""Żar Sahelu"" Agnieszki Podoleckiej to druga po ""Głosie Sangomy"" powieść autorki zafascynowanej Afryką. To doskonale osadzona w egzotycznych realiach historia kilku miesięcy życia żony i córki polskiego dyplomaty w niebezpiecznym Mali. W Zachodniej Afryce panuje susza, która zabija ludzi, zwierzęta i wszelką nadzieję. Krajem wstrząsa seria rytualnych morderstw. W atmosferze strachu i niepewności, Anna i Bella przyjeżdżają do Mali, by przeżyć nieoczekiwaną przygodę. W ich życie wkroczą szamani, tajemnice i wielkie namiętności. Co je łączy z tajemniczym ludem Dogonów, czy w wirze dramatycznych wydarzeń odnajdą siebie i prawdziwą miłość? ""Żar Sahelu"" to świetnie napisana, trzymająca w napięciu książka z pogranicza przygody, romansu i New Age. Elementy ezoteryczne idealnie łączą się z afrykańską kulturą, z którą muszą skonfrontować się biali bohaterowie.
Przewodnik konsumenta
W naszych czasach jedzenie stało się skomplikowane. Patrząc na produkty spożywcze widzimy nie pożywienie, ale dobroczynne lub szkodliwe składniki odżywcze, jakie zawierają, oraz rzecz jasna, kalorie.
Jednak nadal nie mamy pojęcia, co jeść. Czy bardziej przejmować się tłuszczami, czy węglowodanami? Czy konsumowanie jednych płatków śniadaniowych naprawdę poprawia koncentrację naszego dziecięcia w szkole, a jedzenie drugich chroni nas przed zawałem?
Zdezorientowany tak samo jak wszyscy, kilka lat temu postanowiłem dotrzeć do sedna najprostszego z możliwych zagadnień: co powinienem jeść?
Ze wstępu książki, Michael Pollan
"Jadę sobie" nie jest przewodnikiem pokazującym turystyczne atrakcje. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Opis niespieszny, bo autorka nie postawiła sobie za punkt honoru obejrzenie wszystkich zabytków, pojechanie na wszystkie wycieczki i pójście na wszystkie trekkingi; wybierała to, co ją interesuje najbardziej, jeśli gdzieś jej się podobało zostawała dłużej.
Część I
Jest utrzymana w konwencji blogu. Marzena Filipczak opowiada o ludziach spotkanych po drodze, drewnianych autobusach, którymi jeździła, przydrożnych knajpach, w których jadała, małpach, które ją pogryzły i szpitalach, które ją potem leczyły.
O tym, jak nie mogła porozumieć się z miejscowymi (trudności zarówno komunikacyjne, jak i mentalne) i jak ci miejscowi jej pomagali.
Część II
Jest bardziej praktyczna i traktuje o bezpieczeństwie samotnej (i nie tylko) kobiety w podróży. To odpowiedzi na najczęstsze pytania, które autorka zadawała sama sobie przed wyjazdem, i które inni zadawali jej po powrocie.
Od tego: gdzie i jak znaleźć porządny hotel, jak przeżyć kradzież pieniędzy, jak to jest podróżować nocą w wagonie pełnym facetów z plecakiem przypiętym łańcuchem do siedzenia, po odpowiedzi na pytania czy można kupić miejscowe kosmetyki (można, ale trzeba uważać na kremy wybielające) albo pójść do fryzjera (nie można, bo często po prostu go nie ma).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?