Tematem książki jest emigracja XXI wieku. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku nie tylko otworzyło dla Polaków rynek pracy, ale również przyczyniło się do emigracji na dużą skalę, największą w historii Polski. Państwa Unii Europejskiej potrzebowały tanich pracowników i w tym celu rozbudowały agencje pośrednictwa pracy. Agencje te zatrudniają ludzi, którzy w rodzinnym kraju pozbawieni zostali pracy i środków do życia. Przykre jest to, że młodzi wykształceni Polacy, zamiast budować naszą gospodarkę, masowo wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy i przyszłości, nie widząc żadnych perspektyw dla siebie i swoich rodzin w kraju.
Powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Bohaterką książki jest młoda wykształcona Polka, która nie odnalazła swego miejsca w ojczyźnie i musiała go szukać w obcym kraju. Jej życie na emigracji przeplatane było ciężką pracą i zmaganiami o każdy dzień, aż w końcu po kilku latach uśmiechnęło się do niej szczęście.
Książka ""Siła milionerów"" jest zbiorem praktycznych porad opisujących cechy i działania ludzi, którzy odnieśli sukces, budując swoją markę od zupełnych podstaw. Prawdziwa siła milionerów tkwi w umiejętności znajdywania okazji tam, gdzie inni widzą jedynie przeszkody.Milioner posiada nie tylko zdolność wykorzystywania najnowszych zdobyczy techniki, lecz także odnajduje szansę na realizację swoich planów w tradycyjnych branżach. Każdy z rozdziałów poradnika jest poświęcony zupełnie innej tematyce, ale w całości stanowi on spójną odpowiedź na to, co charakteryzuje ludzi mających duże zdolności do pozyskiwania i inwestowania pieniędzy.Humorystyczny język ułatwia przyswajanie treści, a barwne przykłady pozwalają natychmiast zastosować zdobytą wiedzę. Autor nie boi się tutaj dotykać spraw często pomijanych w tego typu publikacjach. Siła milionerów jest według niego nieograniczona, m.in. dzięki kreatywności wspartej dobrą komunikacją i konsekwentnemu planowaniu.
"Rozstania i powroty" to trzecia i ostatnia część cyklu powieściowego pt. "Kobieta w gorsecie". Przedstawia dalsze losy rodziny Chrostelskich, w której dominującą rolę odgrywa Beata, chociaż tworzy z mężem Piotrem związek oparty na solidnym partnerstwie. Małżonka jest po operacji i walczy ze swoimi przypadłościami zdrowotnymi, dlatego ten okres życia toczy się głównie wokół niej, ale nie tylko. Obydwoje są nauczycielami i przeżywają przeróżne kłopoty, zarówno w pracy, jak i w domu. Muszą się zmierzyć z problemami dorastających synów, a także własnymi, które doprowadzają do kryzysu. Chwile słabości, pokus – to samo życie, ale również i przestroga dla każdego z nas! Czy tak samo byśmy postąpili jak oni?
Zachęcam do lektury, gdyż w przeważającej części jest oparta na zdarzeniach z życia wziętych i z pewnością wyciśnie niejedną łezkę wzruszenia. Możesz śmiało zacząć czytać od tej części, a jak Cię zainteresuje, to zapewne sięgniesz po wcześniejsze. Uważam, że jest to książka rodzinna i może ją czytać każdy z dorosłych czytelników.
Krzysztof Chmielowski
Autorka zabiera nas w poetycką podróż po swoim świecie pełnym wzruszeń, emocji i uczuć. Robi to jakby mimochodem, otwierając cichutko drzwi i delikatnie chwytając za rękę. Muska nasze dusze, rozbudza zmysły, zostawiając przy tym wyobraźni pole do popisu. Wiersze emanują ciepłem i wrażliwością, zarażają optymizmem, powodując, że serce rozpiera radość.
Postapokaliptyczna wizja świata po upadku cywilizacji.
Świat, jaki znamy, zaczął się zmieniać po globalnym kryzysie gospodarczym, rewolucjach na Bliskim Wschodzie i upadku największych organizacji międzynarodowych. Po powstaniu sojuszy o charakterze militarnym doszło do trzeciej wojny światowej, która bezpowrotnie zmieniła oblicze ludzkości. Ponadto po zakończeniu starć największych mocarstw pojawił się wirus, który do połowy dwudziestego pierwszego wieku niemal zabił wszystkich ludzi. Ci, którzy ocaleli, próbowali na swój sposób odtworzyć to, co kiedyś zostało utracone.
ROK 2350
Przez ponad trzy wieki od końca najbardziej śmiercionośnej wojny powstało wiele miast-państw. Część z nich nie przetrwała próby czasu, a ostały się te, którymi rządzili najmądrzejsi, najsilniejsi lub najliczniejsi. Przez ten nowy świat kroczy mężczyzna, który próbuje wrócić do swojej rodziny i domu. Towarzyszy mu grupka osób, które mają własne cele, ale jednoczy je wspólny wróg. Razem uciekają na terytorium niegdysiejszej Kanady. Starają się przeżyć i zacząć swoje życie na nowo.
Mój dom w ptasim świecie to książka o bardzo osobistych spotkaniach z ptakami, sięgających w czasy dzieciństwa, następnie podczas częstych wizyt w Parku Narodowym Ujście Warty oraz wnikliwego podglądania wielu gatunków śpiewających i gniazdujących w ogrodzie, położonym w jego sąsiedztwie. Bogato ilustrowane, ciekawie opisane, czasem zabawne, a czasem smutne historyjki z życia ptasich rodzin.A większość dzieje się w pięknych miejscach. Pośród kwiecistych łąk, zatoczek, meandrujących strużek i rozlewisk Odry oraz w malowniczo wkomponowanym w ten krajobraz Szumiłowie.Życie na Ziemi bez ptaków nie miałoby sensu.
KAGANIEC to opowieść o Demonie Czasu i człowieku, który daje świetny przykład na to, jak można wielokrotnie spieprzyć sobie życie.
Nie za każdym razem wiara we własne siły może podnieść z kolan, a jeżeli tego nie robi... Co można osiągnąć, kiedy sięgnie się dna? Wtedy można piąć się tylko do góry.
Człowiekowi, który nie ma nic do stracenia, czas płynie wolniej.
Milena Skarżycka
Niektóre historie są długie i bogate w mnóstwo niespodziewanych sytuacji, które w końcu pomagają odkryć swoje powołanie.
Ta historia nie jest ani długa, ani usłana szeregiem przypadków.
Milena od zawsze czuła potrzebę pisania. Pomimo kierunku, jaki obrała na studiach, fantastyka stała się tym, co daje jej poczucie szczęścia i spełnienia.
Choć KAGANIEC jest jej debiutancką powieścią, na swoim koncie ma liczne opowiadania, teksty, wiersze, a nawet piosenki. Zazwyczaj ukrywała się pod wieloma pseudonimami, teraz postanowiła uchylić rąbka tajemnicy.
Na co dzień matka, żona, studentka na wydziale prawa, pasjonatka książek, miłośniczka malarstwa, sztuki, rękodzieła… i od teraz również pisarka.
Po opublikowaniu mojej pierwszej książki pod tytułem „Aforyzmy w aferyzmach lub odwrotnie” pozwoliłem sobie na wydanie tego tomiku, co daje mi niewysłowioną radość i satysfakcję.
Jestem łodzianinem, który otrzymał staranne wykształcenie na Politechnice Łódzkiej. Ewidentnym dowodem na staranność są fraszki opublikowane w „590 fraszek i... ciut, ciut”, a naprawdę jest ich dwa razy tyle. Tytuł jest ukłonem w stronę miasta Mława, które obchodzi 590. rocznicę uzyskania praw miejskich, co zostało przeze mnie w tomiku podkreślone stosownym wierszykiem. Fraszka jest krótkim, ulotnym utworem dającym chwilę uśmiechu, a czasem zadumy. Wybór jest cząstką mojego wielotysięcznego zbioru, który powstawał przez wiele lat. Fraszki były publikowane w łódzkiej prasie, radiu i TV, co daje pewną rękojmię, że ich poziom jest dostatecznie dobry, by zaprosić Czytelnika do sięgnięcia po tę książkę.
Gwoli usprawiedliwienia przed ewentualnymi nieusatysfakcjonowanymi Czytelnikami:
NIE WSZYSTKIE BŁĘDY DA SIĘ NAPRAWIĆ. JA JUŻ SIĘ URODZIŁEM.
Życzę miłej lektury – Jacek Bryda (ksywka: Celebryda)
Norbert zupełnie przez przypadek podejmuje się próby odnalezienia uprowadzonego Przemka. Poszukiwania Przemka są dla niego gwarantem możliwości życia na tym świecie, do czego, jak uważa, nie ma prawa. Józef – ojciec Przemka – chce przekazać synowi cały majątek, w tym warsztat. Przemek jednak czuje się przez ojca przytłoczony, chce się wyrwać spod jego wpływów. Porwanie jest dla Józka osobistym dramatem, a dla Przemka niespodziewaną ucieczką.
Akcja rozgrywa się między innymi w krakowskich knajpach i na dworcach wśród bezdomnych. Wątki filozoficzne wplecione w powieść czynią ją jeszcze bardziej ciekawą i nieprzewidywalną.
Jak żyć w świecie bez Boga, jak w ogóle żyć? I czy człowiek pasuje do świata?Czy człowiekowi odpowiada życie...? I co zrobić, by stać się częścią tego, co jest wokół? Te i inne pytania stawia sobie Norbert. Aż nadarza się okazja, która może stać się przepustką do życia: poszukiwanie uprowadzonego. Czy bohaterowi uda się doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału? A co, jeśli uwolnienie z rąk porywacza nie zakończy wszystkich problemów, życie przecież nadal trwa i biegnie, jak chce…
Zbigniew Adam Koniusz - urodzony w 1964 roku. Żonaty, czworo dzieci i pies (rodzina to sens istnienia). Z wykształcenia lekarz, z potrzeby serca poszukiwacz (szczęścia, prawdy, piękna i Boga). Nie polityk, ale na polityce trochę się zna (parafraza znanego cytatu), już piątą kadencję radzi w powiecie pińczowskim.
Czytelniku, w Twoje ręce oddaję zapisane życiem karty z nadzieją, że choć jedna fraza wywoła emocje (te literki to ja). Większość to nowe teksty, część to utwory już publikowane (mam do nich szczególny sentyment).
W pewnym wydawnictwie dowiedziałem się, że wiersze zamieszczone w niniejszym tomiku są obyczajowo bulwersujące, okazało się jednak, że głównie dla pewnej sfrustrowanej i nieszczęśliwej z tego powodu redaktorki. Recenzentka dopatrzyła się tu natomiast wierszy dość zgrabnych, dowcipnych, niezłych, a nawet bardzo dobrych, zauważyła też, że jest to książka o miłości, która przecież niejedno ma imię. Inna zaś recenzentka dostrzegła wśród mych tekstów na ten temat odmienność męskiego punktu widzenia, niemającego jednak nic wspólnego z mizoginią. Bo jest to przede wszystkim książka dla dorosłych rozumiejących, że miłość i namiętność nie tylko nie ograniczają się do młodości, ale i rozwijają się z wiekiem, wraz z którym dojrzewa też sposób opowiadania o miłości. Mam nadzieję, że Czytelnicy zechcą podzielić ten punkt widzenia, a przynajmniej go poznać.
Powyższa pozycja książkowa proponowana przez autora wychodzi naprzeciw potrzebom szanowania dziedzictwa narodowego. Stanowi wartościowy przyczynek do wzbogacania wiedzy o przemianach historycznych zachodzących w Polsce, odnosząc się do zmian warunków społecznych oraz przynależności do małych ojczyzn. Uwzględnia i nawiązuje do przesłanek teoretyczno-historycznych wynikających z najnowszych podstaw filozoficzno-psychologicznych. Przedstawia gminę Gardeja, dając nowe światło historycznego i pedagogicznego wzmacniania rozwoju osobowości oraz wzmacniania pomocowego wobec mieszkańców w przyswajaniu historycznych faktów, zaznaczając w nich koncentrację na historii w kontekście nowego rozumienia paradygmatu pajdocentryzmu.
Gorąco zapraszam do lektury!
Jako dawny mieszkaniec tych pięknych terenów mogę z satysfakcją odnotować fakt pojawienia się tej pozycji.
prof. nadzw. dr hab. Mirosław Kordowski
Książka, którą za chwilę otworzysz, przeniesie Cię do niesamowitych miejsc i fascynujących zdarzeń, które wydarzyły się dziesiątki a nawet setki lat temu. Dzięki przygodom czwórki nastolatków – Kornela, Weroniki, Kajetana i Wiktorii – odkryłam na nowo miejsca swojej młodości. Okazuje się, że te zwyczajne miejsca kryją w sobie niezwykłe tajemnice, zagadki i nieprawdopodobne historie. Z nutką refleksji i zadumy stąpam po ziemi, która była mi najdroższa. Wędruję z młodymi ludźmi – jak ja sama niegdyś – po zakamarkach przeszłości i z zapartym tchem próbuję wraz z nimi rozwiązać kolejne zagadki. Historia tej ziemi staje mi się coraz bliższa i bliższa…
Szalenie fascynująca powieść przygodowo-historyczna, która pochłonęła mnie bezgranicznie. Nie może jej zabraknąć na żadnej półce domowych i szkolnych bibliotek! Mam ogromną nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi…
Katarzyna Rozwadowska
Basię Borycką poznałem w październiku 2016 roku. Biła od niej jakaś niezwykła dobroć. Czułem, że jest kobietą o wielkim sercu. Przyjechała ze Szczecina na nasze pierwsze seminarium organizowane przez Fundację Zielony Kazimierz. Do Bochotnicy k. Kazimierza Dolnego, gdzie odbywało się nasze spotkanie, z dalekiego Szczecina jest około 700 km. Basi chciało się odbyć koleją tę daleką podróż, żeby posłuchać naszych wykładów, żeby być razem z nami w niezwykłej atmosferze ludzi świadomych. Przyjeżdżała jeszcze parokrotnie do Puław na zajęcia naszej Akademii Konsultantów Naturoterapeutów. Latem 2017 roku przywiozła ze sobą dla nas w prezencie cały wielki kosz swoich produktów pomidorów, papryk i innych warzyw. Uczta była wspaniała, siedzieliśmy w kilkuosobowym gronie do późna na moim ganku w Męćmierzu, rozkoszując się niezwykłym smakiem pomidorów Basi, męćmierskim kozim serem i olejem lnianym od Aleksandra. Wszystko było takie proste i smaczne.Tadeusz Strzępek prezes Fundacji Zielony Kazimierz
Ona i on to my w pigułce, w świecie, który sami stworzyliśmy z pojęć: wolność, mądrość, wielkość, dobro, odwaga, wiara i ich przeciwieństw.W świecie tym nic nie jest absolutne, przeciwieństwa się uzupełniają, wszystko wpływa na wszystko i ustawicznie się zmienia. Jest tak jak w znaczeniu starożytnego symbolu taiji, gdzie wszystko jest jednym,a jedno jest wszystkim. Ona i on wędrują w czasie wśród pojęć, którymi są sami, stale szukając drogi. Książka do przeczytania w godzinę, ale do czytania na wiele długich godzin.
Nie zawsze trzeba mówić kocham, można delikatnie dotykać ukochanej osoby, patrzeć na nią w ten jeden wyjątkowy sposób. Tak samo delikatne i wyrażające kruchość, nietrwałość są te utwory. Miłość zapisana jest w drobnych gestach, porankach i snach. Wiersze są kobiece i o miłości do kobiet. Piegi, kosmyk włosów, wspólne picie herbaty. Sen o kochance, samotny poranek. Pojedyncza łza. Tak popełniamy miłość i wiersze o takiej miłości mogą urzekać.dr Klaudia DróżdżWydawnictwo PoligrafPopełnić miłość to zbiór wierszy o wielu znaczeniach. Historia zakochania i wielowymiarowej miłości pisana na skrawkach papieru. Moje wspomnienia i myśli zgromadzone w jednej książce, którą każdy może zinterpretować na swój sposób.Weronika Perner
Powieść to pasmo przygód bohatera w szkole oficerskiej w Toruniu. Na kanwie życia podchorążackiego autor opowiada o miłości, seksie, nauce sztuki wojennej, ludzkiej przyjaźni i przeżyciach powiązanych z kręgami kryminalnymi. Wszystko to dzieje się w specyficznej atmosferze socjalizmu, jaka zapanowała po stanie wojennym w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku w Polsce. Jest to jedyna tego typu polska powieść, która powstała po stanie wojennym.Na policzku mojego syna zauważyłem czerwony odcisk od zaoliwionej lufy pistoletu. Ten oprawca przyłożył mu broń do twarzy! Tego było już za wiele.W szoku podbiegłem do niego i przystawiłem mu pistolet do głowy.Złapałem za szczękę i wcisnąłem mu lufę między zęby.Ty esbecka świnio! Rozwalę cię! wrzasnąłem i chciałem pociągnąć za spust.Widziałem przerażenie w oczach pułkownika.Piotrze, nie!!! usłyszałem głos Katarzyny.***W odległości dwudziestu kroków od szeregowego Świerszcza ustawiłem w szeregu ochotników. Tak, to było coś jak pluton egzekucyjny. To był dla mnie szok.Pierwszy raz w życiu ustawiłem pluton egzekucyjny. ()Pluton wycelował lufy karabinów w Świerszcza.Ognia!!! padła decydująca komenda.Pluton nie zawahał się. Wszyscy pociągnęli za języki spustowe karabinów.
Jeśli ciekawią Was podróże, i te maleńkie, i te duże, to przeczytajcie dzieje gromadki z ukrytej w górach leśnej chatki.
Czy chcecie poznać Majkę i Kajtka, zaprzyjaźnić się z leśnymi zwierzętami, nieść pomoc zranionemu liskowi?
Czy polubicie psa buszującego w Internecie i koty, którym ciągłe figle w głowie?
Czy pragniecie dowiedzieć się, gdzie żyją nosorożce?
Czy interesuje Was, kto był pierwszym królem Rzymu?
Czy jesteście gotowi na spotkanie z lwem stojącym na straży bram Wenecji?
Czy chętnie powracacie z dalekich wypraw do rodzinnych stron, gdzie czekają na Was przyjaciele?
Jeśli na wszystkie pytania odpowiecie „tak”, to ta książeczka jest właśnie dla Was.
Anna Marija Laichman od wielu lat praktyk terapii cannabis. Ściśle związana z medycyną. Uczestniczyła w licznych szkoleniach z dziedziny medycyny naturalnej, ziołolecznictwa i rozwoju duchowego (energoterapia). Również zwolenniczka metod energii i fizyki kwantowej. Od 2016 r. zmaga się z chorobą nowotworową, łącząc medycynę klasyczną z niekonwencjonalnymi metodami leczenia. Jest żywym przykładem, że te dwie drogi razem świetnie z sobą współgrają, nigdy nie porzucając jednej na korzyść drugiej. Otwarta na ludzi i wyzwania.
"Jaskółki z papieru" to z jednej strony zbiór dojrzałych i przemyślanych artystycznie utworów, z drugiej popis błyskotliwej inteligencji, talentu i erudycji autora.
Każde słowo ma swoje miejsce i wagę, niejednoznaczności i metafory nie są przypadkowe, a puenty mogą wbić w fotel.
Lektura wierszy to prawdziwa poetycka uczta, zostawiająca ślad i w sercu, i w duszy.
Ród"" to powieść z pogranicza dokumentu historyczno-przygodowego z elementami science fiction. Fabuła utworu rozgrywa się około 10 000 lat p.n.e. na terenie kontynentu zamieszkanego przez plemiona Slona. Plemiona te w wyniku kataklizmu spowodowanego przez wybuch na wyspie znajdującej się pośrodku Wielkiej Wody muszą uciekać, by ratować się przed niechybną śmiercią. Uciekając z Matki Ziemi, zabierają ze sobą Bryłę Świętego Ognia, którą to tajemniczy mieszkańcy z wyspy Atlanty umieścili w Jaskini Niedźwiedzia. Ród wędruje na północ kontynentu, pokonując po drodze wielkie połacie ziemi porośnięte przez nieprzebyte lasy oraz Olbrzymy wielkie pasmo górskie, za którym to w pokrytej lodem dolinie obchodzą swoje największe święto nazwane Świętem Wielkiego Niedźwiedzia.Prawie po roku wędrówki docierają do Doliny Obfitości, nad którą górują dwa wzniesienia. Na jednym z nich, nazywanym przez tubylców Soboto, budują kopczyki i osadę na zimowe przetrwanie. Przez cały czas wędrówki towarzyszy im jednooki wilk, który w tajemniczy sposób czuwa nad ich bezpieczeństwem.""Ród"" to wielka przygoda, ale też powieść mająca głębsze znaczenie, jakże ważne dla wszystkich istot zamieszkujących Matkę Ziemię. Daje ona czytelnikowi możliwość zastanowienia się nad znaczeniem i rolą ludzi na Ziemi i ich wpływu na to, co może się stać z fauną i florą, jeżeli dalej będą postępować tak jak przez ostatnie stulecia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?