Up close and suspenseful with Alfred Hitchcock
The name Alfred Hitchcock is synonymous with suspense—that is to say, masterful, spine-tingling, thrilling, shocking, excruciating, eye-boggling suspense. With triumphs such as Rebecca, Vertigo, Rear Window, and Psycho, Hitchcock (1899–1980) fashioned a new level of cinematic intrigue and fear through careful pacing, subtlety, and suggestiveness.
This complete guide traces Hitchcock’s life and career from his earliest silent films right through to his last picture in 1976, Family Plot. Updated with fresh images, the book combines detailed entries for each of Hitchcock’s 53 films, an incisive essay that sheds light on his fear-inducing devices, photos of the master at work, and an illustrated list of each of his cameos, together adding up to a movie buff’s dream.
Poruszająca, mądra lektura. Dla każdego, bez względu na światopogląd.Zapis rozmów, które Witold Bereś i Krzysztof Burnetko prowadzili z Markiem Edelmanem, ostatnim przywódcą powstania w getcie warszawskim. Rozmawiali o Bogu i religii z człowiekiem niewierzącym, boleśnie doświadczonym przez życie, a jednocześnie uchodzącym za autorytet moralny. Edelman zapytany o wiarę powiedział, że Boga wymyślili sobie ludzie jako pewnego rodzaju protezę jak jest ciężko, to człowiek próbuje się wspierać myślą o Bogu, sprawiedliwości.Autorzy pytają o sens i wartość wszystkich przykazań, wspólnie z Edelmanem analizując je w trudnych i niejednoznacznych kontekstach. Dając przykłady ze swego życia, Edelman tłumaczy, co, dlaczego i kiedy jest najważniejsze.
Kto odnalazł ukryty przez niemieckich nazistów krakowski ołtarz mariacki w podziemnym bunkrze w Norymberdze? Jakie prowadziły do niego tropy? Jaka była rola polskiego eksperta Karola Estreichera? Dlaczego ołtarzem interesował się generał Eisenhower? Jaki dramat spotkał amerykańskich konwojentów ołtarza? Odpowiedzi na te pytania kryły europejskie i amerykańskie archiwa. Zostały zapisane na kartach raportów wojskowych, prywatnych listów i oficjalnych dokumentów, utrwalone na taśmie filmowej i kliszy fotograficznej, zapamiętane przez świadków wydarzeń. Z tego ogromu materiałów wyłoniła się historia pełna pasji i niezłomnej wiary w tryumf sprawiedliwości nad zbrodnią i sztuki nad niegodziwością. Agata Wolska – niezależna badaczka, wiceprezes do spraw merytorycznych Fundacji im. Zofii i Jana Włodków. Do 2018 roku wieloletnia kierownik Archiwum i Zbiorów Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Stypendystka Fundacji Kościuszkowskiej oraz Fundacji Lanckorońskich. W swoich badaniach koncentruje się na historii oraz kontekstach grabieży i restytucji dzieł kultury. W ramach współpracy Fundacji im. Zofii i Jana Włodków z Instytutem Historii Sztuki UJ organizuje cykl interdyscyplinarnych wykładów poświęconych problemom badań proweniencyjnych. Otrzymała tytuł magistra historii sztuki oraz doktorat z historii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Książka przedstawia słynne postacie z historii polityki i sztuki, które zapisały się w kronikach gastroenterologii. Niejednokrotnie sama choroba, a także jej przebieg i metody leczenia miały nieoczekiwany wpływ zarówno na życie zawodowe pacjenta, jak i często na bieg historii.
SPIS TREŚCI
Kemal Atatürk i marskość wątroby
Vincenzo Bellini i ropień wątroby
Giovanni Boccaccio i niewydolność wątroby
George Byron i bulimia
Piotr Czajkowski i cholera
Julian Apostata i operacja żołądka
Henrietta Anna Stuart i wrzód żołądka
James Palmer i re?uks żołądkowy
Jerzy III Hanowerski i por?ria
John Wayne i rak żołądka
Książę Albert i choroba Leśniowskiego-Crohna
Kurt Donald Cobain i zespół jelita nadwrażliwego
Steven Patrick Morrissey i przełyk Barretta
Barack Obama i nikotyna
Jean-Baptiste Racine i ropień wątroby
Elisabetta Sirani i wrzody żołądka
Rudolf Valentino i rzekome zapalenie wyrostka robaczkowego
Vincent van Gogh i por?ria
Bibliografia
Jan nauczył mnie tak wiele, jednak nikomu nie życzę tej lekcji. Nikomu i nigdy. Dlaczego przypadła ona właśnie mnie, nie mam pojęcia. Taka karma, powiedzieliby jedni, niezbadane są wyroki bogów, powiedzieliby inni. Pech, dodaliby kolejni, po prostu pech. Wielkie szczęście, stwierdziliby ci, którzy widzą więcej… Najlepiej nie pytać. Nie pytać za wiele. Po prostu żyć – pisze Dorota Danielewicz, dziennikarka. Ale przede wszystkim matka. Ta rola, spychana dziś na dalszy plan przez karierę i ambicje, zdominowała jej życie. Choć obiecywała sobie, że nigdy do tego nie dojdzie, los postanowił zakpić z jej misternych planów, odbierając stopniowo czteroletniemu Janowi wszystko to, czego przez te lata może nauczyć się mały człowiek – umiejętność poruszania się, utrzymania równowagi, ubierania się i samodzielnego jedzenia, trzymania moczu i w końcu mowy. Zdrowy z pozoru chłopiec, z dnia na dzień stawał się coraz bardziej nieodgadnioną zagadką, a lekarze przez lata nie umieli postawić diagnozy i przynieść ukojenia. Dziś Jan ma 26 lat, a jego mama Dorota opisuje jego drogę. Wybrukowaną niepewnością w pierwszych latach po ataku galaktosialidozy (niezwykle rzadkie schorzenie przemiany materii – 80 przypadków na świecie). Przeplataną intensywnymi fascynacjami, m.in. grzybami, żółwiami czy Titanikiem. Prostą, a jednak wyboistą. Drogę , którą – chcąc nie chcąc – podążała cała jej rodzina, włącznie z młodszym synem, Aleksandrem. Intymna, szczera i odważna, a zarazem piękna i mądra opowieść matki o synu, który pewnego dnia niczym Oskar Matzerath z Blaszanego bębenka Gűntera Grassa podjął decyzję, że na zawsze zostanie dzieckiem. Recepta na odnalezienie szczęścia i spokoju – nie gdzieś i kiedyś, ale tu i teraz. Dorota Danielewicz (ur. 1964), dziennikarka, slawistka, pisarka, w wieku szesnastu lat wyemigrowała z rodzicami do Berlina, gdzie mieszka do dziś; studiowała na Freie Universität i Uniwersytecie im. Ludwika Maximiliana w Monachium, ukończyła slawistykę, antropozofię społeczną i historię wschodnioeuropejską. Przez rok pracowała w dziale public relations ONZ w Nowym Jorku, a od 1988 roku stale współpracuje z instytucjami kultury, m.in. z Literarische Colloquium Berlin (LCB), Literaturhaus Berlin i Literaturforum im Brecht-Haus. Była berlińską korespondentką sekcji polskiej radia RFI w Paryżu, a w rozgłośni RBB przez dwadzieścia lat prowadziła comiesięczny „Magazyn Literacki”. Publikowała w „Kulturze”, „Der Tagesspiegel”, „Märkische Allgemeine”, „Deutsch-Polnische Magazin DIALOG”, „der Freitag”, „Berliner Zeitung”, „Borussi”, „Przeglądzie Politycznym”, „Polityce” i „Dużym Formacie”. Redaktorka antologii poezji polskiej Kochać to, co niewidzialne i, wspólnie z Maciejem Górnym, opracowania Berlin. Polnische Perspektiven. W 2013 roku ukazała się jej książka Berlin. Przewodnik po duszy miasta (wydana także po niemiecku pt. Auf der Suche nach der Seele Berlins).
Bywały czasy, kiedy świętych ogłaszano w kilka lat po ich śmierci i w ten sposób stawali się oni świadkami działalności Boga już w swoim pokoleniu. Oddalenie dat beatyfikacji lub kanonizacji od dat śmierci oddala świętych od życia. Beatyfikacja stu ośmiu Męczenników Polskich, zamordowanych za wiarę przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, nastąpiła wprawdzie ponad pół wieku po ich śmierci, jednak żyje jeszcze wielu ludzi, którzy ich znali. Wśród tych beatyfikowanych jest, niestety tylko, nieliczna grupa ludzi świeckich, a w niej Stanisław Starowieyski. Żyje jeszcze dwoje z jego sześciorga dzieci, bratankowie (do których należy piszący ten tekst) a także bratanice oraz wnuki i prawnuki. O nim właśnie, o moim Stryju-męczenniku, pragnę napisać tych kilka słów.
Pracownie, warsztaty, pawilony. Uczniowie, czeladnicy, mistrzowie. Prywaciarze, chałupnicy, rękodzielnicy. Autorka Zręcznych chodzi ulicami rzemieślniczej Warszawy. Rejestruje nieobecność przedwojennych żydowskich warsztatów. Bada losy powojennej „prywatnej inicjatywy”. Opisuje załamanie branży po 1989 roku. Szuka pracowni, które przetrwały transformację i mają się coraz lepiej. Odwiedza nowych rzemieślników.
Zręczni to zapis osobistych rozmów autorki z warszawskimi rzemieślnikami i mapa spacerów szlakiem ich pracowni i warsztatów. Historia warszawskiej sceny rzemieślniczej i wciągający reportaż.
Ta książka powoduje w czytelniku rozdarcie. Bo z jednej strony jest wspaniale napisana – chciałoby się więc ją czytać bez końca. Z drugiej kusi by już, teraz, od razu wybrać się śladem jej bohaterów – przemierzyć Warszawę nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Uwielbiam takie teksty, dzięki którym odkrywam nowe klucze do rzeczywistości, nowe sposoby odkrywania miasta. Udało się tutaj wszystko, a przede wszystkim uniknąć ckliwego sentymentalizmu za tym, co minione. Historie stołecznych rzemieślników pokazują, że jest inna droga niż korporacyjny turbokapitalizm – wyboista, ale możliwa.
Filip Springer, reporter, pisarz, fotograf
Dla zainteresowanych dawnymi metodami pracy i historią warszawskich przedmiotów lektura obwiązkowa. Jest tu solidna porcja wiedzy i odpowiedzi na pytania: jak rzemiosło działało w Warszawie po wojnie? Jak w latach osiemdziesiątych? Jak dziś? Dlaczego upadło? I najważniejsze: czy się odrodzi?
Magdalena Stopa, autorka książek o Warszawie
Doświadczenia związane z naukowym opracowaniem listów Oficyny Poetów i Malarzy były i są zachętą do podejmowania refleksji nad metodologią wydawania korespondencji. Jak każdy rodzaj działalności naukowej, tak i ten wymaga namysłu nad sposobami postępowania, które by jak najlepiej służyły osiągnięciu sukcesu. Wydaje się, że listy są na tyle szczególnym przedmiotem zainteresowania edytorów, a jako forma piśmiennicza mają tyle cech wyróżniających, iż trzeba myśleć o ich wydawaniu w kategoriach nieco innych niż stosowane na przykład do literatury pięknej. Po paru latach dość intensywnych prac nad korespondencją Krystyny i Czesława Bednarczyków wydało się pożytecznym skonfrontowanie owych doświadczeń z sądami innych edytorów, nie tylko wydających listy emigrantów, a nawet nie tylko zajmujących się epistolografią II połowy XX wieku.
Pisujemy listy do najdroższych naszych zmarłych nie po to, aby przenieść się duchem i wyobraźnią w ich przestrzeń, od tego są modlitwy, ale aby – na moment czasu pisania – wezwać ich „stamtąd” – tutaj; przywrócić, umiejscowić wśród naszych sprzętów i widoków, rzeczy dotykalnych i przez nich dotykanych. Przelotnie unieważnić ich śmierć. (…) Illg uobecnia nie pomnik Wielkiego Poety, lecz żywego człowieka, z jakim sam obcował, z którym prowadził ważne rozmowy, któremu wydawał książki, ale z którym także żartował, popijał whisky, podróżował, który darzył go przyjaźnią, a którego on darzył podziwem i miłością, nigdy nie krępując go jakimikolwiek tego rodzaju manifestacjami. (…) Szczerość poetyckiego wymiaru tej korespondencji, zdyscyplinowana emocjonalność, wyzbyta cienia jakiegokolwiek sentymentalizmu, egzaltacji, patosu – jakoś szczególnie mnie wzrusza. Jak dar. Męski dar przyjaźni dla Adresata. I dar z tej przyjaźni dla mnie, czytelnika.
Z posłowia Stanisława Balbusa
Życiorys Romana Ingardena przypomina dantejską wędrówkę z raju do piekła.W młodości uczeń znakomitych filozofów Twardowskiego i Husserla, studiował we Lwowie, Getyndze i Fryburgu. Wykształcenie i napisane prace uplasowało go w elitarnym gronie światowych fenomenologów. Przyjaźnił się z Edith Stein i inspirował jej myślą. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozpoczął pracę w lubelskich i toruńskich szkołach średnich, aby po uzyskaniu habilitacji przenieść się na Uniwersytet Lwowski. Wojna była czasem walki o przetrwanie własne i rodziny. Po wojnie następuje chyba najtrudniejszy okres, w którym Ingarden brał aktywny udział: walka o reaktywację ośrodków akademickich, czasopism i towarzystw filozoficznych, obronę autonomii polskiej filozofii i nauki oraz dorobku filozofii lwowskiej. Chronologiczny zakres dwutomowej biografii obejmuje lata 18931938 (tom I) oraz 19391970 (tom II).Praca napisana została w oparciu o materiały źródłowe, dokumenty archiwalne, biblioteczne i korespondencję, opatrzona została także niepublikowanymi dotąd zdjęciami.
„Pionierki” to szósty tom serii „Architektura jest najważniejsza”
„Pionierki” to odpowiedź na życzenia czytelników serii „Architektura jest najważniejsza”. Po wydaniu drugiego tomu serii, zatytułowanego „Architektki”, wydawnictwo EMG spotkało się z wieloma głosami zachęcającymi do kontynuacji tematu udziału kobiet w tworzeniu polskiej kultury architektonicznej. „Pionierki” to zbiór esejów o prekursorkach urbanistyki i architektury nowoczesnej Polski. O kobietach zapomnianych w tych dziedzinach, choć to one przyczyniły się do ich rozwoju: Annie Ptaszyckiej, Wandzie Krahelskiej, Wandzie Melcer, Gizelli Marguliesównie i Teresie Chmurze-Pełech.
Seria jest dedykowana pamięci zmarłego w 2012 roku prof. Tomasza Mańkowskiego, architekta.
Wagner’s operatic works rank with the supreme achievements of western culture. But acceptance of Wagner’s musical genius is tempered by feelings of misgiving and many believe the composer’s underlying ideas to be indefensible. A self-styled social revolutionary, Wagner thought the world could be redeemed through vegetarianism and Aryan philosophy. Introducing Wagner: A Graphic Guide separates the composer’s art from the ideas and the arrogant destructive personal behaviour of the man.
Ta wyczerpująca kronika drogi Hitlera do władzy, nagrodzona National Book Award, jest nazywana „jednym z najważniejszych dzieł historycznych naszych czasów” (The New York Times).
Hitler chełpił się, że III Rzesza przetrwa tysiąc lat. Upadła po zaledwie dwunastu. Lecz w tym krótkim okresie doszło do najbardziej katastrofalnych wydarzeń znanych zachodniej cywilizacji.
Żadne inne imperium nie zostawiło po sobie takiego morza dokumentów, opisujących jego narodziny i zagładę. Gdy zaciekła wojna dobiegała końca, lecz zanim naziści zdążyli zniszczyć swoje akta, domagający się bezwarunkowej kapitulacji Alianci weszli w posiadanie wyczerpującej historii imperium koszmaru stworzonego przez Adolfa Hitlera. Zdobycz obejmowała świadectwa nazistowskich przywódców, ale także więźniów obozów koncentracyjnych, dzienniki urzędników, transkrypcje tajnych narad, rozkazy wojskowe, prywatne listy – kolosalną dokumentację, opisującą dążenie Hitlera do podboju świata.
William L. Shirer, słynny korespondent zagraniczny i historyk, który od 1925 r. obserwował i opisywał nazistów, przesiewał te góry dokumentów przez pięć i pół roku. Owocem jego tytanicznej pracy jest monumentalne dzieło, powszechnie uznawane za wyczerpujący opis najstraszniejszych rozdziałów w dziejach ludzkości.
Ten światowy bestseller został uznany za podstawową, klasyczną pracę na temat nazistowskich Niemiec.
RECENZJE
„Monumentalne dzieło, przerażająca, ale zarazem porywająca opowieść”, Theodore H. White.
„Wybitne dzieło naukowe, obiektywne metodologicznie, trzeźwe w ocenie, celne we wnioskach”, Hugh Trevor-Roper, The New York Times Book Review.
„Jedno z najważniejszych dzieł historycznych naszych czasów”, Orville Prescott, The New York Times.
„Jedna z najbardziej spektakularnych historii, jakie kiedykolwiek opowiedziano”, John Gunther.
O AUTORZE
William Lawrence Shirer (1904-1993) był amerykańskim dziennikarzem i historykiem. Stał się znany dzięki emitowanym przez CBS audycjom, nadawanym z Berlina w pierwszym roku II wojny światowej.
Shirer zdobył rozgłos już po przedstawieniu tego okresu w swoim Berlin Diary (wydanym w 1941 r.), lecz jego szczytowym osiągnięciem okazała się wydana w 1960 r. książka Powstanie i upadek III Rzeszy. Od tamtej pory była ona wielokrotnie wznawiana oraz tłumaczona na inne języki.
Świetny sposób na spędzenie czasu z dziadkiem. Jeszcze lepszy, by na zawsze zachować wspomnienia.
Nowoczesny pamiętnik dla dziadków i wnuków w każdym wieku.
Czy kiedykolwiek tak naprawdę się zastanawialiście, jaki był dziadek w waszym wieku? Jak wyglądał, kiedy poszedł do pierwszej klasy? Co robił jako nastolatek? Gdzie poznał waszą babcię? Gdzie był, kiedy urodziła się wasza mama lub wasz tata? Kiedy pękał z dumy z powodu osiągnięć swojego dziecka, a waszego rodzica? A co doprowadzało go do szału?
W tym dzienniku opowie wam o sobie i podzieli się historią waszej rodziny. Najlepiej z waszą pomocą!
A kiedy dorośniecie, ta niezwykła pamiątka nabierze dla was szczególnej wartości. I choć dzisiaj ten podarunek wydaje się wam trochę dziwny, zachowajcie go. Porozmawiajcie z dziadkiem, poproście go, by wam opowiedział jeszcze różne inne historie - poszukajcie zdjęć, które moglibyście do tego dziennika dołączyć, a kiedyś w przyszłości będziecie naprawdę szczęśliwi, że zadaliście sobie ten trud. Zrozumiecie, że ta książeczka to skarb.
z listu wydawcy do młodych Czytelniczek i Czytelników
Pisząc o swoim domu, o starych fotografiach, krzyżykach, akwarelach (…), Królikowski proponuje Czytelnikowi sposób, w jaki on ma spojrzeć na dom swój własny, na zbiory swoich rodzinnych pamiątek. Autor „Gawęd” zaprasza do gry z pamięcią, uczy jak z każdego przedmiotu wysnuć narrację, jak przypisać przedmiotom ich symboliczną wartość (…) Każdy tekst z tego zbioru może być tematem rozmowy o wielorakich związkach kultury materialnej z duchową. (…) Prosta literacka formuła gawęd, wysnutych ze spojrzenia na zgromadzone we własnym mieszkaniu pamiątki, zaowocowała różnorodnością tematyczną i bogactwem nastrojów – od szeptu zwierzenia po erudycyjny popis, towarzyski żart, nostalgiczne wspomnienie.
Gawęda to podjęcie pewnej starej, szlachetnej formuły, bliskiej Pamiątkom Soplicy Rzewuskiego, Śpiewom historycznym Niemcewicza, strofom Syrokomli czy Pola – a jednocześnie odnowienie zagubionego ogniwa obyczaju daniowego czy skautowskiej tradycji.
Ta wyciszona, bardzo osobista literatura stawia pytania najważniejsze – o sens historii, moralność polityki, los łudzi szlachetnych.
Dwadzieścia lat po wydaniu Nevermind Nirvany i Ten Pearl Jamu pojawia się wyczerpująca i nie do pobicia książka o Seattle ery grunge’u, na którą składa się ponad 250 wywiadów pełnych nieznanych do tej pory historii oraz liczne, niepublikowane wcześniej zdjęcia. W 1986, zupełnie nieopierzona wytwórnia płytowa ze Seattle wydaje składankę Deep Six, na którą składają się utwory lokalnych zespołów takich jak Soundgarden, the Melvins, czy Green River. Sprzedaje się fatalnie, ale tworzy muzyczną historię, bo dokumentuje kiełkujące lokalne brzmienie – surowe połączenie heavy metalu i punka, które obecnie znamy jako grunge. Pięć lat później, wyniesiony przez „Smells Like Teen Spirit” – wielki hit Nirvany – grunge staje się słowem znanym w każdym zakątku świata, a Seattle zmienia się w strefę zero dla alternatywnego rocka lat 90. Wszyscy kochają nasze miasto przybliża tę erę wypowiedziami muzyków, producentów, managerów, producentów muzycznych, reżyserów teledysków, fotografów, dziennikarzy, publicystów, właścicieli klubów, pracowników technicznych i wszelkich świadków, którzy przeżyli ten nurt i widzieli wszystko od środka: od lokalnych kapel, które pojawiły się na Deep Six po światowy sukces słynnej wielkiej czwórki (Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden i Alice in Chains), od początków niezależnej wytwórni Sub Pop ze Seattle po kontrakty z największymi wytwórniami na świecie, żywiącymi się szaleństwem, które nastało, od radości związanej z robieniem hałasu w piwnicach i małych klubach muzycznych po tragiczne śmierci Kurta Cobaina i Layne’a Staleya. Poruszająca, zabawna, ponura, wnikliwa i miejscami drastyczna historia przedstawiona we Wszyscy kochają nasze miasto stanowi miarodajny i fascynujący portret niezwykłej ery w dziejach muzyki rozrywkowej.
Są takie historie ludzkie, przy których nigdy nie jest możliwe postawienie końcowej kropki, a upór badawczy pasjonata zawsze prowadzi do napisania kolejnego rozdziału. Najlepszym tego przykładem jest dziewiętnasta już publikacja dr Włodzimierza A. Gibasiewicza Historia w odcieniach szarości. Niezwykłe losy lekarzy zwierząt. Jest to też druga książka Autora, opublikowana w serii Historie do Poczytania, po ciepło przyjętej pracy Początek od końca drogi. Lekarze weterynarii w walce o niepodległość (Kraków 2018). W swojej nowej książce Autor z niezwykłą determinacją i detektywistycznym zacięciem śledzi losy polskich weterynarzy głównie w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym, choć nie waha się cofać do okresu walk o niepodległość i narodzin Drugiej Rzeczypospolitej. Jak pogmatwane nieraz to były losy, prawdopodobnie mało kto byłby w stanie się dowiedzieć, gdyby nie pasja badawcza Autora, który niejednokrotnie dotarł w swoich poszukiwaniach do nowych faktów i skorygował wiele fałszywych opinii i ustaleń dotyczących jego Kolegów, lekarzy zwierząt. Bardzo cennym elementem, podnoszącym wartość dokumentalną książki pozostają liczne teksty źródłowe fragmenty wspomnień, listów i dokumentów, oraz fotografie, reprodukcje rękopisów i szkiców, w większości publikowanych po raz pierwszy.
Obszerna biografia Stefana Wiecheckiego Wiecha Homera warszawskiej ulicy i warszawskiego Jęzora, jak pisał o nim Julian Tuwim.Zawierająca wiele nigdy nie publikowanych zdjęć. Wzbogacona wspaniałymi felietonami pisanymi przez autora w gwarze warszawskiej rodem z placu Kercelego, Targówka i Szmulek, komentującymi w satyryczny sposób codzienne życie przedwojennej, a później powojennej Warszawy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?