunku. Wśród rozmówców Lisa znajdziemy najważniejszych kreatorów polskiej sceny heavymetalowej czyli muzyków m.in. Vader, Dragon, Imperator, Wilczy Pająk, Turbo czy Merciless Death.
Reportaż o życiu i twórczości jednego z najciekawszych i najbardziej znanych polskich artystów współczesnych. Paweł Althamer, wybitny rzeźbiarz, zasłynął wieloma akcjami, choćby Złotymi Ludźmi, którzy polecieli do Brukseli, napisem 2000 ułożonym ze świateł mieszkań bloku na Bródnie czy podróżami Koziołka Matołka. To jednak zaledwie wycinek jego pracy, która od trzydziestu lat toczy się na pograniczu performansu i działania społecznikowskiego w swoje przedsięwzięcia angażuje znajomych, rodzinę i tak zwanych zwykłych ludzi, w których zasiewa entuzjazm i gen sprawczości.Karol Sienkiewicz, krytyk sztuki, podąża śladami Althamera, uczestniczy w wielu jego akcjach, próbując zrekonstruować metodę pracy i zarysować artystyczny i filozoficzny horyzont jego działań. Z książki wyłania się fascynująca postać człowieka, dla którego sztuka nie ma granic, a życie jest tajemnicą współistnienia z innymi i z Kosmosem. Znakomicie napisany reportaż biograficzno-krytyczny Sienkiewicza pojawia się w ciekawym momencie otaczająca nas rzeczywistość przydaje pracy Althamera nowych kontekstów i znaczeń. Autor nie stawia mocnych tez, raczej zaprasza do myślenia i formułowania pytań wykraczających poza opisane działania artysty.Wciągająca lektura nie tylko dla wielbicieli sztuki współczesnej, także dla tych, którzy twierdzą, że jej nie rozumieją.
Autobiografia Marcina Świetlickiego
Marcin Świetlicki — jeden z najwybitniejszych polskich poetów współczesnych, który z sukcesem łączy dwa pola działań: literaturę i muzykę — w obszernej autobiograficznej rozmowie z Rafałem Księżykiem, mistrzem wywiadu rzeki.
Z reguły nieskory do zwierzeń i pilnie strzegący granicy prywatności, w tej książce Świetlicki opowiada zaskakująco otwarcie o swoim życiu, nie pomijając epizodów bolesnych, trudnych, a nawet dramatycznych, nie popada jednak nigdy w tani sentymentalizm ani celebrycki ekshibicjonizm.
„Mogłem uczestniczyć w panelach, jeździć na stypendia, w radiu i telewizji czytać z kartki swoje wiersze, które nie byłyby takie, jakie są, tylko byłyby takie, żeby się wszystkim podobały. Mogłem tak zrobić, być może byłbym spokojniejszy, byłbym szczęśliwszy. Mogłem tak wybrać, ale tak nie wybrałem”.
W opowieściach Marcina Świetlickiego pojawiają się między innymi najważniejsi twórcy pokolenia „brulionu”, muzycy zespołu Świetliki, dziennikarze i redaktorzy "Tygodnika Powszechnego", malarze Grupy Ładnie, legendarne postacie sceny muzycznej, artyści z którymi na przestrzeni lat przyjaźnił się, wadził, współpracował. Niezwykły zmysł obserwacji oraz ironiczne spojrzenie pozwalają Świetlickiemu tworzyć żywe i kapitalnie uchwycone portrety indywidualne i środowiskowe. Wyłania się z tego odmalowany z odrębnej perspektywy zapis przemian Polski ostatnich czterdziestu lat.
Prawdziwie fascynujący, wielowymiarowy autoportret wybitnego artysty, człowieka dojrzałego i doświadczonego. Wątki biograficzne przeplatają się tu z refleksjami dotyczącymi nie tylko sztuki, ale także przyjaźni, miłości, rodzicielstwa, lojalności, wiary, pokusy autodestrukcji i woli przetrwania.
W rejony mroku to szkic do intelektualnego portretu Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, wybitnego pisarza, eseisty, współtwórcy paryskiej „Kultury”. Jacek Hajduk odczytuje arcydzielny Dziennik pisany nocą, komentuje go, osadza w kontekście nie tylko polsko - włoskim ale także europejskim i subtelnie zachęca do wyprawy w ciemne strony naszej cywilizacji. Świetna, żywa, barwna i inteligentna opowieść o pisarzu bez którego nie ma współczesnej literatury polskiej.
Spis treści
Od autora / 9
1. W cieniu Wezuwiusza / 15
2. Świadectwo: Croce / 23
3. Świadectwo: Pliniusz / 29
4. Dymiące kominy wulkaniczne / 37
5. Totalitarne bliźnięta / 47
6. Z dziejów cezaryzmu / 55
7. Książęta niezłomni / 61
8. Russell, Orwell, Camus / 69
9. Trzy Rzymy / 77
10. Wszystkie śmierci Maksyma Gorkiego / 83
11. Ukąszeni / 89
12. Niemota skamieniałych trupów (w Pompejach) / 95
13. Siła słowa / 101
14. „Kultura” – Polska na wygnaniu / 107
15. Owidiusz / 113
16. Zawód: poeta / 119
17. Śmierć Domicjana / 125
18. Kwarantanna / 133
19. Ferragosto – pora przesilenia / 139
20. Tajemnica samobójstwa / 145
21. Lebenstein / 149
22. Caravaggio, Bruno, Gesualdo / 155
23. Kara śmierci / 163
24. Dostojewski / 171
25. Tyberiusz na Capri / 177
26. Banalność Zła / 185
27. Banalność Dobra / 191
28. Pliniusz i chrześcijanie / 197
29. Stąd do wieczności / 203
30. Bakcyl imperializmu / 209
Epilog / 215
Nota / 218
Bibliografia / 219
Fragment książki
Odważam się powiedzieć, że nasza literatura minionego stulecia – ani krajowa, ani emigracyjna – nie wydała utworu, który by dorównał Herlinga-Grudzińskiego „portretowi epoki z autoportretem w rogu wielkiego obrazu” albo go przewyższył. Oczywiście Dziennik Gom- browicza jest lekturą wspaniałą, ale lekturą tylko i aż autorskiego „ja”. Oczywiście wieloksiąg Parnickiego – z początkiem lat osiemdziesiątych zgłaszanego nawet do Nagrody Nobla – to eksperyment unikatowy na skalę światową, ale właśnie eksperyment. I oczywiście wspaniałych książek wymienić by można jeszcze sporo. Rzecz jednak w tym, że dla większości autorów wiek XX okazał się przeszkodą nie do pokonania: proza „krótkiego oddechu”, by użyć terminu Stanisława Burkota, znika i zniknie bez śladu – niczym łzy w deszczu. Ci natomiast nieliczni, którzy nadążali za pędzącą machiną wieku wojen i ideologii, a nawet zdolni byli ją przeganiać, dali nam dzieła autoteliczne, dzieła „same sobie”. Pisanie dzisiaj „w stylu” Gombrowicza, na co, niestety, wciąż niejeden autor się porywa, naraża tylko na śmieszność, bo z miejsca staje się manieryzmem. Pisanie „jak Parnicki” jest chyba – i całe szczęście! – w ogóle niemożliwe. Tymczasem Dziennik pisany nocą należy do kategorii „Dzieło Zero” – na nim literatura mogłaby się kończyć i od niego mogłaby się zaczynać. A to – uwaga – stawia Herlinga-Grudziń- skiego w jednym rzędzie z Homerem, Wergiliuszem, Dantem, Szekspirem czy Dostojewskim. Dziennik pisany nocą jest dziełem epokowym. Literatura to ciągłość.
Wielkopolska jak serce leży po lewej stronie. Serce Wielkopolski bije mocno. Od zawsze. Jej znakiem orzeł biały na tle czerwonym. Ma złoty dziób i szpony. Patrzy w lewo. Dumnie. XIX wiek Anna Miśkiewicz, Poznanianka z krwi i kości chciałaby pogodzić szczęście osobiste ze szczęściem ojczyzny. W jej czasach jest to niemożliwe. Mimo to, wyrzekając się uczuciowych porywów, Anna z podziwu godnym zapałem spisuje losy swojej rodziny. Ta powieść to kawał narodowej historii. Wzloty i upadki. Wielkie postacie z historii Polski i losy szlachecko-mieszczańskiego rodu. Żyją jak my dziś, troszczą się o byt codzienny i jeszcze żeby Polska była Polską.Dla wszystkich, dla których przeszłość jest żywa!
Wiosną 2011 roku w Afganistanie znalazła się 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana – elitarna formacja Wojska Polskiego. Nieźle wyszkolona i wyposażona, stanęła do walki z przeciwnikiem, którego najważniejszą bronią okazały się miny-pułapki, znajomość terenu i przychylność miejscowej ludności. Technika musiała odejść na dalszy plan, kluczową rolę odegrać miały cechy charakteru wysłanych na tę dziwną wojnę żołnierzy. Czy „Wielkopolanie” podołali? Bywało z tym różnie, o czym bez owijania w bawełnę pisze kapral Jacek Dutkiewicz. Jego dziennik to świadectwo uczestnika wydarzeń, świetnego żołnierza, obdarzonego przy tym zmysłem obserwacji i talentem literackim. Zredagowany już po śmierci autora, jest pozycją obowiązkową dla wszystkich zainteresowanych historią wojskowości.
Listy te związane są z jego śmiercią i moim dalszym życiem. Były dla mnie podstawą przetrwania, a więź, której są wyrazem, utrzymuje się do dziś. Mieliśmy prawie cztery miesiące, by się ze sobą pożegnać jako mąż i żona. To zwieńczenie, a jednocześnie najtrudniejszy czas naszego wspólnego życia.Freya von Moltke, 1991Helmuth James i Freya von Moltke dwoje młodych ludzi, opozycjonistów w nazistowskich Niemczech. On był jednym z twórców Kręgu z Krzyżowej. Ona gospodynią tajnych obrad w dolnośląskim majątku rodzinnym. On w więzieniu oczekuje na proces i egzekucję, ona trwa przy nim do końca. Ten zbiór nigdy wcześniej nie publikowanych po polsku listów jest dokumentem miłości pokonującej więzienne mury i śmierć. Oraz świadectwem głębokiej wiary.
Autobiografia artystyczna artysty kabaretowego Jana Pietrzaka wydana z okazji jego 80. urodzin. Zawiera ułożone chronologicznie teksty felietonów i piosenek, ilustrowane rysunkami i zdjęciami.
„(…) Jest wiosenne popołudnie; przemierzam Paryż tyle lat po tobie, mijam gwarne kawiarnie i ustronne kafejki, gdy nagle widzę was, jak idziecie naprzeciwko mnie objęci wpół, roześmiani, w słońcu delikatnie muskającym wasze twarze. I chociaż wiem, że jesteście tylko złudzeniem, nie potrafię oprzeć się pokusie: podążam za wami, obserwując z ukrycia (…)”.
Historia Camille Claudel opowiedziana jej samej przez Autorkę. Dzieciństwo na prowincji Francji, pobyt w Paryżu, którego barwne opisy przenoszą czytelnika do XIX wieku, kiedy przy kawiarnianych stolikach w oparach absyntu artyści dyskutowali o sztuce oraz życiu, pełen namiętności a zarazem cierpienia związek z Auguste’em Rodinem, kariera artystyczna rzeźbiarki, wreszcie jej pobyty w szpitalach psychiatrycznych tworzą niesamowitą mozaikę zdarzeń, uzupełnioną o nietłumaczoną dotąd korespondencję rzeźbiarki. Drugoplanowymi bohaterami książki stają się Paryż XIX wieku; fascynujące miasto pełne sprzeczności oraz prace Camille Claudel. Przeanalizowane i zinterpretowane przez autorkę, osadzone w kontekście losów artystki a jednocześnie przedstawione w szerokiej perspektywie, zyskują na kartach powieści nowe życie.
W zaskakującej, wciągającej narracji Agnieszka Stabro stawia również pytania o pozycję kobiet w ówczesnym społeczeństwie, opisując ograniczenia i nakazy, którym były poddawane. Camille Claudel nieustannie zdaje się przekraczać restrykcyjne normy społeczne, płacąc za to najwyższą cenę…
Czy zakazana namiętność artystki i Auguste’a Rodina zaprowadziła ją za szpitalne mury? Czy jej postępujący obłęd był wynikiem społecznej presji, z którą nieustannie musiała walczyć? A może właśnie geniusz Camille Claudel oraz wychodzenie poza normy oraz schematy narzucane kobietom uznano za oznakę szaleństwa?
W Masz na imię Camille przeszłość spotyka się z teraźniejszością, wciągając czytelnika w pozornie niemożliwy dialog…
Lubomir Tomaszewski (ur. 1923) – polski rzeźbiarz, projektant ceramiki i pedagog, od 1966 roku mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Jako pracownik warszawskiego Instytutu Wzornictwa Przemysłowego współtworzył porcelanowe przedmioty codziennego użytku, które cieszyły się dużym zainteresowaniem. Znany jest przede wszystkim dzięki zaprojektowaniu serwisów kawowych „Dorota” oraz „Ina”, a także figurek zoomorficznych, takich jak „Śpiewaczka”, Arabka”, czy „Dama z lustrem”. Po wyjeździe do USA Tomaszewski zajął się pracą dydaktyczną na Uniwersytecie w Bridgeport. Ponadto poświęcił się rzeźbiarstwu i malarstwu, poszukując nowych form artystycznego wyrazu. Inspirując się naturą, jako narzędzie malarskie, zaczął wykorzystywać ogień, co dało początek nowatorskiej technice malarskiej. Jest także współtwórcą grupy artystycznej „In tune with Nature”, która z biegiem czasu stała się formacją o zasięgu międzynarodowym.
Nie byłoby Zakładu Narodowego im. Ossolińskich bez nieocenionego daru samego założyciela – Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Nie zapominajmy jednak, że po nim byli następni, i to między innymi dzięki ich ofiarności możemy dziś świętować 200-lecie Ossolineum. „Księga” jest wyrazem naszej wdzięczności wobec osób i instytucji, które wspierały Zakład. Niestety, w jednej publikacji, nawet obszernej, nie sposób wymienić ich wszystkich. Wśród darczyńców Ossolineum znajdują się osoby z różnych środowisk i warstw społecznych. W okresie lwowskim byli to głównie przedstawiciele ziemiaństwa, arystokracji i inteligencji (przede wszystkim lwowskiej), a także instytucje naukowe, oświatowe czy organy administracyjne. Od 1945 roku dominują reprezentanci nauki, literaci, artyści, politycy, a z instytucji – te kulturalne i naukowe oraz stowarzyszenia, redakcje czasopism.
W „Księdze” opisano sylwetki darczyńców i działalność instytucji-donatorów, a także przekazane przez nich dary biblioteczne i muzealne – zarówno gromadzone przez lata kolekcje, jak i pojedyncze obiekty. Starannie wydana publikacja zawiera liczne ilustracje, które uzupełniają opisy darów, dając wyobrażenie, jak ważnymi dla polskiej kultury zbiorami opiekuje się Ossolineum.
Pierwsza w Polsce biografia piłkarskiego magika!
Kiedy jako 19-latek w derbach Porto Alegre raz za razem ogrywał legendarnego Dungę, kibice byli w szoku. Gdy założył siatkę słynnemu pomocnikowi, po czym strzelił zwycięskiego gola, przesądzając o mistrzostwie Gremio, fani zrozumieli, że są świadkami narodzin wielkiej gwiazdy.
Piękne gole – jak piłka wrzucona „za kołnierz” Seamanowi w meczu Brazylii z Anglią. Niezwykłe triki – jak zaczarowanie obrony Chelsea i strzał z miejsca, który przeszedł do historii. Niezapomniane występy – jak El Clásico na Santiago
Bernabéu w 2005 roku, po którym kibice Realu zgotowali mu owację na stojąco.
Dzięki tej książce jeszcze raz wrócisz do wszystkich momentów naznaczonych magią Ronaldinho. Dowiesz się też o tragicznej śmierci jego ojca, zrozumiesz, dlaczego idolem piłkarza nie była żadna z gwiazd futbolu, a także przeczytasz o 23 golach strzelonych przez Brazylijczyka w jednym spotkaniu.
Poznaj życie futbolowego wirtuoza. Poznaj historię piłkarza, którego nie da się nie lubić!
Brazylijczyk w każdym tego słowa znaczeniu. Caipirinha, modelki, samba i boisko – gdyby uszeregował te zainteresowania we właściwej kolejności, mógłby zostać numerem jeden w historii. Bez tego był „tylko” wielki w swojej epoce. Poznajcie jego historię.
- Tomasz Ćwiąkała, Eleven Sports
Czy gdyby chciał, wygrałby Ligę Mistrzów i zdobył Złotą Piłkę tyle razy, ile zrobili to Cristiano Ronaldo i Messi? Miał podobny talent, ale – w odróżnieniu od swych następców na tronie – jemu aż tak na tym nie zależało. Bardziej niż oni cenił sobie życiowe przyjemności nazywane też ludzkimi słabościami. Patrząc na dzisiejszych hegemonów, może powiedzieć, wskazując palcem na siebie: ecce homo. I dlatego historia Ronaldinho jest tak ciekawa.
- Leszek Orłowski, „Piłka Nożna” i NC+
Niewielu piłkarzy sprawiło, że kibice drużyny pokonanego i odwiecznego przeciwnika zrywali się do owacji na stojąco. Niewielu kibiców poprzedniej drużyny kochało idola nawet wtedy, gdy przyjeżdżał na ich stadion wbijać gole swojej byłej ekipie. Do niewielu piłkarzy po meczu schodzili szefowie państw. Ronaldinho – jedyny taki idol, zawsze z uśmiechem na ustach.
- Bartłomiej Rabij, Radiobrazylia.pl
Dinho był piłkarzem, który łączył, a nie dzielił. Ta książka wyjaśnia, dlaczego wielki talent stanowił tylko jedną z przyczyn, dla których został legendą Camp Nou. W tym największa wartość tej pozycji.
- Karol Chowański, FCBarca.com
Fragment książki - Ronaldinho. issuu.com/wydawnictwosqn/docs/ronaldinho_issuu
Wysoki Zamek to jeden z najciekawszych portretów świata dzieciństwa, jaki pojawił się w literaturze polskiej lat powojennych. Pełna błyskotliwego humoru autoanaliza, w której pisarz przygląda się swym początkom, aby odkryć najważniejsze pierwiastki twórczej natury: skłonność do marzeń, oryginalną wyobraźnię i nieposkromioną dociekliwość. Udaje się także Lemowi opisać przedwojenny Lwów jego wielonarodową i wielokulturową społeczność, charakterystyczne miejsca i postacie, zapamiętane najważniejsze wydarzenia.
Autobiografia Łukasza Kadziewicza, jednego z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy.Najbarwniejszy polski siatkarz ostatnich lat Łukasz Kadziewicz wreszcie zdecydował się opowiedzieć swoją historię. Autobiografia wicemistrza świata przełamuje tabu w tym środowisku, pozwala zajrzeć za kulisy i zrozumieć, dlaczego reprezentacja Polski po trzydziestu latach posuchy zaczęła odnosić sukcesy. Kadziewicz odsłania sekrety, pokazuje, że opinie o nim jako krnąbrnym siatkarzu nie były przesadzone i opowiada, jak udawało mu się godzić życie siatkarza i rockendrollowca. Przeczytamy o szalonych imprezach siatkarzy, wodzie sodowej po zdobyciu srebrnego medalu mistrzostw świata, ale i tytanicznej pracy wykonanej pod okiem Raula Lozano.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?