Czy wynajęcie domku letniskowego zgodnie z prawem i pod kuratelą biura nieruchomości może być ryzykowne, a wręcz niebezpieczne... Wydawałoby się, że umowa chroni obie strony, tymczasem wystarczy trochę manipulacji, działania z premedytacją i złych intencji, by życie wynajmujących zamienić w koszmar. Przekonali się o tym Marzena i Olek, małżonkowie, którzy zdecydowali się wynająć domek letniskowy na swojej działce niedaleko Wrocławia niejakiemu Sławomirowi. Agentowi biura nieruchomości bardzo zależało na zawarciu transakcji, dlatego nie pomyślał o tym, by uprzedzić swoich klientów, jakie zobowiązania pociąga za sobą zawarcie tytułowej umowy na czas nieokreślony.Podnajmujący natomiast z premedytacją wybrał ich ofertę, widząc w tym łatwą okazję do oszustwa, zwłaszcza że robił tak już wcześniej, znał przepisy i kruczki prawne - w tym ustawę o ochronie lokatorów, zgodnie z którą w określonych okolicznościach nie można wypowiedzieć prawa najmu... Historia zmagań z uciążliwym lokatorem jest głównym wątkiem opowieści, w tle zaś poznajemy losy rodziny, w pierwszej części opisane przez Marzenę, w drugiej przez Olka. Wspomnienia się uzupełniają, z Marzeną przenosimy się do czasów studiów, pracy, przeczytamy o ich dzieciach: Oli i jej pasji jeździeckiej oraz o tragicznym wypadku syna Tomka i trudnej walce o jego powrót do zdrowia. Z Olkiem zaś odwiedzimy Wielką Brytanię i Włochy, pochodzimy po Tatrach i zanurzymy się w ciekawą historię Wrocławia.Jak zakończą się zmagania małżonków z uciążliwym lokatorem, czy uczciwość zatriumfuje i czy rodzina przetrwa ten niepewny czas, dowiecie się już z kart książki.
Śmierć zapytała: "Przekleństwo czy dar?".Wybór odpowiedzi niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność.Wybierz właściwie. Drugiej szansy nie otrzymasz.- Imię i nazwisko?- Lara Lancaster.- Wiek?- Dwadzieścia trzy lata.- Co pani powie o swoim życiu?- Rutyna, nic więcej.Moja trzecia odpowiedź jest czystym kłamstwem, musi tak jednak pozostać. Nie mogę nikomu zdradzić tajemnicy. Odkąd dotknęłam monety, zaczęłam mieć przerażające wizje, lęki, ale i również możliwość poznania skrywanego od wielu lat sekretu. Kobieta, którą spotkałam w tunelu, stała się nierozłączną częścią mojego życia. Nie chcę dopuszczać do siebie myśli, że ona istnieje naprawdę. Chcę o niej zapomnieć, uwolnić się. Walczę z myślami, że te wszystkie sytuacje to wytwór rozległej wyobraźni, sen, z którego nie potrafię się wybudzić, lub po prostu majaczenie po większej dawce alkoholu.A co, jeśli naprawdę rozmawiam ze Śmiercią?
Trzy przyjaciółki: Laura, Krysia i Mirka postanowiły spełnić swoje marzenie i wybrać się do Paryża - miasta zakochanych.Laura odwiedziła już wcześniej tę francuską metropolię, która tak ją zauroczyła, że kobieta wciąż myślała o ponownym przyjeździe. I jak to często w życiu bywa, marzenie udało się zrealizować - wraz z Krysią i Mirką wyruszyła do stolicy nad Sekwaną.W początkowym zamyśle przyjaciółki miały zwiedzić jedynie Paryż, wkrótce jednak zmieniły plany i zdecydowały się na podróż Doliną Loary. Zwiedzając baśniowe zamki i pałace, nie mogły ominąć słynnych winnic. Degustowały wyśmienite wina, próbowały wspaniałych serów i doświadczały gościnności gospodarzy.Pobyt we Francji przyniósł również mniej radosne momenty. Przyjaciółki były świadkami, a niekiedy nawet bohaterkami wydarzeń, które głęboko je poruszyły. Chwile szczęścia przeplatały się z chwilami grozy, a śmiechowi czasem towarzyszyły łzy."Babetki w podróży" to trochę romans, trochę kryminał, a trochę przewodnik turystyczny.
Grzegorz Mysiorski, urodzony w 1968 roku w Szczecinie, do dziś związany z Pomorzem Zachodnim. Po części lekarz piszący poezję, po części liryk leczący swoich pacjentów. W 2021 roku wydał debiutancki tomik wierszy "W magicznej komnacie" - pełen romantyzmu poetycki obraz miłości. Niniejszy tomik - "Pogotowie poetyckie" - jest zbiorem blisko dwustu krótkich utworów zawierających osobiste, niekiedy refleksyjne, a czasami humorystyczne spojrzenie na różne aspekty medycyny.
Każdemu człowiekowi życzyć należy takiego momentu w życiu, w którym zrozumie, że wszystko, co działo się dotąd, działo się po coś, a to, co się nie wydarzyło, mogło posłużyć za podstawę istotnych refleksji i budowania dalekosiężnych planów. Tej jednej chociaż chwili, w której wszystkie elementy puzzli zwanych życiem nagle poukładają się w wyrazisty obraz. To chyba jest uczucie zbliżone do szczęścia. I z takiej właśnie perspektywy, z samego środka chwili, w której widać jasno i śmiało, kim się jest, po co się żyło dotąd i co właściwie jest najważniejsze, przemawia autor tej książeczki.Gdyby próbować opisać ją jednym zdaniem, brzmiałoby ono tak: to opowieść o poszukiwaniu spokoju i krokach prowadzących do zrozumienia siebie i otaczającej człowieka rzeczywistości. Ale Ty, Drogi Czytelniku, możesz przecież do tej recenzji dopisać zdania kolejne. Bo to pewne, że wiele zawartych tu opowieści z przeszłości i gruntownych przemyśleń na temat rodziny, relacji międzyludzkich, nauki i Boga skłoni Cię do refleksji. Czytaj tak śmiało, jak śmiało pisze o sobie, swoich słabościach i zwycięstwach odważny autor.
Sposoby zarabiania pieniędzy na nieruchomościach bez pieniędzy, z małym wkładem i większym kapitałem. Nieważne, na jakim etapie finansowym się znajdujesz, pokażę Ci, że możesz po przeczytaniu tej lektury zarobić tyle, aby uwolnić się od etatu i zająć się swoim biznesem. Pokażę Ci moje możliwości na zarabianie pieniędzy. Zanim zacznę, chciałbym Ci serdecznie podziękować za zakup, cieszę się, że znalazło się w Twoim życiu miejsce na książki. Kto czyta, ten żyje wielokrotnie. Zanim przejdę do konkretów, mam parę ciekawostek jakie z czytania wynosimy. Otóż czytanie poprawia pamięć, pogłębia wiedzę, inspiruje i kształtuje osobowość oraz jest dobrym sposobem na redukcję stresu. Ta książka przeniesie Cię w świat nieruchomości, pokaże Ci życie inwestora, a także to, w jaki sposób zaczynałem, i to, jak Ty możesz wykorzystać już wydeptaną ścieżkę metod i działań.W PRZYGOTOWANIU KOLEJNA KSIĄŻKA AUTORA PT. "IMPERIUM NIERUCHOMOŚCI"
Zbigniew Antoni Kędzierski - mieszka w Szczecinie, gdzie ukończył studia w Wyższej Szkole Morskiej. Zarówno podczas wieloletniej pracy na wielorakich statkach pod różnymi banderami, na których pracował jako chief engineer, jak i podczas prywatnych podróży zwiedził niemal cały świat. Mieszkał też w Niemczech, Hiszpanii i Bułgarii, ale zawsze wracał do swojego Szczecina. Zna cztery języki obce: angielski, niemiecki, hiszpański i rosyjski.Bywają opowieści, w które trudno czasem uwierzyć, choć historia, którą chcę opowiedzieć, miała się wydarzyć w rzeczywistości. Do dziś nie wiem, co o niej myśleć. Usłyszałem ją od przypadkowo poznanego mężczyzny. Miał na imię Martin i jest on bohaterem zdarzeń opisywanych w tej książce. Zdarzeń momentami tak nieprawdopodobnych, niesamowitych i dziwnych, jakby były wytworem wyobraźni chorego umysłowo człowieka. Wiele faktów zdawało się jednak prawdopodobnych, inne bez wątpienia były prawdziwe, a Martin opowiadał o nich bardzo przekonywająco. Słuchając go, ani przez chwilę nie miałem wątpliwości, że on to wszystko rzeczywiście przeżył. (...)Nie wiem, czy ktokolwiek oprócz mnie zechce jeszcze w tę historię uwierzyć. Wiem jednak, że moim obowiązkiem jest się nią z Państwem podzielić. Szczególnie po wyjeździe Martina i jego ostatniej pozostawionej dla mnie wiadomości.(fragment z "Od Autora")
Niezwykła przyjaźń dwóch aktorek. Dojrzałych, mądrych, wrażliwych. W tle ich rodziny i osoby drugiego planu zmagające się nie tylko z codziennością, lecz także z niespodziewanymi wydarzeniami. Oczekiwanie na miłość, rozczarowanie, szczęście...Są i mężczyźni... Jeden wspaniały z nieuzasadnioną niską samooceną, inny, który nosi w sobie cierń pamięci zdrady. Snob uważający, że wszystko może mieć za pieniądze. Nastolatek, który dzięki młodzieńczej miłości zakończy wojnę z matką. Bezdomny z wdziękiem i bezpańskim psem, obaj przygarnięci przez czułą kobietę.Jest w tej powieści przyjaźń, miłość, potrzeba bliskości, ból. Ale jest też wielka siła kobieca, która po zadanym przez los ciosie każe się podnieść i iść dalej wyznaczoną drogą. I sięgnąć po zrealizowanie dawnego marzenia.Wanda Majer-Pietraszak - aktorka, autorka powieści: "Czy pani jest żoną tego aktora...?!", "Kwitnący krzew tamaryszku", "Dom i dalekie ścieżki", "Cztery pory roku Heleny Horn", "Srebrny Widelec", "Pejzaż nocnych rozmów" oraz kilku tomików wierszy, słuchowisk radiowych i tekstów piosenek. Współautorka serialu TV "Siedlisko". Mieszka z mężem pod Warszawą.
Ilona Dąbrowska jako matka trzech synów, których wychowuję od wielu lat sama i z których jestem bardzo dumna, mam ogromne pole do popisu w wymyślaniu bajek. Obserwowanie chłopców, możliwość uczestniczenia w ich problemach i radościach pozwalają mi tworzyć opowiadania magiczne, nierzadko nawiązujące do naszego życia. Do napisania tej bajki przyczynił się mój najmłodszy syn, który bał się ciemności i notorycznie gubił skarpetki. To on wykonał kilka ilustracji i pomógł mi zwizualizować postać sympatycznego stworka.Bohaterem książki jest chłopczyk o imieniu Krzyś. W codziennej pogoni dorosłych czuje się bardzo samotny, do dnia, w którym w jego pokoju pojawia się Nochalek. Kim jest i skąd przybył?Uchylę Wam rąbka tajemnicy - pod łóżkami dzieci znajduje się przejście do Magicznej Krainy pełnej dobrodusznych i towarzyskich stworków, a w ciemnościach kryją się tajemnicze istoty, które doskonale znają odpowiedź na pytanie: Gdzie się podziały zagubione skarpetki?
Honorata Szlęzak (ur. 1996) - socjolog kultury, mediów i zmian społecznych; filmoznawca. Autorka tekstów, twórczyni niebanalnych ścieżek muzycznych. Od wczesnej młodości bacznie obserwuje rzeczywistość. Pasjonuje się człowiekiem i jego miejscem w społeczeństwie. Jest specjalistką w zakresie problematyki wykluczenia społecznego. "Skaza" jest debiutem literackim autorki.Skaza jest w każdym z nas, niezależnie od wieku i płci... Siedzi w nas głęboko i daje o sobie znać w najmniej oczekiwanych momentach życia. Uwiera nas, dusi i nie pozwala normalnie funkcjonować."Skaza" to opowieść wielowymiarowa, której bohaterami są młodzi ludzie zagubieni i okaleczeni przez życie, poszukujący w codziennych kontaktach międzyludzkich odrobiny bliskości i zrozumienia. Postacie są ze sobą ściśle związane, przenikają się, a łączy je skaza. Egzystencja na tym świecie jest trudna.Do życia potrzebujemy drugiego człowieka i tęsknimy za miłością. Ona jest gwarantem człowieczeństwa. Czy bohaterowie książki mają szansę na odnalezienie miłości?
Tomik ""Guliwer"" przedstawia świat walki zobsesją CZASU iPRZEMIJANIA iwłaśnie te dwa słowa są podstawą do refleksji, choćby na przykładzie idei chrześcijańskich, które, bez względu na głoszone przekonania, są głęboko zakorzenione wnaszej kulturze. Czytając prezentowane utwory, spójrzmy na nie jak na obrazy, które dostarczają nam odczuć nie zawsze pozytywnych. Ijeśli przez dzień czy przez kilka chwil czytelnik pomyśli ojakimś utworze, zastanowi się nad własnymi doznaniamito mój cel będzie osiągnięty.J. J. CH.
Adam Dzierżanowski, ur. w1967 r.wTomaszowie Mazowieckim. W1995 r.ukończył Papieską Akademię Teologiczną wKrakowie. Obecnie mieszka i pracuje w Łodzi.""Antosia, Amber, Ariel iich przygody"" to zbiór opowiadań tworzących jedną całość. Ukazuje perypetie zżycia trzech kociąt iich opiekuna. Łączą ich wspólne więzy przyjaźni izdolność porozumiewania się za pomocą ludzkiej mowy. Wkażdym zepizodów przeżywają inne przygody, które kończą się dobrze izawsze można wyciągnąć znich jakiś morał.Książka bawi, uczy iwzrusza. Umacnia więź przyjaźni, uczy wspólnego życia, dzielenia się troskami iradościami dnia codziennego. Może być doskonałym rozwiązaniem dla rodziców idzieci na spędzenie wspólnych wieczorów. Świetnie też nadaje się do wykorzystania podczas zajęć edukacyjnych iwychowawczych.
Moje opowiadania przedstawiają dzieciństwo na wsi, a później okres szkoły podstawowej, gdy tyle samo czasu spędzałem w mieszkaniu co na podwórku, tam mogłem sobie pozwolić (i pozwalałem) na więcej wolności. Potem liceum na Szwederowie w Bydgoszczy.Rodzice mieszkali w jednopokojowym mieszkaniu. Po 1956 roku, w ramach odwilży nastąpiły zmiany, matka zajęła się krawiectwem, a nasz pokój przedzielono parawanem, z jednej strony mieszkanie, z drugiej sklep meblowy, oczywiście prywaciarski. Tym sposobem mieszkanie było bez okna, ale były z tego pieniądze na szkołę i studia. Było biednie, ale ja tego zupełnie nie czułem z wyjątkami wszędzie było biednie (czuje się przez różnicę).Rodzice żyli zgodnie, Jezusie, Maryjo, Józefie Święty, to fundament szczęśliwego dzieciństwa i młodości.Myślę, że znacznie lepszą inwestycją niż pomnik na cmentarzu jest zapisanie, jak było, to taki pomnik ze słowa.Sądzę, że moje wspomnienia są opisane z dowcipem. Czy występuję tu w roli klauna lub głupka? Trochę tak, dziecko z natury rzeczy mało co wie, to normalne. Ale jest też zupełnie inaczej, ile mojej fantazji, ile pomysłów?Moje opowiadania bazują na realu i starałem się być uczciwy w opisie, ale niekiedy trzeba zdarzenia podrasować, by były smaczniejsze. Jak w kuchni, dodać przypraw, przecież nie je się na surowo.Piszę o rodzicach, dużej trzypokoleniowej rodzinie, o sąsiadach, kolegach z podwórka, o żużlu, kościele i szkole.Nie opierałem się na literackich wzorach. Gdybym miał wymienić mojego idola, byłby nim Michaił Zoszczenko pisze o głupich ludziach, głupich sytuacjach, a ile w tym humoru, ile mądrości.Żona mówi, że opowiadania jej się podobają, ale nie mają targetu (publiczności docelowej). Ona zawsze narzeka...
Rapsodia hormonów 2050"" to zabawna powieść napisana przez dwójkę przyszłych małżonków, a potem dynamicznie ukończona przez żonę, która w powieści poszukuje odpowiedzi na pytania dotyczące ludzkiej egzystencji:1. Dlaczego niektórzy mężczyźni nie chcą być kobietami, a nawet nie powinni, lecz jednak się nimi stają?2. Co się dzieje, kiedy zabraknie testosteronu?3. Czy lepiej być mężczyzną, czy kobietą? I kiedy?4. Czy inwazja Wenusjan jest dobra dla rozwoju człowieka?5. Czy niedźwiedzie polarne mają rację?6. Czy nauczycielowi wolno przeżywać traumę szkolną, czy może dotyczy ona ludzi, którzy nie powinni zostać nauczycielami? Czy są to przypadki odosobnione w latach 50. XXI wieku, czy pospolite?7. Kiedy ludzie przestaną być nauczycielami i czy kiedykolwiek?
Uwarunkowania naszego życia"" wskazują, jak wiele zachowań ludzkich, wydarzeń i podejmowanych decyzji wpływa na nasze życie, na kształtowanie się naszej świadomości, postrzeganie zachodzących zjawisk i na to, kim w efekcie się stajemy.Zrzuty dwóch kaskad odczułem bardzo boleśnie, bo spowodowane były wydarzeniami wywołanymi przez bliskie osoby i falami zachodzących zmian historycznych. Za każdym razem znalazłem się w nowej rzeczywistości. Te wydarzenia kształtowały nasze osobowości niejako ""ab ovo"", a życie najczęściej jawiło się w najbardziej bolesnej postaci.Przeszłości nie zdołam zmienić, chociaż każdego dnia usiłowałem to zrobić, ale przeszłość ukształtowała nam to, co przeżywamy obecnie.Moje odczucia jako ojca i jednocześnie autora skłoniły mnie, bym wskazał czytelnikom, jaki wpływ na więzy rodzinne w konkretnym przypadku miał układ sił gospodarczo-politycznych. Wysiłki ojca, by tworzyć wymierne dobra, okazały się daremne, a zdolności syna w zakresie architektury zostały zaprzepaszczone przez życzliwych sąsiadów, do których syn uciekł, poprzez sprowadzenie go do wykwalifikowanego robotnika budowlanego i dostarczyciela środków utrzymania niemieckiej Frau. Wszyscy Polacy, którzy nie stali się Niemcami, tylko polskimi emigrantami, otrzymali jedynie syty posiłek, a dziś tęsknią za rodzinną polską atmosferą. Dostatek dnia codziennego nie zastąpi tego, co dziś wykazują Ukraińcy. Oprócz wartości materialnych istnieją też wartości duchowe i patriotyczne.M. Majczak
Gdyby życie nasze było w zmowie z alkoholem, nikt nie wyszedłby na tej zmowie jak pracownik na budowie, który wciąż buduje domy, by w nich mogły zamieszkać nasze rodziny, nasze dzieci, nasze żony, by rodzinne życie w domach trwało i o nas nigdy nie zapomniało. Bo rodzina to podstawa, gdy się idzie do ołtarza i przysięga na swe życie, że po pijaku nie będziemy prowadzić rodziny. Bo alkohol to udręka, z nim musimy się uporać sami, jak i z pijących zasadami. A w ogóle lub w szczególe nie wiążmy się, by drugim zatruwać i rozkopywać życie, bo gdy miłość wchodzi w grę, to musimy wybrać drogę, która będzie w miarę prosta, nie pod górę, z której stoczyć się możemy, a wraz z nami nasza rodzina. Gdy nie mamy silnej woli i nie radzimy sobie z alkoholem. Adam Borowiecki?– ur. 15 września 1968 r. w Zawierciu. Mieszka w Łazach.
Arkadiusz Wojnarowski – absolwent podyplomowych studiów producenckich w Szkole Filmowej w Łodzi, doktor w dziedzinie nauk humanistycznych, wykładowca zarówno produkcji i koprodukcji filmowej, jak i scenariopisarstwa, prawnik i producent filmowy ("Droga na drugą stronę", "Bella Mia"). W 2009 r. opublikował "Prawne i finansowe podstawy europejskiej koprodukcji filmowej". W tomie zbiorowym "Kultura produkcji filmowej: teorie, badania, praktyki" pod red. Artura Majera i Tadeusza Szczepańskiego (2019) ukazał się jego tekst "Prace nad scenariuszem filmowym w ramach działań produkcyjnych filmu". Autor jest członkiem Europejskiej Akademii Filmowej i Stowarzyszenia Filmowców Polskich, a także fundatorem (2002) i prezesem Dolnośląskiego Zespołu Filmowego. Nie powinien umykać naszej uwadze fakt, że w tak kosztowym przedsięwzięciu, jakim jest produkcja filmowa, scenariusz jest twórczą pracą, która wymaga konkretnego finansowego wsparcia i jest przedmiotem obiegu rynkowego. Publikacja Arkadiusza Wojnarowskiego, teoretyka i praktyka produkcji filmowej, w ten właśnie sposób ujmuje zagadnienie i stanowi kompendium wiedzy na temat rynku scenariuszy filmowych w Polsce i źródeł ich finansowania […]. Autor koncentruje się na scenariuszu jako tekście o charakterze przyliterackim, a zarazem użytkowym?– przeznaczonym do produkcji filmowej […]. Bada go w sieci zależności instytucjonalnych, w świetle scenariopisarskiej tradycji, współczesnych konwencji […], scenariopisarskich specjalności zawodowych i możliwości dofinansowania. Przekierował wektor zainteresowania wiedzy o scenariopisarstwie z twórczego aspektu scenariusza, który jest głównym przedmiotem licznych podręczników i opowieści branżowych, na jego praktyczny aspekt, który staje się punktem wyjścia w finansowaniu projektu filmowego i poszukiwaniu partnerów do tego przedsięwzięcia […]. Autor dzieli się z czytelnikiem wnioskami płynącymi z pracy dydaktycznej oraz z obserwacji aktywności scenariopisarskiej reżyserów?– debiutantów. Można od niego dowiedzieć się, jakie błędy popełniają najczęściej osoby początkujące w pisaniu scenariusza oryginalnego lub adaptacji prozy czy dramatu. Ponadto ile osób uczestniczy w tym procesie, zanim scenariusz zyska kształt akceptowany przez producenta i reżysera. dr hab. Monika Talarczyk, PWSFTviT im. L. Schillera w Łodzi
66(6) przypadków Kopciucha"" jest socjologiczno-filozoficzną rozprawą autorki dotyczącą uzależnień (wszelkiego rodzaju) i konsekwencji z tym związanych. Książka skonstruowana jest z artykułów-opowiadań o Kopciuchu, okraszonych krótkimi sarkastycznymi wierszami znanych pisarzy i artystów. Zawartość jest pełna scen i słów, których większość z czytelników nigdy nie doświadczyła ani sobie nie wyobrażała.
Po długim okresie niepokoju i konfliktów w królestwie Zoevy nareszcie wszystko się ułożyło... Ale czy na pewno? Nagle z niewyjaśnionych przyczyn znikają gwiazdy i diametralnie zmienia się klimat. Czy jest możliwość zapobieżenia zbliżającej się katastrofie? Zoeva zostaje nieoczekiwanie wysłana na misję, podczas której musi rozwiązać tajemniczą zagadkę. W trakcie swojej wyprawy dziewczyna przeżywa wiele przygód, które prowadzą ją do zaginionej krainy, gdzie udaje jej się poznać odpowiedzi na dotychczas zadawane pytania to właśnie tam dowiaduje się, kim tak naprawdę jest. Zoeva zawsze jest blisko celu, lecz tym razem celem, do którego zmierza świat, jest zupełna zagłada...Czy los uda się odwrócić? Czy Zoevie uda się wyprzedzić przyszłość?Patrycja Gilner nastoletnia pisarka, która w wieku piętnastu lat zadebiutowała w świecie literatury powieścią fantastyczną ""Siedem zdań"".Autorka ponownie wprowadza nas w tajemniczy świat przygód, emocji, intryg i nietuzinkowych perypetii, które tworzą niezapomnianą i pełną atrakcji opowieść o dalszych losach bohaterów.
Anna Dąbrowska – trener rozwoju osobistego oraz dyplomowana coach i mentor. Ukończyła studia na kierunku finanse i rachunkowość oraz coaching w biznesie. Posiada ponad 20-letni staż zawodowy, a swoją wiedzę i doświadczenie nieustannie wzbogaca poprzez udział w licznych kursach i szkoleniach, m.in. kurs MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction) – redukcja stresu poprzez praktykę uważności wg metody dra Jona Kabata-Zinna. Uczy, jak pracować ze stresem za pomocą technik relaksacyjnych, jak zarządzać emocjami w ciele i umyśle oraz jak uwalniać napięcia z ciała poprzez pracę z oddechem. Wplata mindfulness w praktykę coachingową z doskonałymi rezultatami. Miłośniczka medytacji oraz kotów. Inspiracją do napisania tej książki była moja droga rozwoju osobistego, którą rozpoczęłam, aby uwolnić umysł od natrętnych myśli i od tworzenia dialogów z własnym ego, oraz ogromna chęć życia w zgodzie ze swoimi wartościami. Życie w dobrostanie wydawało mi się czymś zupełnie nieosiągalnym, postanowiłam jednak spróbować zawalczyć o siebie i o lepszą drugą połowę życia, w którą weszłam niedawno. To nie jest poradnik. Dowiesz się tutaj, co zrobiłam, aby żyć w poczuciu szczęścia, wdzięczności i zaufania do siebie. Przeczytasz, nad jakimi rzeczami pracowałam, aby dziś cieszyć się życiem bez poczucia krzywdy i kreowania czarnych myśli na każdym kroku. Włożyłam bardzo dużo uwagi, cierpliwości oraz wysiłku, aby zbudować swój wewnętrzny spokój i pokochać siebie, teraz pomogę w tym Tobie. Przeczytasz tutaj moje historie, okraszone łzami i emocjami, oraz zapoznasz się z ćwiczeniami, które wykorzystuję w pracy z klientami. Bardzo pragnę, aby moje doświadczenia były dla Ciebie inspiracją do ruszenia z miejsca, do podjęcia kroku ku pięknej drodze do zmiany. Dzięki tej książce pomogę Ci wykształcić nowe i dobre nawyki, pokażę, jak pracować z niezdrowymi przekonaniami, oraz udowodnię Ci, że jesteś cudem. Zaufaj mi, masz ogromne zasoby do tego, aby żyć pięknie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?