Tęczowa Książeczka jest dla młodych osób LGBTQIA' podręcznikiem poruszania się po nieopisanym jeszcze kompleksowo w języku polskim tęczowym świecie. James Dawson z humorem, otwartością i szczerością wyjaśnia kwestie związane z biologią, seksualnością, psychologią, polityką i prawem. Sięgając po historie młodych ludzi, opowiada o krzywdzących stereotypach i uczy tego jak być dumnym z tego, kim się jest. Człowiek to skomplikowana istota i nikt z nas nie powinien być szufladkowany, tylko dlatego, że nie pasuje do czyjegoś arbitralnego poczucia normalności.Jeśli nie jesteście osobami LGBTQIA' ta książka też jest dla Was. Wy też możecie być częścią tęczowej społeczności jako jej sojusznicy. Z tego poradnika dowiecie się, jak wygląda życie osób LGBTQIA' - może waszych przyjaciół albo rodzeństwa? - i jak możecie je troszkę polepszyć, okazując wsparcie.Nieważne kim jesteś, lub kim nie jesteś jesteś ok!
Nagrodzona 2020 Lionel Gelber Prize. Jedna z najważniejszych książek 2020 roku według „Financial Times” Po upadku muru berlińskiego rozradowani obywatele Europy Środkowej z nadzieją spoglądali w przyszłość, licząc na to, że już wkrótce na równych prawach dołączą do Zachodu. Kraje takie jak Polska czy Węgry rozpoczęły proces demokratycznych i kapitalistycznych reform, które miały je do wyśnionego celu przybliżyć. Rzeczywistość okazała się jednak mniej kolorowa niż zakładano, a imitacyjna ścieżka rozwoju – pełna wybojów i ślepych zaułków. Wciąż łatwiej wyjechać na Zachód niż sprowadzić zachodni dobrobyt do siebie. Obywatele pytają więc, dlaczego nie wszyscy na demokracji zyskali tak samo i kto jest temu winien. Politycy zaś sięgają po ksenofobiczny język, populistyczne rozwiązania, a nawet autokratyczne metody rządzenia. Światło, które zgasło to błyskotliwa analiza przemian ostatnich trzydziestu lat, autorstwa wybitnych myślicieli z dwóch stron dawnej żelaznej kurtyny. Krastew i Holmes, Bułgar i Amerykanin przekonują, że kryzys liberalnej polityki to nie problem Wschodu, lecz proces globalny. A Węgry i Polska to jego awangarda, a nie bastion zacofania.
Wyobraź sobie, że myślisz o potrawie, a Twój robot kuchenny odbiera fale mózgu i ją przygotowuje. Następnie nastrajasz swój smak na maksimum. Poranny posiłek staje się przeżyciem niemal mistycznym Wyobraź sobie, że Twoje ciało nie istnieje. Nie musi, bo Twoja świadomość została przekopiowana do komputera. Możesz teraz być, kim tylko chcesz. Wyobraź sobie, że możesz ulepszyć swoje potomstwo, wybierając mu same najlepsze geny.Któż z nas nie marzył o przezwyciężeniu ograniczeń ludzkiego ciała? Nauka i technologia obiecują poszerzenie naszych zdolności, zwiększenie inteligencji i długości życia, w nadziei, że uda nam się przeobrazić w coś lepszego od nas samych. Marzenie to zapoczątkowało transhumanizm. Ruch, który cieszy się wsparciem miliarderów z Doliny Krzemowej i niektórych spośród największych firm świata.W Być maszyną reporter Mark O'Connell zgłębia niesamowity świat ludzi, którzy wierzą, że można myśleć o ciele jako o sprzęcie. Odwiedza wiodący ośrodek krioniczny, by przekonać się, w jaki sposób niektórzy postanowili zapobiec śmierci. Odkrywa niezależny kolektyw biohakerów, którzy wszczepiają sobie pod skórę rozmaite gadżety w celu wzmocnienia swoich zmysłów. Spotyka zespół niezłomnych naukowców trudzących się nad uchronieniem ludzkości przed sztuczną superinteligencją.Dokąd prowadzi nas obsesja na punkcie technologii? Jaki będzie wpływ rozwoju SI na przyszłość naszych miejsc pracy, życia rodzinnego i na nasze człowieczeństwo? Czy technologie, które tworzymy, przyczynią się do naszej zguby? W swojej książce O'Connell stworzył głęboki, poruszający, i często śmieszny do łez, przekrojowy portret wpływowego ruchu transhumanistów. Zgłębiając, co to znaczy być maszyną, autor oferuje zaskakującą medytację nad tym, co to znaczy być człowiekiem.
Akuszerkami informatyki w Polsce były kobiety. Jeśli więc ktokolwiek podważa dziś ich kompetencje w tej dziedzinie, musi przyjąć do wiadomości, że historia nie potwierdza jego uprzedzeń. Wasielewskiej udało się dotrzeć do Polek, które w czasach PRLu konstruowały komputery i tworzyły języki programowania czy pierwsze aplikacje użytkowe, a później komputeryzowały między innymi publiczne instytucje i ministerstwa. Z ich opowieści wyłania się obraz czasów, w których za skok technologiczny odpowiedzialne były kobiety, a w karierze wspierali je partnerzy, którzy brali na siebie część obowiązków domowych. Cyfrodziewczyny to nie tylko fascynująca herstoria, ale i rekonstrukcja niedawnej przeszłości, która dotychczas pozostawała nieznana.
Kebab w Polsce to najpopularniejszy rodzaj tak zwanego fast-foodu – co najmniej jedna trzecia wszystkich restauracji w Polsce oferuje potrawy kebabopodobne. Jak wygląda świat polskiego kebaba? Krystian Nowak pojechał w Polskę się tego dowiedzieć. Bardzo smaczny reportaż nie tylko dla fanów ciętego mięsa w cienkiej picie.
Książka zilustrowana została zdjęciami Jakuba Szafrańskiego.
Finalista literackiej Nagrody im. E.O. Wilsona American PEN Center dla książek naukowych
Po prawie dekadzie, którą spędził jako reporter wojenny, uznany dziennikarz Dahr Jamail wraca na swoje ukochane górskie szlaki Ameryki. Jednak zamiast oddać się pasji do wspinaczki, musi
skonfrontować się z faktem, że stoki, na które kiedyś się wspinał, zostały nieodwracalnie zniszczone przez zmiany klimatu. W efekcie Jamail wyrusza w podróż na linię frontu tego kryzysu – od Alaski, przez Wielką Rafę Koralową, aż po amazoński las deszczowy – aby odkryć konsekwencje utraty lodu dla ludzi i przyrody.
W Końcu lodu podążamy za Jamailem, który wspina się na Denali, najwyższy szczyt Ameryki Północnej, nurkuje w ciepłych krystalicznych wodach Pacyfiku, aby znaleźć upiorne rafy
koralowe, i odkrywa w tundrze wyspę Saint Paul, której mieszkańcy nie mają już na co polować. W towarzystwie naukowców zajmujących się klimatem i ludzi, których przodkowie zamieszkują
te tereny od wieków, Jamail zaczyna akceptować fakt, że Ziemia najprawdopodobniej znajduje się w stanie agonalnym. Paradoksalnie pozwala mu to odnowić jego pasję do dzikiej przyrody i ostatnich miejsc planety, niezniszczonych jeszcze przez działalność człowieka.
Jak żadna inna książka, Koniec lodu jest osobistą i głęboką kroniką naszej katastroficznej rzeczywistości oraz wezwaniem do rozkoszowania się tą wrażliwą, kruchą planetą póki możemy.
Wszyscy kochamy dzieci, ale chyba żadna matka nie jest świadoma wszystkich trudów macierzyństwa, dopóki własny bąbelek nie zacznie przebierać nóżkami w jej łonie. Zgaga, nudności i kopanie w podbrzusze (bez ostrzeżenia) to dopiero początek kłopotów.Bachor to pełen czarnego humoru antyporadnik. Nie tylko dla rodziców. Rozbawi i pouczy młodych, pragnących potomstwa, ale też nawet najbardziej wytrwałe matki i cierpliwych ojców. Chyba nie ma na świecie takiego rodzica, który nigdy nie miałby czasem ochoty powiedzieć sobie dość, a swojemu bachorowi, żeby żarł gruz albo przynajmniej w końcu zasnął.
Chcecie, żeby w Polsce żyło się fajnie? Wszystkim albo prawie? Potrzeba niewiele. Ochrony zdrowia solidnie finansowanej, postawionej z głowy na nogi, powszechnie dostępnej. Szkoły coś jak w Finlandii, tylko nad Wisłą. Autobusu w każdej gminie, publicznego, w rozsądnych godzinach. A poza tym odnawialnej energii, zielonego transportu w miastach, świadomej konsumpcji i śmiałych inwestycji. A, jeszcze związki zawodowe i powszechne oskładkowanie każdej pracy, żebyśmy na starość nie umarli z głodu.Koncert życzeń? Że nas niby nie stać? Że takie numery to może w Skandynawii? Moi rozmówcy mówią jak jest w dziedzinach, o których wiedzą niemal wszystko. Dowodzą, że usługi publiczne i polityka przemysłowa to żaden luksus, tylko warunek konieczny, żeby dało się tu nie tylko że fajnie, ale w ogóle żyć. By przetrwała w Polsce cywilizacja, demokracja, żeby dobrobyt nie był zawiedzioną utopią sprzed lat.Łatwo nie będzie, ale bez tego ani rusz. A po przeczytaniu, zabierzmy się do roboty. Wybierzmy sensownych polityków, zróbmy ruchy społeczne, zawalczmy. Fajny kraj sam się nie zrobi.
Warszawa, wiosna 1936 roku.Jakub Berg ma wszystko. Przynajmniej tak mu się wydaje. Dużo seksu, mocnych wrażeń i niekończącej się zabawy, a przede wszystkim bardzo dużo pieniędzy. Całe jego życie odmieni jedna impreza tej nocy pozna Julię i Franka. Piękna córka carskiego generała i tajemniczy uciekinier z dalekiej prowincji rzucą go w objęcia szalonej przygody i równie szalonej miłości. Czekają go przemoc i romantyczne uniesienia, komunistyczna konspiracja i Żołnierze Wyklęci.Wybuchowa mieszanka, w której Stawka większa niż życie spotyka Tamte dni, tamte noce, Call Me By Your Name.Ta powieść cię zachwyci i zmieni twoje spojrzenie na polską historię.
Skąd się biorą księża? Jak i przez kogo są formowani? Czego oprócz ślepego posłuszeństwa i liczenia pieniędzy można się nauczyć w seminarium? Ile kosztuje dobre proboszczostwo w bogatej parafii, ile w gorszej, biedniejszej? Ile zarabia ksiądz i na czym? Jak manipuluje wiernymi?Korporacja Kościół. Wyznania księdza, książka oparta na osobistych doświadczeniach byłego księdza Piotra Babińskiego, nie pozostawia wielu złudzeń. Tej potężnej i odwiecznej korporacji , w której nie Bóg rządzi, a nienasycona żądza władzy nad ludzkością i światem, nie da się naprawić. Można się tylko wyzwolić spod jej potężnych wpływów.
Kariery zaczynało tam wiele późniejszych gwiazd estrady: Małgorzata Ostrowska, Izabela Trojanowska, Janusz Panasewicz, Mieczysław Szczęśniak, Michał Bajor czy Urszula. Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze i Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu należały w PRL-u obok Opola i Sopotu - do czwórki głównych festiwali piosenki. Wszystkie powstały w latach 60. XX wieku, w czasach gomułkowskiej małej stabilizacji, a rozkwit przeżyły w gierkowskiej dekadzie propagandy sukcesu. O ile jednak Opole i Sopot przetrwały transformację ustrojową, Zielona Góra i Kołobrzeg szybko zniknęły z festiwalowej mapy Polski. Dziś we wspomnieniach ówczesnych gwiazd pojawiają co najwyżej mimochodem, jakby występy tam były wstydliwym epizodem, o którym należy czym prędzej zapomnieć.Reporterska książka Bartosza Żurawieckiego nie ma charakteru IPN-owskiej lustracji, ani wspominek z dawnych, pięknych czasów. Poprzez rozmowy z tymi, którzy od Zielonej Góry czy Kołobrzegu zaczynali swoją karierę, jak i z tymi, dla których festiwale te stanowiły sedno życia zawodowego, pokazuje jak działała peerelowska popkultura. W jaki sposób próbowano łączyć funkcje rozrywkowe z agitacyjnymi. I gdzie przebiegała cienka granica, która dzieliła (kontrolowaną) rebelię od zwykłego konformizmu.
Co znaczy dziś dobre sąsiedztwo w muzyce? W zbiorze tekstów wokół festiwalu Sacrum Profanum przyglądamy się temu tematowi przez pryzmat muzyki litewskiej. Eksplorujemy tradycyjne korzenie lokalnego postminimalizmu, przyglądamy się artystom konceptualnym. Jak znaleźć swój głos w globalnej sieci nowej muzyki sprawdzamy na przykładzie młodych kompozytorek z Polski i Litwy.Szukamy dźwięków wewnątrz fortepianu z pionierkami i wirtuozami, poszerzamy brzmieniowe przestrzenie i pytamy czy możliwe są grające nagrobki. Wśród autorek i autorów można tu znaleźć fascynujące książkowe debiuty, jak i znane akademickie wygi. Testujemy różne formy, od siedmiu punktów do dyskusji, przez portret podwójny po wariację na temat partytury.
Czy myślisz, że twoja praca ma znaczenie? Jeśli uważasz, że nie, to prawdopodobnie masz rację – i należysz do coraz większego grona osób wykonujących zawody, które nie mają żadnego sensu. Antropolog David Graeber w swojej najnowszej książce zgłębia zjawisko gównowartych prac i zastanawia się, co to mówi nam o dzisiejszym systemie społeczno-gospodarczym. Jeden z najważniejszych i najbardziej prowokujących myślicieli... Cory Doctorow Znakomity, naprawdę oryginalny teoretyk polityki. Rebecca Solnit Książka Roku 2018 „Financial Times” Książka Roku 2018 „The Times”
Czym jest risercz ziemkiewiczowski, bruzda dotykowa, ciamajdan i syndrom ocaleńca?Gdzie możemy spotkać KODomitę, paski grozy, kuca Korwina, czy szechterowców?O co chodzi z biegactwem, kredkami na asfalcie, puczem kanapkowym, maskirowką i przekładaniem wajchy?Dlaczego Bartoszewski ponoć wyszedł na L4, a krul zawsze odpala protokół 1%? I co to w ogóle jest ta słynna prawicowa interpunkcja?W swoim przystępnym i odrobinę złośliwym słowniku Galopujący Major wyjaśnia podstawowe terminy i zwroty pozwalające zrozumieć meandry prawicowej logiki i sedno polskiego, reakcyjnego myślenia.
W tej prowokującej do myślenia książce Tobias Leenaert wskazuje, że dotychczasowe strategie działania na rzecz praw zwierząt się nie sprawdziły. Pomimo działalności tysięcy zaangażowanych aktywistów i coraz bardziej błyskotliwych, a nie rzadko szokujących kampanii, spożycie mięsa i produktów odzwierzęcych wciąż rośnie. Leenaert prezentuje nową wizję tego, jak możemy stworzyć wegański świat. Biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację, gdy niemal całe społeczeństwo zależy od wykorzystywania zwierząt, potrzebujemy innego, bardziej pragmatycznego podejścia.
Niektórym obrońcom zwierząt wystarczy, że mają rację. Tobiasowi Leenaertowi nie wystarczy, że będziecie stali po właściwiej stronie. Chce, żebyście mieli rację i działali efektywnie. To duża różnica, którą wam uświadomi.
Paul Shapiro
Jak stworzyć świat wegański to obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zmaksymalizować swój wpływ na to, by świat stał się lepszym miejscem dla zwierząt. Tobias Leenaert podsumowuje liczne badania, łącząc je z własnym rozległym doświadczeniem jako obrońcy praw zwierząt, aby przedstawić jasne argumenty i praktyczne wskazówki dotyczące skutecznego działania na rzecz weganizmu. Bardzo polecam tę książkę!
Melanie Joy
Czemu od kilku lat każda szkoła, szpital, urząd są skrupulatnie ostemplowane krzyżami? Co robi ksiądz w radzie pedagogicznej? Czemu biskup żyjący w celibacie opiniuje edukację seksualną? Dlaczego molestator w sutannie nie trafia do więzienia?
Polska to kraj, w którym Kościół ma szczególną pozycję. Sprawuje rząd dusz nad malejącą częścią społeczeństwa i większością politycznych elit. Jego majątek rośnie. Sprzyja mu dziś populistyczny rząd. Miał swoje zasługi w czasie „Solidarności”, za które do dziś jakby więcej mu wolno. I bez pardonu co rusz wchodzi Polkom i Polakom do domów, do łóżek, do głów. Toczy krucjatę – i tak jak przy poprzednich, nie zważa na ofiary.
Dlatego w Polsce rośnie opór. Toczy się bitwa o świeckie państwo, poszanowanie konstytucji, wolność światopoglądową szkoły, pociągnięcie przestępców w sutannach do odpowiedzialności za molestowanie dzieci. O to, by wiara i religijne przekonania zostały oddelegowane tam, gdzie ich miejsce: do sfery prywatnej, a wyznawcami wiary byli tylko ci, którzy tego chcą, a nie państwo.
Agata Diduszko-Zyglewska od lat walczy o wolną od kościelnego przymusu Polskę. Piórem i czynem. I przekonuje, żebyśmy do niej dołączyli – dla naszego wspólnego dobra.
Bałuty, czołgi, punk rock, zbuntowana młodzież i wtedy oni wchodzą cali na czarno. W latach 90. XX wieku przez Łódź przeszła prawdziwa burza zmian.
Zespół Cool Kids of Death, jak sama nazwa wskazuje, pochodzi właśnie z Łodzi. Jego przekaz był jednak szerszy, wyrażający niepokoje tzw. Generacji NIC. Czy naprawdę dwie dekady po przełomie 1989 roku młodym ludziom pozostawała albo mrówcza praca w korpo, albo rzucanie butelkami z benzyną?
To nie jest kolejna historia wzlotu i upadku rockowego zespołu. To podróż w czasie do epoki bazarowego kapitalizmu, kaset VHS, przegrywanych płyt CD i traconych złudzeń.
Był gwiazdą Teatru Wielkiego w Warszawie, ale tańczył też w rozrywkowych programach telewizyjnych. Pojawił się w filmach Andrzeja Wajdy i Stanisława Barei, bywał fotomodelem Barbary Hoff. Uwielbiany przez kobiety i mężczyzn. U szczytu kariery wyemigrował z Polski, by wejść na taneczny Olimp i znaleźć się w zespole Maurice'a Bjarta. Z Baletem XX wieku zwiedził cały świat.Gerard Wilk, jeden z najwybitniejszych polskich tancerzy, miał wszystko: urodę, talent, uznanie i popularność.Przyjaciółka i partnerka sceniczna Wilka, Zofia Rudnicka, przypomina tancerza i otaczający go świat. Odwiedzamy modne miejsca Warszawy lat 60. XX wieku, poznajemy ważne osoby, a potem wyruszamy w podróż po Europie. Odwiedzamy gejowskie kluby w Brukseli i zwiedzamy Paryż. Autorka do wspomnień zaprasza rodzinę, znajomych, współpracowników. Rozmawia z kochankami Wilka, odwiedza jego ostatniego partnera, wyszukuje unikatowe zdjęcia.
Gdy Jonathanowi Safranowi Foerowi urodził się syn, chciał się dowiedzieć, jak powinien go karmić i czym naprawdę jest mięso. Skąd pochodzi? Jak się je produkuje? Jak traktowane są zwierzęta i czy to ważne? Jak zjadanie zwierząt wpływa na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko? Wyniki tego śledztwa sprawiły, że stanął twarzą w twarz z rzeczywistością, której jako obywatel nie mógł zignorować, a jako pisarz nie mógł przemilczeć.
...
Jeśli znajdą się osoby, których nie przekona sugestywny sposób, w jaki Foer opisuje okropieństwa przemysłowej hodowli zwierząt i oskarża odpowiedzialnych za nią ludzi, to znaczy, że są nieczułe albo głuche na głos rozsądku. Albo i jedno, i drugie.
J.M. Coetzee
Dzięki tej książce zostałam wegańską aktywistką.
Natalie Portman
Najlepsi dziennikarze (Michael Pollan, Eric Schlosser) i aktywiści praw zwierząt (Peter Singer, Temple Grandin) – a także Jezus, Gandhi, Pitagoras, Arystoteles, John Locke i Immanuel Kant – zmagali się z pytaniem o to, czy zabijanie zwierząt na mięso jest etyczne. Dzięki tej niezwykle dociekliwej książce Foer dołącza do nich. […] Zjadanie zwierząt jednak nie nawołuje do przejścia na wegetarianizm. Ta książka to apel o świadomość i odpowiedzialność.
Susan Salter Reynolds, „Los Angeles Times”
Zjadanie zwierząt jest wyjątkowe, ponieważ wegetarianin Foer pozwala farmerom i aktywistom mówić we własnym imieniu. Do zjadaczy mięsa odnosi się z dużą empatią, a jego poczucie humoru słodzi gorzką rzeczywistość.
O, „The Ophra Magazine”
Zjadanie zwierząt to porządna dziennikarska robota z literackim nerwem.
Jessica Roy, „Salon”
Foer przekonuje, że ludzi określają ich wyrzeczenia. Wegetarianizm wymaga rezygnacji z przyjemności prawdziwych i niezastępowalnych niczym innym. Autor ma na tyle dużo odwagi, że nie wstydzi się wymagać tego poświęcenia od swoich czytelników.
Elizabeth Kolbert, „The New Yorker”
To, że za każdym razem, gdy jem befsztyk, zastanawiam się nad tym, czy nie jestem hipokrytą, to wielki sukces autora. W książce pisze: „Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach”. Po lekturze tej książki, trudno się z nim nie zgodzić.
Geoff Nicholson, „San Francisco Chronicle”
W latach 60. XX wieku muzyka pop gwałtownie przyspieszyła i wkrótce przekroczyła barierę dźwięku. Stało się to w roku 1966.Mieszanina popu, pop artu, odważnej mody i radykalnych idei politycznych, podlana przełomową literaturą i LSD, doprowadziła wtedy do uwolnienia twórczych sił, które na zawsze zmieniły kulturowe obliczenie Europy i Ameryki. A pop trwale zagościł na ulicy i na salonach.Fascynująca opowieść Jona Savage'a przypomina nam najważniejsze dokonania The Beatles, The Byrds, Velvet Underground, The Who i The Kinks. A przede wszystkim pokazuje społeczne i kulturalne wrzenie, które doprowadziło do eksplozji 1966 roku.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?