Klasycznie rozumiane tabu odsyła do dwóch kategorii: świętości i nieczystości. () Wszystko, co jest zaliczane do sfery sacrum, budzi jednocześnie zachwyt i strach, jednakże to współistnienie dwóch skrajnie różnych emocji wyzwala (podświadomie lub nie) ciekawość. Jest ona podyktowana zarówno chęcią odkrycia źródeł tabu, jak i weryfikacji rzeczywistej funkcji w społeczności, a w końcu ewentualnych realnych konsekwencji jego złamania. Dziś, w dobie postępującej globalizacji i przełamywania kolejnych barier blokujących poznanie, następuje coraz częstsze odkrywanie, a potem znoszenie kolejnych sfer milczenia, przy jednoczesnej świadomości, że tabu jako takie nie zniknie. Będąc gwarantem ciągłości i spójności kultury, jest wręcz niezbędne. Problem polega tylko na tym, by nie było ono źródłem przemocy, opresji wobec człowieka, ani też jądrem poważnych problemów społecznych.Z recenzji dr hab. Aleksandry Zywert, prof. UAM
Artyści pojawiający się w tej książce, poczynając od tych, którzy malowali zwierzęta w grocie Altamiry, twórców Damy z Elche, budujących muzułmańską Alhambrę czy katolicki Escorial, po El Greca, Velzqueza, Goyę, Dalego, Picassa, Torresa są dzięki swojej sztuce stale wśród nas obecni i prowadzą z nami dialog poza czasem. Ta książka jest próbą ożywienia i powrotu do takiego dialogu. Moją powinnością jest, jak ją rozumiem, pamięć o tych niezwykłych artystach i ludziach tworzących dzieła, które pomagają nam po wiekach codziennie zrozumieć siebie samych i stale zmieniający się otaczający nas świat. Starałam się pokazać dzieła sztuki jako konsekwencję miłosnego uszczęśliwiającego stosunku do świata ziemskiego i niebiańskiego, spojrzeć na sztukę jak na jedną z najgłębszym tajemnic ludzkiego życia i ratunek, zwłaszcza w czasach okrutnej pandemii. Wenecja, która w 2021 roku obchodzi 1500 lat istnienia, najlepiej dowodzi, jaką życiodajną potęgą jest sztuka. Książkę ilustrują kolaże specjalnie wykonane do niej przez Grzegorza Kozerę, mistrza tego gatunku.Teresa Grzybkowska
Selection of just 10 out of over one million items collected at the Gdańsk Library is an extremely difficult task. What criteria to choose? What should be given priority: uniqueness, artistic value or perhaps scientific significance? The items we have chosen seem to more than satisfy all the above requirements they are spectacular in every respect. They astonish with their artistry, are unique sources for researchers and reflect the state of knowledge of the past epochs; above all, they have a distinguished Gdańsk provenance and concern the city itself.Zofia Tylewska-Ostrowska
Morze wyrzuciło nam Bonifacia na brzeg niczym prezent. Mimo że brzmi to jak baśń, zdarzyło się naprawdę, czyniąc z włoskiego imigranta pierwszego donatora Biblioteki Gdańskiej. Trudno uwierzyć, że mimo kolejnych wojen, pożarów i zmian władzy księgozbiór Biblioteki Gdańskiej trwa od 1596 roku, wciąż służąc czytelnikom, [] to dobro wspólne i prawdziwy powód do dumy wszystkich gdańszczanek i gdańszczan. Gromadzonych przez wieki zbiorów dziś nie dałoby się kupić za żadne pieniądze, w żadnym antykwariacie świata. Przy ulicy Wałowej mieszka wiedza o przeszłości naszej i naszego miasta, bez niej nie bylibyśmy sobą. A i myśl o przyszłości napawałaby większym lękiem. Niech Biblioteka Gdańska trwa bezpiecznie i pomnaża księgozbiór dla tych, którzy przyjdą po nas.Aleksandra DulkiewiczTo niezwykle trudne zadanie wybrać dziesięć obiektów bibliotecznych spośród ponad miliona pozycji inwentarzowych zgromadzonych w Bibliotece Gdańskiej. Jakie przyjąć kryteria, czy kierować się unikatowością, czy walorem artystycznym, a może wartością dla nauki? Wyłonione obiekty wydają się spełniać wszystkie te wymogi z nawiązką są spektakularne pod każdym względem. Zadziwiają artyzmem wykonania, stanowią unikalne źródła do badań i odzwierciedlają stan wiedzy minionych epok, ale przede wszystkim mają gdańską proweniencję i dotyczą samego miasta.Zofia Tylewska-OstrowskaJeżeli bibliotekarze rzeczywiście są wielką rodziną przez chwilę w to uwierzymy dziećmi mistrza Bonifacia, tajnym stowarzyszeniem z Kodu da Vinci, to strzegą właśnie tego miejsca: magazynu. Czerwonego budynku z rzędami na wpół ślepych okien. Z zewnątrz wygląda niepozornie. Przypomina fabryczny skład lub spichlerz. [] Ten dom to ceglana skorupa. W środku nie ma murowanych ścian ani stropów. Zamiast nich tkwi ruszt. Siedmiopiętrowy żelazny regał z wąskimi schodami prowadzącymi na kolejne poziomy z kilometrami blaszanych półek. [] Można odnieść wrażenie, że znajdujemy się na statku, wewnątrz kadłuba. Frachtowiec Bonifacia wciąż płynie. Drży pod stopami.Marcin Wicha
Manifestations of Male Image in the World’s Cultures is a very interesting book because it shows a single cultural phenomenon from a number of diverse perspectives. Methods used to analyze the titular male image range from Literary Studies and Cultural Studies to Media Studies. Thanks to the Authors’ broad experience in various fields of academic research, the volume presents this highly layered theme in a truly interdisciplinary way. I perceive the multiauthored – and therefore “polyphonic” – collection as a truly original attempt to build a framework of humanistic thought that is based on clear theoretical and methodological criteria. Moreover, its open character allows the use and merging of a number of humanistic methods, such as the aforementioned Literary or Cultural Studies, with other inspirations that, layer by layer, add the depth and provide further insight into the relationship between the “male image” and broadly understood cultural practices. Renata Iwicka holds M.A. in Japanese and Chinese Studies and PhD in Cultural Studies. The main area of academic interest includes demonology, history and culture of East Asia (mainly Korean Peninsula and Japan), mythology, and modern pop culture.
Nosi je każdy z nas. Niektórzy swoje bardzo lubią, inni mają dość wiecznych próśb o przeliterowanie albo powtarzających się pomyłek. Najczęściej jednak nie poświęcamy mu zbyt wiele uwagi. A szkoda! Czy wiesz, że w NAZWISKACH drzemią historie, które mówią wiele o naszych przodkach? Kto z nas miał w rodzinie Czecha, a kto piekarza nieudacznika? Czyj prapradziad był kowalem, a czyj - sołtysem? Jaki ród zapoczątkował przystojniak? Kto może podejrzewać swojego przodka o przydeptywanie innym butów? A kto być może ma przodków o niezwykle wybuchowej naturze? By odczytać te historie, potrzeba trochę wiedzy, bo nazwiska bywają też... zagadkowe, nietypowe lub mylące. Wiedzę tę w Podbipięcie przedstawia dzieciom Michał Rusinek, niestrudzony detektyw językowy, ilustracje zmalowała zaś Joanna Rusinek. Jak można wnioskować po nazwisku, przodek autora i ilustratorki (czyżby wspólny?), pochodził z Rusi (czyli z terenów dzisiejszej Rosji, Ukrainy lub Białorusi). A co brzmi, dźwięczy, bawi, intryguje lub domaga się odkrycia w twoim nazwisku? Chomicz, Sznajder, Rykała i Palimąka już wiedzą! A ty?Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Czarnoksięstwo i praktyki magiczne fascynują ludzkość od zarania dziejów.Oto jedyne takie opracowanie o czarach i naukach tajemnych w dawnej Polsce.Roman Bugaj koncentruje się na problematyce magii i nauk tajemnych na przestrzeni dziejów naszego kraju. Rysuje obraz ich postrzegania i praktyk od czasów najdawniejszych, poprzez średniowiecze, po renesans. Przywołuje i przybliża ciekawe postacie, jak choćby doktora Johanna Fausta słynnego średniowiecznego maga i alchemika posądzanego o kontakty z szatanem. Omawia również polskie procesy o czary i praktyki czarnoksięskie stosowane między innymi na dworze Stefana Batorego.Obszerną część Bugaj poświęca Panu Twardowskiemu. Najsłynniejszy polski czarnoksiężnik potrafił ponoć odmładzać i leczyć ciężkie choroby. Był prawdziwym specjalistą w kontaktach z zaświatami, najbardziej znanym z tego, że podpisał cyrograf z diabłemNauki tajemne w dawnej Polsce to książka napisana z pasją, ale i ogromnym znawstwem omawianych tematów. To ogromne źródło wiedzy o tym, jak wielki wpływ magia i czary miały na życie Polaków na przestrzeni wieków.
Monografia Polscy wiccanie. Studium religii przeżywanej stanowi portret członków pewnej społeczności sporządzony na podstawie kilkuletnich badań terenowych. Joanna Malita-Król, kierując się dyrektywą metodologiczną religii przeżywanej, pokazuje, jak wicca jako religia wydarza się w życiu jej rozmówców. Opisuje, czym są dla nich rytuały, jak rozumieją pełnione przez siebie funkcje oraz jakie konsekwencje miała dla nich inicjacja do wybranego kowenu (zgromadzenia czarownic). Autorka analizuje także narracje konwersyjne polskich wiccan i udowadnia, że w kraju nawet nie tyle sekularyzującym się, ile coraz bardziej „odkościelniającym” żyją ludzie poszukujący misterium, którego nie znaleźli w Kościele katolickim. Książka Polscy wiccanie stanowi ciekawe i bardzo rzetelne opracowanie poświęcone współczesnej wicca (tradycyjnej), a w szczególności charakterystyce środowiska jej polskich wyznawców. W Polsce ukazało się niewiele opracowań dotyczących wicca, więc propozycja Joanny Mality-Król będzie cennym uzupełnieniem. [… ] To wciągająca i dobrze napisana lektura. Z recenzji dr hab. Marty Zimniak-Hałajko Dr Joanna Malita-Król – kulturoznawczyni i religioznawczyni, absolwentka Katedry Porównawczych Studiów Cywilizacji i Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Bada przejawy magii i religii pogańskich we współczesnym świecie. Zajmuje się także popkulturą i kulturą Japonii, zwłaszcza Genji monogatari. Jest redaktorką, aca-fanką, aktywistką zaangażowaną w działalność oddolnych inicjatyw miejskich i proklimatycznych.
Czy Bóg jest dla nas żywą rzeczywistością, czy też tylko frazesem bez żadnych konsekwencji? Czy rzeczywiście liczymy się z Jego mocą? Czy Bóg jest wśród nas rozpoznawalny? Jak, pomimo wszystkich ludzkich zaciemnień, sprawić, abyśmy w Kościele my sami, ale też ludzie znajdujący się na zewnątrz, mogli Boga doświadczać i dostrzegać?
Ewangelizacja – misja każdego chrześcijanina
Często postrzegamy głoszenie Dobrej Nowiny jako przedsięwzięcie, do którego wciąż nie jesteśmy należycie przygotowani – jako zadanie, które ciągle nas przerasta, ponieważ zbyt mało wiemy o Bogu. George Augustin zachęca do zmiany takiego sposobu myślenia: zadaniem chrześcijanina nie jest to, żeby się dowiedzieć wszystkiego o swojej wierze czy perfekcyjnie znać teorię, ale żeby po prostu głosić Ewangelię. Opowiada o możliwych modelach życia misyjnego i perspektywach ewangelizacji oraz dostarcza inspiracji do głoszenia Słowa Bożego na co dzień.
George Augustin SAC (ur. 1955) – profesor teologii fundamentalnej i dogmatyki, założyciel i dyrektor Instytutu Teologii, Ekumenizmu i Duchowości im. Waltera Kaspera w Vallendarze, konsultor Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. W Wydawnictwie WAM ukazały się jego książki: Powołany do radości. Twoje życie w kapłaństwie (2015), Moc miłosierdzia. Źródło duchowego odrodzenia (2020) oraz Powołani do miłości. Małżeństwo i rodzina po chrześcijańsku (2021).
Siedemdziesiąt pięć lat. Czy jest to okres na tyle długi, by o dorobku kultury pisać z odpowiednim dystansem? Opinie w tym względzie byłyby zapewne różne. Jeśli jednak chodzi o literaturę polską w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim, zaczęła się ona właśnie siedemdziesiąt pięć lat temu.Postanowiliśmy przyjrzeć się ponownie, nierzadko po wielu latach, twórczości dwudziestu związanych ze Szczecinem pisarzy i pisarek. Wszyscy z nich są już po drugiej stronie losu. Nie znaczy to jednak, że domknęły się ich biografie. Są ich książki, choć może w mroku bibliotecznych półek i magazynów, przytłoczone współczesnością. Być może są jeszcze nie wydane rękopisy i maszynopisy, listy, dzienniki, pamiętniki. Po książki trzeba sięgać głębiej, nierzadko odkurzać (również dosłownie!), otwierać po latach nieotwierania, kierując się choćby zwykłą ciekawością, co kryją, ale i chęcią odpowiedzi na pytanie, co mówią dziś? Czy mają w sobie dość siły, by współkomponować przestrzenie naszego języka i naszą współobecność?Artur Daniel LiskowackiBogdan Twardochleb
Diabły - wrogowie Boskiego ładu, wichrzyciele i buntownicy. Nieustannie piętrzą przeszkody i uciekają się do przemyślnych forteli, aby szkodzić człowiekowi i zdobyć jak najwięcej dusz. Często tak dobrze ukrywają się w fałdach ludzkich mózgów, że mało kto dopatrzy się w naszych złych czynach oraz wydarzeniach historycznych diabelskich inspiracji. Od kilku wieków coraz częściej i głośniej powątpiewa się w istnienie złych duchów, a to dla nich sytuacja wymarzona.Legendy zaprezentowane w tym tomie - będącym kontynuacją ""Aniołów w legendach polskich"" - osadzone są w konkretnej przestrzeni historycznej, powiązane z prawdziwymi wydarzeniami i osobami kształtującymi dzieje Polski, co pozwala lepiej zrozumieć poszczególne opowieści i oświetlić ich bogate konteksty.Życzę wszystkim odbiorcom, aby przytoczone tu legendy oraz materiały objaśniające skłoniły ich do refleksji nad sprawami niewidzialnymi. Może każą zastanowić się nad udziałem niewidzialnych mocy w kulturze materialnej oraz duchowej naszego narodu?- Autor
Najnowsza mitologiczna książka Stanisława Stabryły opowiada o dziejach Edypa, jego synów, córek i wnuków. Rozwijając i przetwarzając motywy zaczerpnięte ze skarbca mitologii greckiej, autor zbudował tutaj pełną napięcia powieść mitologiczną, w której zostały ukazane dramatyczne losy trzech pokoleń przeklętego rodu królów tebańskich. Na tę pasjonującą opowieść składa się pięć kolejnych części: Kim jesteś, Edypie? Gaj Eumenid, Wojna, Pobojowisko i Epigoni, które przynoszą barwny i przejmujący obraz wydarzeń tworzących burzliwe dzieje bohaterów tego najbardziej wstrząsającego mitu greckiego. Książka w całości została zbudowana w oparciu o oryginalne teksty dzieł greckich i rzymskich, jak tragedie Sofoklesa Król Edyp i Edyp w Kolonos czy Tezeida Stacjusza.
Spójrz na naturę z zupełnie innej perspektywy, dzięki temu przepięknie ilustrowanemu zbiorowi mitów i mądrości inspirowanych przyrodą.Czy wiesz, że kiedyś ludzie wierzyli, że zajęcze uszy drgają w kierunku, z którego nadchodzi burza? I że kielichy konwalii majowej to tak naprawdę kubki leśnych wróżek? Albo że mniszek lekarski zabrany do domu spowoduje, że zmoczysz łóżko w nocy?Odkryj mądrość płynącą z natury. Poznaj ją z perspektywy zwierząt, ptaków, insektów; różnych typów kwiatów, roślin i drzew; ze zjawisk atmosferycznych i ruchów ciał niebieskich. Dowiedz się, czym są dobre lub złe omeny i jak działają talizmany.Książka Dzikie mity uczy nas tolerancji i uznania dla innych kultur oraz szacunku dla otaczającej nas przyrody. Tradycyjne wierzenia pomagają nam zrozumieć, w jakiej relacji z naturą byli nasi przodkowie i ukazują nam przyrodę z zupełnie innej perspektywy.Tekst uzupełniony jest ilustracjami inspirowanymi sztuką ludową.
Czy sami sobie podkładamy nogę? Jeszcze nie tak dawno uzbrojeni w oszczep polowaliśmy na mamuty, dziś spacerujemy po Księżycu, rozbijamy atomy i serfujemy po internecie. Ciągle jednak podlegamy skomplikowanym prawom ewolucji. Czy jesteśmy gotowi na nowoczesność? Brytyjski naukowiec Adam Hart udowadnia, że ewolucja przygotowała nas do życia w świecie, który właściwie już nie istnieje, a biologiczne adaptacje często działają na naszą szkodę. Otyłość jest spuścizną czasów, w których nauczyliśmy się gromadzić w organizmie tłuszcz, by przetrwać okresy głodu. Stres, czyli ratująca życie reakcja zachodząca w obliczu ataku niedźwiedzia, może teraz powodować bóle głowy i problemy z sercem. W toku ewolucji staliśmy się istotami skłonnymi do nieakceptowanej obecnie przemocy. Gnębią nas nietolerancje laktozy i glukozy… Ale nie wszystko stracone! Autor Niedostosowanych przekonuje, że skuteczne terapie, bazujące na wiedzy o ewolucji, pomogą nam pozbyć się tych problemów. I może już wkrótce będziemy lepiej „dostosowani”? Czy wiesz, że: zmiana diety człowieka neolitu doprowadziła do stłoczenia zębów, w których pojawiła się próchnica? mutacja genetyczna umożliwiająca dorosłym picie mleka bez przykrych kłopotów żołądkowych wystąpiła 3500 lat temu? gen otyłości odkryty u mieszkańców Samoa zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę? Adam Hart pokazuje z ożywczo nowatorskiej perspektywy, jak to jest wieść życie w nowoczesnym świecie, dysponując ciałem z epoki kamienia. Ta książka to ewolucjonistyczny majstersztyk, frapujący, demaskatorski i skłaniający do refleksji. Jules Howard, zoolog, popularyzator nauki, autor książki Death on Earth Tak, jest to niezwykle wnikliwa analiza niezgodności między naszą starożytną biologią a nowoczesnym światem; tak, jest to książka wypełniona po brzegi obserwacjami naukowymi; ale przede wszystkim, dzięki potoczystemu i przystępnemu językowi, jakim operuje Adam Hart, jest to naprawdę znakomita lektura! Rick Edwards, dziennikarz radiowy i autor podcastu Science-ish Lektura obowiązkowa dla tych, którzy pragną zrozumieć, co zrobiliśmy źle i czy możemy mieć nadzieję, że kiedykolwiek uda się nam wszystko naprawić. Matthew Wright, dziennikarz radiowy Niezwykle aktualna i dająca do myślenia książka, napisana inteligentnie i przystępnie; jedna z najlepszych, jakie kiedykolwiek czytałam. Helen Pilcher, autorka książek popularnonaukowych, m.in. Life Changing Adam Hart jest entomologiem oraz wykładowcą komunikacji naukowej na Uniwersytecie Gloucestershire. Współpracuje z BBC Radio 4 i BBC World Service, dla którego realizuje audycje dokumentalno-naukowe. Jest jednym z narratorów wielu popularnych cykli telewizyjnych programów dokumentalnych, w tym Planet Ant: Life Inside the Colony (BBC 4), Life on Planet Ant (BBC 2) i Hive Alive (BBC 2). Jest także autorem ponad stu publikacji naukowych. Jego poprzednia książka popularnonaukowa ukazała się w 2015 roku i nosiła tytuł The Life of Poo (Życie kupy).
Obszerne i solidne kompendium wiedzy na temat motywu diabła w kulturze polskiej()co by się stało z naszymi dziełami sztuki i katedrami, gdyby wszystko, co się do diabła odnosi, nagle z nich znikło. Leszek KołakowskiDiabeł w kulturze polskiej zajmuje bardzo ważne miejsce. W podaniach ludowych oraz legendach czartów nie brakuje włóczyły się po pustkowiach, czyhały na rozstajach dróg, przemierzały mokradła, zajmowały opuszczone młyny, domy, a nawet całe dwory i zamczyska. Nie pogardzały też wiatrakami i wiekowymi wierzbami.Jak pisze Michał Rożek, w niniejszej książce koncentrujący się na różnych aspektach istnienia wysłannika piekieł: Diabły, lęgnące się na polskiej ziemi z przeróżnych opowieści i podań, zawsze napawały pobożny lud przerażeniem. Zło, którego symbolem jest szatan, zawsze ekscytowało, a czasem też przerażało.Autor pokazuje, jak mocno postać i motyw diabła zakorzenione są w kulturze śródziemnomorskiej i w tradycji judeochrześcijańskiej, z elementami zapożyczonymi z Persji. Przedstawia historię czarta dosłownie, począwszy od ustaleń kulturowych, historię diabła na etacie, a także dzieje motywów diabelskich i postawy czarciej w wyobrażeniach życia społecznego.Diabeł w kulturze polskiej to książka, która dokładnie wyczerpuje temat, a przy okazji pochłania bez reszty.
Bujne, rozgałęziające się na wszystkie dziedziny życia, obustronnie korzystne kontakty Polaków i Włochów przewijały się przez całe stulecia, od zarania dziejów. Bardzo rozległe powiązania polsko-włoskie trudno ogarnąć w pełni: to temat-rzeka, porywista i szeroko rozlana, w której wyłaniają się coraz to nowe nurty jedne wciągają nas w swoją głębię, a inne zaledwie muskają. [...] Z ogromu materiału autorka starała się wydobyć to, co najistotniejsze, zarazem zarysowujące całokształt sprawy: jakie historyczne dary o nieprzemijającej wartości złożyli sobie nawzajem Polacy i Włosi i jak wiązały się ich dzieje.
Trzeci tom Europejskiego kina gatunków kontynuuje prezentację dokonań filmowców Starego Kontynentu tworzących filmy gatunkowe. Tym razem prym wiodą teksty penetrujące kino z naszej części Europy, stale obecne w filmowej produkcji, ale właśnie dziś odkrywane przez filmoznawców i miłośników X muzy. Polskie dzieła science fiction, środkowoeuropejskie horrory, zachodnio- i wschodnioniemieckie ersatz-westerny, filmy wojenne z krajów byłej Jugosławii, czechosłowackie i rosyjskie obrazy historyczne czy wreszcie kino sportowe, realizowane również przez kinematografię polską, węgierską lub rosyjską, to teksty kultury powstające nie tylko ku uciesze masowego widza, lecz często także skrywające pokłady zaskakujących symboli i znaczeń. Kino gatunkowe kręcone zwłaszcza w demoludach, ale i dziś kreowane w określonej sytuacji geopolitycznej, z jednej strony zaspokaja zapotrzebowanie na atrakcyjną wizualnie i treściowo filmową rozrywkę, z drugiej zaś staje się medium propagandowym albo wprost przeciwnie demonstrującym oficjalny, politkulturowy dyskurs. Jednak Europejskie kino gatunków 3 to przede wszystkim podróż do barwnego, kinematograficznego królestwa westernów, kinowej fantastyki, historii i sportu na ekranie, realizowanego przez europejskich filmowców nie tylko zapatrzonych w hollywoodzkie wzorce, ale też wypracowujących swój własny, oryginalny idiom kina gatunkowego.Piotr KletowskiWchodzące w skład tomu artykuły wpisują się w przeważającej większości w refleksję nad kinem Europy Środkowo-Wschodniej. Już sam ten fakt przekłada się na znaczenie publikacji. Jeśli wziąć pod uwagę, że jej problematyka zdecydowanie pozostaje w obrębie kina popularnego (a nie artystycznego, w jakim rozważane są z reguły kinematografie Europy Środkowej i Wschodniej), potwierdza to doniosłość całego przedsięwzięcia. Książka ta wypełnia bowiem istniejącą lukę na polskim rynku wydawniczym. Co ważne, wpisuje się w zainteresowania szczególnie młodszych pokoleń filmoznawców. Jej odbiorcą może być jednak nie tylko środowisko akademickie. Powinna ona również zainteresować wielbicieli kina europejskiego nieograniczających się do nurtu artystycznego oraz miłośników kina popularnego i kina gatunków czy historii X muzy.Z recenzji dr hab. Elżbiety Durys, prof. UW
Młot na czarownice. Tom I. H. Krammer, J. Springer, łaciński tytuł ""Malleus Maleficarum"" - tłumaczenie z łaciny na język polski! Pierwszy tom dzieła przełożonego przez Jakuba Zielonkę, który skrupulatnie przetłumaczył oryginał i szczegółowo omówił temat, uzupełniając tekst o opracowanie, ryciny oraz ponad 1000 przypisów. Pozwoli to w lepszy sposób zrozumieć całość dzieła współczesnemu czytelnikowi! Młot na czarownice to dzieło napisane przez dominikańskiego inkwizytora Heinricha Krammera i Jacoba Sprengera w 1487 r. Jedno z ważniejszych dzieł na temat czarów i demonologii, w którym autorzy połączyli dawne wierzenia ludowe związane z czarną magią z kościelnym dogmatem herezji. Książka została nazwana podręcznikiem dla łowców czarownic. Doczekała się wielu wznowień, w pierwszych wydaniach był nawet poprzedzony papieską bullą Innocentego VIII. Przetłumaczona została na język francuski, włoski, angielski i polski. Do tej pory dostępne było jedynie tłumaczenie, wykonane w roku 1614 przez Stanisława Ząbkowice, jedynie wybranych fragmentów i stanowi bardziej opracowanie jak rzetelny przekład. W oryginale dzieło zostało spisane w trzech tomach - Pierwsza część mówi o konieczności zrozumienia przez rządzących istoty zbrodni czarnoksięskich. Druga część zawiera opisy praktyk czarownic i metody walki z nimi. Trzecia część zawiera zasady postępowania prawnego przeciwko czarownicom, czyli krótko mówiąc, wymierzanie kary przez ówczesny wymiar sprawiedliwości.
Wszystko, co żyje - podobnie jak my, ludzie - do czegoś dąży. Uznanie tego stanu rzeczy należy do istoty człowieczeństwa i w liczącej przeszło dwa tysiące lat tradycji filozoficznego myślenia zadomowiło się jako stały temat refleksji. Poznanie dziejów Ideologicznego myślenia, które w tej książce zostały po raz pierwszy tak obszernie, wnikliwie i dokładnie przedstawione, pozwoli podważyć scjentystyczny przesąd, przywracając naturalnemu podejściu do przyrody poczucie pewności. Stawianie pytania "Po co?", za którego sprawą czujemy się zadomowieni w przyrodzie, nie jest kwestią przymusu, ale też nie jest mniej uprawnione niż pytania "Skąd?" i "Jak?", które musimy sobie stawiać, aby móc nasze panowanie nad przyrodą utrzymać i potęgować. Pogląd, że interpretowanie naturalnych procesów jako ukierunkowanych na cel jest niedopuszczalnym przenoszeniem charakteru kierowanych przez wolę działań człowieka na dziedzinę życia organicznego, jest przesądem tyleż nieuzasadnionym, co zatwardziałym. Ustanawianie z rozmysłem celów możliwe jest dlatego tylko - to jedna z głównych tez Roberta Spaemanna - że z samej natury jesteśmy już tacy, że do czegoś dążymy. Wykazuje on Jasno, że wszelkie próby wyeliminowania teleologii, lub też zastąpienia jej tolerowaną przez scjentyzm formułą "Jak-gdyby", wikłają się nieuchronnie w sprzeczności, obciążając nasz stosunek do przyrody zgubnymi konsekwencjami. Przemawia więc za tym, by leżące u podłoża tych prób scjentystyczne przesądy przemyśleć na nowo. s. 158-160
Kino Polityka SuwerennośćJeśli podejrzewasz, że geopolityka to nie tylko geografia, że można podbijać narody i cywilizacje nawet z nimi nie granicząc, powinieneś przeczytać tę książkę. Sprawdź projekcję siły Hollywood aż od jej skromnych początków. Propaganda american way of life płynąca z ekranu miała przekonać rządzące elity świata o wyjątkowości USA jako wzoru kulturowego i ekonomicznego rozwoju.Do roku 1910 Francja, Włochy i Dania były wiodącymi eksporterami filmów. Gdy jednak nastała era modernizacji i uprzemysłowienia, centrum produkcji filmowej przeniosło się na Zachodnie Wybrzeże USA.Związek Sowiecki w latach 60. usiłował kontrolować kulturę poprzez instytucje - UNESCO i Ruch Krajów Niezaangażowanych, Stany Zjednoczone skupiły się zaś na ekspansji filmowej. Nowoczesność, nawyki żywieniowe i styl ubierania trafiały do zacofanych miast i wsi Panamy, Chile, Egiptu i Filipin, promując system kapitalizmu północnoamerykańskiego, wraz z jego filozofią konsumpcji masowej.Międzynarodowe zarządzanie mediami global media governance przyczyniło się w XIX w do powstania Powszechnej Unii Pocztowej i Międzynarodowej Unii Telegraficznej a w XX stuleciu do podpisania Karty Hawańskiej i układu GATT. Dziś o przepływie dóbr kultury decydują postanowienia Rady Europy i Światowej Organizacji Handlu (WTO).A Hollywood? Czy nie steruje tym procesem z tylnego fotela? Kinowego fotela?Dr Mateusz KryckiEkspert w obszarze komunikacji strategicznej, dyplomacji publicznej i bezpieczeństwa kulturowego. Konsultant w zakresie public relations i public affairs. Realizował projekty m.in. dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Instytutu Adama Mickiewicza, Komisji Europejskiej, a także międzynarodowych koncernów, polskich firm i NGO's. Współpracował z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Akademią Sztuki Wojennej (kierując Katedrą Komunikacji Publicznej). Stypendysta European Network for Canadian Studies, członek Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?