Miecze Watykanu Seweryna Ashkenazego to książka niezwykła, w której łączą się i splatają się trzy opowieści: Pierwsza z nich to mroczna historia prześladowań, pogromów, wypędzeń i innych ludobójczych praktyk, jakich Watykan i jego sojusznicy - tytułowe miecze, dopuszczali się wobec Żydów, ale także innowierców, heretyków i wszystkich, którzy faktycznie lub rzekomo zagrażali potędze Kościoła. To historia obejmująca XVI wieków, począwszy od roku 339 n.e. gdy na mieszane małżeństwa Żydów i chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim nałożono karę śmierci, aż do czasów najnowszych: sojuszu z faszyzmem i nazizmem, udziału w prześladowaniach buddystów w Wietnamie, poparcia, jakiego Jan Paweł II udzielał reżimom w Chile i w Argentynie oraz czynnego udziału wielu księży katolickich w rzezi w Rwandzie, gdzie w ciągu kilku miesięcy wymordowano ok. 800 tys. ludzi.To także przejmująca opowieść o osobistych losach Severyna Ashkenazego i jego rodziny, ocalałych z Holokaustu dzięki polskiej rodzinie, która ukrywała Ashkenazych przez długie miesiące pod podłogą swojego mieszkania w Tarnopolu. To częć o niezwykłym wręcz emocjonalnym ładunku.To wreszcie szczególnie ciekawa dla polskiego czytelnika opowieść o narodzie i kulturze żydowskiej, tak jak ją widzi i ocenia progresywny Żyd patriota, ale nie chwalca, człowiek niereligijny, który naprawdę martwi się o byt swojego narodu i dlatego nie szczędzi krytycznych uwag wobec tych cech kultury i obyczajowości żydowskiej, które pogłębiają podziały społeczne i to w kraju, którego byt wciąż jest zagrożony.
Blaise Pascal (1623-62) - francuski filozof, etyk, teolog, także wybitny matematyk i fizyk. Przeciwnik jezuitów, jeden z twórców jansenizmu, a poprzez to w pewnym sensie prekursor chrześcijańskiego egzystencjalizmu. Jego najważniejsze dzieło to niewątpliwie Myśli ,(to tam znajdziemy słynny tzw "zakład Pascala")jednak Rozprawy to niezbędne dla zrozumienia Pascala uzupełnienie. Mamy w tym zbiorze także cały szereg rozpraw z różnych dziedin życia/nauki od matematycznej "Machiny arytmetycznej" , przez teologiczno-społeczne "Porównanie pierwszych chrześcijan z dzisiejszymi" czy "Skrócone dzieje żywota Jezusa Chrystusa" aż po wręcz socjologiczno/psychologiczne " Trzy rozprawy o kondycji możnych lub "Rozprawa o namiętnościach miłości".
Czytając Pascala pamiętać należy, iż należy on do najważniejszych, ale też najbardziej krytycznych myślicieli chrześcijańskich, ale też zwolennikiem tezy, iż uczucia serce są niezbędnym elementem wiary i poznania. Oddajmy głos Pascalowi, który w "Rozważanich ogólnych nad geometrią" powiada: Sztuka przekonywania jest zależna z jednej strony od tego, w jaki sposób ludzie uznają za słuszne to, co mówimy, z drugiej zaś strony - od stanu rzeczy, o których mówimy. Wszyscy to wiedzą, że przekonania mają przystęp do duszy dwiema drogami, poprzez dwie główne władze: rozum i wolę. W lepszej zgodzie z naturą jest droga rozumu (...) To, co mówię nie tyczy się prawd Bożych; daleki jestem od myśli, by mogły one być przedmiotem sztuki przekonywania, gdyż nieskończenie przewyższają naturę. Tylko Bóg może je tchnąć w duszę - w taki sposób, jaki Mu się podoba. Wiem, iż było Jego wolą, by poprzez serce trafiały do umysłu, a nie poprzez umysł do serca...
Blaise Pascal (1623-62) - francuski filozof, etyk, teolog, także wybitny matematyk i fizyk. Przeciwnik jezuitów, jeden z twórców jansenizmu, a poprzez to w pewnym sensie prekursor chrześcijańskiego egzystencjalizmu. Jego najważniejsze dzieło to niewątpliwie Myśli . Ooowiada się w nich Pascal (jako człowiek niezwykle głęboko religijny)za odnową wiary, powrotem do św. Augustyna, będąc bowiem racjonalistą uważał, że w pewnym zakresie racjonalizm jest bezradny, trzeba jednak - by nie zwątpić - przyjąc pewien zakład (zwany zakładem Pascala) i zawierzyć sercu, gdyż rozum niezdolny jest do poznaniaJak pisze W. Tatarkiewicz Albo Bóg jest albo go nie ma: jedno z dwojga musimy przyjąc, decyzja jest nieuchronna, boć albo żyć będziemy z Bogiem, albo bez niego. Otóż Pascal nie próbował dowieść, że istnienie Boga jest pewne, ani nawet, o ile jest prawdopodobne; natomiast próbował obliczyć, o ile uznanie go jest dla człowieka zyskowniejsze. I dalej Stawiając na istnienie Boga, ryzykujemy niewiele, bo tylko jedno doczesne; jeśli zaś okaże się, iż mamy rację, to zyskamy - wieczne życie i szczęście. Żałożeniem było tu, że Bóg nagradza wiarę, a karze niewiernych.. Przyjąc zatem należy porządek serca, gdyż jaki pisze Pascal rozum zawsze pada ofiarą pozorów...
Gustave Le Bon (1841-1931) należy do klasyków psychologii społecznej. Jego "Psychologia tłumu" to dzieło do dziś niezwykle często przypominane w analizach społecznych. Nieco mniej znaną, choc równie ważną pracą francuskiego myśliciela jest właśnie Psychologia rozwoju narodów. Omawia w tej pracy tak doniosłe tematy jak podstawy idei równości oraz jej psychologiczne następstwa oraz wpływ na życie różnych społeczności. Bada także jak poszczególne instytucje społeczne wpływają na zakorzenienie się, będź nie, w danej społeczności. Często porusza - juz dziś może nieco nowocześniej formułowany - problem ras ludzkich. I tu wydaje się akurat najbardziej przestarzały, z punktu widzenia człowieka współczesnego - wręcz żenujący. Omawia problem terroryzmu - i tu jego rozważania mimo upływu lat ciągle przystają do rzeczywistości. Zajmuje sie także przeobrażeniami rzeczywistości społecznej, przeobrażeniami w dziedzinie nauki, sztuki. Stawia wreszcie kontrowersyjną tezę o wpływie historii na charakter narodowy. Cóż, nie jest to dzieło które w obecnej rzeczywistości można uznać za "poprawne" politycznie, ale może właśnie ta kontrowersyjność jest tej książki atutem, a przy tym pamiętać trzeba, kiedy ta książka została napisana. Od czasów jej powstania świat się niezwykle zmienił, jednak dzieło włoskiego psychologa ciągle warte jest (mimo wszelkich zastrzeżeń) uwagi.
George Orwell (1903-1950) – angielski pisarz, dziennikarz, uczestnik wojny hiszpańskiej po stronie republikańskiej (swoje doświadczenia z tych czasów opisał w doskonałej reporterskiej ale i głęboko socjologiczno-filozoficznej książce W hołdzie Katalonii), socjalista z przekonań, ale zarazem radykalny przeciwnik systemów totalitarnych. Uznawany za twórcę najwybitniejszych dystopii XX wieku – Folwark zwierzęcy i 1984. Jednak to nie jedyne dzieła Orwella, już wcześniej zdobył ogólnoaangielską sławę. Przyniosła mu ją częściowo autobiograficzna powieść z 1936 roku czyli właśnie Niech żyje aspiditra!: Londyn, lata ‘30. Gordon Comstock jest aspirującym poetą, który wydaje prywatną wojnę bożkowi mamony, rzuca „przyzwoitą” posadę w firmie reklamowej, gdzie odnosi sukcesy i może zdobyć ukochaną Rosemary, a zamiast tego deklasuje się społecznie i przymiera głodem, pracując w antykwariacie, w którym kurzem pokrywa się jego jedyny tomik wierszy. Gordon pogardza bogactwem i pogonią za nim, widząc w forsie całe zło świata, ale nie może bez niej żyć, więc nieustannie „pożycza” pieniądze od swojej niemal równie ubogiej siostry. Znienawidzonym symbolem ucisku finansowego staje się dla Gordona aspidistra – mająca małe wymagania wiecznie zielona roślina ozdobna, będąca wyznacznikiem statusu społecznego i ekonomicznego klas niższych, aspirujących do lepszego życia.
Rozdarty między pogardę dla pieniędzy a wyrzuty sumienia z powodu żerowania na siostrze i kochance, Gordon pogrąża się coraz bardziej w ubóstwie, licząc na poetycką sławę, zaszczyty i – jednak! – na honoraria, tymczasem „sława” przychodzi z całkiem nieoczekiwanej strony….
Święty Augustyn (354-430) - filozof, teolog, początkowo niechętny chrześcijaństwu, skłaniający się do manicheizmu by po chrzcie w 387 roku stać się kapłanem, później biskupem Hippony, a wreszcie zwalczającym wszelkie herezje Ojcem Kościoła, którego wpływ intelektualny na chrześcijaństwo porównać można jedynie do Świętego Tomasza, ba do czasów Tomasza był Augustyn najważniejszą intelektualnie postacią Kościoła. Niewątpliwie największy wpływ na myśl Augustyna wywarł Platon i neoplatonicy, zerwał on jednak z klasycznym dla starożytnych Greków racjonalizmem i naturalizmem uznając Boga za nieskończonego a świat za twór jego łaski. Państwo Boże jest traktatem (składającym się z 22 ksiąg napisanych w latach 413-427 w którym Augustyn nie tyle przeciwstawia, co ukazuje różnicę między doczesnym państwem świeckim a Państwem (Królestwem Bożym) wiecznym, które ostatecznie zatriumfuje. Widać tu niewątpliwie wpływ Platona i jego ""Państwa"", jednak tak naprawdę Augustyn opiera całą swą koncepcję na Piśmie Świętym. Ale nie jest też wcale tak, by Cesarstwo Rzymskie było dla Augustyna jedynie królestwem szatana, a Kościół państwem Bożym. państwem Bożym zdaje się być raczej ogół dobra na świecie, a państwo świeckie wcale królestwem szatana nie jest.
Każdy, kto przybędzie do Krakowa pociągiem lub samolotem, pierwsze swe kroki skieruje ku Plantom. Dworzec kolejowy od swego początku sąsiaduje z tym niezwykłym parkiem, a od lat dojeżdżają doń także pociągi z lotniska w Balicach. Po przecięciu placu dworcowego, po pokonaniu podziemnego przejścia już jesteś, czcigodny gościu, w zielonym tunelu Plant. Zanim jednak ruszymy parkowymi alejkami, kilka słów o plantowej historii i niegdysiejszych plantowych obyczajach.Przede wszystkim skąd wzięła się ich osobliwa, egzotyczna nazwa, którą można było kojarzyć z plantacjami, a plantacje, wiadomo, to nie ziemniaczyska, lecz uprawy bawełny, trzciny cukrowej lub kawy. Wskazówki można znaleźć w pamiętnikach Kazimierza Girtlera:Gdy poczęto około 1818 r. sadzić drzewa po zrównanych już koło miasta wałach i placach, przemyśliwano, jakby to nowe dzieło zamianować. Cywilizowańsza publiczność nie mówiła inaczej jak: Chodźmy na promenadę. Radwański i inni różnie ją nazywali. Robotnicy używani do równania, czyli plantunku, słyszeli powtarzany wyraz Plant, plantunek, a gdy znowu zasadzono drzewa, przybył oznaczający ogólnikowy wyraz Planty. Jak poczęły niańki i różne piastunki wylegać z dziećmi na przechadzki, tak się jakoś niewinnie porozumiały z robotnikami, że nazwa przez nie ustaliła się: Planty, i wbrew wysileniom wysokiej opozycji Planty zostały, i największe ustępstwo, jakie dla logiki zyskano, że nie Plantami, ale Plantacjami te okalające Kraków przechadzki zowią.Rzeczywiście, używano zamiennie obu nazw, ale z czasem utrwaliła się jedna, do dzisiaj używana Planty. Jeżeli więc wierzyć pamiętnikarzowi, określenie Planty do polszczyzny wprowadzili robotnicy i służące. Nieźle jak na arystokratyczno-mieszczański Kraków początków XIX stuleciaNa Plantach obowiązywały pewne zasady, zgodnie z którymi nie każdy mógł zasiadać na ławkach, aby szukać schronienia przed skwarem słonecznym. Miejskie dziewiętnastowieczne przepisy zobowiązywały dozorców Iżby nie dopuszczali, aby wyrobnicy, pijacy i ludzie źle odziani rozpierali się lub pokładali, tudzież iżby w godzinach popołudniowych, gdy porządniejsza publiczność używa przechadzki, ławki przy głównych drogach były zajmowane przez gawiedź uliczną. Tak oto przedstawiamy nasz kolejny przewodnik po Krakowie. Po Żydowskim Krakowie, po Zwierzyńcu, po Garbarach, po Podgórzu, po Zabłociu, wreszcie po Nowej Hucie - czas przyszedł na krakowskie Planty. A że czas odpowiedni do zwiedzania miejsc nam bliskich, wię zachęcamy do wędrówki. A jeszcze Andrzej Kozioł _ Krakowianin z ciała i ducha - opisuje to nie tylko ze swadą ale i z należnym Plantom zachwytem.
Rzymski historyk Tacyt (ok. 55 -120) to bodaj najwybitniejszy z histryków czasów rzymskich. Jego ""Kroniki satniwą nieocenioną wiedzę o tamtych czasch, A jeszcze napisane ze swadą, ale i rozsądkiem. Lektura dla każdego kto interesuję się historią, ale też polityką. A takie to były czasy jak pisze sam Taccyt: Odmienne od wszystkich, jakie się zdarzyły, obywatelskich wojen oblicze: nie w boju, lecz a tej samej pościeli, których wespól jedzących w dzień, których wespół śpiących w noc mialą, rozstępując się na stronnictwa, wdźgają miecze, wrzask, ciosy, krew oczywista,przyczyna w ukryciu: resztą traf kieruje, i niektórzy z dobrych zabici; gdy zrozumiawszy, na kogo się srożono, najgorsi też broń chwycili, i nie pułkownik albo trybun uskromiciel przybył, zwolona gminowi swoawola, i pomsta, i sytość (....). No i co - jakże marna jest nasza polityka współczensna!
Najbardziej elektryzujący debiut 2021 roku w Polsce! Powieść erotyczna Dariusza Świątka o współczesnym pokoleniu trzydzieści minus, milenialsach i boomerach, o dzisiejszym zgłębianiu erotycznych doznań, włóczędze po mieście, knajpach i filozofii seksu opartej na doświadczeniach. Żadna dotąd z polskich powieści erotycznych, nie weszła tak głęboko w przestrzeń społecznych doznań dotyczących erotyki. Wystarczy zresztą sięgnąć po entuzjastyczne recenzje zjadliwych często krytyków: Reprotaż prawie jak Truman Capote. Markiz de Sade przy tym co napisał Świątek wydaje sie blady. Po "Procesie" Kafki, "Apelacji" Andrzejewskiego mamy polskiego Henry Millera . Świątek nie swiątobliwy, ale prawdziwy do bólu.
Jarosław Trześniewski - Kwiecień (Nadejście, Piwnica Mozarta)
W poszukiwaniu dobrego seksu Dariusz Świątek znalazł kawałek fajnej literatury. Warto spróbować i delektować się słodko-gorzkimi składnikami. -
Witold Jabłoński ("Dary bogów", "Popiel")
Jak pisać o seksie w języku polskim, który w tym temacie jest niezwykle ubogi? Jak uniknąć mielizn i monotonii kolejnych stosunków? Tak właśnie. Książka, którą Michalina Wisłocka czytałaby w wannie, a Zbigniew Lew-Starowicz podczas bezsennych nocy. Książka, która w pewnych kręgach obrosła legendą. Opowieści niesłychane i opowieści niesamowite w jednym, prawdziwym, dotykalnym, a momentami nawet krwistym wydaniu. Bohater literacki Michał Świątek został pisarzem Dariuszem Świątkiem – i to jest dobra wiadomość dla literatury.
Rafał Gawin ("Zachód słońca w K...dołach", "Jem mięso")
Thomas S. Eliot (1888-1965) - angielski pisarz, poeta, eseista, laureat Nagrody Nobla 1948, uznawany za jednego z najwybitniejszych pisarzy, myślicieli angielskich XX wieku. Do jego najważniejszych dzieł należą m.in. ""Ziemia jałowa"" czy ""Mord w katedrze"". Uwagi ku definicji kultury to do tej pory nigdy nie wydana w Polsce książka eseistyczna. Eliot próbuje w niej zdefiniować pojęcie kultury; jak sam pisze Termin kultura ma różne asocjacje w zależności od tego czy mamy rozwój indywidualny, rozwój grupy czy klasy czy też całego społeczeństwa. Częścią mojej tezy jest to, że kultura jednostki jest zależna od kultury grupy czy klasy oraz, że kultura grupy czy klasy jest zależna od kultury całego społeczeństwa do którego ta grupa czy klasa należy. Bardzo ciekawe wydają się szczególnie te fragmenty eseju Eliota, w którym zajmuje się on relacjami między kulturą, a polityką, także kulturą, a sektą. Całość rozważań uzupełnia dodatek ""Jedność kultury europejskiej"" odzwierciedlającej się zwłaszcza w sztuce, szczególnie w literaturze. W tej jedności widzi Eliot główne źródło nadziei na przekleństwa polityki i podstawę europejskiej przyszłości.
Święty Augustyn (354-430) - filozof, teolog, początkowo niechętny chrześcijaństwu, skłaniający się do manicheizmu by po chrzcie w 387 roku stać się kapłanem, później biskupem Hippony, a wreszcie zwalczającym wszelkie herezje Ojcem Kościoła, którego wpływ intelektualny na chrześcijaństwo porównać można jedynie do Świętego Tomasza, ba do czasów Tomasza był Augustyn najważniejszą intelektualnie postacią Kościoła. Niewątpliwie największy wpływ na myśl Augustyna wywarł Platon i neoplatonicy, zerwał on jednak z klasycznym dla starożytnych Greków racjonalizmem i naturalizmem uznając Boga za nieskończonego a świat za twór jego łaski. Państwo Boże jest traktatem (składającym się z 22 ksiąg napisanych w latach 413-427 w którym Augustyn nie tyle przeciwstawia, co ukazuje różnicę między doczesnym państwem świeckim a Państwem (Królestwem Bożym) wiecznym, które ostatecznie zatriumfuje. Widać tu niewątpliwie wpływ Platona i jego ""Państwa"", jednak tak naprawdę Augustyn opiera całą swą koncepcję na Piśmie Świętym. Ale nie jest też wcale tak, by Cesarstwo Rzymskie było dla Augustyna jedynie królestwem szatana, a Kościół państwem Bożym. państwem Bożym zdaje się być raczej ogół dobra na świecie, a państwo świeckie wcale królestwem szatana nie jest.
Michel de Montaigne (1533-92) - francuski myśliciel, filozof, humanista, pisarz, polityk (był przez dwie kadencje burmistrzem Bordeaux), autor Prób (francuski tytuł: Essais - wyd 1580). Pisał to swoje dzieło życia w zasadzie dla przyjemności. Trudno w tym wypadku mówić o jakimś filozoficznym systemie. Zresztą absolutnie nie o ogólną teorię Montaigneowi chodziło lecz raczej o sztukę życia, o konkret i o z życia wzięty racjonalizm, połączony ze zdroworozsądkowym sceptycyzmem. Zajmował się faktami dotyczącymi życia człowieka, przy czym zycie było dla niego najwyższym dobrem - to nawiązanie do epikureizmu. Jak pisze W. Tatrkiewicz Właściwością poglądów Montaigne'a było: że oparte były na obserwacji i zdrowym rozsądku, nie na spekulacji pojęciowej, tradycji filozoficznej i metodach uczonych. Że zajmował się wyłącznie sprawami doczesnymi i ludzkimi (to był jego humanizm). Że zadania filozofii rozumiał nie teoretycznie, lecz praktycznie: chciał by była sztuką życia. Że założeniem jego było: przyjemnie żyć to jest jedyne dobro (to był jego epikureizm). Że nie należy zagłębiać się w niepewne i niewydajne spory teoretyczne (to był jego sceptycyzm). Że przyroda jest wzorem dla człowieka i jego sztuki życia (to był jego naturalizm). Że ostateczną miarą prawdy jest rozum (to był jego racjonalizm). Że różne prawdy i prawa są tylko rzeczą zwyczaju (to był jego relatywizm). Ta niezmierna pochwała życia, ta radość którą Próby emanują spowdowały, że już za życia autora miały kilka wydań, ale też i to że w nieco późniejszych czasach kontrreformacji trafiły na Indeks Ksiąg Zakazanych
George Orwell (1903-1950) – angielski pisarz, dziennikarz, uczestnik wojny hiszpańskiej po stronie republikańskiej (swoje doświadczenia z tych czasów opisał w doskonałej reporterskiej ale i głęboko socjologiczno-filozoficznej książce W hołdzie Katalonii), socjalista z przekonań, ale zarazem radykalny przeciwnik systemów totalitarnych. Uznawany za twórcę najwybitniejszej dystopii XX wieku – 1984.
Najważniejszą (oprócz 1984) i chyba najsłynniejszą książką Orwella jest Folwark zwierzęcy. Napisany w formie ezopowej bajki jest genialnym ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem, który początkowo wywodząc się ze szlachetnych ideałów, wkrótce zmienia się w swoje przeciwieństwo – ponurą, krwawą dyktaturę, zmieniającą znaczenie pojęć, słów. I choć autor napisał tę książkę jako alegorię rozwoju stalinizmu czy szerzej rewolucji i systemu komunistycznego w Rosji Sowieckiej pozostaje jednak Folwark zwierzęcy zawsze aktualnym ostrzeżeniem przed różnego rodzaju dyktaturami.
Musicie kupić tę książkę, bo może już niedługo – jak za czasów PRL – będzie zakazana!
Zamiast opowiadać się za siłą jako od dawna przyjętą drogą do sukcesu, książka Zwyciężać bez walki służy jako przewodnik po pracy i życiu, inspirując pozytywne nastawienie, prostotę i skupienie się na celu. Wykorzystując starożytną sztukę Wing Tsun, książka kwestionuje wiele przyjętych z góry wyobrażeń sukcesu. Pokazuje, jak łatwo ulegamy lękowi i jak w naszej pracy przyjmujemy wojnę jako główną metaforę, która wywiera wpływ na budowaną kulturę. Nie jest to książka o byciu bardziej skutecznym czy też osiąganiu drugoplanowych celów. Stanowi radykalną analizę, jak patrzymy na samych siebie i na świat.Jest rzeczą naprawdę interesującą poznać filozofię Wing Tsun i jakie ma zastosowanie z dniu dzisiejszym. Wydaje się, że autorzy przeżyli kilka niesamowitych lat kierując się opisywanymi przez siebie metodami.Ta znakomita książka każe odrzucić język konfliktu i spróbować posłużyć się językiem miłości, wykorzystując interesujące przykłady, zabawne cytaty i osobiste anegdoty. Jest naprawdę inspirująca!
Jesień Średniowiecza wybitnego hoelnderskiego pisarza, kulturoznawcy, historyka i etnologa Johana Huizingi (1872-1945) zaliczana jest do jednych z najbardziej klasycznych dzieł XX-wiecznej humanistyki. Jak pisze w Przedmowie sam autor ""ta książka stara się ukazać czternaste i piętnaste stulecie nie tyle jako zapowiedź nadchodzącego Renesansu, ale jako schyłek średniowiecza, jako wiek, w którym średniowieczne myślenie osiąga końcowe stadium swego żywota, na kształt drzewa o przejrzałych owocach, nie w pełni rozwijających się i rozwiniętych. Wybujały rozrost narzucających się, dawnych form żywego myślenia, sztywnienie i usychanie poprzednio ważkiego zasobu myśli: oto główna treść. I faktycznie jego dzieło to niezwykle barwna, na szeroką skalę zakrojona panorama późnośredniowiecznego świata (na terenie Holandii, płn. Niemiec, Francji) . Autor przedstawia, jak zmieniała się i pod wpływem jakich czynników mentalność, sposób myślenia ówczesnego człowieka, przy czym doceniając czynniki ekonomiczne głównie jednak zajmuje się przemianami ducha: interesują go zatem bardziej idee - od zmian etosu rycerskiego, po myśl religijną, zwł. mistyczną. Pisząc o ówczesnym życiu religijnym stwierdza iż w tej epoce pojawiły się niezwykle ostre nie dające się pogodzić sprzeczności. Ale obelgi i nienawiść w stosunku do kapłanów i zakonników są jednak odwrotną stroną powszechnego i głębokiego przywiązania i czci, jaka ich otaczała. Gdy pisze o wrażliwości estetycznej, to w sposób przekonujący udowadnia, że człowiekowi średniowiecznemu nie znane było jeszcze pojęcie piękna, ale jak to udowadnia. I tak o każdej ze sfer życia. Jednem słowem tę książkę winien przeczytać nie tylko amator historii ale każdy, kto choć trochą chce zrozumieć naturę nie tylko tamtych czasów, ale i człowieka nowożytnego, a może i współczesnego
Od chwili, gdy Karol Wojtyła został papieżem, dążył do uzyskania wpływów politycznych i pragnął odgrywać istotną rolę na światowej scenie. Na początku dwudziestego pierwszego wieku mogło się wydawać, że opowiada się za zmianami, zapowiadającymi odnowę Kościoła. Po wielu latach badań, dzięki kontaktom w CIA i KGB, dzięki polskim służbom specjalnym i źródłom w samym Watykanie, David Yallop odsłania prawdę kryjącą się za obiegowymi opiniami na temat papieża.W swej kontrowersyjnej i bezlitosnej relacji Yallop ujawnia mity i półprawdy dotyczące doniosłych wydarzeń z 1989 roku i upadku komunizmu, trwającego od dawna złego zarządzania finansami Watykanu, nieumiejętności rozwiązania kryzysu związanego z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, który ujawniono w latach osiemdziesiątych, rozkwitu Opus Dei oraz mitu Świętego Przymierza między Białym Domem i Watykanem. Yallop nie stroni od opinii skrajnych często zwłaszcza z naszego polskiego punktu widzenia niesprawiedliwych. Ale przecież to po prostu inny punkt widzenia.
George Orwell (1903-1950) angielski pisarz, dziennikarz, uczestnik wojny hiszpańskiej po stronie republikańskiej (swoje doświadczenia z tych czasów opisał w doskonałej reporterskiej ale i głęboko socjologiczno-filozoficznej książce W hołdzie Katalonii), socjalista z przekonań, ale zarazem radykalny przeciwnik systemów totalitarnych. Uznawany za twórcę najwybitniejszej dystopii XX wieku 1984.Najważniejszą (oprócz 1984) i chyba najsłynniejszą książką Orwella jest Folwark zwierzęcy. Napisany w formie ezopowej bajki jest genialnym ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem, który początkowo wywodząc się ze szlachetnych ideałów, wkrótce zmienia się w swoje przeciwieństwo ponurą, krwawą dyktaturę, zmieniającą znaczenie pojęć, słów. I choć autor napisał tę książkę jako alegorię rozwoju stalinizmu czy szerzej rewolucji i systemu komunistycznego w Rosji Sowieckiej pozostaje jednak Folwark zwierzęcy zawsze aktualnym ostrzeżeniem przed różnego rodzaju dyktaturami.Musicie kupić tę książkę, bo może już niedługo jak za czasów PRL będzie zakazana!
Trzynasty już tom Opowiadań powojennych najbardziej warszawskiego z pisarzy warszawskich Stefana Wiecheckiego WIECHA. Ale tym razem to nie opowiadania, a jedna z dwóch powieści Wiecha. Napisana tuż po wojnie i będąca jego bodaj najsłynniejszym dziełem - Cafe pod Minogą. Napisana i opublikowana tuż po wojnie w 1947 roku od razu stała się jednym z największych ówczesnych bestsellerów,a w 1959 roku książkę rozsławił dodatkowo film, z Adolfem Dymszą w roli głównego bohatera Maniusza Kitajca. Ale kogóż tu nie spotkamy: szefuje temu zacnemu lokalowi pan Konstanty Aniołek (wraz z małżonką), pojawia się właściciel zakładu pogrzebowego pan Celestyn Konfiteor i reszta ferajny Maniusia, a także tajemniczy czarnoskóry dyplomata. A wszystko na tle wojennej okupacji i z wątkiem jak najbardziej sensacyjnym! Wiechowski opis wojennych losów warszawiaków i śmieszy i wzrusza. Boć przecież Wiech był po prostu wielkim pisarzem i stworzył tę swoją specyficzną formę, bo pozostawiała to co najcenniejsze - trochę żartu, śmiechu, przymrużenia oka nawet w okupacyjnej, strasznej rzeczywistości. Bo: Kto czyta Wiecha, ten się uśmiecha!
Donatien Alphonse Francois de Sade (1740-1814) - markiz, pisarz, filozof, libertyn, skandalista, od jego nazwiska pochodzi seksualny termin sadyzm. W swoich dziełach starał się wniknąć w głąb umysłu człowieka i odkryć jego pierwotne instynkty, czasowo zdaniem autora wytłumione przez bariery kulturowe. W jego dziełach na pierwszym planie są hańba, okrucieństwo, zbrodnia. De Sade przedstawia przemoc jako źródło przeżyć o charakterze seksualnym. Był de Sade pisarzem bardzo płodnym i niezwykle popularnym w soich czasach jednak późniejsze purytańskie czasy skazały jego dzieło na zapomnienie. Jako dzieła zakazane nabierały dodatkowego smaku jako dzieła zakazane. Julietta. Powodzenie występku to wybór fragmentów pochodzących z najlepszego literacko i najgłębszego filozoficznie dzieła Markiza de Sade (1740-1814), Historia Julietty, czyli powodzenie występku (Histoire de Juliette, ou Les Prospérités du Vice). Zbiór ten ma stanowić swego rodzaju Małą Antologię Sadyzmu, komponowaną przez fragmenty ogromnego dzieła Sade’a (z reguły zresztą najgłośniejsze i najbardziej spektakularne jego partie, jak System Saint-Fonda, System papieża czy Olbrzym Minski, a zarazem najbardziej charakterystyczne dla jego dzieł clandestins, czyli „potajemnych”, tych więc, w których nie przywdziewał on maski moralizatora, lecz konsekwentnie rozwijał swe poglądy), dobrane zresztą tak, by stanowiły odrębne opowieści czy epizody.
Karol Darwin (1809-82) - angielski przyrodnik, geolog, twórca teorii ewolucji, człowiek, którego myśl przeorała cały dotychczasowy światopogląd ludzkości. Teorię ewolucji przedstawił w swoim fundamentalnym dziele O powstawaniu gatunków (pełny tytuł brzmiał O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt). Do powstania teorii ewolucji w znacznej mierze przyczyniła się 5-letnia wyprawa (1831-36) badawcza na statku HMS Beagle, w czasie której odwiedził autor m.in. wyspy Galapagos. Po powrocie wile lat rozwijał swoją teorię, by wrteszcie opublikować ją w roku 1859. Darwin unikał kontrowersyjnego wówczas terminu ewolucja, jednak już na początku swej ksiązki stwierdził: ponieważ w każdym gatunku rodzi się daleko więcej osobników, niż może przeżyć i ponieważ na skutek tego powstaje pomiędzy nimi walka o byt, osobnik, który pod wpływem skomplikowanych i nieraz zmiennych warunków zmieni się nieznacznie, lecz w sposób korzystny dla siebie, będzie miał więcej widoków na utrzymanie się przy życiu i w ten sposób ulegnie działaniu doboru naturalnego. Na zasadzie zaś potężnego prawa dziedziczności każda taka wyselekcjonowana odmiana będzie dążyć do przekazania potomstwu swej nowej, zmienionej postaci. Książka Darwina uznawana jest za fundamentalne dzieło nauk przyrodniczych, a samo pojęcie darwinizm weszło także do kanonu innych nauk.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?