Tacyt (około 55-120), właśc. Publius Cornelius Tacitus - historyk rzymski, prokonsul Azji w latach 112-113. Napisał m.in.. ""Dialog o mówcach"", ""Żywot Agrykoli"", ""Germanię"", jednak najbardziej znane jego dzieła to ""Roczniki"" i właśnie Dzieje. Napisane w latach 104-109 opisują panowanie Wespezjana, Tytusa i Wespezjana (niestety do naszych czasów przetrwała jedynie część jego dzieła). Tacyt nie stroniło od ocen, trudno uznać go za wzór ""historyka obiektywnego"", często bardziej kierował się bowiem etyką. Przedstawiamy państwu dzieło tego bodaj jednak najwybitniejszego historyka starożytnego Rzymu w klasycznym przekładzie Seweryna Hammera z dodatkowymi szczegółowymi objaśnieniam Igora Atanaziewicza.
Steven Runciman (1903-2000) - angielski historyk, mediewista, bizantynista, autor m.in. monumentalnych 3-tomowych Dziejów wypraw krzyżowych i kilkudziesięciu innych książek poświęconych głównie Średniowieczu, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów Azji Mniejszej i Europy. W "Kościołach tradycyjnych, a świeckim państwie" zajmuje się autor zajmuje się autor relacjami kościoła i państwa w Cesarstwie Bizantyjskim pod panowaniem osmańskim i z imperialną Rosją, aż po czasy Związku Radzieckiego i relacjami kościoła z władzą w innych państwach komunistycznych, a także w nacjonalistycznej Turcji i krajach Bliskiego Wschodu, czy Grecji za czasów dyktatury pułkowników. Doświadczenia kościołów z rządami, były tak odmienne na Wschodzie i na Zachodzie, że zachodnim chrześcijanom trudno było zrozumieć reakcje Wschodu. Kościoły prawosławne prawie zawsze żyły pod władzą albo jawnie wrogą, albo, jeśli chrześcijańską, niemniej jednak autokratyczną. Istnieje ciągłe napięcie pomiędzy biblijnym nakazem oddania Cezarowi co Cesarskie, a zagrożeniem integralności, jakie może to pociągać za sobą. Tam, gdzie zewnętrzni obserwatorzy czasami uważali, że konieczne jest męczeństwo, kościoły prawosławne podążały często bardziej niebezpieczną ścieżką przetrwania.
W 1941 roku, 17-letni James Clavell, został wysłany na wojnę do Malezji. Przez wiele miesięcy ukrywał się w tropikalnej dżungli, żył w malezyjskiej wiosce.
Schwytany jednak przez Japończyków trafił do obozu jenieckiego Changi w pobliżu Singapuru. Ze 150 tysięcy więźniów, którzy tu trafili, przeżyło zaledwie 10 tysięcy. Pozostałych wykończyły głód i tropikalne choroby. Clavell przeżył. I właśnie to obozowe doświadczenie stało się kanwą jego debiutanckiej powieści – Króla szczurów. To książka o zachowaniu człowieka w sytuacji ekstremalnej. Ale nawet w piekle można być człowiekiem wolnym i zachować resztki godności – jak dwuznaczny moralnie amerykański kapral, nazywany przez współwięźniów Królem, albo jak kapitan Marlowe, literackie alter ego pisarza, zaznaczmy jednego z najpopularniejszych amerykańskich pisarzy, zwanego MR. Bestseller. Jego książki sprzedały się w łącznym nakładzie kilkudziesięciu milionów egzemplarzy na całym świecie!!!
Shogun to bodaj najsłynniejsza (także dzięki kultowemu serialowi) część azjatyckiej sagi Jamesa Clavella (1924-94) jednego z najpopularniejszych amerykańskich pisarzy, słusznie nazywanego Mr. Bestseller, a był także wziętym scenarzystą filmowym (m.in. Mucha i Wielka ucieczka). Ale także orientalista, zafascynowany kulturą Dalekiego Wschodu. Świetnie znał kilka azjatyckich języków, w tym malajski, chiński i japoński. Przełożył np. Sztukę wojny Sun Tzu. I kto wie czy właśnie ta jego fascynacja Wschodem nie przyniosła mu największej sławy. Jego azjatycki cykl: Król szczurów, Shogun , Tai-Pan, Gai-Jin, Noble House i Whirlwind to absolutne światowe hity dziesiątki milionów sprzedanych egzemplarzy. I nic dziwnego to się po prostu świetnie czyta, choć każda z książek to ponad 1000 stron, jak w przypadku ponad 1100- stronicowego Shoguna. To zresztą obok Króla szczurów najsłynniejsza część serii przetłumaczona na ponad 30 języków i wydana w łącznym nakładzie ponad 20 milionów egzemplarzy i uznawana za jedną z najlepszych powieści przygodowych wszechczasów. Shogun był najwyższym stanowiskiem, jakie śmiertelnik mógł osiągnąć w Japonii. Shogun oznaczał tytuł najwyższego wojskowego dyktatora. Mógł go posiadać w określonym czasie tylko jeden daimyo. I tylko Jego Cesarska Wysokość, władający cesarz, Boski Syn Niebios, który żył w odosobnieniu z Cesarską Rodziną w Kioto, mógł go przyznać.W parze z mianowaniem na shoguna szła absolutna władza cesarska pieczęć i mandat. Shogun rządził w imieniu cesarza. Cała władza pochodziła od cesarza, gdyż jego ród wywodził się bezpośrednio od bogów. Dlatego każdy daimyo, który przeciwstawiał się shogunowi, chcąc nie chcąc buntował się przeciwko tronowi cesarskiemu, od razu stawał się wyrzutkiem, a jego dobra ulegały konfiskacie. Panujący cesarz był czczony jako bóstwo, ponieważ pochodził w prostej linii od bogini słońca Amaterasu Omikami, córki bóstw Izanagi i Izanami, które ze sklepienia niebieskiego stworzyły wyspy Japonii. Z mocy boskiego prawa do władającego cesarza należała cała ta ziemia, a władał on i miał posłuch absolutny. W praktyce jednak od ponad sześciu wieków prawdziwa władza spoczywała poza cesarskim tronem. W rękach shoguna.
KAREN Horney (1885-1952) urodziła się w Niemczech, była jedną z pierwszych kobiet, które ukończyły tam studia medyczne (1911). Niedługo potem zetknęła się z Freudowską psychoanalizą, którą studiowała pod kierunkiem Karla Abrahama. W 1932 roku podobnie jak wielu intelektualistów, wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Tam też powstały wszystkie jej książki, w których stopniowo coraz bardziej krytycznie odnosiła się do Freuda. Współpracowała i przyjaźniła się z Erichem Frommem, Margaret Mead, Paulem Tillichem i Ruth Benedict. Karen Horney poszukiwała i i odkrywała nowe drogi nie tylko w psychoanalizie. Cała jej biografia o tym świadczy. Była kobietą bardzo odważną, niezależną i dociekliwą. Można powiedzieć, że zarówno swymi poglądami, jak i stylem życia wyprzedzała swoją epokę co najmniej o dwa pokolenia. Nasuwają się analogie z Marią Skłodowską-Curie. Może stąd, z tej nowoczesności taka jej popularność do dzisiaj. Gdyby Alfred Nobel przewidział swoją nagrodę także dla humanistów, na pewno by ją otrzymała. Do jej najważniejszych dzieł należą Nowe drogi w psychoanalizie, Nasze wenętrzne konflikty, Autoanaliza i właśnie jakże ciągle współczesna Neurotyczna osobowość naszych czasów. Przedstawia w niej swoje poglądy na ten problemów osobowościowych współczesnego człowieka, pyta w jakim stopniu osobowość zależna jest od czynników biologicznych sugerując iż znacznie większe znaczenie ma otaczający nas świat społeczny. Stawia pytania o zagrożenia współczesności groźne dla naszego psychicznego istnienia.
Gustave Le Bon (1841-1931) należy do ojców psychologii społecznej. Jego Psychologia tłumu to dzieło do dziś niezwykle często przypominane w analizach społecznych. Jest bowiem pierwszą w historii nauki próbą psychologicznej analizy zachowań ludzkiego tłumu. Napisana w 1895 roku książka stała się w pewnym sensie prorocza, wkrótce masy doszły do władzy to tłem doprowadził w znacznej mierze do władzy Lenina, Mussolliniego czy Hitlera. Jest oczywiście Le Bon elitarystą, tłum charakteryzuje najczęściej jako impulsywny, zmienny, drażliwy, podatny na sugestie, przesadny w emocjach, nietolerancyjny. Poddaje analizie czynniki mające wpływ na działanie tłumu, ocenia rolę wiecowych przywódców. Dokonuje także klasyfikacji tłumów np zgromadzenia parlamentarne nazywa tłumami heterogenicznymi wyraźnie opowiadając się za rządami elit. Mimo upływu ponad 100 lat od czasu powstania Psychologii tłumu wiele zawartych w niej spostrzeżeń (i ostrzeżeń) pozostaje aktualna.
Gustave Le Bon (1841-1931) należy do ojców psychologii społecznej. Jego Psychologia tłumu to dzieło do dziś niezwykle często przypominane w analizach społecznych. Jest bowiem pierwszą w historii nauki próbą psychologicznej analizy zachowań ludzkiego tłumu. Napisana w 1895 roku książka stała się w pewnym sensie prorocza, wkrótce masy doszły do władzy to tłem doprowadził w znacznej mierze do władzy Lenina, Mussolliniego czy Hitlera. Jest oczywiście Le Bon elitarystą, tłum charakteryzuje najczęściej jako impulsywny, zmienny, drażliwy, podatny na sugestie, przesadny w emocjach, nietolerancyjny. Poddaje analizie czynniki mające wpływ na działanie tłumu, ocenia rolę wiecowych przywódców. Dokonuje także klasyfikacji tłumów i np zgromadzenia parlamentarne nazywa tłumami heterogenicznymi wyraźnie opowiadając się za rządami elit. Mimo upływu ponad 100 lat od czasu powstania Psychologii tłumu wiele zawartych w niej spostrzeżeń (i ostrzeżeń) pozostaje aktualna.
Gilgamesz to najstarsze w świecie literackie dzieło wielkiej miary,a jest zarazem jednym z najdoskonalszych. Szukając jego początków cofamy się o pięć tysięcy lat, w czasy, od których dawniejsze są już tylko pozostałości kultury materialnej znajdowane przez nas w prymitywnych osadach i jaskiniach – pisze w posłowiu do tego arcydzieła tłumacz i edytor tego wydania Robert Stiller. Poemat został odczytany z nielicznych zachowanych kamiennych tablic. Niniejszy przekład jest opracowaniem poetyckim i przekładem z rosyjskiego, angielskiego, niemieckiego, czeskiego, francuskiego i holenderskiego opracowania dokonanego w każdym z przypadków przez najwybitniejszych asyriologów.
Nasze wydanie uzupełniają dodatkowo objaśnienia oraz obszerne posłowie Roberta Stillera. Gilgamesz to w gruncie rzeczy lektura podstawowa, obowiązkowa równie jeśli nie ważniejsza niż „Iliada” czy „Odyseja” Homera, co „Mahabharatha” czy Nowy testament.
Henri Bergson (1859-1941) jest uważany za jednego z najwybitniejszych francuskich filozofów, jak Kartezjusz z dawniejszych, jak Sartre z bardziej współczesnych. Poglądy filozoficzne Bergsona, najkrócej ujmując, określa się jako intuicjonizm. Jest on zatem przeciwnikiem empiryzmu i skrajnego racjonalizmu. Ale określa się także jego filozofię – jako filozofię życia, przy czym życie rozumie Bergson jako ciąg zmian, jako nieustający akt twórczy. Człowiek poznaje rzeczywistość, doświadczając jej, żyjąc po prostu, a nie poprzez rozumowanie. Aby poznać naturę rzeczywistości, musimy odwołać się do doświadczenia, do własnego przeżycia, rzeczywistość jest bowiem w doświadczeniu dana. W opozycji intelekt – intuicja staje Bergson zdecydowanie po stronie intuicji i doświadczenia w sensie przeżycia; twierdzi, że istotą doświadczenia jest élan vital – siła życia, bezustanna życiowa ekspansja, a centralnym punktem, z którego owa élan vital emanuje, jest Bóg.Niewątpliwie najważniejszą książką Henriego Bergsona jest Ewolucja twórcza, jednak już w swojej pierwszej pracy, czyli w opublikowanych w 1889 roku O bezpośrednich danych świadomości, przedstawia pierwszy skrótowy zarys swojej koncepcji. Jak pisze Leszek Kołakowski, miejscem teoretycznego rozbiegu jest doświadczenie czasu i ruchu. Czas jest rzeczywistością najbardziej bezpośrednio przeżywaną przez każdego. Niekoniecznie jednak chwytamy w refleksji to przeżywanie. Zauważmy: to co przeszłe – nie istnieje, to co przyszłe – nie istnieje. Rzeczywista jest tylko teraźniejszość, a teraźniejszość jest realnością psychiczną. I dalej: Inteligencja nasza żywiołowo zakłada, że świat jest nieruchomy, a ruch jest dodany do rzeczy. Usiłuje ona odtworzyć ruch, biorąc za punkt wyjścia to, co nieruchome. (…) Ale rzeczy naprawdę są mentalnymi krystalizacjami ruchu, nie zaś bytami pierwotnymi. Nasuwa się stąd sugestia, że świat ma naturę duchową albo raczej jest ruchem duchowo sterowanym. Tak też jest, mówi Bergson.Trzy rozdziały tej niewielkiej rozprawy poświęca autor Ewolucji twórczej intensywności przeżywania różnych stanów psychicznych (radość, smutek, ból, przyjaźń, litość, miłość, odczucia dźwiękowe, wzrokowe itd.), pojęciu trwania, a także pojęciu wolnej woli.Nazywamy wolnością stosunek naszego ja konkretnego do aktu, który spełnia. Stosunek ten nie da się określić właśnie dlatego, że jesteśmy wolni. W istocie, analizować można rzecz, ale nie postęp; rozkładać można rozciągłość, ale nie trwanie. Albo też, jeżeli kto, mimo to, żąda tego rozbioru, to bezwiednie przekształca postęp w rzecz, trwanie w rozciągłość.(fragment)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?