Jest pan chory na raka"" - taką diagnozę usłyszał Antoni Włodzimierz Piotrowski, kiedy okazało się, że przyczyną wykrytej u niego anemii jest guz jelita grubego. Co zrobił chory? Załamał się, zrezygnował z walki o zdrowie, a może odnalazł w sobie siłę do życia? Odpowiedź znajdziemy w książce ""Pięć razy rak, czyli kolekcjoner mimo woli"". Jej tytuł mówi wszystko. Antoni Włodzimierz Piotrowski pięciokrotnie słyszał słowa, które dla wielu byłyby wyrokiem: rak jelita grubego z przerzutem na wątrobę, rak prostaty, rak płuc oraz rak skóry w okolicach nosa i pleców. Ta książka jest historią zwycięstwa nad chorobą, opowieścią o tym, jak nie poddać się, kiedy spotyka nas najgorsze. Ale autor dał nam coś jeszcze: ""Pięć razy rak"" uczy radości życia, którą powinniśmy pielęgnować bez względu na to, czy jesteśmy chorzy, czy zdrowi.
W kilka minut decydował o życiu i śmierci tysięcy osób. Bez mrugnięcia okiem wysyłał więźniów do komór gazowych. Z tych, których pozostawił przy życiu, wybierał obiekty swoich eksperymentów. Nigdy nie poniósł za to kary.Josef Mengele jest uzdolnionym i wrażliwym dzieckiem, przewyższającym intelektem swoich braci. W szkole interesuje się sztuką i muzyką. Jak to możliwe, że kilkanaście lat później zostaje uznany za jednego z najokrutniejszych nazistowskich morderców?Staje się żywym symbolem hitlerowskiego ostatecznego rozwiązania w całej jego potworności. Krótkim gestem dłoni wysyła czterysta tysięcy więźniów na śmierć w komorach gazowych. W Auschwitz przeprowadza makabryczne eksperymenty medyczne.Szczególną uwagą darzy bliźnięta, którym wstrzykuje bakterie powodujące tyfus, wykonuje amputacje bez znieczulenia, umyślnie zakaża rany. Z powodu swojego okrucieństwa zostaje nazwany przez więźniów Aniołem Śmierci.Po wojnie Menegle ucieka z Europy. Dawni naziści organizują dla niego paszporty i schronienie. Wspiera go rodzina, z którą jest w stałym kontakcie. Wiedzie spokojne życie ze swoją nową żoną. Nie przyjmuje do wiadomości tego, jak wiele zła wyrządził. Unika nie tylko kary, ale również wyrzutów sumienia.Śledztwo biograficzne odkrywające sekrety życia jednego z najokrutniejszych zbrodniarzy wojennych.
Anna Poppek podjęła się zadania niezwykłego, no bo jak napisać biografię Himilsbacha, który za każdym razem gdy rozmawiał z dziennikarzami podawał inną wersję swego życiorysu. I tych meandrujących życiorysów zrobiło się ponad 400. A wszystko niejasne i niepewne. Ot choćby: Kiedy urodził się Himilsbach? Nawet odpowiedź na to najprostsze przecież pytanie obarczona jest wariactwem. No bo Himilsbach urodził się 31 listopada, a przecież jak wiadomo listopad ma tylko 30 dni. A ten 31 jest nawet wpisany na jego świadectwie chrztu. No chyba wszyscy byli pijani, chyba łącznie z księdzem dobrodziejem. Jan Himilsbach – postać kultowa, pisarz, poeta, aktor, a z zawodu kamieniarz. I to kamieniarz, który na pytanie egzaltowanej dziennikarki, który rodzaj swojej twórczości ceni najbardziej – odpowiedział:' Oczywiście, kamieniarską! - A z jakiego powodu – pyta dociekliwa dziennikarka _ Bo moją twórczością kamieniarską nikt sobie przynajmniej dupy nie podetrze – odpowiada Jan. Zagrał w kilkudziesięciu filmach, w tym tak istatotne role jak ta w „Rejsie” marka Piwowskiwego, jak te w filmach „Jak to się robi” czy „Wniebowzięci”. Sam pisał scenariusze filmowe i teksty do radiowych słuchowisk. Już za życia był legendą. Legendą pozostał do dziś. Zagadki biografii tej legendy stara się – ze świetnym rezultatem – rozwiązać znakomita dziennikarka Anna Poppek. Książkę uzupełnia niezwykły zbiór – 32 strony – zdjęć Jana Himilsbacha, zarówno z planów filmowych jak i zupełnie prywatnych. A dodatkowo jeszcze przedstawiamy także jak appendix kilka opowiadań Jana Himilsbacha.
Anna Poppek podjęła się zadania niezwykłego, no bo jak napisać biografię Himilsbacha, który za każdym razem gdy rozmawiał z dziennikarzami podawał inną wersję swego życiorysu. I tych meandrujących życiorysów zrobiło się ponad 400. A wszystko niejasne i niepewne. Ot choćby: Kiedy urodził się Himilsbach? Nawet odpowiedź na to najprostsze przecież pytanie obarczona jest wariactwem. No bo Himilsbach urodził się 31 listopada, a przecież jak wiadomo listopad ma tylko 30 dni. A ten 31 jest nawet wpisany na jego świadectwie chrztu. No chyba wszyscy byli pijani, chyba łącznie z księdzem dobrodziejem. Jan Himilsbach – postać kultowa, pisarz, poeta, aktor, a z zawodu kamieniarz. I to kamieniarz, który na pytanie egzaltowanej dziennikarki, który rodzaj swojej twórczości ceni najbardziej – odpowiedział:' Oczywiście, kamieniarską! - A z jakiego powodu – pyta dociekliwa dziennikarka _ Bo moją twórczością kamieniarską nikt sobie przynajmniej dupy nie podetrze – odpowiada Jan. Zagrał w kilkudziesięciu filmach, w tym tak istatotne role jak ta w „Rejsie” marka Piwowskiwego, jak te w filmach „Jak to się robi” czy „Wniebowzięci”. Sam pisał scenariusze filmowe i teksty do radiowych słuchoiwsk. Już za życia był legendą. Legendą pozostał do dziś. Zagadki biografii tej legendy stara się – ze świetnym rezultatem – rozwiązać znakomita dziennikarka Anna Poppek. Książkę uzupełnia niezwykły zbiór – 32 strony – zdjęć Jana Himilsbacha, zarówno z planów filmowych jak i zupełnie prywatnych. A dodatkowo jeszcze przedstawiamy także jak appendix kilka opowiadań Jana Himilsbacha.
W 1937 roku operetkowy król Albanii zamówił u Fiata 3 limuzyny...
Jesienią 1937 roku Franciszek Wierzbicki, polski inżynier zatrudniony w przedstawicielstwie koncernu FIAT-a w Bari, zostaje wysłany przez pracodawcę do Albanii. Władca tego kraju, król Zog I, zwany w Europie „operetkowym królem”, zamówił u Fiata trzy nowe limuzyny. Wierzbicki ma je dostarczyć na dwór królewski, przeszkolić kierowców, zapewnić serwis i prawidłową eksploatację w trudnych warunkach komunikacyjnych tego zapóźnionego cywilizacyjnie państwa. Na sprawnej i pomyślnej realizacji kontraktu zależy włoskiemu rządowi, który realizując strategię Duce, stopniowo uzależnia od siebie gospodarczo i polityczne małego sąsiada zza Adriatyku. Tymczasem widmo II wojny światowej staje się coraz bardziej realne...
Jak spod ziemi wyrośli dwaj umundurowani albańscy szoferzy, którzy mieli odprowadzić do stolicy pozostałe dwa samochody. Franciszek osobiście sprawdził, czy przywiezione auta są sprawne i czy nie zostały uszkodzone w czasie transportu i rozładunku. Potem jeszcze dopilnował uruchomienia aut przez albańskich kierowców, nieufnie oceniając ich motoryzacyjne kompetencje i umiejętności. Trochę się obawiał pochopnego oddania cennego ładunku w niepewne ręce. I to jeszcze przed formalnym przekazaniem go kontrahentowi. Ten pobieżny egzamin praktyczny wypadł raczej średnio, ale na tyle zadowalająco, że Wierzbicki mógł się teraz skupić na głównej limuzynie, którą miał osobiście poprowadzić przed oblicze króla.
Według wielu obserwatorów Kościół przechodzi przez najpoważniejszy kryzys w swojej historii. Pytania o to, co naprawdę wydarzyło się w 2013 roku - zaskakujące zrzeczenie się urzędu biskupa Rzymu przez Benedykta XVI, jego decyzja o pozostaniu papieżem emerytem, a następnie, po konklawe i wyborze Franciszka, współistnienie dwóch papieży nieustannie wzbudzają pytania, zainteresowanie, ciekawość i próby odkrycia prawdy o tych zagadkowych wydarzeniach i niezwykłej sytuacji. Dlaczego Benedykt XVI stał się znakiem sprzeciwu? Co takiego działo się w środowisku najwyższych hierarchów Kościoła? Kto popierał rewolucję w Kościele katolickim? Czy papież naprawdę zrezygnował?To pytania, na które Antonio Socci odpowiada, ukazując fakty, gesty i słowa Benedykta XVI z ostatnich sześciu lat, odkrywając prawdę, która wyłania się przed czytelnikiem niczym w ekscytującym thrillerze - faktycznie pozostał papieżem, a konsekwencje tego faktu wciąż nie zostały do końca zbadane. W tym przekonującym i doskonale udokumentowanym śledztwie wraz z autorem staramy się zrozumieć, co naprawdę dzieje się w Watykanie, ale przede wszystkim odkrywamy tajemniczą misję, której podjął się Benedykt XVI dla Kościoła i całego świata.Autor stawia hipotezę, że źródłem decyzji Benedykta XVI i podejmowanych przezeń wyborów mogły być również nadprzyrodzone wydarzenia. Zgłębia i rozszyfrowuje słynne proroctwo św. Malachiasza, dotyczące osoby Benedykta XVI, a wreszcie przedstawia nowe objawienie, pochodzące z Fatimy, które dotyczy nie tylko Kościoła, ale też całego świata.
Tytułowym bohaterem jest Mickiewicz – ale nie jest on w tej książce tematem jedynym ani nawet głównym. Znalazło się w niej kilka przykładów relacji artystycznych, w których Mickiewicz jest jedną ze stron. Relacje te są różnorodne, nie tylko o charakterze wpływu: są to również wspólne Mickiewiczowi i innym, niekiedy bardzo odmiennym od niego autorom matryce estetyczne i myślowe, a także podobieństwa zachodzące tam, gdzie bezpośrednie oddziaływanie z całą pewnością nie nastąpiło. Związki przedstawione w poszczególnych rozdziałach mają przy tym różne zwroty – „do Mickiewicza” lub „od Mickiewicza”: są to zarówno zjawiska artystyczne tworzące podglebie dla jego tekstów, jak i przypadki, w których jego twórczość stanowi pole odniesień dla innych dzieł.
Dr hab. Iwona Puchalska (ORCID: 0000-0003-0681-7460)
Adiunkt w Katedrze Komparatystyki Literackiej Wydziału Polonistyki UJ. Zajmuje się związkami muzyki i literatury, operą i teatrem muzycznym, problemami adaptacji, zjawiskiem improwizacji literackiej oraz uwarunkowaniami recepcji utworów muzycznych i literackich. Autorka książek: Sztuka adaptacji. Literatura romantyczna w operze dziewiętnastowiecznej (Universitas, Kraków 2004), Improwizacja poetycka w kulturze polskiej XIX wieku na tle europejskim (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2013), Muzyka w okolicznościach lirycznych. Zapisy słuchania w poezji polskiej XX i XXI wieku (Księgarnia Akademicka, Kraków 2017).
Bez patosu. Za to z ironią, dystansem, a przede wszystkim z dużą dawką mądrości
Jerzy Stuhr, legenda polskiego kina, oraz ks. Andrzej Luter, przyjaciel artystów i krytyk filmowy, w prywatnej rozmowie odsłaniają przed czytelnikami sposoby na to, jak uodpornić się na świat.
O nieodpowiedzialnej młodości
O szalonej dojrzałości
O kultowych filmach
O walce z chorobą
O polskim społeczeństwie
„Myśmy się uodpornili” – podsumowują.
W tej książce znajdziecie:
• Poradnik dla Potencjalnego Pacjenta – zbiór myśli spisanych przez Jerzego Stuhra.
• Zestawy pigułek uodporniających: filmy, powieści, dzieła teatralne i utwory muzyczne.
Przeczytałam jednym tchem. W dwie noce. I jestem „u siebie”, bardzo za to dziękuję obu panom. Jurek – kocham.
Krystyna Janda
Osobliwa podróż przez ważne wydarzenia w kraju, w sztuce, w Kościele, w życiu... Warto się w nią wybrać! Rozmowa księdza z artystą, pełna ciekawych, dających do myślenia spostrzeżeń.
Danuta Stenka
Jeden z najpopularniejszych pisarzy. Pół miliona sprzedanych egzemplarzy. Uznanie polskich i zagranicznych krytyków. Wiele nagród i liczne nominacje. A niewiele brakowało, by wszystko potoczyło się zupełnie inaczejPewnego dnia, w latach dziewięćdziesiątych, długowłosy nastolatek w ciężkich butach wchodzi do klubu gliwickich poetów, by przekonać się, jak ocenione zostaną jego wiersze. Efekt? Wiele lat później do księgarń trafia Jak nie zostałem poetą Szczepana Twardocha. A w książce? Historia i codzienność. Tożsamość i autorefleksja. Bardzo serio i z przymrużeniem oka.Ciągle nie zdecydowałem, czy uprawianie literatury jest dla mnie po prostu zawodem, czy może raczej czymś w rodzaju choroby psychicznej pisze autor. I opowiada historie, które mogłyby dać początek nowym powieściomKtóregoś dnia, w czasie II wojny światowej, do jednej ze śląskich wsi nagle przestały przychodzić listy miłosne, które chłopcy z frontu słali do swoich ukochanych. Zapomnieli? Przestali kochać? Spotkało ich coś strasznego? I dlaczego tak nagle? A może ma z tym coś wspólnego młoda listonoszka?
John Barleycorn to autobiograficzna powieść Jacka Londona, opowiadająca o radości z picia i zmaganiach z alkoholizmem. Została wydana w 1913 roku. Tytuł pochodzi z brytyjskiej piosenki ludowej John Barleycorn.Tematem powieści jest męska przyjaźń. London omawia różne doświadczenia życiowe z alkoholem na różnych etapach swojego życia. Kluczowe etapy to późne lata nastoletnie, kiedy zarabiał jako marynarz, a także później, gdy był zamożnym, odnoszącym sukcesy pisarzem.W książce po raz pierwszy użyto określenia ""widzieć różowe słonie"" na człowieka w stanie głębokiego upojenia alkoholowego.
Własny pokój, Virginia Woolf, tłumaczenie Agnieszka Graff, O stawaniu się kobietą mówią: Edyta Bartosiewicz, Joanna Bator, Magdalena Cielecka, Katarzyna Kozyra, Martyna Wojciechowska, Ewa Woydyłło. Piszą: Sylwia Chutnik, Karolina Sulej Legendarny esej Virginii Woolf ""Własny pokój"" obchodzi w tym roku dziewięćdziesiątą rocznicę. Czytając go po latach w tłumaczeniu Agnieszki Graff dowiadujemy się, jak wiele postulatów zapisanych przez brytyjską pisarkę nadal jest aktualnych. O własnej drodze do niezależności opowiadają też sławne Polki: Edyta Bartosiewicz, Joanna Bator, Magda Cielecka, Katarzyna Kozyra, Martyna Wojciechowska, Ewa Woydyłło. Virginia Woolf żyła w innym świecie, ale jej esej nadal pozostaje perłą. Udowadniają to także rozmowy o nim sławnych i przebojowych kobiet.
Kiedy przemoc staje się codziennością
Jak wiele jest na świecie rodzin, które wydają się być szczęśliwe, poukładane i pełne miłości, a tymczasem za ścianami ich wygodnych domów rozgrywa się prawdziwy dramat? Bohaterka „Ocalić siebie” opowiada historię jednej z takich rodzin, poruszającą tym bardziej że prawdziwą. Wychowana przez ojca-tyrana, wraz z matką i siostrą doświadczyła każdego możliwego rodzaju przemocy: fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Po latach próbuje zrzucić z siebie ciężar negatywnych emocji, szukając wsparcia w swojej własnej, nowej rodzinie.
Ta wstrząsająca opowieść to przestroga dla wszystkich tych, którzy tkwią w związku z osobowością aspołeczną, psychopatyczną, narcystyczną. To również ważny głos zachęcający do walki o własne szczęście, godność i wolność – bez względu na to, jak wiele trzeba będzie poświęcić.
Wbiegłam do ich mieszkania. Mama klęczała w kuchni na ziemi, opierając się łokciami o krzesło. Czepek kupiony dwa dni wcześniej, by osłonić łysą głowę, przesunął się na jedno ucho. Pielucha zsunęła się do kolan. Ojciec stał nad nią, szarpiąc za ramiona i wrzeszcząc:
– Wstawaj! Przecież mówię: wstawaj, ty histeryczko!
Nie, nie zaskoczył mnie zapach wódki, do którego od jakiegoś czasu byłyśmy już przyzwyczajone. Nie to było najgorsze. Najgorsze były jego oczy. Wybałuszone, małe, niebieskie oczy pozbawione emocji.
Trudno powściągnąć emocje przy tym przejmującym obrazie życia z psychopatą. Dramatyczne ludzkie losy ukazane na kartach tej książki wywołują ogrom emocji i niekończące się pokłady empatii. Ta historia uświadamia, jak często pozory potrafią przesłonić nam prawdziwy obraz rzeczywistości.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
Ocalić siebie to bardzo wstrząsające wyznania Hanny Goworowskiej-Adamskiej. Niezwykle szczere i do bólu prawdziwe. Autorka zachęca do tego, aby znaleźć w sobie odwagę, głośno mówić o tym, co nas spotyka oraz odpowiednio reagować na krzywdę i zło.
Agnieszka Krizel, nietypowerecenzje.blogspot.com
Hanna Goworowska-Adamska (ur. 1959) – anglistka, egiptolożka, aktywistka społeczna oraz tłumaczka – tłumaczyła m.in. Świat po kapitalizmie prof. Davida C. Kortena (2003), a także Wędrując Henry’ego Davida Thoreau (2016).
Zadebiutowała w 2010 roku powieścią o starożytnym Egipcie pt. Nikt nie zna wszystkich jej imion. Opowieść o królowej Hatszepsut. Rok później ukazała się kolejna książka Tron Obu Krain, która zdobyła główną nagrodę podczas Targów Książki Kaszubskiej i Pomorskiej Costerina 2012.
Ocalić siebie jest rezultatem kilkuletnich studiów nad zaburzeniami osobowości oraz zagadnieniami związanymi z przemocą w rodzinie.
Szukasz sensu na jedną noc? A może seksu na całe życie? Polizwiązku z kilkoma fajnymi osobami? Stałej, monogamicznej relacji? Dalej nie możesz znaleźć miłości? A może była, ale się skończyła?
Na Tinderze możesz znaleźć to wszystko, a nawet więcej.
Asia Jędrusik korzystała z tej apki tak intensywnie, że momentami aż bolał ją kciuk od przewijania potencjalnych partnerów. I tylko raz umówiła się na randkę z fanem Breivika.
Czytając jej przygody na przemian chce się płakać i wybucha się śmiechem. Nie zdziw się jednak, gdy w przezabawnie opisywanych przez nią randkach, odnajdziesz portrety osób przypominające twoich znajomych.
50 twarzy Tindera to fascynujący autobiograficzny reportaż o poszukiwaniu bliskości, seksu i sensu, praktyczny poradnik randkowania i obsługi relacji damsko-męskich.
Czy gdzieś w twoim ciele mogą kryć się pozostałości twojego brata bliźniaka? Dlaczego londyńscy kominiarze zaskakująco często cierpieli na raka moszny? I czy to możliwe, żeby guz podwoił się w ciągu zaledwie doby?
Szokujące, obrzydliwe, zabawne, fascynujące… Nowotwory i inne choroby kryją wiele tajemnic. Autorka popularnego bloga Patolodzy na klatce przeprowadzi cię przez twój świat wewnętrzny, zaczynając od różowo-fioletowych maziajów na szkiełku pod mikroskopem, a kończąc na stole sekcyjnym w prosektorium. W tej książce opowiada o wszystkim, co zwykłych ludzi przyprawia o ból głowy. Dosłownie.
Nie znacie nas, my jednak niejednokrotnie znamy was lepiej niż wasi bliscy. W końcu liczy się wnętrze, a mało kto bada je dogłębniej niż patolodzy.
W ciągu wielu lat życia, jakimi Bóg mnie obdarzył, w różnych sytuacjach i w obliczu różnych problemów, dokonywałem wielu zapisów, bardziej całościowych, a także fragmentarycznych. Ten zbiór notatek okazuje się bardzo obszerny i w odniesieniu do niego pozostają aktualne przytoczone w tytule tej publikacji słowa łacińskie, które parafrazują znane powiedzenie, że to, co napisane, pozostaje. Parafraza dotyczy imperatywu: to powinno pozostać. Idąc po tej linii, dokonano wyboru bardzo różnych wypowiedzi, jakie zostały zapisane i znalazły się w różnych notatnikach. Są to najpierw pewne próby literackie, zazwyczaj krótkie szkice, dotyczące aktualnych problemów, mówiące o pewnych postawach życiowych. Szczególnie przyjęta została konwencja szkicu, który nie rozwiązuje całego problemu, ale w stosunkowo krótkich fragmentach porusza poszczególne aspekty zagadnienia. Daje to okazję do przemyśleń i uzupełnień, które pozostawia się czytelnikowi. Następnie umieszczono teksty o tematyce bardziej teologicznej. Na ich końcu przytoczono tekst misterium ułożonego i wykonanego w związku z poświęceniem kaplicy męczenników polskich. Uzupełnieniem jest opowiadanie, które pochodzi od mojego ojca zamordowanego w Charkowie, który pozostawił to przytoczone opowiadanie, jakie także nie powinno zaginąć.Ta różnorodna pod względem formy i tematyki antologia z pewnością jest bardzo osobista i jako taka niech będzie świadectwem, którym autor pragnie dzielić się z Czytelnikami.
Co pozostaje żywego z pierwszych wieków Kościoła? Autor proponuje przyjrzeć się kilkudziesięciu postaciom Ojców Kościoła, naszych ojców we wierze, żyjących w pierwszych ośmiu wiekach ery chrześcijańskiej oraz ośmiu soborom powszechnym, wspólnym obydwu płucom Kościoła wschodniego i zachodniego, które miały miejsce w tymże czasie i na których określano główne prawdy wiary i zarys organizacyjny Kościoła; i w końcu odpowiada na pytanie, jak pierwsi chrześcijanie widzieli problem życia dzieci nienarodzonych
Są z różnych zakątków świata, gdzie groziło im zniewolenie lub śmierć. Przybyli z Iranu, Erytrei, Iraku, Czeczenii, Palestyny i Sudanu. Shirin, Elsa, Namir, Leyla, Nidal, Awad. Każde z nich ma inną życiową historię, inną osobowość, inaczej patrzy na świat. Łączy ich jedno: są uchodźcami, którzy mieszkają w Polsce. W poruszającym reportażu Iza Klementowska opowiada o ich losach, o tym, jak znaleźli się w naszym kraju, jak wygląda ich codzienność, o czym marzą. Szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego słowo na u wywołuje u jednych lęk, u innych kompletną obojętność, a u jeszcze innych agresję. Rozmawia też z aktywistami społecznymi i artystami, dla których pomoc uchodźcom stała się sensem życia.Wyobraźmy sobie most łączący Tunezję z Włochami. Wyobraźmy sobie gościnną Europę. Wyobraźmy sobie lepszych nas.
Gdybym był filozofem, napisałbym rozprawę o uśmiechu o tym, jak zmienia twarz kobiety czy mężczyzny, jak sprawia, że twarde rysy twarzy kogoś nieuważnego, nieobecnego, wycofanego, niekiedy może pełnego niechęci, albo po prostu głęboko obojętnego, zmęczonego, zdeprymowanego, nagle miękną i ślą do innych sygnał mówiący: jestem człowiekiem, nie jestem taki zły. Może nawet mówi coś więcej: jestem wolny.[fragment]Adam Zagajewski w zbiorze Substancja nieuporządkowana prowadzi czytelnika drogą swoich myśli: od życia w wolności i prawie po symfonie Mahlera. Zagląda do korespondencji Czapskiego z Heringiem i daje się porwać niezrównanej sile ich rozmowy. Z nostalgią zerka w stronę Schulzowskiego irracjonalnego Drohobycza. Podgląda Herberta skupionego nad swoim notatnikiem w zapomnianym już muzeum w Dahlem. Skłania czytelnika do uważności. Poddaje pod rozważania tematy praw i zadziwienia. Wspomina artystów, których już nie ma wielkich poetów naszych czasów i zastanawia się nad ich przesłaniem w chaotycznym świecie dzisiaj. Próbuje zapanować nad nieuporządkowaną substancją literatury.Adam Zagajewski (ur. 1945) jeden z najbardziej znanych, cenionych i nagradzanych za granicą współczesnych polskich pisarzy. Jego książki tłumaczone są na najważniejsze języki świata. Poeta, prozaik, eseista, krytyk, tłumacz. Redaktor Zeszytów Literackich od 1983. Członek Polskiego PEN Clubu i Polskiej Akademii Umiejętności. Od 1988 prowadzi zajęcia z creative writing na uniwersytecie w Houston w Teksasie.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Wielu znasz jeszcze ze szkoły, innych z mediów, a o niektórych usłyszysz pierwszy raz... Przedstawiamy sylwetki 1000 najważniejszych postaci z polskiej historii i współczesności naukowców, twórców, polityków, władców, myślicieli, sportowców, działaczy społecznych i przywódców duchowych. Ludzi, którzy wpływali na bieg dziejów i zmieniali świat. "Książka 1000 wielkich Polaków" to wyczerpujące kompendium wiedzy, znakomita pomoc dydaktyczna oraz pozycja obowiązkowa dla każdego patrioty!
Największa tajemnica Ojca Pio
Pragnął wieść spokojne życie zakonnika, sprawować mszę świętą, posługiwać w konfesjonale… Bóg przeznaczył mu jednak dodatkową, wyjątkowo trudną misję.
Jestem zanurzony w oceanie ognia. To rozdarcie, które ciągle krwawi. Wydaje mi się, że każda chwila jest moją ostatnią, ale to nieprawda: wykrwawiam się, lecz nie umieram.
Jak wyglądał ten dzień, w którym ojciec Pio został obdarzony stygmatami? Czy potrafił z ufnością przyjąć cierpienie jako znak pochodzący od Boga? Czy zostałby uznany za człowieka niezwykłego, gdyby nie to doświadczenie?
Roberto Allegri, opierając się na źródłach, opowiada tajemniczą historię ojca Pio. Prowadzeni poruszającym językiem opowieści zaglądamy za surowe klasztorne mury oraz wnikamy w serce i myśli jednego z najbardziej fascynujących świętych w historii.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?